dziwny kot na cmentarzu

Zobaczyli na cmentarzu czarną bestię. Mieszkańcy wioski są przerażeni

Trudno wyobrazić sobie bardziej stresującą i przerażającą chwilę. W czasie wizyty na cmentarzu dostrzegamy nagle czarny, wielki kształt przesuwający się pomiędzy nieodległymi nagrobkami. To właśnie spotkało pewną kobietę i jej syna z hrabstwa Worcestershire w Angilii.

Matka z synem wybrali się na spacer. Dotarli do kościoła w miejscowości Powick, przy którym znajduje się niewielki cmentarz. W pewnym momencie dostrzegli dziwny kształt przemieszczający się między nagrobkami. Był za wielki na kota, ale za mały na np. pumę lub innego kotowatego. Postanowili go nagrać.

 

ZOBACZ TEŻ: Mogła być stateczną lekarką, zamiast tego wybrała karierę w filmach dla dorosłych. Teraz tłumaczy dlaczego

 

 

 

Na mieszkańców okolicy padł blady strach. Tajemnicze zwierzę otrzymało już imię: „Puma z Powick”, choć jak już orzekli eksperci, pumą na pewno nie jest. W tym czasie syn pewnej 45-latki z tej okolicy spotkał zwierzę jeszcze raz.

 

Siedziało oparte o belę siana na jednym z pól. Świadek zidentyfikował je jako żbika. Eksperci nie są tego aż tak pewni i uważają, że zwierzę może być hybrydą międzygatunkową. Dopóki stworzenie nie podchodzi do ludzi, nikt nie zamierza reagować. Jednak jego pewność siebie w poruszaniu się po zaludnionych okolicach w biały dzień może budzić słuszny niepokój.

 

A może ta istota to jeszcze coś innego, bardziej przerażającego? Być może kolejne dni i tygodnie pozwolą rozwikłać zagadkę „Pumy z Powick”.

 

fakt.pl/ foto: youtube/ screenshot

Tajlnadii

Niemka kochająca podróże udała się do Tajlandii. NIE SPODZIEWAŁA SIĘ, ŻE CZEKA TAM NA NIĄ ŚMIERĆ

Gdyby tak cofnąć się o jakieś 20 lat wstecz, to zauważylibyśmy, że podróże nie były tak powszechne. Teraz możemy praktycznie udać się w każdy zakątek świata – jeżeli tylko mamy pieniądze. Ta niemiecka turystka udała się do Tajlandii, aby przeżyć wakacje swojego życia. Niestety, wszystko skończyło się tragicznie. Kobieta została zgwałcona, a następnie zamordowana.

Ciało 26-letniej turystki znaleziono w Ko Sichang. Wyspa leży w Zatoce Tajlandzkiej około 75 kilometrów od Bangkoku. Miała ona tam przeżyć wakacje swojego życia. Kochała podróże od zawsze i nie spodziewała się, że ta będzie jej ostatnią. „Focus” informuje, że zwłoki były przykryte kamieniami a trafił na nie inny podróżnik – znaleziono je w niedzielę. Niemka wynajęła sobie skuter aby zwiedzić wszystkie ciekawe miejsca na wyspie. Ostatni raz widziano ją jak dokonywała transakcji, kilka godzin później już nie żyła. Wiadomo już, kto zamordował kobietę Sprawca jest znany na wyspie, zarabiał jako śmieciarz – powiedział Ungkul Sarakul, komendant policji na Ko Sichang, którego cytuje „The Straits Times”. Kobieta pochodził z Dolnej Saksonii i podróżowała sama, o tragedii poinformowano już jej rodzinę.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Kamery w szpitalu nagrały śmierć pacjenta. TO CO UCHWYCIŁY JEST PRZERAŻAJĄCE

Z jednej strony fajnie, że możemy podróżować gdzie chcemy, jeżeli tylko mamy na to środki finansowe. Z drugiej jednak trzeba pamiętać, żeby nie robić tego samemu, gdyż dzisiejszy świat jest bardzo niebezpieczny i nie wiemy co może czekać na nas za rogiem. Szczególnie dotyczy do kobiet.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

szczątki

Ten lekarz to istny potwór. PRZECHOWYWAŁ SZCZĄTKI KOBIET PRZEZ TYLE LAT!

Historia jak z horroru. Nazistowski lekarz przechowywał szczątki kobiet przez 74 lata. W Berlinie zostanie pochowanych 300 próbek tkanek pobranych od ludzi zabitych przez nazistów i przechowywanych przez berlińskiego lekarza. Próbki zostały odkryte w 2016 roku na terenie posiadłości profesora anatomii Hermanna Stieve’a z Uniwersytetu Berlińskiego. To właśnie do niego przekazywano zwłoki ciał niemieckich antynazistów, które poddawał sekcji.

Ciała niektórych zamordowanych lekarz otrzymywał zaledwie kilka minut po tym jak zabijano je w więzieniu Plotzensee. Postać strasznego lekarza jest niczym z horroru. Przeprowadzał on badania głównie na zwłokach kobiet. Po tym jak wszystkie je już wykonał, kremował je lub grzebał zazwyczaj w masowych grobach. Próbki tkanek, w większości mające długość poniżej jednego milimetra, znaleziono w małym czarnym pudełku – informuje Bild am Sonntag. Lekarz próbował ukrywać zarówno szczątki jak i całą masę zbrodni nazistów. Stieve zmarł na udar w 1952 roku. Miał on swojego kierowce – przywoził mu ciała z więzienia. Głównie interesowały go ciała młodych kobiet, ponieważ skupiał swoje badania nad menstruacją. Przeprowadził sekcję m. in. 13 z 18 kobiet, którym naziści ścięli głowę za współpracę z Czerwoną Orkiestrą (siatka połączona z wywiadem ZSRR).

 

ZOBACZ:[WIDEO] Kamery w szpitalu nagrały śmierć pacjenta. TO CO UCHWYCIŁY JEST PRZERAŻAJĄCE

Aż ciarki człowieka przechodzą, gdy czyta się o takich bestiach. Ludzie przeżyli ciężkie, mordercze czasy. Powinniśmy bardziej doceniać to, że mamy choć taki pokój na świecie, jaki panuje teraz…

źródło: o2.pl fot. youtube.com

Meksyku

Polak BRUTALNIE zamordowany w Meksyku. CIĘŻKO UWIERZYĆ W TO CO ZROBILI Z JEGO…

Podróże to jedne z najpiękniejszych rzeczy jakie mogą człowieka spotkać w życiu. Niestety, są również bardzo niebezpieczne, szczególnie w dzisiejszych czasach. Przekonał się o tym polski podróżnik, który został bestialsko zamordowany w Meksyku. Krzysztof Chmielewski, bo to o nim mowa, przed śmiercią był torturowany. Jego siostra Izabela Schmidke wybrała się do Meksyku z dziennikarzami Superwizjera.

Jak donosi Super Express, Krzysztof Chmielewski został zamordowany w połowie 2018 roku. Odbywał wtedy podróż z Kanady do Argentyny. Początkowo informowano o tym, że uległ nieszczęśliwemu wypadkowi. Szybko jednak się okazało, że prawda jest zgoła inna. Został zamordowany w Meksyku. Wszystko wyszło na jaw po odnalezieniu zwłok Niemca Holgera Franza Hagenbuscha, który przez jakiś czas podróżował wraz z Krzysztofem. Siostra zamordowanego Izabela Schmidke od początku czuła, że coś jest nie tak. Pochowano go bez niczyjej zgody, a władze sprawę chciały zamieść pod dywan. Wiadomo, że był on bestialsko torturowany. Na zdjęciach, które zrobiono podczas oględzin tuż przed pierwszym pochówkiem widać nacięcie przez które wyrwano mu serce. Chmielewski miał również odrąbaną głowę a w czaszce widoczny był ślad po kuli. Pochowano go… 2 godziny po odnalezieniu zwłok. To właśnie zaniepokoiło panią Izabelę. Zarówno Polak, jak i Niemiec mieli zostać ofiarami karteli narkotykowych. Ich podróż prowadziła przez tereny, gdzie są plantacje opium. Podejrzewa się, że mogli zobaczyć coś, czego nie powinni. Gdy reporterzy zbierali informacje, zostali otoczeni przez policję z karabinami. Na rozkaz prokuratury musieli zakończyć podróż w poszukiwaniu prawdy i wrócić do hotelu – pisze Super Express. Ciało 37-latka udało się jednak przetransportować do Polski.

 

ZOBACZ:Podczas kolejnej randki oznajmił jej, że z nią zrywa! Krwiożercza dziewczyna odgryzła mu (…)!

 

Uprawiali swoją pasję, którą były podróże. Pech chciał, że natrafili na bardzo złych ludzi i znaleźli się w niewłaściwym miejscu. Jak wiemy, meksykańskie gangi należą do jednych z najgroźniejszych i bezwzględnych na całym świecie.

źródło: se.pl fot. screenshot

rekina

[WIDEO] Bestia z wody próbowała zjeść… rekina! Nikt nie wie CO TO MOGŁO BYĆ

W środowisku morskim żyje wiele stworzeń o których nawet nie mamy pojęcia. Na tym filmie olbrzymie monstrum dosłownie zeżarło rekina. Wiemy dobrze, jak wielkie jest to zwierzę. Potrzeba na prawdę mocno rozwiniętego organizmu do wygrania z nim walki. Tutaj o walce nawet nie było mowy. Po prostu to coś podpłynęło jak po swoje i po wszystkim. Co to mogło być? Przyznamy szczerze, że jesteśmy w szoku.

Macie jakieś pomysły na to monstrum? Chętnie poznamy Wasze zdanie. My nie mamy pojęcia co to mogło być. Przyznać jednak trzeba, że nagranie robi ogromne wrażenie. Nawet osoba, która to zarejestrowała była skonsternowana. Jeżeli coś w momencie zjada rekina, to aż ciężko w to uwierzyć…

ZOBACZ:[WIDEO] Wyszli na ryby tak jak w każdy inny dzień. NIE SPODZIEWALI SIĘ, ŻE WYŁOWIĄ Z RZEKI…

źródło fot. i wideo: youtube.com

krów

Zgwałcił 11 krów oraz nie płacił alimentów. DOWIEDZIAŁ SIĘ JAKA SPOTKA GO KARA

Od razu zaznaczamy, że nie jest to prima aprilisowy żart. Mężczyzna z Podkarpacia na prawdę zgwałcił 11 krów i uchylał się od płacenia alimentów. Janusz P. pod wpływem alkoholu wszedł do swojej obory. Zwyrodnialec postanowił wyżyć się na biednych zwierzętach. Butelką i drewnianym kołkiem ranił odbyty i narządy rodne krów i cielaczka. Właścicielka bydła zgłosiła sprawę na policję, twierdząc, że gość ranił jej 5 zwierząt.

Okazało się, że ucierpiały wszystkie 10 krów oraz cielaczek. Pięć z nich było w bardzo ciężkim stanie. Zwyrodnialec stanął przed Sądem Rejonowym w Przeworsku. Uznano go winnym znęcania się nad zwierzętami oraz postawiono mu drugi zarzut – niepłacenia alimentów. Mieszkańcy twierdzą, że Janusz P. to mężczyzna który nie para się żadną pracą. Często wystaje pod sklepami i prosi ludzi o drobne na piwo. Bramka na podwórko była otwarta, drzwi do stajni też. Jak poszedłem do krów to o mało nie dostałem zawału. Od razu zauważyłem jak te zwierzęta są zmęczone, jak zużyte! Takie wymięte! Jak podnosiłem im ogony ogarniało mnie przerażenie. Rany były okropne. Najgorsze to chyba u cielnej krowy. Nie wiem jakie żądze opętały tego łajdaka, ale żeby tak postępować z krowami, tak je zbezcześcić! Od raz zadzwoniłem na 997. Przyjechała policja i weterynarz, żeby opatrzyć krowy. Najpierw zgłosiłem, że „zgwałconych” było pięć, ale teraz jak już na spokojnie im się przyjrzałem, to widzę, że on musiał majstrować przy wszystkich jedenastu! Nie wiem jak to wpłynie na psychikę tych zwierząt. To dla kogoś może jest zabawne, jednak proszę uwierzyć straszną tragedię wyrządził tym krowom ten pijak – przytoczył „Super Express” słowa załamanego rolnika. Mężczyzna pójdzie na rok i dwa miesiące do więzienia.

 

ZOBACZ:Oto najpopularniejsze dania kuchni polskiej. KTÓRE Z NICH LUBICIE NAJBARDZIEJ? JAKIEGOŚ BRAKUJE?

Skąd na świecie biorą się tacy zwyrodnialcy? Co trzeba mieć w głowie, prócz jednej, wielkiej próżni, żeby dopuścić się takiego czynu?! Wyrok według nas jest zbyt niski.

źródło: se.pl fot. pixabay.com

zamurował, brata, brzuch, szaleniec, narkotyki, hełmży, dziecko, kanibalizm, zwyrodnialec, ucho, 2-letnią córkę, żywcem, tajniaków, sex shop

Mieli znaleźć u tego mężczyzny narkotyki. To co odkryli zwaliło ich z nóg

Policjanci dostali zgłoszenie o awanturze domowej. Gdy przyjechali na miejsce, zastali tam 24-letniego mężczyznę. Miał przy sobie marihuanę, więc śledczy stwierdzili, że przeszukają dom, aby sprawdzić czy przechowuje w nim narkotyki. Kontrolując piec dokonali makabrycznego odkrycia. Znajdowały się w nim… nadpalone zwłoki kilkumiesięcznego pieska.

Agresywny 24-latek miał wcześniej pokłócić się ze swoją dziewczyną. Kopał bez opamiętania jej kilkumiesięczną suczkę, aż ją zabił. Po wszystkim zwłoki szczeniaka postanowił wrzucić do pieca. Śledczy, którzy interweniowali na miejscu awantury, znaleźli przy nim marihuanę, więc stwierdzili, że przeszukają dom, gdyż mężczyzna mógł posiadać jeszcze inne narkotyki. To, co zobaczyli, przeszło ich najśmielsze oczekiwania. 24-letniej bestii z Raby Wyżnej w Małopolsce grozi za swoje czyny kara… 3 lat pozbawienia wolności.

 

ZOBACZ:Wiemy co myśli o zaginięciu Dawidka jasnowidz JACKOWSKI. Czy są jeszcze nadzieje?

 

Uważacie, że to odpowiednia wysokość kary za czyn którego się dopuścił mężczyzna? Według nas jest o wiele za niska…

źródło: o2.pl

fot. mat. prasowe

alzheimera

[WIDEO] Kobieta tak opiekowała się chorą na alzheimera. SZOKUJĄCE NAGRANIE!

Jeżeli jesteście bardzo wrażliwi na czyjąś krzywdę, to nie powinniście patrzeć na to nagranie. Widać na nim kobietę, która opiekuje się panią chorą na alzheimera. Jest to straszna choroba i ludzie pracujący z chorymi powinni być specjalnie przeszkoleni. Ta bezduszna „baba” jednak pokazała, że nie ma nic wspólnego z profesjonalną opieką. Powinna wylądować w więzieniu i spędzić w nim wszystkie swoje lata!

Patrząc na takie coś aż nam się kraje serce. Jak to możliwe, że tacy ludzie dopuszczani są do pracy z chorymi na alzheimera? Na szczęście w tej całej tragedii 94-letniej kobiety jest jeden plus. Jej córka wszystko nagrała, więc możemy się spodziewać, że bezduszna opiekunka dostała za to „nagrodę”. Uważajcie, bardzo mocne…

ZOBACZ:SZOKUJĄCE słowa o. RYDZYKA o ofiarach. KOPERTY muszą być…

źródło fot. i wideo: youtube.com

ciężarną , niemcami

Polak rozprawiał się z Niemcami. Okazało się, że zabił wiele osób

To, że Polacy nie przepadają za Niemcami nie jest żadną nowością. Wszystko przez przeszłość, a szczególnie II Wojnę Światową. Polski pielęgniarz okazał się być bestią dla naszych zachodnich sąsiadów. Miał opiekować się starymi, schorowanymi ludźmi, a zabijał ich bez opamiętania. Do tej pory Grzegorzowi W. z Jeleniej Góry udowodniono sześć morderstw oraz tyle samo prób ich dokonania.

Grzegorz W. pierwszy raz za chlebem wyjechał za granicę w 2008 roku. Zaczynał w Wielkiej Brytanii, gdzie opiekował się ludźmi, a później trafił do Niemiec. Z jego usług korzystali głównie emeryci. Okazało się, że często zmieniał on pracę. Polski pielęgniarz zazwyczaj znikał i uciekał od swoich obowiązków, kiedy jego podopieczni nieoczekiwanie trafiali do szpitala. Prokuratura ustaliła, że wstrzykiwał on swoim starszym ofiarom insulinę, która często doprowadzała do śmierci. Udało się udowodnić mu sześć zabójstwo, choć ofiar może być więcej. Tyle samo stwierdzono prób morderstw ze strony Grzegorza W. Zdaniem monachijskiej prokuratury głównym motywem jego działań były cele rabunkowe. Znaleziono u niego między innymi kartę kredytową jednej z ofiar, a sam przyznał się, że gdy widział zamożnego klienta, to przeszukiwał również jego dom. Możliwe, że swoje mordercze wędrówki robił też w Wielkiej Brytanii, lecz udowodniono mu póki co sprawy związane z Niemcami.

 

ZOBACZ:Oczekiwania niektórych polskich artystów są absurdalne. Nie mieści się w głowie, że musza mieć zapewnione…

 

Wstyd za to, że tak często słyszymy o haniebnych czynach naszych rodaków. Jak można być taką bestią, żeby zabić starszego człowieka – jakiegokolwiek człowieka…

źródło: se.pl fot. ilustracyjne