mąż, furia, żona furię

Mazowsze: mąż wrócił do domu i wpadł w furię. To co zrobił nie mieści się w głowie!

Sceny jak z horroru rozegrały się w Mościskach niedaleko Grodziska Mazowieckiego. 45-letni mężczyzna wrócił do domu pijany. Szybko rozpoczął awanturę z żoną, a potem wpadł w prawdziwą furię. 

45-latek zaczął krzyczeć na żonę i wyzywać ją. W końcu  wpadł w taką furię, że chwycił za butelkę z benzyną i oblał kobietę łatwopalną cieczą. Groził, że ją podpali. Na szczęście jego żona zdołała wezwać policję. Funkcjonariusze nie zwlekali i bardzo szybko przybyli na miejsce.

 

Pijany mąż nie zdecydował się na szczęście na podpalenie partnerki. Mundurowi raz-dwa go obezwładnili i zawieźli do aresztu. Okazało się, że w organizmie miał aż 2 promile alkoholu. Gdy wytrzeźwieje, zostaną mu postawione zarzuty.

 

 

 

ZOBACZ: Dzidno: matka nie dała mu pieniędzy, więc urządził jej dwugodzinne piekło. W mieszkaniu było pełno krwi!

 

 

Kobieta przyznała policjantom, że mąż bywał agresywny i wybuchowy już wcześniej. Jednak z powodu strachu nigdy nie wzywała pomocy. Dobrze, że tym razem przełamała się i nie doszło do tragedii.

 

se.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne

 

dzieci, mieszkanie, processąsiadkę, zmiażdżył, dożywocie, podpalił, skatował, torebce, kwasem, włamywacz, kanady, córeczki, gończymi, policjanci, policja, finał imprezy, śmierć, wina

Łódzkie: 19-latek pobił i PODPALIŁ dwa razy starszą konkubinę!

Prawdziwy horror przeżyła 36-letnia kobieta z powiatu piotrkowskiego. Jej 19-letni partner w sposób bestialski znęcał się nad nią. Ostatnio omal nie doszło do prawdziwego dramatu, bo furiat podpalił ją.

 

Opisywane zdarzenie miał miejsce 9 sierpnia, ale przez dwa tygodnie sterroryzowana ofiara trzymała je w tajemnicy. Pijany 19-latek, będący właścicielem domu i posesji w gminie Aleksandrów zaczął katować swoją partnerkę. Bił ją i kopał po całym ciele, a z czasem, zamiast się uspokajać stawał się coraz bardziej agresywny.

 

W pewnym momencie chwycił 36-latkę za włosy i wyciągnął na podwórko. Tam oblał ją benzyną i rzucił w nią zapaloną zapałką. Przez dwa tygodnie skatowana kobieta ukrywała się przed światem i nie korzystała z opieki lekarskiej. Dopiero po tym czasie policja dowiedziała się o sprawie. Początkowo ofiara wymyślała różne wersje wydarzeń, nie chcąc oskarżyć swojego oprawcy.

 

19-letni narwaniec został już zatrzymany i wtrącony do aresztu. Sąd zadecydował o 3-miesiącach więzienia dla niego. Prokurator oskarżył go usiłowanie zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Grozi mu co najmniej 12 lat, ale może też trafić za kratki dożywotnio.

 

Zastanawiamy się jak bardzo zastraszona była kobieta, że jej dramat mógł trwać tak długo. No i wreszcie – czy naprawdę nikt niczego nie widział i nie słyszał? Najważniejsze jednak, że niezrównoważony psychicznie sadysta jest już za kratkami!

 

wprost.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne

gwałcili 17-letnią dziewczynę przez miesiąc

HORROR trwał miesiąc: gwałcili, przypalali, bili i tatuowali 17-letnią dziewczynę! „Przeżyłam piekło”

Takie sytuacje zmuszają do refleksji na temat ludzkiej natury. Czy w ogóle możemy mówić o człowieczeństwie w wypadku osobników, którzy dopuścili się takiego bestialstwa? To co spotkało 17-letnią Khadiję z Maroka budzi grozę.

Dziewczyna udała się do miejscowości Oulad Ayad, gdzie chciała świętować ramadan wraz z ciotką i jej rodziną. Niestety, wpadła w oko grupie 13 zwyrodnialców, którzy postanowili okrutnie zabawić się z 17-letnią ofiarą.

 

Oni po prostu przyszli do mojego domu i siłą zaciągnęli mnie do samochodu. Wielokrotnie mnie gwałcili, przypalali moją skórę papierosami. Wypalili mi tatuaże ogniem

 

– opowiada dziewczyna.

 

Jej gehenna trwała miesiąc. Zwyrodnialcy pastwili się nad nią w najbrutalniejszy sposób. Tatuaże, które wykonali na jej ciele – swastyki, obraźliwe napisy i symbole – zostaną z nią do końca życia. Khadija próbowała uciekać, ale bezskutecznie.

 

Po każdej takiej nieudanej ucieczce byłam bita niemal do nieprzytomności. Potem na kilka dni zabierali mi wodę i jedzenie. Nie da się opisać piekła, które przeżyłam

 

Gdy dziewczyna wróciła do domu, jej rodzice nie chcieli informować policji! Jednak dzielna nastolatka postawiła na swoim i postanowiła doprowadzić do złapania wszystkich oprawców.

 

 To ja zgłosiłam całą sprawę na policję. Nie chcę milczeć, nie chcę, aby inna dziewczyna musiała przechodzić przez takie samo piekło. Domagam się sprawiedliwości,a oni muszą zapłacić za to, co mi zrobili. Moje życie już nigdy nie będzie takie samo. Dalej nie rozumiem, dlaczego właśnie ja stałam się ich ofiarą. Nie robiłam nikomu nic złego. Chodziłam do szkoły, spotykałam się z przyjaciółmi. Teraz boję się wyjść sama z domu, czuję lęk, kiedy muszę zostać sama w domu

 

Policja schwytała już 9 z 13 sprawców. To mężczyźni w wieku 18-27 lat. Jednak żadna kara przewidziana przez kodeks karny nie będzie odpowiednim zadośćuczynieniem za cierpienia Khadiji.

 

Przy tej okazji nie sposób nie zdać też jeszcze jednego pytania: ilu im podobnych dewiantów przepłynęło już do Europy jako uchodźcy?

zboczeniec, telefon, Policja, bezdomny, pożar, ogien,

Bielsko-Biała: 82-latek zrobił coś PRZERAŻAJĄCEGO, potem wyskoczył z 9. piętra!

Prawdziwy dramat rozegrał się w miniony piątek przy ulicy Goleszowskiej w Bielsku-Białej. 82-letni mężczyzna wyskoczył z okna mieszkania na 9 piętrze, zginął na miejscu. Jak się okazało, wcześniej zrobił coś strasznego.

 

Jak się okazało, staruszek przed samobójstwem zaatakował młotkiem swoją 81-letnią żonę i jej 71-letnią siostrę. 71-latka uciekła z mieszkania i zaalarmowała sąsiadów, którzy wezwali pomoc.

 

Mniej szczęścia miała żona samobójcy. Została bardzo dotkliwie pobita, ratownicy musieli ją reanimować. W ciężkim stanie znajduje się w szpitalu.

 

Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia. Wszystko wskazuje na to, że tak dramatyczne wydarzenia to tylko finał długo trwającej przemocy. Rodzina miała być objęta tzw. Niebieską Kartą. 82-latek podobno znęcał się psychicznie nad swoją żoną.

 

W dniu tragedii mieszkanie odwiedzał dzielnicowy, ale kobiety miały mu powiedzieć, że zachowanie mężczyzny uległo poprawie. Jak widać płonne były to nadzieje.

 

fakt.pl/ foto screenshot

Francuski KSIĄDZ spoliczkował malutkie DZIECKO! Reakcja RODZICÓW zaskoczyła WSZYSTKICH! Zobacz KONTROWERSYJNE nagranie! (video)

Ksiądz to namiestnik Boga na Ziemi. A przynajmniej tak by się mogło wydawać, że kapłan będzie reprezentował wysokie wartości moralne. 

 

Niestety wiele sytuacji przekonuje nas, że jest inaczej, a księża to ludzie tak jak inni – ze swoimi wadami czy nawet spaczeniami.

 

Weźmy choćby i to nagranie z francuskiego kościoła. Przy chrzcielnicy stoi ksiądz oraz rodzice z malutkim dzieckiem, które najprawdopodobniej własnie zostało ochrzczone.

Maluch płacze i płacze. Stary ksiądz najpierw próbuje go uspokoić, ale szybko traci cierpliwość i uderza dziecko w twarz.

 

Co na to rodzice? Reakcja zaskakuje, bo… matka właściwie nic nie robi. Lekko tylko próbuje wyrwać dziecko z uchwytu księdza. Jakaś kobieta z boku chce stonować duchownego, ale on nie reaguje. W końcu ojciec zabiera malucha od kapłana.

 

Ta sytuacja pokazuje, jak duży jest jeszcze autorytet duchowieństwa i przez to także, jak duże jest przyzwolenie nawet na nieprawidłowe zachowania.

 

W komentarzach pod filmikiem pojawiają się opinie, że ksiądz to sadysta, że zapewne Jezus się martwi widząc coś takiego oraz, że trzeba się modlić o kościół katolicki.

 

Zobacz kontrowersyjne nagranie:

fot. screen you tube

nożownika, atak, nożownik zabrze policja

Sceny jak z GTA w Radomiu: SZALONY NOŻOWNIK atakował przypadkowych ludzi w ich mieszkaniach!

W nocy w Radomiu działy się dantejskie sceny. 43-letni nożownik wdzierał się do przypadkowych mieszkań i atakował niewinnych domowników i przechodniów.
Następnie urządził sobie rajd ulicami miasta, a zatrzymany przez policję… zmarł.

Policja i prokuratura wydały oficjalny komunikat dotyczący wydarzeń tej nocy. 43-letni nożownik najpierw wtargnął do mieszkania zajmowanego przez swoją konkubinę, którą dotkliwie pobił.

 

Następnie dostał się do przypadkowego mieszkania na osiedlu Idalin, gdzie nożem zaatakował 34-letniego mężczyznę. Ten ratował się ucieczką przez okno na 1. piętrze.

 

Nożownik chwycił kluczyki leżące w domu i postanowił odjechać samochodem zaatakowanego mężczyzny. Dotarł do centrum miasta, gdzie wszedł od jednego z budynków i wyważył drzwi do mieszkania zajmowanego przez 75-letniego mężczyznę. Poważnie ranił go nożem w brzuch i uciekł.

 

Po drodze natknął się na klatce schodowej na jeszcze jednego mężczyznę, którego ranił nożem w rękę.

 

Wsiadł z powrotem do auta i w rejonie dworca PKP usiłował potrącić mężczyznę siedzącego na przystanku. Zniszczył wiatę przystankową, a następnie, w ślad za uciekającą ofiarą… przejechał samochodem przez sklep zlokalizowany w budynku stacji benzynowej, powodując znaczne szkody!

 

Policjanci wysłani na poszukiwanie brutalnego napastnika natknęli się na niego i udało im się go zatrzymać i obezwładnić. Wtedy jednak mężczyzna, wcześniej agresywny i bardzo zdeterminowany, zaczął tracić przytomność. Podjęta, najpierw przez policjantów, a potem ratowników, akcja reanimacyjna nie przyniosła rezultatu.

 

Prokuratura zleciła badania toksykologiczne i sekcję zwłok mężczyzny. Czynności te mają wyjaśnić, czy w momencie popełniania przestępstw znajdował się pod wpływem środków psychoaktywnych. Wydaje się, że taka doza agresji musiała być wspomagana jakimiś środkami!

 

echodnia.eu

auto

Będzin: zwabił do domu nastolatkę, upił i ZGWAŁCIŁ. We wszystkim pomagała mu konkubina!

Mrożąca krew w żyłach zbrodnia wydarzyła się w Będzinie. 26-letni mężczyzna z pełnym wsparciem i pomocą swojej 30-letniej konkubiny zwabił do domu nastoletnią dziewczynę. Następnie upił ją i zgwałcił. Grozi mu nawet 12 lat więzienia.

 

Mężczyzna znał wcześniej dziewczynę. Do mieszkania zwabił ją pod pozorem wyjaśnienia konfliktu, który istniał między nimi. Gdy nastolatka przystała na propozycję, zaczął częstować ją alkoholem. Kolejka za kolejką, doprowadziły ją do stanu odurzenia. Dziewczyna upiła się do nieprzytomności.

 

Wtedy 26-latek wdrożył w życie drugą część swojego planu i zgwałcił nastolatkę. We wszystkim pomagała mu jego konkubina!

 

Sprawa szybko wyszła na jaw, bo już następnego dnia policja zapukała do jego drzwi i zatrzymała go. Sąd zadecydował o trzymiesięcznym areszcie, czyli do procesu zwyrodnialec na pewno nie wyjdzie na wolność. Zarzuty usłyszy także jego 30-letnia partnerka, która nie tylko nie powstrzymała go, ale pomogła w realizacji chorego planu.

 

fakt.pl 

foka, foki

ROZPRUŁ JEJ BRZUCH i wrzucił do morza. Kolejna martwa foka odnaleziona nad polskim wybrzeżem. Kim jest tajemniczy morderca?

To nie pierwszy tego typu przypadek nad Bałtykiem. Pod koniec maja na plaży w Gdyni turyści natrafili na dwie martwe foki, uduszone i obciążone cegłami. Trzy dni potem znaleziono fokę Helenkę z roztrzaskaną czaszką. Wyłowiona wczoraj foka miała rozpruty brzuch. Ktoś umyślnie morduje te zwierzęta.

Czwartą martwą fokę odnaleziono w wodach Zatoki Puckiej, trzy mile od brzegu. Wprawdzie nie była ona podopieczną miejscowego fokarium, tak jak foka Helenka, którą ledwo co wypuszczono na wolność, to i tak udało się ustalić jej wiek.

 

Czwarta zabita foka była najprawdopodobniej zwierzęciem urodzonym w tym roku. Specjaliści są pewni, że do jej śmierci także przyczynił się człowiek. Niestety ze względu na daleko posunięty rozkład, przeprowadzenie dokładnej sekcji zwłok nie było możliwe.

 

Pozostaje niewiadomą, kim jest sprawca i dlaczego dopuszcza się tak bestialskich czynów? Sprawa została zgłoszona policji, lecz jak na razie nie udało się natrafić na trop foczego mordercy.

 

 

zboczeniec, telefon, Policja, bezdomny, pożar, ogien,

Poznań: słabo szło mu w grze, więc ODEPCHNĄŁ swoją 2-letnią córeczkę. Skończyło się TRAGICZNIE!

Przed Sądem Okręgowym w Poznaniu rusza właśnie proces matki i ojczyma 2-letniej Liliany. Ojczym przegrywając w grze komputerowej odreagował na dziecku, które nieopatrznie podeszło do niego. Odepchnął ją na tyle mocno, że dziewczynka wkrótce zmarła.

 

2-latka trafiła do szpitala w marcu ubiegłego roku. Miała złamania czaszki i krwiaki. Choć lekarze robili wszystko aby ją uratować, zmarła na stole operacyjnym. Być może sprawa ta zakończyłaby się mniej dramatycznie, gdyby rodzice nie ukrywali przed lekarzami jak doszło do obrażeń i jak bardzo mogą być rozległe.

 

Policja wkrótce zatrzymała jej ojczyma, Szymona O. i matkę Angelikę B. Ojczymowi postawiono na początku zarzut znęcania się, który w toku śledztwa przemianowano na morderstwo z zamiarem ewentualnym. Jak się okazało, grając w grę komputerową popchnął dziewczynkę wprost na metalową framugę drzwi.

 

Angelice B. postawiono zarzut nieudzielenia pomocy. Obojgu może grozić nawet dożywocie. Tym bardziej, że Szymon O. był już oskarżany o znęcanie się nad rodzeństwem. Miał też problemy z narkotykami i bił swoją żonę. Rodzina była pod opieką Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, ale jak widać na niewiele się to zdało.

 

Oboje – Szymon i Angelika – nie przyznają się do winy i odmawiają składania zeznań. Kobieta wycofała też swoje wcześniejsze zeznania twierdząc, że zostały na niej wymuszone przez policjantkę. Miejmy nadzieję, że poniosą zasłużoną i sprawiedliwą karę.

 

wp.pl