trumny

[WIDEO] W czasie pogrzebu usłyszeli dźwięki z trumny. Po chwili wszyscy płakali ZE ŚMIECHU

Takie sytuacje zdarzają się chyba raz na miliard pogrzebów. Może nawet to był ten jedyny przypadek. Żałobnicy usłyszeli dźwięk z trumny, po czym dosłownie zaczęli płakać, ale ze śmiechu. Trzeba przyznać, że zmarły miał niesamowite poczucie humoru. Nagrał swoją mowę pogrzebową bardzo profesjonalnie i została ona puszczona dosłownie… z grobu.

Trzeba przyznać, że ten pomysł był bardzo oryginalny. Osobiście nie widzieliśmy takiego czegoś wcześniej i sami płakaliśmy ze śmiechu. Pogrzeby należą do bardzo smutnych ceremonii, a tak naprawdę do tych najsmutniejszych. Ten jednak zamienił się w komedię, o której ciężko będzie zapomnieć uczestnikom. Mowa pogrzebowa zazwyczaj wygłaszana jest przez kogoś z najbliższej rodziny w imieniu zmarłego. W tym przypadku zmarły oszczędził żałobnikom dodatkowych obowiązków i zrobił to za nich… Prosto z trumny.

Puszczono nagranie, które płynęło wprost z trumny. Wydawać by się mogło, że to pochowany próbuje wyjść z grobu. To wrażenie było naprawdę realistyczne i początkowo żałobnicy byli bardzo skonsternowani. Nic dziwnego. W momencie gdy wszyscy płaczą, nagle zdecydowana większość zaczyna płakać, ale… ze śmiechu.

ZOBACZ:Ogromny przełom w życiu Roksany Węgiel. Jak TO wpłynie na jej karierę?

Jest to jakaś inspiracja i zrobicie sobie takie coś przed śmiercią? Na pewno byłby to ewenement na skalę światową… A tak całkiem serio – zmarły jak widać miał ogromny dystans do… ŻYCIA.

źródło fot i wideo: sadistic 

karuzeli, wypadek w wesołym miasteczku

9-latek zginął na karuzeli w Szczytnie. Makabryczny wypadek

W lipcu 2018 roku doszło w Szczytnie do przerażającego wypadku. Awaria karuzeli sprawiała, że życie stracił 9-letni chłopczyk. Po rocznym śledztwie prokuratura postawiła winnym zarzuty. 

Do wypadku doszło 22 lipca 2018 roku. Dziecko, według relacji świadków, wypadło z urwanej gondoli karuzeli typu breakedancer. Stało się to tak niefortunnie, że uderzyło głową o metalowy element maszyny. Wraz z nim został poszkodowany jego wujek, który przyprowadził je do lunaparku.

 

ZOBACZ TEŻ: Raport TOPR jest dramatyczny. Tak źle nie było jeszcze nigdy

 

Obie osoby przetransportowano do szpitali. Mężczyzna trafił z urazem kręgosłupa do szpitalu w Szczytnie, a dziecko usiłowano przewieźć do szpitala w Olsztynie. Niestety, zmarło w trakcie transportu z powodu odniesionych obrażeń. 31-letniego wujka jeszcze tego samego dnia można było wypisać do domu.

 

Wesołe miasteczko rozłożyło się tam z okazji „Dni Szczytna” – dorocznej zabawy, która gromadzi mieszkańców miasta. Na terenie wesołego miasteczka przebywało w tym czasie kilkadziesiąt osób.

 

Obsługa karuzeli była trzeźwa, zaś sama karuzela przeszła badanie techniczne. Jednak internauci, którzy wypowiadali się potem o okolicznościach zdarzenia uważali, że urządzenia wesołego miasteczka były w fatalnym stanie. Wielu rezygnowało ze skorzystania z nich.

 

Udało się ustalić, że przyczyną wypadku było pęknięcie spoiny, która łączyła gondolę z resztą karuzelu. W związku z tym zarzuty postawiono 40-letniemu właścicielowi wesołego miasteczka. Mężczyzna tłumaczy się, że nie mógł zauważyć tego pęknięcia.

 

Mimo to prokuratura uważa, że to on jest odpowiedzialny za zapewnienie bezpieczeństwa korzystającym z wesołego miasteczka. Postawiono mu zarzuty narażenia chłopca na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi mu do pięciu lat więzienia. 

 

 

 

kotleta

Umarł przez gorącego kotleta. Nic nie dało się zrobić

Darren Hickey był konsultantem ślubnym i tego dnia wybierał się na bal charytatywny. Zjedzona w pośpiechu porcja gorącego kotleta stała się jednak przyczyną przez którą po kilku godzinach mężczyzna umarł na rękach swojego partnera. 

Mężczyzna zjadł kotleta rybnego tuż przed wyjściem z restauracji i bardzo szybko poczuł się źle. Poczuł pieczenie w przełyku, dlatego od razu udał się do szpitala. Tam, jak to zwykle w Wielkiej Brytanii, podano mu paracetamol i odesłano do domu.

 

ZOBACZ TEŻ: Afgańczyk zamordował 15-latkę, która nie chciała z nim być. Nie przeżył w więzieniu

 

Po kilku godzinach partner Hickeya usłyszał, że ten dusi się i krztusi. Pobiegł do sypialni i dostrzegł, że Darren jest siny i nie może złapać oddechu. Wkrótce zemdlał, a przybyli na miejsce lekarze nie byli w stanie go uratować.

 

Krzyczał, więc pobiegłem na górę. Stał, krztusząc się i kaszląc, więc poklepałem go po plecach, ale wtedy on osunął się na podłogę. Zabrano go do szpitala, ale jego przełyk był już tak bardzo uszkodzony, że nie można było nic zobaczyć bez specjalistycznego sprzętu. Umarł zaraz po północy

– relacjonuje Neil Parkinson, partner Darrena.

 

Tego typu zgon z powodu poparzenia przełyku należy do prawdziwej rzadkości i najczęściej dotyczy ofiar pożarów.

 

Pacjent może wydawać się zdrowy, rozmawia z tobą, ale potem pojawia się opuchlizna

– tłumaczy patolog, który wykonywał sekcję zwłok.

 

Mężczyzna kilka lat temu przeszedł udar mózgu, po którym zaczął część swoich zarobków przeznaczać na cele charytatywne. Jak mogło do tego dojść, że w ogóle był w stanie zjeść tak gorący posiłek? Pewne rzeczy jest niezwykle ciężko zrozumieć i wytłumaczyć.

 

o2.pl/ foto:

okolicznościach

Dziewczynka zmarła w tragicznych okolicznościach. Nie uwierzysz jakie urządzenie przyczyniło się do jej śmierci

Yulia Vysotskaya to dziewczynka, która mieszkała w rosyjskiej Cheboksarze. Zmarła w tragicznych okolicznościach. Nikt wcześniej nie spodziewał się, że do jej śmierci przyczyni się telefon, który wpadł do wanny. Uwagę zwróciło to, że do tragedii by nie doszło, gdyby sprzęt nie był podłączony do ładowarki. Specjaliści tłumaczą, że samo urządzenie nie wyrządziłoby krzywdy dziewczynce, lecz podłączone pod prąd stało się śmiertelną pułapką. Tragedia wstrząsnęła całą Rosją.

W przeciągu roku w takich okolicznościach zmarły 3 osoby w podobnym wieku. Rodzice dziewczynki są zdruzgotani. Gdy zajrzeli do łazienki, ich córka była zanurzona pod wodą i nie dawała oznak życia. Pogotowie, które przyjechało na miejsce zdarzenia stwierdziło zgon – Yulia się utopiła w wyniku utraty przytomności spowodowanej porażeniem prądem. Telefon na nieszczęście był podłączony do ładowarki – to pokazuje, jak wielki problem z uzależnieniem od smartfonów mają dzieci w dzisiejszych czasach. Podobnym przypadkiem była śmierć 15-letniej Iriny Rybnikowej, o której śmierci głośno było w grudniu ubiegłego roku. Wschodząca gwiazda sportu zmarła w takich samych okolicznościach jak Yulia.

 

ZOBACZ:Nikt nie wierzył w to, że urodzi. Dziecko okazało się być gigantem!

 

Pilnujcie swoich dzieci, bo na prawdę nie wiadomo jakie niebezpieczeństwo czeka na nich w każdym momencie życia. Jeżeli zauważysz, że Twój syn lub córka udaje się do łazienki z telefonem i ładowarką, od razu reaguj! To nie jedyne urządzenia elektryczne, które często bierzemy ze sobą do toalety. Suszarka, golarka czy laptop również meldują się w niej dosyć często. Starajmy się unikać takich sytuacji. Kto wie? Być może przez to stracimy życie lub w najlepszym z możliwych przypadków po prostu ucierpimy. Woda i prąd to rzeczy, które trzeba oddzielać. Absolutnie nie można bagatelizować takich tematów.

Zdarzył Wam się kiedyś jakiś wypadek w łazience po którym musieliście się udać do lekarza specjalisty? Jeżeli tak, to chętnie o tym przeczytamy w komentarzach. Pamiętajcie! Licho nie śpi – NIGDY!

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

oskarżony

9-letni chłopiec oskarżony za zabójstwo pięciu osób! Nie uwierzysz jak tego dokonał

Aż coś ściska gardło, gdy czytamy takie informacje o poranku. 9-letni chłopiec ze stanu Illinois w Stanach Zjednoczonych został oskarżony o umyślne zabójstwo pięciu osób. Młodzieniec miał specjalnie podpalić domek kempingowy znajdujący się w pobliżu Goodfield. Nie żyje trójka dzieci oraz dwoje dorosłych.

Cała historia wydarzyła się 6 kwietnia tego roku. Po 6 miesiącach sąd podjął bardzo trudną decyzję i chłopiec został oskarżony o pięciokrotne zabójstwo. Niestety, nie mamy informacji czy ofiary były w jakikolwiek sposób z nim spokrewnione. Adwokat postanowił, że nie będzie o tym informował mediów. To była trudna decyzja. To tragedia, bo oskarża się bardzo młodą osobę o jedno z najpoważniejszych przestępstw, jakie istnieją. Myślę jednak, że ostatecznie należało to zrobić – powiedział adwokat hrabstwa Woodford Greg Minger.

Przebieg całej rozprawy będzie skomplikowany, gdyż prokuratorzy będą musieli udowodnić 9-latkowi, że działał z bezpośrednim zamiarem zabójstwa pięciu osób. To nie będzie łatwe. Jeżeli jednak wina zostanie mu udowodniona to otrzyma wyrok w zawieszeniu (minimum 5 lat). Obrońcy młodzieńca twierdzą, że nie wiedział on jakie konsekwencje może przynieść jego zachowanie i nie miał na celu zamordowania kogokolwiek. Dziewięciolatki nie wiedzą, że Święty Mikołaj nie istnieje. Nie wiedzą, że ludzie umierają i nie wracają do życia. Nie wiem, czy 9-latkowie potrafią popełnić zabójstwo – powiedział Chicagowski adwokat Gus Kostopoulos.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Chłopczykowi wyleciała piłka za płot. To co zobaczysz, po chwili skradnie Twoje serce

 

W momencie pożaru, w domku kempingowym przebywało siedem osób. Dwóm z nich udało się uciec, lecz zginęli: roczna Ariel Wall, jej brat Daemeon, kuzyn Rose Alwood, 34-letni ojciec Ariel i Daemeona Jason Wall oraz prababcia Kathryn Murray. Nie wiemy komu udało się uciec, lecz jedno jest pewne – te osoby miały ogromne szczęście, że tak jak pozostali nie zatruli się tlenkiem węgla. To była bezpośrednia przyczyna zgonu pięciu ofiar. Niebawem okaże się co stanie się z chłopcem i jaki wyrok ogłosi sędzia.

źródło: o2.pl fot. screenshot

bezdomnym, wystosował, rydzyk

Ojciec Rydzyk przerwał milczenie. Wiemy więcej o bezdomnym, który dał samochody!

Ojciec Tadeusz Rydzyk to chyba jeden z najbardziej kontrowersyjnych Polaków. Swoją historią o bezdomnym, który dał mu dwa samochody przebił dosłownie wszystko. Nikt tak naprawdę nic nie wie o panu Stanisławie, który oddał swój samochód i umarł. Teraz redemptorysta przerwał milczenie.

Tadeusz Rydzyk lubi się angażować w życie polityczne, a jego poglądy są najbardziej zbliżone do tych Prawa i Sprawiedliwości. Jako dyrektor Radia Maryja często dzwoni do różnych audycji i wypowiada się na tematy, które w danym momencie są poruszane. W jednym z ostatnich programów przytoczył również historię o bezdomnym panu Stanisławie, który oddał swój samochód dla Radia Maryja. Mówimy wszystko: jak to radio powstało, jak te dzieła powstają, bo to jest otwarte. Ludzie to budują, ludzie to tworzą, ludzie to utrzymują, są wolontariusze. To jest Rodzina Radia Maryja. To jest fenomen, że to zaistniało i istnieje. Dzięki ludziom. I mówimy o tym. No i był 16 lat temu bezdomny, który był bardzo porządny człowiek, pan Stanisław, który ożenił się bardzo pechowo, bo z milicjantką – mówił na antenie Rydzyk.

Człowiek ten miał mieć wiele problemów rodzinnych. Był on ponoć wykształcony, a wychowywała go ciocia. W pewnym momencie został wyrzucony z domu. Jednak później, jak przytacza redemptorysta, do tego mężczyzny uśmiechnęło się szczęście. W totolotku wygrał 1 250 000 złotych. Następnie dodał, że oddał on dwa samochody marki Volkswagen Golf – jeden ciemnozielony, a drugi czerwony.

 

ZOBACZ:16-latek umówił się z sexy brunetką przez Internet. Pożałował tego, bo na spotkanie w Parku Praskim przyszli…

 

Nienawistnicy, kłamcy zrobili z tego „luksusowego Maybacha”. Ten niby redaktor z „Gazety Pomorskiej” pisał, że „Ojciec Rydzyk jeździ maybachem”. Ja nawet nie wiedziałem, co to jest w ogóle maybach. Później pytałem się ojców, co to jest – skwitował Rydzyk.

Czy wierzycie w tę historię? Spodziewaliście się, że w końcu dowiemy się kim był słynny Pan Stanisław z Warszawy? Nas długo zastanawiało, jak człowiek bezdomny może mieć dwa samochody… Jak widać – dało się.

źródło: se.pl fot. youtube.com

szyszko

Z OSTATNIEJ CHWILI: Nie żyje JAN SZYSZKO!

Dotarła do nas informacja o tym, że w wieku 75 lat odszedł poseł Prawa i Sprawiedliwości Jan Szyszko. Nieoficjalne informacje mówią o tym, że były minister środowiska zmarł przez zatorowość płucną. O jego śmierci poinformował za pośrednictwem Twittera Prezydent Polski Andrzej Duda.

Bardzo smutna, niespodziewana wiadomość. Dziś przed południem odszedł Pan Prof. Jan Szyszko. Naukowiec i polityk ale przede wszystkim dobry i życzliwy Człowiek, pasjonat przyrody, którego darzyłem wielką sympatią i szacunkiem. Fiat Voluntas Tua… RiP – napisał na Twitterze Prezydent Andrzej Duda. Prof. Jan Szyszko był leśnikiem i nauczycielem akademickim. W latach 2005–2007 minister środowiska w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego, w latach 2015–2018 minister środowiska w rządach Beaty Szydło oraz Mateusza Morawieckiego, poseł na Sejm V, VI, VII i VIII kadencji.

ZOBACZ:16-latek umówił się z sexy brunetką przez Internet. Pożałował tego, bo na spotkanie w Parku Praskim przyszli…

źródło: Polsat News fot. youtube.com

raciborskiej

[PILNE!] Poważny wybuch bomby podczas rozbrajania w Kuźni Raciborskiej. Są ofiary śmiertelne!

Dotarły do nas straszne informacje prosto z Kuźni Raciborskiej. Doszło tam do wybuchu bomby podczas rozbrajania. Chcielibyśmy podać pozytywne informacje, lecz niestety są ofiary śmiertelne. Na miejscu zginęło 2 saperów, a cztery osoby zostały ranne.

Przy ulicy Leśnej w Kuźni Raciborskiej saperzy rozbrajali bombę. W pewnym momencie coś poszło nie tak i ładunek eksplodował. 2 saperów zginęło, a cztery osoby zostały ranne. Dwóch poważnie poszkodowanych mężczyzn to żołnierze 6. Batalionu Powietrznodesantowego z Gliwic. Na miejscu pojawiły się już śmigłowce oraz osiem zastępów straży pożarnej. To duża tragedia. Tych pocisków jest więcej – powiedział burmistrz Kuźni Raciborskiej Paweł Macha. To kolejna niepokojąca wiadomość jaka do nas dociera. Jeżeli przy rozbrajaniu pierwszej bomby doszło do takiego czegoś, to pozostałe również trzeba rozbroić. Pytanie: czy tym razem wszystko pójdzie w porządku?

 

ZOBACZ:Gabinet fryzjerski zdemolował nieproszony gość. Obsługa i klienci byli przerażeni! [VIDEO]

 

Nie można doprowadzić do kolejnego wypadku w którym pojawią się ofiary śmiertelne. Należy poważnie zbadać przyczyny tej tragedii i unikać ich w przyszłości. Przypomnijmy, że pociski artyleryjskie, których było aż 5, znaleziono w sobotę. Od tego momentu pieczę nad miejscem sprawuje wojsko.

Jeżeli będziemy wiedzieli więcej o tym, co z resztą osób, to od razu o tym Państwa poinformujemy.

źródło: o2.pl rmf fm fot. screenshot 

młoda , bramki

Panna młoda zszokowała na weselu. Tańczyła ze swoim zmarłym ojcem!

Nazywając taką sytuację „szokującą” to jak by nic nie powiedzieć. Para brała ślub 4 miesiące po śmierci ojca panny młodej. Panna młoda wpadła na szokujący pomysł tańca ze swoim zmarłym tatą. Wykorzystała do tego jego prochy. O 26-letniej Amerykance zrobiło się od razu bardzo głośno na całym świecie. Coś niesamowitego.

Ojciec Charlotte zmarł w 2017 roku po tym jak rak prostaty rozprzestrzenił się po jego innych narządach. Było to 4 miesiące przed ślubem dziewczyny. 26-latka postanowiła, że nie zapomni o tacie i będzie z nim w ten dzień. Wykorzystała do tego jego prochy i postanowiła z nimi… zatańczyć. Bardzo szokująca wiadomość, lecz to działo się naprawdę. Jak sama panna młoda powiedziała, było jej z tym niesamowicie dobrze i w kluczowym momencie czuła jego obecność. Nie ma się co dziwić. To na pewno było bardzo mistyczne i podniosłe przeżycie.

 

ZOBACZ:W łazience były ukryte tajemne drzwi. Gdy zobaczyli co za nimi jest to oniemieli

 

W końcu spełniłam swoje marzenie, które polegało na tym, by mój tata trzymał mnie za rękę i prowadził wzdłuż nawy. Tak właśnie się czułam – powiedziała Charlotte Watson w rozmowie z „Metro”. Ponadto, wykorzystała jego prochy również do manicure. Paznokcie po weselu zdjęła i oprawiła w ramkę. Szaleństwo czy po prostu miłość?

źródło: o2.pl fot. ilustracyjne