awaria jednego ze spadochronów

Skakali z 90-metrowego klifu, jeden ze spadochronów nie otworzył się. Drastyczne nagranie

BASE jumping to odmiana spadochroniarstwa, której miłośnicy wykorzystują do skoków wieże, mosty, budynki i wysokie urwiska. Odległość od ziemi jest przez to o wiele mniejsza niż w czasie skoku z samolotu, a tym samym – ryzyko jest o wiele większe. Nie ma miejsca na błąd, a awaria spadochronów zawsze kończy się tragicznie.

Pewien Niemiec, wraz ze swoimi przyjaciółmi przebywał w Portugalii nad znanymi klifami Praia de Norte nieopodal miejscowości Nazare. Są one często wykorzystywane przez amatorów adrenaliny, gdyż ponad 90-metrowe urwisko stanowi wyśmienity punkt do BASE jumpingu. Zarazem daje minimalną ilość czasu na otwarcie spadochronów.

 

Tym razem jednak coś poszło nie tak i spadochron jednego ze skoczków nie otworzył się na czas. Mężczyzna runął na kamieniste zbocze i roztrzaskał się o nie. Nie miał szans na przeżycie. Wszystko uwiecznił inny spadochroniarz.

 

 

ZOBACZ: Pijany Rosjanin wyrzucił pijaną Rosjankę z 10 piętra. Po chwili kobieta wróciła do domu!

 

 

Policja nie ujawnia personaliów ofiary, wiemy tylko, że mężczyzna miał 50-lat. To nie jedyny tego typu wypadek w tym miejscu – w 2013 roku w ten sam sposób zginął 29-letni Brytyjczyk. Jednak te smutne wydarzenia z pewnością nie odstraszą kolejnych śmiałków.

 

 

o2.pl/ foto: youtube. 

penisa, seks w czasie szkolnej wycieczki

Zwłoki z wybielaczem na twarzy – makabryczny finał wyuzdanego seksu!

Wielka Brytania żyje sprawą 26-letniej Natalie Connoly. Kobieta była związana z milionerem, który nie stronił od dziwnych zabaw w łóżku. Natalie nie miała oporów by spełniać jego fantazje. Jedna z nich prawdopodobnie zakończyła się tragicznie.

 

Para postanowiła spróbować seksu sado-maso. Bicie, upokarzanie, poniżenie, a z drugiej strony poczucie wyższości – prawdopodobnie tak sadystycznym perwersjom zechciał oddawać się partner Natalie. Jednak co dokładnie wydarzyło się od tego momentu aż do śmierci kobiety?

 

 

ZOBACZ: Strój klauna i dźgnięcia NOŻEM – tak wyglądał SEKS z 19-letnią matką. „Nie przeżyłbym kolejnej randki”

 

 

Zwłoki Natalie zostały znalezione w mieszkaniu. Miała twarz oblaną wybielaczem. Jej 40-letni partner miał rzekomo dowiedzieć się, że dziewczyna wysyłała innemu mężczyźnie zdjęcia topless. On zaś twierdzi, że kobieta po prostu potknęła się i wywróciła butelkę wybielacza.

 

Śledczy obstają przy hipotezie, że to on, z rozmysłem zamordował kobietę. Jak było naprawdę? Musi wyjaśnić to postępowanie sądowe.

 

se.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne

zauważył podglądacza, wydarzyłą sie tragedia

Uprawiali SEKS za sklepem. Gdy nakryli podglądacza, wydarzyła się TRAGEDIA!

Przed krakowskim sądem zakończył się proces 24-letniego mieszkańca Nowej Huty, który śmiertelnie ugodził nożem 33-letniego mężczyznę. Ten chwilę wcześniej zauważył, że 24-latek bawi się w podglądacza i obserwuje jego miłosne wyczyny na tyłach sklepu.

 

Dramat rozegrał się ubiegłego lata na Wzgórzach Krzesławickich. 24-letni Dominik P. miał pic z kolegami piwo po pracy. W pewnym momencie zauważył parę uprawiającą seks na tyłach osiedlowego sklepu. Jak twierdzi, zaczął się z nich śmiać, ci zaś krzyczeli na podglądacza. Wtedy Dominik miał się oddalić z tego miejsca.

 

Gdyby na tym się skończyło, nie doszło by do zabójstwa. Jednak kilkanaście minut później 33-letni mężczyzna, który został zdemaskowany przez Dominika, spotkał się z nim na ulicy. Sam był pijany i postanowił zemścić się na podglądaczu.

 

Między mężczyznami doszło do szamotaniny, pojawił się nóż. Sąd nie ustalił, kto go wyciągnął, faktem jednak jest, że to Dominik zadał 33-latkowi śmiertelne ciosy. Potem uciekł z miejsca zdarzenia, przez jakiś czas ukrywał się, aż wreszcie zgłosił sam na policję.

 

Oskarżony utrzymywał, że jedynie bronił się przed 33-letnim mężczyzną. Jednak sąd nie miał wątpliwości, co do jego winy i wymierzył mu karę 9 lat pozbawienia wolności. Ma także zapłacić 15 tysięcy zadośćuczynienia matce zmarłego. Wyrok nie jest prawomocny.

 

Po raz kolejny potwierdza się zasada, że pewnych rzeczy lepiej nie widzieć. Dlatego uważajcie na spacerach – nigdy nie wiadomo co i kto może czaić się za krzakiem. A ta historia pokazuje, że od namiętnej miłość do nienawiści i śmierci jest bardzo krótka droga. Szczególnie, gdy w tle pojawia się alkohol.

 

wp.pl/foto: pixabay

sprzątali szlak, odkryli wrak

Himalaje: mieli sprzątać szlak, rozwikłali TAJEMNICĘ sprzed 50-lat! „Ramię wystawało z lodu”

Góry najwyższe kryją w sobie wiele sekretów. Począwszy od historii o mitycznym Yeti, po bardziej przyziemne – np. zaginionych tam himalaistów, wspinaczy, ale też samolotów, które w złych warunkach porozbijały się gdzieś na górskich stokach. Gdy grupa wspinaczy sprzątała himalajski szlak natrafiła na szczątki samolotu i ofiar tajemniczej katastrofy sprzed 50 lat!

 

Grupa indyjskich wspinaczy ruszyła w Himalaje aby posprzątać szlak dojściowy do szczytu Chandra Bhaga. Na wysokości 5500 metrów natknęli się na poskręcane kawałki metalowej konstrukcji, a w pewnym momencie niemalże zdeptali ludzkie szczątki!

 

Nie ulegało wątpliwości, ze natrafili przypadkiem na odsłonięte z lodu i śniegu szczątki samolotu. Pozostało jedynie zidentyfikować, co to była za maszyna.

 

Najpierw natknęliśmy się na części rozbitego samolotu, a następnie odkryliśmy zamarznięte ciało żołnierza leżącego głową w dół. Pomimo upływu 50 lat od katastrofy ręka i włosy były prawie nienaruszone

 

powiedział jeden z członków  ekspedycji.

 

Odkrycia dokonano 1 lipca, ale władze wojskowe poinformowano dopiero po jej zakończeniu, 15 lipca. Okazało się, że wspinacze odnaleźli wrak samolotu, który zaginął w 1968 roku w fatalnych warunkach pogodowych. Na jego pokładzie znajdowały się 102 osoby.

 

 

 

Samolot ostatni raz meldował się do bazy 7 lutego. Był to rosyjskiej produkcji An-12. Indyjskie wojsko sprowadziło na dół odnalezione zwłoki, zaś odkrywcy szacują, że szczątki maszyny jak i ciała ofiar są rozrzucone na powierzchni około 2,5 kilometra kwadratowego. Czy kiedyś uda się odnaleźć wszystkie ciała, a rodziny ofiar będą mogły je godnie pochować?

 

o2.pl/ foto: twitter

Po urodzeniu DZIECI zrobiła sobie plastykę pochwy, ponieważ chciała by wyglądała lepiej. Konsekwencje okazały się PRZERAŻAJĄCE!

Dramat Christiny Lynn Brajcic rozpoczął się tuż po urodzeniu drugiego dziecka. Kobieta w 2013 roku zdecydowała się poddać zabiegowi, który miał poprawić wygląd jej pochwy, czyli tzw. plastykę tego narządu z użyciem implantu. Ma on na celu przywrócić (…) więcej na lalapalmala.pl

 

 

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

śmierć z kurczaka

Dramat na wakacjach: zjadła kawałek kurczaka i zmarła! Szokujący powód

Potężny pech i nieszczęście spotkało pewną brytyjską rodzinę, która spędzała swoje wakacje na greckiej wyspie Korfu. 37-letnia Natalie Rawnsley zmarła w tamtejszym szpitalu z powodu bardzo silnego zatrucia po zjedzeniu kawałeczka kurczaka.

 

Według bliskich Natalie zawsze cieszyła się dobrym zdrowiem. Tymczasem wystarczył jeden kęs kurczaka, aby doprowadzić do tragedii. W hotelowej restauracji podano jej niedosmażonego kurczaka, który w środku był wręcz krwisto surowy.

 

W hotelu była restauracja, w której wszyscy jedliśmy. Tego dnia ja i chłopcy zamówiliśmy makaron, chleb i kiełbaski. Natalie wybrała inny obiad, który składał się z kurczaka, sałaty, krewetek i warzyw. Gdy rozkroiła kurczaka, wyciekła z niego krew. Zjadła tylko kęs, a resztę wymieniła na inne danie

 

opowiedział jej mąż.

 

Wieczorem Natalie zaczęła wymiotować i trafiła do szpitala. Personel sugerował zmianę placówki na lepszą, w kontynentalnej Grecji, ale na to nie zgodził się ubezpieczyciel kobiety. Po 36 godzinach zmarła z powodu zakrzepów, które utworzyły się w jej żyłach.

 

Shirley Radcliffe, lekarz specjalista ds. zakażeń uważa, że całej sytuacji winne są… geny kobiety:

 

Wszystko zależy od pacjenta; niektórzy są podatni na zakażenie, inni nie. Mówiąc brutalnie, pani Rawnsley miała niewłaściwe geny

 

– powiedziała na sali sądowej. Kobieta najprawdopodobniej zmarła z powodu zakażenia bakterią e. coli, która w piorunujący sposób zaatakowała jej organizm.

 

o2.pl/pixabay

chłopczyk nie żyje

Gorzów: makabra na sali zabaw. Nie żyje 9-letni chłopczyk

Tragicznie skończyła się wizyta 9-letniego dziecka w sali zabaw w Gorzowie Wielkopolskim na dzielnicy Zawarcie. Po kilku minutach zabawy chłopczyk zasłabł. Reanimacja nie przyniosła rezultatów i 9-latek zmarł.

Jak informuje Gazeta Lubuska, świadkowie zdarzenia twierdzą, że nie doszło do żadnego wypadku. Chłopczyk nie uderzył się, ani nie spadł z żadnej z atrakcji. Po prostu po 3 minutach zabawy zasłabł i stracił przytomność.

 

 

ZOBACZ: Studentka pedagogiki utopiła swoje dziecko. Zbrodnię planowała od dawna!

 

 

Przybyli na miejsce ratownicy przez kilkadziesiąt minut reanimowali dziecko, niestety bezskutecznie. Chłopiec zmarł. We wtorek ma zostać przeprowadzona sekcja zwłok, która powinna wyjaśnić dlaczego do tego doszło. Najpewniej ujawniła się niezdiagnozowana do tej pory choroba.

 

wprost.pl/ foto: pixabay

wołominie, zgwałcona, tablet, dzieci, mieszkanie, processąsiadkę, zmiażdżył, dożywocie, podpalił, skatował, torebce, kwasem, włamywacz, kanady, córeczki, gończymi, policjanci, policja, finał imprezy, śmierć, wina

Makabra w Wołominie: dwa rozkładające się ciała w zamkniętym mieszkaniu. Co tam się wydarzyło?

Właściciele jednego z mieszkań w Wołominie nie mogli skontaktować się ze swoimi najemcami. Postanowili wybrać się do mieszkania i ich odwiedzić. Jednak drzwi do lokalu były zamknięte i nikt ich otwierał. Po wezwaniu ślusarza i siłowym otwarciu drzwi dokonano makabrycznego odkrycia.

W pomieszczeniach mieszkania w Wołominie odnaleziono zwłoki 21-letniego mężczyzny i 37-letniej kobiety. Według doniesień RMF FM znajdowały się już w stanie rozkładu. 21-latek był powieszony, obok leżał list pożegnalny. 37-letnia kobieta leżała nieopodal i nie posiadała widocznych na pierwszy rzut oka obrażeń.

 

 

ZOBACZ: Polskie Archiwum X: po 40 latach wyjaśniono sprawę tajemniczego zaginięcia! Wstrząsający rezultat

 

 

Do tragedii doszło 27 października, jednak aby ją wyjaśnić potrzebna będzie sekcja zwłok obu ofiar. Policja nie ujawniła treści listu pożegnalnego, ale wiemy że badana jest m.in. hipoteza rozszerzonego samobójstwa. Według niej 21-latek mógł najpierw zabić kobietę, a następnie powiesić się. Równie dobrze jednak para mogła po prostu popełnić samobójstwa jednocześnie.

 

 

wp.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne

Od kilku dni bardzo bolało ją GARDŁO i myślała, że to zwykłe PRZEZIĘBIENIE! ZMARŁA dwa tygodnie później, ponieważ (…)!

Przypadek 23-letniej Samanthy Scott z Kansas (USA) pokazuje, że nawet najbardziej błahe objawy przeziębienia nie powinny być przez nas bagatelizowane. Studentka inżynierii architektonicznej i zapalona wioślarka reprezentująca Uniwersytet w Kansas od kilku dni skarżyła się ciągły ból gardła i gorączkę. Dziewczyna nie dostrzegła innych objawów i czekała aż (…) więcej na lalapalmala.pl

 

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com