wiadomość

SMUTNA wiadomość z planu serialu „Świat Według KIEPSKICH”! Nie żyje…

Wiadomość o śmierci aktora podano dziś (19.08) wieczorem.

O tym, że nie żyje osoba z obsady „Świata według Kiepskich”, jako pierwszy poinformował portal filmpolski.pl. Wiadomość pojawiła się na Facebooku, gdzie napisano:

 

„zmarł Andrzej Buszewicz, popularny aktor krakowski, przez całe zawodowe życie związany ze Starym Teatrem.
Występował m.in. w „Aktorach prowincjonalnych”, „Szansie”, „Z biegiem lat, z biegiem dni”, a ostatnio w „Świecie według Kiepskich” i „Pierwszej miłości”.”

 

Andrzej Buszewicz
Andrzej Buszewicz, fot. facebook.com/telpoltv/

 

Andrzej Buszewicz miał 84 lata. W serialu „Świat według Kiepskich” wiele razy pojawiał się w rolach epizodycznych.

 

W wieku 84 lat zmarł Andrzej Buszewicz, popularny aktor krakowski, przez całe zawodowe życie związany ze Starym…

Gepostet von Filmpolski.pl am Montag, 19. August 2019

fot. pl-pl.facebook.com/kiepscy/

3

[VIDEO]3-letnia dziewczynka „ożyła” na własnym pogrzebie! Kiedy rodzice zabrali ją do szpitala lekarz stwierdził (…)!

Do niezwykłej sytuacji doszło podczas pogrzebu 3-letniej dziewczynki na Filipinach. Uroczystość miała miejsce w kościele w miejscowości Aurora. Ku ogromnemu przerażeniu i zaskoczeniu żałobników tuż przed zamknięciem trumny dziewczynka zaczęła poruszać główką. Po chwili okazało się, maleńka Filipinka oddycha. Ojciec dziecka, wyciągnął wtedy swoją córkę z trumny, podał jej wody i zawiózł szybko do szpitala.

Dziewczynka kilka dni przed swoją śmiercią trafiła do szpitala. Lekarze nie potrafili zdiagnozować co jej jest i stwierdzili zgon spowodowany zbyt wysoką temperaturą ciała i brakiem wyczuwalnego pulsu. Pogrzeb dziecka miał odbyć się dwa dni później i to właśnie wtedy doszło do niecodziennego zjawiska i cudownego „przebudzenia” 3-latki.

 

 

 

 

 

Kiedy dziecko z powrotem trafiło do tego samego szpitala lekarze ponownie stwierdzili jej zgon! Dziewczynka nie przeżyła transportu do placówki i kiedy trafiła na oddział już nie żyła. Przypadek 3-letniej Filipinki zaszokował opinią publiczną w kraju. Brak prawidłowej diagnozy i zagadkowa śmierć dziecka, które obudziło się na swoim pogrzebie nie zostało do końca wyjaśnione.

 

 

 

źródła: dailymirror.co.uk, youtube.com, foto youtube.com

 

postrzelił myśliwego

Rosja: zwierzę zastrzeliło myśliwego. Absurdalny finał polowania!

Myśliwi, to temat bardzo gorący w kraju nad Wisłą. Natomiast historia, która wydarzyła się w Rosji jest jak spełnienie najskrytszych snów wszystkich zagorzałych przeciwników polowań. Oto myśliwy zamienił się rolami ze zwierzyną i to nie byle jaką – bo swoją własną! I w tym starciu to myśliwego trafił szlag. 

Do tragicznego w skutkach wydarzenia doszło nieopodal wsi Djakowka. 64-letni Siergiej Tierechow wybrał się na polowanie razem z kuzynem i trzema psami. Dwa z nich zostawił w samochodzie, a z jednym mężczyźni ruszyli w las.

 

Dramat rozegrać się miał po powrocie do auta. Gdy Tierechow otworzył bagażnik swojego auta, dwa pozostawione i wyraźnie stęsknione psy wyskoczyły z auta i… jedno z nich pociągnęło łapą za spust dubeltówki. Ta wystrzeliła prosto w brzuch Siergieja.

 

ZOBACZ: Prawdziwa wioska ZBOCZEŃCÓW! Do gwałtów i molestowania dochodziło tam od dziesiątków lat

 

Taką wersję wydarzeń przedstawił ratownikom z karetki sam postrzelony mężczyzna. Niestety, nie udało się go uratować – zmarł w drodze do szpitala. W jego opowieść nie do końca wierzą śledczy. Uważają, że Siergiej mógł bronić swojego krewnego. Na logikę bardziej pasowałoby aby długa dubeltówka znajdowała się na jego ramieniu, a nie samego postrzelonego mężczyzny.

 

Jak dokładnie doszło do tragedii? Jeśli kuzyn denata nie opowie, to raczej nigdy się nie dowiemy – psy przecież nic nie powiedzą. Być może to któreś ze zwierząt sprowokowało wystrzał broni, ale wina myśliwego, który po polowaniu jej nie zabezpieczył nie ulega wątpliwości.

wprost.pl

 

ślimaka

Założył się z kumplami, że zje ślimaka. Po 8 latach męczarni zmarł

21-letni, obiecujący rugbysta, Sam Ballard, w 2010 roku podjął najgorszą decyzję życia. W ramach zakładu z kumplami zjadł żywego ślimaka bez skorupy. To zniszczyło jego zdrowie, karierę, a wreszcie odebrało mu życie.

Zaczęło się niewinnie. Wkrótce po skonsumowaniu ślimaka Ballard zaczął uskarżać się na bóle w nogach. Lekarze dość szybko zidentyfikowali problem – były nią larwy nicienia Angiostrongylus cantonensis, które zaatakowały mózg młodego sportowca.

 

Niestety, szybko okazało się, że nie ma dla niego ratunku. Ból nóg zamienił się w postępujący paraliż, napady padaczki, a wreszcie maszyny musiały przejąć za niego oddychanie i odżywianie, które odbywało się przez rurkę.

 

 

ZOBACZ: Siedlce: ojciec-bestia gwałcił synka i pożyczał go innym pedofilom! Sąd wydał wyrok

 

 

Na rok przed śmiercią Ballard zapadł w śpiączkę,  z której już się nie obudził. Co ciekawe jego przypadek jest raczej jednostkowy. Wprawdzie lekarze przestrzegają przed jedzeniem surowych ślimaków, krabów, niektórych ryb i warzyw mogących być zanieczyszczonymi śluzem ślimaka, jednak zakażenie larwą nicieni zazwyczaj nie ma tak tragicznych następstw.

 

Zwykle larwy nicieni docierające do mózgu obumierają tam bez większych szkód dla naszego organizmu. Oczywiście czasem powodują też poważniejsze zagrożenie dla zdrowia.  Jednak jak widać możliwy jest też zupełnie czarny scenariusz, dlatego surowe warzywa dokładnie myjmy, a surowe ryby lub owoce morza spożywajmy tylko z pewnego źródła!

seansu

Mężczyzna zmarł podczas kinowego seansu. Zmarł przez kuriozalną WPADKĘ

Ateeq Rafiq zginął śmiercią tragiczną podczas kinowego seansu. Na kino nie spadła bomba, ani nie doszło do żadnego zamachu. Mężczyzna miał po prostu niesamowitego pecha w którego ciężko jest uwierzyć. Jego głowa zaklinowała się w elektronicznym podnóżku, gdy ten schylał się po klucze, które mu upadły. Niestety nie udało się go uratować i zmarł.

Nikt się chyba tej śmierci nie spodziewał. Rafiq udał się wraz z żoną do kina Star City. To co się wydarzyło podczas kinowego seansu jest jedną wielką tragedią. W pewnym momencie zauważył, że nie ma kluczy. Położył się pod fotelami i zaczął ich szukać. Pech chciał, że przygniótł go elektroniczny podnóżek na których chwilę wcześniej trzymał swoje nogi. Portal „o2.pl” pisze, że pracownicy kina wraz z jego żoną i ludźmi którzy byli na seansie przez 15 minut próbowali wyciągnąć mężczyznę. Niestety się nie udało, po chwili twarz stała się sina, a następnie Rafiq zmarł na oczach swojej żony.  W placówce klinicznej stwierdzono, że pacjent ma liczne uszkodzenia mózgu z powodu niedotlenienia. Po tygodniu mężczyzna zmarł na skutek zatrzymania krążenia – donosi brytyjski dziennik The Independent.

 

ZOBACZ:[WIDEO] WYSADZIŁ QUADA Z JADĄCYM DZIECKIEM NA OCZACH MATKI. Okazało się, że…

 

Naprawdę trzeba mieć ogromnego pecha, aby umrzeć w taki sposób, jeszcze na oczach swojej rodziny. Nic, tylko współczuć.

źródło: o2.pl fot. youtube.com

smród

Sąsiedzi skarżyli się na smród wydobywający się z mieszkania młodego małżeństwa. Kiedy weszli do środka zastali płaczącą dziewczynkę i (…)!

Prawdziwe piekło przeżyła 2-letnia dziewczynka z Ukrainy. Ola mieszkała ze swoimi rodzicami na jednym z blokowisk stolicy kraju, Kijowa. Życie dziecka nie należało do różowych, ponieważ jej rodzice byli uzależnieni od narkotyków. Zdawała sobie również z tego sprawę babcia Aleksandry, która wiedziała o problemach córki i jej partnera. Kobieta zaniepokoiła się kiedy nie mogła dodzwonić się do córki i poczuła smród na klatce. Niestety je przypuszczenia, że w domu stało się coś złego potwierdziły się.

O tym, że nie ma kontaktu z córką i w domu mogło dojść do tragedii kobieta powiadomiła policjantów. Funkcjonariusze pojechali pod wskazany adres i postanowili sprawdzić mieszkanie na 9-piętrze. Kiedy policjanci weszli na klatkę poczuli odór rozkładających się ciał. Po wyważeniu drzwi ich oczom ukazał się makabryczny widok. Między zwłokami rodziców leżała żywa,2-letnia mocno przestraszona i wycieńczona dziewczynka.

 

 

 

Przeprowadzona sekcja zwłok wykazała, że 28-letnia Victoria Devyatkin i jej 35-letni partner nie żyli od ponad tygodnia. Bezpośrednią przyczyną śmierci pary okazało się przedawkowanie narkotyków, świadczyły również o tym strzykawki i igły jakie śledczy znaleźli na stole obok łóżka. Odwodniona i wycieńczona dziewczyna została zabrana do szpitala. O jej dalszym losie zadecyduje sąd rodzinny.

 

 

źródła: fakt.pl, youtube.com foto youtube.com

nos

Odgryzł jej nos mimo to nadal chciała z nim być! Później zrobił jej coś potwornego!

W tragiczny sposób zakończyła się miłość Aleksandry Szaposznikowej do Olega Myshadaeva. Dziewczyna była do tego stopnia zafascynowana swoim chłopakiem, że pozwalała mu robić ze sobą wszystko. Po jakimś czasie wszystko odwróciło się przeciwko niej, a Oleg stawał się coraz bardziej agresywny. Podczas jednej z kłótni, jaka wybuchła między zakochanymi 20-latek odgryzł jej nos!

Mimo ogromnego cierpienia i bólu, Aleksandra przeszła kilkanaście operacji plastycznych nosa dziewczyna postanowiła wybaczyć przed sądem swojemu oprawcy krzywdę jaką ją wyrządził. Nastolatka była tak zafascynowana i zaślepiona miłością do Myshadaeva, że była gotowa poświęcić dla niego wszystko, nawet swój nos, ponieważ nie wyobrażała sobie bez Olega życia. Mimo ostrzeżeń rodziny i przyjaciół chciała z nim być co miało dla niej tragiczne skutki.

 

 

 

Kilka miesięcy później rozegrał się kolejny dramat. W nocy z 8 na 9 lutego 20-latek wypił bardzo dużo alkoholu. W przypływie szału zamordował swoją ukochaną z zimną krwią. Rosyjscy policjanci przyznali, że dawno nie widzieli tak potwornego morderstwa. Myshadaev zabił Aleksandrę używając noża, młotka i kija bilardowego. Później przez dwa dni mieszkał ze zwłokami dziewczyny. Za zabójstwo, którego się dopuścił grozi mu 15 lat łagru.

 

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

13

Uśmierciła 13-letniego syna tylko dlatego, że był poważnie chory! Wlała mu pól litra wódki do aparatury podtrzymującej życie!

Przerażającej zbrodni dokonała 43-letnia Melissa Robitille z Vermont w USA. Kobieta nie potrafiła zaakceptować, że jej nastoletni syn jest niepełnosprawny. Chłopiec wymagał ciągłej opieki, której matka nie chciała i nie umiała mu zapewnić. Pewnego dnia doszło do prawdziwej tragedii. Kiedy 13-letni Isaac płakał zdenerwowana 43-latka wlała do aparatury podtrzymującej go przy życiu pół litra wódki.

Chłopiec od urodzenia cierpiał na wrodzoną wadę genetyczną i wymagał całodobowej opieki i zainteresowania. Zdiagnozowano u niego poważne nieprawidłowości w pracy mózgu i rozszczep podniebienia.  Niestety z czasem jego matka straciła chęci do zajmowania się synem i za wszelką ceną chciała się go pozbyć. Do tragedii doszło kiedy 13-latek zaczął płakać, to właśnie wtedy z głowie Melissy zrodził się morderczy plan.

 

 

 

Kobieta wlała do aparatury podającej chłopcu pokarm pół litra alkoholu. Dla ważącego 22 kilogramy, ciężko chorego Isaaca dawka ta okazała się śmiertelna, Chłopiec trafił do szpitala jednak mimo wysiłków lekarzy nie udało się go uratować. 43-latce postawiono zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci i skazano na 12 lat pozbawienia wolności.

 

 

 

źródła: fakt.pl, foto youtube.com

urwał

Poród okazał się tragiczny w skutkach. Lekarz URWAŁ DZIECKU…

Każda tragedia jest czymś bardzo ciężkim, zarówno dla najbliższej rodziny, jak i wrażliwych na krzywdę innych ludzi. Najgorsze są jednak tragiczne zdarzenia z udziałem małych dzieci. I właśnie takie miało miejsce w dolnośląskich Świebodzicach. Lekarz podczas porodu urwał dziecku główkę. Dolnośląski Rzecznik Izby Dyscyplinarnej umorzył jednak sprawę przeciwko Krzysztofowi S. Zajmuje się nią jednak prokuratura.

Ginekolog Krzysztof S. nie poniesie żadnych odpowiedzialności za zdarzenie z 18 stycznia 2017 roku. Właśnie wtedy na oddział w Świebodzicach trafiła kobieta w 22. tygodniu ciąży. Lekarz miał tłumaczyć, że ciąża jest bardzo zagrożona. Wyskoczyły nóżki dziecka. Poczułam, jak lekarz z dużą siłą ciągnie to dziecko za nogi. Powiedziałam, że strasznie mnie to boli. Żeby przestał tak robić, bo nawet zwierząt się tak nie traktuje. Wtedy cała sala zamarła. Wszyscy przestali się odzywać – mówiła dla TVP Wrocław matka dziecka. Tragedia była nieunikniona, dziecko straciło główkę. Do tej pory nikomu nie postawiono żadnych zarzutów. Śledztwo prowadzi Prokuratura Regionalna we Wrocławiu. Szpital tłumaczy, że zrobił wszystko co w swojej mocy w tej sprawie.

 

ZOBACZ:[WIDEO] WYSADZIŁ QUADA Z JADĄCYM DZIECKIEM NA OCZACH MATKI. Okazało się, że…

 

Póki co nikomu nie postawiono zarzutów. Nie można również od razu skazywać lekarza, gdyż dla niego też jest to zapewne bardzo ciężka sytuacja, w której nikt by się nie chciał znaleźć. Pozostaje współczuć matce dziecka, gdyż jest to niewyobrażalna tragedia na którą nikt nie zasługuje.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com