Makabryczny wypadek jak w „Oszukać Przeznaczenie”! Tego nie dało się przeżyć, a jednak…

Rzeczywistość przebiła filmową fikcję. Do wypadku rodem z horroru „Oszukać przeznaczenie” doszło na jednej z dróg w stanie Georgia w USA. Samochód osobowy najechał na tył naczepy z drewnem. Siła była tak wielka, że bale drewna przebiły auto na wylot. 

Z tego samego powodu, dla którego najpewniej doszło do wypadku, kierowcy udało się przeżyć. Kierujący autem terenowym schylił się po coś do bocznego schowka. Grzebiąc w nim nie zauważył, że ciężarówka z drewnem jadąca przed nim gwałtownie hamuje. Jego auto wbiło się z całym impetem w tył ciężarówki.

 

ZOBACZ TEŻ: Stanęli tuż pod silnikiem Su-27. Skończyło się bardzo groźnie [VIDEO]

 

Dzięki temu, że kierujący terenówką był cały czas schylony, około 30-40 bali drewna przeszło nad jego głową nie robiąc mu krzywdy! Strażacy musieli je wszystkie przeciąć aby dostać się do uwięzionego pod spodem mężczyzny.

 

 

Co najciekawsze, kierujący nie odniósł praktycznie żadnych obrażeń! Takie coś można skomentować bardzo krótko – więcej szczęścia niż rozumu!

volkswagen

[WIDEO] Petarda vs. Volkswagen POLO. Tego się nie SPODZIEWALI!

Ludzie mają różne pomysły żeby tylko zabłysnąć w sieci. Tym razem mężczyźni postanowili zrobić pojedynek – petarda vs. Volkswagen Polo. Chyba każdy się spodziewał, że będzie to mocny wybuch. Jednak nikt nie pomyślał o tym, że samochód dosłownie całkowicie się skasuje. Jak widać, wybuch był naprawdę mocny.

Po co zatrudniać lawetę żeby udawać się na złomowisko, jak można załatwić to samemu? Petarda wygrała pojedynek. Jej przeciwnikiem był Volkswagen Polo. Nie miał z nią najmniejszych szans. Po tym co pokazali mężczyźni na końcu, to widać, że bardzo mało z samochodu zostało. Uderzenie było na tyle mocne, że aż nie chce się w to wierzyć.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Prowadziła tramwaj i używała telefonu. Przez to doszło do dramatu!

 

Wpadlibyście na taki szalony pomysł? Prawda jest taka, że nawet rzeczy które odleciały z auta mogły im wyrządzić bardzo dużą krzywdę. Co prawda schowali się, ale gdyby eksplozja była delikatnie mocniejsza to mogło się skończyć naprawdę tragicznie. Cóż, jeżeli jest dobra paczka kumpli, którzy zawsze szaleli i ze wszystkiego robili okazję do popisywania się, to musi się tak właśnie kończyć. Ciekawe co panowie wysadzą następne. A może otworzą autokasację, w której będą robili kasację właśnie w taki sposób? Na pewno dla klientów byłoby to bardzo widowiskowe.

źródło fot. i wideo: youtube.com

prawami, policję, drogówki, policja, drogówka, mandatu, kontrola

Od 7 listopada policja z nowymi prawami. W MOMENT STRACISZ PRAWO JAZDY

7 listopada wchodzą w życie przepisy i policja będzie z nowymi, swobodniejszymi prawami. Niestety, uderzy to oczywiście we wszystkich kierowców, a prawo jazdy będzie o wiele łatwiej stracić niż do tej pory. Dlaczego? Mianowicie, funkcjonariusze drogówki będą mogli ustawiać się w miejscach dotychczas niedozwolonych.

Pamiętacie, jak Emil łowca fotoradarów stawał i tłumaczył policjantom, że rozstawili się w złym miejscu? Teraz już niestety takich miejsc praktycznie nie będzie. Policja będzie mogła stanąć np. na chodniku czy zatoczce autobusowej i stamtąd przeprowadzać kontrolę np. prędkości. Z takimi prawami łatwiej będzie złapać kierowcę jadącego nieprzepisowo z zaskoczenia. Dokładnie, powierzchnie na których policja będzie mogła postawić swój radiowóz nazwano wyłączonymi z ruchu (czyt. zatoczka, przystanek autobusowy, wysepka, chodnik itp.).

 

ZOBACZ:Coś uderzyło w ziemię na terenie Chile. Naukowcy twierdzą, że to nie meteoryt, tylko…

 

Z dobrych informacji, policjanci będą musieli mieć bardzo dokładnie sprawdzony sprzęt do pomiarów oraz ich obowiązkiem będzie dostosowanie się do panujących warunków meteorologicznych. W gruncie rzeczy, wcale do tego momentu prawo nie określało tego tak precyzyjnie. Teraz będzie więcej obowiązków i wytycznych w tej kwestii.

Jeśli nakazuje ona przeprowadzenie testów działania urządzenia przed rozpoczęciem służby, funkcjonariusz będzie musiał je przeprowadzić. Do tej pory w przepisach wspomniano tylko o użytkowaniu urządzeń w warunkach określonych w instrukcji – pisze w „Rzeczpospolitej”.

źródło: o2.pl fot. ilustracyjne

szybę

Jego samochód miał ubłoconą szybę. Kiedy zobaczył później co się na niej pojawiło z wrażenia opadła mu szczęka!

Zaskakującego odkrycia dokonał właściciel Forda Mondeo, który zostawił swoje auto na jednym z parkingów w centrum Oslo. Kiedy podszedł do samochodu i spojrzał na tylną szybę jego oczom ukazało się prawdziwe arcydzieło. Ktoś wykonał w pokrywającym ją brudzie kopię obrazu Leonarda na Vinci ” Ostatnia Wieczerza”. Później okazało się, że dokonał tego norweski artysta Dino Tomic.

Mężczyzna wykorzystał brudną szybę samochodu i stworzył na niej prawdziwe dzieło sztuki. Trzeba przyznać, że obraz Leonarda da Vinci został skopiowany wręcz idealnie, nie dziwi więc ogromne zaskoczenie kierowcy, który nie krył swojego zachwytu nad tym co zobaczył. Norweski artysta znany jest z niekonwencjonalnego wykonywania swoich prac, ponieważ wykorzystuje do nich otaczającą go naturę, nie używając przy tym tradycyjnych materiałów malarskich.

 

ZOBACZ:Kupił stary obraz za niecałe 10 złotych! Któregoś dnia odkrył, że z malowidłem wiąże się niesamowita historia

 

 

Trzeba przyznać, że dzieło robi wrażenie i trudno przejść obok  niego obojętnie. Postacie i szczegóły były rysowane pędzlem i powstały w grubej warstwie brudu jaka znajdowała się na szybie. Internauci zgodnie przyznają, że Da Vinci na pewno nie powstydziłby się takiego dzieła, ponieważ jest ono odtworzone z najmniejszymi detalami. Artyście udało się uchwycić najdrobniejsze szczegóły takie jak włosy w brodzie Jezusa i Apostołów.

ZOBACZ TAKŻE:NIESAMOWITE odkrycie w Warszawie: od kilkuset lat STAŁA metr pod ziemią i gruzem. „Jakby dopiero ktoś od niej wstał” [FOTO]

 

 

źródła: o2.pl, foto youtube.com, wideo: youtube.com

 

 

 

sędzia

Pijany sędzia w Kielcach! Przeszedł samego siebie!

Pijany sędzia w Kielach odpowie za brak swojej odpowiedzialności.

Prokuratura Rejonowa Kielce-Wschód prowadzi śledztwo w sprawie kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości przez sędziego.

 

Zdarzenie miało miejsce w środę 18 września w godzinach dopołudniowych. Prokuratura Okręgowa w Kielcach poinformowała, że kierujący samochodem osobowym marki Volkswagen wyjeżdżając z drogi podporządkowanej wymusił pierwszeństwo na drugim pojeździe. Dlatego też doszło do kolizji obu samochodów.

 

ZOBACZ TEŻ:Szkolił się jak zabijać po cichu. Polak terrorysta wpadł, bo w domu ukrywał…

 

Kierowcy nie doznali poważnych obrażeń i oboje poddali się badaniu alkomatem. Kierowca Peugeota był trzeźwy, badanie kierowcy drugiego pojazdu wykazało obecność alkoholu w wydychanym powietrzu przekraczającym normę.

 

„W przypadku kierującego samochodem Volkswagen będziemy wymagać uchylenia immunitetu sędziowskiego” – informuje Prokuratura Okręgowa w Kielcach.

 

Źródło:rzeczpospolita/pixabay

kamera

Jechali samochodem, gdy nagle wydarzyło się TO. Gdyby nie kamera, nikt by nie uwierzył! [VIDEO]

Jazda w ulewnym deszczu to nic przyjemnego. Ograniczona widoczność, wydłużona droga hamowania, oślepiające światła które są rozpraszane przez kropelki wody. Do tego reguła ograniczonego zaufania każe szczególnie uważać na innych kierowców, którzy mogą nie dostosować się do panujących warunków. Tym jednak razem wydarzyło się coś zgoła innego. 

Nagranie pochodzi z Rosji z rejestratora samochodowego, których nasi sąsiedzi ze wschodu używają bardzo chętnie. Powstało 15 września na jednej z dróg wylotowych z Nowosybirska. Widzimy rzęsisty deszcz i tworzący się na drodze korek. Teoretycznie w takiej sytuacji nic nie powinno się stać. Co bardziej uważni kierowcy mogliby ewentualnie obserwować lusterka, czy wszystkie auta za nim również hamują i nie wjadą zaraz w tył naszego auta.

 

 

ZOBACZ TEŻ: Smutne wieści z Zakopanego. Najsłynniejszy Miś z Krupówek nie żyje

 

Piorun, który niespodziewanie uderzył w Toyotę RAV 4 jadącą przed nagrywającym wystraszył chyba wszystkich dookoła. Jadącym w aucie nic się nie stało, bowiem samochód, to bezpieczne schronienie przed burzą. Jednak wymiany potrzebowała tylna szyba, przez którą przeszło potężne napięcie wyładowania atmosferycznego.

 

liveleak.com

auto

Pijane dziecko prowadziło auto! Policjanci osłupieli, gdy włączyli alkomat!

Pijany chłopak prowadził auto marki Nissan. Policjanci po zatrzymaniu poddali go badaniu.

Do zdarzenia doszło koło Bielska Białej, w miejscowości Międzyrzecze Podlaskie w województwie lubelskim.

 

Nastolatek ukradł auto rodzicom, bo jak się okazało chciał w ten sposób zaimponować swoim kolegom. Dlatego zanim wsiadł do pojazdu wypił kilka piw, co w efekcie spowodowało, że miał 1,5 promila alkoholu we krwi.

 

Jeden z mieszkańców miasta koło Białej Podlaskiej w woj. lubelskim powiedział, że na jego posesję wjechało auto, z którego wysiadł bardzo młody kierowca wyraźnie pod wpływem alkoholu.

 

ZOBACZ TEŻ:Uprawnia mózg i obniża ciśnienie krwi! Wystarczy przez 5 minut dziennie wykonywać to ćwiczenie!

 

Chłopak jest w wieku 14 lat i jak sam przyznał, zabrał auto rodzinie, ponieważ chciał sobie urządzić przejażdżkę. Sprawa trafiła do rodzinnego sądu w Radzyniu Podlaskim (woj. lubelskie).

 

Źródło:02/pixabay

mężczyzna, 15-latek

Był kompletnie pijany i ledwo prowadził auto! Jego zachowanie wprawia w osłupienie, bo na tylnim siedzeniu przewoził…

Ten kierowca wykazał się skrajnym brakiem nieodpowiedzialności. Był kompletnie pijany i prowadził auto. Mało tego na tylnim siedzeniu przewoził…

Na Podkarpaciu mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszów policji. Policjanci od razu zauważyli, że nie jest on trzeźwy. Badanie alkomatem wskazało, że kierowca ma ponad 2,8 promila alkoholu we krwi.

 

Jak się okazało skrajnie nieodpowiedzialny mężczyzna nie posiadał nawet prawa jazdy. Dokument stracił już we wcześniejszym okresie czasu prowadząc pojazd również pod wpływem upojenia alkoholowego.

 

Tego samego dnia 8 godzin później ci sami policjanci zatrzymali tego samego 25-letniego mężczyznę. Jeszcze większym szokiem było jednak to, że tym razem przewoził on na tylnim siedzeniu 10-miesięczne dziecko. W pojeździe znajdowało się także dwoje 20-latków. Mężczyzna twierdził, że musiał wybrać się na zakupy.

 

ZOBACZ TEŻ:Mogą zalegać w żołądku tygodniami! LEPIEJ NA NIEJ UWAŻAJ!

 

Tym razem został on aresztowany, a w jego organizmie znajdowało się 2,65 promila alkoholu. Grozi mu odpowiedzialność karna, wysoka grzywna oraz dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.

 

Źródło:popularne/pixabay

autem

Policjant NA ROWERZE zatrzymał podejrzane porsche. Wszystko dlatego, że kierowca…

Policjant, który jechał na rowerze do pracy, zaczął śledzić auto, które wydało mu się być podejrzane.

Jak się okazuje kierowca porsche, był już kiedyś notowany i obecnie miał wydany zakaz sądowny prowadzenia pojazdów. Nic sobie jednak z tego nie zrobił i jak gdyby nigdy nic poruszał się po mieście, dalej łamiąc i naruszając przepisy ruchu drogowego.

 

Jadąc przez miasto mężczyzna łamał przepis za przepisem, dlatego to wzbudziło zainteresowanie policjanta. Kierowca porsche wjechał pod zakaz ruchu oraz rozmawiał przez telefon komórkowy. Do interwencji doszło w mieście Rybnik na Śląsku. Policjant na rowerze zajechał drogę kierowcy auta i wezwał na miejsce patrol policji.

 

ZOBACZ TEŻ:Na tym ślubie TEŚCIOWA PRZEGIĘŁA! Panna młoda oniemiała!

 

40- latkowi za ponowne złamanie przepisów grozi aktualnie zakaz prowadzenia pojazdów oraz kara pozbawienia wolności do lat 5.

 

Źródło:szkolajazdy/pixabay