faktura, kontrola finansów

Sprawdzają FAKTURY! Ponad 80 tysięcy…

Uwaga! Sprawdzają faktury! Ministerstwo Finansów bierze pod lupę faktury przedsiębiorców. Okazało się, że ponad 80 tysięcy…

 

W Ministerstwie Finansów mają teraz dużo pracy, bo sprawdzają faktury. Jak podaje portal money.pl, poddano do weryfikacji ponad 80 tys. faktur wystawionych przez podmioty niezarejestrowane do VAT na kwotę 2,7 miliarda złotych.

 

Jak podało na swoim profilu na Twitterze Ministerstwo Finansów: „Na podstawie JPK VAT za 2019 r. (styczeń-sierpień) zidentyfikowano 53 765 podatników, którzy w rejestrze zakupów ujęli faktury od 37 937 podmiotów niezarejestrowanych do VAT na kwotę prawie 2,7 mld zł”

 

To właśnie dzięki analizie plików JPK (Jednolity Plik Kontrolny) VAT od stycznia do sierpnia br. Krajowa Administracja Skarbowa zidentyfikowała rozbieżności dotyczące kwoty 8,7 mld zł. A w kwocie 8,7 mld zł podatek VAT stanowi aż 1,15 mld zł.

 

ZOBACZ TEŻ: Wiemy ILE ZAROBIŁA Małgorzata SOCHA  w tym roku!

 

Resort finansów przypomina, że od zeszłego już roku pliki JPK VAT wysyła każda firma, która jest podatnikiem VAT. Jest to zbiór danych, który zawiera informacje o operacjach gospodarczych za dany okres i umożliwia o wiele łatwiejsze ich przetwarzanie. Co ciekawe: Pliki JPK VAT wysyła co miesiąc ok. 1,6 mln podatników.

 

Źródło: money.pl

włosach

W czasie zatrzymania policjant zwrócił uwagę na włosy 38-latki. W kokardzie miała worek z (…)!

To miała być zwykła kontrola drogowa, a policjant w ogóle nie spodziewał się takiego finału. Samochód jaki udało mu się zatrzymać jechał bez tablic rejestracyjnych. Jakby tego było mało kobieta, która go prowadziła nie miała prawa jazdy. Kiedy funkcjonariusz wypisywał mandat jego uwagę zwróciła jeszcze coś, dziwna kokarda we włosach zatrzymanej.

Kenneth Looney przyznał, że była to najdziwniejsza kontrola drogowa w jakiej kiedykolwiek uczestniczył. Policjant zatrzymał auto prowadzone przez 38-letnią Jessica Bernice Kropp z Arkansas. Kobieta podróżowała samochodem bez tablic rejestracyjnych. Jakby tego było mało auto nie było ubezpieczone, a ona nie miała prawa jazdy! Policjant sprawdził w bazie danych personalia podejrzanej kobiety i okazało się, że jest poszukiwana i ciąży na niej aż 5 nakazów aresztowania! 38-latka zaczęła się tłumaczyć i wtedy policjant zwrócił uwagę na dziwną kokardę w jej włosach.

 

 

 

 

 

Doświadczony funkcjonariusz szybko zorientował się, że jest to woreczek z narkotykami przewiązany gumką! 38-latka była w szoku i udawała, że nie wie o co chodzi. Później tłumaczyła się, że woreczek wpiął jej kolega. Policjant nie dał się wykiwać podejrzanej i szybko zakuł ją w kajdanki. Jessica Bernice Kropp niemal od razu zmiękła i przyznała się, że we włosach ma jeszcze więcej woreczków z metaamfetaminą. Kobieta przebywa obecnie w areszcie za posiadanie narkotyków i jazdę samochodem bez ważnego prawa jazdy i ubezpieczenia. Grozi jej do 10 lat pozbawienia wolności.

 

ZOBACZ TAKŻE:Jej chód zwrócił uwagę policjantów pracujących na lotnisku! Nie uwierzysz, gdzie ukryła narkotyki, które chciała przemycić!

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

 

 

cmentarz

Horror w drodze na cmentarz! Nieboszczyk nawet po śmierci nie zaznał spokoju!

W przerażający sposób zakończyła się droga na cmentarz dla rodziny, która wiozła na samochodzie trumnę z ciałem swojego wujka. Podczas kontroli granicznej na granicy samozwańczej Ługańskiej Republiki Ludowej z Ukrainą celnicy kazali im otworzyć jej wieko. Chcieli upewnić się czy w środku na pewno znajduje się nieboszczyk.

Rodzina staruszka, który zmarł w Donbasie była zszokowana inspekcją rodem z horroru. Celnicy nie dość, że skontrolowali ich, to postanowili bliżej przyjrzeć się trumnie z ich wujkiem. Na nic zdały się tłumaczenia, że wiozą nieboszczyka na pobliski cmentarz, ponieważ chcą pochować go na Ukrainie. Najpierw skrzynię z ich wujkiem obwąchał pies, jednak to nie wystarczyło. Podejrzliwi pogranicznicy poprosili, by rodzina odchyliła wieko trumny, ponieważ chcą upewnić się, że w środku jest zmarły mężczyzna.

 

 

 

Celnicy postanowili szczegółowo sprawdzić żałobników, ponieważ obawiali się, że w trumnie mogą znajdować się narkotyki, broń lub jakieś inne zakazane przedmioty, które rodzina chce przemycić. Pogranicznicy zdecydowali, że przeprowadzą długą kontrolę. Przeszukali całą trumnę, w której spoczywał zmarły staruszek. Kiedy upewnili się, że wszystko w porządku rodzina mogła spokojnie wjechać na teren Ukrainy i odprowadzić zwłoki krewnego na pobliski cmentarz.

 

ZOBACZ TAKŻE:[VIDEO] Na zdjęciach z cmentarza zobaczyli tajemniczą dziewczynkę! To co ukazało się później jest naprawdę przerażające!

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com

 

 

konduktora

[WIDEO] Lepiej nie trafić na tego konduktora. Gość nie miał biletu, więc został ukarany

Chyba każdemu z nas zdarzyło się jechać kiedyś bez biletu. Gdy trafimy jednak na normalnego konduktora, to kończy się na pouczeniu i kupieniu biletu. Ostatecznością jest mandat. Natomiast nie warto wdawać się w zbędne dyskusje i wyrażać agresję. Wtedy może się to skończyć tak jak w tym przypadku.

Koleś pyskował i krzyczał jak szalony do konduktora. Mimo, że wszystko było jego winą, gdyż po prostu nie miał biletu. Zatem, przez swoje nieodpowiedzialne zachowanie został w jednej sekundzie znokautowany. Szczerze? Z jednej strony pracownik kolei nie powinien się tak zachowywać, gdyż jest w trakcie wykonywania swoich obowiązków służbowych i po prostu to nie przystoi. Biorąc jednak pod uwagę to, że pasażer zachował się tak, a nie inaczej, to najzwyczajniej puściły nerwy.

ZOBACZ:[WIDEO] Naprawiał alufelgę podczas zwykłego dnia pracy. Nagle wydarzyło się coś strasznego!

Mistrz zaczepki dostał z głowy centralnie między oczy. Tak naprawdę nie wiadomo czy coś mu się stało. Najprawdopodobniej odcięło mu tylko na chwilę prąd. Trzeba jednak przyznać, że gdyby wszyscy konduktorzy tacy byli, to chyba każdy kupowałby bilet i nie jeździłby na gapę.

A Wam zdarzyła się jakaś śmieszna lub nieprzyjemna historia z udziałem konduktora? Jeżeli tak, to napiszcie o tym w komentarzach.

źródło fot. i wideo: youtube.com

prawami, policję, drogówki, policja, drogówka, mandatu, kontrola

Od 7 listopada policja z nowymi prawami. W MOMENT STRACISZ PRAWO JAZDY

7 listopada wchodzą w życie przepisy i policja będzie z nowymi, swobodniejszymi prawami. Niestety, uderzy to oczywiście we wszystkich kierowców, a prawo jazdy będzie o wiele łatwiej stracić niż do tej pory. Dlaczego? Mianowicie, funkcjonariusze drogówki będą mogli ustawiać się w miejscach dotychczas niedozwolonych.

Pamiętacie, jak Emil łowca fotoradarów stawał i tłumaczył policjantom, że rozstawili się w złym miejscu? Teraz już niestety takich miejsc praktycznie nie będzie. Policja będzie mogła stanąć np. na chodniku czy zatoczce autobusowej i stamtąd przeprowadzać kontrolę np. prędkości. Z takimi prawami łatwiej będzie złapać kierowcę jadącego nieprzepisowo z zaskoczenia. Dokładnie, powierzchnie na których policja będzie mogła postawić swój radiowóz nazwano wyłączonymi z ruchu (czyt. zatoczka, przystanek autobusowy, wysepka, chodnik itp.).

 

ZOBACZ:Coś uderzyło w ziemię na terenie Chile. Naukowcy twierdzą, że to nie meteoryt, tylko…

 

Z dobrych informacji, policjanci będą musieli mieć bardzo dokładnie sprawdzony sprzęt do pomiarów oraz ich obowiązkiem będzie dostosowanie się do panujących warunków meteorologicznych. W gruncie rzeczy, wcale do tego momentu prawo nie określało tego tak precyzyjnie. Teraz będzie więcej obowiązków i wytycznych w tej kwestii.

Jeśli nakazuje ona przeprowadzenie testów działania urządzenia przed rozpoczęciem służby, funkcjonariusz będzie musiał je przeprowadzić. Do tej pory w przepisach wspomniano tylko o użytkowaniu urządzeń w warunkach określonych w instrukcji – pisze w „Rzeczpospolitej”.

źródło: o2.pl fot. ilustracyjne

koza, kozę

Policjanci zdębieli: koza w różowych skarpetkach i siedem osób, w trzyosobowym busie – zaskakujący finał kontroli!

Jak już niejednokrotnie pisaliśmy, policjanci polskiej drogówki często muszą przeprowadzać zatrzymania zgoła niesamowite. Jednak poziom absurdu tego zdarzenia przebija chyba wszystko to, o czym do tej pory słyszeliśmy. Pozornie rutynowa kontrola trzyosobowego busa przyniosła efekt zupełnie szalony! 

Policjanci z komendy policji w Oświęcimiu patrolowali w ubiegłą sobotę drogę przebiegającą przez Witkowice w gminie Kęty. Do kontroli zatrzymali kierowcę dostawczego volkswagena transportera, który okazał się świeżo upieczonym, 18-letnim kierowcą.

 

ZOBACZ TEŻ: Znudzili się wychowaniem, więc zostawili dzieci w obozowisku bezdomnych. Wstrząsające odkrycie nad brzegiem rzeki!

 

Obok kierowcy siedziała 16-letnia mieszkanka Witkowic. Być może kontrola zakończyłaby się bez nieprzyjemności, gdyby nie dziwne odgłosy dochodzące z paki dostawczaka. Policjanci kazali kierowcy ją otworzyć, a gdy zajrzęli do środka – zdębieli!

 

W przestrzeni ładunkowej siedziało pięciu młodych chłopaków w wieku od 17 do 21 lat i… koza w różowych skarpetkach. Jak się okazało, cała grupka jechała na osiemnaste urodziny do koleżanki, a koza miała być prezentem urodzinowym!

 

18-letni kierujący musiał pożegnać się z prawem jazdy, które zostało mu zatrzymane przez policjantów. Do tego doszedł mandat i punkty karne. Za przewożenie w samochodzie od trzech osób więcej, niż pozwala homologacja jest zagrożone karą zatrzymania prawa jazdy na trzy miesiące.

 

Cóż, młodość ma swoje prawa… Najważniejsze, że nikomu nic się nie stało, a historia dołącza do grupy tych komicznych, a nie tragicznych!

 

mleczarskich

Wyciekło WIELOMILIONOWE oszustwo ze SPÓŁDZIELNI MLECZARSKIEJ! Mleko rozcieńczali z…

11 osób zostało zatrzymanych przez policję, ponieważ odkryto, że w jednej ze spółdzielni mleczarskich latami dokonywano regularnego oszustwa.

„Straty powstałe w wyniku przestępczego procederu są wielomilionowe”poinformowała Komenda Wojewódzka Policji w Poznaniu.

 

Oszuści rozcieńczali mleko wodą oraz fałszowali dane dotyczących ilości dostarczonego przez rolników mleka do spółdzielni.

Policja od kilku miesięcy śledziła systematycznie dokumentację księgową, laboratoryjną oraz przewozową. W związku z tym zatrzymano 11 osób (także kierowców i rolników).

KWP informuje, że funkcjonariusze przeszukali szafki pracownicze, w których zabezpieczono dowody przestępstwa, w tym także 20 cystern służących do przewożenia mleka. Do kontroli doszło we wtorek w spółdzielni mleczarskiej w Gostyniu.

 

ZOBACZ TEŻ:Żołnierz wrócił z MISJI i rzucił się z SIEKIERĄ na żonę w CIĄŻY. Następnie poszedł do sąsiadki i tam…

 

Wszyscy podejrzani zostali aresztowani.Według ustaleń policji złożyli oni bardzo obszerne wyjaśnienia i przyznali się do popełnienia zarzucanych im przestępstw. Grozi im nawet do 10 lat więzienia.

 

Źródło:money/pixabay

prawami, policję, drogówki, policja, drogówka, mandatu, kontrola

Oto drogi najczęściej uczęszczane przez POLICJĘ. Bardzo Ci to POMOŻE W KAŻDEJ PODRÓŻY

Kontrola przez policję nigdy nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy. Lecz gdzie przeprowadza się ich najwięcej? Przedstawiamy listę najczęściej kontrolowanych dróg, którą udostępnił „Super Express”. Szczególnie ważne mogą być dla Was te informacje przed Majówką, z którą wiąże się wiele wyjazdów. Zgadzacie się z tym, że rzeczywiście zagęszczenie patroli jest na tych drogach największe?

Wyjazd na Majówkę wiąże się praktycznie z samymi przyjemnościami. Lecz dochodzi również do sytuacji, które potrafią nam zepsuć nawet najlepszy wyjazd – chodzi o kontrole policyjne. „Super Express” przedstawił listę najczęściej kontrolowanych dróg przez policję. System Yanosik ukazał, gdzie było ich najwięcej w okresie od 1 stycznia do 14 kwietnia 2019 roku. Na pierwszej pozycji znajduje się krajowa „siódemka”, gdzie na 1 kilometr przypada… 20 kontroli prędkości. Drugie miejsce zajmuje „jedynka” która wynikiem bardzo zbliżyła się do lidera. Podium zamyka droga krajowa nr 80, gdzie przeprowadza się około 19 kontroli na 1 kilometr drogi. Następne miejsca zajmują odpowiednio: DK 47 (16,7), DK 86 (16,6), DK 6 (15,7), DK 2 (13,8), DK 10 (11,4), DK 81 (11,2), DK 17 (9,7).

 

ZOBACZ:[WIDEO] Pracownik z Białegostoku pokazał szczyt chamstwa. KAMERY NAGRAŁY, JAK ROBI TO PODCZAS PRACY

 

Zatem jeżeli się gdzieś wybieracie na Majówkę, to uważajcie właśnie na tych drogach. Tam lepiej nie naciskać na pedał gazu zbyt mocno, gdyż ten fajny weekend może zamienić się w wielką katastrofę.

źródło: se.pl fot. youtube.com

zemdleli

Rodzina z Wrocławia zatrzymana przez służbę celną. Strażnicy PRAWIE ZEMDLELI, GDY ZOBACZYLI CO MAJĄ W BAGAŻU

Pracownicy służby celnej nie mają łatwego życia. Można im dogryzać, że sprawiają nam często problemy, ale trzeba doceniać ich pracę. Prawie zemdleli, gdy zobaczyli co próbowała przewieźć rodzina z Wrocławia do Polski. Po otworzeniu bagażu ich oczom ukazały się… czaszki. Początkowo było groźnie, lecz szybko okazało się, że do szczątki zwierząt. Jednak i to jest zakazane w naszym kraju.

Rodzina ma ponieść konsekwencje swojego zachowania. Próbowali przemycić szczątki egzotycznych zwierząt do Polski. Podróżni nie posiadali żadnych dokumentów zezwalających na przewóz z Australii do Unii Europejskiej wyżej wymienionych części zwierząt – mówi w rozmowie z Gazetą Wrocławską Joanna Rybak-Brzezinka, zastępca dyrektora Izby Administracji Skarbowej we Wrocławiu. Nie ma się co dziwić strażnikom, że początkowo prawie zemdleli. Nie codziennie widzi się takie rzeczy. Pojawiły się podejrzenia, że część ze zbiorów może podlegać ochronie Konwencji Waszyngtońskiej (CITES), zbiory zostały zatrzymane – dodaje Joanna Rybak-Brzezinka, zastępca dyrektora Izby Administracji Skarbowej we Wrocławiu. Zapewne rodzina poniesie srogie konsekwencje i odpowiedzą za to co zrobili.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Niesamowite zjawisko atmosferyczne. NA JEGO ZOBACZENIE JEST SZANSA JAK NA WYGRANIE W TOTOLOTKA

 

Tylko zwierząt szkoda… Można by rzec. Ludzie nie mają za grosz empatii i dla paru kości potrafią zaryzykować bardzo wiele. Zero zastanowienia. Tak się nie powinno podróżować.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com