faktura, kontrola finansów

Sprawdzają FAKTURY! Ponad 80 tysięcy…

Uwaga! Sprawdzają faktury! Ministerstwo Finansów bierze pod lupę faktury przedsiębiorców. Okazało się, że ponad 80 tysięcy…

 

W Ministerstwie Finansów mają teraz dużo pracy, bo sprawdzają faktury. Jak podaje portal money.pl, poddano do weryfikacji ponad 80 tys. faktur wystawionych przez podmioty niezarejestrowane do VAT na kwotę 2,7 miliarda złotych.

 

Jak podało na swoim profilu na Twitterze Ministerstwo Finansów: „Na podstawie JPK VAT za 2019 r. (styczeń-sierpień) zidentyfikowano 53 765 podatników, którzy w rejestrze zakupów ujęli faktury od 37 937 podmiotów niezarejestrowanych do VAT na kwotę prawie 2,7 mld zł”

 

To właśnie dzięki analizie plików JPK (Jednolity Plik Kontrolny) VAT od stycznia do sierpnia br. Krajowa Administracja Skarbowa zidentyfikowała rozbieżności dotyczące kwoty 8,7 mld zł. A w kwocie 8,7 mld zł podatek VAT stanowi aż 1,15 mld zł.

 

ZOBACZ TEŻ: Wiemy ILE ZAROBIŁA Małgorzata SOCHA  w tym roku!

 

Resort finansów przypomina, że od zeszłego już roku pliki JPK VAT wysyła każda firma, która jest podatnikiem VAT. Jest to zbiór danych, który zawiera informacje o operacjach gospodarczych za dany okres i umożliwia o wiele łatwiejsze ich przetwarzanie. Co ciekawe: Pliki JPK VAT wysyła co miesiąc ok. 1,6 mln podatników.

 

Źródło: money.pl

PIWOSZE – kufle w dłoń! Od przyszłego roku ceny niektórych POLSKICH piw idą W DÓŁ!

Obniżki mogą dotyczyć nawet 150 browarów!

 

Minister Mateusz Morawiecki zapowiedział, że od 2018 roku, polskie browary rzemieślnicze zapłacą o 50% niższą akcyzę, a to z kolei powinno się przełożyć na obniżenie cen tych trunków. Według szacunków ministerstwa ulgi mogą dotyczyć nawet 150 przedsiębiorstw produkujących złocisty trunek na niewielką skalę.

 

„Podobnie jak inne kraje europejskie, które mają długą historię warzenia piwa, chcemy wspierać dynamiczny rozwój działających w tym obszarze małych i średnich polskich firm. Często rodzinnych i najczęściej funkcjonujących z dala od wielkich miast. Nasi południowi i zachodni sąsiedzi skutecznie dbają o rozwój swoich lokalnych ośrodków piwowarskich. Czemu zatem my – kraj z tradycjami browarniczymi sięgającymi X wieku – mielibyśmy tego nie robić? To się opłaci nam wszystkim – rzemieślnikom piwowarskim, rynkowi, polskim konsumentom i polskiej gospodarce.”

 

– powiedział Morawiecki.

 

Takie działania są możliwe dzięki uszczelnieniu systemu podatkowego. Morawiecki uważa, że na obniżce akcyzy państwo straci około 70 milionów złotych rocznie, choć zaznacza, że należy to traktować jako inwestycję na przyszłość:

 

„Obserwując dynamiczny rozwój tej części branży, w perspektywie średnio i długoterminowej, każda złotówka z obniżenia akcyzy dla małych polskich browarów przyniesie dwie albo trzy złotówki zysku dla producentów, polskiej gospodarki i w konsekwencji również dla polskiego budżetu”

 

Poza tym, sam Mateusz Morawiecki przyznał, że jeśli już ma okazję napić się piwa, to wybiera… właśnie browary rzemieślnicze zamiast „mainstreamowych”.  Może więc i ministerialna kieszeń zaczęła boleśnie odczuwać wysokie ceny dobrych jakościowo, polskich piw z małych browarów?

NBP zarabia MILIONY na rezerwach złota

Narodowy Bank Polski od II wojny światowej niemal całe swoje rezerwy złota przechowuje w Londynie. Co rok musi za to płacić. Jak informuje Ministerstwo Finansów okazuje się, że również całkiem dobrze na tym zarabia. W ostatnich trzech latach NBP zarobił na zdeponowanym złocie 73 mln zł.

 

Narodowy Bank Polski posiada w swoich rezerwach 102,9 tony złota. Na koniec lutego warte były one – jak podaje komunikat z tego miesiąca – niemal 17 mld zł. Niemal pozostałą całość oficjalnych aktywów rezerwowych NBP posiada w walutach obcych, m.in. w euro, dolarze amerykańskim, funcie brytyjskim czy franku szwajcarskim. Na koniec poprzedniego miesiąca warte one były ponad 430 mld zł. Bank centralny w Warszawie nie trzyma dewiz w swoim skarbcu, a intensywnie je inwestuje na rynkach, zakładając lokaty lub kupując papiery wartościowe innych państw, tak by z każdym miesiącem przynosiły one zyski. Złoto w Londynie także pracuje na siebie.

 

W minionym roku koszty jego utrzymywania w Bank of England – w tym także koszty transakcyjne – wyniosły zaledwie 80 tys. zł. Stanowiło to 0,000473% wartości przechowywanego złota. Polska zajmuje 33. pozycję pośród banków centralnych z największymi zasobami złota. Z krajów regionu wyprzedza nas tylko Rumunia, która posiada niespełna tonę złota więcej.

 

Jak podkreśla Ministerstwa Finansów, utrzymywanie cennego kruszcu w Londynie, będącym głównym centrum obrotu złotem na świecie, zwiększa elastyczność zarządzania polskimi rezerwami. Ułatwia to rozliczanie transakcji związanych z jego fizyczną dostawą i pozwala uniknąć kosztów transportu i ubezpieczenia. Przechowywanie złota w Polsce praktycznie ograniczałoby możliwość jego wykorzystania.

 

Łączny zysk Narodowego Banku Polski z inwestowania polskich rezerw złota w minionych trzech latach wyniósł 74 mln zł i był niemal 250-krotnie większy niż poniesione koszty jego utrzymywania w skarbcu Bank of England.

 

Źródło: bankier.pl