patent

[WIDEO] Ten chłopak ma patent na całowanie dziewczyn. POTRZEBUJE DO TEGO TYLKO JEDNEGO…

Jeżeli człowiek jest cwany, to zawsze sobie poradzi. Z takiego założenia wyszedł ten koleś, który wymyślił patent pozwalający na całowanie pięknych dziewczyn. Zakładał się z nimi o buziaka, że wypije piwo jednym duszkiem. Z racji, że miał tę umiejętność świetnie wytrenowaną, nie stanowiło to dla niego problemu. Patrząc na urodę kobiet, można mu tylko pozazdrościć.

Niby całuje w policzek, ale… hop! I dochodzi do pocałunku. Wszystko przez zakład – chłopak miał wypić piwo jednym duszkiem. Wymyślił sobie taki patent na całowanie pięknych dziewczyn, że można mu tylko pozazdrościć…

ZOBACZ:[WIDEO] Na mecz nałożyła wibrującą bieliznę. W pewnym momencie JEJ CHŁOPAK WCISNĄŁ PRZYCISK

źródło fot. i wideo: youtube.com

piwo z waginy

Polacy warzą piwo z bakteriami z… WAGINY! Chcą podbić rynek azjatycki

Wydawać się może, że w niektórych kręgach zwykłe piwa koncernowe odeszły w niebyt. Dla coraz większej rzeszy konsumentów liczą się małe browary rzemieślnicze. Te zaś prześcigają się w pomysłach ma przyciągnięcie klienta. Pewien polski browar wpadł na pomysł połączenia bakterii z waginy z piwem!

 

„The Order of Yoni”  to piwo, do produkcji którego wykorzystuje się bakterie kwasu mlekowego. Znajdują się one m.in. w jamie ustnej, ale też żeńskich narządach płciowych. I to właśnie z waginy pochodzą te wykorzystane do uwarzenia przedziwnego trunku!

 

Dwie modelki – Paulina i Monika – zgodziły się na pobranie materiału ze swoich narządów płciowych. Toteż i piwo powstaje w dwóch odmianach – mocnej, 8% „Bottled Lust” (Butelkowana żądza) o aromacie muscatu, oraz „Bottled Passion” (Butelkowana Namiętność), która jest połączeniem smaku piwa i szampana.

 

Poszukiwanie receptury, która stałaby się godnym nośnikiem cech naszych modelek nie było łatwe. Eksperymentując z różnymi piwami doszliśmy do wniosku, że zkwaszone piwo szampańskie Imperial Sour Biere de Champagne, warzone w dwóch wersjach, będzie idealnym rozwiązaniem

 

– powiedział „Dziennikowi Zachodniemu” Wojciech, stojący za produkcją piwa.

 

W zasadzie sam proces technologiczny produkcji tego piwa nie jest niczym nadzwyczajnym – bakterie kwasu mlekowego dodaje się do różnych gatunków piwa, ale pierwszy raz ktoś pozyskał te bakterie z „takiego” miejsca. Można więc powiedzieć, że jest to jedynie tani (ale skuteczny!) chwyt marketingowy.

 

Świadczy o tym wiele skrajnych reakcji i ogromne zainteresowanie, którym cieszy się piwo. Jego oficjalna premiera dopiero przed nami. Kto chętny spróbować?

plaga pijanych mew

Plaga pijanych mew. Wakacje im nie służą? „Potwornie cuchną alkoholem kiedy je ratujemy”

Wielka Brytania boryka się z bardzo nietypowym problemem – tamtejsze mewy coraz częściej paradują chwiejnym krokiem po plażach i wymiotują na turystów lub w ich okolicy. Choć brzmi to śmiesznie, to problem jest dość poważny, bo część mew zdycha.

 

Jak to możliwe, że zwierzęta masowo zatruwają się alkoholem? Okazuje się, że winni nie są nieodpowiedzialni turyści, a… lokalne browary! Mewy nauczyły się żyć w symbiozie z ludźmi i chętnie wykorzystują resztki pozostawiane przez nas do urozmaicania swojej diety.

 

Najwyraźniej mewy z brytyjskiego wybrzeża dostały się do odpadków, które powstają przy produkcji piwa i wyjadając je przy okazji upijają się! W takim stanie nie są zdolne do latania, ledwo powłóczą łapkami, a w najgorszym scenariuszu umierają z powodu zatrucia alkoholem.

 

Sprawę nagłośniło Królewskie Towarzystwo Przeciwdziałania Okrucieństwu Wobec Zwierząt(RSPCA), które z pijanymi mewami ma nie lada problem.

 

Potwornie cuchną alkoholem kiedy je ratujemy. Teraz nasze samochody śmierdzą jak puby

– narzekają pracownicy RSPCA

 

Towarzystwo zaapelowało do producentów piwa o lepsze zabezpieczanie odpadków poprodukcyjnych. Wystarczy, że trujemy zwierzęta tonami śmieci i plastiku, po co jeszcze dodatkowo je rozpijać?

 

o2.pl/ foto: pixabay

Wielki koncern piwowarski rusza na PODBÓJ KOSMOSU! Jego celem jest stworzenie browaru na MARSIE!

Jeśli astronomowie będą mieli dostęp do złocistego trunku, to kolonizacja Czerwonej Planety może przebiegać bardziej entuzjastycznie.

 

Jeśli ludzie mają skolonizować Marsa, to poza stworzeniem warunków do życia, trzeba będzie zaspokoić także ich wyższe potrzeby – wygody, rozrywki i luksusu. Aby uprzyjemnić ten proces koncern piwowarski Anheuser-Busch zamierza rozpocząć badania nad warzeniem piwa w kosmosie.

 

Bodaj najbardziej znana marka należąca do koncernu – piwo Budweiser, ma być pierwszym piwem pitym w przestrzeni kosmicznej i na Marsie.

„Kiedy pierwsi ludzie postawią nogę na Marsie, będą wznosić toast właśnie za Budweiser’a”

 

– napisała firma w oświadczeniu.

 

Pierwszym krokiem na drodze do międzyplanetarnego piwa będzie wysłanie nasion jęczmienia na Międzynarodową Stację Kosmiczą (ISS). 20 nasion, umieszczonych w dwóch tubach znajdzie się w przestrzeni kosmicznej na 30 dni. Pozwoli to określić jak główny składnik piwa Budweiser zachowuje się w warunkach nieważkości. Eksperyment odpowie też na pytania jak nasiona z Ziemi znoszą warunki kosmiczne i czy jest w nich możliwe kiełkowanie i wzrost jęczmienia. Jęczmień zostanie wyekspediowany na ISS już najbliższym lotem zaopatrzeniowym na rakiecie SpaceX 4 grudnia.

 

Choć w tym momencie projekt ma przede wszystkim wymiar marketingowy, to jednak przeprowadzone na nasionach jęczmienia badania, mogą dać cenne odpowiedzi na temat zachowania zbóż w warunkach kosmicznych, a co za tym idzie – na ile możliwe będzie ich wykorzystanie w kolonizacji innych planet.

 

Do pierwszej załogowej misji na Marsa wciąż daleka droga. Ale wizja założenia browaru na pierwszej pozaziemskiej kolonii być może ożywi te starania – trzymamy kciuki, zarówno za kosmiczne piwo jak i przyszłych kosmicznych kolonizatorów.

 

zmianynaziemi.pl

PIWOSZE – kufle w dłoń! Od przyszłego roku ceny niektórych POLSKICH piw idą W DÓŁ!

Obniżki mogą dotyczyć nawet 150 browarów!

 

Minister Mateusz Morawiecki zapowiedział, że od 2018 roku, polskie browary rzemieślnicze zapłacą o 50% niższą akcyzę, a to z kolei powinno się przełożyć na obniżenie cen tych trunków. Według szacunków ministerstwa ulgi mogą dotyczyć nawet 150 przedsiębiorstw produkujących złocisty trunek na niewielką skalę.

 

„Podobnie jak inne kraje europejskie, które mają długą historię warzenia piwa, chcemy wspierać dynamiczny rozwój działających w tym obszarze małych i średnich polskich firm. Często rodzinnych i najczęściej funkcjonujących z dala od wielkich miast. Nasi południowi i zachodni sąsiedzi skutecznie dbają o rozwój swoich lokalnych ośrodków piwowarskich. Czemu zatem my – kraj z tradycjami browarniczymi sięgającymi X wieku – mielibyśmy tego nie robić? To się opłaci nam wszystkim – rzemieślnikom piwowarskim, rynkowi, polskim konsumentom i polskiej gospodarce.”

 

– powiedział Morawiecki.

 

Takie działania są możliwe dzięki uszczelnieniu systemu podatkowego. Morawiecki uważa, że na obniżce akcyzy państwo straci około 70 milionów złotych rocznie, choć zaznacza, że należy to traktować jako inwestycję na przyszłość:

 

„Obserwując dynamiczny rozwój tej części branży, w perspektywie średnio i długoterminowej, każda złotówka z obniżenia akcyzy dla małych polskich browarów przyniesie dwie albo trzy złotówki zysku dla producentów, polskiej gospodarki i w konsekwencji również dla polskiego budżetu”

 

Poza tym, sam Mateusz Morawiecki przyznał, że jeśli już ma okazję napić się piwa, to wybiera… właśnie browary rzemieślnicze zamiast „mainstreamowych”.  Może więc i ministerialna kieszeń zaczęła boleśnie odczuwać wysokie ceny dobrych jakościowo, polskich piw z małych browarów?

Zaskakujący pomysł Viktorii Pilzno. Nowa ławka rezerwowych robi ogromne wrażenie (FOTO)

Takie rzeczy tylko w Czechach. Występująca na co dzień w pierwszej lidze czeskiej Viktoria Pilzno może się pochwalić fantastyczną ławką rezerwowych. Continue reading „Zaskakujący pomysł Viktorii Pilzno. Nowa ławka rezerwowych robi ogromne wrażenie (FOTO)”