prezerwatywy

Mundial: kioskarka przekłuwała PREZERWATYWY dla turystów. Jej tłumaczenia WBIJAJĄ W FOTEL!

Mistrzostwa Świata w piłce nożnej to czas, kiedy do państwa-gospodarza zjeżdżają się setki tysięcy turystów z całego globu. Pewna  zmyślna 62-letnia Rosjanka postanowiła to wykorzystać, przekłuwając prezerwatywy. Nie żałuje i jak twierdzi – zrobiła to w najlepszej wierze.

Ludmiła pracowała w sklepie w Niżnym Nowogrodzie. Pracowała, bo gdy afera wyszła na jaw z pracą się pożegnała. Kobieta postanowiła dziurawić prezerwatywy sprzedawane turystom zza granicy, ale nie robiła tego z czystej złośliwości.

 

Jak twierdzi – chciała poszerzyć pulę genów w rosyjskiej populacji! Z mieszanych związków miało się urodzić „nowe pokolenie” Rosjan, a kobiety dzięki nieplanowanej ciąży – w mniemaniu Ludmiły – powinny nawrócić się na drogę czystości.

 

Widzieliście naszych wilkołaków? A widzieliście jacy mężczyźni do nas przyjechali? Jeden przystojniejszy od drugiego. Smukli, silni, wysportowani. Niech się podzielą z nami genami, przecież dla nich to sama przyjemność

 

– miała powiedzieć Ludmiła rosyjskim dziennikarzom

 

Plan był ze wszech miar prosty, ale chyba nie do końca przemyślany. Ludmiła postanowiła bowiem uszczęśliwiać obcych ludzi na siłę, a dodatkowo chyba zapomniała o chorobach przenoszonych drogą płciową. Teraz, zamiast nowej generacji Rosjan może mieć na głowie dziesiątki kobiet rozsiewających różne nieciekawe schorzenia…

 

o2.pl/ foto: pixabay

mundial rosja

Mundial: WYSOKA KARA dla jednej z reprezentacji. Poszło o… GETRY!

Twarde prawo, ale prawo – przypomina się łacińska sentencja. FIFA zdecydowanie ma ją w pamięci i nie zamierza się cofać przed karaniem zespołów, które nie respektują zasad im narzuconych. Nieprzepisowe getry to wystarczający powód, aby reprezentacja Anglii zapłaciła 70 tysięcy franków szwajcarskich kary. Za co?

 

Sprawa dotyczy meczu ćwierćfinałowego meczu Anglii ze Szwecją, który „Synowie Albionu” wygrali 2:0. Trzech piłkarzy angielskich, Raheem Stirling, Dele Alli, Eric Dier mieli na sobie Gery, które „naruszyły przepisy medialne i marketingowe piłkarskiej federacji”.

 

Mówiąc wprost, chodzi o to, że na getrach tych piłkarzy znalazły się loga nieautoryzowanych przez FIFĘ marek. Co gorsza, zawodnicy używali ich nie tylko na meczu, ale również na oficjalnych sesjach treningowych.

 

Kara 70 tysięcy franków szwajcarskich ma wynikać z tego, że getry nie zostały zmienione mimo licznych napomnień ze strony federacji.

 

Podobną karę mają do zapłacenia Szwedzi. Jak widać pieniądze rządzą dzisiejszą piłką i zawodnicy to w rzeczywistości mobilne bandy reklamowe.

 

wprost.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne 

mundial rosja

Mundial: mecz 1/8 zostanie POWTÓRZONY? Setki tysięcy kibiców podpisały petycję!

Niemal 300 tysięcy kolumbijskich kibiców żąda powtórzenia meczu 1/8 finału pomiędzy Kolumbią a Anglią. Wprawdzie Kolumbijczycy odpadli po rzutach karnych, ale zdaniem kibiców – i części komentatorów – mecz został wypaczony przez sędziego.

 

Kolumbijczycy mają mnóstwo pretensji do sędziego z USA, Marka Geigera. Pierwszy zarzut dotyczy rzutu karnego, który arbiter podyktował dla Anglików po faulu Carlosa Sancheza na Harrym Keane’u. Ich zdaniem nie była to sytuacja na wskazanie „wapna”.

 

Drugi zarzut to z kolei przerwana przez Geigera akcja w czasie której Carlos Bacca miał szansę strzelić bramkę. Oba zostały opisane w petycji, którą stworzył kolumbijski student Juan Diego García.

 

Nie sądzimy aby FIFA zamierzała zmieniać jakiekolwiek decyzje związane z mundialowymi wynikami. Kontrowersje zawsze były, są i zapewne będą, pomimo wdrażania systemu VAR.

 

wprost.pl

reprezentacja japonii

Reprezentacja Japonii ZASKOCZYŁA po meczu z Belgią. Zobacz, co zostawili po sobie w szatni! [FOTO]

Reprezentacja Japonii wraz z kibicami była barwnym gościem mistrzostw świata w Rosji. Kibice zasłynęli sprzątaniem sektorów, które zajmowali na trybunach. Teraz w ich ślady poszli piłkarze, którzy przegrali walkę o ćwierćfinał z Belgią 3:2.

 

Mecz obfitował w niesamowite zwroty akcji. W II połowie wydawało się, że Samurajowie wyeliminują Belgię, upatrywaną jako jednego z faworytów mistrzostw, bo wygrywali z nią 2:0. W ciągu kilku minut Belgom udało się jednak wyrównać, a w ostatniej akcji meczu, po błędach japońskiej obrony, strzelić zwycięską bramkę.

 

Japońscy piłkarze po porażce zachowali się z wielką klasą. Udzielali wywiadów, a swoją szatnię… wysprzątali na błysk! Zostawili też karteczkę z „dziękujemy” po rosyjsku! Ewidentnie wzięli przykład ze swoich kibiców!

 

 

 

Jest to tym milszy gest, że przecież Japończycy byli po wyczerpującym meczu, w którym każdy zostawił sporo zdrowia na boisku. Mimo to zadbali, aby oddać szatnię w dobrym stanie. A jak przyznają ekipy sprzątające, te potrafią wyglądać po meczach naprawdę dramatycznie!

 

Dla Japonii przygoda na Mundialu skończyła się. Ale to nie koniec piłkarskich emocji. Dzisiaj o wejście do ćwierćfinału zawalczą Szwecja ze Szwajcarią, oraz Kolumbia z Anglią. Mecze odpowiednio o 16 i 20 na antenie Telewizji Polskiej.

adam nawałka, przyszłość adama nawałki

Co z naszą reprezentacją? Jest decyzja w sprawie ADAMA NAWAŁKI!

Zbigniew Boniek na konferencji prasowej ogłosił, że Adam Nawałka nie przedłuży kontraktu z Polskim Związkiem Piłki Nożnej. Selekcjoner pozostaje na stanowisku do 30 lipca, później kadrę ma przejąć kto inny. A więc to koniec ery Adama Nawałki! 

 

Boniek powiedział, że toczył bardzo długie dyskusje z Nawałką na temat jego przyszłości. Podobno jeszcze dzisiaj o 10 rano na stole leżał aneks do umowy trenera z PZPN. Ostatecznie jednak nie został on podpisany przez panów.

 

Boniek przyznał, że kadra potrzebuje pewnych korekt, świeżego spojrzenia, zastanowienia i dalszej wytężonej pracy. Wygląda na to, że obaj panowie doszli do wniosku, że nie są już w stanie tego kadrze zagwarantować.

 

Adam Nawałka podziękował Bońkowi za ciepłe słowa, ale przyznał, że okoliczności, w których się spotyka są bardzo smutne. Mimo to patrzy optymistycznie w przyszłość zarówno swoją jak i Reprezentacji Polski.

 

Trener powiedział też, że jego zdaniem kadra zrobiła ogromny postęp w czasie jego kadencji. Ma ogromną satysfakcję z tego powodu i uważa, że rozstaje się z reprezentacją z „godnością”. Okres ostatnich Mistrzostw Świata nie przekreśla tych wszystkich dokonań.

 

Nawałka dodał, że czuje się odpowiedzialny za to, że drużyna nie spełniła oczekiwań i ambicji swoich, oraz kibiców. Mimo wszystko podtrzymał swoje zdanie, że przygotowania do turnieju przebiegły zgodnie z planem i były optymalne.

 

Co dalej będzie z Polską reprezentacją? Kto ją obejmie po niemal 5-letniej kadencji Adama Nawałki? Trudno nam sobie wyobrazić tą drużynę bez niego, wszak jak na polskie warunki, to naprawdę długi okres.Coś się kończy, a coś zaczyna – miejmy nadzieje, że wyjdzie nam to wszystkim na dobre.

 

 

 

 

niemcy, mundial

Mundial: cieszył się, że NIEMCY ODPADLI. Sąsiedzi nie puścili mu tego płazem!

Piłkarski mundial jak każda impreza sportowa tej rangi, wywołuje skrajne emocje. Co gorsza, często nawet pomiędzy bliskimi sobie ludźmi budzą się mordercze instynkty. Szczególnie gdy różni nas sympatia do drużyn grających na turnieju. Jednak to, do czego doszło w pewnej małej miejscowości w Libanie jest w dwójnasób przedziwne.

 

Liban, jak dobrze wiemy, nie gra na Mistrzostwach Świata. Ale obywatele tego kraju są wielce zainteresowani tą sportową imprezą. Co ciekawe, większość Libańczyków ma bardzo podobne sympatie. Kibicują bowiem albo Brazylii, albo Niemcom. Na tym tle często dochodzi pomiędzy nimi do ostrych zatargów.

 

W ostatnią środę Niemcy sensacyjnie przegrały z Koreą 2:0 i pożegnały mundial, a Brazylia wygrawszy 2:0 z Serbią zapewniła sobie awans do 1/8 finału.

 

W miejscowości Hay el-Sellom, Mohammed Zaher był wielce kontent z takich rezultatów. Publicznie wyśmiewał się z Niemców, nota bene obecnych mistrzów świata i cieszył się z awansu swoich faworytów – Canarinhos.

 

Problem w tym, że sąsiedzi mieli odwrotne odczucia. Radość Zahera tak mocno ich rozwścieczyła, że dwóch z nich… zadźgało go nożem. Mężczyzna zginął namiejscu.

 

Samo morderstwo pomiędzy sąsiadami spowodowane przez piłkę nożną jest co najmniej dziwne. A już fakt, że doszło do niego między obywatelami kraju, który nie gra na Mistrzostwach Świata, dodaje całej sytuacji kuriozalnego wymiaru. Nie zmienia to jednak faktu, że w czasie imprezy, która powinna jednoczyć kibiców na stadionach i przed telewizorami, zginął człowiek.

 

wprost.pl/ youtube screenshot

nawałka, piłak nozna

Polska na KOLANACH! WŁOSKIE MEDIA nie pozostawiły na naszych PIŁKARZACH suchej nitki: „Jesteście WRAKIEM”.

Wczoraj znów nam nie wyszło, kolejny mecz przegraliśmy. Tym razem ta słaba Kolumbia powaliła nas na kolana, wynikiem 3:0. Dlaczego?

 

To proste nie potrafimy grać i niezaprzeczalnie jesteśmy najsłabszą drużyną na tym turnieju. Pewnie i z Panamą nie udałoby się wygrać.

Takiego samego zdania są również zagraniczne media, które na polskiej reprezentacji, po wczorajszej klęsce nie zostawiły suchej nitki. Szczególne upokorzenie można poczuć czytając włoski dziennik sportowy „Corriere Della Sera”, który zachwala Kolumbijczyków, a Polskę nazywa „wrakiem”.

„Był to mecz bez historii, a Polska rozczarowała oraz grała powolnie oraz przewidywalnie”– czytamy.

Ale to jeszcze nie koniec gorzkich słów. Dziennik idzie dalej, twierdząc, że skoro Senegal i Kolumbia powaliły nas na kolana, to Japonia również zrobi to samo.

I rzeczywiście może tak być, choć miejmy nadzieję, że tym razem Biało-Czerwoni nie
zawiodą swoich wiernych kibiców i Mundial w Rosji opuszczą z twarzą.

sławomir peszko, peszko,

JEDNO zdjęcie Sławomira PESZKI wywołało BURZĘ, piłkarz nie wytrzymał. ZOBACZ, co odpisał jednemu z kibiców [FOTO]

Sławomir Peszko w poprzednim sezonie nie błyszczał. Zaliczył nawet dość spektakularną wpadkę, którą ujawniło radio Weszło. [ZOBACZ]. Mimo to trener Adam Nawałka wziął go na mundial. Niektórzy kibice nie potrafią tego zrozumieć i ostro krytykują obecność Peszki w Soczi.

 

Na profilu instagram Ekstraklasy pojawiło się zdjęcie Sławomira Peszki podczas treningu Kady. Administratorzy profilu zapytali fanów, czy w niedzielę Peszko ma szansę na debiut na Mistrzostwach Świata.

 

Pod postem rozgorzała burzliwa dyskusją, w której wielu zwracało uwagę na złe przygotowanie Peszki i bardzo słaby sezon w Ekstraklasie. Niektórzy wytykali mu, że za samo śmieszkowanie i robienie dobrej atmosfery w zespole nie powinien znaleźć się w kadrze. Inni z kolei zarzucali mu nadmierne przywiązanie do imprez i alkoholu.

 

„Ten chlor? Dajcie spokój…”  – napisał bez ogródek jeden z internautów.

 

Chlor masz na drugie imię – ni stąd ni zowąd odpisał Sławomir Peszko ze swojego profilu. Jak widać zawodnik śledził dyskusję i w końcu nie wytrzymał. Jednak sposób w jaki się do niej włączył jest – mówiąc delikatnie – niefortunny.

 

Naszym zdaniem piłkarze powinni odciąć się od mediów i szumu wokół nich samych i w ciszy przygotowywać do kolejnego meczu. Nie zabraniamy im wyjścia na basen i śmiechu jak niektórzy, ale odrobina skupienia na pewno nie zaszkodzi!

 

wprost.pl/ instagram

maciej szczęsny, wojciech szczęsny

Maciej Szczęsny BEZLITOŚNIE ZGNOIŁ syna za wczorajszy mecz! Zobacz co powiedział na antenie TVP!

Po dwóch fatalnych błędach naszego zespołu Senegal w zasadzie dostał bramki na tacy. Przy jednej z nich winę częściowo ponosi Wojciech Szczęsny. Jego ojciec Maciej skrytykował go chyba najostrzej ze wszystkich!

 

Wczorajsza porażka 2:1 z Senegalem była jak kubeł zimnej wody dla reprezentacji i zapatrzonych w nią kibiców. Mało kto słuchał bardziej wyważonych opinii ekspertów, którzy uważali, że remis z drużyną z Czarnego Lądu będzie dużym sukcesem. Tymczasem nie ma nawet tego.

 

Pierwszą bramkę możemy w zasadzie wybaczyć Cionkowi. To w dużej mierze zwykły pech, że piłka akurat tak odbiła się od jego nogi. Ale przy drugim golu cała nasza reprezentacja zdawała się spać. Fatalne podanie Krychowiaka, błąd Bednarka, który nie zauważył wracającego na boisko Senegalczyka i… no właśnie. Interwencja Wojtka Szczęsnego, co do której opinie są podzielone.

 

Jego ojciec powiedział wprost, co myślisz o wyczynie syna:

 

Dopełnieniem wszystkiego była przebieżka naszego bramkarza. Chyba do kiosku z napojami wyskokowymi. Senegalczyk strzelił bramkę, nie mając z tym żadnego kłopotu. Do pustej.

 

 

Skąd tak bezlitosny ton ojca o własnym synu? Wydaje się, że źródłem może tu być dziwny konflikt, który jest między panami. Od 2013 roku w zasadzie nie utrzymują oni ze sobą kontaktu.

 

Maciej Szczęsny twierdzi w wywiadach, że nie zna przyczyn tego nagłego zwrotu akcji, gdyż wcześniej miał rzekomo świetny kontakt z synem. Sugerował jedynie, że konflikt pojawił się, gdy Szczęsny junior zaczął spotykać się z Mariną Łuczenko.

 

Cóż, jakie by nie były relacje pomiędzy ojcem a synem, w naszym odczuciu publicznie nie powinni sobie okazywać braku szacunku. A tak sformułowana krytyka chyba zasługuje na określenie cios poniżej pasa.