strzał na podwórku, piłka

[VIDEO] Piłka siadła mu idealnie. Choć nie trafił w bramkę, to został bohaterem!

Czar podwórkowych meczów piłkarskich… Chyba każdy chłopak przeżył w swoim życiu piękne chwile na boisku. Przynajmniej jeśli urodził się przed rokiem 2000 i w jego dzieciństwie nie dominowały komputery i smartfony. Każdy kto grywał na boisku musi przyznać, że ta sytuacja jest wyjątkowa i komiczna!

Piłka odbita od ściany siadła jednemu z chłopaków na wręcz idealnego woleja. Strzelił ze sporą siłą, a podkręcona piłka przeleciała wprawdzie nad poprzeczką bramki, ale trafiła idealnie…

 

ZOBACZ: Makabryczne odkrycie w toalecie samolotu. Pod stewardessą ugięły się nogi!

 

Jeden z widzów nie wiedział chyba, że siedzenie za bramką należy do niebezpiecznych, bo gdy oberwał piłką, nakrył się nogami i zleciał za ogrodzenie! Miejmy nadzieję, że jego lądowanie nie było zbyt twarde!

piłkarki

[VIDEO] Dwie piłkarki, kiks bramkarki i pusta bramka. Co może pójść nie tak? W kobiecej piłce nożnej – WSZYSTKO!

Nie chcemy wyjść na seksistów, ale kobieca piłka nożna ma swój niezaprzeczalny urok. Nie chodzi tylko o same piękne zawodniczki, a także – a może przede wszystkim – o ich poziom gry w piłkę. Wiele z nich to świetne piłkarki, jednak często nie potrafią się one powstrzymać przed naprawdę horrendalnymi zagraniami! 

Nagranie pochodzi z meczu Chiny – Holandia rozgrywanego przy okazji Algarve Cup 2019. Drużyny remisowały 1:1 gdy w 58 minucie meczu fatalne podanie holenderskiej bramkarki trafiło wprost pod nogi chińskiej piłkarki. Zobaczcie sami:

 

 

Chińska piłkarka podała przechwyconą piłkę wprost do swojej koleżanki z drużyny, napastniczki Xiao Yuyi. A ta… Cóż. Z nieco ponad pięciu metrów zaliczyła piękne pudło!

 

ZOBACZ: TRZY PIŁKARKI I PUSTA BRAMKA – co może pójść nie tak? Z tych zawodniczek ŚMIEJE SIĘ CAŁY INTERNET! [VIDEO]

 

Regulaminowy czas gry zakończył się remisem, a w karnych zwyciężyła drużyna Holandii. Tym samym Chiny skończyły turniej na ostatnim, 12 miejscu! Biorąc pod uwagę, że są 15 drużyną świata, to nie jest to najlepszy rezultat.

 

youtube.com/ foto: screenshot

marihuanę, przegląd

[WIDEO] Jedna drużyna piła, a druga paliła marihuanę. Co to był za mecz!

Zastanawialiście się kiedyś kto wygrałby taki mecz? Jedna drużyna piła hektolitry wódki i piwa, a druga paliła marihuanę. „Galileo” przeprowadziło bardzo ciekawy eksperyment, który dał jednoznaczną odpowiedź na wszystkie pytania. Widać było, że zawodnicy bardzo odczuwają działanie używek. Jednak Ci co pili alkohol na boisku spisywali się o wiele gorzej, niż ci „zjarani”.

Zobaczcie, jaki był wynik tego niesamowitego meczu. Jedna drużyna piła przed spotkaniem alkohol, druga paliła marihuanę. Czegoś takiego jeszcze nie było! Robiliście kiedyś z kolegami podobne eksperymenty?

ZOBACZ:Chwalił się, że ma ogromne bicepsy bez chodzenia na siłownię! Kilka miesięcy później lekarze musieli mu je amputować, bo (…)! (foto +18)!

źródło fot. i wideo: youtube.com

twarz

[VIDEO] Zmasakrował mu twarz korkami. Paskudne obrażenia! [+18!]

Piłka nożna to kontaktowy sport, a liga angielska wręcz słynie z twardej gry i sędziów niechętnie używających gwizdka. Podobnie było tym razem – choć zawodnik Reading miał zmasakrowaną twarz, zalał się krwią i nie mógł kontynuować gry, sędzia nie ukarał sprawcy nawet żółtą kartką!

Do okropnie wyglądającego faulu doszło na meczu angielskiej Championship pomiędzy Reading a Aston Villą. Zawodnik tego drugiego klubu, Tyrone Mings w 70. minucie meczu przewrócił Nelsona Oliveirę po czym z całą siłą nadepnął mu na twarz!

 

 

Korki Mingsa rozorały czoło i nos zawodnika Reading. Sędzia gwizdnął faul, ale nadepnięcie na twarz uznał za wypadek. Innego zdania są kibice, którzy przypominają, że kilka lat temu Mings niemal to samo zrobił ze Zlatanem Ibrahimoviciem. Domagają się zdyskwalifikowania go, lub co najmniej zawieszenia na dłuższy czas.

 

 

ZOBACZ: Mundial: rosyjski piłkarz grał ze ZMASAKROWANĄ stopą. Po ostatnim meczu pokazał zdjęcie [FOTO]

 

W tym wypadku całe szczęście, że skończyło się tylko na rozcięciach. A pan Mings chyba faktycznie powinien zrobić sobie przerwę od gry. Przeprosiny, które zamieścił w Internecie, połączone z wesołym podsumowaniem meczu, który zakończył się remisem, tylko jeszcze mocniej rozwścieczyły kibiców.

Azji

W takim stanie Japończycy zostawili swoją szatnię po przegranym finale Pucharu Azji. Szok!

Wczoraj odbył się finał Pucharu Azji w którym zmierzyły się ze sobą drużyny Japonii i Kataru. Ci pierwsi byli typowani jako faworyci. Lecz Katarczycy zrobili ogromną niespodziankę i pokonali zawodników „Kraju Kwitnącej Wiśnii” 3:1. Drugą rzeczą o której mówiono w mediach po tym spotkaniu, była szatnia…

Japończycy już wszystkich przyzwyczaili do tego, że są niesamowicie kulturalni i nigdy nie zostawiają po sobie bagna. Jednak po finale Pucharu Azji mogli oni być rozgoryczeni, nie mieć siły i chęci na to, żeby zostawić po sobie porządek i zdemolować szatnię. Do niczego takiego nie doszło. Poniżej foto. I co sądzicie o Japończykach?

 

 

ZOBACZ:[WIDEO] Tak czeska policja wyłudza pieniądze od Polaków. Co za złodzieje!

źródło: transfery.info , facebook.com

fot. facebook.com , youtube.com

Przerażająca kontuzja angielskiego bramkarza. Stracił zęby podczas meczu.

Do przerażającego wypadku doszło podczas meczu czwartej ligi angielskiej pomiędzy Forest Green, a Mansfield. Bramkarz gospodarzy został kopnięty przez rywala prosto w twarz, wskutek czego stracił zęby.  

 

Forest Green i Mansfield dzielnie walczą o awans do trzeciej ligi angielskiej. Choć wiemy, że angielska piłka bywa brutalna, a mecz toczył się o naprawdę  wysoką stawkę to arbiter przez całe spotkanie pokazał zaledwie jedną żółtą kartkę.

 

Mimo iż mecz nie należał do agresywnych to jeden z zawodników nie będzie go miło wspominał. Mowa tu o bramkarzu Jamesie Montgomerym, który został kopnięty prosto w twarz przez piłkarza rywali Gethina Jonesa. Uderzenie było tak mocne, że bramkarz będzie musiał zainwestować w nowe zęby.

 

 

Źródło: twitter

Fot.: twitter

Leo Messi skrytykowany przez własnego syna. 6-latek zmusza ojca do…

Uznawany przez wielu za najlepszego piłkarza na świecie Lionel Messi, również miewa słabsze mecze. Większość jego fanów nawet po gorszych występach stara się znaleźć usprawiedliwienie dla Argentyńczyka. Wspierają go również najbliżsi choć w ostatnim wywiadzie dla portalu „World Soccer” Messi przyznał, że jego starszy syn nie boi się skrytykować ojca, kiedy temu nie wyjdzie coś na boisku. 

 

6-letni syn Messiego, Thiago sam gra już w piłkę i kiedy widzi, że tacie idzie gorzej stara mu się doradzić, niekiedy nawet skrytykować.

 

Thiago bardziej rozumie piłkę, ponieważ jest najstarszy. Mówi o wszystkim, co jest związane z futbolem. Dostałem od niego kilka krytycznych uwag. Ogląda Barcelonę w La Liga oraz Lidze Mistrzów. Śledzi wszystko i podoba mu się to. Zadaje pytania i daje wskazówki, kiedy nie wszystko idzie po naszej myśli – powiedział Messi w wywiadzie dla „World Soccer”.

 

Argentyńczyk wyznał również, że najstarszy potomek każe mu się tłumaczyć z każdej porażki.

 

Zawsze trudno jest przetrawić porażki i słabe występy, ale Thiago zmusza mnie do komentowania tego, co się stało i wyjaśnienia, dlaczego nie wygraliśmy. Teraz rozmawiamy znacznie częściej – dodał Messi.

 

Źródło: world soccer

Fot.: instagram

Sędzia zwyzywał zawodnika podczas meczu. „Zamknij się czarnuchu”.

Do skandalu doszło podczas meczu szóstej ligi włoskiej, pomiędzy Serino, a Realem Sarno. Sędzia główny spotkania powiedział do bramkarza gospodarzy: „Zamknij się czarnuchu i wynocha z boiska”, po czym pokazał mu czerwoną kartkę. Po tej sytuacji, zdenerwowany prezes klubu nakazał swoim zawodnikom opuszczenie boiska. 

 

 

 

Do zdarzenia doszło w 74. minucie, kiedy drużyna gości zdobyła bramkę wyrównującą.  Bramkarz gospodarzy, Senegalczyk Gueye Ass Dia miał ogromne  pretensje do sędziego, ponieważ twierdził, że arbiter nie odgwizdał spalonego i uznał nieprawidłowego gola.

 

Oburzony sędzia pokazał zawodnikowi czerwoną kartkę i powiedział „Zamknij się czarnuchu i wynocha z boiska!  To tak rozzłościło prezesa klubu, Donato Trottę, że nakazał swoim zawodnikom zejść z murawy.

 

– Widząc mojego płaczącego piłkarza, idącego w stronę szatni, postanowiłem przerwać mecz, ponieważ nie pozwolę na takie uwłaczanie czyjeś godności, a zwłaszcza moich chłopców oraz mojej własnej. Z rasizmem mamy niestety, do czynienia zbyt często, ale tym razem przekroczyło wszelakie granice. Natychmiast kieruję sprawę do sądu – wyznał Trotta na łamach „Sport Avellino”.

 

Źródło: twitter

Fot.: twitter

[Wideo] Kuriozalna bramka. Strzelił gola bezpośrednio z zrzutu rożnego.

Wielu kibiców śmieje się poziomu polskiej ekstraklasy i nazywa ją najgorszą ligą świata. Rzeczywiście mecze naszej ligi nie powalają na kolana, a w grze zdarza się dużo prostych błędów. Jednak przytrafiają się one również piłkarzom w innych krajach. W minionym tygodniu największe wpadki zaliczyło dwóch bramkarzy występujących na co dzień w holenderskiej Eredivisie. Zobaczcie co się tam wydarzyło.

 

W meczu pomiędzy Fortuną Sittard, a Vitesse doszło do kuriozalnej sytuacji. Pod koniec spotkania, przy wyniku 1:1 bramkarz gości – Eduardo podał futbolówkę wprost pod nogi napastnika Finna Sokkersa z Fortuny, a ten strzałem z pierwszej piłki zapewnił gospodarzą wygraną.

 

 

 

Do drugiego kuriozum doszło podczas spotkania pomiędzy SC Heerenveen, a AZ Alkmaar. W 78 minucie gry zawodnik gości Idrissi skierował piłkę do sitaki bezpośrednio z zrzutu rożnego, a  AZ wygrało 2:0.

 

 

 

Źródło: youtube

Fot.: youtube