piłkarze w reklamach

Tyle NASI PIŁKARZE zarabiają na reklamach: przed Mundialem mogą sobie nieźle DOROBIĆ!

Od kilku tygodni mamy prawdziwy wysyp reklam z piłkarzami reprezentacji Polski. Kamil Glik reklamuje dezodorant, Lewandowski szampony, a Grosicki własny napój energetyczny i telewizory. Zapewne nie raz zastanawialiście się: ile oni biorą za udział w reklamach? Oto odpowiedź!

Kwoty podane poniżej to oczywiście tylko szacunki. Prawdziwe kwoty są ukryte za milionem klauzul o poufności dołączonych do kontraktów reklamowych. Niemniej jednak z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy przyjąć, że zarobki polskich piłkarzy za udział w reklamach wahają się od 200 tysięcy do miliona złotych.

 

Takie widełki podaje Adam Pawlukiewicz, research&development executive w Pentagon Research. Warto też pamiętać, że w porównaniu do zarobków klubowych naszych piłkarzy nie są to kwoty powalające. Z drugiej strony, jeśli weźmiemy pod uwagę, że pieniądze te dotyczą zazwyczaj 30-sekundowych spotów robią znacznie większe wrażenie.

 

Nie może dziwić, że najwyższą wartość rynkową ma Robert Lewandowski. Specjaliści szacujący ją dla portalu wirtualnemedia.pl uważają, że negocjacje z nim zaczynają się od 1 miliona złotych. A gdzie mogą się kończyć? Któż to wie…

 

Za Lewym znajduje się selekcjoner Adam Nawałka, który za udział w reklamie może skasować do 500 tysięcy złotych. Po nim znajdują się Kamil Grosicki i Kamil Glik, którzy mogą liczyć na 300-350 tys. złotych wynagrodzenia.  Następnie Łukasz Piszczek i Jakub Błaszczykowski warci dla marketingowców około 200-250 tys. złotych. Stawkę wyliczoną przez ekspertów zamykają Wojciech Szczęsny i Grzegorz Krychowiak z gażą ocenianą na 200-250 tys. złotych. Pozostali piłkarze mogą liczyć na niższe wynagrodzenia za reklamy.

 

Miejmy nadzieję, że udział w reklamach i cały szum wokół Mundialu nie zaszkodzi naszej kadrze. Oby pompowany balonik nie pękł z hukiem po pierwszych dwóch meczach…

 

fakt.pl/ foto: screenshot

Reprezentacja Polski na 5 miejscu w rankingu FIFA!

Kolejny sukces reprezentacji Polski. W najnowszym rankingu FIFA nasza kadra znajdzie się na 5 miejscu. W zestawieniu, które zostanie opublikowane 6 lipca wyprzedzimy m.in. dwóch uczestników tegorocznego Pucharu Konfederacji Portugalię i Chile.  Continue reading „Reprezentacja Polski na 5 miejscu w rankingu FIFA!”

Historyczny wyczyn Lewego! Nikt przed nim tego nie dokonał

Niemożliwe? Dla Roberta Lewandowskiego to słowo nie istnieje. W meczu eliminacji Mistrzostw świata ustanowił nowy rekord. Jest on pierwszym polskim piłkarzem w historii, który zdobył bramki w sześciu kolejnych meczach o punkty reprezentacji. Gol Roberta w meczu z Czarnogórą, który odbył się w Podgoricy, był jego szóstą bramką. Nikt występujący w drużynie biało-czerwonych przed nim tego nie osiągnął.

Swoje zdobycze osiągnął w meczach przeciwko Kazachstanowi, Danii, Armenii, Rumunii i Czarnogóry. Lewandowski obecnie jest niezastąpiony w naszej reprezentacji.

W meczu z Czarnogórą Robert pobił swój własny rekord. Serię 5 bramek z rzędu w meczach o punkty osiągnął w 2015 roku. Innymi piłkarzami naszej reprezentacji, którzy osiągnęli pułap 5 bramek byli: Gerard Cieślik, Ernest Pohl, Kazimierz Deyna, Andrzej Szarmach, Andrzej Juskowiak i Emmanuel Olisadebe. Jednakże te bramki obejmowały także mecze towarzyskie.

EURO 2016: Polska zostanie ukarana za kibiców?

Zarówno wobec polskiej jak i portugalskiej federacji piłkarskiej wszczęła postępowanie UEFA. Chodzi o zachowanie kibiców podczas spotkania w ćwierćfinale EURO 2016. 

Decyzja w sprawie ewentualnych kar dla obu reprezentacji ma zapaść 21 lipca. Wobec Polski UEFA wystosowała zarzut niewłaściwego zachowania widzów, a wobec Portugalii chodzi o wtargnięcie kibica na boisko. Ponadto obie reprezentacje zostały oskarżone o odpalanie przez fanów środków pirotechnicznych.

Źr.: RP.pl

MC

Łukasz Fabiański: „Ta drużyna idzie w naprawdę dobrym kierunku”

Bramkarz reprezentacji Polski, Łukasz Fabiański, odniósł się do meczu z Portugalią podczas EURO 2016. Mówił również, że cały turniej potwierdził siłę drużyny. 

– Myślę, że jeśli wyciągniemy właściwe wnioski i nie przesadzimy z pewnością siebie, ten turniej będzie dla nas bardzo pozytywnym kopniakiem, by ruszyć do przodu i przystąpić z werwą do eliminacji mistrzostw świata. Uważam, że potwierdzimy, iż ta drużyna idzie w naprawdę dobrym kierunku. Dopiero za kilka dni ocenimy na chłodno turniej i jestem pewien, że znajdziemy wiele powodów do zadowolenia. Warto wierzyć w ten zespół – powiedział Łukasz Fabiański.

Dodał jednocześnie, że porażka bardzo go boli.

– W szatni panuje cisza i smutek. Odpadnięcie w tej fazie turnieju boli bardzo, tym bardziej po serii rzutów karnych. Półfinał był blisko, szkoda, że przegraliśmy po rzutach karnych. Warto jednak pamiętać, że w całym turnieju nie przegraliśmy żadnego spotkania ani w 90, ani w 120 minutach – mówił.

Bramkarz reprezentacji Polski wyjaśnił również w jaki sposób doszło do straty bramki.

– Przy bramce, gdy Renato Sanchez zaczął schodzić do środka, na chwilę straciłem go z pola widzenia. Z mojej perspektywy wydawało się, że zostaliśmy zbyt głęboko w polu karnym. To trudna sytuacja dla bramkarza, im głębiej ustawieni są obrońcy, tym trudniej o skuteczną interwencję. Do tego doszedł rykoszet, poszedłem w pierwsze tempo i już nie zdążyłem wybronić strzału – powiedział.

Źr.: ŁączyNasPiłka.pl

MC