Kolejny reprezentant Polski bliski przejścia do Wisły Kraków. Wszystko jest już na ostatniej prostej.

Jak donosi „Przegląd Sportowy” Sławomir Peszko odchodzi z Lechii Gdańsk. Były reprezentant Polski jest bliski podpisania kontraktu z Wisłą Kraków.  

 

Ostatnie miesiące nie były zbyt udane dla Sławomira Peszki. Najpierw pomocnik został zawieszony na trzy miesiące za brutalny faul, jakiego dopuścił się w pierwszej kolejce Lotto Ekstraklasy, a potem trener gdańszczan Piotr Stokowiec odsunął zawodnika do drużyny rezerw. Od tego czasu „Peszkin” nie zagrał ani minuty.

 

Możliwe jednak, że jeszcze w tym okienku transferowym były reprezentant Polski zmieni klub. „Przegląd Sportowy” informuje, że pomocnik jest bliski osiągnięcia porozumienia z krakowską Wisłą. W związku z zawirowaniami, jakie w ostatnim czasie panowały przy Reymonta z drużyny odeszło wielu kluczowych zawodników i sprowadzenie Peszki mogłoby być strzałem  w dziesiątkę. Skrzydłowy miałby trafić do klubu z Małopolski na zasadzie wypożyczenia.

 

Do tej pory Peszko na poziome najwyższej, polskiej klasy rozgrywkowej wystąpił w 236 meczach notując 25 goli i 50 asyst. Oprócz występów w Lechii Gdańsk reprezentował również barwy płockiej Wisły oraz Lecha Poznań. Swoich sił próbował również za granicą. M.in. w Niemczech i Anglii.

 

Źródło: ps

Fot.: Facebook

Nowy właściciel WISŁY?! Czy uratuje klub z KRAKOWA?!

Ostatnio, wróciły plotki, które głoszą, że Wisłę Kraków, ma przejąć jeden z najbogatszych ludzi w naszym kraju, zajmujący 18. miejsce na liście najbogatszych Polaków, Zbigniew Jakubas. Wrócił również temat powrotu do Wisły Jakuba Błaszczykowskiego.

O planach Jakubasa poinformował Przegląd Sportowy. Miał on zaproponować wyłożenie pieniędzy na Wisłę Kraków. W dzienniku czytamy: Jakubas to jeden z najpotężniejszych ludzi biznesu w kraju. „Forbes” szacuje jego majątek na ponad 1,5 miliarda złotych. Długo by wymieniać jego wszystkie inwestycje i misje – jest m.in. przewodniczącym rady nadzorczej Mennicy Polskiej, prężnie działa na Giełdzie Papierów Wartościowych, był prezesem Polskiej Rady Biznesu. W 2018 roku sprzedał akcje Netii Zygmuntowi Solorzowi. Udziela się jako mecenas wielu inicjatyw. Tyle wystarczy, żeby uznać, że inwestor tego pokroju mógłby być dla Wisły strzałem w dziesiątkę – pisze Przegląd Sportowy.

 

ZOBACZ:WAYNE ROONEY aresztowany! Anglia w szoku!

 

Przypomnijmy, że Białą Gwiazdę mieli przejąć panowie Ly i Hartling, o których pisaliśmy TUTAJ.

źródło: wp.pl

fot. youtube.com

pilkarze lecha poznań, piłkarza

Pobił kobietę i uprawiał SEKS na ulicy – była gwiazda LECHA POZNAŃ trafiła do więzienia!

W 2016 roku wszyscy wieszczyli mu świetlaną karierę w Ekstraklasie. Nicki Bille Nielsen jednak szybko dał się poznać jako osoba o mało sportowym trybie życia i ciężkim charakterze. Kariery więc nie zrobił i klub pożegnał się z nim. To go jednak niczego nie nauczyło – była gwiazda Lecha Poznań znów dała o sobie znać!

 

Nicki Bille Nielsen przeszedł w 2018 z Lecha Poznań do greckiego Panioniosu. Tam chyba też nie udało mu się odnaleźć motywacji do zmiany charakteru. W poprzedni czwartek udał się do Monako i… ewidentnie poniósł go melanż!

 

Najpierw Nielsen zorganizował grubą imprezę, która wymknęła się spod kontroli. Kompletnie pijany piłkarz zaczął pod jednym z barów dusić 20-letnią dziewczynę. Gdy koleżanka rzuciła się jej na pomoc, Nielsen pobił ją! Furię zatrzymał dopiero przyjazd policji.

 

30-latek trafił na dołek, a po wytrzeźwieniu został wypuszczony. Jednak historia na tym się nie skończyła – za ekscesy sąd skazał go na miesiąc więzienia, 750 euro grzywny i 3000 euro zadośćuczynienia dla ofiary brutalnego napadu, którego się dopuścił

 

To chyba i tak niewielka kara jak za tak wystrzałowy wieczór. Przy piłkarzu znaleziono też gram kokainy, a w jego telefonie film, na którym widać jak Nielsen uprawia seks oralny na jednej z ulic Monako! Coś nam się wydaje, że jego dalsza kariera jest pod wielkim znakiem zapytania!

 

se.pl/ twitter.com/

znachorki, piłka nożna, lech poznań, ekstraklasa

Polski klub korzysta z usług ZNACHORKI! Jej nietypowa terapia ma zaskakujące rezultaty! W Ekstraklasie zapanuje nowa moda?

„Końskie łożysko dobre na wszystko” – chciałoby się rzec. Wydawałoby się, że w XXI wieku uznany, ekstraklasowy klub piłkarski powinien wydawać krocie na lekarzy, specjalistyczną odnowę biologiczną i technologiczne nowinki związane z rehabilitacją i medycyną. Otóż nie! Lech Poznań wysyła kontuzjowanych piłkarzy do serbskiej znachorki!

 

Trener Kolejorza, Nenad Bjelica chce mieć wszystkich piłkarzy sprawnych i gotowych do gry – dla jego klubu szykuje się trudna końcówka sezonu. Wysokie wymagania kibiców i zarządu sprawiają, że posada trenera wisi na włosku.

 

Dlatego piłkarzy z urazami Bjelica wysyła do Serbii, do znanej znachorki Marijany Kovacević. Wprawdzie kobieta nie posiada żadnych dyplomów, ale podobno efekty jej terapii są zaskakująco dobre! Dość powiedzieć, że z jej usług korzystali także sportowcy światowej sławy.

 

Jasmin Burić i Marko Situm, którzy zostali poturbowani w ostatnim meczu Lecha z Lechią Gdańsk mają bez problemu wrócić do pełni sprawności na kolejny mecz z Wisłą Kraków, który odbędzie się 2 kwietnia.

 

Lech Poznań już od dłuższego czasu korzysta z usług Kovacević. Piłkarze jeździli do niej na kuracje już w poprzednim sezonie. Byli to m.in. Darko Jevtić, Nikola Vujadinović i Thomas Rogne. Wszyscy w klubie zgodnie przyznają, że za każdym razem efekty były wyśmienite!

 

Kovacević ma wykorzystywać końskie łożysko do sporządzania specjalnych maści. Te z kolei pomagają w regeneracji bolących miejsc. Jeśli pani Kovacević faktycznie jest taka skuteczna, to może za jakiś czas każdy polski klub zatrudni obok masażysty także znachora lub innego szamana?

 

se.pl