ręcznej

Przerażający wypadek na meczu piłki ręcznej. Kibic poniósł śmierć na miejscu spadając z (…)!

Do makabrycznego wypadku doszło minuty przed rozpoczęciem meczu piłkarzy ręcznych Fuechse Berlin z drużyną MT Melsungen. Jeden z kibiców zgromadzonych na trybunach w wyniku nieszczęśliwego wypadku spadł z niej i poniósł śmierć na miejscu. Mecz piłki ręcznej, który początkowo miał zostać przełożony, rozpoczął się pół godziny później.

Nieszczęśliwy wypadek miał miejsce tuż przed rozpoczęciem meczu piłki ręcznej. Mimo, że w berlińskiej hali był lekarz i ratownicy, którzy od razu pobiegli pomóc mężczyźnie kibic zmarł na miejscu. O tym, że doszło do tragedii poinformował zgromadzonych na trybunach widzów prezes drużyny Fuechse Berlin, Frank Steffel. Powiedział również, że odbył krótką rozmowę z żoną zmarłego mężczyzny, która poprosiła o to by mecz mógł się normalnie odbyć.

 

 

 

ZOBACZ:Kibic podczas meczu Serie A zawołał do reporterki żeby pokazała piersi. To co zrobiła zaskoczyło wszystkich!

 

Wypadkiem kibica, który spadł z trybuny na głowę i skręcił kark przerażeni byli również piłkarze i trener drużyny z Berlina. Szkoleniowiec Fuechse, Bob Hanning przyznał, że jeszcze nigdy w życiu nie przeżył czegoś tak potwornego podczas swojej zawodowej kariery. Mężczyzna powiedział, że po raz pierwszy znalazł się w tak kryzysowej sytuacji, ponieważ losy spotkania ważyły się do ostatniej chwili. Mimo zwycięstwa drużyny z Berlina piłkarze i szkoleniowiec przyznali, że to był najcięższy mecz jaki przyszło im do tej pory rozgrywać. Zawodnicy bardzo przeżyli śmierć kibica i podczas kolejnego spotkania u siebie będą go chcieli w szczególny sposób upamiętnić.

 

ZOBACZ TAKŻE:Saudyjski ojciec aresztowany po tym, jak POBIŁ WŁASNE DZIECKO. Nie uwierzycie ZA CO! (WIDEO)

 

źródła: fakt.pl, foto pixabay.com

butelek

Niemcy: Atak imigranta na półkę z alkoholem! Mężczyzna zniszczył ponad (…) butelek!

W sieci pojawiło się szokujące nagranie na którym imigrant z Afganistanu demoluje półkę z alkoholami w niemieckim sklepie. Film z monitoringu pokazuje jak mężczyzna nagle rozbija setki butelek trunku. Z ustaleń policji wynika, że 24-latek ubiegał się o azyl w Niemczech.

Do tego groźnego incydentu doszło w markecie w niemieckim mieście Nordhausen w Turyngii. Z ustaleń śledczych i z zapisu monitoringu wynika, że 24-letni imigrant z Afganistanu, który starał się o azyl w Niemczech wpadł w szał i w jednym ze sklepów zdemolował całą półkę z alkoholami. Mężczyzna początkowo kręcił się niespokojnie wzdłuż stosika i w pewnym momencie zaczął strącać wszystkie trunki. Z wyliczeń właściciela sklepu wynika, że całkowicie zniszczonych zostało prawie 300 butelek!

 

 

 

 

Przerażeni zachowaniem 24-latka pracownicy sklepu postanowili ewakuować wszystkich klientów i zadzwonili na policję. Patrol pojawił się na miejscu po 3 minutach i ujął agresywnego Afgańczyka. Mężczyzna początkowo został zabrany do szpitala, ponieważ mundurowi stwierdzili, że kontakt z agresorem jest utrudniony. Z nagrań wynika również, że sprawca całego zamieszania próbował później podpalić rozlany alkohol. Straty wyceniono na blisko tysiąc euro. Póki co nieznane są motywy sprawcy. Zatrzymany 24-latek przebywa obecnie w areszcie i na pewno nie otrzyma azylu.

 

 

ZOBACZ TAKŻE:Tir z Wyborową zderzył się z ciężarówką wiozącą likiery. Nie uwierzysz ile się stłukło butelek!

 

 

źródła: o2.pl, foto youtube.com, wideo youtube.com

 

 

raper, wrestlingu, bramkarz, "Sanatorium Miłości", czy wiemy, że umieramy? partnerka

Nie żyje syn byłego prezydenta! Został zamordowany w Niemczech

Nie żyje syn byłego prezydenta – taka informacja obiegła cały świat. Został on zamordowany w trakcie wykładu, który wygłaszał w jednym z berlińskich szpitali.

 

Niemiecka policja poinformowała o tym, że nie żyje syn byłego prezydenta Niemiec. Fritz von Weizsaecker był synem Richarda von Weizsaecker – prezydenta Niemiec w latach 1984-1994.

 

Do ataku doszło w trakcie wykładu. Fritz był profesorem medycyny i ordynatorem oddziału chorób wewnętrznych szpitala Schlosspark Klinik w Charlottenburgu. Do ataku doszło wczoraj wieczorem około godziny 19. Wygłaszał prelekcję na temat stłuszczenia wątroby i zagrożeń związanych z tą przypadłością. Audytorium liczyło około 20 osób. Napastnik, czyli  57-letni mężczyzna z nożem siedział w pierwszym rzędzie. Nagle  rzucił się na syna byłego prezydenta i zadał mu śmiertelny cios.

 

Napastnik ranił jeszcze jedną osobę. Był nim 33 letni policjanta, który po skończonej służbie przyszedł na wykład profesora. Jego stan jest bardzo ciężki. Do czasu przyjazdu niemieckiej policji słuchacze obezwładnili mordercę. Jego motywy działania nie są znane. Co ciekawe, nie był on znany wcześniej niemieckim służbom.

 

ZOBACZ: Zjadł plaster boczku i umarł! Chwilę później zmarła jego kobieta!

 

Lekarze przez całą noc walczyli o życie Fritza von Weizsaeckera. Bezpośrednio po ataku był on reanimowany. Ale niestety nie udało się go uratować. Kondolencje bliskim Fritza von Weizsaeckera płyną ze świata polityki i nauki. Lider Wolnej Partii Demokratycznej Christian Linder powiedział:  „Mój przyjaciel Fritz von Weizsaecker został zamordowany dziś wieczorem w Berlinie. Pełen pasji lekarz i dobry człowiek. Niedawno był u nas w domu na grillu. Jestem zdumiony i muszę podzielić się swoim smutkiem. jeszcze raz trzeba zadać sobie pytanie, na jakim świecie my żyjemy„.

 

Źródło: „Fakt” oraz „Bild”

TRAGEDIA na lotnisku! Doszło do zderzenia dwóch samolotów!

Do incydentu doszło na lotnisku we Frankfurcie w Niemczech. W czasie lądowania, gdy samoloty były już na ziemi zderzyły się ze sobą. Prawdziwa tragedia była bardzo blisko.

 

Prawdziwa tragedia było bardzo blisko. W niemieckim Frankfurcie doszło naprawdę do groźnego incydentu. Zderzyły się ze sobą dwa samoloty. Na szczęście nikt nie ucierpiał.

 

Według wstępnych ustaleń pracowników niemieckiego lotniska boeing 777 należał do południowokoreańskich linii Korean Air. Chwilę po lądowaniu wjechał on w samolot namibijskiego przewoźnika Air Namibia.

 

Jak wiemy żaden z pasażerów nie został ranny. Informacje, które są przekazywane przez niemieckie media potwierdzają, że żaden z pasażerów obu pokładów nie odniósł ran. Obrażeń u pasażerów i załogi udało się uniknąć dzięki niewielkiej prędkości, z jaką poruszały się oba samoloty.

 

ZOBACZ TEŻ: Piwo jest lekarstwem! Naukowcy to właśnie potwierdzili! Zobacz na co pomaga picie piwa!

 

 

Sprawą kolizji na lotnisku we Frankfurcie, jak donosi „Deutsche Welle”, zajęło się Niemieckie Federalne Biuro ds. Badania Wypadków Lotniczych. Samoloty, które brały udział w kolizji, uległy nieznacznemu uszkodzeniu. Jak podają niemieckie media obie maszyny zostały uszkodzone. Zniszczeniu uległ m. in. poziomy stabilizator w boeingu należącym do koreańskich linii.

 

Źródło: Deutsche Welle oraz „Do rzeczy”

 

13

Chciał ją zgwałcić, a ona odgryzła mu… To MUSIAŁO BOLEĆ!

Do niecodziennej sytuacji doszło na terytorium Niemiec. Napastnik usiłował zgwałcić kobietę. Ta odgryzła mu palec!

 

Młoda kobieta  (23 lata) gdy przyjechała do  Ellerbek, została napadnięta przez nieznanego mężczyznę. Ten powalił dziewczynę na ziemię i usiłował ją zgwałcić. Ale ona zawzięcie się broniła. Tak zapalczywie, że w walce z napastnikiem odgryzła mu palec! Dzięki temu kobiecie udało się bezpiecznie uciec.

 

 

Jak podał do informacji niemiecki dziennik „Bild” odgryziony palec został odnaleziony na miejscu popełnionego przestępstwa. Rzecznik tamtejszej policji poinformował media, że wciąż szukają sprawcy tego ataku. Natomiast napadnięta kobieta podała, że był to młody, mały i szczupły mężczyzna. Policja prosi o kontakt wszystkie osoby, które mają jakieś informacje w tej sprawie!

 

 

ZOBACZ TEŻ: Facebook wprowadza NOWE logo! ZOBACZ zmiany!

Lokalne środowisko jest przerażone tym wydarzaniem. Wielu mieszkańców niemieckiego Ellerbeku, gdzie doszło do ataku, próbują złapać na „własną rękę” kryminalistę. „Ten człowiek musi pójść siedzieć” – mówią. „Nie może być tak! U nas ma być bezpiecznie„.  Niektórzy żartobliwie przyznają: – Ja bym takiemu zboczeńcowi co innego urwał!

 

 

Dosyć głośno zrobiło się o tym w mediach. Wielu zastanawia się nad pochodzeniem sprawcy. Niektórzy przypuszczają, że mógłby być to jeden z imigrantów, choć takiej informacji nie podała niemiecka policja. A sami internauci piszą w komentarzach: „Jakiego koloru był ten palec.” „Niech zgadnę. To był Niemiec …. ale islamskiego pochodzenia„. Spływają też gratulacje dla kobiety: „Brawo. Tak trzymać” „Dzielna kobieta„.

 

ZOBACZ TEŻ: Korwin-Mikke ZAORAŁ posłankę Lewicy! Poszło o SZYMPANSA!

 

 

W Niemczech coraz częściej dochodzi do przemocy na tle seksualnym. Mieszkańcy pamiętają m.in.  zbiorowy gwałt imigrantów na 18-latce sprzed roku czy masowe gwałty w noc sylwestrową w Kolonii. W tylko ten jeden wieczór policja otrzymała prawie dwieście pięćdziesiąt doniesień o popełnieniu przestępstwa na tle seksualnym. Nic więc dziwnego, że kolejne takie ataki sieją coraz większy strach!

Źródło: w prawo . pl oraz „Bild”

oliwia

To dlatego 15-letnia Oliwia zabiła 3-letniego braciszka? Nowe fakty nt. zbrodni w Detmold!

Wczoraj gruchnęła wieść o obławie zorganizowanej przez niemiecką policję z Bielefeld i Lippe na 15-latkę pochodzącą z Polski. Oliwia była podejrzewana o to, że zabiła swojego 3-letniego braciszka. Dziś na jaw wychodzą nowe fakty w sprawie. 

Dziś odbyć się ma posiedzenie sądu, który zdecyduje czy Oliwia zostanie aresztowana. Wczoraj rano została zatrzymana przez policję po tym, jak uciekła z domu, pozostawiając tam zwłoki swojego 3-letniego braciszka. Początkowo śledczy nie wykluczali żadnej hipotezy, łącznie z nieszczęśliwym wypadkiem. Dziś już wiemy – nie ma mowy o przypadku.

 

ZOBACZ TEŻ: Lubuskie: zabił ją i spalił dom, gdy powiedziała mu TE SŁOWA…

 

Sekcja zwłok wykazała, że 3-latek zmarł od kilku, intencjonalnych ciosów nożem. Wczoraj Oliwia złożyła też zeznania, jednak ze względu na dobro śledztwa i jej samej prokuratura nie chce komentować sprawy, ani udzielać szerszych informacji.

 

Służby proszą też o to, by media powstrzymały się od spekulacji. Rodzina dziewczyny została objęta pomocą psychologiczną. Jednak do opinii publicznej i tak przebijają się informacje, które mogą rzucić światło na motywy działania nastolatki.

 

„Bild” poinformował, że 15-latka i 3-latek byli rodzeństwem przyrodnim. 15-latka wraz z mamą mieszkała u swojego ojczyma. 3-latek z kolei był jego dzieckiem biologicznym. Do zbrodni mogło więc dojść z powodu nieporozumień między nastolatką a ojczymem i z powodu zazdrości.

 

Do zbrodni doszło w środę 6 listopada. Całe 70-tysięczne miasteczko Detmold jest wstrząśnięte tą tragedią. Pod domem, w którym doszło do zbrodni składane są znicze, kwiaty i maskotki.

prezenterka

[WIDEO] Prezenterka zapomniała, że ma sukienkę. Widzowie ZOBACZYLI JEJ…

Ta niemiecka prezenterka nie będzie dobrze wspominać tego nagrania. Zupełnie zapomniała, że ma sukienkę, a prezentowała przed kamerami swoją spektakularną jazdę na rowerze. W pewnym momencie spadła i widzowie zobaczyli to czym obdarzyła ją natura. Na pewno był to jeden z najgorszych dni w pracy w jej życiu.

Chciała dobrze, ale niestety wyszła spektakularna wpadka. Prezenterka zleciała z hukiem z roweru, a oglądalność materiału wzrosła. Wszystko dlatego, że pokazała to co ma pod spodem. Już nie raz przedstawialiśmy podobne niepowodzenia. Za każdym razem śmieszą one tak samo. Filmik z Niemką w roli głównej ma już prawie milion wyświetleń na YouTube.

ZOBACZ: Skutki zmiany czasu dla organizmu mogą być OPŁAKANE! Oto co czeka cię w najbliższych dniach

Jana Hartmann to piękna dziennikarka i jedna z najpopularniejszych niemieckich prezenterek. Ta wpadka tylko zwiększyła jej popularność. Pani będzie wspominała ten feralny dzień do końca swojego życia. Zapewne nie spodziewała się, że zwykły materiał o rowerach skończy się dla niej bolesnym upadkiem oraz mega kompromitacją. Warto dodać, że materiał był nagrywany i transmitowany na żywo. Nie dało się zatem nic zrobić i każdy kto w tym momencie był akurat przed ekranem telewizora zobaczył to… co zobaczył. Oczywiście na tym filmiku dodana już została cenzura.

źródło fot. i wideo: youtube.com

28

Przerażająca przyczyna śmierci ciężarnej 28-latki! Zmarła po tym jak napiła się roztworu z apteki!

Fatalne skutki miało dla ciężarnej 28-latki z Kolonii przeprowadzenie testu na tolerancję glukozy. Młoda kobieta kilka dni temu zakupiła roztwór w aptece. Niemka nie zdawała sobie sprawy, że znajdują się w nim ślady trucizny, która jest bardzo niebezpieczna. Kiedy go wypiła bardzo źle się poczuła, a wkrótce później zmarła. Niestety mimo przeprowadzonego zabiegu cesarskiego cięcia lekarzom nie udało się również uratować jej nienarodzonego dziecka.

28-letnia kobieta w ciąży kupując test na tolerancję glukozy zupełnie nie zdawała sobie sprawy w jak śmiertelnym niebezpieczeństwie się znajduje. Badania próbki roztworu, który wypiła wykazały, że znajdowała się w nim silna trucizna. Policjanci z Kolonii wszczęli śledztwo w sprawie śmierci młodej Niemki i przesłuchali kilka osób. Sprawa jest na tyle poważna, że branych jest pod uwagę kilka wariantów, w tym zabójstwo. Bezpośrednią przyczynę śmierci ciężarnej wskaże sekcja zwłok, którą zaplanowano na piątek.

 

ZOBACZ:To najprostszy sposób antykoncepcji?! Biżuteria, która chroni przed ciążą!

Toksykolodzy badający substancję wiedzą już czym ona była, jednak do wiadomości publicznej nie podano jeszcze jej nazwy. Ma to nastąpić po wyjawieniu wyników sekcji zwłok zmarłej. Póki co lokalne władze i policja przestrzegają innych mieszkańców przez używaniem bądź kupowaniem preparatów zawierających w składzie glukozę z apteki „Heilig-Geist”, która znajduje się w kolońskiej dzielnicy Longerich. Jeżeli, ktoś w ostatnim czasie zamówił podobne lekarstwa, powinien je jak najszybciej dostarczyć na pobliski komisariat.

 

ZOBACZ TAKŻE:Naukowcy: ciąża GORSZA od palenia i otyłości. SKRACA ŻYCIE kobiety

 

źródła: fakt.pl. foto pixabay.com

stacji

Przerażająca zbrodnia na stacji kolejowej. Podszedł do przypadkowej kobiety i wepchnął ją pod (…)!

Makabryczna zbrodnia do jakiej doszło na stacji kolejowej w niemieckiej miejscowości Voerde wstrząsnęła lokalną społecznością. 34-letnia kobieta oczekująca na przyjazd pociągu została wepchnięta pod nadjeżdżający ekspres. Morderstwa dokonał 28-letni Serb, który urodził się w Niemczech. Z ustaleń policji wynika, że zbrodniarz i ofiara w ogóle się nie znali i nigdy wcześniej się nie widzieli!

34-letnia Anja, która stała na stacji kolejowej w Voerde była przypadkową ofiarą 28-latka. Z informacji jakie przekazał prokurator wynika, że mężczyzna przyszedł tam w sobotni poranek z zamiarem zabicia człowieka, czego ostatecznie dokonał. Kobieta nie miała żadnych szans na przeżycie, ponieważ morderca zaskoczył ją od tyłu i pchnął w momencie gdy pociąg znajdował się 30 metrów od stacji.

 

ZOBACZ:Strzelił szefowi dwa razy w głowę, omal nie zabił kolejnej osoby. Nowe fakty o potwornej zbrodni w Zadowicach

 

Młoda Niemka, która zginęła na miejscu osierociła 13-letnią córkę. Sprawa jest o tyle szokująca, że między mężczyzną, a kobietą nie doszło wcześniej do żadnego kontaktu, nie zamienili ze sobą nawet słowa. Po prostu znalazła się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie. 28-latek niemal natychmiast został zatrzymany przez świadków zdarzenia. Do tej pory sądzono go za drobne przestępstwa. Za zabójstwo jakiego dokonał grozi mu dożywocie.

 

ZOBACZ TAKŻE:[WIDEO+18] Kierowcy „renówki” tak się spieszyło, że wjechał pod pociąg. Przerażający pokaz głupoty

 

źródła: fakt.pl, foto pixabay.com