Pijany 28-latek staranował autem grupę turystów! Nie żyje (…)!

pijany 28

Do makabrycznego wypadku doszło po włoskiej stronie Alp. W grupę stojących na chodniku turystów wjechał pijany 28-latek. Młody mężczyzna z powodu nadmiernej prędkości stracił panowanie nad pojazdem i staranował zaskoczonych ludzi.

Świadkowie wypadku mówią o prawdziwej masakrze. Turyści z Niemiec i Włoch właśnie wychodzili z autokaru. Część z nich stała już na chodniku, kiedy zza zakrętu wyjechało rozpędzone BMW. Kierowca z ogromną prędkością wpadł w poślizg i wjechał wprost w zaskoczoną grupę turystów, która stała na chodniku. Pijany 28-latek zabił na miejscu sześć osób. 11 kolejnych poszkodowanych trafiło do lokalnych szpitali. Stan trzech określany jest jako bardzo ciężki.
Tragedia rozegrała się w miejscowości Lutago. To górska, spokojna wioska na północy Włoch, położona wysoko w Alpach. Miejscowi policjanci powiedzieli, że to największa tragedia z jaką mieli do czynienia. 28-letni sprawca masakry został zatrzymany i zbadany alkomatem. Śledczy nie podali ile miał promili, wiadomo tylko, że zawartość alkoholu w jego krwi był bardzo wysoka. Mężczyzna przebywa obecnie w areszcie. Grozi mu surowa kara i długoletnie więzienie. 28-latek zostanie przesłuchany kiedy wytrzeźwieje, ponieważ jest z nim bardzo utrudniony kontakt.
źródła: wprost.pl, foto: pixabay.com

 

SĄD ODEBRAŁ JEJ DOTĘP DO PIENIĘDZY! Zakupoholiczka w ciągu 3 lat WYDAŁA…

sąd

49-letnia zakupoholiczka została pozbawiona dostępu do pieniędzy. Tak zadecydował sąd!

Wszystko dlatego, że kobieta zadłużyła swoją rodzinę i doprowadziła ją niemal do bankructwa.

 

Mieszkanka Pawii we Włoszech usłyszała od sądu zakaz dostępu do pieniędzy.

Jak podaje włoski serwis „Laprovinciapavese.gelocal.it”, sprawą zajęła się rodzina 49-latki, dla której zakupy i wydawanie pieniędzy stały się nałogiem.

 

Włoszka wydała w ciągu trzech lat 30 tysięcy euro na same ubrania, buty i torebki. Gdy tylko mogła, odwiedzała sklepy z markowymi i drogimi ubraniami. Apele jej rodziny, by przestała szastać gotówką, nie przynosiły żadnych rezultatów.

 

W związku z tym sprawa kobiety trafiła do sądu, a ten zadecydował o całkowitym pozbawieniu jej dostępu do wszystkich kart kredytowych i płatniczych. Sąd uznał, że nałóg 49-latki naraził jej rodzinę na zagrożenie i zachwiane bezpieczeństwo. Decyzję podjęto na bazie ekspertyzy psychiatry i psychologa.

 

Kobiecie przyznano także specjalnego opiekuna. Zgodnie z decyzją sądu odcięcie od pieniędzy ma pozwolić zakupoholiczce wyleczyć się z uzależnienia.

 

 

ZOBACZ TEŻ:Dramat w polskich skokach! „Życie jest bardzo kruche”

 

Źródło:radiozetwiadomości/pixabay

 

Dostali prawie CZTERY MILIONY złotych odszkodowania. Zobacz, czy Tobie nie należą się pieniądze za…

ile pieniędzy mamy w polsce?

To jedna z większych kwot, jakie dostała pewna rodzina tytułem odszkodowania. Wielu przeciera oczy ze zdumienia, a sąsiedzi pewnie zazdroszczą. Dostali taką kwotę za…

 

Odszkodowania to, jak się okazuje w tej sprawie, niezły zastrzyk gotówki. Szczególnie jeśli pewnego dnia na konto wpływają prawie cztery miliony złotych. Zobacz za co pewna rodzina wywalczyła taką kwotę!

 

Wszystko poszło o hałas. Włoskie konsorcjum rolnicze, które zajmuje się suszeniem kukurydzy musi wypłacić ponad 900 tysięcy euro odszkodowania, co daje w przeliczeniu na polską walutę prawie cztery miliony złotych.

 

 

Wszystko zaczęło się 20 lat temu, kiedy we włoskiej miejscowości Savigliano postawiono ogromną suszarnię kukurydzy zaledwie 60 metrów od domu rodziny, której teraz muszą wypłacić kolosalną sumę. Rodzina, jak argumentowała w sądzie, przeżywała prawdziwy dramat. Przede wszystkim skarżyli się na hałas, który uniemożliwiał normalne funkcjonowanie.

 

 

Rodzina musiała zamontować podwójne okna i zmienić układ pokojów. Przy takim hałasie nie mogli nawet zapraszać rodziny, znajomych, bliskich. Przez wiele lat walczyli o swoje prawa przed różnymi sądami. Ostatecznie udało im się wygrać w sądzie w Cuneo. Zgodnie z orzeczeniem sądu firma musi być zamknięta do czasu, aż uda im się obniżyć poziom hałasu.

 

 

ZOBACZ: Oficjalne doniesienia nt. stanu zdrowia Grety Thunberg

 

 

Przypomnijmy, że jest to jak do tej pory najwyższa kara, jaką prywatne przedsiębiorstwo wypłaciło odszkodowanie we Włoszech. Internauci piszą w komentarzach: „Tak brawo ! U nas stawiają co chcą i gdzie chcą takie odszkodowania dałyby do myślenia”, „I dobrze biznesmeni nie myślą tez o ludziach którzy mieszkają obok a nie tylko o mamonie. Szkoda że u nas nie wypłacają takich odszkodowań”.

 

 

Źródło: Polska Agencja Prasowa, money.pl

Tragedia na stoku narciarskim! Na turystów SPADŁA…

dzieci

Na stoku narciarskim w Trydencie doszło do niewiarygodnego dramatu. W wyniku tragicznego zdarzenia zginęły dzieci.

Potężna lawina zeszła na stok narciarski w Val Senales nieopodal Bolzano we Włoszech.

 

„Trzy osoby – kobieta i dwoje kilkuletnich dzieci – zginęły w sobotę w lawinie, która zeszła na stok narciarski w Val Senales koło Bolzano w Trydencie na północy Włoch. Wszystkie ofiary pochodzą z Niemiec” – poinformowały włoskie media.

 

Lawina, która zeszła z lodowca na stok Teufelsegg, pochłonęła życie trzech osób. „Lawina, która zasypała grupę niemieckich narciarzy, była szeroka na 150 metrów i długa na pół kilometra” – podały media, powołując się na górskie służby ratunkowe.

 

 

ZOBACZ TEŻ:Aktor „Ranczo” nadal WALCZY o życie! Najnowsze informacje ze szpitala

 

 

Na miejscu zginęła kobieta i siedmioletnia córeczka. W szpitalu w Trydencie zmarło drugie poszkodowane dziecko, które zostało przetransportowane śmigłowcem już w bardzo ciężkim stanie.

Dwie osoby są ranne – są to ojciec jednego z dzieci, które zginęły, oraz jego 11-letni syn.

 

Według relacji włoskiego dziennika „La Repubblica” w akcji ratunkowej uczestniczyło około 70 ratowników. Byli to ratownicy alpejskiego pogotowia ratunkowgo, włoska żandarmeria i funkcjionariusze Guardia di Finanza, w tym trzy ratownicze helikoptery.

 

 

Czy można było przewidzieć tragedię?

 

„Oceniliśmy sytuację wcześnie rano i nie było żadnych zagrożeń. Gdybyśmy mieli wątpliwości, z pewnością nie otworzylibyśmy zejścia do stoku”- powiedział dyrektor kolejki Val Senales Thomas Konstantin Stecher.

 

 

 

 

ZOBACZ TEŻ:Byli na wymarzonych świątecznych wakacjach. W kurorcie doszło do niewyobrażalnej tragedii

 

 

 

Źródło:radiozetwiadomości

Źródło zdjęcia:pixabay

 

Podczas prac budowlanych zauważyli wgłębienie w ścianie. W środku znajdował się prawdziwy skarb!

Niesamowitego odkrycia dokonano w ścianie galerii Ricci Oddi we włoskim mieście Piacenza. Mężczyźni pracujący przy jego renowacji natknęli się na metalową wnękę. Okazało się, że w środku znajdował się prawdziwy skarb. Obraz Gustava Klimta, który zaginął w 1997 roku!

Dzieło było bardzo ważne dla muzealników z kilku powodów. Jego wartość szacowano na 60 milionów euro (257 mln złotych) co czyniło je jednym z najcenniejszych eksponatów galerii Ricci Oddi. Po drugie zaginęło w trakcie przygotowań do wystawy w leżącym w bliskiej odległości pałacu, dlatego wielu zachodziło w głowę jak do tego mogło dojść. Na szczęście poszukiwany od ponad dwóch dekad skarb wreszcie wróci na swoje miejsce. Najpierw musi jednak przejść szczegółowe badania.

 

ZOBACZ:To był zwykły wypad na grzyby. Pan Bartosz nie spodziewał się, że odkryje skarb!

 

Władze muzeum zastanawiają się kto ukrył obraz w skrytce, która znajdowała się w murach na tyłach budynku. Ciężko ją było dostrzec, ponieważ zasłaniał ją bluszcz, dopiero podczas renowacji budowli natrafiono na arcydzieło. Zaginiony obraz Gustava Klimta „Portret kobiety” zostanie wkrótce poddany ekspertyzie jednak muzealnicy mają ogromne nadzieję, że będzie to poszukiwany od 1997 roku autentyk. Póki co wszystko na to wskazuje, że nim jest. Policja jest przekonana, że obraz ukrył jeden z pracowników, a dzieło nigdy nie opuściło murów galerii we włoskiej Piacenzie.

 

 

ZOBACZ TAKŻE:Niesamowite! Egipska mumia i starożytne skarby „w niemal idealnym stanie” odkryte w 3500-letnich grobowcach

 

 

źródła: o2.pl, foto: pixabay.com

 

 

 

 

 

TA dziewczynka nie żyje od 90 lat! Jej zabalsamowane ZWŁOKI znajdują się w…

Dziewczynka urodziła się w 1918 roku we Włoszech. Rosalie Lombardo zmarła na zapalenie płuc. Jej ojciec, wpływowy Włoch nie mógł poradzić sobie z odejściem dziecka. Skontaktował się wówczas z najlepszym balsamatorem, po to aby móc zatrzymać córkę przy sobie.

 

Po śmierci Rosalie Lombardo jej ojciec zwrócił się z prośbą o zabalsamowanie córki do znanego i cenionego balsamisty Alfredo Salafii. Dzięki wyjątkowej technice zastosowanej przez Salafię, ciało zostało bardzo dobrze zachowane. Również prześwietlenia rentgenowskie wykazują, że wszystkie organy wewnętrzne dziecka zachowały się w bardzo dobrym stanie. Dziewczynka wygląda niemalże jakby spała.

 

Jej ciało było jednym z ostatnich zwłok przyjętych do katakumb Kapucynów w Palermo na Sycylii. Miejsce to słynie z tego, że znajduje się tam około 8000 zmumifikowanych ciał. Zarówno osób, które za życia były duchownymi, ale także osób świeckich. Miejsce jest ogromną atrakcją turystyczną dla ludzi z całego świata.

 

ZOBACZ TAKŻE: Czas pożegnać znaną gwiazdę „Mam talent”. Fani są ZAŁAMANI!

 

 

 

źródło: youtube/ fot wikipedia

 

 

Dom na rajskiej wyspie za 1 euro? To MOŻLIWE! Nieruchomość za bezcen możesz kupić w…

nieruchomość

Zaledwie 1 euro, czyli nieco ponad 4 złote wystarczy, aby kupić dom w Bivonie na włoskiej wyspie Sycylia. Władze miasteczka przekonują, że choć miejsce jest nieco wyludnione, oferuje wiele atrakcji. 

 

To nie pierwszy raz kiedy we Włoszech można nabyć nieruchomość za tak niską cenę. Tym razem za cenę 1 euro możecie kupić dom w Bivonie. Bivona to piękne sycylijskie miasteczko położone w samym sercu wyspy. Miasteczko od paru lat zmaga się z wyludnieniem. Osoby, które mieszkały tam do tej pory opuściły domy rodzinne i wyjechały z miasteczka w poszukiwaniu lepszych możliwości rozwoju. Poprzez oferowanie nieruchomości za symboliczny 1 dolar, władze miasta chcą sprawić aby znów Bivona tętniła życiem.

 

Bivona leży na południe od stolicy Sycylii – Palermo. Jej największy rozkwit przypada na XVI wiek. Wówczas w miasteczku mieszkało osiem tysięcy mieszkańców. Dziś liczba ta wynosi tylko 3800 osób.

 

 

ZOBACZ TAKŻE: 40-latka przebiegła MARATON w 8 MIESIĄCU ciąży! Chciała udowodnić światu, że…

 

 

Domy, które można zakupić, znajdują się w starym centrum Bivony i mają powierzchnię od 50 do 120 metrów kwadratowych. Niektóre są w bardzo złym stanie, stoją tylko kamienne ściany. Inne z kolei wymagają tylko minimalnej pracy. Nowi właściciele będą mogli budynek przeznaczyć na co tylko chcą np. hotel, sklep czy pensjonat.

 

Skusicie się? 🙂

 

 

 

 

fot. wikipedia, źródło tvn24 bis

 

7-letnia dziewczynka ZMARŁA po wizycie w KOŚCIELE!

KOŚCIELE

Przebywając w kościele nie spodziewamy się żadnych zagrożeń, bo powinno być to miejsce dające nam wiarę i przynoszące spokój.

Jednak to właśnie w kościele doszło do strasznej tragedii z udziałem dziecka! Zdarzenie miało miejsce we Włoszech, w miejscowości Udine.

 

Tragiczna zabawa

Siedmioletnia Penelopa Cossaro odwiedziła lokalny kościół po lekcjach wraz z grupą rówieśników. Był z nimi także nauczyciel, bo zgodnie z doniesieniami włoskich mediów – byli to uczniowie zamieszkujący w internacie.

Dziewczynka, uczennica drugiej klasy prawdopodobnie może dla zabawy lub w celu zwrócenia uwagi innych uczniów maluch wspięła się na marmurowe naczynie z wodą święconą. W tym momencie misa spadła i przygniotła piersi dziecka. Krzyki towarzyszy zwróciły uwagę woźnego, a także nauczyciela, który natychmiast zdał sobie sprawę z powagi wypadku. Mężczyzna natychmiast wezwał pomoc i przybyła ona na czas. Po kilku minutach dziecko zabrano do szpitala Santa Maria della Misericordia. tam jednak dziewczynka zmarła.

Wyskoczył przez OKNO z KALORYFEREM! Potem… (VIDEO)

 

Absurdalne i niewytłumaczalne

Kościół został zamknięty, a śledczy poprosili o pilne spotkanie z osobami odpowiedzialnymi za uczniów. Bo były to dzieci, które mieszkają przyszkolnym internacie. Sama Penelope Cossaro pochodziła z Friuli i mieszkała z rodzicami w Udine.

Wiadomość o wypadku rozeszła się po mieście. Wzbudził on przerażenie rodziców rodziców, z których wielu było dosłownie zszokowanych, widząc dramat. Władze miasta uznały zatem, że konieczna będzie również interwencja psychologa.

Samo zdarzenie wymaga dogłębnego zbadania sprawy. Należy zrozumieć, w jaki sposób ciężar siedmioletniej dziewczynki mógł spowodować pęknięcie podstawy naczynia w wodą święconą wykonaną z marmuru. Śledczy będą również musieli ustalić, czy było zagrożenia dla innych osób.

Jedno jest pewne. Tragedia z Udino jest tak absurdalna, że aż niewytłumaczalna.

 

na podst. corriere.it

 

W łazience były ukryte tajemne drzwi. Gdy zobaczyli co za nimi jest to oniemieli

oniemieli

Niektóre pomieszczenia są pełne tajemnic. Na przykład drzwi w tej łazience skrywały pewien sekret. Włoscy policjanci oniemieli gdy go odkryli. Okazało się, że tam gdzie prysznic było również ukryte przejście. Pomieszczenie do którego ono prowadziło miało 500 metrów kwadratowych i było po brzegi wypełnione marihuaną. Funkcjonariusze nie powiedzieli jednak jak udało im się wpaść na taki trop.

We włoskim Viale Elmas nieopodal Cagliari policjantom udało się odkryć coś niesamowitego. Prysznic skrywał ogromną tajemnicę, a policjanci oniemieli. Były tam ukryte drzwi za którymi kryło się istne konopne El Dorado. Plantacja marihuany zajmowała około 500 metrów kwadratowych powierzchni. Policjanci zaznaczają, że hodowla była wyposażona w najlepszy sprzęt do nawadniania i nagrzewania. Wszystko było perfekcyjnie zaplanowane i dopieszczone. Prawie wszystko…

 

ZOBACZ:Na Księżycu wykiełkowała pierwsza roślina. Jak wiele to przełomowe odkrycie oznacza?!

 

Filippo Gavazzeni, który jest właścicielem posesji został zaaresztowany. Dodatkowo, posiadał on również nielegalną broń. Policjanci powiedzieli jedynie, że zwrócili uwagę na jego dom, gdyż uczęszczało do niego bardzo dużo osób. To miał być główny trop w tej sprawie. Pozostaje pytanie, jak wcześniej nikt nie zauważył hali, która ma 500 metrów kwadratowych? Przecież powinna być ona widoczna gołym okiem. Jest tu parę nieścisłości, które nie zostały do końca wyjaśnione. Ludzie mają niesamowite pomysły na biznes

 

źródło: o2.pl fot. screenshot