Epidemia w Polsce! Czy koronawirus może się przenosić poprzez żywność?

koronawirus

Wszyscy z nas mierzą się z epidemią koronawirusa. I tu pojawia się pytanie – co z żywnością leżącą w naszych sklepach? Czy dotykanie jej jest dla nas bezpieczne?

Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) opublikował informacje na temat tego, czy żywność może być źródłem lub pośrednim ogniwem transmisji wirusa SARS COV-2, nazywanego koronawirusem. Okazuje się, że… [CZYTAJ DALEJ!]

Były prezydent zbankrutuje przez koronawirusa? Ma tylko 6 tys. miesięcznie

Sześć tysięcy złotych. Taką emeryturę dostają byli Prezydenci. W tym Lech Wałęsa. Jak się okazuje za taką kwotę jednak nie jest w stanie przeżyć. Jak mówi w rozmowie z Super Expressem: Bankrutuję teraz. Bo ja dostaję 6 tys. zł emerytury, a żona wydaje co miesiąc 7 tysięcy… Współczujecie?

 

Jak mówi noblista wszystko przez koronawirus. To on bowiem spowodował, że podstawowe źródło utrzymania Wałęsy jest zagrożone. Były prezydent utrzymuje się głównie z wykładów na zachodzie. Jak sam przyznaje: Miałem wiele wyjazdów zaplanowanych. Miałem lecieć do Włoch, Niemiec, USA i w inne miejsca i to mi wszystko padło niestety…

 

Jak sam mówi, odczyty i wykłady to naprawdę spore sumy: Od 10 tys. euro do 100 tysięcy. Zarabiam na zachodnich kapitalistach . W wyniku zamieszania niemal wszystkie zostały lub zostaną odwołane. To skazuje domowy budżet na życie za prezydencką emeryturę, która jak wspomniano wynosi 6 tysięcy złotych.

 

Czytaj także: Merkel z wyższością o Polakach. Oj, będzie afera

 

Tymczasem  wydatki są sporo wyższe. Jak przyznaje Wałęsa:

 

Moja żona Danuta wydaje 7 tysięcy miesięcznie. Muszę zarobić przecież na utrzymanie siebie i żony. A za friko robił nie będę przecież, ja już za friko robiłem przed 1989 rokiem (…) Mam dużą rodzinę, dużo wnuków, dzieci. Rozdaję im pieniądze, a jaki mam wybór? Gnębią moją rodzinę przecież.

 

Cóż, wydaje się, ze wiele polskich rodzin stoi jednak przed nieco większymi kłopotami niż Lech Wałęsa. Ten ostatni jednak nawet w obliczu wyżej opisanych problemów nie traci rezonu. Jak zapewnia wirusa się nie boi. Jak rezolutnie zauważa: Nie zwracam uwagi na koronawirusa, nie boję się go, pracuję i koniec. Nie wzmacniam żadnej odporności, bo po co? W tym wieku? Mam 77 lat… Trzeba na coś umrzeć, ale wolałbym umrzeć na placu boju, a nie na koronawirusa.

 

Życzymy zatem zdrowia i powrotu do finansowej stabilizacji.

 

 

/ek/

 

Za: se.pl

Foto: Zrzut z ekranu/Yotube.com

Koronawirus w Polsce? Minister mówi o kilkuset osobach!

koronawirusa

W piątek w Ministerstwie Zdrowia miała miejsce konferencja prasowa dotycząca kwestii zabezpiecznia sanitarno-epidemiologicznego w związku z epidemią koronawirusa z Chin.

Waldemar Kraska, Wiceminister zdrowia przyznał, że w Polsce nie ma potwierdzonego przypadku zachorowania koronawirusem. Twierdzi też, że prędzej czy później do zarażenia dojdzie:

 

 Prędzej czy później na pewno taki przypadek się pojawi. W tej chwili w Polsce hospitalizowanych jest kilkanaście osób z podejrzeniem koronawirusa. 500 osób jest monitorowanych przez lokalne stacje sanepidu na jego obecność. Jesteśmy w trakcie realizacji transportu 31 pacjentów z Wuhan. Transport nastąpi wciągu najbliższych dniwyjaśnił Waldemar Kraska.

 

ZOBACZ TAKŻE: Nowa opłata. Wszyscy zapłacimy 130 zł miesięcznie! Wystarczy, że nasz sąsiad…

 

Na oficjalnej stronie Mnisterstwa Zdrowia można znaleźć pełną listę szpitali zakaźnych w Polsce. Mogą się do nich zgłaszać osoby, które miały kontakt z osobą przebywającą w Chinach, oraz którym towarzyszą objawy grypy i gorączka powyżej 38 stopni. Dyrektor Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny Grzegorz Juszczyk przyznał, że polskie służby dysponują wzorcem genetycznym koronawirusa. Dzięki temu lekarzom dużo łatwiej będzie zdiagnozować go.

 

– Dzięki temu nie musimy za każdym razem wysyłać próbek krwi do zagranicznych laboratoriów, a czas weryfikacji na obecność choroby znacznie się skróci – tłumaczy

 

Jarosław Pinkas, Główny Inspektor Sanitarny uspokaja Polaków i zapewnia, że mogą czuć się w stu procentach bezpieczni

 

Mamy wdrożone procedury. Epidemia jest w Chinach, jest kilka przypadków w Europie, ale nie u nas. Mamy wdrożone procedury System sprawnie działa – tłumaczył.

 

ZOBACZ TAKŻE: Uber zawiesza konta użytkowników! Powód jest wyjątkowo poważny

 

fot. unsplash

Koronawirus powstał w… LABORATORIUM? Są DOWODY!

Pewien hiszpański mikrobiolog, Francisco Mojica, podzielił się z mediami swoimi kontrowersyjnymi przypuszczeniami na temat źródła pochodzenia nowego zagrożenia. Skąd wziął się koronawirus?

 

Hiszpański naukowiec, który był niegdyś rozpatrywany jako kandydat do nagrody Nobla w dziedzinie medycyny, twierdzi, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że powodem epidemii jest “błąd ludzki”. Czy to dlatego koronawirus powoli opanowuje cały świat?

 

Czytaj także: Obrzydliwa niespodzianka w kurczaku z Biedronki! “Jakby zagnieździł się tam obcy”

 

Francisco Mojica przytoczył przykład laboratorium w Wuhan, w którym prowadzone są badania nad patogennymi wirusami. Ośrodek powstał po ostatnich epidemiach wywołanych przez koronawirusy SARS i MERS, aby badać nowe odmiany tego rodzaju wirusów. Największe znaczenie ma tutaj fakt, że już wcześniej pojawiały się sygnały, że nie zabezpieczono właściwie jednostki badawczej. Najgłośniej mówiły o tym amerykańskie ośrodki naukowe. 

 

Czytaj także: Facebook ŚLEDZI CIĘ, nawet kiedy się wylogujesz. Jak to wyłączyć?!

 

Pojawia się coraz więcej głosów mówiących o koronawirusie jako o broni biologicznej. Badania nad nowym zagrożeniem trwają, nic jeszcze nie można powiedzieć ze stu procentową pewnością. Wiadome jest tylko to, że w największych europejskich laboratoriach prowadzone są prace, mające na celu “rozpracowanie” wirusa. Chińczycy opracowali już prototyp szczepionki.

 

Czytaj także: Prawo i Sprawiedliwość błyskawicznie traci uznanie Polaków. 500+ bez efektu? Polityka socjalna nie przekłada się na poparcie wyborców

Chińskie władze przyznały się do BŁĘDU ws. koronawirusa! Stało się najgorsze.

Chińskie władze przyznały się do popełnienia błędu. Gdyby nie doszło do takich działań, udałoby się uniknąć rozprzestrzenienia się wirusa.

Rozprzestrzenienia koronawirusa 2019 nCoV dało się uniknąć. Chińskie władze przyznały się do błędu. Gdyby zareagowano odpowiednio wcześniej ofiar byłoby znacznie mniej. Tak wynika z nowych doniesień o lekarzach, których początkowo karano za rzekome „rozsiewanie plotek” o koronawirusie.

 

ZOBACZ TAKŻE: Dostaniesz dodatkowe 1000 zł! Wystarczy szybko złożyć wniosek o…

 

Już pod koniec ubiegłego roku lekarze z Wuhan ostrzegali przed śmiercionośnym koronawirusem 2019 nCoV. Jak się okazuje, zostali przez to ukarani przez władze Chin. Jeden z medyków alarmował, że w mieście jest kilku pacjentów z rozpoznaną ostrą niewydolnością oddechową. Dziwił się, że informacja wciąż pozostawała tajna, bo zdaniem lekarza mogły to być przypadki wirusa groźniejszego niż SARS.

 

Sekretarz Komunistycznej Partii Chin (KPCh) w Wuhanie przyznał się do błędu. Ma Guoqiang w państwowej telewizji CCTV stwierdził, że władze miasta powinny wcześniej podjąć działania, by stawić czoła wirusowi i przygotować się do walki w odpowiedni sposób.

 

,,Wpływ wirusa na resztę Chin i cały świat byłby mniejszy „– wskazał.

 

W ciągu ostatniej doby liczba osób zarażonych wzrosła do 11 374 osób, liczba osób śmiertelnych wzrosła do 259 osób, natomiast 252 osoby uznano za zdrowe. W Europie do tej pory odnotowano potwierdzone przypadki koronawirusa w Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Szwecji, Niemczech, Włoszech i w Finlandii.

 

ZOBACZ TAKŻE: Lufthansa zawiesza LOTY! Wszystko przez…

 

źródło: South China Morning Post

fot. arcGis

 

WHO ogłosiła stan zagrożenia zdrowia publicznego w związku z koronawirusem

Epidemia nowego rodzaju koronawirusa jest faktem już od dawna, a teraz powoli zaczynamy mówić już nawet o pandemii. W związku z tym WHO wprowadziła “stan wyjątkowy”.

 

Światowa Organizacja Zdrowia podczas czwartkowej wieczornej konferencji określiła wybuch epidemii chińskiego koronawirusa jako stan zagrożenia zdrowia publicznego. Co to dla nas oznacza?

 

Czytaj także: Kto zastąpi Szymona Hołownię w “Mam talent”? Jest jeden kontrowersyjny kandydat!

 

Wczorajsze spotkanie było już drugim, którego głównym tematem jest nowa epidemia. Teraz jednak zdecydowano się wszcząć alarm. Fakt ten świadczy o tym, że sytuacja jest naprawdę poważna. Jak podkreśla szef WHO, Tedros Adhanom, chodzi nie o to, co dzieje się obecnie w Chinach, ale o to, że wirus rozprzestrzenił się już na inne kontynenty. 

 

Czytaj także: Niemcy szukali zaginionej fury za 2 mln. Znalazła się… na warszawskim Bemowie

 

W samych Chinach odnotowano już ponad 8 tysięcy przypadków zarażenia koronawirusem. Poza tym krajem wirus zaatakował 111 osób. Żadne przypadki zachorowania nie wystąpiły do tej pory jedynie w Afryce i Ameryce Południowej. 

 

Czytaj także: PiS błyskawicznie traci uznanie Polaków. 500+ bez zamierzonego efektu? Polityka socjalna już nie przekonuje wyborców

 

Podobny alarm był ogłaszany przez Światową Organizację Zdrowia już pięciokrotnie. Zagrożenie zdrowia publicznego wystąpiło w przypadku pandemii: świńskiej grypy, polio, zika i dwukrotnie przypadku wirusa eboli.

Minister zdrowia twierdzi, że koronawirus pojawi się w Polsce. Czy jesteśmy na to gotowi?

minister

Minister zdrowia Łukasz Szumowski wypowiedział się na temat tego czy Polska jest przygotowana do ewentualnej hospitalizacji osób zarażonych koronawirusem.

Minister zdrowia Łukasz Szumowski na konferencji prasowej poinformował, że Polska jest przygotowana na ewentualną hospitalizację i walkę w epidemią koronawirusa. Do tej pory nie odnotowano żadnego potwierdzonego przypadku zakażenia wirusem w Polsce. Według ministra taki przypadek prędzej czy później z pewnością się pojawi. Szumowski zaznaczył także, że resort monitoruje sytuację związaną z wirusem i jest przygotowany na ewakuację Polaków przebywających z Wuhan. Polskie laboratoria dysponują już testami wykrywającymi koronawirusa.

 

ZOBACZ TAKŻE: Na emeryturę w wieku 53 lat?! Będą też podwyżki świadczeń.

 

,,Tak jak już mówiłem, z czasem ten wirus się pojawi. Nie będzie to jednak dla nas zaskoczeniem, nie będzie to dla nas wydarzeniem nadzwyczajnym. Jesteśmy gotowi, wszystkie oddziały zakaźne mają wprowadzone instrukcje oraz procedury przyjmowania pacjentów z zakażeniami, w tym zakażeniami koronawirusem” informuje Łukasz Szumowski

 

W chińskim mieście Wuhan, w centrum epidemii koronawirusa przebywa nadal ok. 30 Polaków. Polska współpracuje z Francją do której rodacy mieliby wrócić wraz z Francuzami przebywającymi Wuhan a następnie przejść kwarantannę.

 

,,Mamy już w Polsce testy na nowego koronawirusa; przygotowujemy laboratoria do diagnostyki. Na początku przyszłego tygodnia będziemy mieli wszystko skalibrowane tak, że będziemy mieli standard diagnostyki, taki sam, jaki mamy w tej chwili w Charite (Laboratorium Charite w Berlinie). Jesteśmy już w posiadaniu tych testów”- dodaje Szumowski

 

źródło: money, termedia.pl/

fot. tvp info , pixabay

Epidemii koronawirusa można było UNIKNĄĆ? Wystarczyło miesiąc temu…

grupy krwi, koronawirus, koronawirusa koronawirusem, laboratorium

Koronawirus 2019-nCoV jest głównym tematem w mediach od niespełna dwóch tygodni. Ale o istnieniu wirusa wiemy od grudnia ubiegłego roku. Wieści o dziwnym zapaleniu płuc, które rozprzestrzenia się w niejasny sposób w Wuhan w Chinach pojawiały się jeszcze przed świętami. Gdyby wówczas podjęto wzmożone wysiłki, być może epidemia koronawirusa nie zbierałaby tak tragicznego żniwa. 

Na chwilę obecną mamy prawie 8 tysięcy potwierdzonych zachorowań, 170 zgonów i 132 osoby w pełni wyleczone i wypisane ze szpitali. W ostatnich dobach pojawiły się informacje o kolejnych zarażeniach w Niemczech, Francji, Finlandii, ale jak na razie wszystko wskazuje na to, że koronawirusa nie ma w Polsce. O tym jak groźna może być epidemia wirusa z Wuhan było wiadomo już 31 grudnia 2019 roku! Pojawiły się wówczas wstrząsające wyliczenia…

Continue reading „Epidemii koronawirusa można było UNIKNĄĆ? Wystarczyło miesiąc temu…”

Putin o koronawirusie. Świat wstrzymał oddech

Władimir Putin zabrał głos w kwestii rozprzestrzeniającego się nowego rodzaju koronawirusa. Zapowiedział wdrożenie środków, które mają zapobiec przeniknięcia wirusa na teren Rosji.

Chociaż dotąd w Rosji nie wystąpił żaden potwierdzony przypadek zakażenia koronawirusem, zorganizowano już sztab kryzysowy, który kontroluje wszystkie budzące niepokój okoliczności. W jego skład wchodzą m.in.: wicepremier Tatiana Golikowa, minister zdrowia Michaił Muraszko i szef ministerstwa ds. sytuacji nadzwyczajnych Jewgienij Ziniczew.

 

Czytaj także: Polak z objawami koronawirusa! Niedawno wrócił z Wuhan

 

Dobrze wiemy, że praktycznie we wszystkich krajach świata, w tym w naszym kraju, co roku tracimy ludzi z powodu zapalenia płuc i grypy, dlatego mamy przed sobą wspólne zadanie zminimalizowania tych strat (…) Jeśli chodzi o nowego koronawirusa, to specyfika polega na tym, iż jest to nowe zjawisko i powstaje pytanie, na ile jesteśmy gotowi na to wyzwanie – powiedział Władimir Putin cytowany przez portal Onet. 

 

Czytaj także: TVN zwolnił redaktora. Wyśmiał na wizji “najprzystojniejszego mężczyznę 2020”

 

W związku z tym, prezydent Rosji zawczasu zdecydował o przedsięwzięciu działań, które mają “zabezpieczyć” kraj przed śmiercionośnym koronawirusem. Władimir Putin zwrócił uwagę na bardzo ważny fakt. Co roku na “zwykłą” grypę w naszym kraju zapada około pół miliona osób. Wbrew pozorom ta choroba jest poważna i nie wolno jej lekceważyć. Nieleczona grypa może powodować niebezpieczne powikłania, takie jak późniejsze problemy z sercem.