dziecko

[WIDEO] Kobieta spuściła swoje maleńkie dziecko w sedesie. Nagrano akcję ratunkową, która skończyła się…

Nie wyobrażam sobie, jak można być tak bezdusznym. Ta kobieta spuściła swoje dziecko w toalecie. Stwierdziła, że w ten sposób pozbędzie się niechcianego „kłopotu”. Ci panowie okazali się jednak bohaterami i je uratowali. Jest film z tej dramatycznej akcji ratunkowej. Gdy się go ogląda, to aż ciężko uwierzyć w to, że wszystko się udało. Opatrzność nad nimi czuwała. Co za herosi! Brawo panowie!

Jest film z akcji ratunkowej niemowlęcia. Matka spuściła dziecko w toalecie. Na szczęście istnieją tacy ludzie, którzy potrafili je uratować. Brawo! Serce rośnie, gdy się czyta informacje o takich bohaterach!

ZOBACZ:Każda grupa krwi naraża na konkretne choroby. SPRAWDŹ JAKA PRZYPADŁOŚĆ MOŻE DOTYCZYĆ CIEBIE

źródło fot. i wideo: youtube.com

krowa

Odlotowa KROWA! Zgadnij JAK weszła na DACH?

Nietypowe zgłoszenie odebrali strażacy z Sochocina: krowa na dachu!

Po przyjechaniu na miejsce okazało się, że – faktycznie – po dachu opuszczonego budynku chodzi krowa. Strażacy próbowali przepędzić zwierzę i to w taki sposób, by nie dokonało ono dramatycznego skoku w dół.

 

krowa na dachu
Skakać…? – fot. facebook.com/OchotniczaStrazPozarnaWSochocinie

Po dwóch godzinach akcji mućka zeszła z dachu i trzeba ją było jeszcze złapać. Podobno stała się agresywne – zapewne ze stresu i nerwów.

A jak weszła na dach? Budynek stał częściowo na górce. Właściciel przeganiał krowę, ta się poślizgnęła i… wylądowała na dachu.

Na szczęście wszystko zakończyło się dobrze, a „mućka” wróciła do właściciela.

Zobacz także: Gdynia: MĘŻCZYZNA spadł z BUNGEE! Zobacz DRAMATYCZNE video!

🚨🚒🐄 Dnia 23 lipca o godzinie 10:45 zostaliśmy zadysponowani do niecodziennego zdarzenia a mianowicie do krowy chodzącej…

Gepostet von Ochotnicza Straż Pożarna w Sochocinie am Dienstag, 23. Juli 2019

na podst. tvp info, facebook

płocku

[WIDEO] Amatorskie nagranie z katastrofy samolotu w Płocku. Zginął niemiecki pilot

15 czerwca miała miejsce katastrofa samolotu w Płocku podczas Pikniku Lotniczego. Pewnym mężczyznom udało się nagrać całe zdarzenie. Okazało się, że zginął w nim niemiecki pilot Ralf Buresch. Prokuratura zabezpieczyła już wrak samolotu, wkrótce odbędzie się również sekcja zwłok zmarłego. Aeroklub Ziemi Mazowieckiej późnym wieczorem w sobotę wydał oświadczenie.

Podczas Pikniku Lotniczego w Płocku zginął pilot Ralf Buresch. Mężczyzna miał 58 lat. Oto oficjalne oświadczenie w tej sprawie:

Przez pół roku ciężko pracowaliśmy, aby po kliku latach przerwy Płocki Piknik Lotniczy ponownie powrócił do Płocka. Miało to być dla nas wielkie lotnicze święto, pełne podniebnych atrakcji. Niestety, los chciał, że już na samym początku pokazów zdarzył się tragiczny wypadek. Jest nam strasznie przykro i smutno, i bardzo współczujemy rodzinie, przyjaciołom i znajomym pilota Ralfa (buri) Burescha. Proszę przyjąć od nas najszczersze kondolencje. Wiemy, że bardzo cieszył się, że będzie mógł zaprezentować się płockiej publiczności. Cześć załóg, które swój odlot zaplanowały w poniedziałek, chciały w niedzielę wykonać pokazy upamiętniające tragicznie zmarłego kolegę. Niestety, Urząd Lotnictwa Cywilnego nie wyraził na to zgody. Tym samym oficjalnie ogłaszamy, że w dniu jutrzejszym nie będą wykonywane żadne loty. Blue Sky Ralf (buri) Buresch – informuje na swoim profilu facebookowym aeroklub.

 

ZOBACZ:Jego pasją była hodowla lwów. Przez nielegalne działania źle to się dla niego skończyło…

 

Rodzinie i bliskim składamy szczere kondolencje…

źródło inf. fot. i wideo: petronews.pl 

ratownicy

[VIDEO] Kobieta doznała wypadku w górach. Jednak najgorsze stało się, gdy przybyli ratownicy…

Pewna 74-latka przypłaciła wędrówkę na górę Piestewa Peak poważnymi konsekwencjami. Nie dość, że doznała wypadku, to pechowi ratownicy dostarczyli kobiecie dodatkowych, silnych wrażeń!

Do wypadku doszło na górze znajdującej się na terenie miasta Phoenix w Arizonie. Starsza kobieta upadła i nabawiła się obrażeń twarzy i kończyn. Konieczna stała się ewakuacja śmigłowcem. Gdy ratownicy przybyli na miejsce, zapakowali kobietę na nosze i podczepili do wyciągarki śmigłowca. Wtedy wszystko przestało iść zgodnie z planem…

 

 

ZOBACZ TEŻ:Trzymali w szufladzie skarb warty kilka milionów. Poszukiwano go prawie 200 lat!

 

Nosze kobiety wpadły w ruch wirowy, tym szybszy im bliżej śmigłowca się znajdowały. Ratownicy nie mogli go opanować! Jak do tego doszło?

 

Okazuje się, że zerwała się jedna z linek stabilizujących, która powinna uniemożliwić taki wypadek. Ratownikom nie pozostało nic innego jak opuścić kobietę niżej i spróbować jeszcze raz. Wtedy wszystko poszło zgodnie z planem.

 

Ratownicy zwołali później specjalną konferencję prasową, na której wyjaśnili przyczyny wypadku i zapewniono, że przykry incydent nie wpłynął na stan zdrowia poszkodowanej. Ale co miała wrażeń, to jej!

 

fakt.pl/ youtube.com

wycieczkowcu

Dramat na gigantycznym wycieczkowcu. W akcji musiało wziąć udział 12 karetek!

Statek Norwegian Cruise Line może pomieścić na swoim pokładzie około 6 tysięcy osób. Pasażerowie, którzy byli na ogromnym wycieczkowcu płynącym wzdłuż wschodniego wybrzeża USA przeżyli prawdziwy dramat. Wszystko było tak, jak być powinno. Pili drinki, słuchali pianisty, niektórzy grali w bilard. Aż nagle… zaczęli się ślizgać wśród roztrzaskujących się butelek po jego pokładzie.

Wiało z prędkością 185 km/h, co znacząco przechyliło statek. Rannych zostało kilku podróżujących oraz parę osób z załogi. Na ogromnym wycieczkowcu rozegrał się prawdziwy dramat, którego nikt nie mógł się spodziewać. W porcie Canaveral na Florydzie czekało na poszkodowanych 12 karetek. Funkcjonariusze nie zdradzili ile dokładnie osób zostało rannych oraz jak ciężkie mają obrażenia. Sam statek nie uległ żadnemu uszkodzeniu i niebawem wypłynie w swój kolejny rejs na Bahamy.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Pijany Polak postanowił, że weźmie ACHTUNGA do ręki. Ten koleś jest hardkorem!

 

Pasażerowie mieli i tak ogromne szczęście, że wszystko się dobrze skończyło. Mogło dojść do niewyobrażalnej tragedii, której skutki byłyby opłakane. Siła przyrody jest ogromna!

źródło: o2.pl fot. youtube.com

uratował

[WIDEO] Nastoletni chłopak uratował 14 ludzi z płonącego budynku. Co za niesamowita akcja!

19-letni Lan Junze to niewątpliwie bohater ostatnich dni. Mieszka on w Fushun (północno-wschodnie Chiny). Uratował 14 ludzi z płonącego budynku. Jakim cudem? Jest on operatorem dźwigu i znajdował się w pobliżu w momencie gdy wybuchł ogromny pożar. Pożar wybuchł w sklepie na parterze budynku mieszkalnego w mieście Fushun. Szybko ogień ogarnął prawie cały blok.

Mieszkańcy od trzeciego piętra wzwyż wychodzili na swoje balkony aby nie zatruć się dymem. Wtedy do akcji wkroczył bohater Lan Junze, który za pośrednictwem dźwigu na którym pracuje na co dzień zaczął ściągać ich jednego po drugim. W pewnym momencie usłyszałem przeraźliwe krzyki z budynku, który zajął się ogniem. Na jednym z balkonów zauważyłem matkę z dzieckiem. Postanowiłem zacząć działać. Zorientowałem się, że dźwig może mi się przydać – powiedział 19-latek w rozmowie z agencją Reuters. Ostatecznie uratował on 14 ludzi. Dodatkowo popisał się niesamowitą cierpliwością oraz uratował swojego byłego nauczyciela. Był bardzo spokojny, nie panikował. Dzięki niemu my też trzymaliśmy emocje na wodzy – powiedział Reutersowi mężczyzna.

ZOBACZ:Gracz nie wiedział co powiedzieć. W „Milionerach” padło ciężkie pytanie, znalibyście odpowiedź?

 

Cieszy to, że tak młodzi ludzie potrafią zachować się tak odpowiedzialnie. Miał parę minut aby podjąć decyzję i zrobił wszystko wręcz idealnie. 14 osób zawdzięcza mu życie. Cudowny pokaz człowieczeństwa i dojrzałości – prosto z Chin!

źródło fot. i wideo: youtube.com źródło inf: fakt.pl

spuściła

[WIDEO] Spuściła dziecko w toalecie. Jest film z dramatycznej akcji ratunkowej!

Nie wyobrażam sobie, jak można być tak bezdusznym. Ta kobieta spuściła swoje dziecko w toalecie. Stwierdziła, że w ten sposób pozbędzie się niechcianego „kłopotu”. Ci panowie okazali się jednak bohaterami i je uratowali. Jest film z tej dramatycznej akcji ratunkowej. Gdy się go ogląda, to aż ciężko uwierzyć w to, że wszystko się udało. Opatrzność nad nimi czuwała. Co za herosi! Brawo panowie!

Jest film z akcji ratunkowej niemowlęcia. Matka spuściła dziecko w toalecie. Na szczęście istnieją tacy ludzie, którzy potrafili je uratować. Brawo! Serce rośnie, gdy się czyta informacje o takich bohaterach!

ZOBACZ:#1 Poznaj znaczenia najpopularniejszych męskich imion. Na pewno tego nie wiedzieliście!

źródło fot. i wideo: youtube.com

samolotu

Pasażerowie samolotu przeżyli prawdziwy koszmar. Wszystko przez niefortunny rejs

Pasażerowie lotu z Barbadosu do Londynu zapamiętają go do końca życia. Tuż po 5:30 na pokład samolotu wpadli przedstawiciele służb medycznych. Wszystko przez to, na pokładzie znajdowały się osoby uczestniczące w rejsie MSC Preziosa, na którym złapały podejrzany wirus. Nagle zaczęły się źle czuć.

W samolocie byli wyłącznie pasażerowie rejsu MSC Preziosa. Choroba wzięła się raczej ze statku, a nie samolotu. Pięciu członków personelu pokładowego zachorowało w trakcie lotu – napisał Trevor Wilson, jeden z pasażerów. Choroba objawiała się mdłościami i uporczywym kaszlem. Rzecznik pogotowia poinformował, że tuż przed 5 rano otrzymali zgłoszenie o tym, że na pokładzie samolotu wiele osób źle się czuje. Działanie polegało na kontroli blisko 30 osób będących pasażerami lotu. Troje z nich przewieziono do pobliskiego szpitala na badania kontrolne. Kwarantanna trwała 90 minut. Najprawdopodobniej nikomu nic złego się nie stało, lecz takie sytuacje w trakcie podróży zawsze napawają strachem. Tym bardziej, gdy tak na prawdę nie wiadomo o co dokładnie chodzi.

 

ZOBACZ:Do wzięcia ślubu nie potrzeba im partnera. Nie uwierzysz z czym związali się ci ludzie!

 

Na szczęście wychodzi na to, że nikt poważnie nie ucierpiał i wszystko dobrze się skończy. Mimo wszystko, zwykły wirus złapany na statku rejsowym spowodował, że w ludziach zapanował strach.

źródło: o2.pl fot. youtube.com

straż

[WIDEO] W Kraśniku straż pożarna gasiła pożar w aucie. Gdy otworzyli bagażnik czekała na nich niespodzianka!

Na jednym z parkingów w Kraśniku wybuchł pożar w samochodzie. Straż pożarna gasiła go najszybciej jak potrafiła, aby pozostałe auta nie uległy uszkodzeniu. Całą akcję nagrywali z okna mężczyźni. Jak się okazało, udało im się nie tylko zarejestrować palący się wóz, lecz również to, że… w bagażniku przebywał mężczyzna. Był on poszukiwany przez policję, a funkcjonariusze nie spodziewali się, że zastaną go akurat tam.

Gdy straż gasiła pożar w jednym z aut w Kraśniku, nie podejrzewała, że dokona takiego odkrycia. Okazało się, że…

ZOBACZ:[Foto] Objawił się im na niebie Jezus Chrystus. Wierni padali przed nim na kolana!

źródło fot. i wideo: youtube.com