spłonął, strażacy w akcji, straż pożarna

Spłonął na oczach żony i córki. Strażacy byli bezradni

Przerażające zdarzenie miało miejsce we wsi Ossów pod Strykowem w województwie łódzkim. 45-letni mężczyzna przyjechał do rodziny, co do której orzeczono mu sądowy zakaz zbliżania się. Potem wydarzyło się coś strasznego.

 

Jego żona chciała wezwać policję, aby usunęła z posesji jej męża. On tymczasem wyciągnął pojemnik z łatwopalną substancją, a następnie podpalił swój samochód i siebie samego! Przerażone kobiety nie mogły mu w żaden sposób pomóc.

 

Straż pożarna, która dotarła na miejsce także była bezsilna – mężczyzna już nie żył. Jego zwłoki zabezpieczono w celu przeprowadzenia sekcji zwłok. Prokurator chce sprawdzić, czy mężczyzna był pod wpływem jakiś środków odurzających w momencie samobójstwa.

 

se.pl/ foto: zdjęcie ilistracyjne/screenshot yt

pożar, straż pożarna, ogień, kamienicę

Lębork: chciał zemsty na byłej dziewczynie, więc spalił kamienicę. Ucierpieli niewinni ludzie!

18-letni Maciej D. usłyszał już zarzut podpalenia z następstwem śmierci człowieka. W nocy z 30 września na 1 października podpalił kamienicę, w której mieszkała jego była partnerka. Pożar zupełnie wymknął się spod kontroli. Rannych zostało 20 osób, a jedna zginęła.

Ofiarą śmiertelną jest 16-letnia Agata, która zmarła w szpitalu 9 października. Znajdowała się w śpiączce farmakologicznej, miała rozległe poparzenia. Lekarze wciąż walczą o życie jej dwóch braci – 12-letni Janek i 4-letni Maciek. Pożar bardzo szybko ogarnął kamienicę.

 

Spośród 20 rannych osób, 15 podtruło się tlenkiem węgla i miało niegroźne oparzenia. Pięć kolejnych to cięższe poparzenia i niedotlenienie. Biegli szybko orzekli, że pożar jest wynikiem podpalenia śmieci zgromadzonych w jednej z piwnic. Stamtąd ogień rozprzestrzenił się na resztę budynku.

 

 

ZOBACZ: Śląsk: makabryczny wypadek. Spłonął w aucie, nikt nie był w stanie go rozpoznać [FOTO]

 

 

Policja mając takie informacje szybko ustaliła podejrzanego – Macieja D. Jest to mieszkaniec Nowej Wsi Lęborskiej, były partner jednej z poszkodowanych w pożarze dziewczyn. Wszystko wskazuje na to, że podpalił kamienicę z zemsty.

 

Po śmierci 16-letniej Agaty podejrzanemu zmieniono zarzuty. Grozi mu od 2 do 12 lat więzienia. Choć naszym zdaniem warto byłoby poddać go jeszcze obserwacji psychicznej. Mamy duże wątpliwości, czy coś takiego mógł zrobić człowiek o zdrowych zmysłach!

 

 

 

pożar, straż pożarna, ogień, kamienicę

Używasz takich kosmetyków? W wypadku pożaru NIE MASZ SZANS! Straż ostrzega: LUDZIE PŁONĄ JAK POCHODNIE!

Setki tysięcy, a może miliony? Ile osób jest bezpośrednio zagrożonych próżno szacować. Brytyjscy strażacy nie mają jednak żadnych wątpliwości, że problem jest znacznie poważniejszy niż wydaje się na pierwszy rzut oka. Używanie tych kosmetyków może mieć tragiczne skutki.

 

Ryzyko wiąże się z kremami do ciała zawierającymi parafinę. Kosmetyków zawierających tą substancję jest cała masa. Jej wysokie stężenie może, zdaniem strażaków, powodować śmiertelne ryzyko w wypadku pożaru.

 

Pościel czy ubrania nasączone parafiną mogą łatwiej zająć się ogniem. Sprawę podchwyciła stacja BBC, która nagłośniła ostrzeżenia strażaków i rozpoczęła debatę nad zmianami w przepisach dotyczących stosowania parafiny w kosmetykach.

 

Oficjalne statystyki z ostatnich lat mówią o 45 osobach, które zginęły w pożarach właśnie z powodu łatwopalnych właściwości parafiny. Jednak strażacy uważają, że to dopiero wierzchołek góry lodowej i rzeczywistość jest znacznie mroczniejsza.

 

„Setki tysięcy ludzi używają takich kremów. Brakuje dokładnych danych, ale liczbę zgonów wywołanych pożarami, gdzie akceleratorem ognia była parafina z kremu wtłoczona w materiał liczyć należy w setkach”

– mówi Chris Bell, szef straży pożarnej w Zachodnim Yorkshire.

 

Strażacy podkreślają, że ich zastępy zazwyczaj nie mają dostępu do specjalistów, którzy byliby w stanie określić na miejscu czy pożar rozprzestrzenił się łatwo dzięki udziałowi parafiny. Brytyjskie instytucje zajmujące się kosmetykami i lekami rozważają wprowadzenie stosownych ostrzeżeń na środkach zawierających tą substancję.

 

o2.pl

palili śmieci, jeden nie przeżył

Palił z bratem śmieci. Gdy na moment się odwrócił, stało się coś makabrycznego

Potworny i niewyjaśniony jak dotąd wypadek miał miejsce w Radomyślu Wielkim na Podkarpaciu. Na jednej z posesji dwóch braci postanowiło wykorzystać piękną złotą jesień na porządki. Rozpalili wielkie ognisko, do którego wędrowały śmieci i stare meble. Nagle stało się coś, co trudno zrozumieć.

Gdy ognisko ze śmieci i niepotrzebnych rzeczy już na dobre się rozpaliło 27-letni mężczyzna odszedł na moment na bok. Przy ogniu został jego 30-letni brat. Gdy 27-latek wrócił, jego krewny leżał w ognisku i płonął! Młodszy brat natychmiast wydobył go z ognia i wezwał na pomoc służby, jednak życia 30-latka nie udało się uratować.

 

 

ZOBACZ: Strażacy utknęli w polu, z pomocą przyszedł nietypowy pojazd! Nagranie bije rekordy popularności! [VIDEO]

 

 

Przyczyny wypadku nie są na razie jasne. Dlatego prokurator zarządził sekcję zwłok. Być może ona pomoże ustalić jak to się stało, że silny i zdrowy mężczyzna, który przed momentem pracował jak gdyby nigdy nic, nagle wylądował w ognisku. Zatrucie dymem? Zasłabnięcie? Na ustalenia będziemy musieli chwilę poczekać.

spłonął, strażacy w akcji, straż pożarna

Olsztyn: poniósł ich melanż, wysadzili w powietrze mieszkanie. Nie uwierzysz w jaki sposób!

Gorączka sobotniej nocy nie jedno ma imię. W pewnym bloku w Olsztynie skończyła się eksplozją w jednym z mieszkań, ewakuacją części mieszkańców i zdziwionymi minami strażaków, którzy odkryli powód takiego stanu rzeczy.

 

W mieszkaniu na parterze przy ulicy Iwaszkiewicza. W zasadzie nazywać to efektem gorączki sobotniej nocy to nadużycie, bo do wszystkiego doszło około godziny 15! W wyniku eksplozji poparzony został 31-letni lokator, na szczęście nic nie stało się jego 15-letniemu bratankowi, który w feralnym momencie także był w lokum.

 

 

ZOBACZ: Wracali ze szkolnej wycieczki i uprawiali seks! Ognisty romans nauczycielki i ucznia

 

 

Z budynku ewakuowano 14 mieszkańców. Na miejsce przybyła straż pożarna, policja i pogotowie ratunkowe. Strażacy, którzy weszli do mieszkania by je zabezpieczyć i zbadać źródło eksplozji musieli ogłosić szokującą i komiczną zarazem informację.

 

 

 

Ich zdaniem zapłonowi uległy… opary alkoholu, które zgromadziły się w jednym z pomieszczeń! Nie wiadomo jeszcze co wywołało ich zapalenie, być może próba odpalenia papierosa? Tak czy siak – to z pewnością była jedna z najdziwniejszych interwencji w jakich strażacy brali udział!

 

 

o2.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne 

pożaru scenę kręcić mieli i się nie udało...

Mieli nagrać widowiskową scenę pożaru, ogień objął kilkadziesiąt osób! [VIDEO]

Pewna malezyjska ekipa filmowa przygotowywała się do sceny pożaru. Miało w niej wziąć udział kilkudziesięciu aktorów i statystów. Niestety, w pewnym momencie coś poszło nie tak…

Na nagraniu udostępnionym w Internecie widzimy dekorację, która została nasączona łatwopalną substancją i jest przygotowana do podpalenia i widowiskowych scen pożaru. Niestety, gdy pirotechnicy podłożyli ogień, okazało się, że opary substancji,  lub sama substancja rozlała się także na drodze po której mieli biec aktorzy!

 

ZOBACZ: Policjanci szukali ŁYŻYKI. Zamiast tego odkryli MORDERSTWO sprzed lat!

 

 

Fala ognia w kilka chwil dotarła do nierozumiejących sytuacji ludzi i dosłownie pochłonęła ich! Na szczęście ogień szybko zgasł, a dodatkowo ekipa miała przygotowane węże z wodą, które natychmiast weszły do akcji.

 

 

 

W wyniku niefortunnego wydarzenia około 30 osób zostało poparzonych. Jak widać praca na planie filmowym to nie bułka z masłem! Zaś pirotechnicy odpowiedzialni za przygotowanie sceny powinni spalić się ze wstydu!

 

youtube.com/

pająków, zabił pająka palnikiem, spalił mieskzanie

Chciał zabić kilka pająków, doprowadził do tragedii!

Dużą dozą nieroztropności, żeby nie napisać wprost – głupoty, popisał się mieszkaniec Tuscon w stanie Arizona. Zmęczony ciągłą walką ze stadami pająków, które wiły sieci w różnych zakamarkach jego domu postanowił ostatecznie rozwiązać ten problem.

Mężczyzna do walki z obrzydliwymi kreaturami postanowił wykorzystać… palnik lutowniczy. I choć z pająków raz-dwa zostały skwarki – nie był to dobry pomysł. Od ognia szybko zajęły się drewniane elementy domu i w kilka chwil pożar opanował niemal cały budynek.

 

 

ZOBACZ: Katowice: pożar auta na parkingu. W środku dokonano makabrycznego odkrycia!

 

 

Co gorsza pomysłowy domownik nie był sam – w domu znajdowała się też jego matka. Na szczęście z pomocą sąsiadów udało mu się ewakuować staruszkę jeszcze przed przyjazdem służb. Kobieta może mówić o szczęściu – odniosła tylko drobne obrażenia. Nieumyślny podpalacz nie ucierpiał, w przeciwieństwie do domu i pająków, które spłonęły doszczętnie.

 

 

Pogorzelcami zajął się już Czerwony Krzyż, a my zachodzimy w głowę skąd u Amerykanów takie pomysły na walkę z insektami i innymi domowymi intruzami? Nie jest to wszak pierwszy przypadek, gdy ogień zaprószony w walce z nieproszonymi gośćmi trawi cały budynek.[ZOBACZ]

 

 

foxnews/foto: zdjęcie lustracyjne/wikipedia

żołnierz

Najdroższa KONSERWA jego życia. Rosyjski żołnierz chciał ją podgrzać, a SPALIŁ WÓZ BOJOWY warty… [VIDEO]

Ktoś tu chyba wykazał się znacznymi brakami w wyszkoleniu i myśleniu. Bo jak inaczej wytłumaczyć rozpalanie ogniska tuż obok wozu obłożonego siatką maskującą, brezentem i suchą trawą i gałęziami? 28 milionów rubli poszło z dymem, a biedny żołnierz biały chleb nad Morzem Czarnym zamienił na odwrotność tegoż.

 

Do zdarzenia doszło wiosną 2017 roku na Krymie, ale wideo i informacje o zdarzeniu trafiły do sieci dopiero teraz. Stało się to po tym jak szeregowy Semen Mereżnikow wyszedł z kolonii karnej, w której przebywał przez pół roku.

 

Mereżnikow chciał podgrzać sobie przydziałową konserwę, niestety małe ognisko, które rzekomo okopał ziemią i tak wymknęło się spod kontroli. Na filmie widzimy wściekłych przełożonych wydzierających się na szeregowca. Ten stoi oszołomiony i przestraszony z nadpalonym karabinem i dymiącym granatnikiem.

 

 

I tak można powiedzieć, że żołnierz miał dużo szczęścia. Poza półroczną karą więzienia nie musiał oddawać 28 milionów rubli, bo tyle kosztował transporter opancerzony BTR-82 który przypadkiem sfajczył razem z konserwą.

 

Jeśli szeregowy Mereżnikow dalej służy w armii, to zapewne co najwyżej obiera ziemniaki w kuchni. Choć i tego nie jesteśmy pewni – tam wszak ma cały czas dostęp do ognia… Wypadki się zdarzają i chodzą po ludziach – to rzecz oczywista. Ale w taki sposób obniżyć wartość bojową rosyjskiej armii umieją chyba tylko sami jej żołnierze!

o2.pl

płonący silnik

Silnik ich samolotu ZAPALIŁ SIĘ – przeżyli chwile grozy [VIDEO]

O wielkim szczęściu mogą mówić pasażerowie Tupolewa, którym podróżowali z Ufy do Soczi. W trakcie rejsu jeden z silników zapalił się. Na szczęście piloci wylądowali awaryjnie, zachowując zimną krew. Jeden z pasażerów nagrał ten wypadek.

 

Silnik musiał zapłonąć wkrótce po starcie, gdyż piloci zdecydowali się na awaryjne lądowanie w Ufie, z której rozpoczynali rejs. Na pokładzie samolotu znajdowały się 202 osoby. Samolot szczęśliwie wylądował i nikomu nie stała się krzywda. Pasażerom zapewniono na miejscu opiekę psychologiczną.