pokład

Nie wpuścili go na pokład samolotu. Przyczyną był mały szczegół związany z paszportem…

Ben West wybierał się do Kataru. Jednak, na lotnisku doszło do sytuacji, której sam się nie spodziewał. Nie wpuszczono go na pokład samolotu, a przyczyną okazał się pewien szczegół związany z jego paszportem.

Mężczyzna przechodził zwyczajną kontrolę. Nagle, jeden z pracowników linii lotniczych zaczął przyglądać się dokładnie jego paszportowi, po czym zrobił mu zdjęcie. W rezultacie, odpowiedź osoby związanej z wpuszczaniem ludzi na pokład była jedna – tego pana nie wpuszczamy. Przyczyna? Według niego, miał on uszkodzony paszport, który nadawał się do wymiany…

 

ZOBACZ:[PILNE] Samolot z gwiazdą Ligue 1 zniknął z radarów. Najprawdopodobniej się rozbił!

 

Mieliście podobne sytuacje na lotnisku? A może zdarzył wam się właśnie taki przypadek? Nie ukrywamy, że bardzo nas to zaskoczyło, gdyż paszport poza jednym zgięciem, nie wyglądał na uszkodzony…

źródło: o2.pl

fot. youtube.com

samolot

[PILNE] Samolot z gwiazdą Ligue 1 zniknął z radarów. Najprawdopodobniej się rozbił!

Tragiczne wiadomości docierają do nas z Wielkiej Brytanii. Samolot, w którym leciała gwiazda Ligue 1, argentyński piłkarz Emiliano Sala, zniknął z radarów. Miał on zostać nowym zawodnikiem Cardiff City, do którego przeszedł za 20 milionów funtów. Maszyna zniknęła z radarów nad kanałem La Manche. Najnowsze, nieoficjalne informacje wskazują na to, że rozbił się w okolicach Wysp Normandzkich.

Sala miał kapitalny początek sezonu. W 19 meczach w Nantes strzelił aż 12 bramek, do których dołożył także dwie asysty. Po takiej rundzie wydawało się, że otworzyły się przed nim drzwi do ligi angielskiej. 28-latek został kupiony przez Cardiff City. 18. drużyna Premier League zapłaciła za niego 20 milionów funtów. Informację podało TVP Sport. Samolot miał się rozbić w okolicach Wysp Normandzkich.

 

ZOBACZ:Gogolin: tajemnicza śmierć małżeństwa. To było rozszerzone samobójstwo?

 

O dalszych szczegółach będziemy państwa informować. Miejmy nadzieję, że ta tragiczna informacja się nie potwierdzi.

źródło: sport.tvp.pl

fot. youtube.com

sceny

Utknęli w samolocie na wiele godzin. Sceny jak z filmu katastroficznego!

Pasażerowie lecący z New Jersey do Hongkongu przeżyli prawdziwy thriller. Wydawałoby się, że sceny, do których doszło na lotnisku, to scenariusz dobrego filmu katastroficznego. Jednak, to wydarzyło się na prawdę. Zostali uziemieni na 14 godzin.

Zostali uziemieni na 14 godzin. W czasie silnego mrozu i z ograniczonym zapasem żywności. Pasażerom nie wolno było opuszczać samolotu, ponieważ na lotnisku w Goose Bay funkcjonariusze celni w godzinach nocnych nie pracują… Więc, dzięki ich uprzejmości, ludzie zmarzli, mieli ograniczony dostęp do produktów spożywczych i raczej z usług linii już nie skorzystają. Uczestnicy twierdzą, że sceny przypominały im film o dramacie w Andach. Zerowy poziom komfortu, to na pewno nie to na co liczyli. Koszmar pasażerów rozpoczął się, gdy o 15:05 lot został skierowany na lotnisko Goose Bay w Nowej Fundlandii w Kanadzie z powodu nagłego wypadku medycznego. Samolot wylądował, a personel medyczny zabrał do lokalnego szpitala pasażera wymagającego pomocy. Gdy samolot był już gotowy do startu, pojawiła się usterka techniczna. Sonjay Dutt, pasażer samolotu, napisał na Twitterze, że drzwi samolotu się zepsuły i że utknęli na pokładzie, gdy temperatura na zewnątrz spadła do minus 20 stopni. Nie mogąc wyjść godzinami, zaczął wrzucać na Twittera wpisy z apelem o pomoc, mówiąc, że brakuje im jedzenia.

 

ZOBACZ:Oszuści na Facebooku. Sprawdź, jak nie stracić pieniędzy!

 

Uczestniczyliście kiedyś w podobnym wydarzeniu? Pasażerowie tego samolotu zapewne zapamiętają tę sobotę, która zmieniła się w niedzielę, do końca życia!

źródło: fakt.pl

fot. youtube.com

Uważaj na te LINIE LOTNICZE – Polacy zapłacili za BILET, ale nie dostali MIEJSCA, bo…

Coraz więcej ludzi podróżuje samolotem, dlatego warto wiedzieć o zaskakujących praktykach linii lotniczych.

 

Ciekawym paradoksem jest sytuacja, w której płaci się za bilet, ale nie dostaje miejsca siedzącego. Jak to możliwe?

 

Chodzi o podróż z dzieckiem do lat 2. Wiele linii nalicza znacznie niższą opłatę za przelot takiego dziecka, a niektóre nawet przewożą maluchy za darmo.

 

Tymczasem linia Ryanair nalicza pełną opłatę nawet za malutkie dziecko. Nie przydziela mu jednak miejsca siedzącego, bo… <<< CZYTAJ DALEJ>>>

 

fot. pixabay

piorun

Piorun uderzył w kokpit myśliwca. Pilot był przerażony [VIDEO]

Mimo najnowocześniejszej techniki latanie wciąż niesie za sobą szereg zagrożeń. Nie wszystko da się bowiem  przewidzieć i uniknąć. Przekonał się o tym pewien pilot, w którego maszynę uderzył piorun.

 

Nagranie pojawiło się na profilu pewnego użytkownika na Instagramie. Dostał je od znajomego pilota, który zapewne nie mógłby opublikować go samemu. Kamera zamontowana w amerykańskim myśliwcu F/A-18 Hornet nagrała moment, w którym piorun uderzył wprost w kokpit samolotu.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

You seen it here first…Confirmation from @q18pilot it was definitely a lightning strike!!! The aircraft sustained damage, but do not know the extent. Viper is okay, but claims he’s been really tired since the incident. CLICK on the LINK in my BIO for USA Today @usatoday article. 😳😳😳 Video 🎥 sent via @q18pilot 18 DRIVERS ➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖ @tylerdavies6 @q18pilot @rhinodrvr @oldirtytaco @zoohyeree @jmfisac @vfa115_eagles @fer_lxvii @tbenton5614 @ninjafritz @juliansupertramp7 @gs_flyingpnw @javi9392 @robertmnelson @matthewkutryk @jbokel152 @dkamps89 @aluisgalan @math2488 @r_francis17 @marcosj54 @joekirk009 @mikejimenezbarragan @hansel.scott @saucydegrassi @cf18demoteam @timothyjamesb ➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖ 🔼 Not All Listed 🔼

Post udostępniony przez JACK aka HITCH (@lvjackpilot)

Przerażony pilot schylił się i chyba przez dłużą chwilę nie mógł zrozumieć co się stało. Po uderzeniu na owiewce kabiny pozostał też bardzo wyraźny ślad. Trudno orzec na ile niebezpieczne było to zdarzenie dla samolotu i pilota. Maszyny pasażerskie posiadają odpowiednie zabezpieczenia, dlatego podejrzewamy, że również maszyna wojskowa powinna dobrze znieść taki wypadek. Jednak raczej nie mamy co liczyć, na dokładne dane dotyczące stanu samolotu – tajemnica wojskowa!

 

ZOBACZ: PONIÓSŁ GO MELANŻ. Z Sylwestra do domu wracał przez TRZY KRAJE i nic nie pamięta! Nietypowa podróż kosztowała go MAJĄTEK…

uszkodzony silnik airbusa

Gdy pasażerowie to zobaczyli, zaczęli żegnać się z rodzinami. Przerażająca awaria na pokładzie Airbusa! [VIDEO]

Pasażerowie lecący na pokładzie Airbusa A320 usłyszeli huk, a po chwili ich oczom ukazał się zdemolowany silnik z rozerwaną osłoną. Panika i przerażenie było tak wielkie, że ludzie zaczęli dzwonić do bliskich i się z nimi żegnać!

To mogły być najstraszniejsze chwile w ich życiu. Na wysokości kilkuset metrów, tuż po starcie, z jednego z silników Airbusa A320 oberwała się osłona. Samolot zmierzający z Las Vegas do Tampa na Florydzie należał to linii Frontiner Airlines.

 

 

Piloci poinformowani o awarii od razu podjęli decyzję o awaryjnym lądowaniu, które wykonali zaledwie kwadrans od startu. Nikomu z pasażerów nic się nie stało, a przedstawiciele linii postanowili jakoś wynagrodzić im te 15 minut horroru. Każdy z pasażerów otrzymał bon na śniadanie oraz kupon o wartości 500 dolarów na kolejne loty samolotami tej linii. Ciekawe czy ktoś z nich skorzysta?

 

ZOBACZ: Czego nie mówią pasażerom piloci? Gdybyś to wiedział, nigdy nie wsiadłbyś do samolotu!

 

Linie lotnicze poinformowały także, że sam silnik aż do lądowania pracował normalnie, mimo to wypadkiem zajmie się Federalna Agencja Lotnicza.

 

o2.pl/ foto: twitter 

jumbo jet

Gdy obudzili się rano, WIELKI JUMBO JET stał na polu. Skąd się tam wziął?!

Czasem życie potrafi zaskoczyć. Oto w sennej i spokojnej prowincji Tajlandii, prości mieszkańcy wstając rano, odkryli na polach pod wsią… wielki pasażerski odrzutowiec Boeinga. Skąd Jumbo Jet wziął się na polu? Sytuacja szybko się wyjaśniła!

 

Dziwne zdarzenie miało miejsce w prowincji Chainat w środkowej Tajlandii. W jednej z niewielkich rolniczych wiosek mieszkańcy przeżyli szok, gdy niedaleko domostw dostrzegli potężnego Boeinga 747, popularnie nazywanego Jumbo Jet.

 

Na początku myślałem, że piloci byli zmuszeni wylądować na polu z powodu braku paliwa. Nigdy nie podróżowałem samolotem, więc nic innego nie przychodziło mi do głowy

 

– powiedział mediom jeden z mieszkańców wioski.

 

Policja wezwana na miejsce zwróciła uwagę, że samolot stoi na betonowych podwyższeniach, a dodatkowo ma wymontowane silniki. Nie mógł więc przylecieć o własnych siłach. Zresztą lądowanie w takich warunkach, bez utwardzanego pasa, nie wchodziło w grę! Dodatkowo był pozamykany na głucho. W środku raczej nikogo nie było.

 

 

Wkrótce okazało się, że samolot jest własnością jednego z mieszkańców wioski! Somchai Phukieow, do którego należał ten teren przyznał, że kupił samolot wycofany z użytkowania.

 

Phukieow zamierza uczynić z niego lokalną atrakcję. Powiedział, że zakupił go w „bardzo okazyjnej cenie” z lotniska w Bangkoku, oddalonego o 100 kilometrów.

 

Na razie właściciel nie zdradza swoich planów względem maszyny, twierdzi jedynie, że ma to być „lokalna atrakcja”.

sprzątali szlak, odkryli wrak

Himalaje: mieli sprzątać szlak, rozwikłali TAJEMNICĘ sprzed 50-lat! „Ramię wystawało z lodu”

Góry najwyższe kryją w sobie wiele sekretów. Począwszy od historii o mitycznym Yeti, po bardziej przyziemne – np. zaginionych tam himalaistów, wspinaczy, ale też samolotów, które w złych warunkach porozbijały się gdzieś na górskich stokach. Gdy grupa wspinaczy sprzątała himalajski szlak natrafiła na szczątki samolotu i ofiar tajemniczej katastrofy sprzed 50 lat!

 

Grupa indyjskich wspinaczy ruszyła w Himalaje aby posprzątać szlak dojściowy do szczytu Chandra Bhaga. Na wysokości 5500 metrów natknęli się na poskręcane kawałki metalowej konstrukcji, a w pewnym momencie niemalże zdeptali ludzkie szczątki!

 

Nie ulegało wątpliwości, ze natrafili przypadkiem na odsłonięte z lodu i śniegu szczątki samolotu. Pozostało jedynie zidentyfikować, co to była za maszyna.

 

Najpierw natknęliśmy się na części rozbitego samolotu, a następnie odkryliśmy zamarznięte ciało żołnierza leżącego głową w dół. Pomimo upływu 50 lat od katastrofy ręka i włosy były prawie nienaruszone

 

powiedział jeden z członków  ekspedycji.

 

Odkrycia dokonano 1 lipca, ale władze wojskowe poinformowano dopiero po jej zakończeniu, 15 lipca. Okazało się, że wspinacze odnaleźli wrak samolotu, który zaginął w 1968 roku w fatalnych warunkach pogodowych. Na jego pokładzie znajdowały się 102 osoby.

 

 

 

Samolot ostatni raz meldował się do bazy 7 lutego. Był to rosyjskiej produkcji An-12. Indyjskie wojsko sprowadziło na dół odnalezione zwłoki, zaś odkrywcy szacują, że szczątki maszyny jak i ciała ofiar są rozrzucone na powierzchni około 2,5 kilometra kwadratowego. Czy kiedyś uda się odnaleźć wszystkie ciała, a rodziny ofiar będą mogły je godnie pochować?

 

o2.pl/ foto: twitter

lotnisko, ufo

Piloci pasażerscy spotkali UFO? Urząd Lotnictwa wszczyna śledztwo w tej sprawie

Piloci latający 9 listopada nad południowo-zachodnim wybrzeżem Irlandii  zetknęli się z niewyjaśnionym jak dotąd zjawiskiem. Twierdzą, że na ich oczach przemieszczał się z ogromną prędkością świetlisty obiekt. Oficjalne śledztwo w tej spawie rozpoczyna Irlandzki Urząd Lotnictwa.

Pierwszym świadkiem niezidentyfikowanych obiektów latających była pilotka linii British Airways, która o 6:47 rano leciała z Montrealu na lotnisko Heatrow. Jak opisuje, dostrzegła „bardzo jasne światło”, które poruszało się z ogromną prędkością.

 

Postanowiła skontaktować się z najbliższą wieżą kontroli lotów z pytaniem, czy w okolicy nie odbywają się ćwiczenia wojskowe. Kontroler zaprzeczył. W tym czasie obiekt skręcił ku północy i zniknął. Jak twierdzi pilotka, nie istniało zagrożenie dla jej maszyny.

 

Kolejnymi świadkami są piloci linii Virgin Atlantic Airways. Jeden z nich opowiedział, że widział dwa jasne światła, które mogły być meteorami, lub innymi obiektami, które wchodziły w ziemską atmosferę.

 

Irlandzki Urząd Lotnictwa wszczął w tej spawie śledztwo. Na razie jednak nikt nie chce tej sprawy komentować. Co tak naprawdę widzieli piloci przelatujący nad Irlandią 9 listopada? Meteory, spadające satelity, a może… to po prostu zwykłe optyczne złudzenie? Musimy poczekać na ustalenia raportu.

 

wprost.pl/ pixabay