Szalony Rosjanin chciał zdemolować samolot. Pasażerowie unieszkodliwili go przy pomocy…

szalony rosjanin

Ludziom podróżującym samolotami czasem naprawdę przedziwne zachowania strzelają do głowy. Co i rusz słyszymy o awanturach, szarpaninach i innych ekscesach. Często załoga musi awaryjnie lądować przez krewkich pasażerów, tym jednak razem inni podróżni załatwili sprawę samodzielnie i szalony Rosjanin nie przerwał ich podróży!

Airbus A320 linii S7 Airlines lecący z miasta Mineralne Wody u wrót rosyjskiej części Kaukazu do Nowosybirska omal nie zaliczył awaryjnego lądowania. Czterogodzinną podróż zakłócił pijany pasażer, który z minuty na minutę robił się agresywniejszy. Szalony Rosjanin zaczął kłócić się i szarpać ze stewardessami, a potem zażądał rozmowy z kapitanem! 

 

ZOBACZ TEŻ: Pan Marek ostatni raz chorował 40 LAT TEMU. Oto jego przepis na zdrowie

 

Szalony Rosjanin wyrwał się stewardessom i rzucił się do drzwi kabiny pilotów. Chciał je zdemolować i dostać się do środka…

Ilona ŁEPKOWSKA atakuje KOŻUCHOWSKĄ! Aktorce musiało być przykro, że…

Łepkowska

Ilona Łepkowska to znana polska scenarzystka. Pisała takie seriale jak: „Klan”, „M jak miłość”, „Barwy szczęścia”. Mało kto wie, ale również była scenarzystką filmów: „Kogiel-mogiel” (3 części), „Och Karol”, „Och Karol 2”, „Nigdy w życiu!”. Teraz wzięła się ostro za krytykowanie Małgorzaty Kożuchowskiej, powiedziała…

 

To już nie pierwszy raz kiedy Ilona Łepkowska mocno krytykuje gwiazdy seriali, do których sama często pisze scenariusze. Według niej Katarzyna Cichopek to „aktorka jednej roli”, Katarzyna Zielińska „gorsza aktorka, która nie zagra wielkiej roli”. Teraz dostało się Małgorzacie Kożuchowskiej, słynnej Hance Mostowiak, która przegrała w walce z kartonami.

 

Wszystko poszło o spektakl „Matka Joanna od Aniołów”, w którym wystąpiła Małgorzata Kożuchowska. Znana polska scenarzystka wyraziła swoje zdanie na ten temat na swoim profilu w mediach społecznościowych. Napisała:

 

Czy ktoś mi wytłumaczy, bo nie jestem pewna, czy dobrze rozpoznaję sytuację – w warszawskim Teatrze Powszechnym odbyła się premiera spektaklu „Diabły” inspirowanego „Matką Joanną od Aniołów” Jarosława Iwaszkiewicza. Ponoć – jak to ostatnio w tym teatrze bywa mało to ma wspólnego z pierwowzorem, ale to ostatnia moda teatralna – bierzemy jakiś znany tytuł i na jego kanwie robimy… No właśnie, co?

 

Zaraz odniosła się do udziału Małgorzaty Kożuchowskiej w tym przedstawieniu teatralnym. Matka chrzestna polskich seriali napisała tak:

 

W Teatrze Nowym w repertuarze też „Matka Joanna od Aniołów” w reżyserii Klaty. No i ponoć w Teatrze Narodowym planowany jest powrót na scenę Małgorzaty Kożuchowskiej w spektaklu według – no, zgadujmy! „Matki Joanny od Aniołów” właśnie.. (…) Nagłe zainteresowanie twórczością Iwaszkiewicza? Opętane zakonnice i egzorcyzmy stały się modne i nośne? Trzy grzyby w jeden, stołeczny teatralny barszcz – nie za wiele?

 

Czy Małgorzata Kożuchowska odpowie jakoś na ten atak ze strony Łepskowskiej czy spuści kurtynę milczenia? Ale pewnie aktorce musiało być przykro po tych słowach.

 

POLECAMY PRZECZYTAĆ:

Janusz Korwin-Mikke opowiedział kawał! Pękniecie ze śmiechu!

Dorota Szelągowska mówi OTWARCIE o swoim UZALEŻNIENIU! „Moja terapeutka powiedziała…”

 

Źródło: Pudelek

Awantura w trakcie przyjęcia weselnego! ! 26-latek wziął narkotyki i zaczął się (…)!

26

Prawdziwy horror przeżyli goście wesela, które odbyło się w malutkiej miejscowości na Lubelszczyźnie. W trakcie trwania imprezy jeden z gości zaczął się awanturować i wykłócać z innymi biesiadnikami. Krewki mężczyzna był na tyle agresywny, że musiała interweniować policja. 26-latek nie dość, że narobił wstydu parze młodej to zdążył uszkodzić dwa samochody. Później okazało się, że wszystko przez narkotyki, które zażył.

Awantura zaczęła się chwilę po oczepinach w nocy z soboty na niedzielę. Jeden z gości przybyłych na imprezę zaczął niegrzecznie zachowywać się wobec innych biesiadników. 26-latek wykłócał się, krzyczał, a później zaczął kopać w zaparkowane samochody. Biesiadnicy nie mogli poradzić sobie z krewkim mężczyzną i na miejsce wezwano patrol policji. Obok stolika przy którym siedział mężczyzna policjanci znaleźli saszetkę z narkotykami.

 

ZOBACZ:Horror w drodze na wesele. Rodzina zginęła w przerażających okolicznościach!

 

 

Początkowo agresor wypierał się, że nie wie skąd przy jego stoliku znalazły się narkotyki i, że nie należą one do niego. Policjanci zabezpieczyli materiał dowodowy. Okazało się, że w saszetce była wymieszana marihuana, amfetamina, ekstazy i mefedron. 26-latek zakończył wesele w policyjnym areszcie.

 

ZOBACZ TAKŻE:[VIDEO] Nie mogła pogodzić się z tym, że ożenił się z inną! Była dziewczyna wtargnęła na jego wesele i zaczęła go (…)!

 

źródła: fakt.pl, foto pixabay.com

Wielka AWANTURA posłów! „Pani hańbi powagę polskiego Sejmu!”

awantura

Awantura między posłami miała miejsce w poniedziałkowy wieczór. Na antenie telewizji Polsat News padły naprawdę mocne słowa i oskarżenia! A wszystko poszło o….

 

 

Awantura Joanny Scheuring-Wielgus (Lewica) z Krzysztofem Bosakiem (Konfederacja) była spowodowana skandalicznym zachowaniem posłanki Lewicy. Poszło o poniedziałkowy Marsz Niepodległości, który przeszedł centralnymi ulicami Warszawy. Na trasie marszu na rondzie de Gaulle’a zgromadzili się przedstawiciele tzw. „totalnej opozycji”. Byli: Obywatele RP, Komitet Obrony Demokracji, czy Warszawski Strajk Kobiet. Była wśród nich też  posłanka Joanna Scheuring-Wielgus. Policja musiała rozwiązać ich zgromadzenie, ponieważ było one nielegalne! Funkcjonariusze musieli użyć siły.

 

 

Pani poseł [Joanna Scheuring-Wielgus – przyp. red] z grupą lewicowych bojówkarzy próbowała zablokować Marsz Niepodległości, doprowadzić do rozruchów. Jest to niebywała sytuacja, kiedy poseł na Sejm RP bawi się w zadymiarstwo, w próby prowokowania zamieszek i awantur na ulicach Warszawy, próbując zepsuć ludziom Święto Niepodległości (…) Pani hańbi powagę polskiego Sejmu – mówił poseł Krzysztof Bosak (Konfederacja)

 

 

Posłanka Scheuring-Wielgus zarzucała Bosakowi kłamstwo. Twierdziła, że gdyby ona była prezydentem miasta stołecznego Warszawa to z całą pewnością Marsz Niepodległości zostałby rozwiązany. Przekonywała, że jej zgromadzenie zachowywało się „grzecznie”. Mówiła o nim: „[ludzie] stanęli na rondzie z hasłem „Konstytucja” i stali. Nie mieli rac, nie mieli kamieni, nie mieli cegieł. Stali grzecznie, cicho i nic więcej nie robili”.

 

ZOBACZ RÓWNIEŻ: CZŁOWIEK-SŁOŃ! Kolejne fakty o sprawie sprzed prawie 150 lat!

 

Scheuring-Wielgus skarżyła się na zachowanie uczestników marszu. Mówiła, że uczestnicy Marszu Niepodległości kierowali pod jej adresem nieprzychylne komentarze pełne wulgarnych treści. Bosak tak się odniósł do jej wypowiedzi:

 

 

Gdybym ja stał na czele marszu i pani nie chciałaby zejść nam z drogi, to także użyłbym słów ostrych, które by do pani dotarły.

 

Jak podał warszawski ratusz w kulminacyjnym momencie marsz zgromadził 47 tysięcy osób. Zajął powierzchnię 42 tysięcy metrów kwadratowych. Zupełnie inne dane przedstawili organizatorzy Marszu Niepodległości. Według nich ulicami Warszawy przeszło około 150 tysięcy osób.

 

Źródło: Polsat News, YouTube 

 

Powtórka z IGORA STACHOWIAKA?! Jest kolejna OFIARA

stachowiaka

Śmiercią Igora Stachowiaka żyła cała Polska. Został on potraktowany paralizatorem do tego stopnia, że zmarł. Na zdjęciach zrobionych mu pośmiertnie widać było wiele ran, które zadali właśnie policjanci. Stanęli oni przed sądem i odpowiedzieli za swoje haniebne zachowanie. Teraz kolejna podobna sytuacja wydarzyła się w Inowrocławiu.

Policja została wezwana do jednego z inowrocławskich mieszkań. Funkcjonariusze zostali poinformowani, że znajduje się w nim awanturujący się 24-latek. Mieli oni użyć przeciwko niemu środków przymusu bezpośredniego (w tym wypadku paralizatora). Ludzie doszukują się podobieństw w działaniu służb do tych, które miały miejsce w przypadku Igora Stachowiaka.

W czasie interwencji doszło do tragicznego w skutkach zatrzymania krążenia u 24-latka. Wezwane na miejsce pogotowie stwierdziło zgon mężczyzny. Na miejsce udał się prokurator, zostały przeprowadzone oględziny miejsca i samych zwłok, które zostały zabezpieczone w celu przeprowadzenia sekcji. Wstępne ustalenia odnośnie przyczyny zgonu będę mogła przekazać po przeprowadzeniu sekcji zwłok – mówiła dla bydgoskiej TVP3 Agnieszka Adamska-Okońska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.

Dziennikarze „Gazety Pomorskiej” dotarli do dziewczyny ofiary. Mówiła ona, że feralnego wieczoru jej chłopak miał zażyć u kolegi silny narkotyk. Dodała, że miał on chore serce, a nigdy wcześniej tak ciężkich narkotyków nie brał. Dodatkowo, gdy wracał do domu został pobity oraz okradziony z portfela i telefonu. Matka dziewczyny zadzwoniła do niej i powiedziała, że chłopak jest agresywny oraz leci mu z ust krew. Funkcjonariusze podczas próby obezwładnienia mężczyzny skuli go w kajdanki i użyli paralizatora. Nagle 24-latek padł na ziemię i stracił przytomność. To postępowanie wiąże się z użyciem przez funkcjonariusza tzw. paralizatora i późniejszego zgonu mężczyzny – powiedział gazecie prokurator Robert Szelągowski z Prokuratury Rejonowej w Inowrocławiu.

 

ZOBACZ:DRAMAT króla disco polo! Jego syn miał WYPADEK!

 

Jaki będzie finał tej jakże smutnej historii w której młody mężczyzna stracił życie? Będziemy Was o tym na bieżąco informować. Wszystko jednak wskazuje na to, że policjanci nie dając sobie z nim rady użyli środków przymusu bezpośredniego.

źródło: o2.pl fot. youtube.com

[WIDEO] Kobiety robiły awanturę w restauracji. Kelnerzy zrobili coś, czego byście się nie spodziewali!

restauracji

Ogólnie kulturalni ludzie starają się nie zwracać uwagi w restauracji i mówić, że coś im bardzo nie smakowało. Te panie jednak nie miały z tym żadnego problemu i mieszały kelnerów z błotem. Mało kto wytrzymałby tyle obelg w swoją stronę. Ci mężczyźni też nie potrafili zapanować nad emocjami. Efekt? Zniesmaczone panie miały tort na twarzach.

W restauracji może dojść do różnych dziwnych zdarzeń. Problem jednak jest wtedy, gdy klienci krzyczą głośno i obrażają kelnerów. Tak też było w tym przypadku. Niezadowolone panie zaczęły robić ogromną awanturę, której bacznie przyglądała się reszta klientów. Każdy człowiek ma określoną wytrzymałość. Tym gościom jednak brakło już nerwów i coś w nich pękło. Nie bali się o to, że takie działania mogą wpłynąć na to, że stracą pracę. Moment, i klientki miały tort na swoich twarzach. Pracownicy zagrali va bank i na pewno nie żałowali swojej decyzji. Utrzeć nosa takim paniusiom to przecież sama przyjemność.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Prowadziła tramwaj i używała telefonu. Przez to doszło do dramatu!

 

Jednak nie powinni się tak zachować, tylko należało wezwać wtedy ochronę. Na pewno nie ponieśliby żadnych konsekwencji związanych z ich miejscem zatrudnienia. Widząc, jak zachowują się te panie, to trzeba się spodziewać tego, że złożyły stosowną skargę.

źródło fot. i wideo: youtube.com

[WIDEO] Polski fachowiec STRZELAŁ do niezadowolonego klienta. Co za historia!

fachowiec

Jakby ktoś powiedział nam tę historię, to pomyślelibyśmy, że to żart. Fachowiec strzela z wiatrówki do swojego niezadowolonego klienta. Mężczyzna wszystko nagrywa i sam mówi o wiele za dużo. Do pewnego momentu podczas strzałów krzyczy, że pójdzie z tym nagraniem na policję. Następnie, pod koniec filmu twierdzi, że jedzie po klamkę i załatwi tego gościa.

Chłopak ewidentnie stracił kontrolę nad sobą i poniosły go emocje. Poszło o to, że fachowiec pracował u jego siostry. Wziął 8500 złotych, a fakturę wystawił na 5000. Dodatkowo, jak twierdzi mężczyzna, wszystko zrobił bardzo źle. Zastanawiać może jego zachowanie. Od razu wiatrówka w dłoń i nie da się wejść na (w dodatku nie jego) podwórko.

Chłopak twierdził, że nie mógł wcześniej zastać budowlańca w domu, dlatego przyjechał tam. Mężczyzna wszystkiemu zaprzeczał, a wyrazem dezaprobaty były strzały z wiatrówki w kierunku niezadowolonego. Finał finałów – nie wiemy jak się to skończyło. Jedno jest pewne – z tych dwóch panów przyjaciół raczej nigdy nie będzie. Młodszy z nich powinien się natomiast nauczyć cierpliwości i panować nad emocjami, gdyż w drugiej części tego nagrania tak naprawdę sam się pogrążył i taki film na policji raczej nie zadziałałby na jego korzyść…

ZOBACZ:[PILNE!] Poważny wybuch bomby podczas rozbrajania w Kuźni Raciborskiej. Są ofiary śmiertelne!

źródło fot. i wideo: youtube.com

Samolot musiał awaryjnie lądować. Nie uwierzysz co zrobiło tych siedmiu mężczyzn

siedmiu

Nieodpowiedzialność to zbyt małe słowa żeby określić sytuację, która wydarzyła się na pokładzie Airbusa A320. Siedmiu mężczyzn z Wielkiej Brytanii pokazało szczyt żenady przez który pilot musiał awaryjnie lądować. W samolocie linii EasyJet lecącym z Manchesteru na Teneryfę doszło do dantejskich scen. Mężczyźni pobili się na pokładzie. Maszyna wylądowała w Faro (Portugalia).

Około 2 godziny po starcie Airbusa A320 doszło do strasznych scen, które pasażerowie zapamiętają do końca życia. Siedmiu mężczyzn z Wielkiej Brytanii wywołało ogromną awanturę, której skutkiem było lądowanie awaryjne w Faro (Portugalia). Samolot lecący z Manchesteru na Teneryfę okazał się być bardzo pechowym. Początkowo próbowała wszystko uspokoić stewardessa i najbardziej agresywnego mężczyznę posadziła z przodu. Nic to jednak nie dało. Po chwili znowu był na tyle, gdzie chciał wyjaśnić wszystkie swoje sprawy do końca. Nie wiadomo tak naprawdę o co im poszło.

Pasażerowie, którzy znajdowali się na pokładzie próbowali przerwać bójkę. Niestety, bezskutecznie. Jeden z awanturników splunął jeszcze pewnej kobiecie w oko. Wtedy było jasne – ten samolot na pewno nie doleci do miejsca docelowego. Wszystko zaczęło się, gdy grupa z tyłu wdała się w bójkę. Bili się pięściami, a stewardessa ich rozdzieliła. Ale potem znów się zaczęli się bić, a pasażerowie interweniowali. Jedna z kobiet próbowała im przeszkodzić, ale facet splunął jej w oczy. To było obrzydliwe – mówi jeden z pasażerów samolotu, 30-letni Nathan Belford.

 

ZOBACZ:Na Księżycu wykiełkowała pierwsza roślina. Jak wiele to przełomowe odkrycie oznacza?!

 

Cała załoga zgodnie stwierdziła, że najlepszym wyjściem będzie lądowanie awaryjne w Portugalii i pozbycie się problematycznych pasażerów. Tak też się stało. Mężczyzn aresztowała tamtejsza policja. Miały być wakacje, a skończy się więzieniem. Co trzeba mieć w głowie żeby się tak zachować? Na szczęście reszta pasażerów od razu po wyprowadzeniu Brytyjczyków z Airbusa A320 kontynuowała swój lot i ostatecznie trafiła tam, gdzie planowała. Oczywiście z lekkim opóźnieniem. Oby jak najmniej takich przygód.

źródło: o2.pl fot. screenshot

Lubelskie: Skandal w czasie wesela! Jeden z gości zażył narkotyki i zaczął się (…)!

gości

Ogromnym skandalem zakończyło się wesele w miejscowości Serokomla w woj. lubelskim. W trakcie imprezy jeden z gości zaczął się awanturować i wykłócać z innymi biesiadnikami. Krewki mężczyzna był na tyle agresywny, że musiała interweniować policja. 26-latek nie dość, że narobił wstydu parze młodej to zdążył uszkodzić dwa samochody. Później okazało się, że wszystko przez narkotyki, które zażył.

Awantura zaczęła się chwilę po oczepinach w nocy z soboty na niedzielę. Jeden z gości przybyłych na imprezę zaczął niegrzecznie zachowywać się wobec innych biesiadników. 26-latek wykłócał się, krzyczał, a później zaczął kopać w zaparkowane samochody. Biesiadnicy nie mogli poradzić sobie z krewkim mężczyzną i na miejsce wezwano patrol policji. Obok stolika przy którym siedział mężczyzna policjanci znaleźli saszetkę z narkotykami.

 

ZOBACZ:Makabryczny finał weselnej bramki! Chciał w ten sposób zatrzymać weselników, omal ich nie zabił!

 

 

Początkowo agresor wypierał się, że nie wie skąd przy jego stoliku znalazły się narkotyki i, że nie należą one do niego. Policjanci zabezpieczyli materiał dowodowy. Okazało się, że w saszetce była wymieszana marihuana, amfetamina, ekstazy i mefedron. 26-latek zakończył wesele w policyjnym areszcie.

 

ZOBACZ TAKŻE:Rodzinna impreza zamieniła się w koszmar. Zmarł na oczach najbliższych

 

źródła: fakt.pl, foto pixabay.com