pilne, prezydent

PILNE! Joachim Brudzinski odpowiedzialny za zabójstwo Adamowicza? Oddał się do dyspozycji

Joachim Brudziński minister spraw wewnętrznych i administracji oświadczył dziś w Sejmie, że czuje się odpowiedzialny za śmierć Pawła Adamowicza. Oddał się do dyspozycji premiera Mateusza Morawieckiego.

W sejmowym oświadczeniu Brudziński powiedział, że jako odpowiedzialny za służby w tym policję, czuje się odpowiedzialny za mord na Adamowiczu. Powiedział, że policja bada, jakie popełniono błędy. Prowadzone jest postępowanie przez Biuro Kontroli Komendy Głównej Policji. Ma na celu wyjaśnienie, czy nastąpił brak staranności w prowadzeniu sprawy.

Brudziński stwierdził:

„Moja odpowiedzialność w tej sprawie jest oczywista. Ja przedstawiam wysokiej izbie, która ma prawo mnie odwołać, i oddaje się do dyspozycji pana premiera. Za plecami kogokolwiek nie mam zamiaru się chować. Czuję się odpowiedzialny też za to, co się stało. Nie ma we mnie w tej chwili ani próby ucieczki, ani odżegnywania się od tej odpowiedzialności”.

Ujawnione dokumenty stwierdzają, że zarówno służba więzienna jak i policja zdawały sobie sprawę, że Stefan W., morderca Adamowicza, po wyjściu z więzienia stanowi poważne zagrożenie.

Po morderstwie Pawła Adamowicza w internecie przetoczyła się fala nienawistnych komentarzy na temat Adamowicza i jego rodziny. Brudziński natychmiast podjął działania.

Od 14 do 29 stycznia policja wszczęła w sumie 58 postępowań dotyczących czynów popełnionych z nienawiści, w tym gróźb karalnych. Toczy się również proces cofania koncesji agencji ochrony Tajfun, która zabezpieczała finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy 13 stycznia.

W ocenie Brudzińskiego zawiodły obieg informacji między służbami oraz umiejętność kojarzenia faktów i wyciągania wniosków.

Źródło: Gazeta.pl

Fot. Najwyższy Cza!

ZOBACZ TEŻ: https://wpolityce24.pl/misiewicz-w-wiezieniu-faworyt-maciarewicza-naduzywal-swojego-stanowiska/

MILIARD złotych dla mediów publicznych! PiS złożył projekt w sejmie!

Ponad miliard złotych, chcą dać politycy PiS mediom publicznym. Pieniądze mają być swoistego typu rekompensatą za niedostateczne uiszczanie opłat za abonament przez użytkowników. Wielce prawdopodobne jest, że projekt wejdzie w życie…

Finansowanie mediów publicznych w Polsce od lat utrzymuje się na niedostatecznym poziomie. Poszerzanie kręgu osób zwolnionych z opłat abonamentowych i ułatwienie korzystania przez niektóre z tych osób ze zwolnień zasadniczo pogłębiło ten niedostatek i przyczyniło się do stanu systematycznego, kumulującego się niedofinansowania polskiej publicznej radiofonii i telewizji – przekonują w uzasadnieniu osoby, które stworzyły projekt. Niewątpliwie, zadowolony z tego faktu, będzie Jacek Kurski.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Chciał szybko ODMROZIĆ szybę w aucie. Popełnił NAJWIĘKSZY błąd!

 

Maksymalną wysokość rekompensaty należy ustalić w oparciu o średnioroczną liczbę zwolnionych od opłat abonamentowych w 2017 r. oraz obowiązującej w 2018 i 2019 r. stawki. Można więc podejrzewać, że kwota na pewno zakręci się w okolicach miliarda złotych… Co o tym sądzicie?

źródło: o2.pl

fot. youtube.com

Awantura w domu POSŁA PiS! Dźgnął kolegę NOŻEM?

Prokuratura stara się ustalić okoliczności bójki, która miała miejsce na warszawskim Wilanowie, w domu posła PiS, Przemysława Czarneckiego. Do zdarzenia doszło w noc sylwestrową. Onet podaje, że jeden z uczestników imprezy zostać dźgnięty nożem.

Czarnecki zdecydowanie zaprzecza tym zarzutom. W rozmowie, opowiada, że w domu znajdował się ze swoją żoną oraz chrzestnym ich córki. To on miał paść ofiarą posła. Mężczyzna według mojej wiedzy rozciął sobie dłoń. Podobno mnie za to obwinia, ale to nieprawda, gdyż nawet nie byłem bezpośrednim świadkiem zdarzenia. Był pijany, gdy przyjechała policja, miał bodajże 2,3 promila. A ja byłem całkowicie trzeźwy. Nie chcę opowiadać, jak wyglądała ta sytuacja, gdyż jestem świadkiem w tej sprawie – komentuje dla Onetu.

 

ZOBACZ:Południe kraju ZASYPANE. Północy grozi POWÓDŹ!

 

Przypomnijmy, że Przemysław Czarnecki to syn polityka PiS, Ryszarda Czarneckiego. Ma 35 lat, w tej kadencji został posłem zbierając 9200 głosów. Zrobiło się o nim głośno po tym, jak Onet opublikował nagrania kelnerów, na których Mateusz Morawiecki mówił m.in. o tym, że Ryszard Czarnecki próbuje załatwić prace swojemu synowi. Wypowiadał się o nim również Zbigniew Jagiełło, prezes PKO, który mówił, że młody Czarnecki miał stwierdzić, że myślał że na stażu będzie luźniej i nie będzie aż tak dużo pracy. Wtedy to, obecny premier, miał rozmawiać telefonicznie z jego ojcem o tym, że syn chciałby pracować gdzieś, gdzie są wyższe zarobki. Wydaje się jednak, że teraz ma o wiele większe problemy, niż „słabe” wynagrodzenie.

źródło: fakt.pl , onet.pl

fot. youtube.com

 

 

lasu ciecierzynie, auto, petycja, żonę zwierzęta

Kto będzie bronił porządku w Polsce? Do sejmu trafiła petycja, aby do policji przyjmować imigrantów

Policja już od pewnego czasu boryka się z brakami kadrowymi. Chociaż nie brakuje miejsc, to nie ma za to zbyt wielu chętnych pod podjęcia pracy jako stróż prawa. Do sejmu wpłynęła petycja, aby zacząć zatrudniać cudzoziemców.

Według aktualnie obowiązujących zasad rekrutacyjnych o pracę w policji może się starać tylko osoba posiadająca polskie obywatelstwo. Petycja, która znalazła się w Sejmie, dotyczy zmiany właśnie tego przepisu. Jej autor sugeruje, aby do policji zaczęto przyjmować osoby zameldowane od minimum sześciu miesięcy na terytorium Polski, a także posiadające prawo do stałego pobytu w kraju. Co więcej musi być to kandydat o nieposzlakowanej opinii.

 

 

 

 

Wprowadzenie takiego rozwiązania jego pomysłodawca argumentuje wyliczeniami, według których w ciągu dziesięciu lub dwudziestu lat w służbach mundurowych zabraknie rąk do pracy. Zmiana zasad sprawiłaby, że funkcjonariuszem mogłaby zostać także osoba spoza Unii Europejskiej.

 

 

 

 

Praca w policji ma swoje plusy i minusy. Ciężko jednak wyobrazić sobie, że skoro sami Polacy nie garną się do pracy w służbach mundurowych to dlaczego naszego bezpieczeństwa chcieliby bronić cudzoziemcy.

 

 

 

 

ZOBACZ:Lublin: Spektakularna akcja policji. Skonfiskowano olbrzymią ilość marihuany [FOTO]

 

 

 

 

 

 

 

foto pixaby / źródło wyborcza.pl / se.pl

 

 

#50Bońka

#50Bońka – wyzwanie prezesa PZPN trafiło do Sejmu! Piotr MISIŁO nominował kolejnego posła – ZOBACZ! [VIDEO]

Mistrzostwa Świata w piłce nożnej zaczynają rozpalać wyobraźnię kibiców, choć do inauguracyjnego meczu został jeszcze tydzień. Wyzwanie, które Zbigniew Boniek rzucił Grzegorzowi Krychowiakowi przyjęło się wśród… polityków! Inicjatorem #50Bońka w Sejmie jest Piotr Misiło z Nowoczesnej. 

Piotr Misiło po wykonaniu zadania #50Bońka nominował do niego… Patryka Jakiego!

Kandydat na prezydenta stolicy jest od niedawna kibicem Legii Warszawa. Więc może Patryku spróbujesz podjąć wyzwanie. Dla osoby, która interesuje się piłką, nie powinno być to trudne zadanie 

 

 

 

 

W wyzwaniu wziął już udział Grzegorz Krychowiak, Wojciech Szczęsny, Tomasz Iwan, oraz coraz więcej osób spoza Reprezentacji Polski! Czujemy, że najlepsze dopiero przed nami!

 

 

 

 

rosja, wirusy, broń masowego rażenia

WSTRZĄSAJĄCY raport: Rosja chce połączyć dwa ŚMIERCIONOŚNE wirusy i stworzyć nową broń masowego rażenia!

W polskim Sejmie trwa właśnie Zgromadzenie Parlamentarne NATO. Uczestniczy w nim ukraińska delegacja pod kierownictwem deputowanej Iriny Friz. Przy tej okazji Friz postanowiła uderzyć w Rosję bardzo mocny raportem przygotowanym przez Ukraińców. Zgodnie z nim, nasz wschodni sąsiad opracowuje nowe śmiercionośne wirusy!

 

Zdaniem ukraińskiej deputowanej Rosja od co najmniej trzech lat pracuje nad wirusami ebola i choroby marbuskiej. Ukraiński raport stwierdza, że oficjalne informacje przekazywane przez Rosję to tylko zasłona dymna. Według Kremla prace nad wirusami mają związek z próbami opracowania nowych, skuteczniejszych szczepionek.

 

Irina Friz dodaje na swoim profilu Facebook, że ustalenia zawarte w ukraińskim raporcie są bardzo ważne w kontekście oskarżeń wysuwanych pod adresem Rosji o otrucie swojego byłego agenta Siergieja Skripala i jego córki Julii.

 

Dodatkowo prace prowadzone przez Rosjan mają prowadzić w kierunku połączenia wirusa ospy z wirusem ebola i stworzenia nowej potężniejszej choroby.

 

Ukraiński raport opiera się na analizie aktywności rosyjskich instytucji badawczych. Zakupy jednej z nich mają wprost sugerować, że prowadzi ona prace nad gazami paralityczno-drgawkowymi.

 

Ukraińcy podkreślają, że tego typu prace nie są w Rosji niczym nowym, bo prowadzono je jeszcze w czasach sowieckich.

 

Czy tego typu prace są faktycznym powodem do obaw? Trudno w tym momencie oceniać na ile informacje zawarte w ukraińskim raporcie są prawdziwe, a na ile to element walki informacyjnej między Kijowem, a Moskwą. Jednak nie mamy wątpliwości, że tego typu prace najpewniej prowadzą wszyscy najwięksi gracze ze światowej piaskownicy.

poseł, polityk, paweł rabiej

Polski POSEŁ pochwalił się zdjęciami z wakacji. Wielkanoc świętował razem z PARTNEREM! [FOTO]

Paweł Rabiej przyznał, że jest homoseksualistą w 2016 roku. I choć wielu spodziewało się, że wszechobecna homofobia uniemożliwi mu pracę parlamentarną – nic takiego się nie stało. Wielu zapewne miało wręcz nadzieję na taki rozwój wypadków. Jednak nic z tych rzeczy nie nastąpiło. Dlatego dziś poseł Nowoczesnej pochwalił się zdjęciami z urlopu, na którym był razem z partnerem.

 

„Cudowna Wielkanoc na Malcie dobiegła końca: był czas na słońce, długie spacery i pozytywne myślenie. Ciekawe, że w państwie, w którym według konstytucji katolicyzm jest religią państwową, a tradycja króluje na każdym rogu ulicy, od 2014 r. obowiązują związki partnerskie, a od 2017 r. – równość małżeńska. Jak widać, da się różne rzeczy harmonijnie godzić.”

 

– napisał na swoim profilu facebook

 

 

Paweł Rabiej jest kandydatem Nowoczesnej na wiceprezydenta Warszawy. Kandyduje w koalicji razem z Rafałem Trzaskowskim. Czy ma szanse ziścić swoje marzenia o związkach partnerskich w Polsce? Podchodzimy do tego z dużą rezerwą. Na pewno jednak nasze społeczeństwo podchodzi do tematu jego orientacji o wiele spokojniej niż niektórzy się spodziewali i chcieli. I zapewne tak pozostanie, ku rozpaczy tych, którzy woleliby widzieć Polskę jako homofobiczny ciemnogród. Przynajmniej dopóki pan poseł Rabiej nie rozpęta większej wojny o związki partnerskie lub np. adopcję dzieci przez pary homoseksualne.

 

wp.pl/ facebook.com/paweł rabiej/ foto: paweł rabiej/facebook

Liroy

Liroy NIE WYTRZYMAŁ: ZMASAKROWAŁ dziennikarkę TVN pytającą o „falę nazizmu”! „No żartuje sobie pani ze mnie?!” [VIDEO]

TVN wciąż grzeje temat domniemanej fali nazizmu w Polsce. Tym razem jednak trafiła kosa na kamień. Młodziutka dziennikarka TVN zamiast na popierającego wizję jej stacji posła, trafiła na posła Liroy-Marca. Takiej odpowiedzi raczej się nie spodziewała.

 

 

Sejmowa reporterka chciała dowiedzieć się od Liroya jak walczyć z falą nazizmu. Poseł dał jej bardzo prostą i dosadną odpowiedź:

 

„Według mnie, to co pani w tej chwili robi, to jest żart. Jak dorastałem, skini i inne takie rzeczy istniały, tak samo jak istnieją teraz. Ale wy próbujecie teraz z tego zrobić aferę. Uważa pani, że ktokolwiek z moich kolegów i polskich patriotów popiera takie rzeczy? No żartuje sobie pani ze mnie? Nikt nie popiera faszyzmu, nikt nie popiera Hitlera, robią to tylko szumowiny.”

 

 

– mówił poseł i z każdą sekundą nakręcał się coraz bardziej. Na pytanie o konkrety, jak z tym walczyć, wypalił:

 

„Na pewno nie przez telewizję, robiąc z tego wielki problem, że to jakiś wielki odsetek, nie! Należy z tym walczyć, niszczyć w zarodku, ale regulacjami.”

 

Dziennikarce nie spodobała się ta odpowiedź, więc stwierdziła: „Czyli według pana nie trzeba z tym walczyć?”. Tu już szlag trafił Liroya, więc zagrał na zasadach pani z TVN:

 

„Czy pani uważa, że dookoła nie ma komunistów, jak pani by chciała walczyć z komunistami? Oni mordowali ludzi, mordowali moją rodzinę, jak z nimi by pani walczyła?”

 

Nastąpiła dłuższa chwila odbijania piłeczki, bo pani redaktor nie czuła się chyba mocna w temacie. Wreszcie Liroy podsumował swoje ostre wypowiedzi:

 

„Należy niszczyć faszyzm, należy niszczyć komunizm, i wszystkie przejawy ludzi, którzy napadają na drugich, ale regulacjami prawnymi. Wymyślanie tego typu afer, które mają nie wiem co przynieść, nie ma sensu!”

 

Czy przekonał do swoich racji dziennikarkę TVN? Szczerze wątpimy. Ciągłe grzanie afery Waffel SS, przy jednoczesnym pominięciu sporej manifestacji nazistowskiej w Niemczech pokazuje, że nie o walkę z totalitaryzmem tu chodzi. O co – każdy rozsądnie myślący sam sobie odpowie.

 

12 listopada

ALE WTOPA! Wrażliwe dane na temat ZABEZPIECZEŃ SEJMU trafiły do sieci! Terroryści mają wszystko jak na talerzu!

Wydawałoby się, że zabezpieczenia jednego z najważniejszych budynków w Polsce powinny być owiane ścisłą tajemnicą. Niestety tak nie jest – w związku z planowanym przetargiem na nowe systemy zabezpieczeń i remont części pomieszczeń Sejmu wszystkie dane ujawniono w ramach postępowania przetargowego! 

 

Na stronie sejm.gov.pl umieszczono wszelkie dane związane z planowanym remontem pomieszczeń straży marszałkowskiej. Dokumenty przetargowe zawierają więc plany rozmieszczenia kamer, czujników ruchu, przycisków antynapadowych.

 

Urzędnicy Kancelarii Sejmu bronią się, że zgodnie z prawem zamówień publicznych musieli taką specyfikację umieścić w sieci, ponieważ przepisy wymagają ujawnienia wszelkich warunków zamówienia.

 

Nie zgadzają się z tym niektórzy specjaliści, np. Dariusz Ziembiński, ekspert w dziedzinie zamówień publicznych Grupy Doradczej KZP:

 

„Z niewytłumaczalnych powodów Kancelaria Sejmu nie zastosowała przepisu wprowadzonego tzw. dużą nowelizacją prawa zamówień publicznych z 2016 roku, gdzie ustawodawca dał zamawiającym instrument wręcz stworzony do rozwiązania problemu „nadmiernej” jawności. Zgodnie bowiem z art. 37 ust. 6 ustawy zamawiający nie ma obowiązku udostępniania części specyfikacji istotnych warunków zamówienia na stronie internetowej, jeżeli nałożył na wykonawców wymogi mające na celu ochronę poufnego charakteru informacji”

– powiedział.

 

Specjaliści ds. bezpieczeństwa biją na alarm, że de facto wszystkie wrażliwe dane dotyczące zabezpieczeń terroryści dostali jak na talerzu. Wystarczy, że ściągną dokumenty przetargowe ze strony Sejmu i już będą wiedzieli w jaki sposób rozmieszczone są elementy systemu bezpieczeństwa.

 

Mamy nadzieję, że ta wiedza nie zostanie wykorzystana przez osoby do tego niepowołane. A zarazem, że to ostatnia tego typu wpadka – choć biorąc pod uwagę niefrasobliwość naszych instytucji możemy równie dobrze spodziewać się gorszych wycieków informacji!

 

onet.pl