Morawiecki oskarżył Konfederację o związki z Rosją. Grzegorz Braun od razu zadzwonił do… [WIDEO]

Grzegorz Braun Konfederacja Krzysztof Bosak

Mateusz Morawiecki w jednej z ostatnich wypowiedzi insynuował, że Konfederacja ma bardzo bliskie relacje z Federacją Rosyjską. Na odpowiedź tej prawicowej partii nie trzeba było długo czekać. Na konferencji prasowej poseł Grzegorz Braun zadzwonił do ABW!

 

Grzegorz Braun już na samym początku konferencji powiedział przed kamerami: „Nie po raz pierwszy niestety mamy do czynienia z brudną walką propagandową. Żal, smutek, że w tę walkę zaangażował się osobiście premier Mateusz Morawiecki (…) Jeszcze poważniejsze, zostaliśmy oskarżeni o to, że rzekomo działamy na szkodę polskiego interesu narodowego, polskiej racji stanu. Te słowa w sposób niezawoalowany stawiające nas po stronie wrogów Polski”

 

 

Poseł Konfederacji po tych słowach zapowiedział, że dzwoni do dyżurnego Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego! Miało to raz na zawsze rozwiązać problem o to, że Konfederacja ma bliskie relacje z Rosją. Jeśli ma to znaczy, że wywiad powinien o tym poinformować polskiego premiera, skoro są rosyjskimi szpiegami. Poseł Braun po wybraniu numeru zaczął rozmawiać z dyżurnym ABW:

 

Proszę o zapewnienie należytej osłony kontrwywiadowczej posłom ze szczególnym uwzględnieniem koła Konfederacja. Sprawa zdaje się pilna, bo zdaje się, że jeśli osłona kontrwywiadowcza nie szwankuje, to musi szwankować osłona pana premiera i może zachodzić jakaś potencjalnie groźna w skutkach dezinformacja samego premiera. Stąd odzywamy się do państwa i prosimy o wyciągnięcie roboczych, operacyjnych wniosków

 

 

Dalej dyżurny prosił o sprecyzowanie zgłoszenia posła Konfederacji. Wtedy konfederata powiedział:

 

Premier publicznie insynuował, jak się raczył wyrazić, „związki z Rosją” koła Konfederacja. A z ogólnego kontekstu wypowiedzi premiera i kontekstu szerszej linii propagandowej w mediach, może wynikać działanie Konfederacji na szkodę RP, przeciwko interesowi narodowemu, przeciwko racji stanu Polski. […] Druga opcja to taka, że nic takiego nie zachodzi. Konfederacja nie działa przeciwko Rzeczypospolitej w porozumieniu czy na rzecz jakiegokolwiek obcego państwa, wówczas ktoś dezinformuje premiera Morawieckiego. I to by było jeszcze gorsze

 

ZOBACZ: Antoni Macierewicz specjalistą od horrorów? „Wykształcenie filmowe …”

 

 

Zgłoszenie zostało przyjęte, a ABW ma kontaktować się z posłem Braunem w tej sprawie.

 

 

Premier Morawiecki składa życzenia – sędziemu, który nie żyje od 20 lat

Składanie życzeń z okazji urodzin jest bardzo miłym zwyczajem, to trzeba przyznać. Jednak kiedy ich adresat nie może odpowiedzieć na nie osobiście, ani nawet w zasadzie ich przyjąć – robi się nieco niezręcznie. 

Premier Mateusz Morawiecki złożył życzenia sędziemu, którego działalność przypadła na czas zawiązania pierwszej Solidarności. Na początku lat 80. został prezesem Sądu Wojewódzkiego w Warszawie. Sędzia Józef Wieczorek znany był przede wszystkim ze swojej odporności na naciski władz komunistycznych i w związku z tym już w 84 roku został odsunięty. Nic więc dziwnego, że premier postanowił złożyć życzenia człowiekowi, który walczył w obronie niepodległej ojczyzny. 

Czytaj także: Zderzenie z Teslą – elektryk skończył w dwóch częściach…

Życzenia niestety nie dotarły do adresata

Okazało się jednak, że na życzenia z okazji setnej rocznicy urodzin sędziego odpowiedział jego syn. Koperta z kancelarii premiera trafiła co prawda pod właściwy adres, ale samego adresata niestety nie było. Wszystko to z błahej przyczyny: słynny sędzia zmarł 24 lata temu. Na życzenia odpowiedział natomiast syn Józefa Wieczorka. Oba listy opublikował portal OKO.press

Szanowny Panie Premierze! Był Pan uprzejmy przesłać do mojego Ojca, Józefa Wieczorka życzenia z okazji 100 rocznicy urodzin. Niestety, mój Ojciec zmarł 15 lipca 1996, więc nie może osobiście podziękować Panu za te życzenia. To, że określenie Bartłomieja Sienkiewicza »państwo polskie istnieje teoretycznie« zamanifestowało swoją aktualność po prawie pięciu latach rządów PiS-u akurat w związku z 100. rocznicą urodzin mojego Ojca – wydaje mi się być chichotem historii. 

Czytaj także: Górnik wpuścił Gretę do kopalni. Środowisko go wykluczyło

Syn słynnego sędziego postanowił nieco premierowi o swoim ojcu opowiedzieć: „(…) w kontekście znojnej pracy wykonywanej przez PiS celem podporządkowania sobie wymiaru sprawiedliwości, chciałbym Panu przybliżyć postać mojego Ojca”.

Ojciec został w czasach „Solidarności” pierwszym prezesem Sądu Wojewódzkiego w Warszawie. Do dziś podlegli mu wtedy sędziowie wspominają Jego pryncypialną postawę wobec nacisków władzy, przed którymi ich bronił. W związku z jego niedyspozycyjnością, czyli zbyt małą ilością wyroków skazujących działaczy opozycji w czasie stanu wojennego, został w styczniu 1984 r. zastąpiony przez Romualda Soroko. Prawą ręką nowego prezesa został sędzia Andrzej Kryże skazujący działaczy opozycji demokratycznej w czasach PRL. (…) Opisane działania nie przeszkodziły Pańskiej Partii w promowaniu sędziego Kryże.

Reforma sądów i Morawiecki wciąż na tapecie

Andrzej Wieczorek postanowił również wykorzystać nadarzającą się okazję i w liście wypowiedział się na temat reformy sądów.  

Po przejęciu przez PiS władzy Kryże został sekretarzem, a potem nawet wiceministrem sprawiedliwości w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego (2005-07). W 2007 r. minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro przedstawił jego kandydaturę do powołania na stanowisko sędziego Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Krajowa Rada Sądownictwa odrzuciła ten wniosek. Później Zbigniew Ziobro mianował Andrzeja Kryże prokuratorem Prokuratury Krajowej.

Z tej perspektywy również kariera pana prokuratora Stanisława Piotrowicza w państwie rządzonym przez Pana formację jawi się jako nieprzypadkowa – jest po prostu logicznym następstwem jego dyspozycyjności dla władz PRL, bo gwarantuje i Wam jego pełne oddanie. Bo przede wszystkim tego – ślepego, bezrefleksyjnego posłuszeństwa oczekujecie od swoich nominatów.

Czytaj także: Susza w środku zimy. Ceny żywności poszybują latem

Na zakończenie syn Andrzeja Wieczorka wysnuł pewną ciekawą tezę: 

Wiem, że Ojciec byłby zdruzgotany prowadzoną dziś nagonką na sędziów i tym, jak Pańska formacja niszczy fundamenty państwa prawa. Może i dobrze, że los oszczędził mu obserwowania waszych działań, tak bardzo przypominających najgorsze wzorce późnego PRL, który po wyborach 1989 roku wydawał się być systemem na zawsze minionym. 

Jak się jednak okazuje – nie we wszystkich aspektach.

Czy premier Morawiecki pożałował brak wcześniejszego „researchu”? Nie dość, że tego typu działanie należy uznać za ogromne faux pas, to jeszcze przyczyniło się ono do nagłośnienia sprawy reformy sądów. I tak już dosyć głośnej zresztą…

Będzie WOJNA z Rosją?! Prezydent Andrzej Duda 6 stycznia…

putina, putin

W polskiej polityce jest bardzo napięta atmosfera. A wszystko przez skandaliczne słowa Władimira Władimirowicza Putina o Polsce. Czy czeka nas wojna?

 

Nasze relacje z Rosją tak złe chyba jeszcze nie były. Od 1945 do 1989 nasz kraj znajdował się pod ścisłą kontrolą Związku Radzieckiego, nie mówiąc już o zsyłkach, katorgach, łagrach, Katyniu. A nie tak dawno prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Władimirowicz Putin wypowiedział skandaliczne słowa na temat naszego kraju. Wielu pyta: czy z tego może być wojna?

 

Przypomnijmy o co poszło. Jego Ekscelencja Władimir Władimirowicz Putin powiedział, że Polska jest współodpowiedzialna za wybuch II wojny światowej. Wskazał również, że nasz przedwojenny ambasador w Berlinie był antysemitą, a konkretnie: „bydlakiem i antysemicką świnią”. Co ciekawe, Putin wypowiedział te haniebne słowa w Wigilię tj. 24 grudnia, a reakcja naszych władz była nieco opóźniona. Choć i tak pasek w TVP INFO mówił o „błyskawicznej i ostrej reakcji premiera”.

 

Co właściwie powiedział premier Mateusz Morawiecki i jaka to była owa „błyskawiczna i ostra reakcja? Premier polskiego rządu wydał oświadczenie: „Prezydent Putin wielokrotnie kłamał na temat Polski. Zawsze robił to w pełni świadomie. Zwykle dzieje się to w sytuacji, gdy władza w Moskwie czuje międzynarodową presję związaną ze swoimi działaniami (…)Słowa Prezydenta Putina traktuję jako próbę ukrycia tych problemów. Rosyjski przywódca doskonale zdaje sobie sprawę, że jego zarzuty nie mają nic wspólnego z rzeczywistością – i że w Polsce nie ma pomników Hitlera ani Stalina.

 

Choć w programach na temat słów Putina zabierają głos politycy, dziennikarze, publicyści to i tak opinia publiczna czeka na głos naszego prezydenta Andrzeja Dudy w tej sprawie. Adam Bielan z Kancelarii Prezydenta RP na antenie Polsat News powiedział: „Jestem przekonany, że po tradycyjnej przerwie, okresie świąteczno-noworocznym, która w Polsce kończy się 6 stycznia, pan prezydent zabierze głos”

 

ZOBACZ: Fani serialu „Gra o tron” są załamani! Zmarł ich ulubieniec

 

Wielu komentatorów twierdzi, że Duda powinien już teraz w jakiś sposób zareagować. Chyba wystarczy tego antypolonizmu. Szkoda tylko, że gdy Żydzi stwierdzili, że „Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki”, rząd nawet nie ukrywał, że ktoś im narobił na dywan. Może w zamian za oskarżanie nas o antysemityzm, to my w końcu będziemy mówić o antypolonizmie? Ale „kurica – nie ptica, Polsza nie zagranica”.

 

Źródło: Polsat News, Wirtualna Polska

Beata Szydło wypłakuje się Andrzejowi Dudzie! Szokujące doniesienia z Pałacu!

Szydło Duda

Beata Szydło i jej „tłuste lata” minęły. Nie jest już premierem polskiego rządu, ani nawet ministrem w rządzie Morawieckiego. Teraz jest jedynie szeregowym europosłem.

 

Beata Szydło, twarz „dobrej zmiany” przeżywa teraz niewesołe chwile. Jej pięć minut bezpowrotnie minęły. Przez tylko dwa lata piastowała urząd premiera polskiego rządu (2015-2017), by później objąć, umówmy się, małoważne ministerstwo. Wielu komentatorów życia politycznego uważa, że to Jarosław Kaczyński stoi za jej „degradacją” z funkcji premiera kraju na szeregowego europosła.

 

Można zatem powiedzieć, że Jarosław Kaczyński „wysiudał” wielkie nazwiska, ważne osoby z Prawa i Sprawiedliwości. Wspomnijmy tutaj jedynie pięć nazwisk: Patryk Jaki – ówczesny wiceminister sprawiedliwości i przewodniczący sejmowej komisji reprywatyzacyjnej. Dalej: Anna Zalewska – minister edukacji narodowej, która przeprowadziła reformę szkolnictwa. To na jej barkach spoczywała odpowiedzialność „przenosin” gimnazjów do podstawówek.

 

No i nie zapominajmy o Elżbiecie Rafalskiej, która pożegnała się z ministerialną teką. Przypomnijmy, że to kobieta była odpowiedzialna za 500+, kiedy piastowała funkcję minister rodziny, pracy i polityki społecznej. No i Beata Kempa członek Rady Ministrów, ogromnie zaangażowana w pomaganie innym. Na koniec listy – Beata Szydło, która, umówmy się, najwięcej straciła „dla dobra Polski”.

 

 

Jak podaje portal Wirtualna Polska miała się spotkać z prezydentem Andrzejem Dudą. Jak mówi ich informator: „To było towarzyskie spotkanie, przy lampce wina (…)żaliła się, jak źle czuje się w Parlamencie Europejskim, jak daleko jest od krajowej polityki. Mówiła, że chciałaby wrócić, znowu mieć kontakt z wyborcami, jeździć po całej Polsce

 

 

ZOBACZ TEŻ: Ujawniamy, kto stał za „satyrą” Klaudii Jachiry!

 

 

„Narzekała, że w Brukseli ma do dyspozycji mały pokój, na końcu korytarza, na którym znajdują się pomieszczenia europosłów PiS. Ona nie może tego przeboleć. Jeszcze do niedawna była szefową rządu, miała ogromny gabinet w Kancelarii Premiera. W Parlamencie Europejskim czuje się zagubiona, nawet niespecjalnie robi na niej wrażenie europoselska pensja, jest tylko jednym z kilkuset europarlamentarzystów. Nikt tam nie zwraca uwagi na to, że jeszcze niedawno temu była premierem polskiego rządu. Dla niej to degradacja” – czytamy na portalu „Wirtualna Polska”

 

 

Źródło: Wirtualna Polska

 

Prawo i Sprawiedliwość znów rozdaje! Teraz pieniądze trafią do…

banku, uważaj, renciści

Ledwo minęły dwa miesiące, a już Prawo i Sprawiedliwość organizuje kolejny plan rozdawniczy. Sprawdź czy Tobie nie należą się pieniądze.

 

Prawo i Sprawiedliwość  znamy z wielkich programów socjalnych. Przede wszystkim 500+, które teraz jest warte w okolicach 300 złotych. Podwyżki podatków, cen, nowe daniny sprawiają, że te obiecane i „należne” 500 złotych z roku na rok będą coraz mniej warte. Pomijając ten fakt, rząd Mateusza Morawieckiego nie przestaje na programach i mówi wprost, że będzie dla narodu kolejny prezent.

 

Jak się okazuje, tym prezentem mają być darmowe leki dla kobiet w ciąży. Piotr Muller, rzecznik rządu Mateusza Morawieckiego w rozmowie z portalem „Wirtualna Polska” powiedział: „Dzisiaj Rada Ministrów przyjmuje w tym zakresie projekt”. Jego zdaniem już w przyszłym roku wszystkie kobiety, które spodziewają się potomstwa otrzymają od państwa darmowe leki.

 

W trakcie rozmowy okazało się, że chodzi o „wybrane leki”. A jakie, to do końca nie wiemy. Może darmowa będzie witamina D3 lub syrop na kaszel. Na pewno będzie sporządzona odpowiednia lista tych darmowych leków. No bo jakby państwo chciało leczyć za darmo, to by dopiero było. Piotr Muller powiedział: „Kobiety w ciąży za wielu leków brać nie mogą. Nie ukrywajmy, że jest to bardzo trudny okres dla kobiet”.

 

PRZECZYTAJ: Tyle ZAROBIĄ gwiazdy w SYLWESTRA! „130 tysięcy złotych dostanie…”

 

Na pytanie redaktora skąd będą na to pieniądze, rzecznik rządu się jedynie uśmiechnął i powiedział, że trzeba poczekać na ostateczną decyzję Rady Ministrów. Ale trzymamy kciuki i życzymy powodzenia.

 

Źródło: Wirtualna Polska

 

 

Morawiecki ZMIENIŁ przepisy! Możesz stracić prawo jazdy już za…

zmiażdżył dziecko fotelem samochodowym

Mateusz Morawiecki zapowiedział zmiany w przepisach! Podczas wczorajszej konferencji polski premier ogłosił trzy główne zmiany dla kierowców.

 

Premier Mateusz Morawiecki wprowadza dosyć istotne zmiany. Są one ważne szczególnie dla kierowców. Przypomnijmy, ostatnio polscy kierowcy są obowiązani do „jazdy na suwak” i do „korytarza życia”. Teraz polski premier posunął się jeszcze na przód i zaproponował kolejne nowości. Wszystko to po to, aby nasze polskie drogi były bezpieczniejsze.

 

Niektórzy mówią, że nowe przepisy, które chce wprowadzić polityk Prawa i Sprawiedliwości to istna rewolucja! Podczas wystąpienia mówił o walce z piratami drogowymi. Dla niego priorytetem ma być bezpieczeństwo na drogach, a szczególnie na pasach. Pamiętamy wszyscy do jakiej tragedii doszło pod koniec października w Warszawie na ul. Sokratesa, gdzie zginął mężczyzna na pasach. Takich miejsc jest wiele. Zawsze za dużo, niestety. Czy te przepisy przyczynią się do realnej zmiany?

 

Premier chce wprowadzić absolutne pierwszeństwo dla pieszych. Przypomnijmy, że dziś piesi mają pierwszeństwo, gdy są już na pasach. Wedle nowego pomysły kierowca musi się zatrzymać, gdy zobaczy, że ktoś już zbliża się do przejścia dla pieszych. Dodatkowo musi zachować szczególną ostrożność i odpowiednią prędkość do sytuacji.

 

Po drugie zmiany z ograniczeniem prędkości w terenie zabudowanym w nocy. Zamiast 60 km/h w godzinach od 23 do 5 rano będziemy mogli jeździć o dziesięć km/h więcej, czyli 70 km/h.  I po trzecie według zamiaru Morawieckiego będzie można o wiele łatwiej stracić prawo jazdy. Przy przekroczeniu prędkości 50 km/h na wszystkie kategorie dróg możemy pożegnać się z dokumentem. Obecnie utrata prawa jazdy była przy terenie zabudowanym. Teraz już na drogach ekspresowych oraz autostradach stracić „prawko”.

 

ZOBACZ TEŻ: Życzyli ŚMIERCI Maryli Rodowicz! „Powinnaś się czołgać…”

 

Jak podkreśla premier celem tych zmian ma być mniejsza ilość wypadków na drogach oraz dostosowanie przepisów do Unii Europejskiej.  A według Was te przepisy faktycznie przyczynią się do podniesienia poziomu bezpieczeństwa na naszych drogach?

 

Źródło: money.pl

 

Premier Morawiecki o VIKI GABOR. „Dawno nie widziałem…”

Morawiecki

Polskie media wciąż żyją sukcesem Viki Gabor na Eurowizji Junior. Gratulacje przesłali już wszystkie najważniejsze osoby w państwie. Wśród nich był premier Morawiecki.

 

Eurowizja Junior to wielki sukces młodej Polki. Vika Gabor z piosenką „Superhero” zdobyła pierwsze miejsce w tym prestiżowym konkursie muzycznym. Teraz każdy polityk próbuje nieco opalić się blaskiem Wiktorii Gabor. Płyną gratulacje od prezydenta Andrzeja Duda, a teraz premier Mateusz Morawiecki napisał TO na swoim profilu na Twitterze:

 

„To wspaniałe zwycięstwo Viki Gabor  przejdzie do historii Junior Eurovision Song Contest, a dla mnie to także świetny czas, który mogłem spędzić z moimi kochanymi Dziećmi. Dawno nie widziałem w ich oczach takiego zachwytu jak podczas energetycznego występu Viki i jej Zespołu”

 

ZOBACZ TEŻ:Partia Kaczyńskiego TRACI poparcie!

 

Z kolei prezydentem Andrzej Duda na swoim profilu na Twitterze napisał: „Wielkie brawa, gratulacje i podziękowania dla Wiktorii Viki Gabor za wspaniały sukces i piękne reprezentowanie Polski w konkursie Eurowizji Junior. Roksana Węgiel dała świetny przykład i zyskała godną Następczynię na europejskiej scenie juniorskiej. Brawo! Super!”

 

Źródło: Facebook, Twitter

Wniósł TO i PIŁ na expose Morawieckiego. Wpadł przez zdjęcie na Facebook!

ogromna

Polski Sejm był już miejscem niejednej nawalanki spowodowanej przez jedzenie. Czasem bardziej od sporów politycznych konkurentów mierzi to, że w ławie na przeciwko ktoś je sałatkę, mimo że niedawno sami zażerali się ciastkami. Czasem słyszymy o alkoholowych wybrykach w sejmowym barze. A gdyby tak pewien napój wnieść na salę sejmową na expose premiera Morawieckiego i pochwalić się tym na Facebook? 

Choć Wojciech Cejrowski nie kandydował do polskiego Sejmu, to można powiedzieć, że jego duch unosi się nad salą plenarną. Oto bowiem ciekawym zachowaniem w czasie expose premiera zabłysnął jeden z posłów Konfederacji, Konrad Berkowicz! 

 

ZOBACZ TEŻ: Włamał się do jej domu, ale zamiast kraść rzucił się na nią i…

 

Uszom nie wierzę! Premier Morawiecki właśnie ogłosił PAŃSTWOWY „program prywatnego oszczędzania”!

– napisał Berkowicz na swoim profilu na Facebook, a post z kąśliwymi uwagami wobec pomysłów premiera opatrzył wiele mówiącym zdjęciem.

 

Widzimy na nim, że na pulpicie przed miejscem posła Konfederacji stoi przedziwne srebrne naczynie. Dokładnie taki widok na salę posiedzeń ma Berkowicz ze swojego miejsca. Co popijał w trakcie przemówienia Mateusza Morawieckiego?

 

Okazuje się, że Berkowicz to fan Cejrowskiego, bowiem bardzo ceni sobie smak yerba mate! Ten napój w naszym kraju spopularyzował właśnie bosonogi podróżnik, a obecnie sam sprzedaje odpowiednie mieszanki i sprzęt potrzebny do zaparzania tego naparu.

 

 

Co to jest yerba mate? To pobudzający napój powstający z liści i gałązek ostrokrzewu paragwajskiego, który pomaga redukować stres, działa odchudzająco i oczyszczająco. Zaparza się go w specjalnym naczyniu nazywanym matero, a pije przez specjalną metalową słomkę – bombillę. Jak widać poseł Berkowicz wprowadzi do sejmu nieco kolorytu nie tylko dzięki swoim ciętym przemowom! Ciekawe, czy któregoś dnia nie wpadnie na obrady boso?

Poza tym uważamy, że lepiej pić yerbę w czasie obrad niż piwo w czasie przerwy.

Premier Mateusz Morawiecki to NAJBOGATSZY szef rządu W HISTORII. Ujawniamy jego majątek!

W piątek Mateusz Morawiecki został ponownie zaprzysiężony na funkcję premiera. Szef rządu objął dodatkowo i tymczasowo tekę ministra sportu. Jako jedna z najważniejszych osób w państwie musiał przedstawić swoje oświadczenie majątkowe. Jak mówią ekonomiści: „to najbogatszy szef rządu w historii”.

 

Mateusz Morawiecki to polityk Prawa i Sprawiedliwości. Po wygranych wyborach przez PiS w 2015 roku został ministrem rozwoju, a następnie objął tekę ministerstwa rozwoju i finansów.  Od 2017 roku, po rekonstrukcji rządu Beaty Szydło, kieruje polskim rządem. Choć z wykształcenia jest historykiem, jego działalność zawodowa była związana z ekonomią. Był prezesem Banku Zachodniego WBK.

 

Jak podał portal „Business Insider” na podstawie oświadczenia majątkowego premiera Mateusza Morawieckiego jest on najbogatszym szefem rządu w historii. Przyjrzyjmy się jego majątkowi. Morawiecki ma dom o powierzchni 150 metrów kw., który jest położny na działce o powierzchni 0,46 ha wraz z zabudowaniami gospodarczymi. Dodatkowo ma mieszkanie o powierzchni 72,4m kw., które z umeblowaniem i sprzętem jest wycenione na ok. milion złotych. Premier ma też kolejny dom o powierzchni ok. 100 m kw. Zgromadził środki pieniężne w wysokości 5,38 mln  złotych. Nie ma natomiast żadnych środków w obcych walutach ani żadnych papierów wartościowych. W oświadczeniu majątkowym Morawiecki wspomina o zabudowie kuchennej  o wartości 60 tys. zł oraz meble wycenione na ok. 195 tys. zł. W oświadczeniu majątkowym zadeklarował, że ma uprawienia do akcji banku Santander w licznie 3857. Określa się je kwotowo na 350 tys. zł. W jego oświadczeniu majątkowym znalazła się też informacja, że udzielił swojej siostrze pożyczkę. Jej wysokość to kwota ok. 300 tys. złotych.

 

ZOBACZ TEŻ: Nowy MARSZAŁEK Senatu mówi o CHOROBIE! „Każda choroba, nawet najcięższa…”

 

Oświadczenie majątkowe Morawieckiego jest dostępne w formie pdf. na stronie internetowej Kancelarii Premiera RP.

 

Źródło: Business Insider Polska