ruski z nożem w plecach

[VIDEO] Rosjanin z nożem w plecach wyszedł ze szpitala. Nie uwierzysz po co!

Rosjanina byle co nie powali. Czy mowa o alkoholu czy o obrażeniach ciała! Jak widać ten jegomość niezbyt przejął się nożem w plecach tuż koło kręgosłupa i po prowizorycznym opatrzeniu rany postanowił wyjść ze szpitala! Po co? Nie uwierzycie…

Do zdarzenia doszło w mieście Zielonodolsk. 34-letni Wladimir został ofiarą domowej awantury. Szczegółów nie znamy, ale sądząc po obrażeniach, musiało być ostro. Gdy lekarze zdjęli Wladimirowi koszulę, ten wstał z nożem w plecach i… ruszył do wyjścia!

 

 

ZOBACZ: Stracił głowę na zjeżdżalni. Makabryczna śmierć 10-latka!

 

Pielęgniarki próbowały go zatrzymać, ale ten stwierdził, że koniecznie musi… zapalić! Doszedł chwiejnym krokiem za drzwi szpitala, lecz gdy nie spotkał tam żadnego palacza dał się przekonać jednemu z lekarzy do powrotu na izbę przyjęć.

 

Ostatecznie Wladimir został zoperowany. Nóż wyjęto, pacjent przeżył i dochodzi do siebie. Ciekawe czy pamięta swój spacer po fajkę? Jeśli nie, to będzie mógł się podziwiać w sieci!

wnuczka, rozchodniaka, 6-latkę

Mieli wypić rozchodniaka, a doszło do tragedii. Prawie wykrwawił się na śmierć

To miało być miłe zwieńczenie wesela znajomych i przy okazji umocnienie przyjaźni pomiędzy przyszłymi szwagrami. Krzysztof R. przyjechał do Dęblina – rodzinnej miejscowości swej narzeczonej. Byli razem na weselu znajomych. Po imprezie miał zamiar napić się jeszcze rozchodniaka z Marcinem P., bratem jego narzeczonej i przyszłym szwagrem. Coś jednak poszło bardzo nie tak.

Panowie zaczęli nagle się kłócić. Nie wiedzieć czemu w pewnej chwili sprzeczka przerodziła się w szarpaninę. Marcin P. chwycił za nóż, przypadkiem zranił lekko swoją siostrę a potem wbił nóż w udo jej partnera. Krzysztof R. w fontannie krwi runął na ziemię. Napastnik uciekł.

 

Marcin P. prosił przypadkowo napotkanych ludzi o wezwanie policji i innych służb. W tym czasie ratownicy już walczyli o zdrowie i życie Krzysztofa. Gdyby nie ich szybka interwencja, mężczyzna nie przeżyłby.

 

Miałem pocięte obie nogi. Straciłem mnóstwo krwi. Musiałem przejść kilka operacji

 

– opowiedział dziennikarzom Faktu.

 

ZOBACZ: Kłótnia SZWAGRÓW. Jeden ciął drugiego MACZETĄ i… nie uwierzysz, co zrobił potem!

 

Marcin P. był nie tylko pod wpływem alkoholu, ale także środków psychotropowych. Na sali sądowej wspierali go najbliżsi, którzy wybaczyli mu ten wybryk. W przeciwieństwie do Krzysztofa. Właśnie ruszył proces w tej sprawie. Krewki szwagier zapewne nie uniknie więzienia. A zaczęło się od zwykłego rozchodniaka.

 

fakt.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne/ pixabay

policjantka

[WIDEO] Policjantka pacyfikuje nożownika. Co za babeczka, tam można czuć się bezpiecznie!

Gdyby wszyscy funkcjonariusze mieli takie umiejętności, jak ta policjantka, moglibyśmy się czuć w naszym kraju bezpiecznie. Niestety, rzecz nie dzieje się w Polsce, a w Chinach. Wymachujący ostrym narzędziem nożownik, chyba nie zdawał sobie sprawy z tego, że tak się skończą jego wojaże. Mieszkańcy tego Chińskiego miasta mogą czuć się bezpiecznie!

Od funkcjonariuszów wymaga się tego, aby błyskawicznie reagowali i pilnowali porządku w państwie. Mimo przebytych szkoleń, w praktyce często wychodzi pewne nieprzygotowanie… W Chinach, jak widać, dba się o wyszkolenie swoich służb jak najlepiej. Najlepszym przykładem jest policjantka, która w spektakularny sposób obezwładniła nożownika. Chapeau bas!

ZOBACZ:[WIDEO +18] Przerażający wypadek na bramce weselnej w Polsce. Przejechali autem po chłopaku!

źródło fot. i wideo: youtube.com

szpitalu, choroba, szpital, łóżko, epidemia, gruźlicy, szpitalu

Masakra w szpitalu w Świdnicy: 84-latek chwycił za nóż i zgotował piekło innym pacjentom!

Przerażające sceny rozegrały się w minioną niedzielę w szpitalu w Świdnicy. 84-letni pacjent rzucił się z nożem na swoich dwóch kolegów z sali szpitalnej. Zranił też pielęgniarkę. Furia z jaką zaatakował i ilość obrażeń, które zadał budzą przerażenie.

Pierwszą ofiarą furiata był 98-latek. Otrzymał aż 30 ciosów nożem w brzuch, klatkę piersiową, nogi i głowę. Później 84-latek rzucił się na 85-latka, ten z kolei otrzymał kilka ciosów w głowę i nogi. Według nieoficjalnych informacji drugi z poszkodowanych w masakrze w szpitalu to emerytowany ksiądz, proboszcz jednej z parafii w Wałbrzychu.

 

Na koniec furiat zaatakował pielęgniarkę, która przybiegła do sali. Uderzył ją metalową częścią łóżka w głowę.

 

ZOBACZ: Morze wyrzuciło niezwykle rzadkiego STWORA z głębin. Mieszkańcy przerażeni: „nadchodzi kataklizm”!

 

Udało się go ostatecznie obezwładnić, ale jego stan nie pozwolił na przewiezienie do aresztu. Został w szpitalu, ma być przebadany przez biegłych psychiatrów. Wszystkie ofiary jego ataku żyją, ale stan 98-latka jest bardzo ciężki.

szpital

Makabryczny atak w szpitalu w Świdnicy. 84 latek zadał 30 ciosów nożem

Na jednym z oddziałów świdnickiego szpitala doszło do makabrycznych zajść. 84 latek zaatakował nożem 98 latka i 85 latka. Ranna jest także pielęgniarka.

W czasie porannego obchodu pielęgniarka zastałą mrożącą krew w żyłach scenę: 84  latek stał z ogromnym nożem a obok leżeli we krwi 98 i 85 latek.

98 latek otrzymał około 30 ciosów nożem. Miał rany brzucha, klatki piersiowej, głowy i dłoni. Jego stan jest bardzo ciężki. 85 latek ma rany głowy i podudzia. Pielęgniarka, która znalazła mężczyzn została uderzona w głowę metalową rurką.

Napastnikowi postawiono zarzut usiłowania zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem.

Nie wiadomo jaki był motyw ataku i jak 98 latek znalazł się w szpitalu.

Źródło: Gazeta.pl

Fot. Pixabay

Zobacz też: https://wpolityce24.pl/video-antysemici-grozili-smiercia-w-auschwitz/

ustawce

Wziął udział w ustawce, do końca życia będzie oszpecony. „Nie mogę spojrzeć w lustro” [FOTO]

„W Anglii sobie poradzili” – powtarzają kanapowi znawcy futbolu i świata kibicowskiego. To stwierdzenie pojawia się szczególnie, gdy nasi rodzimi fani zrobią coś niezgodnego z prawem w czasie meczu którejś z polskich lig. Otóż nie – w Anglii wcale sobie nie poradzili i również dzisiaj dochodzi tam do ostrych starć kibiców. Jeden z nich udział w ustawce przypłacił oszpeceniem na całe życie. 

W miniony weekend doszło do meczu pucharu Anglii pomiędzy Evertonem i Millwall. Przy tej okazji kibice obu drużyn – nie pałający do siebie miłością – starli się w kilku miejsca niedaleko stadionu. Bójkę przerwała policja, ale niektórzy fani biorący udział w ustawce zdążyli mocno ucierpieć.

 

 

Szczególnie mocno oberwał Jay Burns, kibic Evertonu, któremu ktoś przeciął nożem niemal całą twarz – od skroni do brody! Wizyta w szpitalu zakończyła się założeniem kilkudziesięciu szwów.

ZOBACZ: Nie chciał z nią uprawiać seksu, zemściła się na nim w okrutny sposób!

 

Na boisku również to Millwall było górą wygrywając z Evertonem 3:2 i awansując do kolejnej fazy FA Cup. Kibic Evertonu dziękuje za wsparcie, które uzyskał w sieci, ale patrząc na filmiki ze starć wydaje nam się, że nie przechodził tam wcale przypadkowo z tragarzami…

kleryk, emeryt, dziewczynę, broniła. policja, wyrok, sąd, ucho, córeczkom

Emeryt zadźgał swoją sąsiadkę na oczach świadków. Powód szokuje i przeraża

73-letni J. M. – bo sprawcę znamy tylko pod inicjałami – od długiego czasu był skonfliktowany z 56-letnią Ireną K., swoją sąsiadką. Gdy kobieta zamówiła grupę pilarzy z podnośnikiem by obcięli gałęzie drzew znajdujących się na granicy działek jej i krewkiego emeryta, doszło do tragedii. Właśnie rusza jego proces.

Do zdarzenia doszło w lutym 2018 roku. Pilarze mieli zająć się gałęziami dębu rosnącego po stronie działki emeryta i orzechem, który rósł na działce Ireny K. i wystawał nad działkę J.M. Emeryt przyszedł do nich awanturować się. Tak całą sytuację relacjonowali przybyli na miejsce specjaliści:

 

Złapałem za gałąź, próbowałem go odepchnąć. Krzyknąłem do kolegi, żeby uruchamiał piłę motorową. On, widząc to, zadał tej pani trzy ciosy nożem w lewą stronę ciała. Chciał zaatakować kolegę, potem zaczął się cofać i poszedł na swoje podwórko

 

ZOBACZ: Zgwałcił kobietę w stanie wegetatywnym. Po 9 miesiącach personel szpitala przeżył szok

 

Innymi słowy Irena K. została zamordowana z zimną krwią na oczach świadków. Kobieta nie miała szans – otrzymała trzy ciosy w serce i brzuch. 73-latek nie przyznał się do winy i odmówił składania zeznań. Właśnie przed sądem w Białymstoku ruszył jego proces.

 

Wiemy jedynie, że konflikt między sąsiadami trwał od dawna. Drzewa były tylko jednym z punktów z spornych. 26-letni syn pani Ireny zażądał dożywocia dla sprawcy. Jaką decyzję podejmie sąd, przekonamy się już wkrótce.

kolejna

„I twoja aorta, zostanie przebita!”. Kolejna groźba w kierunku prezydenta!

To, co dzieje się w ostatnich dniach w naszym kraju, ciężko jest wyjaśnić prostymi słowami. Eskalacja złości przechodzi ludzkie pojęcie. To już kolejna sytuacja, gdy prezydent miasta, zgłosił się na policję, że grożono mu śmiercią za pośrednictwem e-maila.  Tym razem, chodzi o włodarza Wodzisławia Śląskiego, Mieczysława Kiecy.

To już kolejna tego typu sytuacja, która ma miejsce w naszym kraju. Ludzie czują się bezkarni i biorą za wzór Stefana W. Nie wiadomo czemu się tak dzieje. Prezydent Wodzisławia Śląskiego, podobnie jak Paweł Adamowicz, reprezentuje Platformę Obywatelską. Znów jestem zszokowany. A jednocześnie głęboko zasmucony, zdziwiony i przerażony bezmiarem nienawiści – podał Kieca na swoim Facebooku. Oto treść groźby (oryginalna pisownia): panie prezydencie mietku kieco (celowo z małej), oglądaj się za siebie i dbaj o rodzinę, bo niedługo i twoja aorta zostanie przebita…

 

ZOBACZ:Stefan W. nie musiał wyjść na wolność. Adwokat tłumaczy, co wystarczyło zrobić by Adamowicz żył

 

Po niedzielnym ataku na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, zanotowano więcej przypadków kierowania gróźb karalnych wobec osób publicznych. Mieczysław Kieca pełni funkcję prezydenta miasta od 2006 roku.

źródło: o2.pl

fot. facebook.com

biegli, zeznania, stefan w.

Stefan W. był badany przez psychiatrów kilkadziesiąt razy. Wyniki zaskakują!

Rzeczniczka Centralnego Zarządu Służby Więziennej, poinformowała dziennikarzy „Rzeczpospolitej”, że Stefan W. był badany przez psychiatrów ponad 20 razy. W więzieniu otrzymał trzy kary dyscyplinarne i zaledwie jedną nagrodę. Mógł się tam również nauczyć posługiwania nożem.

Stefan W. był konsultowany przez lekarzy psychiatrów (różnych, głównie zewnętrznych) ponad 20 razy oraz leczony w Oddziale Psychiatrii Sądowej w Szczecinie. Wszystkie diagnozy i zalecenie lekarzy psychiatrów były dla personelu więziennego wiążące, jako wskazania do dalszego postępowania ze skazanym w zakresie jego zdrowia – powiedziała ppłk Krakowska, rzeczniczka Centralnego Zarządu Służby Więziennej. Jak informuje „Wirtualna Polska”, w jednym z ośrodków w Szczecinie, zdiagnozowano u niego schizofrenię paranoidalną. Zastosowano wobec niego specjalistyczne leczenie farmakologiczne. Stefan W. miał jednak w pewnym momencie odmówić przyjmowania leków, a lekarze ocenili stan jego zdrowia psychicznego, jako dobry.

 

ZOBACZ:Tak Stefan W. zdobył przepustkę i wszedł na scenę. NOWE FAKTY!

 

W rozmowie z „Rzeczpospolitą”, bardzo mądrą rzecz powiedział kryminolog Brunon Hołyst. Twierdzi on, że przed wyjściem na wolność, mężczyzna powinien zostać jeszcze raz zbadany, aby uzyskać stuprocentową pewność, że może normalnie egzystować w społeczeństwie. Schizofrenia paranoidalna, którą stwierdzono u Stefana W., to nie grypa, że przechodzi z dnia na dzień, więc dziwić może, że oceniono stan jego zdrowia psychicznego, na poziomie dobrym, znając wcześniejsze wyniki badań…

źródło: wp.pl , Rzeczpospolita, o2.pl

fot. facebook.com