roślina groźna, barszcz sosnowskiego

 Pokrzywa to pikuś: ta roślina MASAKRUJE skórę: „Gdy pojawiły się bąble KRZYCZAŁ Z BÓLU” – uważaj!

Ciepłe i wilgotne lato to czas, gdy jest najgroźniejsza. Choć od lat prowadzone są kampanie informacyjne, wciąż zdarza się, że roślina ta jest lekceważona. Chodzi oczywiście o Barszcz Sosnowskiego – chwast, co do którego były zupełnie inne zamierzenia.

 

W latach 50-tych Barszcz Sosnowskiego sprowadzono z Kaukazu i nasadzano w niemal całym ZSRR i satelitach jako roślinę pastewną. Szybko okazało się, że zwierzęta nie chcą go jeść, ale też jest groźny dla zdrowia. Gdy uprawy porzucano wyszło też na jaw, że to bardzo inwazyjna roślina

 

Teraz z problemem Barszczu Sosnowskiego boryka się praktycznie każdy zakątek Polski. W ostatnich dniach poważnie poparzony został 7-letni chłopiec mieszkający w Wielkopolsce. Filip bawiąc się w chowanego wpadł w Barszcz, ale zlekceważył to. Prawdziwe objawy pojawiły się dopiero kolejnego dnia.

 

Zaczęło się od zaczerwienienia, wysypki i swędzenia. Wkrótce pojawiły się też bąble wypełnione płynem, podobne do tych przy poparzeniach. Jego mama mówi, że przez nie dziecko krzyczało z bólu”.

 

Oparzenia spowodowane przez barszcz Sosnowskiego mogą goić się nawet kilka lat. Dlatego tak ważne jest aby unikać tych roślin. W wyjątkowych sytuacjach groźne może być samo przebywanie w pobliżu roślin, szczególnie w upalną i wilgotną pogodę.

 

Niestety, ale wygląda na to, że ten problem będzie stopniowo narastał, ponieważ barszcz bardzo trudno wyplenić. Dlatego jeśli widzicie takie roślin lepiej omijać je z daleka. Można też zgłosić je straży miejskiej lub lokalnej administracji, choć nie ma gwarancji, że podejmą one odpowiednie kroki.

 

wprost.pl/wikipedia/pixabay

MASAKRA w Nowej Soli: znalazł się w złym miejscu o złej porze, zginął ROZSZARPANY przez psy!

Policja bada przyczyny dramatycznego wydarzenia w Nowej Soli, do którego doszło najprawdopodobniej w nocy z piątku na sobotę. 21-letni mężczyzna znalazł się na terenie prywatnej firmy, którego strzegły cztery psy. Nie miał szans w spotkaniu z nimi.

 

Rozszarpane i pogryzione zwłoki znaleziono dopiero w sobotę późnym popołudniem. Wszystko wskazuje na to, że młody mężczyzna wtargnął na teren strzeżony i to niestety wprost pod kły psów. Nie wiadomo jednak dlaczego to zrobił – czy był to nieszczęśliwy wypadek, przypadek, chęć skrócenia sobie drogi do domu, czy może próba kradzieży.

 

Miejsce tragedii zostało już zabezpieczone i sprawdzone przez policję i prokuratora. Teraz śledczy zamierzają przesłuchać pracownika firmy ochroniarskiej, który tej samej nocy miał pilnować posesji. Czemu niczego nie zauważył?

 

Niezależnie od tego, dlaczego 21-latek znalazł się na terenie firmy, jest to bardzo mocne ostrzeżenie dla wszystkich. Tabliczki „uwaga zły pies” nie wiszą dla ozdoby i raczej nie warto ryzykować i sprawdzać na ile „zły” czworonóg pilnuje posesji. Miejmy nadzieję, że policja wyjaśni tą sprawę i ustali co młody człowiek robił w tamtym miejscu.

 

wprost.pl/foto: zdj. ilustracyjne/ pixabay/youtube.com

Wzruszająca historia: SILNE POPARZENIA i RANY połączyły ich na zawsze! VIDEO + FOTO

Głębokie rany, tragiczne przeżycia i poparzenia na ciele połączyły ich na zawsze – torturowanego kwasem psa przygarnęła malutka Chole, która sama niegdyś padła ofiarą poparzenia. 

Continue reading „Wzruszająca historia: SILNE POPARZENIA i RANY połączyły ich na zawsze! VIDEO + FOTO”

Zaplanowany atak na przejściu dla pieszych. Ten chłopak nie był przypadkową ofiarą

Do ataku doszło w sobotę po południu na przejściu dla pieszych na ul. Marii Dąbrowskiej. Sprawcy zbiegli w kierunku os. II Pułku Lotniczego. Mężczyzna ugodzony kilka razy nożem w udo zmarł wieczorem w szpitalu.

 

Śmierć 23-latka, zaatakowanego w sobotę po południu na os. Czyżyny w Krakowie, nie była przypadkowa. Sprawcy oczekiwali na ofiarę. W sprawie zatrzymano trzy osoby. Jest ustalany ich udział w zdarzeniu. Trwają czynności zmierzające do ustalenia tożsamości sprawców

 

Krakowska policja przesłuchała dwoje bezpośrednich świadków zdarzenia, zabezpieczyła dostępne nagrania z okolicznych kamer monitoringu.

 

„Z analizy dotychczas zebranych dowodów wiemy, że zaatakowany mężczyzna nie był przypadkową ofiarą. Sprawcy na niego czekali. Badamy wszystkie wątki i tło sprawy, żeby ustalić przyczyny ataku.”

 

Ważne dla ustalenia motywów działania sprawców mogą się okazać wyniki sekcji zwłok, w tym liczba ciosów i miejsca zranienia. Jak podaje RMF, w sprawie mogło chodzić o rozliczenia finansowe.

 

Źródło: PAP
kd