greta thunberg

Atak na młodą aktywistkę Gretę Thunberg!

Gretę Thunberg wielu ludzi traktuje jako „oszołoma”. Zaś dla innych jest ona wzorem do naśladowania w kwestiach związanych z ochroną środowiska, ekologią, lodowcami i „zielonymi”. Ale niedawno atak na Gretę spowodował wiele dyskusji.

 

Przypomnijmy, że Greta Thunberg, szwedzka aktywistka klimatyczna w 2018 roku rozpoczęła protest pod budynkiem szwedzkiego parlamentu, który prowadzi przeciwko zmianom klimatu wynikającym z działalności człowieka. A teraz atak na Gretę Thunberg zainicjował dziennikarz!

 

Piers Morgan to znany brytyjski dziennikarz i gwiazdor telewizyjny. Mężczyzna skomentował na Twitterze wypowiedź Szwedki, oznaczając ją w poście. Dziennikarz brytyjski napisał: „@GretaThunberg – przestań protestować, przestań krzyczeć na dorosłych, przestań straszyć dzieci i znajdź mądrzejszy, bardziej optymalny sposób na osiągnięcie pożądanego efektu”

 

Przypomnijmy, że nie jest to taka pierwsza sytuacja, kiedy młodą Szwedkę oskarża się o straszenie dzieci. Warto wspomnieć, że już Jeremy Clarkson, były prezenter kultowego programu „Top Gear”, wystosował wobec aktywistki bardzo podobne zarzuty. A z kolei poseł Janusz Korwin-Mikke wspomniał, że od „globalnego ocieplenia można zwariować”, czego dobrym przykładem jest panna Thuberżanka.

 

ZOBACZ TEŻ: Tyle chciała kasy Julia Wieniawa za „Taniec z Gwiazdami”!

 

Oponenci młodej aktywistki pro-eko zarzucają jej, że nie do końca zdaje sobie sprawę z rzeczywistego stanu rzeczy. A swoje wpływy wykorzystuje na inne dzieci, manipulując nimi. Niektórzy pytają, kiedy wreszcie wróci do szkoły i zacznie się uczyć jak inne dzieci w jej wieku.

 

Źródło: Twitter, o2.pl

 

pociągu

Za zwrócenie uwagi pociął mu całą twarz. Krwawy atak w pociągu Warszawa – Kijów!

Kierownik pociągu PKP jadącego na trasie Warszawa – Kijów spotkał na swej drodze najgorszy typ pasażera. Nie dość, że bez kultury, to jeszcze bezwzględnego i agresywnego. Za zwykłe zwrócenie uwagi był gotów zrobić coś strasznego. 

Do zdarzenia doszło 29 listopada na stacji Warszawa Centralna. Kierownik pociągu dostrzegł w jednym z przedziałów mężczyznę, który siedział z nogami położonymi na przeciwległych siedzeniach. Poprosił go, aby zmienił pozycję i nie brudził siedzisk. Pasażer nie zamierzał go jednak słuchać i zaczął się wykłócać.

 

ZOBACZ TEŻ: Udusił narzeczoną i jej dziecko. Wyrok dla bestii z Warszawy

 

Sprzeczka przerodziła się w atak niczym nieskrępowanej agresji. Pasażer wyjął nóż i kilka razy zranił nim w twarz kierownika pociągu! Ten zalał się krwią, a agresor wykorzystał zamieszanie i uciekł z pociągu wciąż stojącego na peronie.

 

Od razu o zdarzeniu została poinformowana policja. Rozpoczęły się gorączkowe poszukiwania atakującego, sprawdzano monitoringi na dworcu i w okolicach. Policjanci doszli do wniosku, że mężczyzna może pochodzić z jednej z podwarszawskich miejscowości. W związku z tym informacje o podejrzanym wysłano do okolicznych jednostek policji. Ten trop okazał się słuszny.

 

Policjanci z Żyrardowa zidentyfikowali mężczyznę jako 39-letniego Marcina, znanego im doskonale przestępcę, który pojawiał się już w kartotekach. Udali się prosto do jego mieszkania, gdzie otworzył im drzwi totalnie zaskoczony podejrzany. Nie spodziewał się, że zostanie tak szybko znaleziony.

 

Za uszkodzenia ciała grozić mu będzie do 5 lat więzienia.

przymierzalniach, seminarium, chełmskiego , zgwałcenie, ksiądz, przymierzalniach

Ksiądz UDERZYŁ KOBIETĘ telefonem! Komentarz Kurii w tej sprawie

Niektóre osoby duchowne nie przestają zadziwiać. Tym razem ksiądz, który poszedł zeznawać do sądu, uderzył kobietę telefonem. Co na to kuria?

 

Do sytuacji doszło w Zgorzelcu. Duchowny, jak podaje portal Onet.pl, miał zeznawać w sprawie oskarżonego o pedofilią znajomego proboszcza. Proboszcz – ks. Piotr M. został oskarżony o molestowanie chorych umysłowo dwóch 10-latek. Podczas procesu doszło jednak do makabrycznego incydentu. Ksiądz z diecezji legnickiej uderzył aktywistkę, która wspiera rodziny ofiar proboszcza-pedofila.

 

Sytuacja zdarzyła się w piątek na korytarzu sądu w Zgorzelcu. Przed procesem ks. Piotr M. jego zaprzyjaźniony ksiądz miał zeznawać na jego korzyść. Na korytarzu zebrali się zarówno obrońcy oskarżonego kapłana, jak i jego oponenci. Byli m.in. aktywiści z organizacji Dość milczenia oraz kobiety ze Strajku Kobiet.

 

Podczas gdy jedna z lokalnych działaczek zdawała relację sprzed procesu i nagrała księdza, ten miał uderzyć ją telefonem w głowę. Zaatakowana kobieta od razu krzyczała: „Policja! Policja!”. Inna kobieta domagała się przeprosin za zachowanie duchownego. Ale jak już wiemy sprawa została zgłoszona do prokuratury, który bada tę sprawę.

 

Co na to kuria? Ks. Waldemar Wesołowski mówi: „Wyrażamy ubolewanie, że do czegoś takiego doszło. Duże wątpliwości budziło też zachowanie tych osób, które nagrywały ludzi w sądzie. Jakikolwiek akt agresji, czy to słowny, czy fizyczny, nie powinien mieć jednak w żadnej sytuacji miejsca, bo wszystkim należy się szacunek”.

 

ZOBACZ TEŻ: Cenzura w sieci! YouTube USUNĄŁ film o JEDWABNEM!

 

Teraz na księdza, który zaatakował kobietę telefonem w sądzie czeka „dywanik” u księdza biskupa. On tłumaczy się, że w tym momencie nie reprezentował kurii ani Kościoła. Był jako osoba cywilna, bez koloratki ani bez sutanny. Jednak, jak już wspomnieliśmy, sprawę bada prokuratura.

 

Źródło: Onet

rimini

Polka SKATOWANA przez imigrantów w Rimini! „Nie interesowały ich drobne”

Rimini znów wraca do polskich mediów i po raz kolejny – w jak najgorszym świetle. Po nieco ponad dwóch latach od potwornego gwałtu na Polce, kolejna nasza rodaczka została w tym mieście zaatakowana przez imigrantów. 

Pani Violetta mieszka na co dzień w północnych Włoszech, ale sezonowo przyjeżdża do Rimini, żeby sobie dorobić. 23 listopada około 7 rano opuściła hotel, żeby popytać w okolicznych sklepach, barach i innych punktach usługowych o wolne miejsca pracy.

 

ZOBACZ TEŻ: Przeżyła szok na badaniu USG dziecka. Twierdzi, że objawił jej się duch…

 

Chwilę po wyjściu z hotelu, jak relacjonuje kobieta, dopadło do niej dwóch ciemnoskórych mężczyzn. Zażądali pieniędzy, przy tym w ogóle nie interesowały ich drobniaki – żądali wydania banknotów 20 i 50 euro.

 

Mężczyźni, najpewniej imigranci, zaczęli wyrywać kobiecie torebkę i bić ją, a w końcu jeden z nich uderzył ją tak mocno, że padła na ziemię.

 

Uratowałam się tylko dlatego, że po tym, jak mnie uderzyli, pomimo krwawienia i bólu, znalazłam siłę, by wstać i zacząć biec. Uciekałam tak szybko, jak to możliwe, nawet nie oglądając się za siebie. Miałam nadzieję, że moi napastnicy mnie nie ścigają. Bałam się o swoje życie

– powiedziała pani Violetta lokalnym mediom, cytowanym przez portal o2.pl.

 

40-latce udało się uciec, trafiła do szpitala na ostry dyżur. Przeprowadzono szereg badań, w tym ginekologicznych, aby upewnić się, że napastnicy jej nie molestowali. Wciąż na jej twarzy i ciele utrzymuje się opuchlizna i siniaki.

 

Sprawę bada też włoska policja, która poszukuje sprawców. Miejscowość ta, będąca niegdyś jednym z najpopularniejszych kurortów włoskich nad wybrzeżem Adriatyku, teraz coraz częściej słynie z gwałtów, rozbojów, kradzieży i przemocy.

nożem, łódka i zwłoki, kołobrzegu

18-latek rzucił się z nożem na rodzinę. Miał obłęd w oczach

18-letni Bartosz S. nie miał litości dla swoich bliskich. W sobotę po południu rzucił się z nożem na swoich najbliższych. Tylko cudem nikogo nie zabił, ale i tak członkowie jego rodziny odnieśli poważne obrażenia. 

Bartosz S. swoją masakrę zaczął od 12-letniego braciszka. Zranił go nożem w policzek. Potem zaatakował matkę i babcię. Matka ma dwie rany kłute głowy i dwie na szyi. Babcia z kolei otrzymała ciosy w twarz, rękę i nadgarstek. Cała trójka trafiła do szpitala.

 

ZOBACZ TEŻ: Mam Talent: Chylińska nie wytrzymała. Zwyzywała uczestnika od palantów – ZOBACZ o co poszło!

 

Wszyscy poszkodowani po opatrzeniu wyszli ze szpitala, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Prawdopodobnie życie całej trójki uratował ojciec, który powstrzymał pobudzonego i agresywnego syna. Gdy na miejsce przybyli policjanci, to właśnie on przytrzymywał wyraźnie oszalałego 18-latka.

 

Okazało się, że nastolatek ma promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Co więcej, policjanci podejrzewają, że w czasie popełniania czynu był też pod wpływem narkotyków.

 

W poniedziałek 18-latek został przesłuchany i usłyszał zarzuty. Może być sądzony nawet za usiłowanie potrójnego zabójstwa – kwalifikacja tego czynu będzie zależała od prokuratury, która oceni zebrany materiał dowodowy.

 

Zachowanie chłopaka, jego furia i chęć skrzywdzenia najbliższych narzuca przypuszczenie, że mógł on znajdować się pod wpływem dopalaczy. Te niedozwolone substancje mimo walki z nimi przeróżnych państwowych służb wciąż potrafią zebrać straszne żniwo.

spacer

Wyszła na spacer z dzieckiem, ONI POBILI ją i PODPALILI! Powód jest absurdalny! Nie chciała…

Do brutalnego zdarzenia doszło w mieście Swindon w Anglii. Kobieta zabrała na spacer swoje sześciomiesięczne dziecko i psa. Podczas spaceru zaatakowała ją dwójka mężczyzn. 

 

Była godzina 10:00 rano, 24-letnia Siobhan Regan wyszła ze swoim sześciomiesięcznym synkiem i psem na spacer do pobliskiego parku. W pewnym momencie niespodziewanie dwójka mężczyzn zaczepiła ją i poprosiła o papierosa. Kobieta odpowiedziała, że nie pali. W rezultacie zbrodniarze rzucili się na nią z pięściami. Podczas gdy kobieta osłaniała wózek w którym znajdował się synek, oprawcy uderzyli ją w twarz i kopnęli między nogi.

 

Regan zaczęła wołać o pomoc i błagać mężczyzn o litość, oni podpalili jej włosy, ukradli telefon i uciekli z miejsca zdarzenia. 24-latka przyznała, że bała się o swoje życie. Jej rodzina prosi o pomoc w złapaniu napastników.

 

 

ZOBACZ TAKŻE: Możesz STRACIĆ 6 TYSIĘCY ZŁOTYCH! Rząd przyjął ustawę, MASZ MIESIĄC na…

 

 

źródło: mirror.co.uk/fot.pexels

Korzystałeś z NICH w pociągu czy w hotelu?! Mogłeś paść ofiarą cyberprzestępców!

Ładowarki USB, które są dziś dostępne w pociągach, autobusach, hotelach czy samochodach do wynajęcia okazują się być niemałym zagrożeniem. Ich potencjał odkryli światowi hakerzy, podłączanie smarftona w takich miejscach może skończyć się kradzieżą danych albo zawirusowaniem sprzętu.

Ładowarki dostępne w takich miejscach są zdecydowanie sporym ułatwieniem w przypadku gdy zapomnimy o swojej. Jednak mogą okazać się też dobrym źródłem danych dla hakerów.

Wiceprezes X-Force Threat Intelligence w IBM Security Caleb Barlow stwierdził w rozmowie z magazynem „Forbes„, że decyzja o skorzystaniu z opisywanych stacji do podładowania swojego urządzenia „jest jak znalezienie szczoteczki do zębów na poboczu drogi i podjęcie decyzji o jej użyciu„. Specjalista wytłumaczył także:

Okazuje się, że hakerzy mogą łatwo hakować te stacje, aby przesyłać dane lub instalować złośliwe oprogramowanie na dowolnym urządzeniu, które się z nimi łączy. Zalecam używanie normalnego kontaktu w ścianie i przenośnej ładowarki lub Juice Jack Defender. Jest to mały gadżet, który umieszcza się między urządzeniem a publiczną ładowarką. Dzięki niemu mamy pewność, że między urządzeniami przepływa tylko napięcie.

Pamiętajcie aby swoje urządzenia elektroniczne chronić tak samo jak portfel. Nigdy nie pozostawiajcie telefonu, laptopa lub innego urządzenia bez nadzoru, nawet przez chwilę. Jest to idealny łup dla potencjalnego przestępcy. Upewnijcie się, że torba na laptopa nigdy nie znajdzie się poza zasięgiem wzroku. Uważajcie najbardziej w miejscach publicznych takich jak np. pociąg, dworzec itd.

 

fot. pexels

 

Jachira

Jachira ZAATAKOWANA w pociągu! „Jesteś zwykłą k**wą!”

Klaudia Jachira nie ma łatwo. Jej kontrowersyjne zachowania wzbudzają wiele emocji. A teraz nawet atak w pociągu!

 

 

Posłanka Jachira, kiedy podróżowała pociągiem relacji Wrocław-Warszawa została publicznie zaatakowana! W stronę kobiety posypała się wiązanka wulgarnych słów. Jak do tej sytuacji w ogóle doszło?

 

Posłanka wybierała się na pierwsze posiedzenie Sejmu nowej kadencji. Gdy poszła napić się kawy do Warsu, zaczepił ją młody mężczyzna. Zapytał: –Ty jesteś Klaudia Jachira?. Posłanka potwierdziła swoją tożsamość. W odpowiedzi dostała niezłą wiązankę wulgarnych sformułowań. „Wyp***laj stąd! Jesteś zwykłą ku*wą!” Na to Jachira: „Jak już coś to ku*wą z immunitetem„. Na jej prośbę, by mężczyzna się uspokoił w ogóle ten nie reagował. Co więcej: było coraz gorzej!

 

ZOBACZ TEŻ: Koszmar Willa Smitha. Miał być śmieszny film u lekarza, a diagnoza ZWALIŁA GO Z NÓG!

 

W sprawę zaangażowali się pracownicy pociągu oraz konduktorzy. Zagrozili, że jeśli nie przeprosi posłanki skład zostanie zatrzymany i przyjedzie na miejsce policja! Agresor: „Nigdy nie przeproszę tej ku*wy!” Lecz po chwili przyszedł i zdarzyła się całkiem nietypowa sytuacja. Mężczyzna chyba się przestraszył, bo zaczynał przepraszać Jachirę za swoje zachowanie!

 

 

Przepraszam, nie powinienem tak się zachowywać. Muszę się nauczyć, że każdy może mieć inne poglądy, pani także. To było bardzo inteligentne, że Pani poszła do Sejmu. Chciałbym, żeby tam zrobiła pani coś dobrego. – mówił mężczyzna, który zaatakował Jachirę

 

 

Musiało to naprawdę dziwnie wyglądać. Szczególnie wyjątkowy był widok tego agresywnego mężczyzny z wielkim łańcuchem na szyi, który głaskał dłoń młodej posłanki.

 

Przez cały czas podajemy sobie dłoń. Uścisk trwa z 2 minuty. Nie wiem dlaczego, ale czuję, że on naprawdę zrozumiał to co zrobił i przeprasza szczerze, a nie dlatego, że zagrozili mu policją czy wysiadką. To jest właśnie nauka tolerancji.- pisze na swoim Facebooku Jachira

 

 

Na koniec ironicznie nazywa to zajście „cudem pod Jasną Górą„. No tak, a może Klaudia Jachira przypomniała sobie ekscesy, kiedy to w nagraniach śmiała się z ofiar katastrofy smoleńskiej. Albo parodię napisu  z „Bóg – Honor – Ojczyzna” na „Bób – Humus – Włoszczyzna”. Jednak internauci stworzyli alternatywne „cudowne” zakończenie: „A potem wszyscy wstali, bili brawo i wspólnie czytali konstytucję„.

 

Źródło: facebook.pl

 

 

toalecie babcię, grzyby, narkotyki, martwi, wnuczkę., brat, niepełnosprawnego 12-latka, „Louis Vuitton”, ojca, lekarza, policji, kluczy, nożem, policjant, policjanta, zgwałcić, torturowali, wandal, policja, przestępca, areszt, złodziej, 94-letnią staruszkę. pobiła, dramat noworodka

Zabił babcię i myślał, że jest niezniszczalny. Policjanci musieli strzelać

Przerażające sceny rozegrały się w jednym z mieszkań w Suchedniowie w województwie świętokrzyskim. 30-letni mężczyzna wrócił do swojego rodzinnego domu i zaczął awanturować się z bliskimi. Zaatakował babcię. Doszło do tragedii. 

We wtorek około 13:30 do policjantów ze Skarżyska-Kamiennej wpłynęło wezwanie od przerażonego ojca 30-latka. Niestety, w środku zostawił samą babcię mężczyzny, a swoją matkę.  Mężczyzna uciekł przed synem na klatkę schodową i poprosił o pomoc. Jego syn awanturował się w sposób wyjątkowo agresywny.

 

ZOBACZ TEŻ: 4 lata pisała SMSy do zmarłego taty. Nagle otrzymała odpowiedź!

 

W tym czasie wyrodny wnuczek zaciągnął babcię do łazienki i tam zadał śmiertelny cios nożem. W tym czasie na miejsce przybyli policjanci, którzy ostrożnie weszli do mieszkania.

 

30-latka nic nie było w stanie uspokoić. Policjanci nie mogli go też ot tak obezwładnić, bowiem w ręku cały czas dzierżył nóż. Mundurowi wyjęli więc broń służbową. Nawet to nie przekonało 30-latka do uspokojenia się. Z tym samym nożem w ręku, którym zranił babcię, rzucił się na policjantów. Padły strzały.

 

Agresor ranny w rękę wypuścił nóż i wtedy udało się go obezwładnić. Na miejsce przybyli też ratownicy medyczni, którzy zaczęli rozpaczliwą walkę o życie 87-latki. Jednak mimo długiej reanimacji nie udało się jej uratować. Kobieta zmarła.

 

Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna w momencie popełniania zbrodni był pod wpływem narkotyków. Obecnie przebywa w szpitalu pod nadzorem policji. Wkrótce zostaną mu postawione zarzuty.