Marzysz o płaskim brzuchu? To prostsze niż myślisz! Musisz ograniczyć jedynie…

Wielu z nas marzy o pięknym, umięśnionym brzuchu. Jak wiadomo ćwiczenia to nie wszystko! 70% sukcesu to odpowiednio zbilansowana diety. Jeśli i ty pragniesz płaskiego brzucha, koniecznie przeczytaj ten artykuł i stosuj się do zaleceń dietetyka.

Ogranicz spożycie nasyconych tłuszczów i cukru

Wiadomo, że tłuszcz i cukier szkodzą, ale ciekawe jest,
co pokazują nowe badania nad ich koalicją z naszymi
genami, by wrobić nas w zyskanie na wadze. Produkty
żywnościowe bogate w nasycone tłuszcze powodują
przybieranie na wadze, nawet jeśli spożywana ilość
kalorii pozostaje bez zmian. Badacze uważają, że ma
tu swój udział czynnik epigenetyczny. Połączenie cukru
i tłuszczu zostało nazwane „środowiskiem otyłotwórczym”
(ang. obesogenic environment), to tak jak składowiska
toksycznych odpadów wywołujące falę nowotworów
mogą być określone „środowiskiem kancerogenicznym”.

bezmyślnych

[WIDEO] Dwóch bezmyślnych gości w popisie BHP. Prawie doprowadzili do tragedii

Niektórzy ludzie nie mają za grosz wyobraźni i nie należą do grupy osób bezmyślnych. Przedstawiamy Wam sytuację w której Andrzej i Janusz zostawiają otwartą studzienkę i odchodzą na bok. Chwilę później idzie matka z dzieckiem. Fakt faktem, że również nie przypilnowała swojej pociechy. Dziecko wpada do studzienki i po chwili wskakuje po nie jeden z winowajców. Według nas wszyscy dorośli na tym filmie ponoszą winę.

Tak bezmyślnych gości to już dawno nie widzieliśmy. Jak można zostawić otwartą studzienkę w miejscu gdzie spacerują dorośli oraz przede wszystkim dzieci? Jak widać dziecko jest całe i zdrowe i nic mu się nie stało, lecz mogło się to skończyć naprawdę tragicznie…

ZOBACZ:Straszny wypadek KUTRA rybackiego. Zginęło 26 osób, a wśród ofiar znajdowali się…

źródło fot. i wideo: youtube.com

lewitującą

[WIDEO] Mężczyzna podczas spaceru zauważył LEWITUJĄCĄ dziewczynkę. Gdy zaczął biec w jej kierunku, stało się coś czego się nie spodziewał!

Spacer z psem to jedna z najbardziej odstresowujących czynności jakie znamy. Dla tego mężczyzny na pewno taką nie była. Zauważył on lewitującą dziewczynkę w samym środku puszczy. Dodatkowo, mrozi krew w żyłach to, co wydarzyło się później. Pies zaczął głośno szczekać, więc facet zaczął biec w kierunku ubranego w czerwoną kurtkę dziecka. Wtedy pojawiła się druga postać i zaczęli uciekać!

Co to mogło być? Macie jakieś pomysły? Ewidentnie widać na nagraniu lewitującą dziewczynkę. Tylko jak to możliwe?! I kim jest postać, która do niej podbiega, łapie ją za rękę i uciekają wgłąb lasu? Najprawdopodobniej się tego nie dowiemy, lecz nagranie na prawdę mrozi krew w żyłach…

ZOBACZ:Kobieta urodziła dziecko na drzewie i zeszła z niego dopiero po dwóch dniach. Co za historia!

źródło fot. i wideo: youtube.com

prawie zginąl na bagnie

Gdyby nie policjanci zginąłby w bagnie. Nietypowa akcja pod Piasecznem

Wydawać by się mogło, że bagna, mroczne „ruchome piaski” i tym podobne miejsca, to relikt przeszłości oraz stosunkowo niewielu rezerwatów i parków narodowych w naszym kraju. Tymczasem okazuje się, że nawet dziś zwykły spacer i jeden fałszywy krok może poskutkować makabryczną śmiercią w bagnie.

Nietypową, ale jakże emocjonującą i dynamiczną akcję musieli przeprowadzić kilka dni temu policjanci z podwarszawskiego Piaseczna. Dostali wezwanie od kobiety, której mąż w czasie spaceru wpadł do bagna i nie mógł się wydostać. Kobieta nie umiała wskazać dokładnego miejsca – nie było jej przy mężu. Uwięziony w lepkiej mazi mężczyzna zadzwonił do niej i sam nie potrafił podać lokalizacji.

 

ZOBACZ: Urodziła w wannie, dziecko wrzuciła do pieca, a potem uprawiała seks z chłopakiem. Kobieta-bestia przed sądem

 

Policjanci jak i żona wiedzieli jedynie, że chodzi o podmokły teren niedaleko Góry Kalwarii. Ruszyli tam więc bez żadnej zwłoki i rozpoczęli poszukiwania. Utrudniał je mrok, bowiem wezwanie wpłynęło po godzinie 20.

 

Mężczyzna w tym czasie coraz bardziej zapadł się w bagnie i marzł. Nie był już w stanie krzyczeć, ani nawet mówić. Z mazi wystawała mu jedynie głowa i jedna ręka w której trzymał telefon. To go uratowało.

 

W momencie gdy policjanci byli blisko zmusił się do wysiłku i podniósł rękę z zaświeconym telefonem. Funkcjonariusze dostrzegli go wtedy i wyciągnęli z bagna. 48-latek trafił do szpitala i po kilku dniach zdrowy wrócił do domu.

 

Rodzina napisała list z podziękowaniami do piaseczyńskich policjantów. Gdyby nie ich działania i odrobina szczęścia ich bliski na pewno nie przeżyłby, a być może nawet nie zostałby nigdy odnaleziony.

ruski z nożem w plecach

[VIDEO] Rosjanin z nożem w plecach wyszedł ze szpitala. Nie uwierzysz po co!

Rosjanina byle co nie powali. Czy mowa o alkoholu czy o obrażeniach ciała! Jak widać ten jegomość niezbyt przejął się nożem w plecach tuż koło kręgosłupa i po prowizorycznym opatrzeniu rany postanowił wyjść ze szpitala! Po co? Nie uwierzycie…

Do zdarzenia doszło w mieście Zielonodolsk. 34-letni Wladimir został ofiarą domowej awantury. Szczegółów nie znamy, ale sądząc po obrażeniach, musiało być ostro. Gdy lekarze zdjęli Wladimirowi koszulę, ten wstał z nożem w plecach i… ruszył do wyjścia!

 

 

ZOBACZ: Stracił głowę na zjeżdżalni. Makabryczna śmierć 10-latka!

 

Pielęgniarki próbowały go zatrzymać, ale ten stwierdził, że koniecznie musi… zapalić! Doszedł chwiejnym krokiem za drzwi szpitala, lecz gdy nie spotkał tam żadnego palacza dał się przekonać jednemu z lekarzy do powrotu na izbę przyjęć.

 

Ostatecznie Wladimir został zoperowany. Nóż wyjęto, pacjent przeżył i dochodzi do siebie. Ciekawe czy pamięta swój spacer po fajkę? Jeśli nie, to będzie mógł się podziwiać w sieci!

tragicznie

[WIDEO] Nawaleni jak bombowce udali się na spacer z dzieckiem. Cud, że nie skończyło się tragicznie!

Brak odpowiedzialności i wyobraźni często może skończyć się tragicznie. Monitoring nagrał parę, która szła z dzieckiem w wózku. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że byli tak pijani, że ledwo trzymali się na nogach. Aż szkoda tego dziecka, że musi dorastać w takich warunkach. Policja powinna zbierać takich ludzi z ulicy.

Dodatkowo, kary za takie wybryki muszą być na tyle wysokie, żeby ludzie nie praktykowali opieki nad dziećmi, kiedy są pod wpływem alkoholu. Można wypić drinka czy piwo, ale żeby w takim stanie wyjść z dzieckiem na spacer, to trzeba nie mieć wyobraźni. Przecież to wszystko mogło się skończyć tragicznie!

ZOBACZ:[WIDEO] Nagrywał swoją córkę co tydzień przez 14 lat. Filmik robi piorunujące wrażenie!

źródło fot. i wideo: youtube.com

nożem, narkotyki, małżeństwa, 18-latka, więzienia, radiowóz, księża, narkotyki, wanną, egipcjanin, mieszkańców

Wołomin: nastolatka spacerowała z psem. Dokonała MAKABRYCZNEGO odkrycia!

Historia ta spokojnie mogłaby być początkiem horroru lub filmu kryminalnego. W poniedziałek około 19 nastoletnia mieszkanka Wołomina spacerowała z psem po łące nieopodal ulicy Lipińskiej. W pewnym momencie pies zwęszył coś w zaroślach i zaczął kopać.

 

Po chwili oczom przerażonej dziewczyny ukazała się ludzka czaszka owinięta w torebkę foliową! Skontaktowała się z bliskimi, a jej ojciec powiadomił o sprawie policję.

 

Przybyli na miejsce policjanci zabezpieczyli czaszkę. Na miejscu nie znaleziono innych szczątków, ani żuchwy. Prawdopodobnie czaszka może mieć nawet kilkadziesiąt lat. Tajemnicą pozostaje w jaki sposób znalazła się w tym miejscu – wyjaśnienie tej sprawy spoczywać będzie na ramionach policjantów.

 

Być może jest to po prostu wyrzucona przez studenta medycyny pomoc naukowa, a może za czaszką kryje się o wiele mroczniejsza historia?

 

o2.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne

latające kleszcze

LATAJĄCE KLESZCZE także są BARDZO GROŹNE! Podpowiadamy jak się OCHRONIĆ!

Strzyżaki często określa się jako latające kleszcze. Wynika to z tego, że kształt ich ciała jest bardzo zbliżony do ciała kleszcza, a dodatkowo po wgryzieniu się w ofiarę odrzucają one skrzydła, co jeszcze bardziej upodabnia je do znienawidzonego pajęczaka. Strzyżaki potrafią być bardzo uciążliwe i co gorsza – ich ugryzienie niesie za sobą szereg niemiłych konsekwencji.

 

Na strzyżaki możemy natknąć się w czasie spaceru w lesie lub przez tereny podmokłe. Te owady często atakują całymi stadami, a z racji na płaską budowę ciała i niewielkie rozmiary – potrafią wcisnąć się niemal wszędzie.

 

Strzyżaki należą do rodziny narzępikowatych, mają około 5-6 milimetrów długości. Przede wszystkim żerują na leśnych zwierzętach – sarnach, jeleniach, etc. Po wgryzieniu się w skórę żywiciela odrzucają skrzydła, a samice wydają na świat w jego sierści larwy.

 

Nam ludziom nie grozi zakażenie larwami, ale strzyżaki i tak potrafią być groźne. Przede wszystkim ich ugryzienie może okazać się bardzo bolesne. Po krótkim czasie w miejscu ugryzienia pojawia się swędząca grudka, która może utrzymywać się nawet kilka miesięcy! U niektórych osób wywołuje ona reakcję alergiczną, która objawia się długotrwałym rumieniem, świądem i zmianami skórnymi.

 

Być może strzyżaki przenoszą bakterie równie niebezpieczne, co kleszcze, ale nie ma na to twardych dowodów. Idąc do lasu ubierzmy długie spodnie, nakrycie głowy i ewentualnie zaopatrzmy się w preparaty odstraszające owady.

 

Przy tym pamiętajmy, że nie warto popadać w panikę i psychozę – kleszcze i strzyżaki towarzyszyły nam od zawsze i nie warto teraz z tego powodu odmawiać sobie wyjść na łono przyrody!

żonę, ogródek, policja, zwłoki, zabrze, spacerowicz

ZABRZE: spacerowicz odnalazł ZWŁOKI w lesie. Dzięki niemu rozwikłana zostanie zagadkowa sprawa sprzed roku?

Wygląda na to, że czysty przypadek spowoduje, że sprawa tajemniczego zaginięcia, nad którym policja głowiła się od kilku miesięcy, zostanie rozwiązany. Spacerowicz z Zabrza ze swoim psem odnalazł w lesie zwłoki mężczyzny. Według dokumentów znalezionych przy ciele jest to zaginiony w ubiegłym roku mieszkaniec Kędzierzyna-Koźla.

 

Jak poinformowała policja, zabrzanin znalazł zwłoki niedaleko Drogi Krajowej 88 i ulicy Tarnogórskiej w dzielnicy Biskupice. Weryfikacja tożsamości ofiary dała zaskakujący rezultat. Przy zwłokach znaleziono dokumenty, które pomogły ustalić, że był to mieszkaniec Kędzierzyna-Koźla, zaginiony w 2017 roku!

 

Jak to się stało, że zaginiony znalazł się w lesie, niemal 50 kilometrów od miejsca zamieszkania? To wyjaśnią dalsze czynności podejmowane przez policję. Prokuratura zaplanowała już przeprowadzenie sekcji zwłok. Pomoże ona ustalić przyczynę śmierci, ewentualny udział osób trzecich i ze stu procentową pewnością potwierdzi tożsamość ofiary.

 

Nie jest to jedyny tego typu makabryczny przypadek z ostatnich dni. Wczoraj media obiegła informacja, że Bałtyk w okolicy miejscowości Świętouść wyrzucił zwłoki mężczyzny. Je także odnaleźli spacerowicze. Najprawdopodobniej jest to zaginiony w poniedziałek 34-letni mieszkaniec Świnoujścia.

 

Życzylibyśmy sobie aby poszukiwania zaginionych kończyły się w mniej tragiczny sposób. Niestety, nie zawsze jest to możliwe. Teraz najważniejsze to ustalenie, czy w obu tych przypadkach nie było udziału kogoś innego. Bo jeśli tak, to służby czeka wiele ciężkiej pracy, by ustalić sprawców.

 

o2.pl/foto: policja zabrze/ screenshot