piła łańcuchowa

Piła łańcuchowa rozcięła mu twarz na pół. Musiał uratować się sam!

Przerażający wypadek przeżył pewien 68-letni Australijczyk. Bill Singleton ruszył do lasu by zgromadzić nieco opału. Znajdował się na kompletnym odludziu gdy piła łańcuchowa poważnie go okaleczyła, rozcięta twarz uniemożliwiała wezwanie pomocy przez telefon, a do najbliższego szpitala miał 30 kilometrów. Mężczyzna musiał działać szybko!

Singelton sam nie wie dlaczego doszło do wypadku. Przymierzał się do przycięcia kolejnego fragmentu drzewa, ale piła łańcuchowa odskoczyła i rozcięła mu ciało od lewego oka, przez policzek, usta, język, szczękę, aż obojczyka.

 

ZOBACZ: Ta modelka ma brwi czarne i gęste jak busz. Teraz opowiedziała jak do tego doszło

 

Choć krew lała się strumieniem, to Australijczyk zimnej krwi nie stracił. Nie mógł mówić, więc wezwanie pomocy przez telefon nie wchodziło w grę. Zresztą, zanim by dotarła, mogło być po nim. Przygotował więc prowizoryczny opatrunek z chusteczek, wsiadł z powrotem w swoje auto i… ruszył do szpitala! Jego organizm musiał wydzielać potężne dawki adrenaliny!

 

Słyszałem to pęknięcie. Wtedy nic nie czułem. Co miałem zrobić? Usiąść przy drzewie i czekać, aż zgasną światła?

– wspomina mężczyzna.

 

ZOBACZ: Mazowsze: MAKABRYCZNE samobójstwo. Zabiła się piłą do żywopłotów!

 

Udało mu się dojechać do szpitala, gdzie przeszedł skomplikowaną, kilkugodzinną operację. Usunięto mu większość zębów, zszyto język, w zmasakrowaną szczękę wstawiono stalowy implant. Przez kilka miesięcy musiał też na nowo ćwiczyć mowę, bo uszkodził nerwy w języku. Mimo wszystko wrócił do zdrowia.

o2.pl/ foto: pixabay

 

w lesie spotkali albinosa zwierzę

[VIDEO] W lesie pod Piotrkowem natrafili na niezwykłe zwierzę. Spotkać je to niemal cud!

Nasze polskie lasy skrywają wiele przeróżnych tajemnic. Część z nich to tylko legendy i przekazy zamazane przez upływ czasu, ale czasem można trafić na coś naprawdę niezwykłego. Spacerujący przez lasy niedaleko Piotrkowa Trybunalskiego odkryli przedziwne zwierzę.

Leśnicy, którzy oceniali nagranie sami nie są pewni, co na nim widać. Prawdopodobnie jest to sarna lub daniel. Jednak najciekawsze jest umaszczenie, które ma zwierzę – śnieżnobiałe i bardzo wyróżniające się na tle lasu. Ewidentnie mamy do czynienia z albinosem!

 

 

To rzadkie zjawisko i jeśli ktoś spotka można mówić o dużym szczęściu

 

– mówi Hanna Bednarek Kolasińska z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych. Stawia, że zwierzęciem tym jest daniel, bo na podobnego albinosa leśnicy z tego rejonu już natrafiali.

 

ZOBACZ: Szukaj ptaka Leśnicy w SZOKU: znaleźli w Polsce ptaka, który WYMARŁ 100 lat temu!

 

Albinosy, czyli zwierzęta o nienaturalnej białej barwie sierści wynikającej z nieprawidłowości genetycznych to prawdziwa rzadkość. W wielu miejscach na ziemi przypisuje im się wielką wartość, tajemną moc i inne pół-baśniowe cechy.

 

ZOBACZ: Mieszkała z martwą matką. Zwłoki codziennie przykrywała kolejnym kocem – jej tłumaczenia są szokujące

 

Z drugiej jednak strony takie zwierzęta łatwiej padają łupem drapieżników, a czasami są porzucane przez stado i przez rodzące je samice. Jak widać ten zwierzak jednak całkiem dobrze sobie radzi!

 

fakt.pl/ foto: screenshot/ facebook

kleszcz

Eksperci ostrzegają: już w lutym może nas czekać inwazja kleszczy! Potężny problem w polskich lasach?

Bardzo niepokojąco brzmią informacje przekazane przez pewnego użytkownika Twittera. Szczególnie, gdy zestawimy je z długoterminowymi prognozami pogody. Wiele wskazuje na to, że w najbliższym czasie może nas czekać prawdziwa plaga kleszczy.

Michał Kaczerowski to specjalista ds. środowiska. Na swoim koncie na Twitterze pokazał zdjęcie kleszcza – jednego z ośmiu(!), które znalazł na ubraniach swoich i dzieci po spacerze po lesie w Wawrze.

 

 

ZOBACZ: [FOTO] Znaleźli pod wodą kość większą od pontonu. Do jakiego stwora należała?

 

Wszystko przez to, że od kilku dni panują bardzo korzystne warunki. Temperatury w ciągu dnia osiągają nawet kilkanaście stopni w słońcu, zaś po zmroku rzadko spadają poniżej zera. To sprawia, że kleszcze, które zazwyczaj zaczynały być aktywne w kwietniu lub maju, budzą się już w lutym!

 

Dodatkowo, amerykańska agencja meteorologiczna NOAA zapowiada, że w tym roku szykują się temperatury o 1-2 stopnie wyższe, niż wieloletnia średnia. Oznacza to, że kleszcze będą żerować od wczesnych tygodni wiosennych, być może aż do początku zimy.

 

Mimo to nie będziemy Was odwodzić od wizyt w lesie. Należy jednak pamiętać o odpowiednim ubiorze i dokładnie obejrzeć ciało i ubiór po powrocie do domu. Kleszcze mogą przenosić wiele groźnych chorób, dlatego nie warto ich lekceważyć.

wypadł z ambony, leśników

Enigmatyczne ostrzeżenie leśników. TO czeka na ciebie w lasach – uważaj!

Wielu ludzi widząc ten komunikat podrapało się po głowie i przez dłuższą chwilę nie mogło zrozumieć o co chodzi. „Uważajcie w lesie na okiść” – brzmią ostrzeżenia leśników. Dobrze, że szybko wyjaśniają, co mają na myśli!

Spora część naszego kraju boryka się – znowu – z obfitymi opadami śniegu. Stosunkowo wysokie temperatury sprawiają, że śnieg jest wilgotny i ciężki. Przez to z łatwością może łamać gałęzie oraz uszkadzać linie elektryczne. A to spędza sen z powiek leśników.

 

„W taką pogodę uważajcie w lesie na okiść. Patrzcie w górę, bo ciężki mokry śnieg potrafi łamać gałęzie”

 

– brzmi pełny komunikat Lasów Państwowych.

 

ZOBACZ: Torturowali 7-latka, bo nie nauczył się cytatów z Biblii. Byli bezgranicznie okrutni

 

Okiść to właśnie śnieg i lód, który zalega w koronach drzew, a gdy jest go za dużo – potrafi je łamać. Spacer po lesie w takich warunkach może stanowić pewne ryzyko. Szczególnie w rejonach górskich, gdzie co roku okiść prowadzi do dużych strat w drzewostanie. Innymi słowy – spacerując po lesie patrzcie nie tylko pod nogi!

 

wprost.pl/ foto: pixabay

las

[WIDEO] Jechał na rowerze przez las. Nie spodziewał się, że nagle wydarzy się coś takiego!

Las, piękna pogoda, to idealne warunki na przejażdżkę rowerem. Podobnie stwierdził pewien Polak, który wybrał się na wycieczkę po lesie. Stwierdził, że całą wyprawę nagra. Dzięki tej decyzji, nagrał coś, w co zapewne nikt by mu nie uwierzył bez potwierdzenia wideo. Przed jego kierownicą przebiegło z dużą prędkością zwierzę. Na szczęście nic się nie stało.

Należy pamiętać, że las to królestwo zwierząt, a my jesteśmy tam jedynie gośćmi. Dlatego, nic nas nie powinno zaskakiwać. Podobnie było w tym przypadku. Ewidentnie przestraszone zwierzę, nagle wybiegło i mało co nie staranowało rowerzysty. Miał on bardzo dużo szczęścia. Z jednej strony dlatego, że nic mu się nie stało, a z drugiej, że nagrał bardzo ciekawe zdarzenie!

ZOBACZ:[WIDEO] Tak się kończy brak szacunku dla przeciwnika. Cwaniaczek dostaje nauczkę!

źródło fot. i wideo: youtube.com , swiatfilmikow.pl

samochód, las, zwłoki, narciarz

Pojechali do lasu się zabawić. 21-latka tego nie przeżyła

Dramat młodego małżeństwa z województwa lubuskiego. 22-letni mężczyzna zabrał swoją rok młodszą żonę na przejażdżkę do lasu. W zaciszu drzew chcieli się zabawić, nie zaważając na moralne hamulce. Skończyło się tragicznie.

Do zdarzenia doszło w okolicach Dąbrowca i Włostowa. Para zatrzymała się w lesie by zabawić się i zażyć narkotyki. Kilka chwil później mężczyzna zauważył, że jego partnerka źle zniosła przyjęcie substancji odurzającej. Przerażony od razu zadzwonił po pogotowie. Ratownicy, którzy przybyli na miejsce musieli reanimować kobietę.

 

ZOBACZ:  Zmarła na wakacjach. Gdy bliscy odzyskali zwłoki, byli zrozpaczeni

 

Niestety, ofiara przedawkowania zmarła w szpitalu. Policja próbuje teraz ustalić od kogo para miała narkotyki. 22-letni mąż nie otrzymał żadnych zarzutów i nie trafi za kratki. Sekcja zwłok kobiety ma wykazać jaką dokładnie substancję zażyła. Prawdopodobnie chodzi o amfetaminę lub metaamfetaminę.

 

fakt.pl/ foto: pixabay

hejterów, 2-latka, ósme

Lubelskie: zgwałciła i zamordowała kochanka, bo był jej dłużny kilkaset złotych!

Galina J. jest Białorusinką, która od kilku lat mieszkała w Międzyrzecu Podlaskim. Przez jakiś czas była związana z 32-letnim Pawłem T. Związek rozpadł się, a od kochanka nie mogła odzyskać swoich pieniędzy. Ten podobnie postąpił z jej znajomą. Kobiety wymyśliły szatańską zemstę.

Galina J. poprosiła o pomoc swojego obecnego partnera, 25-letniego Michała W. Całe „wydarzenie” miała dokładnie zaplanowane.  Paweł T. miał zostać obezwładniony i wywieziony do lasu. Tam zamierzano poznęcać się nad nim i zmusić byłego kochanka do oddania długu. W tym celu planowano wszystko nagrywać i umieścić w Internecie. Paweł T. miał zostać zmuszony do podpisania zgody na wykorzystanie wizerunku!

 

Mężczyznę porwano spod domu rok temu w grudniu. Został uderzony przez Michała W. i wpakowany do bagażnika. Następnie w lesie bito go dalej, kopano, wreszcie rozebrano do naga i związano. Wtedy Galina J. zgwałciła go wibratorem. Wszystko było nagrywane.

 

 

ZOBACZ: Spłonął na oczach żony i córki. Strażacy byli bezradni

 

 

Bandyci nie przemyśleli jednego – że mężczyzna może nie wytrzymać tortur. Gdy zaczął umierać po prostu pozostawili go na pastwę losu i odjechali. Następnego dnia zwłoki znaleźli spacerowicze. Namierzenie sprawców nie było trudne – pomógł w tym monitoring pod jednym ze sklepów.

 

W tej sprawie właśnie ruszył proces. Niestety, nie dowiemy się zbyt wiele o motywach zabójców, bo sąd utajnił proces. Wiemy jedynie, że będą sądzeni za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem za co grozi nawet kara dożywocia.

 

fakt.pl/ foto: screenshot youtube

domek, drzewo, las

W środku lasu wybudował bajkowy domek na drzewie. Piękna konstrukcja służyła do KOSZMARNYCH PRAKTYK!

Po raz kolejny okazało się, że nic nie jest takie, jak może się wydawać na pierwszy rzut oka. Bajkowy, misternie skonstruowany domek na drzewie w środku lasu w stanie Waszyngton w USA był tak naprawdę miejscem praktyk, które jeżą włosy na głowie każdego normalnego człowieka. Na szczęście jego konstruktor, po rocznych poszukiwaniach jest już w rękach policji.

 

W listopadzie 2016 roku pracownicy Departamentu ds. Zasobów Naturalnych dokonali niezwykłego odkrycia. W lesie nad rzeką Snoqualmie na wschód od Seattle, w stanie Waszyngton znaleźli podejrzany domek na drzewie. Nie był on nigdzie zgłoszony, nie figurował w żadnych dokumentach i najpewniej powstał nielegalnie.

 

Gdy pracownik Departamentu wszedł do domku, znajdującego się około 2 metrów nad ziemią, zamarł. Wewnątrz wszystkie ściany obklejone były dziecięcą pornografią. Zabrał kilka zdjęć ze sobą i przekazał policji. Następnie przyprowadził na miejsce przedstawiciela szeryfa, który zebrał więcej dowodów. W domku, poza pornografią znajdowały się zapasy jedzenia i inne przedmioty. Ewidentnie był cały czas użytkowany.

 

 

ZOBACZ: Mieszkał w szopie i udawał biedaka. Policjanci zbierali szczęki z podłogi, gdy weszli do środka!

 

 

Jeden z wolontariuszy pracujących jako górski ratownik wielokrotnie widywał w okolicy domku pewnego SUVa. Zapamiętał tablice rejestracyjne, które sprawdziła policja. W ten sposób dotarli do Daniela Wooda mieszkającego w miejscowości nieopodal. Rozpoczęła się obserwacja i zbieranie dowodów.

 

Detektywi zebrali odciski palców, które mężczyzna pozostawił na kierownicy swojego motocykla i papierowym kubku, który wyrzucił. Po analizie w laboratorium okazało się, że są to takie same ślady jak z „bajkowego domku”.

 

Mężczyzna został zatrzymany, a w jego domu zabezpieczono jeszcze więcej pornografii. Wkrótce ruszy przeciwko niemu proces. Wciąż jednak nie wiadomo, czy w domku nie przebywały z nim jakieś dzieci i czy budowla nie skrywa bardziej przerażających sekretów.

 

kiro7.com

Odwiedzili najbardziej nawiedzony las w Europie.  Przez cały czas czuli czyjąś obecność! [VIDEO]

Chłopaki z Urbex History tym razem postanowiła odwiedzić znany rumuński las Hoia Baciu, który znajduje się tuż koło Kluż-Napoki. Zdaniem wielu jest to najbardziej nawiedzony las w Europie,  pojawiają się wręcz określenia o „Rumuńskim Trójkącie Bermudzkim”. Mówi się często o tym, że ludzi w lesie tracą rozum, spotykają Ufo, albo mają wrażenie czyjejś obecności.

Tego ostatniego nie mogli pozbyć się także panowie z Urbex History. Mimo to postanowili udać się do centrum lasu, które słynie z dziwacznie powyginanych drzew, oraz miejsca gdzie rzekomo ludziom mogą ujawniać się choroby psychiczne w postaci różnych wizji. Oto co ustalili w czasie swojej wyprawy w nawiedzony las:

 

 

 

ZOBACZ TEŻ:  Nawiedzony dom okazał się prawdziwy. Tajemnicze zajście w atrakcji rodem z horroru