odkrycie w jaskini ciemnej

Małopolska: szczątki dziecka znalezione w jaskini. Niesamowite, co je pożarło!

To odkrycie to prawdziwa sensacja archeologiczna. W Jaskini Ciemnej w Małopolsce odnaleziono szczątki dziecka w wieku 5-7 lat. To samo w sobie jest sensacją, bo są to najstarsze odkryte dotąd szczątki ludzkie na ziemiach Polski. A po drugie niezwykły jest los szczątek, który odkryli badacze.

 

Zespół archeologów znalazł kości dłoni neandertalskiego dziecka sprzed około 115 tysięcy lat. To najstarsze znane nauce szczątki człowieka znalezione w Polsce. Do tej pory najstarszymi kośćmi były zęby trzonowe odnalezione w Jaskini Stajnia, datowane na 52-42 tysiące lat.

 

Badacze znaleźli kości palców, tzw. paliczki. Ich dokładna analiza wykazała, że przeszły one przez przewód pokarmowy jakiegoś wielkiego ptaka! Oznacza to, że dziecko mogło zostać przez niego pożarte. Inna hipoteza zakłada, że ptak pożywił się zwłokami dziecka już po jego śmierci., a nie upolował go.

 

 

ZOBACZ: Sensacja: świat zamieszkiwały HYBRYDY! Odkryto szczątki dziecka neandertalki z…

 

 

Sensacyjnego odkrycia dokonali badacze z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.

 

 

rmf.fm/ foto: wikipedia

grecji

To odkrycie WYWRACA DO GÓRY NOGAMI wiedzę o starożytnej Grecji! Niesamowity zabytek, który NIE MIAŁ PRAWA ISTNIEĆ!

Niemożliwe staje się możliwe. Archeolodzy prowadzący wykopaliska w Grecji, na półwyspie Peloponez odkryli w 2015 roku grobowiec należący do bogatego wojownika lub księcia. Pochówek sprzed 3,5 tysiąca lat obfitował w niesamowitej jakości biżuterię, broń i inne przedmioty, co już samo w sobie było prawdziwą sensacją. Jednak jak się okazało, najciekawsze było to, czego na pierwszy rzut oka nie było widać.

Pośród wspaniałych złotych naszyjników i greckich waz znajdował się niepozorny kamyk wielkości 3,6 centymetra. Na szczęście uczeni zabezpieczyli go i postanowili oczyścić z warstw ziemi i wapienia. Po rocznej, wytężonej pracy byli w szoku – kamyk okazał się misternie zdobioną pieczęcią wykonaną z agatu!

 

Wizerunek na pieczęci przedstawia wojownika stojącego nad ciałem pokonanego wroga. Wbija on swój miecz w szyję kolejnego napastnika. Scena oraz okres, z którego pochodzi pieczęć na myśl przywodzą wojnę trojańską!

 

Szczegóły anatomiczne odwzorowane na pieczęci i dbałość o detale nijak nie przystaje do znanych do tej pory dzieł greckich z tego okresu! Bliżej mu do osiągnięć greckiej sztuki klasycznej, która rozwijała się niemal tysiąc lat później!

 

 

ZOBACZ: PRZERAŻAJĄCE odkrycie archeologów: dwie dziury w czaszce i szczątki dziecka między nogami. Tajemniczy pochówek

 

 

Niektóre z detali są tak misterne, że można je zobaczyć tylko w powiększeniu – mają zaledwie 0,5 milimetra lub mniej! Jak to możliwe, że 3,5 tysiąca lat temu wykonano tak niesamowite dzieło?

 

„Wygląda na to, że przedstawiciele kultury mykeńskiej byli w stanie tworzyć rzeczy o jakie nigdy ich nie podejrzewaliśmy” – powiedział Jack Davis, profesor z Uniwersytetu w Cincinnati.

Zdaniem uczonych zdjęcia tej pieczęci powinny znaleźć się we wszystkich podręcznikach do historii, historii sztuki i archeologii. Wywraca ona do góry nogami naszą wiedzę i wyobrażenia o sztuce epoki brązu i daje nadzieje na to, że przed nami kolejne, równie spektakularne odkrycia. Być może znacznie nie doceniliśmy naszych przodków sprzed tysięcy lat?

ludzi, łyżki, wampir, szkieletów, czaszki, szczątki w świątyni, zwłoki, kości, w masowym grobie

Dziecko sprzed 11 TYSIĘCY lat pochodziło z NIEZNANEJ NAUCE GRUPY LUDZI! To wywraca do góry nogami naszą wiedzę o zaludnianiu ZIEMI!

Okazuje się, że kolonizacja kontynentów amerykańskich przez ludzi mogła przebiegać zupełnie inaczej i znacznie wcześniej niż myśleliśmy. Dziecko, którego szczątki znaleziono na Alasce należało do zupełnie nieznanej nauce grupy ludzi. Czy czeka nas w takim razie rewolucja w podręcznikach do historii?

 

Na stanowisku archeologicznym na Alasce uczeni odkryli ciała dwóch dzieci Tylko jedno zachowało się w takim stanie, aby możliwe było badanie DNA. Genom, który naukowcy odkryli jest zupełnie różny od tego, który należał do przodków rdzennych mieszkańców Ameryki.

 

Co więcej, był on bliższy znacznie starszym grupom ludzi, a to oznaczałoby, że przedstawiciele naszego gatunku mogli znaleźć się w Amerykach znacznie wcześniej niż do tej pory sądzono. Obecnie najpopularniejszą i obowiązującą teorią jest ta, która datuje zasiedlenie Ameryk na około 12 tysięcy lat temu.

 

Jest jednak druga, która przesuwa to wydarzenie znacznie dalej w przeszłość – do 30 tysięcy lat lub nawet dalej. Świadczą o tym znaleziska z Brazylii, które co odważniejsi datują nawet na 50 tysięcy lat temu, oraz niedawne odkrycie w Kalifornii, szacowane na nawet 130 tysięcy lat temu!

 

 

ZOBACZ: 5 lat temu zaginęła jako 13-latka. Teraz wróciła do domu i opowiedziała swoją dramatyczną historię!

 

 

Szczątki dziecka, którego DNA zdaje się potwierdzać drugą teorię miało około 6 tygodni w momencie śmierci. Wciąż jednak nie wiadomo kiedy dokładnie jego grupa oddzieliła się na Syberii i przeszła przez zamarzniętą wówczas cieśninę Beringa. I co stało się z nią potem? Dlaczego jej DNA nie zachowało się w organizmach współczesnych przedstawicieli rdzennych ludów Ameryk? Wymarli, czy może zostali wybici?

 

Być może kolejne miesiące i lata zaowocują odkryciami, które uzupełnią tą teorię i pozwolą nam ją lepiej zrozumieć. Coraz pewniejsze staje się to, że Ameryki zasiedlone zostały wcześniej niż myśleliśmy. Jeśli tak faktycznie się stało, to za jakiś czas archeolodzy powinni dotrzeć do pamiątek po zapomnianych ludach, których DNA nie pozostawiło śladu w genomach dzisiejszych ludów rdzennych obu Ameryk.

głowy, czaszka, czaszki, rytuał, archeologia, historia, wykopaliska

Ludzkie GŁOWY zatknięte na tyczkach i TORTUROWANE zwłoki niemowlęcia – odkryto pozostałości przerażającego rytuału!

Szwedzcy uczeni odkopali nieopodal miejscowości Kanaljorden wstrząsające pozostałości po pradawnym rytuale. W torfowisku, które powstało w miejscu niewielkiego jeziora znaleźli głowy osób dorosłych i szkielet niemowlęcia. Wszystkie odkryte szczątki noszą ślady brutalnych tortur.

Szacuje się, że odkryte szczątki mogą mieć nawet osiem tysięcy lat. Czaszki należały zarówno do kobiet jak i mężczyzn i z wszystkimi obchodzono się wręcz bestialsko. Co ciekawe, dzięki specyficznym warunkom torfowiska wszystkie są w świetnym stanie – w jednej z czaszek zachowały się nawet resztki tkanki mózgowej!

 

Wszystkie szczątki znajdowały się wewnątrz drewniano-kamiennej konstrukcji o wymiarach 12 na 14 metrów. Naukowcy z Uniwersytetu w Sztokholmie mówią, że głowy były zatknięte na drewnianych żerdziach. Nosiły ślady zarówno zagojonych ran jak i świeżych obrażeń, które powstały tuż przed śmiercią.

 

Niektóre miejsca na czaszkach były ranione wielokrotnie. Uczeni na razie nie potrafią rozstrzygnąć dlaczego osoby te poddano takim mękom. Jest to też pierwsze tak stare tego typu odkrycie w Europie.

 

ZOBACZ: Przez trzy wisiorki trzeba pisać historię na nowo. To archeologiczna sensacja!

 

 

Co jeszcze ciekawsze, napastnicy inaczej traktowali głowy kobiet, a inaczej mężczyzn. Bito je w inne miejsca i z inną intensywnością.

 

Na całym stanowisku archeologicznym Kanaljorden odkryto jak na razie 400 drewnianych żerdzi  – czy na wszystkich były kiedyś zatknięte głowy? Taka wizja jest naprawdę przerażająca, ale póki co nie można jej ani potwierdzić, ani wykluczyć.

 

 

ZOBACZ: PRZERAŻAJĄCE odkrycie archeologów: dwie dziury w czaszce i szczątki dziecka między nogami. Tajemniczy pochówek

 

 

Być może dalsze badania i wykopaliska pozwolą ustalić więcej szczegółów tego bestialskiego rytuału sprzed tysięcy lat. Tego typu wydarzenia wiązano zazwyczaj z triumfem wojennym, gdzie zwycięzcy znęcali się w ten sposób nad pokonanymi wrogami. Być może znalezisko z Kanaljorden jest mroczną pozostałością jakiejś prehistorycznej rozprawy z pokonanym wrogiem?

 

rp.pl

pompeje

Uczeni w SZOKU: ludzie robili TO już w starożytnych Pompejach – wykopaliska dały zaskakujący rezultat!

Pompeje to prawdziwa gratka dla archeologów z całego świata. Starożytne miasto przykryte kilkumetrową warstwą popiołu dosłownie zastygło jak na fotografii. Tyle, że jest ona trójwymiarowa i dzięki temu badacze w Pompejach mogą zdobyć ogromną ilość informacji o życiu sprzed dwóch tysięcy lat. Jak się okazuje – było ono bardzo podobne do naszego!

Do tej pory Pompeje kojarzyły nam się przede wszystkim ze szczątkami ludzkimi, które popiół przykrył w dramatycznych pozach, ukazujących tragizm ich nagłej śmierci[ZOBACZ: Gdy spojrzał za siebie nadeszła śmierć ]. Tym razem archeolodzy nie odkopali żadnych szkieletów, za to odkryli… ślady po kampanii wyborczej prowadzonej w Pompejach dwa tysiące lat temu!

 

 „Proszę was, wybierzcie Elvio Sabino, budowniczego godnego państwa, dobrego człowieka”

 

grzmi napis odsłonięty na jednym z murów.

 

Napis wykonano czarną i białą farbą, bardzo starannie. Poprzednie bazgroły ( a może hasła kontrkandydatów?) zakryto białą farbą.

 

Hasło brzmi bardzo nowocześnie i w zasadzie mimo upływu dwóch tysięcy lat mogłoby znaleźć się i na dzisiejszych plakatach wyborczych. Warto jednak wiedzieć, że w starożytnym Rzymie nie możemy mówić o demokracji w dzisiejszym rozumieniu tego słowa.

 

Pompeje i okolicę zamieszkiwało około 36 tysięcy ludzi, z których połowę stanowili niewolnicy. Jedna czwarta reszty to kobiety i dzieci bez praw wyborczych. W praktyce pozostaje więc około siedmiu tysięcy osób uprawnionych do głosowania na swoich przedstawicieli do urzędów. Nie dziwota więc, że Elvio Sabiano bardzo zależało aby jego imię wryło się w świadomość obywateli miasta Pompeje!

 

fakt.pl/twitter.com

czaszce, szkielet, grób

PRZERAŻAJĄCE odkrycie archeologów: dwie dziury w czaszce i szczątki dziecka między nogami. Tajemniczy pochówek

Nietypowe i przerażające znalezisko pochodzi z miejscowości Imola we Włoszech. Archeolodzy natrafili na grób kobiety, który szczególnie przykuł ich uwagę. W czaszce kobiety znajdowały się ślady dwóch otworów, a pomiędzy jej udami odkryto  szczątki niemowlęcia. Co wydarzyło się przed setkami lat? Wygląda na to, że jest to naprawdę niesamowite znalezisko!

Po przebadaniu szkieletu uczeni doszli do wniosku, że mają do czynienia ze szczątkami 25-35 letniej kobiety. Musiała być w zaawansowanej ciąży, którą uczeni określili na 38 tydzień. Co równie ciekawe, w jej czaszce znajdowały się dwa otwory obok siebie. I nie były to ślady po ciosach – wszystko wskazuje na to, że kobieta przeszła zabieg trepanacji czaszki! Nie mamy zbyt wielu świadectw tego typu zabiegów z epoki średniowiecza, choć uczeni wiedzą, że trepanacje przeprowadzano już starożytności, a nawet czasach prehistorycznych.

 

 

ZOBACZ: Bydgoszcz: park miejski skrywa makabryczną tajemnicę: „nawet 80 TYSIĘCY szkieletów” – jak to możliwe?

 

 

Być może kobieta cierpiała na nadciśnienie tętnicze związane z ciążą i dlatego zdecydowano się na trepanację. Nie mamy pewności czy zabieg się udał czy nie i czy był przyczyną śmierci. Możliwe, że nie, bo zdaniem archeologów kobieta żyła jeszcze tydzień po zabiegu.

 

Gdy zmarła, została pochowana wraz z dzieckiem. Po jakimś czasie gazy gnilne zgromadzone w brzuchu wypchnęły ciało niemowlęcia na zewnątrz. Co było bezpośrednią przyczyną śmierci – tego niestety nie wiemy i raczej już się nie dowiemy. Ale zdaniem archeologów odkrycie to potwierdza, że medycyna w średniowieczu wcale nie stała na bardzo niskim poziomie, a kobietom w ciąży starano się zapewnić jak najlepszą opiekę – zgodnie z ówcześnie panującą wiedzą.

 

o2.pl foto: screenshot

historia danii wisiorki

Przez trzy wisiorki trzeba pisać historię na nowo. To archeologiczna sensacja!

Wikingów kojarzymy z krwiożerczymi poganami, którzy bez skrupułów łupili chrześcijańskie klasztory i kościoły, bezczeszcząc wszystko, co tylko stanęło im na drodze. Nie jest to pogląd do końca słuszny, ale odnalezione w wikińskiej osadzie chrześcijańskie wisiorki wywracają naszą wiedzę o tym ludzie do góry nogami!

 

Zupełnie niespodziewane odkrycie stało się udziałem duńskich uczonych, którzy pracowali na stanowisku archeologicznym Ribe, mieście uznawanym za stolicę duńskich wikingów. Wykopali oni z ziemi trzy ołowiane wisiorki z krzyżami św. Andrzeja, bardzo popularne około IX wieku w Europie. Uczeni ich wiek określili na około 800 rok.

 

Jest to zupełnie nowa wiedza na temat wczesnego chrześcijaństwa w Danii. Jesteśmy przyzwyczajeni do przypisywania Haraldowi Sinozębemu ochrzczenia Duńczyków około 960 roku. Ale to znalezisko pokazuje, że ludzie w Ribe nosili chrześcijańskie ozdoby ponad 150 lat przed tą datą

 

– mówi profesor Soren Sindbaek z uniwersytetu w Arhus.

 

Oczywiście, pierwsza myśl sceptyka jest taka, że wisiorki były łupem wojennym. Wprost przeciwnie! Znaleziono je w ruinach kuźni, a obok nich znajdowały się także formy do ich odlewania. Oznacza to, że były produkowane na masową skalę, a chrześcijanie w Ribe mogli stanowić sporą i liczącą się społeczność!

 

ZOBACZ: Znaleźli SZKIELETY na budowie drogi S5. Poruszająca historia [FOTO]

 

Do tej pory za początki chrystianizacji Danii uznawano 826 rok, kiedy pojawił się tam św. Oskar, biskup Hamburga. Jest często nazywany apostołem północy. Przechodzenie od bogów północy do chrześcijaństwa miało następować stopniowo, aż do 965 roku, kiedy to oficjalny chrzest przyjął król Danii Harald Sinozęby.

 

Być może projekt „Northern Emphorium”, którego elementem są badania archeologiczne rzuci nowe światło na epokę wikingów. Wydaje się, że jeszcze nie doceniamy odpowiednio tego ludu, który nie był przede wszystkim rzeźnikami, ale zręcznymi żeglarzami, kupcami i odkrywcami.

 

o2.pl/ foto: northern emporium

garnek skarbów

Znaleźli niepozorny garnek. Jego zawartość zwala z nóg! [FOTO]

Takie odkrycia zdarzają się bardzo rzadko. W czasie wyburzania starego teatru Cressoni w Como natrafiono na świetnie zachowany garnek. Okazało się, że zawiera on setki szczerozłotych monet z czasów cesarstwa rzymskiego!

Pieniądze pochodzą z V wieku i stan ich zachowania zachwyca archeologów. Garnek przez ponad 1500 lat spełniał swoje zadanie wyśmienicie, choć pewnie właściciel monet nie planował schowania ich na tak długi czas!

 

 

Nie możemy mówić o ich konkretnej wartości, ponieważ nie są towarami handlowymi. Ale z pewnością są wyjątkowym odkryciem, dlatego ich wartość jest nieoceniona. Stan monet jest tak dobry, że opatrzenie ich konkretną datą nie powinno zająć wiele czasu

 

– mówi archeolog Luca Rinaldi

 

 

ZOBACZ: Podlasie: spacerując po lesie odnalazł kilka starożytnych monet. Wkrótce odkryto tam niesamowity skarb!

 

 

 

Teatr Cressoni w Como powstał w 1870 roku. Później został zamieniony w kino, które funkcjonowało do 1997 roku. Teraz na jego miejscu miała powstać luksusowa rezydencja. Jednak ze względu na odkrycie zablokowano wszelkie prace budowlane i na teren sprowadzono archeologów. Wszyscy liczą na dalsze ciekawe odkrycia. Jak widać jeden garnek rozpalił prawdziwą gorączkę złota!

chotyniec

Podkarpacie: sensacja archeologiczna! Grodzisko sprzed 2,5 tysiąca lat odkrywa swoje wielkie tajemnice!

Chotyniec to miejscowość położona w powiecie jarosławskim na Podkarpaciu. Od pewnego czasu odwiedzają ją archeolodzy z Uniwersytetu Rzeszowskiego, którzy w 2016 roku odkryli pozostałości scytyjskiego grodu i wielu osad go otaczających. Prowadzone tam prace mogą wręcz zmienić mapy historyczne tego obszaru, a prowadzący badania, choć oszczędni w słowach, już mówią o prawdziwej sensacji!

Wykopaliska na tym terenie rozpoczęły się jeszcze 2017 roku. I od samego początku archeologów zaskakiwały kolejne zdejmowane warstwy ziemi. Natrafiono m.in. na amforę po greckim winie! Oznacza to, że Chotyniec musiała zamieszkiwać znaczna osobistość, skoro aż tutaj ściągano wino z Peloponezu.

 

Aktualnie uczeni pracują przy tzw. zolniku, miejscu kultowym, znajdującym się na specjalnym podwyższeniu o średnicy około 30 metrów. Sprawowano tu obrzędy religijne i organizowano uczty. Stąd badacze odkrywają coraz więcej fragmentów naczyń, brązowe ozdoby, groty strzał i kości zwierząt. Jednak jak cały czas twierdzą – najstarsze, a zarazem najciekawsze warstwy ziemi wciąż czekają na odkopanie.

 

 

W tym roku wykopaliska potrwają do października. Finansuje je Narodowe Centrum Nauki. Chotyniec, wraz z otaczającą go aglomeracją mniejszych scytyjskich osad to najdalej na północny zachód wysunięte stanowisko tej kultury. Scytowie to lud koczowniczy, który stworzył pomiędzy VIII a IV w. p.n.e.  imperium rozciągające się od Azji do Europy.

 

źródło: wp.pl/ foto: screenshot youtube/uniwerstet rzeszowski