Areszt dla 25-latka z CHORZOWA. Funkcjonariusze nie mogli uwierzyć w to, co u niego znaleźli

Czasami wydaje się, że ludzie są pozbawieni jakichkolwiek ludzkich instynktów. Przypadek 25-latka z Chorzowa pokazuje to idealnie. W jego mieszkaniu funkcjonariusze znaleźli ogrom materiałów pornograficznych na których widać małoletnich. Z biegiem śledztwa okazało się, że rozpowszechniał on filmy w sieci. Grozi mu nawet 12 lat pozbawienia wolności.

Najlepsze w tym całym zamieszaniu jest to, że mieszkaniec Chorzowa nie spodziewał się wizyty policji. Zawierały pliki ze zdjęciami i filmami pornograficznymi z udziałem osób małoletnich – tak mówili funkcjonariusze o materiałach zabezpieczonych w mieszkaniu 25-latka. Mężczyzna, o ile w ogóle można go tak nazwać, ściągał z Internetu zdjęcia oraz filmy z małoletnimi i udostępniał je dalej.

 

ZOBACZ:Ludzie w Korei Północnej się KĄPALI. Nagle pojawił się KIM DZONG UN i…

 

Wobec niego został zastosowany policyjny dozór. Ponadto, policja oraz służby poszukują dzieci, które były na rozpowszechnianych przez niego materiałach. Nie jest wykluczone, że w sprawę są zamieszane inne osoby. Funkcjonariusze próbują rozwikłać tę zagadkę i dowiedzieć się kto mógł jeszcze przyczynić się do krzywdy niewinnych dzieci. Aż strach pomyśleć, że tacy ludzie mogą być wokół nas, że mogą chodzić obok i ich nie zauważamy.

Zwróćcie uwagę na zachowanie swoich dzieci. Jeżeli tylko zauważycie coś podejrzanego, to od razu z nimi porozmawiajcie, a jeżeli to nic nie da to zgłoście to odpowiednim służbom. Licho nie śpi…

źródło: o2.pl fot. ilustracyjne

oniemieli

W łazience były ukryte tajemne drzwi. Gdy zobaczyli co za nimi jest to oniemieli

Niektóre pomieszczenia są pełne tajemnic. Na przykład drzwi w tej łazience skrywały pewien sekret. Włoscy policjanci oniemieli gdy go odkryli. Okazało się, że tam gdzie prysznic było również ukryte przejście. Pomieszczenie do którego ono prowadziło miało 500 metrów kwadratowych i było po brzegi wypełnione marihuaną. Funkcjonariusze nie powiedzieli jednak jak udało im się wpaść na taki trop.

We włoskim Viale Elmas nieopodal Cagliari policjantom udało się odkryć coś niesamowitego. Prysznic skrywał ogromną tajemnicę, a policjanci oniemieli. Były tam ukryte drzwi za którymi kryło się istne konopne El Dorado. Plantacja marihuany zajmowała około 500 metrów kwadratowych powierzchni. Policjanci zaznaczają, że hodowla była wyposażona w najlepszy sprzęt do nawadniania i nagrzewania. Wszystko było perfekcyjnie zaplanowane i dopieszczone. Prawie wszystko…

 

ZOBACZ:Na Księżycu wykiełkowała pierwsza roślina. Jak wiele to przełomowe odkrycie oznacza?!

 

Filippo Gavazzeni, który jest właścicielem posesji został zaaresztowany. Dodatkowo, posiadał on również nielegalną broń. Policjanci powiedzieli jedynie, że zwrócili uwagę na jego dom, gdyż uczęszczało do niego bardzo dużo osób. To miał być główny trop w tej sprawie. Pozostaje pytanie, jak wcześniej nikt nie zauważył hali, która ma 500 metrów kwadratowych? Przecież powinna być ona widoczna gołym okiem. Jest tu parę nieścisłości, które nie zostały do końca wyjaśnione. Ludzie mają niesamowite pomysły na biznes

 

źródło: o2.pl fot. screenshot

sękowa, oświadczenie,

Mieszkańca Sękowa zatrzymano za posiadanie narkotyków. W mieszkaniu policjanci znaleźli ODCIĘTE GŁOWY!

Policjanci zatrzymali 26-letniego mieszkańca Sękowa za to, że w lesie obok domu uprawiał marihuanę. Jednak dopiero podczas przeszukania mieszkania mężczyzny wyszło na jaw, że to nie jedyne co ma na sumieniu. Znaleziono tam głowy koźląt sarny wraz z porożami oraz mięso z jelenia. Policja bada sprawę

Funkcjonariusze z Gorlic mieli przypuszczenia, że w lesie na terenie Sękowa doszło do przestępstwa. Znaleziono tam krzaki konopi indyjskich. Śledztwo doprowadziło policjantów do mężczyzny, który stał za przestępczym procederem. Okazało się, że jest to 26-letni mieszkaniec. Tego samego dnia wybrali się oni do niego z niezapowiedzianą wizytą. Podczas przeszukania domu zauważyli suszące się 5 łodyg marihuany oraz znaleziono nielegalną broń i amunicję.

Po przeszukaniu zamrażarek, funkcjonariusze natknęli się na 18 głów koźląt sarny wraz z porożami oraz kilkadziesiąt kilogramów mięsa ze zwierzyny leśnej. 26-latek został zatrzymany i trafił do aresztu. Prokurator postawił mu zarzut nielegalnego posiadania broni i amunicji, nielegalnej uprawy konopi indyjskich, nielegalnego posiadania narkotyków oraz kłusownictwa. Zgodnie z polskim prawem grozi mu za to do 8 lat pozbawienia wolności. Teraz będzie czekał w 3 miesiące w areszcie tymczasowym na wyrok.

 

ZOBACZ:Coś uderzyło w ziemię na terenie Chile. Naukowcy twierdzą, że to nie meteoryt, tylko…

 

Jak to mówią – „po nitce do kłębka”. Mężczyzna chciał zrobić biznes na śmierci niewinnych niczemu zwierząt. Uważacie, że 8 lat więzienia to sprawiedliwy wyrok?

źródło: se.pl fot. ilustracyjne

grzyby

Poszli sobie na grzyby. Gdy wychodzili z lasu, czekała już na nich policja

W tym roku wydawało się, że grzyby pozostaną jedynie w sferze marzeń. Jednak szybko okazało się, że mamy niesamowity urodzaj i ludzie chwalili się w mediach społecznościowych imponującymi znaleziskami. Nie mogą tego powiedzieć dwaj mężczyźni z Gostynia, którzy wychodząc z lasu trafili prosto w ręce policji. Dlaczego?

Wielkopolscy policjanci przyszykowali zasadzkę, gdyż podejrzewali dwóch mężczyzn o uprawę marihuany w lesie. Czekali na nich tuż przy wejściu. Gdy zdezorientowani z niego wyszli, już wiedzieli, że im się nie upiecze. Co prawda, mieli wymówkę i mówili, że tylko poszli na grzyby, lecz funkcjonariusze im w to nie uwierzyli. Po inspekcji ich plecaków szybko okazało się, że znajduje się w nich… 25 kilogramów konopi indyjskich. Przy mężczyznach znaleziono nie tylko worki z roślinami, ale również sekatory, rękawice i ogólnie sprzęt do pielęgnacji roślin.

 

ZOBACZ:Z OSTATNIEJ CHWILI: Katastrofa samolotu we Lwowie. Ludzie zginęli przez brak paliwa

 

Po przeszukaniu posiadłości obydwóch mężczyzn znaleziono więcej marihuany oraz bardzo profesjonalny sprzęt. Obaj trafili do aresztu. Czekają na rozprawę.

źródło: o2.pl fot. ilustracyjne

magdaleny żuk, szejkowie

Znaleźli winnego śmierci Magdaleny ŻUK? Zaskakujące ustalenia rodzinnego śledztwa

Minęło już prawie 2,5 roku od wciąż niejasnej śmierci Magdaleny Żuk. Polka w kwietniu 2017 roku ruszyła na wakacje do Egiptu, z których nie wróciła. Rodzina do tej pory nie jest pewna dlaczego i jak zginęła ich córka i siostra. Dlatego podjęli próbę samodzielnego śledztwa. Teraz twierdzą, że mogą mieć winnego śmierci kobiety. 

26-latka wyruszyła do Marsa Alam 25 kwietnia 2017 roku. Miała lecieć wspólnie z partnerem, jednak przed wylotem okazało się, że mężczyzna ma nieważny paszport. Na miejscu kobieta zaczęła dziwnie się zachowywać. Miała stany lękowe, euforyczne, popadała w odrętwienie, a potem była niezwykle aktywna. Na zmianę płakała i śmiała się. Jej stan z dnia na dzień się pogarszał. Podjęto decyzję o tym, że kobieta powinna wrócić wcześniej do Polski.

 

ZOBACZ TEŻ: Wściekli imigranci podłożyli ogień. W płomieniach zginęła matka z dzieckiem!

 

Niestety, kobieta nie zdążyła wsiąść do samolotu. Jej stan był na tyle poważny, że odmówiono jej podróży i skierowano do szpitala. Tam, w niewyjaśnionych do dzisiaj okolicznościach wyskoczyła z okna i zmarła z powodu odniesionych obrażeń. 

 

Rodzina Magdy krytykowała polską prokuraturę za opieszałość i złe prowadzenie śledztwa. Po dwóch latach jej siostra i ojciec sami udali się do Egiptu. Ustalenia, które tam poczynili są szokujące i narzucają poważne wątpliwości na temat prowadzenia śledztwa.

 

miesiąca

Podczas miesiąca miodowego zarazili się tajemniczą bakterią! Lekarz nadal nie wiedzą co tak naprawdę ich (…)!

Nie tak bliscy Davida i Miechelle Paul wyobrażali sobie zakończenie ich miesiąca miodowego. Para z USA poleciała na Fidżi świętować zawarcie związku małżeńskiego. Niestety na dzień przed powrotem do kraju oboje źle się poczuli i trafili do szpitala. Mimo wysiłków lekarzy świeżo upieczeni małżonkowie zmarli. Najgorszy w tym wszystkim jest fakt, że nie wiadomo co tak naprawdę ich zabiło!

Koszmar jaki spotkał młode małżeństwo z USA  i ich rodzinę trwa nadal. Bliscy nowożeńców są przerażeni, że para zmarła podczas swojego miesiąca miodowego. David i Michelle planowali, że będzie to ich niezapomniana podróż, niestety okazało się, że oboje przypłacili ją życiem! Nic wcześniej nie wskazywało, że dwoje młodych ludzi może w mgnieniu oka nagle stracić życie.
Śledczy próbują ustalić co zabiło małżonków, pod uwagę branych jest kilka hipotez w tym tajemniczy, nieznany dotąd wirus. W tym celu władze szpitala na Fidżi wraz z kolegami z zagranicy  mają przeprowadzić specjalistyczne badania, by rozwiązać nurtującą wszystkich zagadkę. Do wyjaśnienia sprawy ciała Amerykanów zostaną na wyspie. Jeśli okaże się, że zabiła ich tajemnicza, zaraźliwa bakteria, trzeba będzie skremować ich zwłoki.
źródła: wprost.pl, foto youtube.com
syna, mężczyzna, bezdomny, imigranta

Na jego posesji policja dokonała makabrycznego odkrycia! Co miesiąc pobierał emeryturę za zmarłą…

Na jego posesji policja dokonała makabrycznego odkrycia. Z zimną krwią co miesiąc odbierał emeryturę za swoją zmarłą…

57-letni mieszkaniec Łodzi pobierał emeryturę za swoją zmarłą matkę. Od dawna policji było ciężko ustalić miejsce zamieszkania 88-letniej kobiety, która dosłownie zniknęła.Wiadomo jest, że staruszka przez ostatnie lata przebywała z synem na terenie gminy Chocianów w powiecie polkowickim.

 

„Współpraca łódzkich i polkowickich policjantów doprowadzała ostatecznie do zatrzymania 57-letniego syna zaginionej kobiety. Wnikliwa praca śledczych dała podstawy do podejrzeń, że kobieta nie żyje, a jej syn od lat pobiera za nią emeryturę. Funkcjonariusze ustalili również, że ciało zmarłej może być ukryte na terenie jednej z chocianowskich posesji”- powiedział Oficer Prasowy KPP w Polkowicach, sierż. szt. Przemysław Rybikowski.

 

Zwłoki znajdowały się na terenie działki. Zabezpieczono je i przekazano dalej do zbadania.57-latek został aresztowany i usłyszał zarzut oszustwa. Oczywiście to nie jedyny zarzut jaki został mu przedstawiony.

 

ZOBACZ TEŻ:Ghosting, czyli okrutny trend w randkowaniu! Dowiedz się, jak sobie z nim radzić!

 

Mężczyzna został przekazany do dyspozycji Prokuratury Rejonowej w Lubinie, gdzie usłyszał kolejne zarzuty. Jak szacują policjanci, kwota pobranych przez niego środków może wynieść nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.

 

Źródło:02/pixabay

 

 

 

kobieta, amstaff, pies

Kobieta padła ofiarą strasznego czynu! Napastnik wspiął się do mieszkania przez otwarte okno!

Na jednym z osiedli doszło do tragicznego zdarzenia, na którym ofiarą padła niewinna kobieta.

Do zdarzenia doszło w Garwolinie pod Warszawą, gdzie przez otwarte okno mężczyzna wspiął się do mieszkania na 3 piętro.

 

Jak ustalono napastnik był pijany, a jego ofiarą stała się bezbronna kobieta, która została przez niego zgwałcona . Policja nie podaje większych szczegółów zaistniałego wydarzenia. Przerażający jest jednak sam fakt, że kobieta padła ofiarą w swoim własnym mieszkaniu w godzinach porannych.

„Takie zdarzenie miało miejsce i jest prowadzone śledztwo. To zdarzenie miało miejsce w mieszkaniu pokrzywdzonej w Garwolinie „– potwierdza zastępca prokuratora rejonowego Marcin Ignasiak.

Gwałciciel trafił w ręce policji kilka godzin po przestępstwie jakiego dokonał. Nie wiadomo czy w momencie gwałtu na mieszkance Garwolina był również nietrzeźwy.

 

ZOBACZ TEŻ:Przypadkiem dokonał makabrycznego odkrycia! Dostrzegł to na GOOGLE MAPS

 

Napastnikowi grozi kara od 2 do 12 lat pozbawienia wolności. Sprawę cały czas bada Prokuratura  Rejonowa w Garwolinie.

 

Źródło:02/pixabay

sekcji zwłok, drogi, nożem, narkotyki, małżeństwa, 18-latka, więzienia, radiowóz, księża, narkotyki, wanną, egipcjanin, mieszkańców

Tajemnicza tragedia w Ksawerowie: zaskakujące wyniki sekcji zwłok 15-latka

W sobotę w Ksawerowie w województwie łódzkim doszło do wciąż niewyjaśnionej tragedii. 15-letni chłopak wyszedł z domu pod pozorem robienia zdjęć i ślad po nim zaginął. W nocy jego mama dokonała wstrząsającego odkrycia. Mijają koleje dni, są wyniki sekcji zwłok, a śledczy wciąż nie wiedzą, co zaszło.

15-latek miał wybrać się rowerem nad Stawy Stefańskiego. Jego rodziców nie było w domu, więc skontaktował się z nimi telefonicznie. Gdy rodzice zdążyli wrócić do domu, a  jego nieobecność przedłużała się, postanowili ruszyć samochodem na poszukiwania. Objeżdżali miejsca, które chłopak lubił odwiedzać w czasie rowerowych wycieczek.

 

ZOBACZ TEŻ: Makabryczne odkrycie w domku. Syn znalazł zwłoki swoich rodziców!

 

Około 1 w nocy matka chłopca znalazła jego rower, a obok ciało syna. Początkowo policja nie wykluczała napadu rabunkowego, jednak przeprowadzona właśnie sekcja zwłok  nie wykazała żadnych obrażeń wewnętrznych i zewnętrznych! 

 

Innymi słowy, wciąż nie wiadomo, co spotkało chłopca. Śledczy zapowiedzieli wykonanie dodatkowych badań histopatologicznych oraz toksykologicznych. Czy młody chłopak, być może zupełnie niecelowo i nieświadomie, padł ofiarą jakiejś substancji psychoaktywnej?