prezydenta

Oficjalnie. Znamy ośmiu kandydatów na prezydenta Gdańska!

Jak podaje „Dziennik Bałtycki”, w poniedziałek minął termin zgłaszania kandydatur na prezydenta Gdańska. Zgłosiło się osiem komitetów, które wystawią swoich kandydatów. Przyspieszone wybory spowodowane śmiercią Pawła Adamowicza odbędą się 3 marca

Oto osoby, które wystartują w wyborach i będą się ubiegać o fotel prezydenta Gdańska:

Aleksandra Dulkiewicz – powołana na komisarza miasta, przejęła obowiązki ŚP. Pawła Adamowicza do czasów wyboru nowego prezydenta; (KWW Wszystko Dla Gdańska)
Piotr Walentynowicz – były radny Gdańska, wnuk Anny Walentynowicz (KWW Gdańsk Dla Mieszkańców)
Grzegorz Braun – reżyser i scenarzysta; startował w wyborach na prezydenta Polski w 2015 roku (KWW Grzegorz Brauna)
Andrzej Kania – w ubiegłym roku we wpisie na Facebooku wyliczył, że w Polsce trzeba zarabiać 3100 zł netto, by godnie żyć (KWW Alternatywa Społeczna)
Marek Skiba – działacz katolicki (KWW Odpowiedzialni – Gdańsk)
Sławomir Ziembiński – „Czerwony Korsarz” (KWW Nasz Polski Gdańsk)
Dorota Maksymowicz-Czapkowska – startowała w wyborach samorządowych 2018, ubiegała się o fotel prezydenta Gdańska(KWW Normalny Kraj)
Adam Stankiewicz (KWW Gdańsk To Nie Palermo!)
Według ekspertów największe szanse na zwycięstwo ma Aleksandra Dulkiewicz, lecz ciężko stwierdzić jak potoczą się te wybory. Wbrew wcześniejszym przypuszczeniom, lista kandydatów jest na prawdę długa.
źródło: dziennikbaltycki.pl
fot. youtube.com
ochrony

Nowe fakty o szefie ochrony WOŚP. Wypowiedział się o nim jego kolega!

O sprawie Dariusza S. zrobiło się głośno po tym, jak policja ustaliła, że Stefan W. wcale nie miał ze sobą plakietki. Teraz, o szefie ochrony wypowiedział się jego kolega z czasów, gdy pracowali razem w policji. Słowa mrożą krew w żyłach.

Jak donosi „Fakt”, mężczyzna ma zarzuty prokuratorskie i nie powinien być szefem ochrony podczas WOŚP w Gdańsku. Powołuje się on na słowa jednego z dawnych kolegów z policji  Dariusza S. Dariusz S. w czasie pracy w policji miał styczność z przestępcami, którzy kradli samochody. Po Gdańsku potrafił jeździć drogimi autami – mówi jego były kolega z policji. Dodaje, że był on również oskarżony o pobicie. To był wówczas skandal. Bandycką napaść zarejestrowały kamery monitoringu, a Dariusz został tylko zawieszony. O dziwo wrócił jednak do służby, a potem sam z niej odszedł. Dzięki temu otrzymał pełną odprawę – skwitował. Mężczyzna ma ponoć w rodzinie  wysoko postawionego w funkcjonariusza policji.

 

ZOBACZ:Mackiewicz daje znaki swojej rodzinie? Wstrząsające wyznanie żony!

 

Ostatnie zdanie wszystko tłumaczy. Znajomości były, są i będą. Lecz nie powinno się doprowadzać do tego, żeby bandyta ochraniał imprezę. Sprawę bada bydgoska prokuratura.

źródło: o2.pl , fakt.pl

fot. youtube.com

prezydenta

Dulkiewicz podjęła decyzję. Będzie walczyła o fotel prezydenta Gdańska?

Aleksandra Dulkiewicz, jeszcze przed paroma dniami mówiła, że nie wie czy będzie kandydowała w wyborach na prezydenta Gdańska. Teraz, poinformowała, że się zdecydowała. Była zastępczyni Pawła Adamowicza już na pewno będzie się starała o tę funkcję.

Podjęłam decyzję o kandydowaniu w wyborach na prezydenta Gdańska – powiedziała Dulkiewicz dla Radia ZET. Parę godzin wcześniej, nie wypowiadał się w tak jednoznaczny sposób. Ostatecznie, około południa rozwiała wszelkie wątpliwości. Bardzo wierzę w to, że te ostatnie dni, ostatni tydzień pokazały to, że potrafimy się zmienić i że potrafimy zachowywać się godnie, być dla siebie uprzejmi – dodała, nawiązując do marszów, mających zjednoczyć ludzi w tej tragedii.

 

ZOBACZ:[PILNE] Samolot z gwiazdą Ligue 1 zniknął z radarów. Najprawdopodobniej się rozbił!

 

O Aleksandrze Dulkiewicz wielu wypowiadało się, że zawsze była kompetentna i dobrze wykonywała swoje obowiązki. Między innymi, głosy ludzi, dające jej wsparcie, skłoniły ją do podjęcia takiej, a nie innej decyzji.

źródło: wprost.pl , Radio ZET

fot. youtube.com

schetyna

Schetyna skomentował słowa o. Wiśniewskiego. Wywołał nimi burzę!

Chyba już wszyscy słyszeli słowa o. Wiśniewskiego, które wygłosił na pogrzebie. Dominikanin zaapelował, abyśmy skończyli z nienawiścią, pogardą i obrażaniem ludzi w sieci. Do jego słów odniósł się Grzegorz Schetyna. Twierdzi, że przesłanie jest skierowane do osób, które to spowodowały i właśnie oni powinni to usłyszeć.

W ostatnich dniach wielu ludzi próbowało formułować to przesłanie, które wynika ze śmierci Pawła, i ja tu dzisiaj jestem przekonany, że Paweł chce, Paweł, który jest już u Boga, chce, abym wypowiedział następujące słowa: trzeba skończyć z nienawiścią, trzeba skończyć z nienawistnym językiem, trzeba skończyć z pogardą, trzeba skończyć z bezpodstawnym oskarżaniem innych. Nie będziemy dłużej obojętni na panoszącą się truciznę nienawiści na ulicach, w mediach, w internecie, w szkołach, w parlamencie, a także w Kościele – powiedział o. Ludwik Wiśniewski. Grzegorz Schetyna, spytany o to czy utożsamia się z tymi słowami, odrzekł: Tak powinno być. Pytanie czy ci, do których jest skierowane, potrafią wysłuchać tego i potrafią to zrozumieć. Jest to wezwanie do tych, którzy spowodowali tę sytuację, oni powinni to usłyszeć.

W internecie od razu zrobił się szum. Ludzie twierdzą, że niepotrzebnie ten problem zostaje upolityczniany. Natomiast, słowa ojca Wiśniewskiego były skierowane do wszystkich, którzy sieją nienawiść, bez względu na przynależność polityczną…

źródło: fakt.pl

fot. youtube.com

 

biegli, zeznania, stefan w.

Kosmiczny odlot Stefana W. Nie uwierzysz, jakie złożył zeznania!

Sprawą przeszłości Stefana W. żyje cała Polska. Zabójca z Gdańska zaskakuje tym, jakie składa zeznania. Śledczy próbują ustalić motywy działania zabójcy oraz jego przeszłość. Jednak, niektóre rzeczy, które mówi, są po prostu nie do uwierzenia.

Stefan W. zeznał m.in. że latał statkiem kosmicznym. Były minister sprawiedliwości, Zbigniew Ćwiąkalski, twierdzi, że może on grać na swoją niepoczytalność. To dosyć częsty proceder w przypadku zabójców. Robią tak, aby dostać mniejszy wyrok. Chcą, aby w świetle śledztwa ich działania były brane pod uwagę jako skutki choroby psychicznej. Tylko, czy rzeczywiście Stefan W. jest niepoczytalny? Być może to element jego gry, która ma go uchronić przed wieloletnim więzieniem. W niektóre zeznania, ciężko uwierzyć. Mecenas Jacek Kondracki komentuje to w ten sposób: To, co w tej chwili mówi podejrzany – czyli opowiada o zamachu na Pałac Prezydencki, na prezydenta, że sforsował bramy Pałacu – czy też opowie inne jeszcze rzeczy, nie ma znaczenia. Dlatego, że podejrzany może mówić, co mu się podoba. Może wygłaszać najbardziej absurdalne powody i opowiadać, czego to on nie robił. To jego prawo. Służby wiedzą i powinny wiedzieć swoje.

 

ZOBACZ:Stefan W. chciał zabić kogoś innego. Nowe wstrząsające informacje: „Wiedział jak zabijać”

 

Zespół ekspertów najpierw dokładnie zbada Stefana W., po czym wyda opinię o tym, czy rzeczywiście jest chory psychicznie. W tej sprawie, nie mogą oni popełnić żadnego błędu.

źródło: fakt.pl

fot. facebook.com

bezdomnego, hejterów, 2-latka, ósme, bezdomnego

Znamy oficjalny bilans zatrzymań hejterów. Służby nie próżnują!

Po zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, w internecie pojawiła się fala komentarzy, napisanych przez hejterów. Niektóre rzeczy, znacząco igrały z prawem. Masa gróźb spowodowała zatrzymania ponad 20 osób.

Jak podaje rmf24.pl, zatrzymane osoby odpowiedzą za szerzenie nienawiści. Groźby do prezydentów, wójtów i innych ważnych osób, nie pozostały bez odzewu policji. Hejterów była masa. Pisali oni tak karygodne rzeczy, że nie dało się ich czytać. Eskalacja agresji po tak tragicznym wydarzeniu przekroczyła wszelkie normy. Chyba nikt się tego nie spodziewał. Kłótnie, to jednak nie wszystko do czego doszło. Gróźb przybywało. Ludzie myśleli, że są bezkarni. Wczoraj zawiadomienie złożył prezydent Wodzisławia Śląskiego, o którym pisaliśmy TUTAJ.

 

ZOBACZ:Był od włos od śmierci. Wtedy lekarze podali mu piwo!

 

Policja informuje, że zatrzymań będzie więcej i skończyły się czasy tolerancji totalnego hejtu w sieci. Nikt już nie będzie mógł się czuć bez karnie. Co za tym idzie, może poziom kultury w mediach społecznościowych wzrośnie…

źródło: o2.pl

fot. youtube.com

kolejna

„I twoja aorta, zostanie przebita!”. Kolejna groźba w kierunku prezydenta!

To, co dzieje się w ostatnich dniach w naszym kraju, ciężko jest wyjaśnić prostymi słowami. Eskalacja złości przechodzi ludzkie pojęcie. To już kolejna sytuacja, gdy prezydent miasta, zgłosił się na policję, że grożono mu śmiercią za pośrednictwem e-maila.  Tym razem, chodzi o włodarza Wodzisławia Śląskiego, Mieczysława Kiecy.

To już kolejna tego typu sytuacja, która ma miejsce w naszym kraju. Ludzie czują się bezkarni i biorą za wzór Stefana W. Nie wiadomo czemu się tak dzieje. Prezydent Wodzisławia Śląskiego, podobnie jak Paweł Adamowicz, reprezentuje Platformę Obywatelską. Znów jestem zszokowany. A jednocześnie głęboko zasmucony, zdziwiony i przerażony bezmiarem nienawiści – podał Kieca na swoim Facebooku. Oto treść groźby (oryginalna pisownia): panie prezydencie mietku kieco (celowo z małej), oglądaj się za siebie i dbaj o rodzinę, bo niedługo i twoja aorta zostanie przebita…

 

ZOBACZ:Stefan W. nie musiał wyjść na wolność. Adwokat tłumaczy, co wystarczyło zrobić by Adamowicz żył

 

Po niedzielnym ataku na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, zanotowano więcej przypadków kierowania gróźb karalnych wobec osób publicznych. Mieczysław Kieca pełni funkcję prezydenta miasta od 2006 roku.

źródło: o2.pl

fot. facebook.com

biegli, zeznania, stefan w.

Patryk Jaki rozwścieczy tym niejednego człowieka. Wypowiedział się na temat zabójcy Adamowicza!

Patryk Jaki stanowczo wypowiedział się na temat zabójcy Pawła Adamowicza. Twierdzi, że jeżeli osadzony kończy wyrok, to Służba Więzienna nie może mu nic zrobić. Wirtualnej Polsce, tłumaczy, że wyrok w tym przypadku za niski.

Wirtualna Polska, zapytała wiceszefa resortu sprawiedliwości, czy wyrok, który odsiadywał Stefan W., nie był przypadkiem za niski. Napastnik cztery razy napadał w swoim życiu z bronią w ręku i sędzia orzeka wyrok jedynie pięciu lat pozbawienia wolności. Kłóci się to z moim poczuciem sprawiedliwości. I to jest, w mojej ocenie, najważniejszy obszar refleksji po tej tragedii – tłumaczy Patryk Jaki. Dodał, że gdyby takich przestępstw dopuścił się np. w Stanach Zjednoczonych, to dostałby wyrok kilkudziesięciu lat pozbawienia wolności. Wydawałoby się, że 5 lat to dużo, lecz najwidoczniej jest to za mało, żeby odstraszyć od kolejnego popełnienia przestępstwa, a w tym przypadku nawet zabójstwa.

 

ZOBACZ:Stefan W. był badany przez psychiatrów kilkadziesiąt razy. Wyniki zaskakują!

 

Odnosząc się do sugestii medialnych, że Stefan W. powinien zostać objęty „ustawą o bestiach”, SW stwierdziła, że mężczyzna nie spełniał warunków w niej opisanych. W systemie terapeutycznym odbywają karę skazani z niepsychotycznymi zaburzeniami psychicznymi, w tym skazani za przestępstwo popełnione w związku z zaburzeniami preferencji seksualnych, upośledzeni umysłowo, wymagający specjalistycznej opieki, niepełnosprawni fizycznie oraz uzależnieni od alkoholu albo środków odurzających lub psychotropowych. U Stefana W. nie stwierdzono żadnej z tych przypadłości – tłumaczy Służba Więzienna. Jak widać, na prawdę trzeba spełniać pewne wymogi, żeby być pod większą kontrolą…

źródło: wp.pl

fot. facebook.com

córka

Córka i żona Adamowicza zabrały głos. Ich słowa przeszywają serce…

W środę, w Gdańsku, żona oraz córka zmarłego prezydenta miasta, wypowiedziały się na temat sytuacji, która dotknęła ich rodziny. Zaapelowały również, aby Jurek Owsiak został z WOŚP i był na jej czele. Kobiety wypowiedziały słowa, które przeszywają serce na wylot. Można sobie tylko wyobrazić, jak bardzo im teraz ciężko…

Niewyobrażalne jest to dla ludzi, że nienawiść może być tak wielka. Wiem, że Paweł jest tu z nami, że będzie dobrym opiekunem tego miasta, a jego śmierć nie pójdzie na marne – mówiła żona Pawła Adamowicza, Magdalena. W Gdańsku, przez cały czas, przewija się kilka tysięcy osób, które zostawiają znicze, upamiętniające prezydenta. TVN 24, nagrał mowy, które wygłosiły żona oraz córka, która swoimi słowami doprowadziła do łez cały zebrany  tłum. Nazywam się Antonina Adamowicz. Paweł Adamowicz był moim Tatusiem. Ciebie, Tatusiu, kocham bardzo mocno i na zawsze. Kocham to miasto tak jak on. Cała nasza rodzina je kocha, bo Gdańsk był dla taty trzecim rodzicem, trzecim dzieckiem i drugą miłością – mówiła starsza córka, Michalina.
Paweł Adamowicz, zginął z rąk nożownika, Stefana W., który zaatakował go podczas puszczania symbolicznego światełka do nieba.
źródło: tvn24.pl
fot. youtube.com