Został brutalnie zamordowany w czasie interwencji! Trójka nastolatków znęcała się nad policjantem

Trójka nastolatków została oskarżona o zabójstwo 28-letniego policjanta.

Mężczyzna interweniował w sprawie włamania w miejscowości Berkshire w Anglii. Andrew Harper pojechał tam sam i już nie wrócił. Zwykłe zgłoszenie, które przyjął zamieniło się w niewyobrażalny koszmar.

 

Kiedy mężczyzna dotarł na miejsce, uderzył w niego samochód. Następnie sprawca ciągnął ciało policjanta po drodze. Sekcja zwłok wykazała wiele obrażeń na ciele mężczyzny. Niektóre powstały także pośmiertnie, co wskazuje na to, że sprawcy długo znęcali się nad zwłokami policjanta.

Obecnie jest prowadzone śledztwo, w którym ustalono trzech podejrzanych tego makabrycznego czynu.W zabójstwo są prawdopodobnie zamieszani: 18-latek i dwóch 17-latków oraz 21-letni mężczyzna.

 

ZOBACZ TEŻ:Zaatakował ją w ciemnej bramie i natychmiast pożałował! Kobieta zaczęła dźgać napastnika na oślep TYM!

 

Przypuszcza się, że zabójstwo to było zaplanowane, a nastolatkowie chcieli ukraść quada. Zabili policjanta, aby ten nie przeszkodził im w kradzieży. Wszyscy oskrżeni przebywają obecnie w areszcie, a ich rozprawa ma się odbyć jeszcze w tym miesiącu. Andrew Harper był parę tygodni po ślubie. Zmarł tuż przed wyjazdem w podróż poślubną.

 

Źródło:02

Źródło zdjęcia:Facebook

dziecko

Czołgające się dziecko odnalezione wśród zwłok na wyspie! Przeżyło tylko dlatego, że nie umiało chodzić

Czołgające dziecko zostało odnalezione wśród pięciu zwłok znajdujących się na wyspiarskim państwie.

Płaczące i roczne dziecko przeżyło tylko dlatego, że nie umiało chodzić, a to ocaliło je przed upadkiem z ogromnych skał. Jak podają lokalne media podczas spaceru  w Nausori Highlands na Fidżi kobieta odnalazła roczne dziecko.

 

 W pobliżu na dnie urwiska znajdowało się aż 5 martwych ciał. Zostały one zidentyfikowane i jak się okazało była to cała rodzina osób w różnym wieku. Rodzina Kumar zmarła w bardzo dziwnych okolicznościach, ponieważ śledztwo wykazało zatrucie nieznaną substancją. Wśród zmarłych byli: 63-letni stolarz Nirmal, jego 54-letnia żona Usha, ich 34- letnia córka, Nileshni i jej dwie córki Sana, 11 lat i Samara, 8 lat.

Podejrzewane jest morderstwo, ponieważ według relacji sąsiadów sam fakt zniknięcia z domu całej rodziny Kumar w dniu 24 sierpnia było już dla nich niepokojące.

Uratowana dziewczynka trafiła do szpitala, a jej zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Dziecko nie zażyło tej samej trującej substancji.

 

ZOBACZ TEŻ:Przypadkiem dokonał makabrycznego odkrycia! Dostrzegł to na GOOGLE MAPS

 

Dotychczas została zatrzymana jedna osoba w związku z podejrzeniem o udział w morderstwie. Wciąż prowadzone jest śledztwo mające ustalić przyczynę tajemniczej śmierci rodziny.

 

Źródło:02/pixabay

10-latka oskarżona o morderstwo

10-latka odpowie przed sądem dla DOROSŁYCH za morderstwo. Upuściła i zadeptała…

Przerażająca i niewyobrażalna zbrodnia miała miejsce w październiku ubiegłego roku w okręgu Chippewa w stanie Wisconsin w USA. 10-latka została oskarżona, że zamordowała półroczne niemowlę. W toku przesłuchań przyznała się do winy. Wkrótce stanie przed sądem. 

Zgodnie z prawem, które obowiązuje w Wisconsin, dziecko stanęło najpierw przed sądem dla dorosłych. To on zdecydował, czy będzie sądzona jak osoba pełnoletnia, czy jej sprawa zostanie oddana do sądu rodzinnego. Sprawa jest bardzo poważna, dlatego że 10-latka oskarżona jest o tzw. morderstwo 1 stopnia, czyli umyślne pozbawienie życia!

 

Jak to możliwe, że tak małe dziecko z zimną krwią zabiło niewinną istotę? Wszystko wydarzyło się w punkcie opieki prowadzonym przez rodzinę zastępczą. Służby otrzymały telefon od ojca zastępczego, który prosił o pilny przyjazd karetki do zakrwawionego i nieprzytomnego niemowlaka.

 

 

ZOBACZ: Ludzkie GŁOWY zatknięte na tyczkach i TORTUROWANE zwłoki niemowlęcia – odkryto pozostałości przerażającego rytuału!

 

 

Szybko okazało się, że niemowlę było upuszczone na jakiś twardy element przez 10-latkę. Gdy zaczęło płakać dziewczynka miała przypadkowo nadepnąć na jego główkę. Jednak szybko przyznała się, że zrobiła to specjalnie i wielokrotnie. Potwierdziły to także ekspertyzy biegłych.

 

Za 10-latkę wyznaczono kaucję 50 tysięcy dolarów, a następnie skierowano do zamkniętego ośrodka psychiatrycznego, gdzie przebywa do dziś. 11 października ruszy jej proces przed sądem dla dorosłych. Biorąc pod uwagę specyfikę amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości, proces w tej przerażającej sprawie może być bardzo ciekawy.

 

wprost. pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne/ źródło: pixabay. com

synka, macierzyństwo

Zamordowała swoje dziecko, bo inaczej wyobrażała sobie macierzyństwo. Wcześniej przez kilka tygodni je maltretowała

Nastoletnia Cassandra Rose Doohan urodziła dziecko. Bardzo szybko okazało się, że macierzyństwo w jej wyobraźni to tylko czcze fantazje, niemające nic wspólnego z rzeczywistością. Gdy prawdziwa rola matki zaczęła ją przerastać, dziecko stało się celem jej agresji. W końcu doszło do tragedii. 

Cassandra znęcała się nad maleństwem przez co najmniej kilka tygodni. Biła je, krzyczała na nie, na ciele dziecka odnaleziono szereg sińców, ran, a nawet połamane kości. Feralnego dnia dziewczyna bardzo mocno potrząsnęła dzieckiem, doprowadzając do poważnych uszkodzeń kręgosłupa i mózgu.

 

ZOBACZ TEŻ: Powiedziała świadkowej, że na ślub może założyć co chce. Gdy goście zobaczyli jej strój myśleli, że śnią!

 

Wiotkie i niedające znaków życia dziecko znalazł jego ojciec, który od razu wezwał służby. Mała niestety zmarła po dwóch dniach w szpitalu. Jej nastoletnia matka trafiła z kolei do aresztu. Początkowo nie przyznawała się do winy.

 

Przyznała się dopiero po namowach adwokata. Jej pełnomocnik nie chce bowiem dopuścić do skazania jej na dożywocie. Argumentuje to tym, że Cassandra miała trudne dzieciństwo i ojca sadystę. Przez to nie poznała nigdy jak wygląda prawdziwa rodzina i rola matki.

 

Sąd ma się przyjrzeć także zaniedbaniom ze strony opieki socjalnej, która mimo otrzymywanych ostrzeżeń o możliwości znęcania się nad dzieckiem nie zareagowała.

 

Dziś sąd w Perth wydał wyrok w sprawie. Plan adwokata i dziewczyny spalił na panewce – została skazana na dożywocie. O przedterminowe zwolnienie będzie mogła ubiegać się najwcześniej za 13 lat. Sąd uznał, że zbrodnia, którą popełniła jest zbyt poważna, by skazać ją na terminowe pozbawienie wolności.

 

o2.pl/ abc local/ foto: pixabay

podpalił żonę, dziewczyna

Dostał furii, bo jego dziewczyna rozmawiała z innym. „Mieszkanie tonęło we krwi”

Mateusz C. był bardzo zazdrosny o Kamilę. Gdy dziewczyna na spotkaniu ze znajomymi, w jego mniemaniu, zbyt długo rozmawiała z byłym chłopakiem wpadł w szał. Gdy tylko wrócili do mieszkania postanowił dać jej nauczkę. Doszło do niewyobrażalnej makabry.

Do zbrodni doszło 7 maja 2017 roku w Lublinie. Mateusz C. z dziewczyną grillowali wraz ze znajomymi w wąwozie niedaleko bloku, w którym mieszkali. Impreza skończyła się późno w nocy. Mężczyzna już wtedy czynił wyrzuty Kamili, że za długo rozmawiała z byłym partnerem. Jednak dopiero w mieszkaniu doszło do dramatu.

 

Chwycił tłuczek do mięsa i co najmniej kilka razy uderzył dziewczynę w głowę. Potem dusił ją i dźgał nożem. Kamila, dopóki była przytomna, próbowała się bronić. Potem zbrodniarz już tylko maltretował bezwładne ciało

 

– brzmiała opinia śledczych przytoczona przez Super Express

 

Po morderstwie Mateusz usiłował zapakować zwłoki dziewczyny do walizki. Zadzwonił też do swojej matki i powiedział, co zrobił. Następnie wyszedł na okno swojego mieszkania na 11 piętrze i zaczął krzyczeć, że zabił swoją dziewczynę i siebie też zaraz zabije.

 

ZOBACZ: Zwyrodniały ojciec gwałcił swoją córkę i jej koleżanki! Jego tłumaczenia to istne WARIACTWO

 

Pod blokiem strażacy rozstawili poduszki, tzw. skokochrony, a policja w asyście strażaków forsowała drzwi do mieszkania. Policjant, który pierwszy wszedł do środka powiedział, że przez dziesięć lat pracy w policji nie widział czegoś takiego. Mieszkanie było całe we krwi. A z walizki wystawały zwłoki dziewczyny z pogruchotaną czaszką.

 

W tym momencie sprawca skoczył. Na szczęście drzewo pod blokiem i skokochrony zamortyzowały upadek na tyle, że Mateusz C. przeżył. Po kilku miesiącach stanął przed sądem, który nie dopatrzył się żadnych okoliczności łagodzących i skazał go właśnie na dożywocie.

se.pl/ foto: policja/zdjęcie ilustracyjne

zamordowana

Modelka została zamordowana przez swojego nowego kochanka! Zasztyletował ją, bo śmiała się, że ma (…)!

Rosyjska modelka, Katerina K. została w brutalny sposób zamordowana przez mężczyznę, z którym się spotykała. Maxim Gareev, który pracował jako informatyk zabił ją, ponieważ kobieta śmiała się z jego łóżkowych umiejętności, zarobków i wyglądu. Mężczyzna nie potrafił znieść obelg pod swoim adresem i pięciokrotnie ugodził ją nożem. Zwłoki 25-latki upchnął do walizki i zostawił w jej mieszkaniu.

Rosjanka była dość rozpoznawalną postacią w swoim kraju. Katerina K. słynęła z pięknego ciała, które lubiła eksponować w internecie. Nie stroniła również od licznych romansów ze znanymi i bogatymi mężczyznami. To właśnie styl życia jaki prowadziła przyczynił się do jej śmierci. 25-latka została zamordowana przez jednego z mężczyzn, z którym się spotykała.

Modelka zginęła w nocy z 22 na 23 lipca w swoim mieszkaniu. Jej zwłoki zostały odnalezione dopiero kilka dni później. Rodzice 25-latki, którzy nie mogli się z nią skontaktować poprosili poprzedniego właściciela mieszkania by odwiedził ich córkę. To właśnie on dokonał makabrycznego odkrycia. Nagie ciało Rosjanki leżało w walizce. Kobieta zginęła od ciosów nożem z rąk zazdrosnego kochanka, który poczuł się urażony jej zachowaniem. Modelka miała drwić z jego umiejętności seksualnych. 33-latek oczekuje na proces w więzieniu.

 

 

 

 

źródła: fakt.pl, foto pixabay.com

żona walizce

Kielce: zakatowali go na śmierć, a zwłoki ukryli w walizce. Rusza proces okrutnej pary

Do zabójstwa 40-letniego mieszkańca Skarżyska Kościelnego doszło jesienią ubiegłego roku. Policjanci znaleźli jego zwłoki ukryte w walizce w domu w miejscowości nieopodal. Szybko zatrzymali winowajców. Teraz przed Sądem Okręgowym w Kielcach rusza ich proces. 

O zaginięciu 40-latka poinformowała jego siostra, gdy ten dłuższy czas nie pojawiał się w domu. Przekazała policjantom, że często odwiedzał pewną parę w ich domu w Grzybowej Górze w powiecie skarżyskim, niedaleko Kielc.

 

ZOBACZ TEŻ: Strzelił w głowę swojemu szefowi i uciekł. Dramat i obława policyjna w Wielkopolsce

 

Przybyli na miejsce policjanci odkryli w jednym z pokojów walizkę, a w niej upchnięte zwłoki poszukiwanego 40-latka. W związku z tym odkryciem zatrzymano 32-letnią właścicielkę domu i jej 33-letniego partnera. To z nimi 40-latek spędzał czas, więc stali się pierwszymi i jednynymi podejrzanymi.

 

Damian M. został oskarżony o zamordowanie ofiary i zbezczeszczenie zwłok. Miał wspólnie z kobietą kupić worki foliowe, zapakować w nie zwłoki i upchnąć do walizki. Mariola Sz. następnie zajęła się też zacieraniem śladów.

 

Oboje przyznali się do zarzucanych im czynów, twierdzą też, że żałują, że doszło do takiej tragedii. Teraz sąd będzie musiał zdecydować o karze dla nich.

 

o2.pl/ foto: screenshot

Strzelił szefowi dwa razy w głowę, omal nie zabił kolejnej osoby. Nowe fakty o potwornej zbrodni w Zadowicach

Za 15 tysięcy złotych był gotów odebrać życie. Jak się okazuje, omal nie zabił tego dnia dwóch osób. Krzysztof K. jest już po przesłuchaniu w prokuraturze okręgowej w Kaliszu i usłyszał zarzuty. Na jaw wychodzą też kolejne szczegóły jego okrutnego czynu. 

Z informacji opublikowanych przez Polsat News wynika, że w poniedziałek około 7.30 Krzysztof K. pojawił się w Urzędzie Gminy Godziesze Wielkie. Miał do odpracowania kilkanaście godzin prac społecznych, jednak pracownica urzędu wyczuła od niego woń alkoholu i nie wyraziła na to zgody.

 

ZOBACZ TEŻ: Pijana matka uprawiała seks z konkubentem na oczach syna. 18-latek nie wytrzymał i zrobił coś strasznego

 

Po 53-latka przyjechał jego szef i odwiózł na fermę drobiu. Tam doszło między nimi do kłótni. Krzysztof K. postanowił obrabować swojego przełożonego. Zaczął grozić mu bronią. W ten sposób zabrał mu złoty łańcuch z zawieszką o wartości 15 tysięcy złotych. Ale wciąż było mu mało.

 

Krzysztof K. oddał dwa strzały w głowę 34-letniego biznesmena. Następnie wycelował pistolet w przerażoną żonę mężczyzny, ale gdy pociągnął za spust broń się zacięła. 

 

Za bandytą ruszyła policyjna obława, opublikowano jego wizerunek. Elementem charakterystycznym mężczyzny były wytatuowany policzek z napisem „Kocham cię Beatko”. Jeszcze tego samego dnia schwytano go na jednym z kaliskich pustostanów.

 

53-latek był już karany za rozboje i stosowanie przemocy. Nie przyznał się do kradzieży i próby morderstwa żony 34-latka, ale znaleziono przy nim złoty łańcuch. Za te czyny grozi mu kara od 12 lat pozbawienia wolności do dożywocia.

 

o2.pl/ foto: policja

córkę, 14-latek, pistolet

14-latek dokonał masakry rodziny. Z zimną krwią zamordował pięć osób

Przerażająca zbrodnia w Elkmont w Stanach Zjednoczonych. 14-letni chłopiec zastrzelił swojego ojca, macochę oraz troję rodzeństwa. Następnie sam zadzwonił po policję i inne służby. 

Ratownicy przybyli na miejsce stwierdzili zgony trzech osób. Dwoje poszkodowanych przewieziono do szpitala, jednak lekarzom nie udało uratować się ich życia. 14-latek broń, z której strzelał wyrzucił, jednak po przybyciu policji złożył zeznania i pomagał w jej zlokalizowaniu.

 

ZOBACZ TEŻ: Strażacy pojechali do pożaru KATEDRY w Poznaniu. Na miejscu dokonali zadziwiającego odkrycia

 

Jak na razie nie wiadomo skąd chłopiec miał broń i dlaczego w ogóle zdecydował się na tak dramatyczny i straszny krok jak egzekucja na rodzinie. Zapewne sprawa ta stanie się kolejnym elementem w burzliwej dyskusji na temat dostępu do broni w USA.

 

wprost.pl/ foto: pixabay