o. Tadeusz Rydzyk mówił o gwałconych krowach!

o. Tadeusz Rydzyk mówił o gwałconych krowach!

Ojciec Tadeusz Rydzyk to nie tylko założyciel Radia Maryja i Telewizji Trwam. Trzeba jeszcze pamiętać, że to kreator opinii. Jego ogromne wpływy w katolickich mediach sprawiają, że toruński duchowny jest ważną częścią świata polityki, do której nolens volens należy.

 

Rozgłośnia Radia Maryja oraz Telewizja Trwam jest dla znikomej części narodu polskiej jedynym medium. Czerpania źródła informacji tylko z jednej telewizji / radia nie jest najlepszym pomysłem, bo zabija to logikę, dedukcję i zdrowy rozsądek. Zatem ojciec Tadeusz Rydzyk to autor wielu wypowiedzi, niekiedy mocno kontrowersyjnych. Wielokrotnie próbowano mu przypisywać hipokryzję, antysemityzm oraz manipulowanie starszym widzem. Bo to głównie starsi ludzie opłacają te wyżej wymienione media.

 

Podczas ostatniej konferencji w Toruniu, która odbyła się na cześć zmarłego w grudniu prof. Jana Szyszki, głos zabrał ojciec dyrektor. Pojawiały się tam kwestie związane z ekologią. Znany zakonnik powiedział:

 

Krowę gwałcą, jak ją doją! To głupie takie to… no ludzie, ratujcie. Nie było tak? No tak  jest… Że jest gwałt krowy. Bo krowa to nie wiem co… No słuchajcie… My się śmiejemy, ale taka ideologia jest

 

Pojawiła się także sprawa arcybiskupa Marka Jędraszewskiego. Przypomnijmy ostatnio metropolita krakowski spotkał się z ogromną falą hejtu po wypowiedzi na temat ekologii. Hierarcha mówił, aby z ekologii nie czynić religii, a ziemia na służyć człowiekowi. Padły też odniesienia do znanej aktywistki i wagarowiczki Grety Thunberg. Ojciec Tadeusz Rydzyk powiedział:

 

To są te ideologie, przed którymi ostrzega ks. abp Marek Jędraszewski. Zobaczcie, jaki hejt światowy, jak go wyzywali. I to są ci politycy. Kogo wy wybieracie? Katolicy, kogo wy wybieracie? Zacznijcie używać rozumu, tak trochę oleum sobie dolać tutaj

 

ZOBACZ: Podatek cukrowy. Niemal dwa miliardy złotych pójdzie na …

 

Źródło: Super Express

Powstała książka o Rydzyku! A w niej szokujące doniesienia!

Powstała książka o Rydzyku! A w niej szokujące doniesienia!

Już jest! Właśnie powstała książka o Rydzyku! Publikacja Janusza Kaweckiego obrazuje całą prawdę związaną z życiem zakonnika!

 

Książka o Rydzyku bije teraz rekordy sprzedaży. Niemal każdy pragnie się dowiedzieć o tym zakonniku i usłyszeć całą prawdę. Wokół jego działalności powstało już wiele legend. Wielu już zapewne słyszało o legendarnym maybachu – jego ulubionym aucie, czy rzekomym helikopterze. Publikacja Janusza Kaweckiego „Prawda o <<imperium ojca Rydzyka>>” przedstawia nieznane fakty z życia toruńskiego zakonnika.

 

Zgodnie z lekturą tej pozycji dowiadujemy się, że wszystko co jej przypisywane ojcu dyrektorowi jest stekiem bzdur, kłamstw i pomówień. Dyrektor i założyciel Radia Maryja nigdy nie miał luksusowego maybacha, nie miał na własność helikoptera i nie ma milionów na swoim koncie. Wiedzie życie skromne, pobożne, jak na zakonnika przystało. Zgodnie z wolą Bożą i na chwałę Boga Ojca Wszechmogącego.

 

Publikacja „Prawda o <<imperium Rydzyka>>” ujawnia przede wszystkim wielki hejt z jakim zmaga się założyciel Radia Maryja. Jego pracownicy każdego miesiąca odnotowują ponad 3 tysiące hejterskich komentarzy i artykułów na jego temat. A o. Tadeusz Rydzyk tym wiadrze pomyj przeciwstawia się modlitwą.

 

W znoszeniu tych ataków pomaga mi modlitwa, także za tych, którzy źle mi czynią. Każdego dnia klękam przed obrazem Matki Bożej, by jej powierzyć tych, co zadają rany

 

ZOBACZ TEŻ: Znany polski youtuber przyłapany na wąchaniu rozpuszczalnika! „Nie tego się spodziewaliśmy!”

 

W książce nie brakuje jednak pokazania jak przedstawiciele PO-KO walczyli ze środowiskiem Radia Maryja i jak opowiadali się o Rydzyku. Na przykład Sławomir Neuman, którego zdaniem duchownym: „wysysa państwo w sposób przemysłowy”. Czy Katarzyna Lubnauer: „przedsięwzięcia medialne o. Rydzyka są przykrywką do transferu publicznych pieniędzy dla jednego człowieka”.

 

Książka „Prawda o <<imperium ojca Rydzyka>>” opowiada się za pozytywnym obrazem ojca Rydzyka. Wszystko to co mówi się w mediach głównego nurtu, jest dla autora, walką z duchem chrześcijańskim, środowiskiem katolickim. Książka jest dostępna w formacie pdf. na stronie Radia Maryja.

Źródło: Wirtualna Polska / Radio Maryja

 

 

Toruń: wyjaśnili zbrodnię sprzed lat. Sprawca zmienił wygląd, tożsamość i ukrywał się w…

Toruń: wyjaśnili zbrodnię sprzed lat. Sprawca zmienił wygląd, tożsamość i ukrywał się w…

W 2012 roku spacerowicze w Toruniu natknęli się na zwłoki ciężko pobitego mężczyzny. Przez wiele lat sprawca skutecznie unikał organów ścigania. Okazało się, że miał całkiem sprytny sposób na to, by unikać odpowiedzialności.

Na początku marca 2012 roku spacerujący po terenie Torunia mieszkaniec natknął się na zwłoki 48-letniego mężczyzny. Przybyli na miejsce policjanci oraz późniejsza sekcja zwłok wykazały, że ofiara zginęła ciężko pobita i kilka razy ugodzona nożem. Udało się ustalić jej tożsamości, a przez to, w efekcie intensywnego śledztwa – podejrzanego o ten czyn. Sprawca jednak był nieuchwytny.

 

ZOBACZ TEŻ: Chińczycy skrzyżowali ŚWINIĘ I MAŁPĘ. Fatalny finał eksperymentu

 

Podejrzanym stał się 35-letni Sławomir B. Ustalono, że do pobicia i morderstwa doszło 19 lutego, zaś domniemany sprawca zaraz po zbrodni uciekł z kraju. Początkowo nie udało się ustalić miejsca jego pobytu, mimo wydania listu gończego. Mijały lata, a Sławomir B. jakby rozpłynął się w powietrzu.

 

Sytuacja zmieniła się w październiku tego roku, a więc po siedmiu latach od dokonania morderstwa. Policja z Leicester w Wielkiej Brytanii zwróciła się do policji polskiej o pomoc. Podejrzewali bowiem, że w ich mieście ukrywa się poszukiwany Sławomir B. Współpraca pomiędzy organami ścigania Polski i Wielkiej Brytanii zaowocowała zatrzymaniem Sławomira B.!

 

Sławomir B. przezornie zmienił swój wygląd i tożsamość. Posługiwał się innymi dokumentami, a image zmienił tak skutecznie, że postanowiono zatrudnić antropologa, aby ocenił czy to na pewno poszukiwany mężczyzna.

 

Podejrzewany o morderstwo został już przewieziony do Polski, a sąd zdecydował o 3-miesięcznym areszcie dla niego. Grozi mu dożywocie.

Magda GESSLER w TORUNIU! Czy Rewolucja się udała?

Magda GESSLER w TORUNIU! Czy Rewolucja się udała?

Przed nami kolejny odcinek nowego sezonu „Kuchennych Rewolucji”. Tym razem najsłynniejsza restauratorka w Polsce, Magda Gessler pojawiła się w Toruniu w woj. kujawsko-pomorskim. Odwiedziła tam restaurację Jagody i Cristiana, którzy od dawna marzyli o otwarciu własnej włoskiej restauracji.

Program „Kuchenne rewolucje” Magdy Gessler jak sama nazwa wskazuje służy do ratowania podupadających lokali. Tym razem padło na włoską restaurację, która znajduje się na Rynku Nowomiejskim w Toruniu (woj. kujawsko-pomorskie) Lokal prowadzi para, Jagoda i Cristian, których wielkim marzeniem jest mieć włoską restaurację z prawdziwego zdarzenia. Chcąc to osiągnąć zainwestowali w niego swoje wszystkie oszczędności. Ciekawe czym tym razem najsłynniejsza restauratorka w Polsce uświadomi właścicielom, że do prowadzenia dobrego lokalu gastronomicznego same chęci nie wystarczą.

 

 

 

Uważni fani „Kuchennych Rewolucji” zapewne dobrze pamiętają, że to nie pierwsza wizyta Magdy Gessler w Toruniu. Restauratorka ratowała w przeszłości dwa podupadające lokalne z tego miasta i w obu przypadkach „rewolucja” zakończyła się sukcesem, a restauracje mają klientów i przynoszą zyski właścicielom. Czy tak będzie w przypadku lokalu prowadzonego przez Jagodę i Cristiana przekonamy się w najbliższym odcinku. Będziemy mogli go zobaczyć w ten czwartek (21 listopada) o godzinie 21.30.

 

ZOBACZ TAKŻE:Nie uwierzycie ile kosztuje 6 PIEROGÓW w restauracji Magdy Gessler. Ceny reszty potraw WIELKANOCNYCH przyprawiają o zawrót głowy

 

źródła: se.pl, foto youtube.com

 

 

 

 

 

Ojciec Rydzyk przerwał milczenie. Wiemy więcej o bezdomnym, który dał samochody!

Ojciec Rydzyk przerwał milczenie. Wiemy więcej o bezdomnym, który dał samochody!

Ojciec Tadeusz Rydzyk to chyba jeden z najbardziej kontrowersyjnych Polaków. Swoją historią o bezdomnym, który dał mu dwa samochody przebił dosłownie wszystko. Nikt tak naprawdę nic nie wie o panu Stanisławie, który oddał swój samochód i umarł. Teraz redemptorysta przerwał milczenie.

Tadeusz Rydzyk lubi się angażować w życie polityczne, a jego poglądy są najbardziej zbliżone do tych Prawa i Sprawiedliwości. Jako dyrektor Radia Maryja często dzwoni do różnych audycji i wypowiada się na tematy, które w danym momencie są poruszane. W jednym z ostatnich programów przytoczył również historię o bezdomnym panu Stanisławie, który oddał swój samochód dla Radia Maryja. Mówimy wszystko: jak to radio powstało, jak te dzieła powstają, bo to jest otwarte. Ludzie to budują, ludzie to tworzą, ludzie to utrzymują, są wolontariusze. To jest Rodzina Radia Maryja. To jest fenomen, że to zaistniało i istnieje. Dzięki ludziom. I mówimy o tym. No i był 16 lat temu bezdomny, który był bardzo porządny człowiek, pan Stanisław, który ożenił się bardzo pechowo, bo z milicjantką – mówił na antenie Rydzyk.

Człowiek ten miał mieć wiele problemów rodzinnych. Był on ponoć wykształcony, a wychowywała go ciocia. W pewnym momencie został wyrzucony z domu. Jednak później, jak przytacza redemptorysta, do tego mężczyzny uśmiechnęło się szczęście. W totolotku wygrał 1 250 000 złotych. Następnie dodał, że oddał on dwa samochody marki Volkswagen Golf – jeden ciemnozielony, a drugi czerwony.

 

ZOBACZ:16-latek umówił się z sexy brunetką przez Internet. Pożałował tego, bo na spotkanie w Parku Praskim przyszli…

 

Nienawistnicy, kłamcy zrobili z tego „luksusowego Maybacha”. Ten niby redaktor z „Gazety Pomorskiej” pisał, że „Ojciec Rydzyk jeździ maybachem”. Ja nawet nie wiedziałem, co to jest w ogóle maybach. Później pytałem się ojców, co to jest – skwitował Rydzyk.

Czy wierzycie w tę historię? Spodziewaliście się, że w końcu dowiemy się kim był słynny Pan Stanisław z Warszawy? Nas długo zastanawiało, jak człowiek bezdomny może mieć dwa samochody… Jak widać – dało się.

źródło: se.pl fot. youtube.com

DO SZPITALA pojechała pod eskortą policji! 20 minut później urodziła dziecko

DO SZPITALA pojechała pod eskortą policji! 20 minut później urodziła dziecko

Policjanci z Torunia na prośbę męża ciężarnej kobiety zorganizowali eskortę do szpitala. Przyszła mama szczęśliwie trafiła na oddział ginekologiczno-położniczy, gdzie dwadzieścia minut później urodziła dziecko. Dzięki pomocy i zaangażowaniu mundurowych wszystko zakończyło się pomyślnie.

Mąż ciężarnej poprosił o pomoc funkcjonariuszy policji, ponieważ jego żona zaczęła rodzić w drodze do szpitala.

Mundurowi na sygnałach zapewnili pilotaż do placówki zdrowia. Dzięki temu kobieta szybko trafiła pod opiekę lekarzy – poinformował mł. asp. Wojciech Chrostowski z zespołu komunikacji społecznej Komendy Miejskiej Policji w Toruniu.

Sytuacja miała miejsce  na ulicy Żółkiewskiego w Toruniu. Policjanci natychmiast zareagowali na prośbę męża ciężarnej kobiety.

Mężczyzna zdenerwowanym głosem powiedział, że jedzie wspólnie ze swoją ciężarną żoną do szpitala. Podczas podróży rozpoczął się poród. Ojciec dziecka bardzo bał się o zdrowie żony i córeczki, więc poprosił policjantów o pomoc. Mundurowi natychmiast podjęli decyzję o eskortowaniu samochodu do szpitala przy ul. Świętego Józefa – tłumaczył toruński rzecznik policji.

Akcja zakończyła się sukcesem. Policjanci pogratulowali świeżo upieczonym rodzicom nowego członka rodziny.

Zdjęcie: Pixabay

Źródło: Wp.pl

 

[WIDEO] Rydzyk mówi o datkach partii rządzącej. Tego się nie da opisać…

[WIDEO] Rydzyk mówi o datkach partii rządzącej. Tego się nie da opisać…

Ojciec Rydzyk jest najbardziej znanym polskim redemptorystą, a niektórzy twierdzą, że również biznesmenem. Ciężko to negować, jeżeli mówi, że 200 tysięcy złotych to mało. Wypowiedział się na temat datków od Prawa i Sprawiedliwości. Podkreślił on, że większość pieniędzy pochodzi od ludzi biednych, wdów oraz tych którzy dają ostatnie swoje pieniądze. Liczy się to w milionach. Natomiast to co dostał od rządu skwitował śmiechem.

Ależ ten Ojciec Rydzyk ma tupet. Publicznie wypowiedział się na temat datków od Prawa i Sprawiedliwości, mimo iż są one ogromne. Powiedział to z uśmiechem na twarzy a cała sala wtórowała mu tym samym. 200 tysięcy złotych to dla Was dużo czy mało? Czekamy na Wasze opinie!

ZOBACZ:[WIDEO] Koleś wystartował w kosmos z miejskiego straganu. Ale poleciał!

źródło fot. i wideo: youtube.com

„Głowy nie dałem rady obciąć bo toporek był za mały” – zwyrodnialcy z Torunia na ławie oskarżonych. Prawie doszło do linczu!

„Głowy nie dałem rady obciąć bo toporek był za mały” – zwyrodnialcy z Torunia na ławie oskarżonych. Prawie doszło do linczu!

39-letnia Tatiana Wesołowska była dobrą i skromną kobietą z Torunia. Postanowiła pomóc ludziom w potrzebie i do swojego domu zaprosiła 31-letniego Arkadiusza K. i jego partnerkę. Nie spodziewała się, że ze strony mężczyzny i jego kolegi może ją spotkać coś tak przerażającego. Zwyrodnialcy obcinali jej palce by zdjąć pierścionki. 

W dniu morderstwa Arkadiusza w mieszkaniu ofiary odwiedził kolega, Dawid P. Kłócili się o pieniądze i narkotyki. Wreszcie ustalili, że jak Tatiana się obudzi, to zmuszą ją do wydania pieniędzy. Dodatkowo kobieta nasłała wcześniej na Arkadiusza, który bił swoją partnerkę, policję.

 

ZOBACZ: 26-letnia nauczycielka romansowała z 14-latkiem! Udzielała mu „prywatnych lekcji” , a w ramach „nagrody”…

 

Gdy kobieta wstała, od razu ją zaatakowali. To była prawdziwa masakra: obcinali jej palce, bo nie mogli zdjąć pierścionków, wyrwali kolczyk z nosa, rozerwali przegrodę nosową, rozcięli policzek. Kobieta miała rany tłuczone głowy, cięte, szarpane i kłute na całym niemal ciele – szczególnie na szyi, klatce piersiowej, rękach i plecach. Doznała obrzęku mózgu i po trzech godzinach mąk zmarła.

 

Przestępcy nie znaleźli wymarzonych pieniędzy. Ciało zawinęli w dywan, przykryli kartonami i kryli na strychu. Szybko wpadli w ręce policji. Teraz rusza ich proces, a jak twierdzi Nikola, córka ofiary, wcale nie są skruszeni.

 

Wiem, że w więzieniu chodzą i się chwalą, że prawie jej siekierą odcięli głowę, a sekatorem się łatwo odcina palce. Mam nadzieję, że już stamtąd nigdy nie wyjdą. Że zostaną tam do swojej śmierci

 

Rozprawa przed sądem okręgowym w Toruniu zaczęła się od próby linczu – rodzina zamordowanej chciała samemu wymierzyć sprawiedliwość. Złoczyńców ochronili policjanci. Na sali sądowej tylko jeden z nich zeznawał. Przyznał się do wszystkiego i ze szczegółami opowiedział o kaźni, którą zgotowali kobiecie.

 

Potem obciąłem jej palce i zabrałem złoto. Głowy nie dałem rady obciąć, bo toporek był za mały

 

– przytacza zeznania Arkadiusza K. „Super Express”.

 

Wielka wpadka Radia Maryja. TO przez wiele lat znajdowało się na ich stronie internetowej!

Wielka wpadka Radia Maryja. TO przez wiele lat znajdowało się na ich stronie internetowej!

Tyle mówi się o bezpieczeństwie w sieci, a użytkownicy Internetu wciąż potrafią robić niebywałe głupstwa, udostępniając swoje hasła, czy numery kart kredytowych. Ale co powiedzieć o pracownikach Radia Maryja, który najwrażliwsze dane stacji trzymali ogólnodostępne na swoim serwerze?

 

O sprawie informuje portal Niebezpiecznik.pl. Zgłosił się do niego jeden z internautów, który po wpisaniu w Google frazy  „filetype:txt hasło”, dotarł do strony Radia Maryja. Na serwerze radia znajdowała się plik tekstowy o dokładnie takiej nazwie!

 

Zapewne nie zdziwi Was już, jeśli dodamy, że znajdowały się w nim wszystkie najważniejsze hasła. Z ich pomocą można było uzyskać dostęp do firmowej poczty e-mail, Twittera oraz Google. Poza tym znajdowały się tam też dane, które umożliwiały logowanie do CMS, czyli systemu zarządzania treścią,  Telewizji Trwam.

 

Żeby było ciekawiej, plik haslo.txt znajdował się na serwerze od 2014 roku! To prawdziwy cud, że przez 4 lata nikt się do niego nie dostał i nie próbował tego wykorzystać. Chyba żaden haker nie wpadł na to, że może to być aż tak proste!

 

Niebezpiecznik.pl poinformował o sprawie Radio Maryja, ale nie uzyskał odpowiedzi. Mimo to wstrzymał się z publikacją artykułu miesiąc, a w tym czasie pracownicy stacji usunęli feralny plik. Cóż, jedyne co ciśnie się na usta to: „więcej szczęścia niż rozumu”.

 

wprost.pl / foto: twitter.com