granatu

Pokazywał jak użyć GRANATU. Prawie doszło TRAGEDII…

Taką głupotę powinno się tępić i mówić o niej głośno. Mężczyzna sprzedający w sklepie z bronią chciał pokazać jak powinno się używać granatu. Pechowo dla niego nie pomyślał i dosłownie zaprezentował pełne użycie tej niebezpiecznej broni. Odrzucił go żeby się ratować do drugiego pokoju. Okazało się jednak, że tam siedział człowiek, jego kolega z pracy…

Wyobrażacie sobie żeby pracować z tak nieodpowiedzialnym człowiekiem? Przecież to się nie mieści w głowie. Demonstrować to jak się powinno używać granatu w sklepie w którym są ludzie? Zupełnie niepojęte. Dodatkowo wrzucił go do pokoju, mimo że tam siedział jego kolega z pracy. Po jego reakcji widać, że nie wiedział co się dzieje. Na całe szczęście był to tylko granat hukowy i nikomu się nic nie stało, lecz tak naprawdę mógł mu uszkodzić słuch.

 

ZOBACZ:Wizyta w muzeum uratowała jej życie. Kamera wychwyciła coś dziwnego

Jeżeli myślicie, że pracujecie z nieodpowiedzialnymi ludźmi i nie pasuje wam współpraca z nimi to pomyślcie, że moglibyście trafić na tego Rosjanina. Praca z takim gościem na co dzień mogłaby się skończyć dla Was tragicznie. Doceniajcie swoją pracę i pamiętajcie, że zawsze może być o wiele gorzej! Życzymy Wam miłego weekendu i jak najmniej problemów w waszych codziennych zajęciach!

źródło fot. i wideo: youtube.com

postrzelony

Operator POSTRZELONY na planie filmu VEGI! Nie wiadomo, czy…

Na planie filmu „Czerwony punkt” reżyserowanego przez Patryka Vegę postrzelony został operator. Petro Aleksovski doznał uszczerbku na zdrowiu z rąk byłego oficera GROM-u. Teraz ruszył proces, który ma wyjaśnić okoliczności tego zajścia. Ireneusz Sz. został oskarżony o niemyślne spowodowanie w/w uszczerbku.

Operator filmowy Petro Aleksovski został poważnie postrzelony w nogę i musiał przejść operację. Bezpośrednio po zabiegu poruszał się na wózku inwalidzkim, a teraz chodzi o kulach. Zdarzenie miało miejsce w 2016 roku na lotnisku na warszawskim Bemowie podczas kręcenia filmu „Czerwony punkt” Patryka Vegi. Wedle scenariusza, Ireneusz Sz. miał strzelać z samolotu w obiektyw kamery. Nie wiadomo jednak dlaczego karabin był naładowany ostrą amunicją. Kula trafiła prosto w udo i spowodowała niesamowicie poważne obrażenia.

 

ZOBACZ:Zasnęli na torach, maszynista towarowego był bez szans. Koszmar w Aleksandrowie Kujawskim

 

21 października ma się odbyć rozprawa przeciwko Patrykowi Vedze ze względu na wypłatę odszkodowania. Wszystkich zastanawia jednak fakt, dlaczego broń była naładowana ostrą amunicją i dlaczego w ogóle korzystano z prawdziwej broni a nie repliki. Sam Patryk Vega trzyma się od tego tematu z daleka i nie komentuje go głośno w mediach. Ciekawe, jaki wyrok ogłosi sędzia i czy odszkodowanie rzeczywiście będzie wystarczało na pokrycie wszelkich kosztów leczenia. O wyroku i decyzji sędziego poinformujemy 21 października.

źródło: o2.pl fot. youtube.com

sękowa, oświadczenie,

Mieszkańca Sękowa zatrzymano za posiadanie narkotyków. W mieszkaniu policjanci znaleźli ODCIĘTE GŁOWY!

Policjanci zatrzymali 26-letniego mieszkańca Sękowa za to, że w lesie obok domu uprawiał marihuanę. Jednak dopiero podczas przeszukania mieszkania mężczyzny wyszło na jaw, że to nie jedyne co ma na sumieniu. Znaleziono tam głowy koźląt sarny wraz z porożami oraz mięso z jelenia. Policja bada sprawę

Funkcjonariusze z Gorlic mieli przypuszczenia, że w lesie na terenie Sękowa doszło do przestępstwa. Znaleziono tam krzaki konopi indyjskich. Śledztwo doprowadziło policjantów do mężczyzny, który stał za przestępczym procederem. Okazało się, że jest to 26-letni mieszkaniec. Tego samego dnia wybrali się oni do niego z niezapowiedzianą wizytą. Podczas przeszukania domu zauważyli suszące się 5 łodyg marihuany oraz znaleziono nielegalną broń i amunicję.

Po przeszukaniu zamrażarek, funkcjonariusze natknęli się na 18 głów koźląt sarny wraz z porożami oraz kilkadziesiąt kilogramów mięsa ze zwierzyny leśnej. 26-latek został zatrzymany i trafił do aresztu. Prokurator postawił mu zarzut nielegalnego posiadania broni i amunicji, nielegalnej uprawy konopi indyjskich, nielegalnego posiadania narkotyków oraz kłusownictwa. Zgodnie z polskim prawem grozi mu za to do 8 lat pozbawienia wolności. Teraz będzie czekał w 3 miesiące w areszcie tymczasowym na wyrok.

 

ZOBACZ:Coś uderzyło w ziemię na terenie Chile. Naukowcy twierdzą, że to nie meteoryt, tylko…

 

Jak to mówią – „po nitce do kłębka”. Mężczyzna chciał zrobić biznes na śmierci niewinnych niczemu zwierząt. Uważacie, że 8 lat więzienia to sprawiedliwy wyrok?

źródło: se.pl fot. ilustracyjne

braciszek

5-latek zabił swojego młodszego braciszka. W tym czasie ich matka spała!

Niewinna zabawa przerodziła się w koszmar. Jedno z dzieci przepłaciło życiem, podczas, gdy matka chłopców w tym czasie spała.

Dzieci przebywały w tym czasie w domu ze swoją mamą, nie wiadomo, gdzie znajdował się ojciec. Do makabrycznego zdarzenia doszło w niedzielne przed południem, kiedy kobieta jeszcze spała.

 

Chłopcy zerwali się z łóżek wcześniej i zaczęli bawić się bronią, która była naładowana. Chwilę później rozległ się przeraźliwy huk, który zwiastował tragedię. Ciężko ranny 4-latek został zabrany do szpitala natychmiast trafił do szpitala, niestety w stanie krytycznym i jego życia nie udało się uratować. 

Na miejscu zdarzenia pracowały służby z wydziału zabójstw, które specjalizują się w przestępstwach popełnionych przeciwko i przez dzieci. Dotychczas nikt nie usłyszał zarzutów. Tragedia miała miejsce w mieście Fort Worth, które sąsiaduje z Dallas.

 

ZOBACZ TEŻ:To rak na własne życzenie! Urządzenia nie spełniają norm!

 

Szacuje się, że prawie 32% gospodarstw domowych w USA posiada broń. W niektórych stanach takich jak Kolorado nie jest nawet wymagane pozwolenie na posiadanie broni, ani jej rejestrację. Wystarczy tylko okazać dowód osobisty lub prawo jazdy.

 

Źródło:popularne/pixabay

postrzelił

To jedno z najdziwniejszych zdarzeń w historii. PIES POSTRZELIŁ MYŚLIWEGO

Do kuriozalnej, a za razem groźnej sytuacji doszło w Niemczech. Pies postrzelił tam myśliwego, a ten od razu stracił pozwolenie na broń oraz licencję. Do wydarzenia doszło w niemieckiej miejscowości Ossling (Saksonia) w 2016 roku. Wszystko zdarzyło się przypadkowo, więc dlaczego odebrano myśliwemu najważniejsze dla niego dokumenty?

A no dlatego, że zgodnie z obowiązującym prawem u naszych zachodnich sąsiadów, myśliwemu nie wolno przewozić naładowanej broni w aucie. Niestety, sytuacja wyglądała tak, że zostawił on naładowaną broń w samochodzie i wyszedł porozmawiać z kolegą. Wtedy pies przypadkowo nacisnął spust i go postrzelił. Myśliwy odwołał się od decyzji sądu, lecz ten postanowił jej nie zmieniać, ze względu na to, że zachował się skrajnie nieodpowiedzialnie. Mężczyzna zamierza jednak walczyć i nie ustępować.

 

ZOBACZ:Twórca szokującego dokumentu „Tylko nie mów nikomu” wylądował w szpitalu! Miał poważną operację…

 

Zrobił Wam kiedyś psikusa Wasz psiak? Jeżeli tak, to na pewno nie takiego, jak temu gościowi.

źródło: wp.pl , fot. youtube.com

zabił wnuczka z wiatrówki

Tragiczny wypadek: dziadek zastrzelił z wiatrówki swojego wnuczka!

Albert Grannon z East Yorkshire ma 77-lat i w lipcu ubiegłego roku dokonał niewyobrażalnego błędu. W wyniku wypadku śmiertelnie postrzelił z wiatrówki swojego 6-letniego wnuczka. Mężczyzna przyznał się do winy i właśnie rusza jego proces.

Do wypadku doszło 26 lipca 2018 roku. Mężczyzna nie miał pozwolenia na broń i to jedyne, co wiemy o okolicznościach tej tragedii. Rebecca Dickinson, jedna ze śledczych powiedziała mediom jedynie, że „doszło do tragicznego incydentu”. Możemy się domyślać, że do wystrzału doszło w wyniku nieprawidłowego użytkowania wiatrówki.

 

ZOBACZ TEŻ:Ta roślina masakruje skórę nawet na odległość! W takie upały jest szczególnie groźna – uważaj w czasie spacerów!

 

Chłopiec miał siostrę bliźniaczkę, która bardzo przeżyła jego śmierć. Z oświadczenia rodziny wynika, że malec był „pełen energii” i „nierozłączny” ze swoją siostrą. Jak wielkim pechowcem musiał być dziadek, żeby jeden przypadkowy strzał z wiatrówki zabił mu wnuka? Trudno to sobie wyobrazić, niemniej jednak mężczyzna chce ponieść konsekwencje swoich czynów, co podkreślają śledczy.

 

wprost.pl/ foto: pixabay

facebooku , bezwzględni, marketplace, awaria facebooka

Zgłosiła hejtera z Facebooka na policję. Jej donos uratował dziesiątki osób!

40-letnia Koeberle Bull otrzymała bardzo chamską wiadomość od anonimowego użytkownika Facebooka. Chociaż nie znała jej autora, postanowiła zadziałać i zgłosiła sprawę na policję. Okazało się, że przypadkiem pomogła służbom w ujęciu groźnego furiata i uratowała co najmniej kilkadziesiąt osób.

 

Kobieta otrzymała wiadomość pełną wyzwisk i gróźb dotyczących jej i jej czarnoskórych dzieci. To miała być kara za jej małżeństwo z czarnoskórym. Bull postanowiła tak tego nie zostawić. Zgłosiła się na policję i zażądała interwencji.

 

Policjanci nie zlekceważyli gróźb i ustalili, że ich autor mieszka trzy stany dalej. Chamem i hejterem okazał się 20-letni Dylan Jarrell z Kentucky. W jego domu policjanci odnaleźli prawdziwy arsenał broni. A co gorsza – szczegółowe plany ataków na dwie szkoły, do których Jarrell uczęszczał!

 

 

ZOBACZ: Od obgryzania paznokci prawie umarł! Paskudny nawyk poskutkował miesiącami cierpień w szpitalu

 

 

Gdyby wariat swoje plany zrealizował, to w śmiertelnym niebezpieczeństwie byłyby setki uczniów tych szkół, kto wie ilu z nich zdołałby zabić? Na szczęście jego głupie zachowanie w Internecie sprowadziło mu na głowę kłopoty, a dzięki temu – pokrzyżowało jego krwawe plany.

 

Historia ta pokazuje też, że nie wolno lekceważyć przykładów agresji w sieci. Nigdy nie wiadomo, kto siedzi po drugiej stronie monitora i co siedzi mu w głowie.

 

o2.pl/ foto: pixabay

typek

[WIDEO] Cwany typek zaczął fikać do chłopaka. Nie spodziewał się, że ma przy sobie TAKĄ BROŃ!

Czasem zanim do kogoś się wyskoczy z zaczepką warto się zastanowić, czy jesteśmy pewni tego co robimy. Ten typek zaczął fikać do młodego chłopaka i mu ubliżał. Nie zastanawiając się nawet przez chwilę młodzieniec wyjął bazukę (nie wiadomo czy to atrapa czy prawdziwa broń). Jednak jedno jest pewne, prowodyr całej sytuacji w momencie marzył o tym żeby się ulotnić albo przeprosić i powiedzieć, że więcej już tak nie zrobi.

Typek ewidentnie nie wiedział z kim zaczyna. A już jedno jest w stu procentach pewne – nie spodziewał się tego, że mężczyzna jest aż tak uzbrojony. Bo w sumie z jakiej racji mógł domniemać, że wyjmie on z pod siedzenia bazukę? Co za akcja.

ZOBACZ:Nietoperz ukrył się w najmniej spodziewanym miejscu. Mężczyzna został zarażony groźną chorobą

źródło fot. i wideo: youtube.com

córkę, 14-latek, pistolet

Fatalny błąd 50-latka! Zastrzelił swoją córkę, bo pomylił ją z (…)

Tragiczna pomyłka ojca kosztowała życie 22-letnią Nadję Pressley z Greenville w Południowej Karolinie (USA). 50-latek pomylił swoją córkę z włamywaczem i zastrzelił ją z rewolweru, który trzymał w domu. Do tragedii doszło o godzinie 1.00 w nocy z soboty na niedzielę. Z relacji miejscowego szeryfa wynika, że mężczyzna był przekonany, że do domu próbuje włamać się złodziej.

50-latek przebudził się w nocy, ponieważ usłyszał, że ktoś mocuje się z zamkiem od drzwi. Światła przed domem były wygaszone, więc był przekonany, że ktoś próbuje włamać się do domu, by go okraść. Mężczyzna wziął ze sobą rewolwer i zaczął powoli schodzić na dół i kierować się w stronę korytarza. Następnie podszedł do drzwi wejściowych i strzelił do osoby, która za nimi stała. Kiedy mężczyzna zapalił światło okazało się, że postrzelił własną córkę.

 

ZOBACZ:Z maleńkiej dziewczynki ze zdjęcia nic już nie zostało. Córka Eminema to dziś śliczna 23-letnia kobieta, która lubi szokować! [FOTO]

 

Przerażony zadzwonił po pomoc i zaczął udzielać dziewczynie pierwszej pomocy. Niestety na próżno, strzał z rewolweru okazał się śmiertelny. 22-latka zmarła wkrótce po przyjeździe karetki ratunkowej. Za nieumyślne spowodowanie śmierci mężczyzna będzie teraz odpowiadał przed sądem. Sprawą śmierci młodej kobiety zajmuje się policja kryminalna.

 

 

 

źródła: wprost.pl, foto pixabay.com