koniec

Koniec świata w piątek trzynastego? Eksperci nie pozostawiają złudzeń!

Koniec świata to temat, który interesuje chyba każdego. Każde, nawet minimalne prawdopodobieństwo tego, że coś złego może stać się naszej planecie rozpala wyobraźnię. Właśnie pojawił się temat planetoidy, która niebawem ma zbliżyć się do Ziemi. Dodatkowym smaczkiem jest to, że ma do tego dojść w piątek trzynastego, czyli pechowy dzień. Czy rzeczywiście jest się czego bać?

Hipotez na temat końca świata było już setki, o ile nie tysiące. Inwazja UFO, III Wojna Światowa i wybuch Słońca to tylko kilka z nich. Jednak teoria na temat planetoidy Apophis zyskała już wielu zwolenników. Według badań, ma ona zbliżyć do naszej planety w 2029 roku i minie ją o około 38 tysięcy kilometrów. I tu zaczyna się pojedynek naukowców ze zwolennikami teorii spiskowych. Ci pierwsi twierdzą, że Ziemia jest zupełnie bezpieczna i historia o końcu świata w piątek trzynastego nie ma żadnego pokrycia w faktach. Drudzy natomiast uważają, że w ciągu 10 lat świat przestanie istnieć. Według nich siła uderzenia może wynieść 1200 megaton trotylu. Naukowcy NASA twierdzą, że wszystkie badania tych osób nie znajdują żadnego uzasadnienia.

 

ZOBACZ:Ich spacer zamienił się w horror. W chorzowskim oczku wodnym dokonano makabrycznego odkrycia!

 

A Wy jak uważacie? Koniec świata rzeczywiście jest możliwy w najbliższym czasie czy to po prostu najzwyczajniejsze teorie spiskowe od których nigdy się nie uwolnimy? My stajemy po stronie nauki.

źródło: se.pl fot. pixabay.com

nuklearną wojnę, zegar zagłady

Zegar Zagłady zaraz wybije Apokalipsę. Tak źle nie było od ponad 60 lat!

Zegar zagłady został stworzony w 1947 roku przez naukowców skupionych wokół czasopisma „Bulletin of Atomic Scientist”. Ma on w sposób metaforyczny wskazywać jak blisko zagłady znajduje się ludzkość. Wskazówki drugi rok pod rząd pozostają na ekstremalnie wysokim poziomie – od końca dzieli nas już zaledwie moment.

Uczeni ustalają godzinę na zegarze na podstawie wydarzeń, które w danym roku rozgrywały się na świecie. Chodzi przede wszystkim o stosunki międzynarodowe, wojny, próby atomowe itp. zdarzenia. Po 2018 roku specjaliści uznali, że wskazane będzie utrzymanie wskazówek na godzinie 23:58. Północ symbolizuje koniec naszego świata.

 

ZOBACZ: Koszmar na porodówce: noworodek zaczął płonąć. Wszystko przez błąd lekarzy

 

Jako główny powód utrzymania wskazówek podano bardzo wysoki poziom napięcia pomiędzy światowymi mocarstwami i realną groźbę konfliktu nuklearnego. Uczeni zwracają też uwagę na zmiany klimatyczne i na trwającą wojnę dezinformacyjną, czyli prawdziwą lawinę fake newsów, które nas otaczają.

 

Tak blisko zagłady nie byliśmy od roku 1953, to wtedy ostatni raz zegar wskazywał 23:58. Stało się tak po tym, gdy w jednym roku ZSRR i USA przeprowadziły próby jądrowe. Zegar nigdy nie wskazywał godziny bliższej do zagłady. Badacze podkreślają, że utrzymanie drugi rok z rzędu takiej godziny to nie oznaka stabilizacji, a raczej „wielkie ostrzeżenie dla światowych przywódców” i „nową nienormalność” – niestabilną i niebezpieczną.

 

wprost.pl/ foto: wikipedia

2040, zjawisk astronomicznych będzie bardzo dużo!

Koniec świata w 2040 roku? Uczeni przygotowali bardzo czarny scenariusz

Nie potrzeba asteroidy, wielkiej burzy słonecznej ani innej katastrofy kosmicznej. Wystarczymy my sami. Zdaniem naukowców z renomowanej uczelni Massachusetts Institute of Technology działalność człowieka już w ciągu najbliższych dwóch dekad doprowadzi nas do końca znanego nam świata – około 2040 roku.

 

Według uczonych z Massachusetts Institute of Technology zaledwie 22 lata wystarczą aby na Ziemi wyczerpały się zasoby umożliwiające wyżywienie wciąż rosnącej populacji. Wszystko za sprawą zmian klimatycznych, które pociągną za sobą potężne katastrofy żywiołowe, powodzie, susze, tornada oraz epidemie.

 

ZOBACZ: Dla nich ATOMOWA APOKALIPSA JUŻ TRWA! Uciekinierzy z Korei Północnej opowiadają o WSTRZĄSAJĄCYCH efektach prób nuklearnych!

 

Według twórców raportu pierwsze znaczące sygnały zbliżającego się końca pojawią się już w 2020 roku. Ma on być przełomowy jeśli chodzi o częstotliwość i intensywność katastrof naturalnych. Wtedy też rozpocznie się tragiczny łańcuch epidemii i klęsk, które w szybkim czasie doprowadzą do końca ludzkości.

 

Naszym laickim okiem to dość śmiała i bardzo ponura wizja, której jednak nie lekceważymy. Klimat z pewnością się zmienia, ale na ile jest to spowodowane działalnością człowieka? Okres, w którym na poważnie badamy jego zmiany jest tak krótki, że ciężko o wypracowanie bezspornych prawideł, które udowadniałyby wpływ człowieka na klimat. De facto nie wiemy przecież co działo się na ziemi kilka, kilkanaście czy kilkaset tysięcy lat temu. Naukowcy bazują na odnajdywanych śladach katastrof i zmian klimatycznych i na tej podstawie budują swoje teorie. Na ile są one prawdziwe, być może przekonamy się już wkrótce…

 

se.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne 

wykrywacz kłamstw

Opowiada o podróżach w czasie, a wykrywacz kłamstw nie zaprzecza. Jego wizje są straszne!

Jak będzie wyglądać ziemia w roku 3000? Albo 8973? Ten człowiek twierdzi, że wie. Wiliam Taylor opowiada o swoich podróżach, które miał rzekomo odbyć w czasie i przestrzeni. A co ciekawe w jego przypadku – wykrywacz kłamstw, który go badał nie wykazał aby mężczyzna kłamał!

Taylor twierdzi, że podróże w czasie możliwe są od dobrych trzydziestu lat. Jedynie niecne zagrywki rządów posiadających tą technologię sprawiają, że o tym nie wiemy. Lecz co ciekawe, do roku 2028 – zdaniem Taylora oczywiście – wszyscy będziemy mogli odbyć taką podróż! Wykrywacz kłamstw, który badał mężczyznę w ogóle nie zareagował na tą relację – tak jakby mówił on prawdę!

 

Sam Taylor miał zostać wysłany do roku 8973 w ramach misji zwiadowczej Oto jak opisał, to co zobaczył w przyszłości:

 

Na Ziemi będą istoty z dużymi głowami, oczami, ale z bardzo małymi ustami. To następcy tego gatunku ludzkiego, który znamy. Będą mogli porozumiewać się telepatycznie, ale także w sposób tradycyjny tak jak my

 

 

ZOBACZ: ZEGAR ZAGŁADY przesunięty – od końca ludzkości dzieli nas CHWILA! Tak źle nie było od ponad 60 lat!

 

 

Taylor twierdzi, że świat zastany tam podobał mu się. Nie było wojen, przestępczości i biedy. Lecz Ziemia cierpiała z powodu zanieczyszczenia powietrza.

 

Nieco gorzej sytuacja miała wyglądać w roku 3000, do którego Taylor rzekomo także dotarł. Ziemia w tym okresie była jałową pustynią, z czerwonym niebem i ruinami cywilizacji. Nie spotkał też nikogo żywego.

 

Jak to możliwe, że tego typu rewelacje nie powodują szalonej reakcji wariografu? Cóż, zapewne Taylor tak głęboko wierzy w swoje rewelacje, że jest w stanie opanować w pełni reakcje organizmu. Dzięki temu nie pobudza czujników wariografów.

 

A może jednak po prostu… on faktycznie wie więcej?

NOSTRADAMUS o 2018 roku: CZARNA WIZJA! Nie mamy się z czego cieszyć, lepiej, żeby taki rok w ogóle nie nadszedł!

O tym jasnowidzu słyszał na pewno każdy z nas. Nostradamus to osoba, której przypisuje się przepowiedzenie najważniejszych wydarzeń w dziejach ludzkości. Oto co ma nam do powiedzenia o nadchodzącym 2018 roku.

 

Już na wstępie możemy powiedzieć, że nie ma się z czego cieszyć. Rok 2018 w oczach Nostradamusa zapowiada się tragicznie. Będą nas dziesiątkowały katastrofy naturalne, epidemie, wojny i kryzysy ekonomiczne.

 

Nowy Rok ma nam przynieść III Wojnę Światową. Rozpocznie ją coś, co zidentyfikowano jako wybuch jądrowy – czyżby Kim Dzong Un miał przejść do ofensywy? A skoro jesteśmy przy ważnych postaciach, to warto dodać, że Nostradamusowi przypisuje się przepowiedzenie wyboru Donalda Trumpa na prezydenta USA!

 

Gdyby nawet wojna światowa nie dotknęła bezpośrednio Polski, to na nasze barki spadnie ogromny kryzys ekonomiczny, który zrujnuje światową gospodarkę nie gorzej niż działania zbrojne. Ale nie będzie w tym tylko winy ludzi. Do upadku światowej gospodarki ma się także przyczynić Matka Natura – potężna erupcja Wezuwiusza i trzęsienie ziemi, które zrówna z ziemią Stany Zjednoczone.

 

Wszystkie te nieszczęścia spowodują masowe migracje ludności, czyli coś, co już trwa i co dobrze znamy od 2014-2015 roku. Przysłowiowy gwóźdź do trumny, przynajmniej dla katolików, ma stanowić śmierć papieża, którą Nostradamus także przewiduje w Nowym Roku.

 

Do tego wszystkiego możemy jednak dodać też pewne pozytywne zjawisko. Otóż postęp medycyny ma sprawić, że możliwe stanie się aby ludzie żyli po 200 lat. Tylko co to za życie na świecie zrujnowanym wojną, kataklizmami i kryzysem gospodarczym? I jak w ogóle medycyna może rozwijać się w takich warunkach? Na te pytania Nostradamus nam nie odpowie.

 

Oczywiście, tego typu wróżby należy traktować z przymrużeniem oka. Poza wyżej wymienionymi Nostradamus wieszczył także, że na Ziemię spadnie atak istot pozaziemskich pod wodzą Jezusa Chrystusa. To już nie brzmi tak prawdopodobnie jak powyżej opisane wydarzenia. Tym bardziej, że przed podobnymi zjawiskami ostrzegają też niektórzy naukowcy! Wojna, kryzys ekonomiczny i kilka możliwych katastrof naturalnych często spędza sen z powiek analityków i ekspertów na całym globie.

 

Co tak naprawdę przyniesie 2018? Dowiemy się w ciągu kolejnych 12 miesięcy. A tymczasem nie psujmy sobie przygotowań do Sylwestra zbyt mrocznymi wizjami – przez najbliższe kilka godzin nie warto się przejmować!

wprost.pl

Asteroida w kształcie CZASZKI pędzi w kierunku ZIEMI! Astronomowie JUŻ WIEDZĄ kiedy może uderzyć – będzie KONIEC ŚWIATA?

To by był istny chichot losu, gdyby zagładę ludzkości przyniosła kosmiczna skała wyglądająca jak trupia głowa.

 

Asteroida 2015 TB-145 ma ponad 600 metrów długości, a jej kształt jest przerażający. Już na pierwszy rzut oka widać podobieństwo do ludzkiej czaszki – puste oczodoły, otwór nosowy i usta – zgroza!

 

Obiekt obraca się wokół własnej osi co 3 godziny i dotrze w okolice naszej planety w listopadzie 2018 roku. To nie są jego pierwsze odwiedziny – w 2015 także przeleciał nieopodal nas. Wtedy dzieliła go od Ziemi odległość niewiele większa niż naszej planety od Księżyca!

 

Tym razem uczeni szacują, że odległość ta będzie nieco większa – teoretycznie więc zagrożenie jest mniejsze niż ostatnio. Ale takie odległości w skali kosmosu to mniej niż o włos, dlatego jak zwykle NASA przezornie kwalifikuje obiekt 2015 TB-145 jako „potencjalnie niebezpieczny”.

 

Czy „kosmiczna czaszka” uderzy w nasz glob przekonamy się za niespełna rok. Z pewnością jeszcze nie raz o niej usłyszycie w nadchodzących miesiącach. Kolejna okazja do odwiedzin i wywołania kataklizmu raczej nie wystąpi za naszego życia – przewiduje się, że następną wizytę zaliczymy najwcześniej w 2088 roku.

zmianynaziemi

Koniec świata na autostradzie! Mamy przerażające video!

 

Lorand Szasz zamieścił na jednym z portali społecznościowych film, na którym uwiecznił straszliwą burzę. Pojawiła się w ciągu kilku sekund na autostradzie w niedaleko Belgradu.

Nagle widoczność na drodze stała się zerowa, a auta musiały w końcu się zatrzymać.

Zobaczcie sami!

 

http://https://youtu.be/8mPmdd4erlo

 

 

Na szczęście, jak podały serbskie media, nikomu nic się nie stało. Ale trzeba przyznać, że sam film wygląda naprawdę przerażająco.

 

(kk)

Źródło: youtube.com