skatował, torebce, kwasem, włamywacz, kanady, córeczki, gończymi, policjanci, policja, finał imprezy, śmierć, wina

W czasie jazdy grzebała w TOREBCE. Omal nie skończyło się TRAGEDIĄ! [FOTO]

O wielkim szczęściu może mówić 29-letnia kobieta, oraz jej niedoszłe ofiary. Kierująca oplem w czasie jazdy poczuła nieodpartą potrzebą przeglądnięcia co ma w torebce. Pech chciał, że w czasie tej czynności zahaczyła kołami o pobocze, co rozpoczęło całą serię groźnych wypadków…

 

Do zdarzenia doszło w Grabowie Nowym niedaleko Kozienic, w województwie mazowieckim. Gdy kierująca schyliła się do torebki, jej auto zjechało na pobocze. Spanikowana kobieta próbowała gwałtownymi manewrami wrócić na asfalt i ustabilizować tor jazdy, ale tylko pogorszyła sytuację.

 

Opel całkowicie wymknął jej się spod kontroli, przeleciał przez pole żyta, skosił ogrodzenie posesji i wbił się w dom, który stanął na jego drodze! Na szczęście wewnątrz nie było nikogo. Co równie istotne, także sama winowajczyni nie odniosła niemal żadnych obrażeń. To się nazywa szczęście w nieszczęściu!

 

torebce

 

Ponieważ kobieta była trzeźwa otrzymała jedynie mandat i punkty karne. Przy tej okazji policja apeluje abyśmy w czasie jazdy jak najmniej rozpraszali się grzebaniem w swoich rzeczach, odbieraniem telefonu i rozmową za kółkiem, albo innymi tego typu czynnościami.

 

Jak widać po tej historii wystarczą ułamki sekund aby doprowadzić do bardzo groźnej sytuacji na drodze.

kurier, śmiertelną dawkę alkoholu, czarnoskóry, skuterem, pijany, trzeźwość badanie, policja, prawo jazdy, alkomat, policja

Lubelskie: CZARNOSKÓRY kierowca uderzył po pijaku w drzewo. Twierdził, że to przez ANTYLOPĘ – wydmuchał aż…

Pijani kierowcy to plaga polskich dróg, na równi z dziurami i wlekącymi się remontami i przebudowami. Ale gdy pojawia się u nas pijany kierowca z dalekiego kraju, może być nie tylko straszno, ale i śmieszno! Pewien czarnoskóry miał naprawdę ciekawy pomysł na wytłumaczenie swojego wypadku…

 

Do zdarzenia doszło w miejscowości Michów w województwie lubelskim w sobotę po godzinie 13. 34-letni obywatel Tanzanii stracił najprawdopodobniej panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo. Okoliczni mieszkańcy widzieli jak wysiada z auta, zabiera alkohol i oddala się od samochodu!

 

Gdy na miejsce przybyła policja, czarnoskóry zaczął uciekać. Jednak z racji na stan, w którym się znajdował – nie był w stanie zbiec daleko.

 

Jak oświadczył funkcjonariuszom, rozbił auto, gdyż przed pojazd wbiegła mu… antylopa i chcąc uniknąć zderzenia ze zwierzęciem, wykonał gwałtowny manewr, zjeżdżając do przydrożnego rowu, a następnie uderzając w drzewo

 

– powiedziała sierż. szt. Ewelina Skorupska, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lubartowie.

 

Policjanci oczywiście nie uwierzyli w te mętne tłumaczenia. Okazało się też, że mężczyzna nie ma prawa jazdy, samochód pożyczył od koleżanki, a dodatkowo w przeszłości był skazywany za przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i mieniu. Za swoją przejażdżkę odpowie wkrótce przed sądem. Mamy też nadzieję, że już żadna koleżanka nie pożyczy mu więcej samochodu!

 

źródło: onet.pl/ lublin foto: zdjęcie ilustracyjne/ źródło: youtube.com/ screenshot 

łoś, bmw, wypadek, pasażerów, straż, policja

Tragiczny wypadek na DK19 – ŁOŚ kontra BMW, kierowca nie miał żadnych szans!

Wydawać by się mogło, że w starciu samochód-zwierzę, to drugie nie ma żadnych szans. Zazwyczaj tak jest, ale to nie oznacza, że pasażerowie i kierujący w wypadku takiej kolizji mogą czuć się bezpiecznie. Szczególnie gdy przed maskę wychodzi potężny, kilkusetkilogramowy łoś.

 

Tragiczne zdarzenie miało miejsce na Drodze Krajowej nr 19 pomiędzy Kraśnikiem a Janowem Lubelskim, w niedzielę po godzinie 22. 19-letni kierowca BMW zginął na miejscu, gdy przed jego samochód wszedł łoś. W samochodzie podróżowała jeszcze jedna osoba, która została zabrana do szpitala. Na szczęście jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

 

Krew kierującego została pobrana do badań pod kątem zawartości alkoholu. Utrudnienia na DK 19 trwały przez kilka godzin. Ruch odbywał się wahadłowo. Przejazd dwoma pasami jezdni udrożniono dopiero po uprzątnięciu wraku auta i truchła łosia.

 

Historia ta jest prawdziwą przestrogą dla kierujących, którzy poruszają się przez zalesione tereny. Znaki ostrzegawcze umieszczone w takich miejscach nie są dla ozdoby. Warto zdjąć nogę z gazu i wzmóc czujność. W wypadku uderzenia w jelenia, dzika, sarnę czy łosia możemy nie tylko poważnie uszkodzić samochód, ale też narazić własne życie.

 

Takich wypadków będzie też prawdopodobnie więcej – liczebność zwierzyny w naszych lasach rośnie, podobnie jak ilość samochodów na drogach. Miejmy jednak nadzieję, że nie będą się kończyły aż tak tragicznie.

 

o2.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne/ youtube.com/

samochód, saska kępa, parkowanie, kaskader, policja, wypadek

Warszawa: kobieta zaparkowała swój samochód jak KASKADER. Problem w tym, że nie zrobiła tego świadomie…

Takie sceny widzi się tylko w filmach – zazwyczaj. Tym razem jednak brawurowa akcja miała miejsce na jednej z warszawskich ulic. Pijana kobieta w sposób iście kaskaderski zaparkowała swój samochód na… dwóch kołach.

 

Kierująca wjechała w jedno z zaparkowanych na Saskiej Kępie aut tak niefortunnie, że jej samochód wybił się w górę i bokiem oparł się o pojazd stojący po drugiej stronie ulicy. 43-letnia kobieta była kompletnie pijana.  W ten sposób uszkodziła łącznie trzy samochody.

 

Kobieta odpowie za spowodowanie kolizji, będzie też miała sprawę karną za jazdę po alkoholu. Poinformował o tym właściciel jednego z aut, który ujawnił się pod zdjęciem nietypowej kolizji, które zamieścił użytkownik Twittera.

 

 

Nie chcemy nawet myśleć, co by było gdyby do tej sytuacji doszło w momencie opisywanym przez pana Karola. Mamy nadzieję, że kobieta już nigdy nie wsiądzie za kierownicę!

 

 

kurier, śmiertelną dawkę alkoholu, czarnoskóry, skuterem, pijany, trzeźwość badanie, policja, prawo jazdy, alkomat, policja

Pijany kierowca ROZBIŁ samochód z czterema pasażerami w środku, ale policjanci nie mogli mu zabrać PRAWA JAZDY bo…

19- letni kierujący oplem astrą nie popisał się ani rozumem, ani umiejętnościami. Prowadząc wóz przez Kobiernice niedaleko Bielska-Białej stracił panowanie nad autem, skosił znak, uderzył w barierę energochłonną i dachował. Dodatkowo okazało się, że jest kompletnie pijany. Ale ten opis nie wyczerpuje jego głupoty…

 

Oprócz pijanego kierowcy w aucie podróżowały cztery osoby. Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało – wszscy wyszli z wraku o własnych siłach. Cztery osoby zostały zaopatrzone przez ratowników medycznych, jedna odmówiła pomocy.

 

Policjanci przybyli na miejsce zbadali nastoletniego kierowcę. Okazało się, że ma wydychanym powietrzu ponad 2 promile alkoholu! Jakby tego było mało nie posiadał prawa jazdy – nie zdążył jeszcze zdać egzaminu!

 

Za spowodowanie takiej kolizji pod wpływem alkoholu grozi mu do 2 lat więzienia. Dodatkowo będzie musiał pokryć wszelkie szkody z własnej kieszeni. Mamy też nadzieję, że poza tym zostanie mu zasądzony zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

 

Ktoś tak piramidalnie głupi, że bez skończonego kursu i zdobytego prawa jazdy wsiada za kierownicę, a dodatkowo robi to pod wpływem alkoholu nie powinien nawet wsiadać na rower. Szczęście w nieszczęściu, że jego nieodpowiedzialność nie doprowadziła do tragedii i nikogo nie zabił. Laurki nie dostaną też pasażerowie, skoro pozwolili pijanemu prowadzić samochód.  Oby takich ludzi było jak najmniej na polskich drogach.

 

onet.pl

Kobieta zatrzymała się w POPRZEK autostrady A1 i prawie doprowadziła do TRAGEDII.  Jej tłumaczenia są ABSURDALNE!

O wielu dziwnych zachowaniach na drodze słyszeliśmy,  kilka w naszej karierze za kółkiem także widzieliśmy sami. Ale to co zrobiła 77-letnia kobieta  kierująca toyotą zasługuje na… no właśnie. Sami nie wiemy na co, bo po prostu nie mieści nam się to w głowie!

 

Przez jej głupotę omal nie ucierpiał Bartłomiej Neroj ze swoją rodziną. Jechał swoim volkswagenem  autostradą w kierunku Łodzi. Jak przyznaje, na liczniku miał około 130 km/h, warunki pogodowe były dość słabe, a on wyprzedzał lewym pasem kolumnę tirów.

 

Może jazda z taką prędkością po ciemku i w deszczu jest ryzykowna, ale wciąż mieści się w przepisach. Kto spodziewałby się zresztą, że nagle, w światłach pan Bartłomiej dostrzeże stojący bokiem na jego pasie samochód!

 

„Miałem może dwie sekundy na reakcję” – mówi kierujący. Nie udało mu się wyminąć toyoty, otarł się o nią bokiem swojego auta, stracił jedną z opon i omal nie uderzył w wyprzedzanego tira. Na szczęście udało mu się bezpiecznie zatrzymać wóz.

 

Na miejsce wezwano policję. Na szczęście żaden inny samochód nie uderzył w auto 77-letniej kobiety. Pan Bartłomiej chcąc – nie chcąc wepchnął je w całości na pas zieleni.

 

Okazało się, że staruszka kierująca toyotą… zrobiła to przez głupotę i nieuwagę. Wracając z pracy w aptece zauważyła, że chyba ma jakieś problemy ze światłami. Postanowiła zatrzymać się na pasie zieleni i sprawdzić to świecąc na barierki oddzielające jezdnie. W tym celu ustawiła swój samochód prostopadle do barierek. Jego tył wyjechał na lewy pas autostrady…

 

Kobieta twierdziła, że była przekonana o tym, że stoi w miejscu bezpiecznym. Policjanci odebrali jej prawo jazdy, a sprawa trafiła do sądu. Prawdopodobnie kobieta usłyszy zarzut spowodowania zagrożenia katastrofą w ruchu drogowym.

 

Zarówno pan Bartłomiej, jak i kobieta, mieli mnóstwo szczęścia. Jednak ta sytuacja mogła zakończyć się tragedią i potężnym wypadkiem.  Z udziałem wielu innych aut. Mamy nadzieję, że 77-latka już nigdy nie wsiądzie za kierownicę!

 

 

Nagranie ze zdarzenia możecie obejrzeć na stronie tvn24.pl

 

 

tvn24.pl/ foto: screenshot tvn24.pl 

Trzeci wypadek z udziałem auta BOR-u w ciągu dwóch dni!

To już trzeci wypadek z udziałem auta Biura Ochrony Rządu w przeciągu dwóch dni. Po wczorajszej kraksie z udziałem samochodu, który przewoził byłego prezydenta Lecha Wałęsę oraz wieczornego wypadku auta, w którym jechał sekretarz generalny NATO doszło do kolejnej kolizji. Na szczęście tym razem nikt nie ucierpiał.  Continue reading „Trzeci wypadek z udziałem auta BOR-u w ciągu dwóch dni!”

syria, syrii, abw, kijanki, szaleniec zabarykadował się na poczcie