iranki

Szokujący wyrok dla Iranki. DZIELNIE WALCZYŁA O PRAWA KOBIET, SKAZANO JĄ NA…

Media obiegły informacje o szokującym wyroku dla pewnej Iranki, która walczyła o prawa kobiet. Jako jedną z win podano zdejmowanie hidżabu w miejscach publicznych. Zgodnie z irańskim prawem jest to równoznaczne z szerzeniem… prostytucji. Usłyszała wyrok skazujący ją na 24 lata pozbawienia wolności.

Saba Kord-Afshari to piękna 20-letnia aktywistka, która postanowiła zawalczyć o prawa kobiet. Niestety, nie skończyło się to sukcesem Iranki i wyląduje w więzieniu. Dobrze zdajemy sobie sprawę z tego, że wiedziała co może ją czekać. Do dodatkowych zarzutów dodano między innymi propagandę przeciwko państwu oraz zmowę.  Kobieta została aresztowana i usłyszała wyrok już w zeszłym roku. Wtedy odbyła karę, lecz po opuszczeniu więzienia nie zaprzestała swoich działań. Teraz czeka ją znacznie surowsza kara – czytamy w Daily Mail.

ZOBACZ:W Tajlandii ZGWAŁCILI turystkę, a jej partnera UTOPIONO w MORZU. Oprawcy liczą na UŁASKAWIENIE przez KRÓLA

W tym tygodniu skazane zostały jeszcze dwie inne aktywistki…

źródło: o2.pl fot. screenshot

spodziewali

[WIDEO] Wyszli na ryby tak jak w każdy inny dzień. NIE SPODZIEWALI SIĘ, ŻE WYŁOWIĄ Z RZEKI…

Wędkarze wybrali się jak co dzień na ryby. Wielu ludzi na świecie żyje właśnie z połowów. Jednak Ci panowie nie spodziewali się, że przeżyją w ten zwykły dzień taką przygodę. Okazało się, że wyłowili paczkę o wartości miliona dolarów. Musieli wezwać do tego zdarzenia policję, gdyż nie był to towar powszechnie uważany za dozwolony i legalny. W paczce znajdowały się narkotyki.

Wędkarze wypłynęli około 110 km od Charleston w Południowej Karolinie. W pewnym momencie złowili paczkę, która była owinięta taśmą oraz przywiązana była do niej lina żeby ta nie zatonęła. Okazało się, że były w niej narkotyki o łącznej wartości ok. miliona dolarów. Tego mężczyźni się nie spodziewali. To rzadkość widzieć takie paczki w rejonie Charleston. Częściej na znaleziska z kokainą w środku można natrafić na Karaibach i Pacyfiku, gdzie handlarze nieraz wyrzucają całe ładunki narkotyków – powiedział pracownik straży przybrzeżnej Phillip VanderWeit. Sprawą zajmie się teraz agencja DEA, czyli organizacja która zajmuje się właśnie walką z handlarzami narkotyków. Nie wiadomo do kogo należał pakunek, lecz funkcjonariusze będą starali się to wyjaśnić.

 

ZOBACZ:[WIDEO+18] Dziewczyna złamała kręgosłup na tyrolce. Chyba wolałaby zginąć…

 

Zwykły, szary dzień jak każdy, a tu taka przygoda. Co byście zrobili gdybyście wyłowili taki pakunek? Wędkarze musieli być w ciężkim szoku i wcale im się nie dziwimy.

źródło: o2.pl fot. youtube.com

bankomatu, bank, plotkę

Uważaj na NOWE oszustwo podczas korzystania z BANKOMATU. Uwagę zwróci Ci jeden szczegół

Oszuści nie przestają nas zaskakiwać i co chwilę czytamy coraz to nowe informacje o tym jak możemy stracić pieniądze. Podczas korzystania z bankomatu warto zwrócić uwagę na jeden szczegół, który być może zaalarmuje nas, że coś jest nie tak. Mianowicie, jest to klej. Oszustwo nazywa się cash trapping. Na czym ono polega? Już wyjaśniamy.

Na portalu „o2.pl” czytamy, że Santander Bank wyjaśnia iż jest to przyklejenie się wypłaconej gotówki do dodatkowo zamontowanej do bankomatu listwy, w miejscu gdzie powinien odbyć się odbiór pieniędzy. Są również specjalne nakładki na kartę, które szczytują nasze dane i w ten sposób złodziej może uzyskać dostęp do konta. Przed tym oszustwem można się ustrzec będąc przezornym i ostrożnym. Wystarczy zobaczyć czy na bankomacie nie ma np. kleju lub dodatkowych – zbędnych elementów, które zwrócą naszą uwagę.

 

ZOBACZ:Z tymi kobietami AWANTURY są na porządku dziennym. Kłótnie nie mają końca

 

Mamy nadzieję, że będziecie ostrożni i liczymy na to, że nigdy nie przydarzy Wam się taka sytuacja. Pamiętajmy! Przezorny zawsze ubezpieczony.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

rower

[WIDEO] Chciał ukraść rower z jadącego samochodu. Popisał się wyjątkową głupotą i…

Ten młody i nieodpowiedzialny człowiek chciał ukraść rower z jadącego samochodu. Pech chciał, że nie był na tyle sprytny i cały plan spalił na panewce. Dodatkowo, sprowadził na siebie gniew grupy z którą zaczął. Efekt? Motor potraktowany szlifierką kątową i wybite szyby w samochodzie. Bardzo dobrze, tak się to powinno kończyć. Dawniej złodziejowi za kradzież obcinało się rękę, więc to co zrobili ci panowie to naprawdę najniższy wymiar kary.

Nie wiadomo co ten chłopak chciał osiągnąć. Wyimaginował sobie, że ukradnie rower z jadącego samochodu. Nie przewidział również tego, że z tyłu jest zamontowana kamerka oraz że po prostu nie zdąży tego zrobić. I po co mu to było?

ZOBACZ:Porażająca pensja nowego prezydenta Ukrainy. Wiemy ile dostaje, to szok…

źródło fot. i wideo: youtube.com

giga-przemyt

Giga-przemyt na Lotnisku Chopina! Wpadł przez swoją głupotę

Giga-przemyt na Lotnisku Chopina. Nielegalne i zakazane substancje próbował przemycić do Polski obywatel Grecji. Najlepszy jest sposób na jaki się zdecydował. Narkotyki schował po prostu do bagażu. Miały one trafić do odbiorców z naszego kraju i były warte… milion złotych.

Należy pamiętać, że zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii za przywóz środków odurzających grozi kara grzywny i pozbawienia wolności do 5 lat, a w przypadku znacznych ilości sankcja jest większa nie może być niższa niż 3 lata – powiedział Radosław Borowski – Naczelnik Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego. Giga-przemyt, którego dopuścił się obywatel Grecji skutkuje tym, że mężczyzna przebywa aktualnie w areszcie. Ma w nim spędzić trzy miesiące. Później się dowiemy co będzie dalej. Proszek, który był ukryty w ściankach walizki był koloru beżowego a eksperci ustalili, że była to heroina. Mężczyzna przyleciał do Polski z Johannesburga i od razu przykuł uwagę ochroniarzy lotniska. Chodziło o jego niespokojne ruchy i zachowanie. Okazało się, że trafili idealnie. Towar był warty milion złotych.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Karina sieje spustoszenie w Biedronce. Mocna kłótnia o…

 

Niesamowite, że ludzie decydują się na takie coś. To nie miało szans powodzenia. Teraz mężczyzna z Grecji będzie miał trochę czasu żeby wszystko przemyśleć. Z drugiej strony brawo dla Polaków, że wykryli przemyt.

źródło: se.pl fot. youtube.com

pedofil, list, dziecięcą

Polak gromadził filmy z pornografią dziecięcą. Skandaliczny wyrok SĄDU!

Każdego u kogo znaleziono materiały z pornografią dziecięcą powinno skazywać się na jak najostrzejsze wyroki. Taka sytuacja nie miała jednak miejsca w lubelskim sądzie, gdzie 34-latka skazano… na 3 miesiące pozbawienia wolności. Skąd tak niski wymiar kary? Sędzia stwierdził, że nie wykryto u mężczyzny zaburzeń na tle seksualnym. Przecież jeżeli zbierał pornografię dziecięcą, to chyba logiczne, że takowe zaburzenia posiadał… Zgadzacie się?

Zadziwiającym faktem jest to, że po odnalezieniu materiałów z pornografią dziecięcą w domu 34-letniego Piotra K. stwierdzono, że nie wykryto u niego żadnych zaburzeń seksualnych i kierowała nim zaledwie… ciekawość. Nie chcemy takich ciekawskich ludzi w pobliżu naszych dzieci. Skazał 34-latka na 3 miesiące więzienia oraz 1,5 roku ograniczenia wolności. W tym czasie 10 proc. pensji Piotra K. będzie przekazywane funduszowi pomocy postpenitencjarnej. Wyrok nie jest prawomocny – czytamy w „Dzienniku Wschodnim”. U mężczyzny znaleziono aż 42 filmy z pornografią dziecięcą. Okazuje się, że pracował on w lubelskiej organizacji, która zajmowała się losem niepełnosprawnych osób. Dodatkowo, rozpowszechniał je w sieci. Po zatrzymaniu przyznał się do posiadania takich materiałów, ale twierdził, że ich nie rozpowszechniał w żaden sposób.

 

ZOBACZ:Dziewczynka złapała bardzo rzadką chorobę po ugryzieniu przez kleszcza. Uważajcie, w tym roku…

 

Czy wyrok 3 miesięcy pozbawienia wolności jest jakąkolwiek karą? Przecież to jest śmiech na sali. Ciekawość? Jeżeli u człowieka wzbudza się ciekawość, to powinien się czymś ciekawym zająć, a nie dziećmi!

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

policji, sąsiadów, policja, niemowlę, znęcanie się

Zielona Góra:  sprzeczka sąsiadów przerodziła się w bójkę, a ta w tragedię.  W ruch poszła drewniana pałka

Do tragicznego zdarzenia doszło w sobotni wieczór na osiedlu Ochla w Zielonej Górze. Ostra wymiana zdań dwóch sąsiadów skończyła się bójką, zaś w jej czasie emocje wzięły już zupełnie górę nad rozsądkiem. Skończyło się bardzo tragicznie.

Tak naprawdę nie wiemy dlaczego doszło do tak ostrego konfliktu sąsiadów. 56-latek pobił się z 65-latkiem przy ulicy Żagańskiej. Policjanci od razu ruszyli na miejsce po otrzymaniu zgłoszenia. Niestety, nie zdążyli. 65-latek już nie żył, gdy przybyli na miejsce.

 

ZOBACZ TEŻ:FBI ujawnia akta dotyczące Wielkiej Stopy. Próbki DNA dały jednoznaczny wynik

 

Jak się okazało, 56-latek pobił swojego oponenta drewnianą pałką. Zadał mu kilka ciosów w głowę i to najprawdopodobniej one były śmiertelne. Napastnik został przebadany alkomatem – był trzeźwy. Kwalifikacja czynu, a tym samym zarzuty i grożąca mężczyźnie kara zostaną podane przez prokuraturę. Na pewno jednak będzie mu groziła długa odsiadka za kratkami.

 

wp.pl/ foto: policja/ zdjęcie ilustracyjne

facebooku , bezwzględni, marketplace, awaria facebooka

Bezwzględni gwałciciele trafią za kratki. Wszystko dzięki Facebook’owi!

13-letnia dziewczynka z Niemiec, została zgwałcona przez ośmiu imigrantów z Bułgarii. Przeżyła niesamowity dramat, a oni byli bezwzględni. Tak straszną krzywdę wyrządzili temu dziecku, że aż nie da się tego opisać. Na szczęście do mężczyzn policja dotarła dzięki temu, że nastolatka rozpoznała jednego z nich na Facebooku. Później posypała się już cała reszta grupy

Do całego wydarzenia doszło, gdy dziewczynka wracała z basenu w miejscowości Velbert. Gdy szła leśną ścieżką, trafiła w zasadzkę ośmiu migrantów. Mężczyźni zaciągnęli ją w krzaki i na zmianę gwałcili. Na gorącym uczynku złapał ich przyjaciel rodziny, który szukał w tym czasie 13-latki. Na jego widok, gwałciciele uciekli. Dziewczynka rozpoznała jednego ze zwyrodnialców na Facebooku. Tego samego dnia, miała go w rękach policja, która doszła do wszystkich sprawców. Wszyscy twierdzili, że nastolatka się zgodziła na seks. Prokuratura jednak nie uwierzyła i zastosowała wobec wszystkich kary. Dwóch chłopców próbowało uciec do rodzimego kraju, lecz zostali oni poddani ekstradycji.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Mąż odwalił żonie okropny żart. Cud że nic jej się nie stało

Czasami zastanawiamy się czy media społecznościowe są w ogóle do czegokolwiek potrzebne. Nasze dzieci spędzają w nich bardzo dużo czasu zamiast na zabawie na podwórku. Teraz jednak Facebook okazał się zbawienny i bezwzględni gwałciciele, którzy wyrządzili dziewczynce krzywdę pójdą do więzienia.

źródło: o2.pl

fot. pixabay.com

policjanta, portfelu

Aż ciężko uwierzyć w to ile ta kobieta straciła pieniędzy. Oszustwo „na policjanta” w akcji

Kobieta straciła fortunę przez oszustwo „na policjanta”. Mężczyzna zadzwonił do niej i zaproponował współpracę z policją. Kazał jej zostawić na murku pod kościołem kopertę do której ma włożyć jak najwięcej pieniędzy. Nie wiadomo jakie były szczegóły rozmowy. Wiadome jest jednak to, że 67-letnia pani uległa namowom mężczyzny i zostawiła… 95 tysięcy złotych na murze pod kościołem…

Aż ciężko uwierzyć w to, że ludzie mogą być tak naiwni. O oszustwie na policjanta pisał już portal „Wirtualna Polska”.  O nowej metodzie wiemy od naszej czytelniczki, która w środę po południu odebrała zagadkowy telefon. Numer rozmówcy jednak się nie wyświetlił. – Dzień dobry, jestem z Centralnego Biura Śledczego Policji – przedstawił się rozmówca. Podał też imię i nazwisko. Później opowiada historię o tym, jak to grupa przestępców próbowała wyłudzić kredyt przy użyciu kserokopii dowodu osobistego. Miało to być 30 tysięcy złotych. Jeden z nich szczęśliwie jednak zdecydował się na współpracę z funkcjonariuszami – czytamy w artykule. Teraz oszuści dopuścili się wyłudzenia na naprawdę szeroką i dużą skalę. Kobieta zostawiła w kopercie pod kościołem aż 95 tysięcy złotych!

 

ZOBACZ:Zaskakujące odkrycie w polskim lesie. Nikt nie wie co to jest

 

Jeżeli macie podejrzenia, że ktoś próbował Was oszukać w podobny sposób, to w związku z tym policja prosi o informowanie ich o wszelkich próbach wyłudzenia pieniędzy w podobny sposób – nr tel. 112, 997, 22 603 93 50, 22 603 93 51.

źródło: se.pl, wp.pl fot. ilustracyjne