pedofilom, mąż, furia, żona furię, córce

Chełm: zadał partnerce jeden cios nożem. 20-latka nie żyje – dlaczego doszło do tragedii?

22-letni mieszkaniec Chełma został zaaresztowany i za kratkami oczekuje na postawienie zarzutów. A te z pewnością będą mocne – zabił nożem swoją 20-letnią partnerkę. Okoliczności sprawy bada policja.

 

W sobotę po 23 została wezwana karetka do jednego z mieszkań, w którym znajdowała się zakrwawiona i niedająca oznak życia kobieta. Miała ranę kłutą klatki piersiowej i nie żyła w momencie przybycia ratowników.

 

W innym pomieszczeniu siedział 22-letni partner kobiety, który był pijany. Wydmuchał ponad promil alkoholu. Wszystko wskazuje na to, że zaatakował swoją partnerkę.

 

Wciąż jednak nie wiadomo dlaczego – w mieszkaniu nie było wcześniej żadnych interwencji i raczej nikt nie spodziewał się tak przerażającego obrotu spraw. Co takiego stało się między tą dwójką, że mężczyzna zabił swoją partnerkę? Ona niestety nie będzie mogła już nic powiedzieć, dlatego skazani jesteśmy na ewentualne zeznania sprawcy.

 

 

wp.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne/policja

nigdy

Napastnicy zrobili z niego miazgę . Sprawcy zabójstwa nigdy nie zostaną jednak osądzeni

Do nietypowej sytuacji doszło w miniony czwartek w Indiach. Mężczyzna zmarł po tym jak został obrzucony cegłami. Chociaż wiadomo kto jest winny, sprawcy nigdy nie staną przed sądem.

Dharampal Singh zbierał drewno na opał, kiedy został zaatakowany przez stado siedzących na drzewie małp. Zwierzęta obrzuciły mężczyznę ponad dwudziestoma cegłami. 72-latek doznał licznych ran głowy oraz klatki piersiowej. Okazały się one na tyle poważne, że mężczyzna zmarł w szpitalu. Rodzina zmarłego złożyła oficjalne doniesienie o zajściu na policję. Jednak sprawcy raczej nigdy nie zostaną ukarani.

 

 

Jak wyznał jeden z funkcjonariuszy niewiele da się zrobić w kwestii agresywnych zwierząt, bowiem nie można im założyć sprawy. Poza tym, małpy są objęte ochroną w Indiach. Nie mniej jednak tego typu problem dotyczy sporej części kraju. Zwierzęta ostatnimi czasy coraz częściej atakują ludzi. Za przykład może posłużyć chociażby zajście z marca tego roku . W wiosce Tabasta, małpa wykradła z domu dziecko, które zostało później znalezione martwe. Uważa się, że za większość agresywnych zachowań odpowiadają makaki.

 

 

 

ZOBACZ:Nie ważne jak, byle nie dać się złapać. To mógł być pościg roku, mężczyzna uciekał przed policją czym się dało

 

 

 

 

foto pixaby / źródło dailymail.co.uk / msn.com

piekarniku

Policja znalazła spalone zwłoki dziecka w piekarniku. Zarzut morderstwa postawiono jej babci

Makabrycznego odkrycia dokonali funkcjonariusze w niewielkiej miejscowości Shaw. W jednym z domów znaleziono zwłoki 20-miesięcznego dziecka. Ciało dziewczynki umieszczone było w piekarniku.

Miejscowa społeczność jest wstrząśnięta tym co odkryła policja. W domu 48-letniej Carolyn Jones znaleziono zwłoki dziecka ukryte w piekarniku. Na ciele dziewczynki widoczne były także rany kłute. Babcia ofiary została została oskarżona o morderstwo pierwszego stopnia. Sąd wyznaczył za nią kaucje w wysokości 500 tysięcy dolarów.

 

 

 

 

ZOBACZ:Łódź: 20-letni Ukrainiec spowodował śmiertelny wypadek. Na miejscu zginęła 21-letnia kobieta [FOTO]

 

 

 

Policja wciąż stara się ustalić co było bezpośrednią przyczyną śmierci dziecka. Nie wiadomo czy dziewczynka wciąż żyła, gdy została umieszczona w piekarniku. Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce zbrodni oraz rzeczy należące dziecka, które znajdowały w domu jej babci. W czasie gdy policja przybyła na miejsc nie było tam nikogo poza 48-latką. Kobieta jest aktualnie jedyną podejrzaną w tej sprawie.

 

 

 

 

foto pixaby /  źródło nbcnewyork.com / msn.com

przywiązali

Zabili, bo zawsze chcieli mieć potomstwo. Przywiązali kobietę do drzewa i wycieli z niej dziecko

Para z Brazylii dokonała brutalnego morderstwa na ciężarnej kobiecie. Swoją ofiarę przywiązali do drzewa, a następnie przy użyciu noża wycięli z jej łona dziecko. Zatrzymani przyznali się do zabójstwa. 

Ciało 23-letniej ciężarnej znaleziono we wtorek niedaleko Jao Pinheiro. Mara Cristiana da Silva była w ósmym miesiącu ciąży. Oprawcy najpierw przywiązali ciało kobiety do drzewa przy użyciu metalowego drutu, a następnie z jej brzucha wycieli dziecko. Z niemowlakiem udali się do szpitala, gdzie próbowali wmówić lekarzom, że to oni są rodzicami dziecka. Wpadli przez swoje podejrzane zachowanie. Kobieta nie wyglądała jakby dopiero co urodziła, a ponadto odmówiła poddania się jakimkolwiek badaniom. Wtedy obsługa szpitala wezwała policję. 

 

 

 

Jedna z gazet dotarła do ciotki ofiary. Ta wyznała, że para zaczęła interesować się jej siostrzenicą, kiedy odkryli, że ta jest w ciąży i spodziewa się dziewczynki. Sfinansowali jej badania, a także zobowiązali się do kupienia dla dziecka wszystkich niezbędnych rzeczy. Co więcej w minioną sobotę ciężarna zamieszkała ze swoimi przyszłymi zabójcami. 

 

 

 

 

 

ZOBACZ:Chciała uchronić znajomego od napadu. Sama została zgwałcona i zamordowana

 

 

 

foto twitter / źródło dailymail.co.uk

fragmenty

HORROR: para przewoziła fragmenty zwłok w wózku. Mają na koncie straszliwe zbrodnie

Aresztowana para podejrzewana jest o popełnienie co najmniej dziesięciu morderstw. Jak wynika z ich zeznań, ofiar może być dwa razy więcej. Zostali przyłapani, gdy przewozili fragmenty zwłok w dziecięcym wózku.  

Do zdarzenia doszło na obrzeżach stolicy Meksyku. Aresztowani to Juan Carlos N. oraz jego żona Patricia N. Według informacji tamtejszej policji para może być odpowiedzialna za dwadzieścia morderstw. Podczas zatrzymania, w prowadzonym przez nich wózku, policja znalazła fragmenty zwłok. Jeszcze bardziej wstrząsającego odkrycia dokonano w ich domu. Znaleziono tam osiem wiader wypełnionych szczątkami ludzkimi oraz fragmenty zwłok w foliowych workach ukryte w lodówce.  

 

Podczas zeznań mężczyzna podał dokładne szczegóły dotyczące dziesięciu morderstw. Funkcjonariuszom powiedział także, że wraz z żoną dokonali jeszcze dziesięciu innych zabójstw. Policję przeraził naturalny i swobodny sposób w jaki o wszystkim opowiadał zatrzymany. Co więcej, sprawiał on wrażenie zadowolonego ze swoich czynów. Ponadto, mężczyzna przyznał się do sprzedaży dziecka jednej z ofiar. Dziewczynka została już odnaleziona przez władze. 

 

 

ZOBACZ:Aresztowano bestialską parę. Przerażające co zrobili po zbrodni.

 

 

Sprawa odbiła się szerokim echem wśród mieszkańców Meksyku, którzy w ubiegłą niedzielę wyszli protestować na ulice miasta. Domagali się, aby władze podjęły jakieś działania przeciwko tego typu zbrodniom. Od stycznia do kwietnia tego roku odnotowano w samej tylko stolicy Meksyku 395 zaginięć, z czego 207 osób to kobiety.  

 

 

foto twitter / źródło cnn.com / bbc.com

walizki, zadusił matkę i 3-letniego synka kolegę, dzieci, ciało, matka, mężczyzna, policja, zbrodni, finał poszukiwań studenta

Poznań: wstrząsający mord 75-latki w biały dzień! Ten człowiek może coś wiedzieć – poznajesz go? [FOTO]

19 września niedaleko mostu św. Rocha w Poznaniu dokonano makabrycznego odkrycia. W zaroślach leżały półnagie zwłoki 75-letniej kobiety. Wszystko wskazuje na to, że ktoś ją udusił. Policja po kilkunastu dniach opublikowała wizerunek mężczyzny. Człowiek ten może coś wiedzieć w tej sprawie.

Kobietę znaleziono prawdopodobnie kilkadziesiąt godzin po jej śmierci. Przy zwłokach były dokumenty i torebka, dlatego policja wstępnie wykluczyła motyw rabunkowy. Śledczy ze względu na stan zwłok przychylają się, że człowiek, który ją zabił mógł to zrobić z pobudek seksualnych.

 

 

ZOBACZ: POLSKIE REALIA TWORZĄ ZBRODNIE DOSKONAŁE, a dramaty, dowody i akta kolejne kryminalne tajemnice!

 

 

Kobieta zginęła prawdopodobnie uduszona przez zatkanie nosa i ust. Policjanci badający sprawę dotarli do nagrań monitoringu z 16 września, na których widać mężczyznę rozmawiającego z ofiarą. Człowiek ten może być ważną osobą w śledztwie.

 

Wszyscy, którzy rozpoznają tego człowieka i są w stanie określić jego personalia lub miejsce pobytu proszeni są o kontakt pod numerami telefonów 572 535 119 lub 607 684 942. Mężczyzna ten nie musi być mordercą, ale może posiadać bardzo ważne informacje z punktu widzenia śledztwa.

młodociani rodzice

Wstrząsające morderstwo. Młodociani rodzice zabili swoje dziecko

Młodociani rodzice zabili swoje dziecko, a następnie spalili jego zwłoki. Zbrodnie potęguje ich motyw.  

To zabójstwa doszło w stolicy Peru, Limie. Policja aresztowała 19-letniego Ronaldo Fernandeza Roce oraz 18-letnią Cirile Ramos Quispe. Młodociani rodzice oskarżeni są o zamordowanie swojego 11-miesięcznego dziecka. 

 

Zbrodnia wyszła na jaw po tym jak parę odwiedziła siostra mężczyzny. Kiedy zapytała co stało się z dzieckiem, usłyszała, że to zmarło z przyczyn naturalnych i zostało pochowane. Kobieta nie uwierzyła w historię i opowiedziała o tym policji. Funkcjonariusze przesłuchali parę. Wątpliwości budziły jednak liczne sprzeczności w ich zeznaniach. Ostatecznie młodociani rodzice przyznali się do winy. 

 

Prawdziwa zgrozę budzi przebieg zbrodni oraz jej motyw. Dziecko zostało bowiem najpierw uduszone rękoma, następnie spalone, a jego szczątki zakopano w ziemi. Szczegóły podała matka dziecka, która zeznała również, że na ten pomysł wpadł jej partner. Kiedy policja zapytała o powód zabójstwa, para odpowiedziała, że nie miała pieniędzy, aby zająć się dzieckiem. 

 

Sprawa wciąż jest w toku. Funkcjonariusze starają się upewnić czy w morderstwo nie był zamieszany ktoś jeszcze. Śledczy sądowi badają także odnalezione szczątki dziecka.

 

 

ZOBACZ:Niecodzienny przepis. Serwowali klientom homary na haju

 

 

foto twitter / źródło dailymail.co.uk / mirror.co.uk

makabryczna zbrodnia

Makabryczna zbrodnia. Matka poderżnęła mu gardło

Wczoraj zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem usłyszała Monika K. Makabryczna zbrodnia jakiej się dopuściła miała miejsce w lipcu tego roku. 

Do tragedii doszło 28 lipca na Pradze-Południe, w Warszawie. Jednak dopiero wczoraj kobieta usłyszała zarzuty jakie postawiła jej prokuratura. Na jaw wyszły także niektóre szczegóły dotyczące zabójstwa chłopca. W tym to, że makabryczna zbrodnia popełniona została przy użyciu noża. Kobiecie za morderstwo ze szczególnym okrucieństwem grozi kara pozbawienia wolności od 12 lat do dożywocia.  

 

 

Podejrzana znajduje się obecnie w 3-miesięcznym areszcie. Niewykluczone jednak, że prokuratura będzie wnioskowała o jego przedłużenie. Jak podaje jeden z warszawskich portali, kobieta trafiła do aresztu od razu po całym zdarzeniu. Niestety jednak ze względu na jej stan zdrowia nie można było postawić jej zarzutów.  

 

 

Do zbadania sprawy zapowiedziano także powołanie biegłych psychiatrów. Ich zadaniem będzie ustalenie poczytalności oskarżonej podczas popełnionego czynu. Dodajmy, że kobieta po zamordowaniu dziecka próbowała prawdopodobnie odebrać sobie życie. 

 

 

Podczas wczorajszego przesłuchania 44-latka miała również wyznać motyw zbrodni. Jednak ze względu na toczące się śledztwo nie został on podany do publicznej informacji. Póki co jedyną podejrzaną pozostaje matka zamordowanego 8-latka. W sprawie przesłuchano także partnera Moniki K., ale jak ustalono mężczyzna nie ma bezpośredniego związku ze zbrodnią[ZOBACZ].

 

foto pixaby / źródło http://metrowarszawa.gazeta.pl / ipragapoludnie.pl

 

 

 

noworodek, Odry, Muszyna, Alicja, alicją, rzeka, morderstwo, szczecin, policja

Szczecin: 55-latek UMÓWIŁ SIĘ z 18-latką! Gdy nie spełniła jego fantazji potraktował ją po BESTIALSKU!

Ta sprawa wstrząsnęła całą Polską. W lipcu 2016 roku zaginęła 18-letnia Alicja. Gdy nie wróciła na noc do domu, rodzina powiadomiła policję. Wkrótce okazało się, że przyczyną nieszczęścia jest 55-latek.

Alicja i Zdzisław poznali się na portalu randkowym. Ala uwielbiała motocykle, planowała wyprawę w Polskę na jednośladzie. 55-latek wykreował się na kogoś o podobnej pasji, kto pomoże młodej adeptce zgłębić tajniki motorów.

 

6 lipca Alicja wyszła z domu i już nie wróciła. Policjanci badający sprawę natrafili na jej komputerze na rozmowy ze Zdzisławem W. Zatrzymano go jako podejrzanego, zaś zwłoki Alicji odnaleziono po tygodniu w krzakach nad Odrą. Miała wiele ran kłutych.

 

 

ZOBACZ: Dolny Śląsk: odkryto kolejne tajemnicze TUNELE z czasów II Wojny Światowej! Jaką tajemnicę skrywa podziemny kompleks w Lubaniu?

 

 

Zdzisław umyślnie zwabił ją w ustronne miejsce. Zażądał seksu. Młoda dziewczyna odmówiła, wtedy mężczyzna wyciągnął nóż, zadźgał ją i okradł. Nigdy nie przyznał się do morderstwa twierdząc, że jedynie okradł dziewczynę.

 

Sąd nie dał wiary zeznaniom zwyrodnialca i nie miał litości dla zwyrodnialca – oczywiście według polskiego prawa. Wymierzył mu najwyższy możliwy wymiar kary – dożywocie. O przedterminowe zwolnienie morderca będzie mógł się ubiegać dopiero po 30 latach, a więc gdy będzie miał 85 lat. Ale nawet wtedy nie wyjdzie na wolność, a w najlepszym razie zostanie zamknięty w zakładzie psychiatrycznym.

 

Czy jednak warto żebyśmy przez trzy dekady utrzymywali kogoś takiego ze swoich podatków?