Był najgorszym pedofilem w dziejach. Ujawniono co zrobili mu inni więźniowie!

pedofilem, pedofil, gang, pedofilów, więzienie, zgwałcił 12-dniowe dziecko

Richard Huckle był bodaj najgorszym pedofilem w Europie. Skala jego ohydnego procederu przeraża nawet po jego śmierci. Za to, co zrobił sąd wymierzył mu 22 dożywocia. Jednak w więzieniu przeżył niespełna trzy lata. 

Richard Huckle został znaleziony martwy w swojej celi 13 października ubiegłego roku. Do więzienia trafił w 2016, po zakończeniu śledztwa w sprawie molestowania seksualnego dzieci, którego dopuszczał się w latach 2006-2014. Od początku było wiadomo, że tak straszny pedofil nie może liczyć na żadną litość ze strony więźniów, którzy od samego początku jego odsiadki starali się go dorwać w swoje ręce. W końcu im się to udało, a teraz poznaliśmy szczegóły „kary”, którą zboczeńcowi wymierzyli inni więźniowie. A ci obeszli się z pedofilem bezlitośnie.

Continue reading „Był najgorszym pedofilem w dziejach. Ujawniono co zrobili mu inni więźniowie!”

Stefan W. skarży się na warunki w areszcie. Morderca prezydenta Gdańska pisze do brata

Stefan W. fot. KAROLINA MISZTAL POLSKAPRESS DZIENNIK BALTYCKI East News

Tragiczne wydarzenie, które miało miejsce podczas ubiegłorocznego finału WOŚP, wstrząsnęło całym krajem. Do tej pory sprawa ta nie została wyjaśniona, a oskarżony nie usłyszał wyroku. 

Stefan W., który w ubiegłym roku ugodził nożem prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza, przebywa obecnie w areszcie. Mimo, że telewizyjne kamery zarejestrowały przebieg zdarzenia i jest on widoczny na nagraniach, nie przyznaje się do winy. W listach do brata skarży się na warunki, w jakich musi przebywać.

Czytaj także: Duda przekroczył magiczną granicę. Ludzie mu już nie wierzą

Nożownik z Gdańska jest zdania, że sąd, prokuratura i Służba Więzienna spiskują przeciwko niemu i najpierw skazano go “za niewinność”, a teraz zamknięto w celi dla niebezpiecznych więźniów. Zresztą “poszkodowany” żąda za to wielomilionowego odszkodowania. 

Warto zaznaczyć, że wcześniejsze postępowanie nożownika dowodzi, że Stefan W. w chwili popełnienia zbrodni był całkowicie świadomy tego, co robi. Co więcej, wszystko miał dokładnie zaplanowane już dużo wcześniej. Podczas poprzedniej “odsiadki” opowiedział koledze z celi co zamierza zrobić po wyjściu. Matka Stefana W. też nie raz ostrzegała policję, że jej syn może zrobić coś strasznego po opuszczeniu murów więzienia. 

W listach pisanych do brata z zakładu karnego, niejednokrotnie podkreślał, że cieszy się, że uznanego za niepoczytalnego. Fragmenty listu opublikowała Gazeta Wyborcza: Zacznę od dobrych wieści. Myślałem, że będę miał dożywocie, ale trzech biegłych psychiatrów uznało, że byłem niepoczytalny, to oznacza, że niedługo pojadę do szpitala, prawdopodobnie w Starogardzie Gdańskim, a tam co sześć miesięcy można wyjść. Posiedzę pewnie ze dwa lata i wyjdę” – pisał nożownik z Gdańska.

Czytaj także: Kruszwil promuje Podlasie. Urzędnicy płacą grube tysiące

Obecnie Stefan W. ma status niepoczytalnego i czeka na zakończenie śledztwa. Jak donosi Super Express, procedury znacznie się wydłużyły z powodu “dużej liczby więźniów chcących zeznawać przeciwko niemu”.

Dramat królowej życia! W tle ZABÓJSTWO i ciąża

ciąża

Dagmara Kaźmierska jako uczestniczka programu Królowa Życia TTV cały czas budzi kontrowersje  swoją osobą i wzbudza niemałe zainteresowanie. Tym razem sprawa jest poważna. W tle przejawia się zabójstwo i ciąża!

To mocne słowa pod adresem gwiazdy- zabójstwo i ciąża! Sprawdźmy o co dokładnie chodzi i który epizod z życia kobiety obejmuje!

 

Sprawa jest bardzo poważna, ponieważ portal klodzko.naszemiasto.pl podaje informację o tym, że były partner znanej z programu Dagmary miał zabić człowieka. Podobno zrobił to w jej obronie.

 

Według portalu w 2001 roku doszło do strzelaniny z ofiarą śmiertelną. Był nią Dariusz L., gangster posługujący się pseudonimem Szpila. Zginął z ręki Pawła K. Powodem starcia mężczyzn miał być spór o biznes i wpływy. Istnieją jednak domysły, że mogło chodzić o coś więcej niż tylko o pieniądze.

 

Jak czytamy na stronie klodzko.naszemiasto.pl, w tym czasie, kiedy doszło do przestępstwa, mówiło się, że Dariusz L. jest związany ze znaną nam z programu „Królowe Życia” Dagmarą Kaźmierską. Rzekomo powodem, dla którego zastrzelił on Dariusza L., było to, że Szpila groził bronią ciężarnej wówczas Dagmarze. Są to jednak jedynie spekulacje, ponieważ Dagmara Kaźmierska nie potwierdziła tego.

 

W przeszłości Dagmara prowadziła agencję towarzyską, za co trafiła do więzienia. 

 

„Mój biznes doprowadził do fatalnych w skutkach konsekwencji. Nigdy więcej nie mogę już czegoś takiego zrobić mojemu dziecku. Nie mogę go narazić na ponowną rozłąkę” – powiedziała.

 

ZOBACZ TEŻ:Nie boi się wyzwań! Henryk Talar w wieku 75 został…

 

Po tamtych drastycznych wydarzeniach gwiazda postanowiła teraz odmienić swoje życie o 180 stopni oraz drugi raz nie popełnić tych samych błędów.

 

 

Źródło:leleum.pl

Źródło zdjęcia:Instagram

Opoczno: zasztyletowany konał na chodniku. 15-latek odpowie jak DOROSŁY

44, klubu, 15-latek

7 stycznia około godziny 19.30 na jednej z ulic w Opocznie znaleziono ledwo żywego, zakrwawionego mężczyznę. Mimo natychmiastowo udzielonej pomocy lekarskiej, nie udało się go uratować. Policjanci rozpoczęli poszukiwanie winnych. Okazało się, że w sprawę zamieszany jest 15-latek. 

Mężczyzna, który zmarł po przewiezieniu do szpitala został śmiertelnie zraniony nożem. Policjanci potraktowali więc sprawę bardzo poważnie:

 

 Analizą sprawy zajęli się kryminalni z opoczyńskiej policji. Skrupulatnie kompletowali materiał dowodowy, który z każdą chwilą przybliżał ich do rozwikłania okoliczności zbrodni. Docierali do świadków i zaczęli wiązać ofiarę z trojgiem mieszkańców Opoczna. Mozolna praca policjantów przyniosła efekty. Już w niecałą dobę od zgłoszenia funkcjonariusze zatrzymali podejrzanych o udział w zabójstwie

– powiedziała mediom Barbara Stępień z Komendy Powiatowej Policji w Opocznie.

 

ZOBACZ TEŻ: Ksiądz zachęca by CAŁOWAĆ DUCHOWNYCH PO RĘKACH. „To jak całowanie…”

 

Okazało się, że prawdopodobnym winnym jest 44-letni mieszkaniec Opoczna, który feralnego wieczora przebywał wraz z 34-letnią konkubiną i 15-letnim kuzynem. Po ugodzeniu nożem 31-latka wsiadł do samochodu i odjechał z pozostałą dwójką. Żadna z zaangażowanych sprawę osób nie udzieliła umierającemu pomocy.

 

44-latek był znany policji i będzie odpowiadał za zabójstwo. 34-latka i 15-latek za pomocnictwo w zbrodni.

 

Nieletni będzie odpowiadał jak osoba dorosła. Do czasu rozprawy osadzony zostanie schronisku dla nieletnich. Sprawcy natomiast grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności

– powiedziała Barbara Stępień.

Zbrodnia w Turku: nad tą rodziną ciąży FATUM. 19-latek usłyszał zarzuty

zbrodnia w turku, tulipanie, szefowi, palce, emeryta, benzyną, walizki, zadusił matkę i 3-letniego synka kolegę, dzieci, ciało, matka, mężczyzna, policja, zbrodni, finał poszukiwań studenta

Wczoraj pisaliśmy jak przebiegała sylwestrowa zbrodnia w Turku, która wstrząsnęła całą Polską. 19-letni Maciej zamordował z zimną krwią nożem swojego 9-letniego braciszka, Adasia. Jakby tego było mało na jaw wychodzą kolejne fakty, które każą sądzić, że nad tą rodziną ciąży swoiste fatum. 

Do zabójstwa doszło we wtorek 31 grudnia. 19-letni Maciej zaatakował 9-letniego Adasia, gdy ten grał na konsoli. Najprawdopodobniej konflikt dotyczył właśnie gry na tym urządzeniu. Chłopiec zmarł niemal na miejscu. Radio Poznań, cytowane przez portal o2.pl nieoficjalnie dowiedziało się, że 9-latek otrzymał 17 ciosów nożem. Maciej z kolei sprawiał wrażenie jakby w ogóle go to nie obeszło. Zbrodnia w Turku odbiła się szerokim echem w mediach.

 

ZOBACZ TEŻ: Zabił braciszka, bo nie ustąpił mu konsoli do gier. NOWE FAKTY o zbrodni w Turku

 

Prokurator postawił Maciejowi zarzut zabójstwa. Ponieważ nie ukończył 21 lat, nie grozi mu dożywocie, a 25 lat pozbawienia wolności. Chłopak w czasie przesłuchań nadal zachowywał się dziwnie, jakby był nieobecny. Stąd silne podejrzenie, że mógł być pod wpływem dopalaczy. Jednak nie tylko to jest w tej sprawie straszne. Dziennikarze dotarli do informacji, które świadczą o tym, że nad rodziną wisi swoiste fatum…

Continue reading „Zbrodnia w Turku: nad tą rodziną ciąży FATUM. 19-latek usłyszał zarzuty”

Podkarpacie: impreza wymknęła się spod kontroli. NIE ŻYJE KOBIETA

synku, przemyślu, pijaku, córkę, prostytutka

Dramatem zakończyła się domowa impreza w Jarosławiu na Podkarpaciu. Gdy używki wzięły górę, atmosfera zgęstniała, a przez to doszło do tragedii. Nie żyje 39-letnia kobieta. 

Dramatyczne wydarzenia rozegrał się nad ranem 30 grudnia w Jarosławiu. Około godziny 5 rano w jednym z mieszkań doszło do sprzeczki pomiędzy 34-letnią kobietą a jej 39-letnią znajomą. Policja nie udziela obszerniejszych wyjaśnień w sprawie, ale wszystko wskazuje na to, że doszło pomiędzy nimi do rękoczynów.

 

ZOBACZ TEŻ: III wojna światowa? „W maju Władymir Putin zafunduje nam RZEŹNIĘ” – mocne słowa publicysty

 

39-latka została uderzona w głowę najprawdopodobniej pałką teleskopową. Mimo wezwania na miejsce ratowników, reanimacja nie powiodła się i kobieta zmarła. Na miejsce wezwano policję, która zabezpieczyła wszelkie ślady i dowody.

 

Ewelina Wrona z biura prasowego podkarpackiej policji powiedziała, że ciało 39-latki zostało zabezpieczone do przeprowadzenia sekcji zwłok. Ma ona pomóc w ustaleniu dokładnej przyczyny śmierci kobiety.

 

Radio RMF podało, że 34-latka podejrzewana o uderzenie i zgon 39-latki została zatrzymana. Śledztwo w sprawie prowadzi miejscowa prokuratura.

Zabójstwo 10-letniej Kristiny! Na JAW wyszedł przerażający fakt!

Kristiny

Brutalne morderstwo Kristiny z Mrowin wywołało falę oburzenia wśród milionów Polaków. Dziewczynka została zamordowana przez 22-letniego studenta Jakuba A, który zadał jej kilkadziesiąt ciosów nożem. Mężczyzna zabił ją, ponieważ chciał w ten sposób zemścić się na jej matce, która odrzuciła jego miłość. Sprawa nadal nie została rozwiązana i do dziś toczy się w sądzie. Ostatnio na jaw wyszedł kolejny przerażający fakt.

10-letnia dziewczyna zginęła 13 czerwca 2019 roku. Jej mordercą okazał się 22-letni Jakub A. dobry znajomy matki Kristiny. Kobieta miała się z nim spotykać jednak ostatecznie odrzuciła zaloty młodego studenta z Wrocławia. Mężczyzna mocno to przeżył i postanowił się zemścić mordując córkę Agnieszki. Kristina dobrze znała swojego mordercę i miała do niego zaufanie, ponieważ nie raz odbierał ją ze szkoły. Jakub A. zadał 10-latce kilkadziesiąt ciosów nożem i porzucił w lesie w pobliżu Imbramowic. 22-latek upozorował gwałt, ponieważ miał nadzieję, że nie znajdzie się w kręgu podejrzanych.

Jakub A. nadal przebywa obecnie na obserwacji psychiatrycznej, a sprawa cały czas jest pilnie badana przez śledczych, którzy postanowili odtworzyć przerażający przebieg zbrodni.22-latek zaatakował dziewczynkę już w swoim aucie. To tam zabił ją przy pomocy noża, a później wpadł na pomysł upozorowania gwałtu. Później pozbył się zwłok dziewczynki w lesie koło Imbramowic. Śledczy potwierdzili, że plan o zabiciu dziecka narodził się w głowie studenta na długo przed jego realizacją. 22-latek otrzymał status więźnia szczególnie niebezpiecznego i jest odizolowany od innych.

 

 

ZOBACZ TAKŻE:Morderca 10-letniej Kristiny ma DWÓCH OBROŃCÓW? Jeden z nich ZNA RODZINĘ Jakuba A.

 

 

źródła: pikio.pl, foto policja

 

 

 

Zaprosił ją do mieszkania na upojną randkę. Tam pokazał jej coś POTWORNEGO

randkę

Pewna młoda kobieta umówiła się z 23-letnim mężczyzną poznanym przez internet na randkę. Nie zachowała żadnej ostrożności i na pierwsze spotkanie przybyła do jego mieszkania. Tam omal nie została zamordowana, a co więcej, widziała coś naprawdę potwornego. 

Do zdarzenia doszło przy ulicy Zodczich w Kijowie na Ukrainie. Para poznała się przez portal randkowy. Postanowili się spotkać. Pierwszą randkę umówili w mieszkaniu 23-latka. Gdy kobieta przybyła na miejsce, nic nie zapowiadało dramatu. Atmosfera byłą miła, choć z chwili na chwilę gęstniała… i to nie tak, jakby tego chciała kobieta!

 

ZOBACZ TEŻ: Lubuskie: samochód wpadł do jeziora. Dramatyczna walka strażaków o życie ofiar

 

Pomiędzy randkującymi doszło do kłótni. Kobieta chciała wyjść, ale mężczyzna zaczął jej grozić. Powiedział, że ją zamorduje jeśli mu się sprzeciwi. Żeby się uwiarygodnić zaciągnął dziewczynę do kuchni i pokazał jej zwłoki staruszki zapakowane do zamrażarki! 

 

Tylko cudem młodej kobiecie udało się wyrwać i uciec z mieszkania. Wezwała na miejsce policję, która zatrzymała 23-latka.

 

Jak się okazało zwłoki należały do 82-letniej staruszki, która też mieszkała w mieszkaniu. Niektóre portale podają, że była to babcia 23-latka, inne że mężczyzna tylko wynajmował od niej pokój.

 

Według wstępnych ustaleń, 23-latek zabił 82-latek podczas kłótni o pieniądze. Popchnął kobietę, a gdy ta straciła przytomność uderzając głową o mebel, spanikował i udusił ją szalikiem. Następnie schował zwłoki w spiżarni mieszkania. Grozi mu do 15 lat więzienia.

13 lat szukała zabójcy męża, nawet wyznaczyła nagrodę. Prawda okazała się wstrząsająca

dubletówki, męża

Cindy Schulz-Juedes przez 13 lat zgrywała zrozpaczoną żonę. Za wszelką cenę, rzekomo, starała się odnaleźć mordercę swojego męża. Wyznaczyła nawet nagrodę mającą w tym pomóc. Ostatecznie, sama skończyła za kratkami. 

Do zabójstwa męża Cindy Schulz-Juedes doszło w 2006 roku. Został zastrzelony w ich domu w stanie Wisconsin. Kobieta wyznaczyła 25 tysięcy dolarów nagrody dla osoby, która wskaże zabójcę jej męża. 

 

ZOBACZ TEŻ: Wlepiają mandaty za SKROBANIE SZYB! Można stracić nawet 5 TYSIĘCY złotych

 

Mężczyzna został postrzelony dwukrotnie w klatkę piersiową ze strzelby kalibru .20, dokładnie takiej jaką posiadała jego żona. Ona jednak twierdziła, że tej nocy spała w kamperze przed domem, a gdy weszła do środka nad ranem znalazła męża zastrzelonego w łóżku. Strzelbę zgłosiła jako zaginioną.

 

To zadziwiaące, że przez tyle lat nie postawiono jej żadnych zarzutów i dopiero teraz, po 13 latach od sprawy sąd doszedł do wniosku, że istnieją wystarczająco mocne przesłanki do postawienia jej w stan oskarżenia.

 

Jako motyw zbrodni podaje się chęć zdobycia pieniędzy z polisy ubezpieczeniowej oraz samodzielnej sprzedaży wspólnych z mężem gruntów. Kobieta przed sądem podawała bardzo mętne i niespójne tłumaczenia – poinformował przedstawiciel organów ścigania.

 

Z kolei obrońca pani Schulz-Judes twierdzi, że to wszystko tylko poszlaki i to w dodatku mało przekonujące. Sąd zajmie się tą sprawą w połowie grudnia.