obudził się z kajdankami na rękach

Oświęcim: po imprezie obudził się z KAJDANKAMI na rękach. Nie wiedział gdzie szukać pomocy, więc poszedł do…

Kto nigdy nie obudził się po suto zakrapianej imprezie, nie do końca wiedząc gdzie jest, czemu świat się kołysze i co robił przez ostatnie kilka godzin – może rzucać kamieniem. Ten 19-latek nie dość, że obudził się w takim stanie, to jeszcze ręce skrępowane miał kajdankami. A kluczyka ani widu, ani słychu!

 

Chłopak jedyną opcję ratunku widział w… policjantach! Udał się więc na najbliższy komisariat i opisał sprawę. Wtorkowego wieczora pozwolił się skuć kajdankami w trakcie imprezy. Bawił się wyśmienicie, aż do momentu przebudzenia. Wtedy okazało się, że właściciel kajdanek ulotnił się wraz z kluczykiem, a zakuty 19-latek znał go jedynie z widzenia!

 

Policjanci ulitowali się nad nastolatkiem i sprawnie zdjęli mu kajdanki. Teraz będzie już miał nauczkę, aby na imprezach nie ufać nikomu. Nawet swoim bliskim znajomym, nie mówiąc o obcych!

 

o2.pl/ foto: policja

śmierć na wieczorze kawalerskim

Kielce. Bawił się na wieczorze kawalerskim, rano znaleźli go MARTWEGO. Co się stało?

To miało być pożegnanie z kawalerstwem i impreza poprzedzająca ożenek. Tymczasem z niewyjaśnionych dotąd przyczyn skończyło się tragedią. 33-letni mieszkaniec Kielc po swoim wieczorze kawalerskim został znaleziony martwy.

 

Przyszły pan młody wraz ze znajomymi bawił się w jednym z hoteli przy Drodze Krajowej nr 7 niedaleko Chęcin. Nie znamy zbyt wielu szczegółów o wieczorze kawalerskim. Wiemy jedynie, że po północy 33-latek udał się do swojego pokoju hotelowego, podczas gdy reszta zaproszonych gości bawiła się nadal.

 

Około 6 rano do jego pokoju przyszedł współlokator, który zamierzał położyć się spać. Gdy zauważył, że jego kolega nie daje znaków życia wezwał pomoc. Niestety, było już za późno. Okazało się, że mężczyzna był już martwy. Reanimacja się nie powiodła i lekarz przybyły na miejsce stwierdził zgon.

 

Policja podkreśla, że na ciele mężczyzny nie odnaleziono śladów żadnych obrażeń. Dlatego też wstępnie wykluczono udział osób trzecich. Być może 33-latek zmarł z przyczyn naturalnych, ale to dopiero wyjaśni sekcja zwłok.

 

wprost.pl

 

kolegę, dzieci, ciało, matka, mężczyzna, policja, zbrodni, finał poszukiwań studenta

Małopolska: MAKABRYCZNY finał majówkowej POPIJAWY! Postanowili odwieźć pijanego kolegę do domu w BAGAŻNIKU…

Alkohol i rozsądek niemal nigdy nie idą w parze. Tak było również tym razem, gdy nieopodal Myślenic czwórka znajomych postanowiła odwieźć swojego pijanego kolegę do domu. Zakończyło się tragicznie.

 

Czterech mężczyzn w wieku 29, 22, 19 i 18-lat późną nocą 1 maja zakończyło imprezę. Ich piąty kolega był na tyle pijany, że pozwolił zamknąć się w bagażniku auta. Znajomi zawieźli go pod dom, wyciągnęli z auta i zostawili.

 

Około 5 nad ranem jego ciało znaleźli rodzice. Już nie żył. Nie było widać żadnych śladów obrażeń. Zrozpaczeni ludzie wezwali policję, która szybko zatrzymała czterech mężczyzn, z którymi zmarły spotkał się w nocy z 30 kwietnia na 1 maja.

 

Postawiono im zarzut z art. 162. Kodeksu Karnego, tj. „nieudzielenia pomocy człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia”. Poza jednym podejrzanym wszyscy przyznali się do winy. Grozi im do 3 lat więzienia.

 

Być może do tragedii nie doszłoby, gdyby koledzy odprowadzili pijanego mężczyznę do domu i ułożyli go w bezpiecznej pozycji w jego własnym łóżku. Chwila wysiłku i być może 29-latek przeżyłby. Niech to będzie przestroga, dla wszystkich tych, którzy w kompletnie pijanych znajomych widzą tylko obiekt do kpin i żartów.

 

o2.pl

bimber, tinder, aplikacja

Polska odpowiedź na TINDERA – ta aplikacja pozwoli ci znaleźć osoby do wspólnego PICIA! Będzie nowy HIT INTERNETU?

Sprytny znajdzie każdą niszę na rynku i ją wykorzysta. Chcąc przełożyć mechanikę i sukces Tindera na polski rynek i warunki twórcy tej aplikacji uznali, że zamiast wyszukiwania „gorących singli”, lepiej zaproponować użytkownikom… odnajdywanie towarzystwa do picia! I tak oto narodził się Bimber – aplikacja, która pozwoli samotnym znaleźć towarzystwo do piwa, czy kieliszka czegoś mocniejszego.

 

Wystarczy tylko ściągnąć aplikację na Androida. Następnie zakładamy konto, podajemy swoją lokalizację i gotowe! Aplikacja wyświetli nam osoby znajdujące się w pobliżu. Metodą selekcji wybieramy te, z którymi chcielibyśmy się napić.

 

Jeśli osoba, którą wybraliśmy również nas wybierze – wtedy zostaniemy sparowani i wyświetli się okienko rozmowy. Wystarczy umówić się na mieście i rozpocząć imprezę!

 

Co więcej, aplikacja daje możliwość tworzenia większych wydarzeń i zapraszania kolejnych osób na nasze spotkania. Wyczuwamy, że w miastach studenckich, ale nie tylko tam, Bimber zrobi prawdziwą furorę!

 

 

 

Wystarczy rzucić okiem na pierwsze komentarze internautów – wszyscy są zachwyceni! Wprawdzie my w redakcji nie potrzebujemy aplikacji do wyszukiwania towarzystwa do picia, ale gdyby spotkała nas samotność, to bez dwóch zdań korzystalibyśmy z Bimbera(Bimbra?). Wszystkich chętnych do ściągnięcia odsyłamy do sklepu Google Play i ostrzegamy – wszystko jest dla ludzi, ale z umiarem!

kwasem, włamywacz, kanady, córeczki, gończymi, policjanci, policja, finał imprezy, śmierć, wina

MAKABRYCZNY finał imprezy: żona znalazła ZWŁOKI MĘŻA i jego kolegów! Brak jakichkolwiek śladów – co tam się stało?

Ponure zdarzenie miało miejsce w Kwiatkowicach niedaleko Gorzowa Wielkopolskiego. Na numer 112 zadzwoniła kobieta informując, że znalazła w domu ciała czterech mężczyzn. Nie dawali znaku życia, zmarli tak jak siedzieli w czasie imprezy, nie było żadnych śladów bójki czy napadu.

 

Na miejsce udała się straż pożarna z czujnikami czadu, gdyż to ten gaz podejrzewano o sprawstwo, po informacjach uzyskanych od kobiety. Na miejscu okazało się, że w powietrzu nie ma żadnej śmiercionośnej substancji.

 

Spośród czterech mężczyzn tylko jeden dawał znaki życia, dlatego został szybko przetransportowany do szpitala w Gorzowie Wielkopolskim.

 

Ponieważ strażacy nie wykryli czadu, ani pożaru, przekazali sprawę policji. Policjanci przybyli na miejsce także nie odnaleźli żadnych widocznych przyczyn, które mogły doprowadzić do śmierci mężczyzn.

 

Na pewno nie doszło między nimi do bójki, nikt nie włamał się też do mieszkania, na pewno zmarli mężczyźni nie brali wcześniej udziału w awanturze.

 

Lokalne media podają, że prawdopodobną przyczyną śmierci jest zatrucie środkami psychoaktywnymi – być może dopalaczami. Czterej mężczyźni, wśród nich dwaj bracia spotkali się na imprezie. Żona jednego z nich, nie mogąc się z nim skontaktować, przybyła na miejsce i odkryła wstrząsającą prawdę.

 

Jeśli poniedziałkowa sekcja zwłok potwierdzi przypuszczenia, to będzie to kolejne krwawe żniwo zebrane przez substancje psychoaktywne. I to najtragiczniejsze w ostatnim czasie. Zazwyczaj słyszeliśmy o pojedynczych przypadkach zatruć, tymczasem tu zmarło trzech młodych mężczyzn, a jeden walczy o życie.

 

rp.pl/ foto: zdj. ilustracyjne – screenshot

12-latek zaginął

12-latek miał spędzić sylwestra u babci – nie dotarł na miejsce. Okazało się, że PONIÓSŁ GO MELANŻ! Policja znalazła go w…

Dzieci dorastają dziś zdecydowanie za szybko. Przykładem jest ten 12-latek ze Świdnika, który zamiast do babci poszedł na zakrapianą imprezę ze starszymi znajomymi.

 

31 grudnia 12-latek, mieszkaniec Świdnika, spakował do plecaka fajerwerki i miał z nimi udać się do domu swojej babci. Niestety – nie dotarł tam, a jego telefon nie odpowiadał. Spanikowana mama o 4  w nocy 1 stycznia zgłosiła na policji zaginięcie.

 

Policjanci podejrzewając, co mogło się stać z chłopcem wytypowali kilka miejsc w Świdniku i okolicach, gdzie mógłby przebywać zaginiony. Okazało się, że w gminie Mełgiew ich przypuszczenia się potwierdziły. Pod jednym z wytypowanych pustostanów odnaleźli resztki wystrzelonych fajerwerków i butelki z alkoholem. Z wnętrza dobiegały odgłosy imprezy.

 

Gdy weszli do środka zastali tam poszukiwanego 12-latka, a wraz z nim 4 inne nieletnie osoby – wszystkie pijane. Okazało się, że wszyscy potajemnie, bez wiedzy rodziców spotkali się tam na sylwestrowej imprezie.

 

Młodzież została rozprowadzona do swoich domów, a o ich losie zadecyduje teraz sąd rodzinny. W całej historii szkoda tylko rodziców 12 latka, którzy przez kilka godzin w strachu nie mieli pojęcia, co stało się z ich synem. Taka nauczka z pewnością starczy mu na bardzo długo!

kurierlubelski.pl

polityk na sylwestrze

Tak IMPREZOWAŁ ZNANY POLITYK przed laty! To wciąż „kawał mocnego zawodnika!” – poznajesz kto to?  

Od sylwestrowej imprezy uwiecznionej na zdjęciu minęło 30 lat. I choć wiele się przez ten czas zmieniło – jeden z bohaterów zdjęcia, dziś czołowy polityk opozycji nadal słynie z mocnej głowy i zamiłowania do dobrego trunku!

 

„Zdjęcie z Sylwestra ’86. W trudnych chwilach też trzeba się uśmiechać i wierzyć w zwycięstwo. Takiej samej wiary i uśmiechu życzę w 2018. Przecież historia lubi się powtarzać…”

– napisał na swoim profilu na Twitterze Grzegorz Schetyna, lider Platformy Obywatelskiej.

 

 

Jeśli nadal nie jesteście pewni, która z postaci to Schetyna, pomożemy Wam: to niski mężczyzna w środku zdjęcia – nie wierzycie? Przyjrzyjcie się uśmiechowi – ten politykowi nie zmienił się mimo lat!

 

Żeby było jeszcze ciekawiej, dziennikarze „Faktu” postanowili podpytać o imprezowe zwyczaje Schetyny jego znajomych z Wrocławia:

 

„Bez wątpienia Grzesiek jest zawodnikiem wagi ciężkiej. Potrafi dużo wypić. Po obaleniu komunizmu rozmiłował się w whisky, a za czasów Tuska nauczył się pić wino. Wcześniej krzywił się na słabe trunki, pijał przede wszystkim wódeczkę.”

– powiedział im jeden z nich.

 

Podobno Grzegorz Schetyna po kilku głębszych z zachowania nieco zaczyna przypominać… Jeana-Claude Junckera! Inny rozmówca „Faktu” opowiada jak to szef Platformy lubi pstryknąć w ucho lub klepnąć w czoło swojego rozmówcę. Rzekomo w 2009 roku omal nie pobił się z tego powodu ze Sławomirem Nitrasem!

 

Czy 2018 przyniesie faktycznie coś lepszego Schetynie i jego partii? Śmiemy wątpić. Mimo wszystko w Nowym Roku i jemu życzymy dużo uśmiechu – a jeśli humor nie będzie dopisywał, zawsze będzie mógł go sobie poprawić jakimś dobrym alkoholem!

fakt.pl/foto:twitter.com

GIERTYCH URZĄDZIŁ NAJLEPSZĄ IMPREZĘ W WARSZAWIE! Politycy, celebryci, helikopter i interwencje POLICJI! Teraz chwali się grzywną za kolejną balangę!

Z tej strony mecenas Giertych raczej nie jest szeroko znany. Jego luksusowa rezydencja na warszawskim Józefowie, warta 4 miliony zł, słynie z dużych balang.  Pojawiają się na nich same znane persony, a sąsiedzi chyba coraz gorzej znoszą wystawy tryb życia byłego polityka.

 

Szeroko na temat jednej z imprez rozpisywały się media w czerwcu. Wśród zaproszonych gości było mnóstwo wpływowych osobistości: Borys Budka, Tomasz Nałęcz, Ryszard Kalisz i wielu innych polityków i celebrytów. Na przykład Magda Gessler, która według relacji „se” miała przylecieć… helikopterem! Wygląda na to, że Giertych robi najhuczniejsze imprezy w stolicy!

 

Alkohol lał się strumieniami, muzyka grała, a sąsiedzi nie mogli spać. Tylko tego wieczora dwukrotnie interweniowała policja. Giertych uważał, że w zasadzie nic się nie stało i była „super impreza”. Wtedy skończyło się na pouczeniu.

 

Teraz mecenas pochwalił się na Twitterze, że dostał… 200zł grzywny za kolejne party! Jak widać imprezowy recydywista nie mógł już liczyć na pobłażanie służb. Ale gdy chodzi o urodziny żony – koszta ani zdanie sąsiadów dla Romana Giertycha się nie liczą. Zresztą, sami zobaczcie, co napisał:

DRAMAT 19-letniej dziewczyny! Poszła na imprezę jej ciało znaleziono w CHŁODNI!

Wypad 19-latki na imprezę skończył się tragicznie. Młoda dziewczyna wybrała się na nią wraz z przyjaciółmi. W pewnym momencie znajomi dziewczyny zorientowali się, że ich koleżanka zniknęła. Długie poszukiwania nie przyniosły efektu, a 19-latkę znaleziono nazajutrz w chłodni w jednym z hoteli.  Continue reading „DRAMAT 19-letniej dziewczyny! Poszła na imprezę jej ciało znaleziono w CHŁODNI!”