jaja

[WIDEO] Ochroniarz robi sobie jaja z mocno pijanej dziewczyny. Gość miał ubaw roku!

Strojenie sobie z żartów z osób pijanych stało się już normalnością. Mały psikus nie zaszkodzi. Tym samym mottem się kierował pewien ochroniarz, który zrobił sobie jaja z bardzo pijanej dziewczyny. Jedna z osób to nagrywała i aż nie chce się wierzyć, że można się doprowadzić do takiego stanu, żeby pomylić ze sobą pewne przedmioty.

Dla tej dziewczyny wieczór potoczył się – jak widać – znakomicie. Bawiła się dobrze na dwieście procent, lecz chciała kontynuować swoją imprezę. Chciała zatem wejść do jednej z dyskotek. Na jej drodze stanął ochroniarz, który postanowił sobie z niej lekko zażartować. Ostatecznie, zrobił z tej sytuacji takie jaja, że wideo od razu trafiło do internetu.

ZOBACZ:[WIDEO +18] Śmiertelny wypadek, ofiary powypadały z samochodu. Na prawdę bardzo mocny filmik!

źródło fot. i wideo: youtube.com

talent

[WIDEO] Dziewczyna śpiewała w „Mam Talent” jak w operze. Gdy zrzuciła sukienkę, jurorzy oniemieli!

Do zaskakującego występu doszło w hiszpańskiej edycji programu „Mam Talent”. Dziewczyna zaczęła śpiewać pięknym operowym głosem. Już wtedy jurorzy byli zachwyceni. Lecz na pewno nie spodziewali się tego, do czego doszło później. Hiszpanka zrzuciła, a raczej zdarła z siebie sukienkę i…

No właśnie – wtedy dopiero zachwyciła jurorów. Wręcz oniemieli z zachwytu a prowadzący program – hiszpańscy odpowiednicy Marcina Prokopa i Szymona Hołowni – złapali się za głowy. Fakt, takie występy zawsze przechodzą do historii i biją rekordy popularności w sieci. Talent, jaki pokazała ta dziewczyna jest godny pozazdroszczenia. Zobaczcie!

ZOBACZ:[WIDEO] Tak się ucieka z więzienia w Rosji. Filmik rozkłada na łopatki!

źródło fot. i wideo: youtube.com

własny

[WIDEO] Pijani Polacy gnali przez miasto. Nagrali własny wypadek!

Alkohol nigdy nie idzie w parze z jazdą samochodem. Głośna muzyka i zgraja pijanych kolegów nie sprzyja koncentracji kierowcy. To jest typowy przykład tego, do czego może doprowadzić nadmierna prędkość. Ci imprezowicze, nieświadomi tego, że za chwilę nagrają własny wypadek, śpiewali że jadą przez miasto 160.

„Energoli pełen karton, ja przez miasto 160” – po odśpiewaniu tych słów, nagrali własny wypadek. Śpiewali je młodzi imprezowicze nieświadomi tego, że kierowca może być tym zdekoncentrowany, a przez ich zachowanie doprowadzić tym samym do tragedii. Wideo dodane ku przestrodze. Czasem najpierw warto pomyśleć…

ZOBACZ:Alarm bombowy w wielu Biedronkach. Ewakuowano kilka sklepów!

źródło fot. i wideo: youtube.com

słuchawkami

[WIDEO] Dyskoteka ze słuchawkami na uszach. Tego jeszcze nie widziałeś!

Pomysły ludzi zaskakują. Pokazujemy państwu dyskotekę ze słuchawkami na uszach. Wokół cisza, a wszyscy tańczą. Wszystko dzięki temu, że synchronicznie wszystkim puszczono jeden przebój. Efekty eksperymentu zaskakują. Szampańska zabawa trwa w najlepsze, nie skarżą się sąsiedzi. Pomysł może zrewolucjonizować światowe imprezy.

Ze słuchawkami na uszach jeszcze się nie bawiłem, lecz wygląda to bardzo ciekawie. Wszyscy wyglądali na zachwyconych. Problem z utrudniającymi imprezy sąsiadami może się wreszcie skończyć. Głośna muzyka przestanie przeszkadzać i każdemu będzie żyło się lepiej. Ciekawe, czy to tylko jednorazowy przypadek, czy rzeczywiście kiedyś będziemy się bawić w słuchawkach… Jak myślicie? Czy to ma siłę przebicia?

ZOBACZ:Zapytał Piotrka Żyłę o problemy rodzinne. Reakcja skoczka mocno go zaskoczyła!

źródło fot. i wideo: youtube.com , swiatfilmikow.pl

Żyła, żyły, piotr żyła, piotrek żyła

Piotrek ŻYŁA nie przejął się rozbieraną sesją żony! ZOBACZ jak spędził weekend [FOTO]

Niektórzy nazywają działania Justyny Żyły krzykiem rozpaczy. Inni zarzucają jej hipokryzję, zakłamanie i mnóstwo innych rzeczy. Jej sesją w Playboyu żyje chyba cała Polska z wyjątkiem… jej własnego męża! Wygląda na to, że Piotrek Żyła spędził weekend tak, że nie miał czasu na rozmyślanie o rozstaniu.

 

Skoczek od dawna utrzymywał, że stara się skupić na zawodach, treningach i szum medialny wokół rozstania nie rusza go. Część w to nie wierzyła, bo wyniki „Wiewióra” nie były w ostatnim sezonie najlepsze, ale… to chyba jednak prawda! Piotrek Żyła zachowuje się tak, jakby wszystko po nim spływało.

 

Okazuje się, że Żyła wraz z Maciejem Kotem spędzili weekend w Łodzie, gdzie w sklepie muzycznym RnR spotkali się z zespołem IRA. Co ciekawsze nasi sportowcy chwycili za gitary i zagrali razem z legendami polskiej sceny!

 

 

Wygląda więc na to, że dla Piotra Żyły życie toczy się dalej. I chyba w tym całym szumie wyjdzie mu to zdecydowanie na dobre! Wystarczy spojrzeć na komentarze dotyczące sesji Justyny i jej zachowania – może zarobiła spore pieniądze [ZOBACZ ILE DOSTAŁA JUSTYNA ŻYŁA ZA SESJĘ DLA PLAYBOYA], ale chyba straciła twarz troskliwej matki i pokrzywdzonej kobiety.

 

se.pl/ foto: instagram .com/ maciejkot

avicii

UJAWNIONO JAK odebrał sobie życie Avicii. W mediach opublikowano wyniki SEKCJI ZWŁOK

Kilka dni temu pisaliśmy o tym, że rodzina tragicznie zmarłego muzyka przyznała, że Avicii popełnił samobójstwo[ZOBACZ]. Teraz pojawiają się nowe informacje, które obrazują nam skalę dramatu, który stał się udziałem 28-letniego DJa i producenta.

 

Według „Daily Mail” Avicii zmarł z powodu „znacznej utraty krwi”. Muzyk miał rozciąć sobie żyły fragmentami szklanej butelki po winie, którą znaleziono w pobliżu. Jest to więc kolejne potwierdzenie słów rodziny:

Nasz ukochany Tim był poszukującą, kruchą, artystyczną duszą, poszukującą odpowiedzi na egzystencjalne pytania.
Perfekcjonistą, który podróżował i ciężko pracował w tempie, jakie prowadziło do ogromnego stresu.
Po zakończeniu trasy chciał odnaleźć równowagę w życiu, być szczęśliwym i zająć się tym, co kochał najbardziej: muzyką.
Zmagał się z myślami o znaczeniu, o życiu i o szczęściu.
Nie mógł już tego wytrzymać.
Chciał odnaleźć spokój.
Nie odnajdywał się w machinie show-biznesu.
Był wrażliwą osobą, kochał swoich fanów, ale unikał światła reflektorów.
Tim, zawsze będziemy cię kochać i za tobą tęsknić.

 

Avicii zmarł 20 kwietnia na terenie posiadłości sułtana Omanu. Początkowo podawano informacje, że znaleziono go w pokoju hotelowym, ale prawda okazała się inna. Nam po raz kolejny pozostaje napisać, że światowa muzyka straciła naprawdę utalentowaną osobistość i to zdecydowanie za szybko. Jak widać, samo robienie dobrej muzyki to za mało, żeby przetrwać w show biznesie.

 

wprost.pl/ foto: instagtram

avicii

Wiemy dlaczego zmarł Avicii! Rodzina podała WSTRZĄSAJĄCE informacje

Tim Bargling, szerzej znany jako Avicii zmarł 20 kwietnia w Maskacie w Omanie. Ponieważ DJ miał problemy zdrowotne podejrzewano, że to one mogły spowodować nagły zgon 28-letniego artysty. Okazuje się jednak, że przyczyna była zupełnie inna, ale równie tragiczna. 

 

Jak poinformowała rodzina Avicii popełnił samobójstwo. W przejmującym oświadczeniu jego bliskich możemy przeczytać więcej o ustaleniach na temat jego śmierci.:

 

Nasz ukochany Tim był poszukującą, kruchą, artystyczną duszą, poszukującą odpowiedzi na egzystencjalne pytania.
Perfekcjonistą, który podróżował i ciężko pracował w tempie, jakie prowadziło do ogromnego stresu.
Po zakończeniu trasy chciał odnaleźć równowagę w życiu, być szczęśliwym i zająć się tym, co kochał najbardziej: muzyką.
Zmagał się z myślami o znaczeniu, o życiu i o szczęściu.
Nie mógł już tego wytrzymać.
Chciał odnaleźć spokój.
Nie odnajdywał się w machinie show-biznesu.
Był wrażliwą osobą, kochał swoich fanów, ale unikał światła reflektorów.
Tim, zawsze będziemy cię kochać i za tobą tęsknić.

 

Wygląda na to, że to kolejna ofiara show biznesu. Co gorsza, Avicii sam mówiło tym, że nie radzi sobie z emocjami, że tempo pracy, konieczność występów przed publicznością kiedyś go wykończą. To wielka strata dla muzyki elektronicznej. Jak widać nawet mając wszystko u stóp – miliony sprzedanych utworów, tysiące fanów i wielu bliskich i tak można być samotnym.

 

cgm.pl/ instagram.com

nie żyje, dj, aktor, zmarł, lazio

Nie żyje słynny DJ, miał zaledwie 28 lat. Jego piosenki znał CAŁY ŚWIAT! Borykał się z problemami zdrowotnymi

Wczoraj wieczorem fanów muzyki elektronicznej i klubowej zmroziła wiadomość przekazana przez agentkę artysty. W wieku 28 lat zmarł Tim Bergling, znany szerzej jako Avicii. Należał do grona najpopularniejszych DJ na świecie.

 

„Z głębokim smutkiem pragnę poinformować o śmierci Tima Berglinga, znanego jako Avicii. Został znaleziony martwy w Maskacie, w Omanie w piątek 20 kwietnia. Jego rodzina jest wstrząśnięta. Prosimy wszystkich o uszanowanie ich prywatności w tym trudnym czasie”

 

– napisała Diana Baron, jego agentka.

 

Avicii zasłynął takimi hitami jak: „Wake Me Up!” „The Days”,„Hey Brother”, „Addicted to You” czy „You Make Me”. Wyświetlenia jego teledysków na serwisie YouTube idą w miliardy. Najpopularniejsza piosenka Avicii – „Wake Me Up!” – ma niemalże 1,5 miliarda wyświetleń.

 

Avicii cierpiał od 2014 roku na ostre zapalenie trzustki. Przeszedł też operację usunięcia pęcherzyka żółciowego. W 2016 roku ogłosił, że kończy z występami na żywo i skupia się na tworzeniu muzyki wyłącznie w studio.

 

Avicii zdobył sobie uznanie milionów słuchaczy na całym świecie. Był także zdobywcą wielu prestiżowych nagród muzycznych. Kondolencje rodzinie wyrażają jego fajni, ale także setki osób związanych z muzyką i show biznesem. Zapewne każdy z nas spotkał się z jego twórczością chociażby przypadkiem, bo wiele jego hitów gościło na falach polskich rozgłośni.

 

 

letni

Letni Chamski Podryw: „RAP się skończył”, czyli kilka gorzkich słów o kondycji tego gatunku [WYWIAD VIDEO]

Każdy poruszający się po YouTube na pewno ich kojarzy. Letni Chamski Podryw, duet, który zasłynął parodiami znanych utworów i nowych hitów, to żywy przepis na to jak osiągnąć sukces w sieci.

 

W poniższym wywiadzie będziecie mogli posłuchać jak identyfikują się sami twórcy, dlaczego zeszli z rapowej ścieżki na rzecz „kabaretowej” muzyki i które swoje utwory uważają za najlepsze. A dla wszystkich tych, którzy pamiętają chłopaków z czasów, gdy działali w kieleckim podziemiu rapowym nie lada gratka – kilka gorzkich słów na temat kondycji tego gatunku dzisiaj!

 

„Na chwilę obecną nie ma znaczenia, kto nawija, nikt nie przekazuje w rapie żadnej prawdy. Wychowaliśmy się na innym rapie, więc to co jest na chwilę obecną… nie nazywajmy tego rapem. Rap się skończył.”

 

– powiedział Anton.

 

Jakie plusy, w porównaniu do tego szufladkowania się w jednym gatunku ma robienie tego, co robi Letni Chamski Podryw dowiecie się z poniższej rozmowy: