staruszek

Staruszek z Japonii kupił DZIEWICTWO 23-letniej ślicznotki. Kwota zwala z nóg

Takie informacje tylko utwierdzają nas w przekonaniu, że w dzisiejszym świecie wszystko jest na sprzedaż. Staruszek z Japonii kupił dziewictwo pięknej 23-latki za astronomiczną kwotę 3 milionów dolarów. Na sprzedaż zdecydowała się modelka z Azerbejdżanu Mahuba Mammadzada. W Internecie można znaleźć wiele takich ofert. Cieszą się one w ostatnich czasach ogromną popularnością.

Swoją ofertę Mahuba Mammadzada wystawiła na słynnym portalu z dziewicami – Cinderella Escorts. Ten portal gwarantuje spędzenie wyjątkowej nocy z wylicytowaną panią w ekskluzywnym niemieckim hotelu – pobyt wchodzi w skład zakupionego pakietu. Szczęśliwym kupcem okazał się staruszek z Japonii. 23-latka oznajmiła, że cena za którą wylicytował jej dziewictwo zwaliła ją z nóg – to równowartość 10 milionów złotych. Twierdzi, że nie może się doczekać nocy spędzonej z panem z Azji. Za pieniądze z tej jakże wielkiej transakcji kobieta ma zamiar spełniać swoje marzenia, zaczynając od kupna domu w Stanach Zjednoczonych i rozpoczęcia tam profesjonalnej kariery modelki. Dodaje, że wierzy w to, że mama będzie dumna z kroku na który się zdecydowała.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Gość w „Kole Fortuny” rozwalił system. Prowadzący nie wytrzymał i…

 

Bylibyście zadowoleni, gdyby Wasza córka podjęła taką decyzję? Ustawienie się na wiele lat dzięki jednej nocy brzmi nieźle. Tylko czy moralność w dzisiejszych czasach ma jeszcze rację bytu?

źródło: zadymki.pl fot. youtube.com

wczasy, zapłacił

Zapłacił za wymarzone wakacje FORTUNĘ. Na miejscu czekała na niego niemiła niespodzianka

Każdemu marzą się egzotyczne podróże. Często jednak nie wszystko jest tak, jak byśmy chcieli i jak sobie to zaplanowaliśmy. Ten mężczyzna zapłacił za wczasy 12 tysięcy złotych. Udał się z żoną i trójką dzieci do czterogwiazdkowego hotelu na Dominikanie. Gdy Tim i Becky Hill dotarli na miejsce, wakacje zamieniły się w koszmar.

Opcja all inclusive, piękny kraj – to coś, o czym marzy każdy z nas. Tim zapłacił za nie prawie 12 tysięcy złotych za osobę, czyli 60 tysięcy za całą rodzinę. Szybko się jednak okazało, że te wczasy nie będą takie, jak sobie je wymarzyli. Mężczyzna opisał w Internecie to, co zastał, czyli brudny basen, plamy zaschniętego alkoholu przy leżakach, ludzie wymiotujący na korytarzach i balkonach, karaluchy wielkości szczurów w pokojach. Jednym słowem – porażka. Dodatkowo, obiekt nie wyglądał tak, jak przedstawiało go biuro podróży. To zrujnowało nasz urlop. Dwa tygodnie łez i stresu i to wszystko za ciężkie pieniądze. To był koszmar – tłumaczył mężczyzna w rozmowie z „Daily Mail”. Pracownicy Riu Bambu na Dominikanie nie skomentowali danej sytuacji, a biuro podróży obiecało, że zajmie się całą sprawą.

 

ZOBACZ:Mieszkają w domu znajdującym się po środku morza. Mogą przez to zginąć, bo…

 

A Wam zdarzyło się kiedyś trafić taki niewypał na wakacjach? Jeżeli tak to piszcie w komentarzach i dajcie znać jak się to skończyło.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

fortunę

Każdy się z niego śmiał. Ukradł fortunę i zrobił coś co nie mieści się w głowie

Naśmiewanie się, poniżanie i ogólny mobbing to słowa naszych czasów. Niektórzy ludzie nie wytrzymują presji i ciągłych obelg i robią rzeczy, których na co dzień nigdy by nie zrobili. Ten księgowy był wyszydzany całe życie, mimo, iż dobrze wykonywał swoją pracę. Postanowił zatem ukraść fortunę i porządnie się zabawić. Historia Darrena Carvilla jest wręcz niesamowita.

Jak sam twierdzi, całe życie każdy się z niego śmiał i szydzono z niego. Odbudował jednak swoją samoocenę, ukończył z dobrym wynikiem studia i znalazł pracę – otrzymał posadę w Mr Clutch. Szefowie go bardzo lubili, lecz jedna osoba ciągle nie dawała mu spokojnie żyć. Właśnie z jej przyczyny postanowił ukraść sporą ilość pieniędzy. Fortunę wydawał na narkotyki i prostytutki – szacuje się, że było to około 260 tysięcy funtów. „The Sun” pisze, że Darren był bardzo oddany swojej pracy w serwisie samochodowym i wykonywał ją idealnie przez całe 4 lata. Jeden ze współpracowników zaczął go jednak prześladować, co doprowadziło Darrena do czynów, których nie chciałby powtórzyć. Nie było go stać na rozrywki, więc założył kilka fałszywych kont na które przelewał firmowe pieniądze. Wśród atrakcji, które sobie dzięki nim zapewnił, były: pobyt w luksusowym hotelu ze striptizem Platinum Lace w Londynie (40 tysięcy funtów) oraz całe weekendy spędzone z prostytutkami. Gdy pieniądze się skończyły, Darren wrócił do mamy. Niektórzy pracownicy przez wiele miesięcy nie otrzymywali wynagrodzeń, a dostawcy zapłat. Byli szefowie Carvilla musieli zapożyczyć się u rodziny i w bankach, by zachować biznes i stanowiska pracy. Mężczyzna został skazany na dwa i pół roku więzienia. Firma stanęła zatem na skraju bankructwa.

 

ZOBACZ:Lekarz przechowywał szczątki zamordowanych kobiet. Po 74 latach odbędzie się pogrzeb!

 

Tak się kończą sytuacje, gdy wyśmiewamy i szydzimy z drugiego człowieka. Zamiast zająć się swoim życiem, uprzykrzamy żywot innym. Dzieje się tak, gdyż rewanżujemy się na niewinnych osobach za przykrość, którą ktoś nam sprawił. Smutna historia…

źródło: fakt.pl fot. pixabay.com

Naśmiewanie się, poniżanie i ogólny mobbing to słowa naszych czasów. Niektórzy ludzie nie wytrzymują presji i ciągłych obelg i robią rzeczy, których na co dzień nigdy by nie zrobili. Ten księgowy był wyszydzany całe życie, mimo, iż dobrze wykonywał swoją pracę. Postanowił zatem ukraść fortunę i porządnie się zabawić. Historia Darrena Carvilla jest wręcz niesamowita.

Jak sam twierdzi, całe życie każdy się z niego śmiał i szydzono z niego. Odbudował jednak swoją samoocenę, ukończył z dobrym wynikiem studia i znalazł pracę – otrzymał posadę w Mr Clutch. Szefowie go bardzo lubili, lecz jedna osoba ciągle nie dawała mu spokojnie żyć. Właśnie z jej przyczyny postanowił ukraść sporą ilość pieniędzy. Fortunę wydawał na narkotyki i prostytutki – szacuje się, że było to około 260 tysięcy funtów. „The Sun” pisze, że Darren był bardzo oddany swojej pracy w serwisie samochodowym i wykonywał ją idealnie przez całe 4 lata. Jeden ze współpracowników zaczął go jednak prześladować, co doprowadziło Darrena do czynów, których nie chciałby powtórzyć. Nie było go stać na rozrywki, więc założył kilka fałszywych kont na które przelewał firmowe pieniądze. Wśród atrakcji, które sobie dzięki nim zapewnił, były: pobyt w luksusowym hotelu ze striptizem Platinum Lace w Londynie (40 tysięcy funtów) oraz całe weekendy spędzone z prostytutkami. Gdy pieniądze się skończyły, Darren wrócił do mamy. Niektórzy pracownicy przez wiele miesięcy nie otrzymywali wynagrodzeń, a dostawcy zapłat. Byli szefowie Carvilla musieli zapożyczyć się u rodziny i w bankach, by zachować biznes i stanowiska pracy. Mężczyzna został skazany na dwa i pół roku więzienia. Firma stanęła zatem na skraju bankructwa.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Tatuowali facetowi tyłek. W pewnym momencie zaczął…

 

Tak się kończą sytuacje, gdy wyśmiewamy i szydzimy z drugiego człowieka. Zamiast zająć się swoim życiem, uprzykrzamy żywot innym. Dzieje się tak, gdyż rewanżujemy się na niewinnych osobach za przykrość, którą ktoś nam sprawił. Smutna historia…

źródło: fakt.pl fot. pixabay.com

vitro

IN VITRO było dla nich jedyną nadzieją na dziecko. Skończyło się na rozpaczy i…

In vitro to w Polsce temat, który jak zawsze dzieli ludzi. Jedni są jak najbardziej „za” i rozumieją, że dla wielu jest to jedyna szansa na dziecko, drudzy natomiast (w szczególności osoby zbliżone do kręgów kościelnych) twierdzą, że jest to sprzeczne z Katechizmem Kościoła Katolickiego. Chcemy Wam przedstawić historię, która wydarzyła się ostatnio i dotknęła pewną parę z Nowego Jorku.

Para postanowiła wydać majątek na zabieg in vitro, który miał im gwarantować upragnione dzieci (konkretnie dwie córeczki). Poród odbył się bez żadnych problemów, lecz wszystko zaczęło się psuć gdy maleństwa przyszły na świat. Co się okazało? Mianowicie, że kobieta urodziła dzieci (dwóch chłopców)… innej pary. W pozwie sądowym można przeczytać, że doszło do niewyobrażalnej pomyłki, która kosztowała parę 100 tysięcy dolarów. Podobną historię przeżyli Carolyn i Sean Savage w 2009 roku. Człowiek tak się cieszy, że w końcu przyszła ta chwila, i wtedy dzieje się coś takiego. To bardzo bolesne. Brak mi słów, żeby opisać, jak bardzo nieakceptowalna jest ta sytuacja. Temu da się zapobiec, trzeba tylko przestrzegać protokołów i traktować je poważnie – powiedziała Carolyn Savage. Podobne zdanie ma również ekspert Jake Anderson, który twierdzi, że czasami brakuje ostrożności w działaniach lekarzy.

 

ZOBACZ:Panie spod tych znaków zodiaku to najgorsze żony. Badania nie pozostawiają złudzeń

 

Co sądzicie o in vitro? Czekamy na Wasze opinie.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

magazyn

Za 500 dolarów kupił stary magazyn. W środku znalazł sejf i stał się bogaczem!

Zapewne większość z Was kojarzy program „Wojny magazynowe”. Grupa pozytywnie zakręconych świrów licytuje między sobą przeróżne garaże, schowki i magazyny w nadziei na sprzedanie ich zawartości z zyskiem. Jednak takiego strzału żaden z nich nigdy nie zaliczył! Pewien magazyn skrywał prawdziwą fortunę. 

 

O sprawie opowiedział Dan Dobson, człowiek, który często prowadził licytacje w „Wojnach magazynowych”. Pewna osoba, która kupiła od niego schowek magazynowy natknęła się w środku na sejf. Zgodnie z tamtejszym prawem skrytki magazynowe nieopłacane przez więcej niż trzy miesiące mogą zostać zlicytowane. Chętnych nigdy nie brakuje.

 

Ale wróćmy do historii Dobsona. Człowiek, o którym opowiada zapłacił za skrytkę 500 dolarów. Tymczasem w środku odkrył solidny sejf. Dopiero drugi specjalista był w stanie go otworzyć. Wewnątrz znajdowało się kilkadziesiąt papierowych paczek. Okazało się, że to 7,5 miliona dolarów!

 

 

ZOBACZ: W odziedziczonym domu odnalazł UKRYTY SEJF! Jego zawartość okazała się niesamowita

 

 

Kto pozostawił po sobie taką fortunę i jakie jest jej pochodzenie – chyba pozostanie tajemnicą. Jedno jest pewne – takie znalezisko to nie tylko mnóstwo szczęścia, ale i cała góra problemów! Nie dziwi więc, że gdy pojawili się prawnicy, rzekomo reprezentujący poprzedniego właściciela magazynu i pieniędzy, ostatecznie podpisano ugodę wartą 1,2 miliona dolarów. Reszta pieniędzy została zwrócona. Mimo wszystko to chyba wciąż świetny interes, nieprawdaż?

 

LadBible.com/ foto: ladbible/screenshot

emeryt

Dzięki temu, że zjadł ciastko emeryt wygrał prawie 350 milionów dolarów. Farciarz roku!

Takie historie bardzo lubimy. Emeryt z Karoliny Północnej Charles W. Jackson dzięki wróżbie zamieszonej w ciasteczku, skreślił numery na loterii. Wnuczka podarowała mu ciasteczko z szczęśliwą Wróżbą. Po fakcie przyznaje, że nigdy nie wierzył w wygraną.

Na samym początku myślał, że wygrał tylko 50 tyś dolarów. Po przekazaniu żonie radosnej nowiny, udał się odebrać nagrodę. Dopiero potem dotarło do niego, że wygrał 344 milionów dolarów.  Grasz, żeby wygrać, ale nie spodziewasz się, że to się kiedykolwiek stanie – mówi emeryt w rozmowie z lokalnym serwisem informacyjnym. Mężczyzna nie wiedział nawet ile wynosi główna wygrana. Gdy tylko się dowiedział ile tak naprawdę wygrał pieniędzy, zadzwonił do żony. Po odliczeniu całego podatku zostało im 223 mln dolarów. 66- latek podzielił się wygraną z rodziną. Milion dał swojemu bratu. Nie zapomniał również o potrzebujących, przekazał część pieniędzy na cele charytatywne. Nie wiem, co z tym zrobić. Mam nadzieję, że nie zmieni mnie to zbytnio. Nadal będę nosić moje dżinsy – może nieco nowsze – dodał Jackson.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Gdy wracasz do domu pijany w sztok, a czeka na ciebie ŻONA i TEŚCIOWA. Mistrzowska akcja!

 

Cieszą nas takie informacje, gdy słyszymy, że ktoś wygrał dużo pieniędzy. Tym bardziej, że był to niesamowity przypadek. Takie coś zdarzyło się najprawdopodobniej pierwszy raz w historii.

źródło: o2.pl fot. screenshot

wędkarze

Wędkarze wypłynęli jak co dzień na ryby. To co złowili wprawiło ich w osłupienie

Wędkarze wybrali się jak co dzień na ryby. Wielu ludzi na świecie żyje właśnie z połowów. Jednak Ci panowie nie spodziewali się, że przeżyją w ten zwykły dzień taką przygodę. Okazało się, że wyłowili paczkę o wartości miliona dolarów. Musieli wezwać do tego zdarzenia policję, gdyż nie był to towar powszechnie uważany za dozwolony i legalny. W paczce znajdowały się narkotyki.

Wędkarze wypłynęli około 110 km od Charleston w Południowej Karolinie. W pewnym momencie złowili paczkę, która była owinięta taśmą oraz przywiązana była do niej lina żeby ta nie zatonęła. Okazało się, że były w niej narkotyki o łącznej wartości ok. miliona dolarów. To rzadkość widzieć takie paczki w rejonie Charleston. Częściej na znaleziska z kokainą w środku można natrafić na Karaibach i Pacyfiku, gdzie handlarze nieraz wyrzucają całe ładunki narkotyków – powiedział pracownik straży przybrzeżnej Phillip VanderWeit. Sprawą zajmie się teraz agencja DEA, czyli organizacja która zajmuje się właśnie walką z handlarzami narkotyków. Nie wiadomo do kogo należał pakunek, lecz funkcjonariusze będą starali się to wyjaśnić.

 

ZOBACZ:[WIDEO+18] Dziewczyna złamała kręgosłup na tyrolce. Chyba wolałaby zginąć…

 

Zwykły, szary dzień jak każdy, a tu taka przygoda. Co byście zrobili gdybyście wyłowili taki pakunek? Wędkarze musieli być w ciężkim szoku i wcale im się nie dziwimy.

źródło: o2.pl fot. youtube.com

grosza

Koleś nie miał grosza w portfelu. Z dnia na dzień stał się multimilionerem!

Historia jak z filmu. 31-latek z Wielkiej Brytanii nie miał w portfelu grosza. Nie wiodło mu się najlepiej i skromnie. Pracował w domu opieki społecznej. Czuł jednak w kościach, że w jego żyłach może płynąć arystokratyczna krew, co najlepsze – nie mylił się… Postanowił zrobić badania DNA i okazało się, że jest on dziedzicem ogromnej, wręcz niezliczonej fortuny. Z dnia na dzień stał się zatem bardzo, ale to bardzo bogatym człowiekiem.

Jest to świetny materiał na scenariusz dobrego, amerykańskiego filmu. Od zera do milionera – wersja przyspieszona. Gość który nie miał w portfelu grosza nagle posiada prawie 50 milionów funtów, czyli w przeliczeniu na złotówki około 250 milionów złotych. Jordan Adlard Rogers ma 31 lat i podejrzewał przez długie lata, że może być synem arystokraty Charlesa Rogersa – nie mylił się! Po zrobieniu badań DNA na jaw wyszła szokująca prawda. Jakby tego było mało, to mężczyzna zmarł wskutek przedawkowania narkotyków w swoim samochodzie, później odeszli jego brat i matka, więc prawowitym właścicielem majątku został właśnie Jordan. Przeprowadził się zatem do jednej z najwystawniejszych posiadłości w Wielkiej Brytanii i żyje jak król.

 

ZOBACZ:Zdarza Ci się nie segregować śmieci? Możesz mieć przez to poważne problemy

 

Historia jak z bajki, co? Jakie to musi być piękne, gdy Twoje życie odmienia się o 180 stopni… Zazdrościmy Jordanowi, teraz czeka go życie w dostatku i nie musi się już o nic martwić. Oby mu tylko nie odbiło.

źródło: fakt.pl fot. screenshot

córkę

Milioner oferuje fortunę temu kto ją poślubi jego córkę! Przyszłemu zięciowi stawia tylko jeden warunek!

Nietypowa oferta jaką złożył 58-letni milioner z Tajlandii zaskoczyła nawet jego córkę. Mężczyzna, chcąc zadbać o swoją pociechę, która nigdy nie miała chłopaka zaoferował fortunę temu, kto zostanie jej mężem. Kandydat musi spełniać jednak jeden podstawowy warunek. Arnon Rodthong zapowiedział, że będzie brał pod uwagę tylko takich adoratorów, którzy zgodzą się „ciężko pracować i sprawią, że jego córka będzie szczęśliwa”.

Potencjalny kandydat dostanie nie tylko córkę, która o planach taty dowiedziała się od przyjaciół, może również liczyć na równowartość miliona złotych i całego majątku , który Taj jest gotów na niego przepisać. Atrakcyjna 26-latka, która nie wstydzi się tego, że nadal jest dziewicą przyznała, że była mocno zdziwiona propozycją ojca, jednak dostrzega w niej nutę ironii i nie jest na niego zła.

 

 

 

58-latek, o którym zrobiło się również głośno w międzynarodowych mediach stwierdził, że chce uszczęśliwić córkę, a zarazem liczy na kogoś kto zajmie się jego biznesem. Taj ma ogromną plantację,na której uprawia duriany i chce żeby przyszły zięć kontynuował jego pracę i utrzymywał gospodarstwo. Rodthong zaznaczył również, że „nie chce żadnego filozofa ani nikogo z wykształceniem magistra. To wszystko”. 

 

 

 

źródła: o2.pl, foto youtube.com