Kupił używaną kanapę na aukcji! W środku znalazł ogromną fortunę!

używaną kanapę

Ogromna niespodzianka czekała na  Howarda Kirby w kanapie, którą kupił do swojego mieszkania. Mężczyzna znalazł używaną kanapę na aukcji i od razu stwierdził, że musi ją mieć. Kilka tygodni później okazało się, że jest największym szczęściarzem w USA! W starym meblu ukryty był prawdziwy skarb!

Amerykanin kupił używaną kanapę na aukcji w sklepie Habitat for Humanity ReStore w Owosso przed Świętami Bożego Narodzenia. Po miesiącu doszedł do wniosku, że sofa jest  niewygodna i postanowił się jej pozbyć. Mebel był dość ciężki i mężczyzna postanowił go rozkręcić, pomagała mu w tym synowa. Kiedy kobieta rozpruła jedną z poduszek, która najbardziej przeszkadzała Howardowi, okazało się, że w plecy uwierało go pudełko. Ku zaskoczeniu wszystkich w środku znajdowała się prawdziwa fortuna!

 

 

ZOBACZ:Fortuna na KOSMETYKI? Agata RUBIK zdradziła swój SPOSÓB na PIĘKNE WŁOSY!

 

 

 

Mężczyzna był zszokowany tak dużą ilością gotówki. Okazało się, że któryś z poprzednich właścicieli starej i wysłużonej kanapy ukrył w niej 50 tysięcy dolarów! Mimo, że pan Kirby nie miał obowiązku zwrotu gotówki to postanowił zadzwonić do sklepu, w którym nabył kanapę i dowiedzieć się kto jest jej właścicielem. Dzięki temu szybko udało się znaleźć jej prawowitego właściciela, którą była Kim Fauth-Newberry. Kobieta przyznała, że kanapa należała do jej dziadka, który zmarł w ubiegłym roku. Nabywca kanapy zwrócił kobiecie pieniądze, co kompletnie ją zaskoczyło.

 

 

ZOBACZ TAKŻE:Niesamowite! Egipska mumia i starożytne skarby „w niemal idealnym stanie” odkryte w 3500-letnich grobowcach

 

 

 

źródła: o2.pl, foto: youtube.com

 

 

Testament 105-latki zaskoczył jej bliskich. Babcia ukrywała to przez lata!

testament 105

Testament 105-letniej Evy Gordon z Seattle kompletnie zaskoczył jej bliskich. Staruszka przez wiele lat zgromadziła na swoim koncie prawdziwą fortunę. Nikt się tego nie spodziewał, ponieważ babcia nigdy nie chwaliła się pieniędzmi i żyła bardzo skromnie. Ku zaskoczeniu wszystkich postanowiła przekazać je nie tylko rodzinie, ale i studentom kilku amerykańskich uczelni.

Amerykanka zdecydowała się na tak szczodry gest, ponieważ wychowywała się w ubóstwie, a jej rodziców nie było stać na opłacenie uniwersytetu dla córki. Chcąc zadbać o rozwój przyszłych pokoleń amerykańskich studentów testament 105-latki wynoszący 10 milionów dolarów został podzielony na całą jej rodzinę i kilka uczelni z USA! Zgodnie z wolą Evy Gordon podziałem majątku zajął się jej chrześnik, John Jacobs, który większą część tej sumy przekazał 17 uczelniom ze stanu Waszyngton. Mężczyzna powiedział, że w taki oto sposób spełniła się ostatnia wola jego matki chrzestnej.

 

ZOBACZ:Przed śmiercią NAZISTA zostawił po sobie testament. Jego treść zaskakuje!

 

 

Pieniądze zmarłej przez kilkoma tygodniami sędziwej kobiety mają pokryć edukację mniej zamożnych studentów. Władze uczelni, które otrzymały na konto po 550 tys. dolarów nie kryją radości z tego faktu. Darowizna jaką przekazała pani Grodon, jest dla wielu szkół największą w historii. Chrześnik kobiety przyznał, że nie zdawał sobie sprawy, że „mama” była aż tak zamożna. Mężczyzna dobrze znał matkę chrzestną i wiedział, że żyła bardzo skromnie. Jej jedyną słabością było zamiłowanie do eleganckich ubrań. Swojej fortuny dorobiła się na aukcjach papierów wartościowych dobrze zapowiadających się firm. Pomagał jej w tym mąż, który był maklerem.

 

ZOBACZ TAKŻE:Jest taki dzień, w którym gasną wszelkie spory”. Nie czekaj, POJEDNAJ SIĘ Z BLISKIMI W ŚWIĘTA!

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto pixabay.com

 

 

[WIDEO] Koleś zrobił bardzo głupi żart. Cały wygłup kosztował go 60 tysięcy euro

żart

Jak donosi Daily Mail, 60 tysięcy euro to kara jaka została nałożona na mężczyznę, który kopnął 24-letnią kobietę. Miał to być żart. Zgłosiła ona sprawę do sądu i wygrała. Nie spodziewała się zapewne, że wyrok będzie aż tak dla niej korzystny. Jak by nie patrzeć, mogła stracić życie lub doznać poważnych złamań. Prankster zapewne daruje sobie swoje publiczne występy i zmieni zawód. Tylko która profesja pozwoli mu uzbierać na tę karę…?

Ten facet raczej już do końca życia będzie miał pod górkę. Ten żart nie dość, że był brutalny, to jeszcze bardzo mało śmieszny. Cóż, za głupotę się płaci. My jesteśmy zdecydowanie po stronie tej kobiety. A Wy?

 

ZOBACZ:Ten wirus spustoszy Twoje konto. Jeżeli masz taką kartę SIM to nie ma przed nim ratunku

źródło fot. i wideo: youtube.com

Nigdy nie miała chłopaka, jej ojciec oferuje fortunę temu kto ją poślubi! Przyszłemu zięciowi stawia tylko jeden warunek!

fortunę

Nietypowa oferta jaką złożył 58-letni milioner z Tajlandii zaskoczyła nawet jego córkę. Mężczyzna, chcąc zadbać o swoją pociechę, która nigdy nie miała chłopaka zaoferował fortunę temu, kto zostanie jej mężem. Kandydat musi spełniać jednak jeden podstawowy warunek. Arnon Rodthong zapowiedział, że będzie brał pod uwagę tylko takich adoratorów, którzy zgodzą się „ciężko pracować i sprawią, że jego córka będzie szczęśliwa”.

Potencjalny kandydat oprócz córki, która o planach taty dowiedziała się od przyjaciół, może liczyć na fortunę, równowartość miliona złotych i całego majątku , który Taj jest gotów na niego przepisać. Atrakcyjna 26-latka, która nie wstydzi się tego, że nadal jest dziewicą przyznała, że była mocno zdziwiona propozycją ojca, jednak dostrzega w niej nutę ironii i nie jest na niego zła.

 

 

 

58-latek, o którym zrobiło się również głośno w międzynarodowych mediach stwierdził, że chce uszczęśliwić córkę, a zarazem liczy na kogoś kto zajmie się jego biznesem. Taj ma ogromną plantację,na której uprawia duriany i chce żeby przyszły zięć kontynuował jego pracę i utrzymywał gospodarstwo. Rodthong zaznaczył również, że „nie chce żadnego filozofa ani nikogo z wykształceniem magistra. To wszystko”. 

 

 

 

źródła: o2.pl, foto youtube.com

Rodzicom zależało na tym, aby ich córka była piękna. NA SUKIENKĘ ŚLUBNĄ WYDALI…

córka

Nie ma co się oszukiwać – dla swoich dzieci bylibyśmy w stanie zrobić praktycznie wszystko. Nie ważne, czy to córka czy syn. Kochamy je tak samo. Rodzice tej dziewczyny postanowili zaprezentować jej piękno w pełnej krasie i wydali astronomiczne pieniądze na sukienkę ślubną.

Mianowicie… Aż 200 tysięcy dolarów! Wyobrażacie sobie żeby mieć na sobie cokolwiek za tyle pieniędzy? Dla zwykłych, przeciętnych zjadaczy chleba jest to niemożliwe. Tutaj jednak stało się faktem. Urody kobiet nie wypada oceniać, więc powiemy tylko tyle – ich córka miała znakomitą kreację, lecz czy wartą swojej ceny? Tutaj już można by dyskutować. A Wam jak się podoba?

ZOBACZ:Koleś przetestował na sobie jak działa CHLOROFORM. Zakończenie bardzo Was zaskoczy

źródło fot. i wideo: youtube.com

Parę lat temu piękność zdobyła fortunę na loterii. NIE UWIERZYCIE CZYM ZAJMUJE SIĘ TERAZ

zdobyła

Jane Park ze Szkocji mając 17 lat zdobyła na loterii w Edynburgu milion funtów, czyli około 5 milionów złotych. Została przez to najmłodszą milionerką. Jednak jak to już w życiu bywa, nie wszystko poszło po jej myśli. Skarżyła się na wiele zawodów miłosnych i po 6 latach wyznała, że sprzedaje swoje nagie zdjęcia w sieci. Przed wygraną pracowała jako asystentka i mieszkała ze swoją matką w dwupokojowym mieszkaniu.

Sama Jane Park stwierdza, że pieniądze źle wpłynęły na jej życie i jest przez nie nieszczęśliwa. Tylko jak to możliwe? Zostać milionerką w wieku 17 lat i się z tego nie cieszyć? Zdobyła fortunę i co dalej? Mam rzeczy materialne, ale poza tym moje życie jest puste. Jaki jest powód mojego istnienia? – pytała w 2017 roku dziennikarza „Sunday People”. Przyznała się niedawno, że handluje swoimi nagimi zdjęciami w sieci. Za fotkę na której pokazuje swoje piersi inkasuje… 50 funtów, czyli około 250 złotych. Jednak od razu zarzeka się, że wszystkie zarobione w ten sposób pieniądze oddaje… na cele charytatywne. Jestem jak Robin Hood, odbieram bogaczom i oddaję biednym – napisała na swoim Twitterze.

 

ZOBACZ:[WIDEO] 10-letni Kuba wzruszył gości weselnych do łez. ZADEDYKOWAŁ PIĘKNĄ PIOSENKĘ SWOJEMU BRATU

 

Pieniądze z takiej działalności średnio wyglądają… Jednak jeżeli rzeczywiście oddaje je ludziom potrzebującym, to w sumie niech robi to dalej. Jak ktoś ma przez to dostać dach nad głową lub ciepły posiłek… Dziwna historia, przyznajcie.

źródło: fakt.pl fot. screenshot

Turyście jako pierwszy otworzył stary sejf. TO CO SIĘ W NIM ZNAJDOWAŁO ZWALIŁO GO Z NÓG

turysta

Nie każde wakacje lub wycieczki muszą być zwykłe. Ten turysta, który zwiedzał sobie spokojnie z rodziną podjął się otworzenia sejfu, który był zamknięty od lat 70-tych. Nie udało się to zrobić specjalistom, przedstawicielom muzeum ani nawet byłym przestępcom. Zawartość którą miał sejf pozostawała tajemnicą. Aż do momentu, gdy mężczyzna odwiedził muzeum. Kanadyjczykowi udało się to za pierwszym razem.

Sejf pochodzi z 1907 roku, kiedy to został kupiony do hotelu w Nowym Brunszwiku (Kanada). Przekazano go do Vermilion Heritage Museum na początku lat 90-tych a ostatni raz otwierany był w latach 70-tych. Korzystano z pomocy ekspertów, specjalistów i ogólnie ludzi, którzy znają się na rzeczy. Nikomu się to jednak nie udawało. Aż do momentu, gdy muzeum odwiedził Kanadyjczyk. Za pierwszym razem złamał szyfr i sejf stanął przed zwiedzającymi otworem. Próba otworzenia sejfu była jedną z rozrywek zwiedzających. Turysta zdradził jaki wpisał kod. Stwierdził, że będzie to 20-40-60. I trafił idealnie. Szybko się jednak okazało, że nie było tam skarbu, a jedynie stare karty płatnicze oraz lista zamówień z restauracji…

 

ZOBACZ:[WIDEO] Wyszli na ryby tak jak w każdy inny dzień. NIE SPODZIEWALI SIĘ, ŻE WYŁOWIĄ Z RZEKI…

Liczy się fakt, że się udało. Niby przypadek, ale w końcu ktoś to musiał zrobić. Zatem jedna z rozrywek już na stałe zniknie z listy atrakcji dla zwiedzających muzeum.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

Wiemy ile zarabia Zenek Martyniuk. KWOTY PRZYSPARZAJĄ O BÓL GŁOWY…

martyniuk

Zenek Martyniuk jest już legendą polskiego show biznesu. Król polskiego disco polo kasuje za jeden koncert tyle, co niektórzy zarobią przez parę miesięcy, a czasem nawet przez rok. Jego hity, które najczęściej słyszymy na weselu dały mu nie tylko sławę, ale i ogromny majątek. Ile dokładnie zarabia?

„Przez twe oczy zielone”, które dzięki talentowi Kamila Grosickiemu, w pewnym momencie stały się hymnem naszych piłkarzy. Większość Polaków przyznaje, że nie słucha disco polo i traktuje ten gatunek muzyki bardzo humorystycznie. Natomiast pieniądze, które zarabiają gwiazdy tego gatunku muzyki są bardzo duże. Zenek Martyniuk otwarcie przyznaje, że daje radę zagrać 300 koncertów rocznie. Za jeden występ inkasuje on minimum… 25 tysięcy złotych! W rezultacie, zarabia on około 7,5 miliona złotych rocznie. Przy mniej intensywnym roku i ograniczeniu liczby koncertów do 200, nadal zarabia kolosalne 5 milionów. Należy jednak pamiętać, że kwota, którą gwiazdor życzy sobie za zagraną imprezę nie jest stała i dostosowuje się do okoliczności. Do tego dochodzi sprzedaż płyt. Mimo to, wydaje się być niesamowicie skromnym człowiekiem. Co prawda, wyprawił swojemu synowi wesele, które pochłonęło milion złotych, a w prezencie dał samochód za pół miliona.

 

ZOBACZ:[WIDEO] To miał być ich dzień w parku rozrywki. TO CO ZROBIŁA SKREŚLIŁO WSZYSTKO

Mieszka jednak w pięknym, lecz w miarę normalnym domu w Grabówce. Na co dzień chętnie udziela wywiadów i nie widać, żeby był zadufany w sobie i chwalił się swoim majątkiem. Może właśnie dlatego ma tylu fanów i sympatyków?

źródło: se.pl

fot. youtube.com

Okłamywała męża, że jest z nim w ciąży! Dziewięć miesięcy później wyszła na jaw przerażająca prawda!

Na szokujący pomysł wpadła 37-letnia kobieta z Kolumbii. Przez 9 miesięcy wmawiała swojemu mężowi, że jest z nim w ciąży. Oczywiście była to czysta mistyfikacja, robiła to tylko po to, by wziąć go na litość, ponieważ mężczyzna chciał się z nią rozwieść. Jakby tego było mało pokazała dla męża fikcyjne zdjęcie USG, które wydrukowała z internetu, a swój brzuch powiększała poduszką, którą przez 9 miesięcy ukrywała pod ciuchami. Najgorsze wydarzyło się jednak kilka dni przed planowanym rozwiązaniem.

Rozwiązania jakie zastosowała Antonela Milena Padilla przekonały nie tylko jej małżonka, ale i jego rodzinę, która prosiła, by nie porzucał jej w tak trudnej sytuacji. Mężczyzna uwierzył w kłamstwo i przez 9 miesięcy „ciąży” nie zorientował się, że 37-latka go oszukiwała. Zawoził ją nawet na badania USG do szpitala, jednak nigdy nie wszedł z nią do gabinetu. Kiedy wreszcie dziecko miało przyjść na świat kobieta zdecydowała się na kolejny szaleńczy krok, wmówiła wszystkim, że została porwana, odurzona silnymi narkotykami, a gdy się obudziła dziecka już nie było! Dla męża był to szok.

 

 

 

Kolumbijka twierdziła, że padła ofiarą gangu zajmującego się handlem ludzkimi narządami. Rodzina, jak i mąż również w to uwierzyli. Z błędu dopiero wyprowadzili ich lekarze z miejscowego szpitala, którzy mieli co do tego wiele wątpliwości. Kobieta nie miała na ciele żadnych ran, a kiedy przeprowadzono badania krwi okazało się, że nigdy nie była w ciąży. Prawda okazała się bardzo bolesna dla mężczyzny, który powiedział, że nie chce jej znać. 40-latek jest zszokowany tym co go spotkało, przyznał, że kobieta wyłudziła od niego wiele pieniędzy i zmarnowała 9 miesięcy życia.

 

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com