Kupił starą rezydencję. W piwnicy odkrył TAJEMNICZY TUNEL prowadzący do…

Kupił starą rezydencję. W piwnicy odkrył TAJEMNICZY TUNEL prowadzący do…

Kupno nieruchomości wiąże się zawsze z pewnymi nieprzewidzianymi sytuacjami. Sprzedający czasami sam nie zna wszystkich tajników budynku i posesji, a czasami zataja przed kupującym niektóre sekrety. Jak było tym razem? Tego nie wiemy, ale pewne jest, że nowy nabywca dokonał w swoim nowym domu niesamowitego odkrycia – znalazł tunel niezaznaczony na żadnych planach! 

Chase Cresgy mieszkający w Terre Haute w stanie Indiana w USA kupił niedawno 87-letnią posiadłość. Mężczyzna bardzo chciał zamieszkać w starym domu z „duszą”, nie spodziewał się jednak, że jego podziemia kryją coś takiego. Wszystko wyszło na jaw, gdy przeprowadził się do nowego miejsca i zaczął przerabiać je pod swoje potrzeby. Wtedy odkrył, że piwnicach jego domu znajduje się nieznany nikomu tunel…

Continue reading „Kupił starą rezydencję. W piwnicy odkrył TAJEMNICZY TUNEL prowadzący do…”

Harry i Meghan pozbawieni tytułów królewskich! TERAZ MUSZĄ SPŁACIĆ….

Harry i Meghan pozbawieni tytułów królewskich! TERAZ MUSZĄ SPŁACIĆ….

Brytyjski książę Harry i księżna Meghan nie będą  używać królewskich tytułów, ponieważ nie są już  członkami rodziny królewskiej.

„Książę Harry i księżna Meghan nie będą używać tytułów Ich Królewskich Wysokości (HRH), nie będą formalnie reprezentować królowej ani otrzymywać środków publicznych na pełnienie obowiązków członków rodziny królewskiej” – poinformował Pałac Buckingham.

 

W zeszłym tygodniu Harry i Meghan niespodziewanie ogłosili na Instagramie, że zamierzają zrezygnować z roli wysokich rangą członków rodziny królewskiej. Chcą też sami się utrzymywać oraz planują dzielić czas między Wielką Brytanię i Amerykę Północną. Ich głównym zajęciem ma być fundacja charytatywna.

 

W komunikacie Harry i Meghan zadeklarowali chęć zwrócenia kosztów renowacji Frogmore Cottage i wyjaśniono, że Pałac Buckingham nie będzie obecnie odnosił się do sprawy ochrony pary książęcej. W związku z tym para musi spłacić posiadłość o wartości ok. 2,4 miliona funtów, która pozostanie ich rezydencją w czasie pobytu w Wielkiej Brytanii.

 

ZOBACZ TEŻ:MEGHAN MARKLE WYSTARTUJE W WYBORACH PREZYDENCKICH W USA?

 

Po wielu miesiącach rozmów i niedawnych dyskusji cieszę się, że wspólnie znaleźliśmy konstruktywną i pomocną drogę dla mojego wnuka i jego rodziny. Harry, Meghan i Archie zawsze będą bardzo kochanymi członkami mojej rodziny. Zdaję sobie sprawę z wyzwań, których doświadczyli w wyniku bycia pod intensywną obserwacją w ciągu ostatnich dwóch lat i popieram ich pragnienie bardziej niezależnego życia „- napisała w wydanym oświadczeniu królowa Elżbieta II.

 

 

ZOBACZ TEŻ:Anna STARMACH pokazała MĘŻA! Kim jest Piotr Klusek? (FOTO)

 

Źródło:dziennik.pl

Źródło zdjęć:Instagram

Kupili posiadłość na Florydzie. Po 8 latach odkryli, że ich piwnica skrywa tajemnicę

Kupili posiadłość na Florydzie. Po 8 latach odkryli, że ich piwnica skrywa tajemnicę

Rodzina Terracino w 2010 roku kupiła sobie dom w mieście Tampa na Florydzie. Przez kilka lat mieszkali w błogiej nieświadomości. Całkiem niedawno, zupełnie przypadkowo odkryli co skrywa piwnica pod ich domem. Okazało się, że posiadłość ma długą historię.

W piwnicy ich domu rozpoczynała się sieć długich, rozgałęziających się i wielopoziomowych tunelów! Początkowo Terraciono nie mieli bladego pojęcia dlaczego posiadłość skrywała tak tajemniczy system.

 

Lokalni historycy szybko doszli do wniosku, że tunele musiały powstać w latach 20-tych XX wieku, a więc w okresie gdy w stanach wprowadzono prohibicję. Przemytnicy systemem tuneli mogli dostarczać lewy alkohol do lokali znanych tylko wtajemniczonym. Najdłuższy z tuneli prowadzi prawdopodobnie aż do sąsiedniej dzielnicy – Ybor Cit. Tam także odkryto fragmenty tajemnej podziemnej sieci.

 

ZOBACZ: Dolny Śląsk: odkryto kolejne tajemnicze TUNELE z czasów II Wojny Światowej! Jaką tajemnicę skrywa podziemny kompleks w Lubaniu?

 

Państwo Terracino słyszeli wcześniej pogłoski o tajemnych tunelach. Jeden z sąsiadów twierdził, że raz wszedł do jednego z nich i wędrował nim aż przez 20 minut, jednak nie wzięli tego na poważnie. Teraz okazało się, że to właśnie ich dom skrywał wejście do systemu stworzonego przez gangsterów sprzed lat.

Koleś nie miał grosza w portfelu. Z dnia na dzień stał się multimilionerem!

Koleś nie miał grosza w portfelu. Z dnia na dzień stał się multimilionerem!

Historia jak z filmu. 31-latek z Wielkiej Brytanii nie miał w portfelu grosza. Nie wiodło mu się najlepiej i skromnie. Pracował w domu opieki społecznej. Czuł jednak w kościach, że w jego żyłach może płynąć arystokratyczna krew, co najlepsze – nie mylił się… Postanowił zrobić badania DNA i okazało się, że jest on dziedzicem ogromnej, wręcz niezliczonej fortuny. Z dnia na dzień stał się zatem bardzo, ale to bardzo bogatym człowiekiem.

Jest to świetny materiał na scenariusz dobrego, amerykańskiego filmu. Od zera do milionera – wersja przyspieszona. Gość który nie miał w portfelu grosza nagle posiada prawie 50 milionów funtów, czyli w przeliczeniu na złotówki około 250 milionów złotych. Jordan Adlard Rogers ma 31 lat i podejrzewał przez długie lata, że może być synem arystokraty Charlesa Rogersa – nie mylił się! Po zrobieniu badań DNA na jaw wyszła szokująca prawda. Jakby tego było mało, to mężczyzna zmarł wskutek przedawkowania narkotyków w swoim samochodzie, później odeszli jego brat i matka, więc prawowitym właścicielem majątku został właśnie Jordan. Przeprowadził się zatem do jednej z najwystawniejszych posiadłości w Wielkiej Brytanii i żyje jak król.

 

ZOBACZ:Zdarza Ci się nie segregować śmieci? Możesz mieć przez to poważne problemy

 

Historia jak z bajki, co? Jakie to musi być piękne, gdy Twoje życie odmienia się o 180 stopni… Zazdrościmy Jordanowi, teraz czeka go życie w dostatku i nie musi się już o nic martwić. Oby mu tylko nie odbiło.

źródło: fakt.pl fot. screenshot

Oto NAJDROŻSZA posiadłość na świecie! TAJEMNICZY WŁAŚCICIEL dał za nią FORTUNĘ, ale teraz wszystko WYSZŁO NA JAW!

Oto NAJDROŻSZA posiadłość na świecie! TAJEMNICZY WŁAŚCICIEL dał za nią FORTUNĘ, ale teraz wszystko WYSZŁO NA JAW!

Podziemny klub nocny, sala balowa, kinowa, ogromny ogród i wiele innych atrakcji – to musi mieć swoją niewyobrażalną cenę. Choć właściciel chciał pozostać anonimowy – nie udało się.

 

Chateau Louis XIV to rezydencja wybudowana przed zaledwie 6 laty – w 2011 roku. W 2015 roku sprzedano ją za zawrotną kwotę 300 milionów dolarów anonimowemu kupcowi. Jak się okazało jest nim następca tronu Arabii Saudyjskiej, książę Muhammad ibn Salman.

 

Pałac wart po przeliczeniu ponad miliard złotych został kupiony przez skomplikowaną sieć pośredników, aby jeszcze bardziej utrudnić identyfikację faktycznego właściciela. New York Times dotarł jednak do informacji,  że firma, która kupiła nieruchomość należy do saudyjskiego księcia. Te rewelacje potwierdził już zresztą saudyjski dwór królewski.

 

Ibn Salman cały czas zaskakuje coraz to nowymi kosztownymi wydatkami. Pałac za 300 milionów to nic wobec 450 milionów dolarów wydanych na dzieło Leonarda da Vinci Salvator Mundi.  Dwa lata temu firma Salmana kupiła także super luksusowy jacht należący do rosyjskiego miliardera Jurija Szeflera, właściciela marki „Stolichnaya”. Łódka kosztowała bagatela 500 milionów dolarów!

 

Przy tak wystawnym trybie życia nie może dziwić, że zainteresowanie księcia wzbudziła rezydencja wybudowana w stylu epoki „Króla Słońce” – Ludwika XIV, który zasłynął wystawnym trybem życia i budową Wersalu.

 

Chateau Louis XIV nawiązuje do potęgi absolutnego władcy Francji z XVII wieku. Rezydencja posiada salę balową, kinową, piwnicę win z klimatyzacją, a nawet miniaturę Kaplicy Sykstyńskiej, a na 250 hektarach działki znajduje się wspaniały ogród, także wzorowany na ogrodach wersalskich. Wszystko kipi od złota i marmuru – prawdziwy barok XXI wieku!

 

Ciekawe jak dużo czasu książę będzie spędzał w swojej posiadłości – obowiązki państwowe mogą nie pozwolić mu na częste podróże do Francji. Ale co to za problem – jeśli tylko zechce, będzie zapewne w stanie przenieść ją całą do Arabii Saudyjskiej…

 

… bo kto bogatemu zabroni?

KRÓLEWSKA POSIADŁOŚĆ ma 900 lat i jest NA SPRZEDAŻ w cenie dobrego mieszkania. Kupców może odstraszać HISTORIA tego miejsca…

KRÓLEWSKA POSIADŁOŚĆ ma 900 lat i jest NA SPRZEDAŻ w cenie dobrego mieszkania. Kupców może odstraszać HISTORIA tego miejsca…

Budowla wielokrotnie zmieniała właścicieli i przeznaczenie. Jaki będzie jej dalszy los?

 

Llanthony Secunda Manor, to obecnie pensjonat znajdujący się w malowniczym zakątku Walii – Wye Valley. Historia posiadłości sięga 1120 roku, wtedy pełniła ona funkcję budynku zajmowanego przez mnichów – warto o tym szczególe pamiętać, czytając dalej artykuł. Później zmieniło się jej przeznaczenie na bardziej reprezentacyjne.

 

Znajdująca się w wiosce Caldoicot w hrabstwie Monmouthshire rezydencja trafiła w XVI wieku w ręce jednego z najsłynniejszych angielskich królów – Henryka VIII, który wsławił się utworzeniem Kościoła Anglikańskiego i zerwaniem stosunków z papiestwem.

 

Czy kiedykolwiek król odwiedził posiadłość nie wiadomo, za to po jego śmierci przechodziła wielokrotnie z rąk do rąk. W XX wieku znajdowała się w tragicznym stanie. W latach 70-tych pewna kobieta z Ameryki przekształciła tą prawie-ruinę w dobrze funkcjonujący pensjonat. Po 30 latach właściciele zdecydowali się na sprzedaż majątku za 800 tysięcy funtów (ok. 3,5 mln złotych). To niewiele, zważywszy że średnia cena mieszkania w Londynie to ponad 600 tys. funtów.

 

W budynku zachowano mnóstwo elementów dawnego wystroju. Ale nie tylko one przypominają o historii… Jak bowiem wieść niesie, Llanthony Secunda Manor to jedno z najbardziej nawiedzonych miejsc w Wielkiej Brytanii!

 

Goście pensjonatu wielokrotnie raportowali o dziwnych zdarzeniach – znikających rzeczach, które odnajdywano w zupełnie innych miejscach, nagłych uderzeniach lub popchnięciach niewidzialnej siły, czy wreszcie o… śpiewach mnichów! W 2008 roku brytyjskie stowarzyszenia zajmujące się tropieniem duchów przyznały rezydencji zaszczytne 1 miejsce w klasyfikacji najbardziej nawiedzonych miejsc w kraju.  Czyżby pierwotni mieszkańcy budynku nie mogli pogodzić się ze zmianą jego charakteru?

 

Wkrótce okaże się czy taka reputacja pomoże w znalezieniu kupca. Ciekawe też, czy poza względami ekonomicznymi jest jeszcze coś, co każe pozbyć się tak wspaniałego, historycznego miejsca właścicielom? Jeśli wierzyć w historie opisywane w brytyjskiej prasie, to coś może być na rzeczy.

rp.pl/birmingham mall/hauntedrooms.co.uk 

Królowa szuka nowego sąsiada. W internecie pojawiła się ciekawa oferta

Królowa szuka nowego sąsiada. W internecie pojawiła się ciekawa oferta

Na brytyjskim rynku nieruchomości, pojawiło się ogłoszenie dotyczące sprzedaży posesji Sandringham w hrabstwie Norfolk. Cena to aż 1,5 mln funtów, ale czego się nie robi by mieć takich sąsiadów.  Continue reading „Królowa szuka nowego sąsiada. W internecie pojawiła się ciekawa oferta”