loterii

Wygrał na loterii, a potem ranił żonę i zabił dzieci! W liście pożegnalnym napisał, że (…)!

Szokującej zbrodni dokonał David Strokes z Wielkiej Brytanii. Mężczyzna z zimną krwią zabił swoich nieletnich synów, 11-letniego Adama i 5-letniego Matthew. Śmierci cudem uniknęła jego żona, Sally, która wyrwała się z rąk oprawcy i uciekła z domu. Wcześniej mężczyzna wygrał dużą sumę pieniędzy na loterii.

Tam miał powiedzieć jej, że uprawiał seks z prostytutkami z jej winy. Krzyczał również, że nie potrzebuje od niej żadnych pieniędzy, ponieważ wygrał na loterii 40 tysięcy funtów. Kłótnię małżonków usłyszał jeden z sąsiadów, który zadzwonił na policję. Brytyjczyk z uwięzioną ranną żoną, którą dźgnął nożem w plecy zabarykadował się od środka. Policjanci przez pięć godzin próbowali dostać się do mieszkania. Strokes miał nadzieję, że żona umrze razem z nim. Mężczyzna na oczach ciężko rannej kobiety wbił sobie nóż w klatkę piersiową i wykrwawił się na śmierć. Policjanci w końcu dostali się do mieszkania, gdzie natknęli się na trzy ciała i okaleczoną kobietę. W pokoju leżała również kartka, którą zostawił morderca. W liście pożegnalnym  napisał, że „przeprasza swoich rodziców za to co zrobił”.

 

ZOBACZ TAKŻE:Przez drobnostkę wpadł w ręce policji. Biznesmen z Koszalina seryjnym mordercą!

źródła: dailymail.co.uk, foto pixabay.com

pieniądze

Ostatnie pieniądze jakie miała wydała na los na loterii! Kiedy dowiedziała się ile wygrała omal nie umarła ze szczęścia!

O prawdziwym szczęściu może mówić 42-letnia Vicky Mitchell z Wielkiej Brytanii. Kobieta ostatnie pieniądze jakie przy sobie miała postanowiła przeznaczyć na kupon na loterii. Wtedy nie zdawała sobie sprawy, że dzięki niemu zgarnie fortunę o jakiej w życiu nie śniła. Brytyjce udało się wygrać comiesięczną pensję w wysokości 10 tys. funtów. Kobieta będzie ją otrzymywać, przez najbliższe 30 lat!

42-latka przyznała, że do tej pory zdarzało jej się kupować losy na loterii, jednak nigdy nie wygrała tak dużej sumy pieniędzy. Jednak tamtego dnia szczęście jej sprzyjało, a ostatnie 1,5 funta, które miała przeznaczyła, na jak się okazało zwycięski los! Vicky przyznała, że kiedy zobaczyła maila z informacją o rekordowej wygranej początkowo myślała, że doszło do pomyłki. O tym, że jest zwycięzcą dotarło do niej kilka godzin później.

 

 

Dopiero później zrozumiała, że jako jedyna prawidłowo skreśliła pięć liczb i wygrała główną nagrodę. Dzięki pieniądzom jakie zdobyła stać ją teraz na wszystko. Mimo to 42-latka nadal żyje skromnie i nie ma jakichś wygórowanych wymagań. Jedyne o czym marzy to zmiana samochodu i podróż z całą rodziną do Budapesztu. Vicky ma nadzieję, że wkrótce uda się jej zrealizować te dwa marzenia. Resztę pieniędzy zainwestuje w nowy dom i swoje dzieci, aby zabezpieczyć je na przyszłość.
źródła: dailymail.com,uk, foto youtube.com

zdobyła

Parę lat temu piękność zdobyła fortunę na loterii. NIE UWIERZYCIE CZYM ZAJMUJE SIĘ TERAZ

Jane Park ze Szkocji mając 17 lat zdobyła na loterii w Edynburgu milion funtów, czyli około 5 milionów złotych. Została przez to najmłodszą milionerką. Jednak jak to już w życiu bywa, nie wszystko poszło po jej myśli. Skarżyła się na wiele zawodów miłosnych i po 6 latach wyznała, że sprzedaje swoje nagie zdjęcia w sieci. Przed wygraną pracowała jako asystentka i mieszkała ze swoją matką w dwupokojowym mieszkaniu.

Sama Jane Park stwierdza, że pieniądze źle wpłynęły na jej życie i jest przez nie nieszczęśliwa. Tylko jak to możliwe? Zostać milionerką w wieku 17 lat i się z tego nie cieszyć? Zdobyła fortunę i co dalej? Mam rzeczy materialne, ale poza tym moje życie jest puste. Jaki jest powód mojego istnienia? – pytała w 2017 roku dziennikarza „Sunday People”. Przyznała się niedawno, że handluje swoimi nagimi zdjęciami w sieci. Za fotkę na której pokazuje swoje piersi inkasuje… 50 funtów, czyli około 250 złotych. Jednak od razu zarzeka się, że wszystkie zarobione w ten sposób pieniądze oddaje… na cele charytatywne. Jestem jak Robin Hood, odbieram bogaczom i oddaję biednym – napisała na swoim Twitterze.

 

ZOBACZ:[WIDEO] 10-letni Kuba wzruszył gości weselnych do łez. ZADEDYKOWAŁ PIĘKNĄ PIOSENKĘ SWOJEMU BRATU

 

Pieniądze z takiej działalności średnio wyglądają… Jednak jeżeli rzeczywiście oddaje je ludziom potrzebującym, to w sumie niech robi to dalej. Jak ktoś ma przez to dostać dach nad głową lub ciepły posiłek… Dziwna historia, przyznajcie.

źródło: fakt.pl fot. screenshot

kuponu

Pochwaliła się znajomym zdjęciem kuponu z dużą wygraną na loterii! Kilka minut później po pieniądzach nie było już śladu!

Historia 25-letniej Chantelle to idealny przykład na to, że nie wszystkim powinniśmy się chwalić na portalach społecznościowych. Australijka wygrała 825 dolarów na loterii. Zdjęcie szczęśliwego kuponu opublikowała na Facebooku i jak się okazało był to największy błąd jaki popełniła. Ktoś z jej znajomych wypłacił pieniądze z wygranej podając w punkcie numery wygranego losu.

Lokalni dziennikarze, którzy zajęli się sprawą ustalili, że ktoś przepisał dobrze widoczny numer kuponu i odebrał nagrodę. Oczywiście nie zaniósł pieniędzy zrozpaczonej Chantelle, a przywłaszczył je sobie. Dziewczyna wygrała 825 dolarów australijskich stawiając wcześniej 20 na konia, który brał udział w cotygodniowej gonitwie koni organizowanej na torze w Melbourne. „Książę Penzance”, tak nazywało się zwierzę przyniósł jej szczęście, które nie trwało zbyt długo.

 

 

 

Dziewczyna wrzuciła fotkę, aby pochwalić się znajomym, a kiedy podeszła do kasy, by odebrać należną nagrodę okazało się, że ktoś to zrobił  minut wcześniej… Kiedy Australijka dowiedziała się, że ktoś zwyczajnie ukradł jej wygraną opublikowała rozpaczliwy wpis. „Do świni, która jest wśród moich znajomych, a ukradła moją wygraną. Jesteś skończonym ch***em.” Sprawą zajęła się lokalna policja, która obiecała odszukać złodzieja.

 

 

źródła: news.com.au, foto youtube.com

emeryt

Dzięki temu, że zjadł ciastko emeryt wygrał prawie 350 milionów dolarów. Farciarz roku!

Takie historie bardzo lubimy. Emeryt z Karoliny Północnej Charles W. Jackson dzięki wróżbie zamieszonej w ciasteczku, skreślił numery na loterii. Wnuczka podarowała mu ciasteczko z szczęśliwą Wróżbą. Po fakcie przyznaje, że nigdy nie wierzył w wygraną.

Na samym początku myślał, że wygrał tylko 50 tyś dolarów. Po przekazaniu żonie radosnej nowiny, udał się odebrać nagrodę. Dopiero potem dotarło do niego, że wygrał 344 milionów dolarów.  Grasz, żeby wygrać, ale nie spodziewasz się, że to się kiedykolwiek stanie – mówi emeryt w rozmowie z lokalnym serwisem informacyjnym. Mężczyzna nie wiedział nawet ile wynosi główna wygrana. Gdy tylko się dowiedział ile tak naprawdę wygrał pieniędzy, zadzwonił do żony. Po odliczeniu całego podatku zostało im 223 mln dolarów. 66- latek podzielił się wygraną z rodziną. Milion dał swojemu bratu. Nie zapomniał również o potrzebujących, przekazał część pieniędzy na cele charytatywne. Nie wiem, co z tym zrobić. Mam nadzieję, że nie zmieni mnie to zbytnio. Nadal będę nosić moje dżinsy – może nieco nowsze – dodał Jackson.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Gdy wracasz do domu pijany w sztok, a czeka na ciebie ŻONA i TEŚCIOWA. Mistrzowska akcja!

 

Cieszą nas takie informacje, gdy słyszymy, że ktoś wygrał dużo pieniędzy. Tym bardziej, że był to niesamowity przypadek. Takie coś zdarzyło się najprawdopodobniej pierwszy raz w historii.

źródło: o2.pl fot. screenshot

kuponu

Wrzuciła na Facebook zdjęcia kuponu z wygraną na loterii. Kilka minut później ktoś „odebrał” za nią pieniądze!

Historia 25-letniej Chantelle to idealny przykład na to, że nie wszystkim powinniśmy się chwalić na portalach społecznościowych. Australijka wygrała 825 dolarów na loterii. Zdjęcie szczęśliwego kuponu opublikowała na Facebooku i jak się okazało był to największy błąd jaki popełniła. Ktoś z jej znajomych wypłacił pieniądze z wygranej podając w punkcie numery wygranego losu.

Lokalni dziennikarze, którzy zajęli się sprawą ustalili, że ktoś przepisał dobrze widoczny numer kuponu i odebrał nagrodę. Oczywiście nie zaniósł pieniędzy zrozpaczonej Chantelle, a przywłaszczył je sobie. Dziewczyna wygrała 825 dolarów australijskich stawiając wcześniej 20 na konia, który brał udział w cotygodniowej gonitwie koni organizowanej na torze w Melbourne. „Książę Penzance”, tak nazywało się zwierzę przyniósł jej szczęście, które nie trwało zbyt długo.

 

ZOBACZ:Wygrała w zdrapce fortunę. Rok później siedziała już w więzieniu

 

Dziewczyna wrzuciła fotkę, aby pochwalić się znajomym, a kiedy podeszła do kasy, by odebrać należną nagrodę okazało się, że ktoś to zrobił  minut wcześniej… Kiedy Australijka dowiedziała się, że ktoś zwyczajnie ukradł jej wygraną opublikowała rozpaczliwy wpis. „Do świni, która jest wśród moich znajomych, a ukradła moją wygraną. Jesteś skończonym ch***em.” Sprawą zajęła się lokalna policja, która obiecała odszukać złodzieja.

 

 

źródła: news.com.au, foto youtube.com

loterii

Był przekonany, że wygrał na loterii, więc wykupił rodzinie egzotyczne wakacje. Prawda okazała się bardzo bolesna…

32-letni Dean Smethurst mógłby stać się dla nas żywym dowodem na to, że nie dzieli się skóry na niedźwiedziu. To chyba najdelikatniejszy sposób na to, żeby uniknąć nazwania tego, co zrobił piramidalną głupotą. Nie mając pewności o wygranej na loterii i tak wydał ją niemalże w całości! 

Smethurst wysyłał losy na loterię od 6 lat. 8 maja poszedł sprawdzić kolejny los do Tesco i kasjerka oznajmiła mu, że maszyna nie może wypłacić mu nagrody i że powinien skontaktować się z organizatorami loterii. Był pewny, że to oznacza, że wygrał naprawdę sporo pieniędzy!

 

ZOBACZ: [VIDEO] Chciał przerobić tatuaż z byłą dziewczyną. Tatuażysta zrobił z niego prawdziwy majstersztyk!

 

Od razu zaprosił bliskich na wystawną kolację, kazał im także sprawdzić loty na Barbados – karaibską wyspę, gdzie chciał razem z nimi świętować wygraną. Resztę pieniędzy postanowił przeznaczyć na dokończenie remontu w swoim domu.

 

 

Po kilku dniach świętowania postanowił skontaktować się z organizatorami loterii i… jego życie legło w gruzach! Okazało się, że wygrał… 3 nagrody pocieszenia o wartości 2 funtów każda! Maszyna, która sprawdzała jego kupon zaliczyła awarię i dlatego nie wypłaciła nagrody.

 

I cały misterny plan… wiecie gdzie.

 

 

 

zakupy

[WIDEO] Miał minutę aby zrobić darmowe zakupy. Nie uwierzycie w to co wybrał

Oczywiście zaznaczamy, że sytuacja ma miejsce w Danii, a nie w Polsce. Ten pan mógł zrobić darmowe zakupy, gdyż wygrał taką nagrodę w loterii. Na wszystko miał zaledwie minutę. Wyobrażacie sobie co by się działo, gdyby „typowy Janusz” wpadł z wózkiem do sklepu? Zapewne wrzucałby wszystko co popadnie, nawet karmę dla psa, mimo iż go nawet nie ma. A tutaj stonowany mieszkaniec Kopenhagi spokojnie sobie zrobił zakupy.

Z niczym się nie spieszył, jechał trochę szybciej, ale mijał alejki nie zwracając na niektóre uwagi. Jego wózek po tym tournee po sklepach wyglądał jak zwykły wózek w którym są najpotrzebniejsze zakupy. Biorąc pod uwagę to, co się dzieje w Polsce gdy towary wystawia się na przeceny i ludzie się wręcz o nie zabijają, to można się tylko domyśleć jakby to wyglądało w naszym zwykłym, polskim Lidlu. Też tak myślicie?

ZOBACZ:[VIDEO] Kraków: 29-latek był tak pijany, że zaparkował auto na peronie Dworca Głównego! Wcześniej omal nie zderzył się z odjeżdżającym pociągiem!

źródło fot. i wideo: youtube.com

Jamajczyk

Wygrał miliony na loterii. Musiał się ukryć przed rodziną w stroju z horroru

Jamajczyk wygrał na loterii miliony dolarów. Długo się jednak nie ujawniał a loteria zamieściła w prasie artykuł mający na celu odnaleźć go. Dlaczego się ukrył?

Okazuje się, że młody Jamajczyk wiedział o swojej wygranej ale…postanowił się ukryć przed rodziną. Obawiał się, że będą mu robić problemy.

W końcu zgłosił się do organizatorów loterii i przedstawił jako A. Campbell. Jego radość było ogromna ale nie chciał się narazić na wścibskość rodziny. Po odbiór nagrody przyszedł w stroju…z horroru „Krzyk”. Miało mu to zapewnić anonimowość.

Campbell wygrał 11 mln dolarów.

Zapytany jak zamierza wykorzystać wygraną odpowiedział: „Chcę nabyć jakiś fajny dom. Jeszcze go nie znalazłem, ale już zaczynam szukać. Lubię zarządzać pieniędzmi. Nie żebrzę i nie pożyczam. Interesują mnie też przedsięwzięcia, które mogą pomnożyć pieniądze. Mam mały biznesik, więc teraz planuję go powiększyć. Uwielbiam mieć pieniądze!”

Odbieranie nagród na loterii w przebraniu jest na Jamajce normalną praktyką. Panuje tam wysoka przestępczość i ubóstwo. Zwycięzcy obawiają się zarówno napaści i grabieży jak też roszczeń ze strony niezamożnej rodziny. Przebrania pozwalają zachować anonimowość.

Źródło: Superstacja

Fot. Pixabay

ZOBACZ TEŻ: https://wsieci24.pl/zydowski-premier-zapowiada-w-polsce-wojne-z-iranem-czy-bedziemy-ginac-za-izrael/