loterii

Był przekonany, że wygrał na loterii, więc wykupił rodzinie egzotyczne wakacje. Prawda okazała się bardzo bolesna…

32-letni Dean Smethurst mógłby stać się dla nas żywym dowodem na to, że nie dzieli się skóry na niedźwiedziu. To chyba najdelikatniejszy sposób na to, żeby uniknąć nazwania tego, co zrobił piramidalną głupotą. Nie mając pewności o wygranej na loterii i tak wydał ją niemalże w całości! 

Smethurst wysyłał losy na loterię od 6 lat. 8 maja poszedł sprawdzić kolejny los do Tesco i kasjerka oznajmiła mu, że maszyna nie może wypłacić mu nagrody i że powinien skontaktować się z organizatorami loterii. Był pewny, że to oznacza, że wygrał naprawdę sporo pieniędzy!

 

ZOBACZ: [VIDEO] Chciał przerobić tatuaż z byłą dziewczyną. Tatuażysta zrobił z niego prawdziwy majstersztyk!

 

Od razu zaprosił bliskich na wystawną kolację, kazał im także sprawdzić loty na Barbados – karaibską wyspę, gdzie chciał razem z nimi świętować wygraną. Resztę pieniędzy postanowił przeznaczyć na dokończenie remontu w swoim domu.

 

 

Po kilku dniach świętowania postanowił skontaktować się z organizatorami loterii i… jego życie legło w gruzach! Okazało się, że wygrał… 3 nagrody pocieszenia o wartości 2 funtów każda! Maszyna, która sprawdzała jego kupon zaliczyła awarię i dlatego nie wypłaciła nagrody.

 

I cały misterny plan… wiecie gdzie.

 

 

 

urzędnikom

Znalazł na swoim polu rozszarpane kości. Gdy zgłosił to urzędnikom, oniemiał po ich reakcji!

Polska jest demokratycznym państwem prawa – jak każdy europejski kraj. Szkoda tylko, że prawo to jest czasem tak absurdalne, że ciężko aż w to uwierzyć. Pan Franciszek Łobucki z Kępska w województwie zachodniopomorskim znalazł na swoim polu szczątki rozszarpanych przez wilki jeleni. Postanowił zgłosić to w gminie i… prędko pożałował, że cokolwiek powiedział urzędnikom!

Pan Franciszek liczył, że pracownicy gminy pomogą mu usunąć padlinę – wskażą odpowiednią firmę i zlecą jej wywóz szczątków. Jednak urzędnikom ani to było w głowie! Pod ich interesantem ugięły się nogi, gdy usłyszał ich odpowiedź:

 

ZOBACZ: Potwór z Lasu poszukiwany od 20 lat – robił porwanym młodym kobietom przerażające rzeczy

 

Każą mi teraz wyłożyć 1500 złotych na utylizację jeleni i samodzielnie szukać specjalistycznej firmy, która się tym. Dowiedziałem się jeszcze, że jak szybko nie usunę padliny, to zostanę ukarany. I grozi mi nawet sąd karny!

 

Brzmi idiotycznie i absurdalnie? Pewnie, ale niestety, taka jest smutna prawda. Ustawa z 2008 roku o zapobieganiu i zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych reguluje tą kwestię właśnie w taki sposób. Żywy zwierz jest własnością Skarbu Państwa i to Skarb Państwa czerpie z niego zyski. Ale gdy zwierz zdycha, to truchło staje się zmartwieniem właściciela terenu, na którym padł!

 

Myśliwi płacą za możliwość odstrzału jelenia około 2,5 tysiąca złotych. Jak chcą wziąć poroże, to muszą wyłożyć i 10 tysięcy złotych. Państwo zarabia, urzędnicy zacierają ręce. Ale jak zwierzę padnie chore albo zagryzione, to okazuje się, że to nie ich – i martw się, człowieku!

 

– powiedział dziennikarzom „Faktu” pan Franciszek. I nie sposób nie przyznać mu racji.

 

A gdyby nie był taki uczciwy i praworządny, to padlinę zakopałby gdzieś na skraju pola, albo poza swoją działką i nikt o sprawie by się nie dowiedział… I weź tu człowieku respektuj polskie prawo, jeśli z tego tytułu spotkać cię może tylko rozczarowanie i dodatkowe kłopoty!

NIEMIECKA TELEWIZJA OBRAŻA CAŁY NARÓD POLSKI! NIESTETY NA WŁAŚCIWE PRZEPROSINY SIĘ NIE ZANOSI. ZDF ROBI WSZYSTKO, ABY SIĘ WYMIGAĆ.

Niemiecka stacja wniosła apelację od klauzuli wykonalności, którą na początku lutego wydał Sąd Krajowy w Moguncji.

Telewizja ZDF miała zamieścić na swojej głównej stronie internetowej przeprosiny za sformułowanie „polskie obozy zagłady”, użyte w jednym z materiałów.

ZDF najwyraźniej zainspirowana tym, co dzieje się obecnie w Polsce, stwierdziła, że niekorzystny wyrok w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie, który nakazał przeprosić za użyte sformułowanie jest spowodowany zmianami polityczno – gospodarczymi w Polsce.

W apelacji do której dotarł portal tvp.pl,  ZDF pisze, że od 2015 r. w Polsce władze sprawuje konserwatywny rząd, który „funkcjonuje pod hasłem aktywnej polityki historycznej ukierunkowanej na ochronę dobrego imienia państwa polskiego i Polaków.

Mecenas Lech Obara, pełnomocnik Karola Tendery, byłego więźnia Auschwitz, który pozwał ZDF za nazwanie obozów zagłady „polskimi”, jest zszokowany argumentami użytymi przez telewizję.
Pod koniec grudnia 2016 roku Sąd Apelacyjny w Krakowie nakazał niemieckiej stacji przeproszenie Karola Tendery.  Przeprosiny miały zostać opublikowane na pierwszej stronie nadawcy i pozostawać widoczne przez 30 dni.

Niestety stacja poradziła sobie sprytnie z obejściem wyroku. Przeprosiny ukazały się na stronie internetowej nadawcy, ale opublikowano je na dole strony w rubryce Doku/Wissen. Tytuł publikacji niewiele wyjaśnia czytelnikom ZDF. Na głównej stronie niemieckiej telewizji znajduje się tylko tytuł „Przeprosiny Karola Tendery”. Dopiero kliknięcie w niego przekierowuje do treści tekstu z przeprosinami.

 

Do tej pory stacja ZDF nie wywiązała się należycie z wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie i nie zanosi się na to, aby przeprosiła za użyte sformułowanie.

Źródło TVP. info, youtube

MM

 

 

Absurd! Straż miejska wlepia mandaty dzieciom za grę w piłkę!

Kwotą 600 euro ukarała straż miejska rodziców czworga dzieci, które grały w piłkę w niedozwolonym miejscu. Funkcjonariuszy wezwała grupa mieszkańców, którym przeszkadzała zabawa najmłodszych. ​Sytuacja miała miejsce we włoskiej miejscowości Malo. Continue reading „Absurd! Straż miejska wlepia mandaty dzieciom za grę w piłkę!”

ABSURD! W Izraelu usunęli Smerfetkę z plakatów. NIE ZGADNIECIE DLACZEGO

Pobożne ultraortodoksyjne społeczności żydowskich w Izraelu przez długi czas walczyły z pokazywaniem wizerunku kobiet w reklamach czy billboardach. Jak się okazuje te oglądy dotyczą również postaci kreskówkowych.

 

Na wielkie ekrany powracają smerfy. Filmie głównymi postaciami są: Smerfetka, Ciamajda, Osiłek i Ważniak. Izraelski dystrybutor filmu „Smerfy: Poszukiwacze zaginionej wioski”, w przygotowanej kampanii promocyjnej przygotowała wersje plakatów, z której usunięto Smerfetkę – jedyną żeńską postać w filmie.

Taka wersja plakatów pojawiła się w najgęściej zaludnionym mieście Izraela – Bene Berak. Jak donosi „The Hollywood Reporter”, firma swoją decyzję tłumaczyła tym, że nie chciała urazić uczuć religijnych ortodoksyjnych mieszkańców miasta, którzy stanowią większość populacji Bene Berak.

 

Pluralistyczne Stowarzyszenie Israel Religious Action Center nazwało decyzję dystrybutora absurdalną, wskazując, że Smerfetka jest postacią komiksową, a nie żywą kobietą. Izraelczycy z pozostałych części kraju obśmiewają okrojoną wersję plakatu. Pojawiają się komentarze, także prasowe, że jedyna kobieca główna postać filmu została usunięta z plakatu, na którym widnieje trzech smerfów bez koszulek.

 

To nie pierwszy raz, kiedy w Izraelu z plakatów znikają kobiety. Tak było w przypadku promocji „Igrzysk śmierci” z Jennifer Lawrence, która już na samym plakacie się nie pojawiła.