ptasznik w akwarium

Połasił się na akwarium ze śmietnika. Gdy bliżej mu się przyjrzał, uciekł gdzie pieprz rośnie!

Pewien mieszkaniec Gdańska miał marzenie o hodowli rybek w domowym zaciszu. Hobby to drogie, więc za prawdziwą okazje uznał akwarium wystawione na śmietnik niedaleko swojego bloku. Problem w tym, że nie dostrzegł na czas lokatora, który cały czas je zajmował!

Mieszkaniec Wrzeszcza wziął akwarium pod pachę i ruszył do swojej klatki schodowej. Jednak w świetle lamp na tejże klatce dostrzegł, że w środku siedzi pająk wielkości jego dłoni! Przerażony postawił akwarium tam gdzie stał i uciekł gdzie pieprz rośnie!

 

 

ZOBACZ: Warszawa: wrócili z Chorwacji. W bagażu przywieźli coś PRZERAŻAJĄCEGO!

 

 

Straż miejską zawiadomiła jedna z jego sąsiadek. Na wezwanie funkcjonariuszy na miejsce przybył weterynarz, który uznał, że ma do czynienia z pająkiem z rodzaju ptasznikowatych w stanie hibernacji. Zabrał go do swojej przychodni. Kto był pierwotnie właścicielem pająka i jego mieszkania pozostaje tajemnicą.

 

ZOBACZ TEŻ: Przebadali mumię sprzed 400 lat. Takiej przyczyny śmierci się nie spodziewali!

 

o2.pl/ foto SM Gdańsk

konał

Mężczyzna konał pięć dni na ulicy. Nikt nawet nie zareagował…

Wydawać by się mogło, że to nie jest prawda, że takie rzeczy się po prostu nie zdarzają – a jednak… Mężczyzna przez pięć dni konał na ulicy, a nikt nawet nie zareagował. Jest to smutna historia o ludzkiej znieczulicy na czyjeś nieszczęście. Starsze małżeństwo chciało spędzić ze sobą ostatnie chwile życia, musiało je jednak przeżyć na ulicy. Dlaczego? Oto jest pytanie…

„Fakt” pisze o kobiecie, która ułożyła stertę ubrań przy ulicy żeby stworzyć prowizoryczne posłanie. 78-letni pan Józef odszedł trzymając za rękę ukochaną 69-letnią panią Ewę. Parą nie zainteresowała się ani straż miejska, ani policja, dosłownie nikt! Gdyby tylko ktoś nas powiadomił o odnalezieniu tych ludzi, to zapewnilibyśmy im dach nad głową – powiedziała dla „Faktu” Katarzyna Gryzło, ze schroniska dla bezdomnych „Przystań” pod Malborkiem. Najpierw nieszczęście dotknęło ich poprzez wyrzucenie z domu przez własnego syna. Później odnaleźli szczęście w ośrodku „Przystań”. Niestety, nie potrwało ono długo. W lutym pan Józef dowiedział się, że ma nieuleczalny nowotwór. Staruszek trafił do hospicjum, lecz nie mógł wytrzymać bez swojej wybranki życia. Postanowił opuścić je na własną rękę i osiedlić się wraz z kobietą w swojej starej altance. Niestety, okazało się, że nic z niej nie zostało i musieli sobie radzić w inny sposób. Pani Ewa rozłożyła stertę ubrań na której leżeli przez 5 dni na ulicy, gdy pan Józef konał w bolesnych męczarniach. Policja przyjechała, spisała ich i pojechała dalej. To samo straż miejska. Nikt im nie pomógł. Aż w końcu chłop zmarł – opowiada dla „Faktu” Józef Kowalski.

 

ZOBACZ:[VIDEO] Chciała zrobić zmysłowe selfie dla chłopaka! Wtedy za jej głową pojawił się nieproszony „gość” i (…)!

 

Aż serce boli, gdy słyszy się o takich sytuacjach. Życie zabrało im wszystko, nie zdołało odebrać tylko jednego – miłości. Smutna historia, która jest nauką dla każdego z nas.

źródło:fakt.pl fot. pixabay.com

samobójców. patrol

Warszawa: pracowity dzień służb. Jeden patrol tego samego dnia uratował dwóch samobójców!

Mieszany patrol policji i straży miejskiej z Warszawy miał w środę pełne ręce roboty. W ciągu kilku godzin musieli uratować dwóch samobójców skaczących z dwóch różnych mostów na terenie stolicy. Obie akcje się powiodły, a tym samym obaj panowie mają drugą szansę by jeszcze raz poukładać swoje życie.

Pierwsze wezwanie mieszany patrol rzeczny otrzymał około godziny 8. Z Mostu Siekierkowskiego do wody rzucił się mężczyzna. Funkcjonariusze dotarli do niego, gdy nurt porwał go już 500-600 metrów od mostu. Mężczyzna był już zupełnie bez sił i praktycznie nie walczył z prądem rzeki.

 

ZOBACZ: Potworny wypadek na porodówce – matka urodziła dziecko w trzech kawałkach!

 

Uratowany mężczyzna ma około 40-50 lat, ale nie chciał rozmawiać z policjantami ani strażnikami. Został odstawiony na brzeg, gdzie podjęli go ratownicy z karetki i zawieźli do szpitala.

 

Po godzinie 14 nasi bohaterzy znaleźli się znowu w odpowiednim miejscu o odpowiedniej porze. Z Mostu Poniatowskiego skoczył 55-letni mężczyzna. Łódź patrolu znajdowała się zaledwie 200 metrów od niego i raz-dwa mogła podjąć samobójcę z rzeki.

 

Ten samobójca również bez większego szwanku wyszedł ze swojej próby i również nie chciał rozmawiać o powodach dramatycznej decyzji z mundurowymi. Oddano go w ręce ratowników medycznych.

Cóż miejmy nadzieję, że dla obu poprzedni dzień będzie pierwszym dniem nowego życia. Skoro dostali taką szansę, trzymajmy kciuki, aby ją dobrze wykorzystali!

 

wprost.pl/ twitter

śmieci

[WIDEO] Kolekcjoner śmieci poszedł na wojnę ze służbami. Co za wariat!

Ludzie mają różne hobby. Jedni kolekcjonują znaczki pocztowe, inni monety, a niektórzy również… śmieci. Ten starszy pan zdecydowanie odleciał. Policja i straż miejska nie mogła sobie z nim dać rady. Całą sprawę zgłosili sąsiedzi, którzy nie mogli wytrzymać od robactwa oraz szczurów, które zalęgły się w śmietniku. Według mężczyzny, to były bardzo cenne rzeczy i nie pozwolił ich ruszyć. Doszło nawet do sytuacji, że siadł w łyżce od koparki…

Po pierwsze – smród oraz robactwo. Po drugie – utrudnienia w ruchu drogowym. Ludzie, którzy jechali ulicą nie widzieli co się dzieje z lewej strony. Stwarza to realne zagrożenie i może spowodować wypadek. Śmieci to dla tego pana jak widać całe życie, lecz przyznajcie sami – to nie jest normalne… I pomyślcie, że macie takiego pana za sąsiada. Przecież można zwariować. W dodatku, jeżeli ma się dzieci, to również dla nich jest to niebezpieczne. Nic dziwnego, że ludzie to zgłosili. Ten mężczyzna potrzebuje ewidentnie pomocy specjalisty. Nie ma się z czego śmiać, to jest po prostu choroba, która może dopaść na starość każdego z nas. Szkoda, że nie ma rodziny, która pomogłaby mu w tych ciężkich chwilach. Z braku zajęcia, starszym ludziom przychodzą do głowy różne rzeczy…

ZOBACZ:[WIDEO] Nieśmiertelny gościu z Ukrainy. Wytrzymał nawet przejechanie przez busa!

źródło fot. i wideo: youtube.com

godlewskich,

Smutny koniec sióstr GODLEWSKICH. Po tym co zrobiły, pilot musiał zawrócić samolot!

Jedna z sióstr Godlewskich – Esmeralda, poinformowała, że to koniec ich współpracy. Miały one wspólnie polecieć na koncert do Amsterdamu. Na pokładzie doszło jednak do zdarzeń, których nikt się nie spodziewał. Siostry pobiły się a z ich powodu pilot musiał zawrócić samolot. To nie pierwszy skandal z ich udziałem.

Oczywiście, jak zawsze po wydarzeniu z ich udziałem pada pytanie: czy robią to dla kolejnego rozgłosu? A może rzeczywiście padło parę słów za dużo i doczekaliśmy się końca sióstr Godlewskich? Początkowo kłóciły się one już na lotnisku a obsługa samolotu nie chciała ich wpuścić na pokład. Jak się później okazało, na prawdę dobrze by się stało, gdyby nie zostały wpuszczone. Przez awanturę, jaką wywołały, pilot musiał zawrócić samolot na lotnisko. One zaczęły pić alkohol i znowu krzyczeć bo myślały, że jak juz zamknęli drzwi to nikt ich nie wyrzuci. Nagle pilot zatrzymał samolot i mówi, że zawracamy. Podjechały schody. Przyszła straż celna, antyterroryści w kominiarkach. Rozmawiali z nimi jakieś 20 minut, zanim wyszły z samolotu – mówiła jedna z pasażerek samolotu w rozmowie z portalem warszawpigulce.pl. Obie panie dostały po 500 złotych mandatu, a Esmeralda poinformowała w mediach społecznościowych, że to koniec ich współpracy.

Czy nie macie już dość tych pań? Może już wystarczy skandali z ich udziałem i profanacji muzyki?

źródło: o2.pl, warszawawigulce.pl

fot. instagram.com

straży

[WIDEO] Zwrócił uwagę straży miejskiej. Nie spodziewał się, że do niego wystartują!

W internecie jest ogrom nagrań, gdzie obywatele zwracają uwagę funkcjonariuszom straży miejskiej, policji i innych służb. Tutaj, doszło jednak do dosyć groźnej sytuacji, lecz mężczyzna zachował spokój i nie doszło do rękoczynów. Spięcie nastąpiło z powodu zaśnieżonego auta, którym przyjechali strażnicy.

Pracownicy straży miejskiej, nie należą do ulubionych funkcjonariuszów Polaków. Często wystawiają bezpodstawne mandaty, a nagrań pokazujących różnicę zdań jest w internecie multum. To wideo jest kolejnym przykładem tego, że muszą oni uważać na to, jak postępują, bo Polacy niczego, ale to niczego im nie darują… A wy? Mieliście jakieś spięcia ze strażnikami? Jak się skończyły?

ZOBACZ:Chcesz kupić mieszkanie we Włoszech? Potrzebujesz tylko czterech złotych! [WIDEO]

źródło fot. i wideo: youtube.com , swiatfilmikow.com

ptasznik w akwarium

Połasił się na akwarium ze śmietnika. Gdy bliżej mu się przyjrzał, uciekł w popłochu!

Pewien mieszkaniec Gdańska miał marzenie o hodowli rybek w domowym zaciszu. Hobby to drogie, więc za prawdziwą okazje uznał akwarium wystawione na śmietnik niedaleko swojego bloku. Problem w tym, że nie dostrzegł na czas lokatora, który cały czas je zajmował!

Mieszkaniec Wrzeszcza wziął akwarium pod pachę i ruszył do swojej klatki schodowej. Jednak w świetle lamp na tejże klatce dostrzegł, że w środku siedzi pająk wielkości jego dłoni! Przerażony postawił akwarium tam gdzie stał i uciekł gdzie pieprz rośnie!

 

 

ZOBACZ: Warszawa: wrócili z Chorwacji. W bagażu przywieźli coś PRZERAŻAJĄCEGO!

 

 

Straż miejską zawiadomiła jedna z jego sąsiadek. Na wezwanie funkcjonariuszy na miejsce przybył weterynarz, który uznał, że ma do czynienia z pająkiem z rodzaju ptasznikowatych w stanie hibernacji. Zabrał go do swojej przychodni. Kto był pierwotnie właścicielem pająka i jego mieszkania pozostaje tajemnicą.

 

o2.pl/ foto SM Gdańsk

egzorcyzm na atak padaczki

Legionowo: dostał padaczki, a banda OSZOŁOMÓW odprawiała nad nim EGZORCYZM!

Są takie sytuacje, które ciężko jakoś skomentować. Ten film, od kilku dni krąży po sieci i wywołuje ogromne emocje. Oto sprzedawca truskawek dotknięty atakiem padaczki zostaje otoczony przez grupę dziwnych ludzi… zresztą, zobaczcie sami.

 

Film pojawił się na serwisie YouTube, a następnie sprawę podchwycił skrajnie lewacki Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Aczkolwiek w tym wypadku nie sposób nie zgodzić się z ich działaniami:

 

„Ośrodek złoży zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa które polega na nieudzieleniu pomocy osobie znajdującej się w stanie zagrożenia zdrowia i życia oraz utrudnianiu udzielania pomocy przedmedycznej przez funkcjonariusza Straży Miejskiej. Pani egzorcystce grozi kara do 3 lat więzienia”

– napisano na stronie Ośrodka.

 

 

 

Na nagraniach widać mężczyznę, którego funkcjonariuszka straży miejskiej usiłuje ułożyć w pozycji bocznej ustalonej, aby bezpiecznie przetrwał atak. W tym samym czasie autorzy nagrania wzywają Ducha Świętego, modlą się nad chorym w niezrozumiałym języku i co chwila przeszkadzają strażniczce w czynnościach.

 

 

Osoba widoczna na zdjęciach to Sandra Kowalczyk, członkini tzw. Kościoła Mocy – kościoła działającego w ramach protestanckiego ruchu zielonoświątkowców. W Polsce kieruje nim Artur Ceroński – nawrócony bandyta i morderca, który odbywał wieloletnie wyroki w więzieniach.

 

 

Jakkolwiek nie zamierzamy wyśmiewać niczyjej religii, to jednak przedstawienie zorganizowane przez domorosłych egzorcystów jest… bardzo specyficzne.

 

wprost/pl/ foto: facebook.com/ screenshot

ambasadę, przywiózł skorpiona w bagażu

Warszawa: wrócili z Chorwacji. W bagażu przywieźli coś PRZERAŻAJĄCEGO!

Nie takiej pamiątki życzylibyśmy sobie z wakacji. Niestety ci turyści z Warszawy mieli sporo pecha, bo do ich bagażu dostał się nieproszony gość.

 

Do jednej z walizek warszawiaków wślizgnął się sporej wielkości skorpion. Bezpiecznie przetrwał podróż powrotną i zapewne nieźle wystraszył w czasie rozpakowywania! Na miejsce przybyli pracownicy Eko Patrolu Straży Miejskiej, którzy złapali go.

Skorpion ma trafić do Centrum CITES w Miejskim Ogrodzie Zoologicznym w Warszawie. To już kolejny tego typu przypadek – w czerwcu, także mieszkaniec Warszawy, także z Chorwacji przywiózł skorpiona![ZOBACZ]

 

 

Jak widać znana i uwielbiana przez Polaków Chorwacja, także jest krajem, w którym możemy znaleźć dość groźne gatunki skorpionów, pająków, ale też bardzo nieprzyjemne dla kąpiących się jeżowce. Warto o tym pamiętać, jadąc na urlop.