rafał fronia, k2, tvp, wywiad, rozmowa, himalaizm

Alpinista BARDZO KRYTYCZNIE o wyprawie na K2. FRONIA nie wytrzymał: „jesteś kurdupel, tylko trochę starszy”. Rozpętała się WOJNA

Choć polskich himalaistów, od powrotu do kraju dzieli zaledwie kilka dni, a akcja górska pod K2 zakończyła się, to emocje wciąż nie stygną. Bardzo krytyczny wobec ekipy i samej wyprawy był alpinista i taternik Bogumił Słama. Jego wypowiedź wywołała bardzo ostrą reakcję Rafała Froni. I się zaczęło…

 

Słama wypowiedział się na temat wyprawy w Polskim Radiu. Jak twierdzi, od początku nie wierzył w jej powodzenie. Aby K2 zostało zdobyte zimą, jego zdaniem, cała ekipa musiałaby składać się z „Bieleckich i Urubków”.

 

Wspinacz był też bardzo krytyczny wobec całej organizacji tego przedsięwzięcia i zaangażowania jego uczestników. Wyjazd spod K2 Jarosława Botora, ratownika medycznego, który opuścił wyprawę z powodów rodzinnych nazwał „ucieczką”. Postawę Janusza Gołąba, niegdyś partnera wspinaczkowego Adama Bieleckiego określił jako „schowanie się pod czapką niewidką”, krytykował też Rafała Fronię, który po wypadku dość niegrzecznie potraktował dziennikarkę TVP Info [ZOBACZ]

 

„No i o tym chciałem napisać, po co to wszystko Krzysiowi Wielickiemu. Nie zasłużył na to by taki koloryt miał koniec Jego kariery. Nie napiszę. Nic nie powiem. Wszechobecne uczucie mdłości pochłania mnie całkowicie. I świadomość, że nie ważne jak się sprawy potoczą to na kolejnych kilkunastu festiwalach będzie o czym tłuc pianę”

 

– podsumował wszystko jeszcze raz na swoim profilu Facebook.

 

To właśnie ten Rafał Fronia postanowił dać odpór słowom Słamy. W swoim wpisie na Facebook nie przebierał w słowach:

 

„Wiesz Boguś, jeśli się sra do własnego gniazda, to prędzej czy później wdepnie się w gówno, a smród przykleja się na bardzo długo. I tego Ci życzę. Bo nie widzę powodu, abyś obrażał ani mnie ani Janusza Gołąba. I to publicznie. Jeśli masz coś do nas to powiedz nam to w oczy, ale zabierz stołek, bo zdaje się, że jesteś kurdupel, tylko trochę starszy. Ale nie znam prawa, które pozwalałoby starszym na drwienie z młodszych. Życzę Ci zdrowia”

 

Riposta Bogumiła Słamy również była dość ostra:

„Kiedy list nadszedł ucieszyłem się, bo pomyślałem sobie, że ręka RF wydobrzała szybko i może pisać. (o tym, że napisał jednym palcem jakoś nie pomyślałem) Za chwilę przyszła jednak smutna refleksja, że „Wielki Diagnosta” miał rację budując swoją śmiałą tezę, że cztery razy w Himalajach – pusto w głowie, pusto w jajach… Co do jaj nie wnikam, ale z głową RF stało się coś złego”

 

 

Wygląda na to, że polskie środowisko wspinaczkowe wyjdzie z wyprawy na K2 jeszcze bardziej podzielone. W momencie gdy ponura historia Broad Peak zaczęła się zacierać w pamięci ludzi, powstał nowy problem, który zapewne przez kolejne lata będzie zapalnikiem wielu sporów i nieporozumień. I niestety będą to raczej spory działające na niekorzyść całej dyscypliny.

 

sportowefakty.wp.pl/facebook.com

III wojna światowa, wojna, konflikt

Komputer obliczył kiedy wybuchnie III WOJNA ŚWIATOWA – konflikt, który może zmieść ludzkość z powierzchni Ziemi!

Analitycy, publicyści, historycy i wszelkiej maści eksperci od końca II Wojny Światowej prowadzą rozważania o tym, kiedy może wybuchnąć kolejny globalny konflikt. Niektórzy uważają, że III Wojna Światowa już trwa. Pewien informatyk postanowił na podstawie twardych danych wyliczyć, kiedy faktycznie nas to spotka.

 

Aaron Clauset jest informatykiem na Uniwersytecie Kolorado. Stworzył specjalny model statystyczny, który korzystając z wielkiej ilości danych wyliczył kiedy możemy spodziewać się wybuchu III Wojny Światowej.

 

Od zakończenia II Wojny Światowej minęły już niemal 72 lata. Dlatego są ludzie, którzy uważają, że tak długi czas bez konfliktu globalnego jest niespotykanie długi i wkrótce czeka nas jakaś straszna wojna. Inni analitycy uważają, że napięcia między mocarstwami „rozładowują” w odpowiedni sposób konflikty lokalne, gdzie ścierają się interesy największych graczy.

 

Clauset przeanalizował dane o wojnach z lat 1823-2003 zebrane w specjalnej bazie danych – Correlates of War. Zawiera ona szereg szczegółów dotyczących każdego konfliktu zbrojnego w tym okresie. Informatyk wziął pod uwagę kontekst historyczny każdego konfliktu, oraz cechy charakterystyczne okresu pokoju pomiędzy poszczególnymi wojnami.

 

Aaron Clauset doszedł do wniosku, że aby obecny okres pokoju nazwać wyjątkowym, musiałby trwać około 100-140 lat. Uważa też, że dwa globalne konflikty następujące w XX wieku tuż po sobie są teraz równoważone okresem względnego spokoju i jedynie lokalnych wojen.  Zaś sama wojna jest jego zdaniem – statystycznie – wydarzeniem bardzo rzadkim i wyjątkowym.

 

Sumując wszystkie swoje wnioski i dane obliczył przy pomocy stworzonego przez siebie modelu statystycznego, że kolejny światowy konflikt, zaciekły na tyle, że mógłby zniszczyć ludzkość wystąpi w przedziale od 383 do 11 489 lat. Mediana wyniosła zaś 1339 lat. Czyli na pewno nie za naszego życia.

 

Choć obliczenia te można uznać za uspokajające, to jednak są to tylko liczby, które uczony otrzymał dzięki wyliczeniom maszyny. I mogą one nijak się mieć do prawdziwego życia i uwarunkowań międzynarodowych, które zmieniają się jak w kalejdoskopie.

 

 

zmianynaziemi

GRECY znów masowo protestują! Tym razem chcą, żeby ich sąsiad… ZMIENIŁ NAZWĘ swojego kraju!

Nawet 300 tysięcy protestujących wyszło na ulice Salonik, stolicy greckiego regionu Macedonia. To właśnie do sąsiadów używających tej samej nazwy dla swojego kraju Grecy zgłaszają pretensje. Dla protestujących Macedonia jest tylko jedna – i jest nią właśnie ta grecka kraina, a nie była republika Jugosławii.

 

Ponad 2/3 Greków uważa, że Macedonia nie powinna używać tej historycznej nazwy. Problem istnieje od 1991 roku, kiedy to rozpoczął się rozpad Jugosławii. Aktualnie Macedonia na arenie międzynarodowej funkcjonuje jako Była Jugosłowiańska Republika Macedonii (FYROM), co jest wyrazem pewnego kompromisu pomiędzy Skopje a Atenami.

 

To jednak za mało dla większości Greków, którzy nie godzą się na zagarnianie przez obecnych Macedończyków dorobku starożytnych  Greków. Stąd niechęć i protesty budzi też flaga Macedonii, która nawiązuje do państwa Aleksandra Wielkiego, czy wszelkie próby upamiętnienia tego wielkiego wodza na terenie dzisiejszej Macedonii.

 

Co ciekawe… premier Macedonii nie mówi nie! Zoran Zaev, który przejął władzę w maju 2017 roku dąży do przyśpieszenia procesu integracji swojego kraju z NATO i UE. A doskonale wie, że bez przychylności Grecji nie ma na to żadnych szans.

 

Jak jednak zareagują zwykli Macedończycy na takie plany swojego premiera? Nie wydaje się, aby chcieli ot tak zrezygnować z nazwy swojego państwa. Na tyle na ile zdołaliśmy poznać Macedonię i ludzi tam mieszkających to są bardzo dumni z historii i jawnie odwołują się do spuścizny Aleksandra Wielkiego. Ale nie tylko – na tej samej zasadzie w stolicy kraju, Skopje znajdziemy też pomnik bułgarskiego cara Samuela, którego Macedończycy także uważają za „swojego”.

 

Wygląda więc na to, że historyczne spory na Bałkanach jeszcze długo nie ucichną i będą cieniem kładły się na wielostronnych relacjach pomiędzy krajami. Wraz z coraz bardziej napiętą sytuacją na Bałkanach Zachodnich ( ZOBACZ: Bałkany znów czeka wojna? ) może wydawać się, że bałkański kocioł znów zaczyna wrzeć. Obyśmy się mylili w tych obawach!

 

o2.pl

 

Kim gotów do WOJNY? Odrzuca propozycje rozmów, a zdjęcia wywiadowcze ujawniają, że POTĘŻNA BROŃ Korei Północnej jest prawie gotowa!

Czerwony reżim robi kolejny krok w kierunku realnego zagrożenia Stanom Zjednoczonym.

 

Donald Trump wezwał ostatnio Koreę Północną do rozmów na temat programu nuklearnego prowadzonego przez to państwo. Jednak wyciągnięta dłoń przywódcy USA została odrzucona przez Pjongjang. Jak stwierdził ambasador Północy przy ONZ jest to niemożliwe przez „wojenne gry” jakie prowadzą względem Korei USA.

W tym samym czasie opublikowano nowe zdjęcia satelitarne wykonane nad terytorium komunistycznego państwa. Wskazują one na wysoki stopień zaawansowania prac nad nowym okrętem podwodnym, który ma być zdolny do przenoszenia pocisków balistycznych z głowicami nuklearnymi.

Byłaby to największa jednostka stworzona przez Koreę Północną i pierwsza zdolna do przeprowadzenia ataku nuklearnego. Państwo to dąży do wypracowania sobie możliwości ataku na USA, a zaskakujące uderzenie przeprowadzone przez niełatwy do wykrycia okręt podwodny, to jedno z największych zagrożeń, znacznie trudniejsze do zwalczenia niż pocisk wystrzelony z Półwyspu Koreańskiego.

 

Dodatkowo, poza łodzią podwodną, Koreańczycy rozbudowują całą bazę morską, tworząc nowe budynki, nabrzeża i niezbędną infrastrukturę.

 

Czy możliwy jest atak prewencyjny na Koreę Północną? Jest to mało prawdopodobne, choć Trump nie wyklucza żadnej opcji rozwiązania konfliktu, łącznie z akcją militarną. Niemniej jednak, każdy kolejny dzień sprawia, że Kim Dzong Un staje się coraz groźniejszym przeciwnikiem.

 

interia.pl 
foto: screenshot/twitter.com

 

TO NIE ŻART! DOMY DLA UCHODŹCÓW W WOJEWÓDZTWIE RZESZOWSKIM. Mieszkańcy i okoliczne władze do całej sprawy nastawieni sceptycznie.

W Chmielniku na Podkarpaciu mieszka pan Krzysztof R., który wyszedł z inicjatywą budowy dwóch domów. Schronienie w nich mieliby znaleźć wychowankowie domów dziecka i uchodźcy.

Pan Krzysztof ma wszystko, czego mu potrzeba i teraz chce pomóc innym, jednak jak się okazuje zrealizowanie zamysłu może nie być, aż tak proste, jakby się mogło wydawać.

 

Dlaczego?

 

Otóż okazuje się, że konflikt światopoglądowy dotarł do miejscowości i mieszkańcy rzeszowskiego Chmielnika nie są chętni do przyjmowania uchodźców.

Mimo sceptycznego nastawienia okolicznych władz i sprzeciwu mieszkańców pan Krzysztof nie zamierza dawać za wygraną. Domy zbuduje tak jak swój, własnymi rękami, chodzi tylko o to, aby ludzie dookoła stali się przychylni uchodźcom.

Źródło NOVA TV

MM

MARYLA RODOWICZ ZABRAŁA GŁOS W SPRAWIE OPOLA! JUŻ WIADOMO, KTO WYSTĄPI NA FESTIWALU WE WRZEŚNIU.

Już wiadomo, że Opole 2017 odbędzie się we wrześniu, wiadomo również, że na festiwalu wystąpi Maryla Rodowicz, która będzie świętować 50 –lecie swojej działalności artystycznej.

Piosenkarka w rozmowie z Plotek.pl zdradziła także, kogo będzie można zobaczyć podczas koncertu.

 

Wystąpię w Opolu. Oprócz mnie pojawi się także wielu innych znakomitych wykonawców. Będzie Doda, Kasia Popowska, zespół Red Lips, Feel, Pectus, Bracia Cugowscy – wyznała Rodowicz.

 

Jubileusz Rodowicz odbędzie się 15 września, podczas pierwszego dnia opolskiego festiwalu. 

 

Przypominamy przeniesienie festiwalu w Opolu z czerwca na wrzesień zostało spowodowane konfliktem między prezydentem Opola Arkadiuszem Wiśniewskim, a prezesem TVP Jackiem Kurskim. Wiśniewski w maju tego roku wypowiedział Kurskiemu umowę na udostępnienie amfiteatru. Władze miasta uznały, że po masowej rezygnacji gwiazd, spowodowanej decyzjami TVP nie uda się zorganizować widowiska na najwyższym poziomie.

Źródło Plotek.pl, Youtube

MM

 

DZIŚ NARODOWY DZIEŃ PAMIĘCI OFIAR LUDOBÓJSTWA NA WOŁYNIU! WEDŁUG WIĘKSZOŚCI UKRAIŃCÓW UPA NIE DOKONAŁA ZBRODNI. OTO DOWÓD.

Szokujące dane do jakich dotarł portal PRAWY.PL, aż nie chce się w to wierzyć.

Dziś Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu poświęcony pamięci ofiar rzezi wołyńskiej i innych mordów na obywatelach II Rzeczypospolitej dokonywanych przez nacjonalistów ukraińskich w czasie II wojny światowej. Dzień ten został ustanowiony  na mocy uchwały Sejmu z dnia 22 lipca 2016 roku.

Pomimo, że dla Polaków to niezwykle ważne święto, jak pokazuje majowy sondaż przeprowadzony przez polskich i ukraińskich socjologów na Ukrainie tylko 7 proc. Ukraińców uznaje Ukraińską Powstańczą Armie, która dokonała rzezi, za zbrodniczą.

A co to oznacza? Dla reszty czyli dla jakichś 97 proc. to chyba nic takiego, dowodem na to choćby to, że na Ukrainie rzeź wołyńską przedstawia się jako wojnę lub konflikt polsko – ukraiński, a popełnione zbrodnie na Polakach są uzasadniane polityką narodowościową II Rzeczpospolitej.

Źródło Prawy.pl, Wikipedia

MM

 

USA ostrzega: Syria planuje kolejny atak chemiczny. Amerykańska odpowiedź będzie zdecydowana

Wiele wskazuje na to, że władze Syrii są znów gotowe do użycia broni chemicznej, tak jak to miało miejsce 4 kwietnia – oznajmił w poniedziałek rzecznik Białego Domu, Sean Spicer. Zapowiedział, że jeśli dojdzie do ataku, cena dla władz w Damaszku będzie wysoka.

 

Spicer nie podał konkretnych dowodów potwierdzających, że przygotowania do ataku z użyciem broni chemicznej istotnie mają miejsce. W swym oświadczeniu powiedział jedynie, że wywiad wojskowy „dostrzegł potencjalne oznaki” wskazujące, iż reżym Baszara el-Asada podjął takie przygotowania i może zdecydować się po raz kolejny na użycie broni chemicznej.

 

„Gdyby do tego doszło, odpowiedź amerykańska będzie zdecydowana” – ostrzegł rzecznik Białego Domu.

 

Agencje przypominają, że 4 kwietnia armia syryjska przeprowadziła atak chemiczny na opanowaną przez rebeliantów miejscowość Chan Szajchun w prowincji Idlib, w którym zginęło co najmniej 86 osób, w tym 30 dzieci.

 

W reakcji na ten atak siły USA w nocy z 6 na 7 kwietnia przeprowadziły atak z użyciem 59 pocisków samosterujących Tomahawk na syryjską bazę lotniczą Szajrat w prowincji Hims, powodując ciężkie straty po stronie syryjskiej.

 

kd, źródło: PAP

Odwet za zamachy: atak rakietowy na bojowników Państwa Islamskiego. „… grozi wam droga do piekła”

Irańska Gwardia Rewolucyjna przeprowadziła w niedzielę atak rakietowy na bazy bojowników tzw. Państwa Islamskiego we wschodniej Syrii w odpowiedzi na zamachy na parlament Iranu i oraz mauzoleum ajatollaha Chomeiniego w Teheranie, do których doszło 7 czerwca.

 

Jak podała irańska agencja prasowa Tasnim, rakiety średniego zasięgu typu ziemia-ziemia wystrzelono z zachodniej części Iranu w kierunku syryjskiej prowincji Dajr-az-Zaur, zabijając wielu terrorystów oraz niszcząc sprzęt i broń dżihadystów. Dodano, że celem ataku były kwatery główne oraz centra zgromadzeń bojowników odpowiedzialnych za konstruowanie bomb umieszczanych w samochodach pułapkach.

 

Strażnicy Rewolucji przekazali w komunikacie, że atak jest karą, a zarazem ostrzeżeniem dla terrorystów i ich zwolenników przed przeprowadzaniem kolejnych zamachów w Iranie. „W przeciwnym razie – jak napisano – grozi wam droga do piekła”.

 

Uzbrojone grupy przeprowadziły 7 czerwca zamachy na parlament Iranu oraz mauzoleum ajatollaha Chomeiniego w Teheranie. Irańskie władze poinformowały o co najmniej 17 ofiarach śmiertelnych oraz ponad 40 rannych. Wszyscy napastnicy zginęli. Do ataków przyznało się Państwo Islamskie, o czym poinformowała powiązana z tą organizacją propagandowa agencja Amak.

 

Źródło: PAP
kd