Amerykański tygodnik „Time” OSTRO o Andrzeju Dudzie! „Partia PiS wykorzystuje…”

Andrzej Duda

W mediach, nie tylko polskich, ale też wielu zagranicznych, zrobiło się głośno o ostatniej decyzji prezydenta Andrzeja Dudy. Podpisał ustawę, która przyznaje 2 mld złotych mediom publicznym.

Amerykański tygodnik „Time” to jeden z najbardziej znanych i szanowanych w Stanach Zjednoczonych tygodników społeczno -politycznych. Został założony w 1923 r. i może się poszczycić największym nakładem spośród amerykańskich tygodników.

 

Pojawiła się w nim ostatnio wzmianka i opinia o podpisaniu przez polskiego prezydenta Andrzeja Dudę ustawy w sprawie zagwarantowania 2 mld złotych publicznej telewizji i radiu. Według tygodnika to będzie „duży zastrzyk pieniędzy dla nadawców, którzy pomagali prezydentowi w kampanii”.

 

CZYTAJ TAKŻE: Magda GESSLER dała popalić w restauracji! „Tu śmierdzi g***em MYSIM”

 

Tygodnik „Time” relacjonuje, że wczoraj wieczorem Andrzej Duda zgodził się na ustawę ws. rekompensaty dla mediów publicznych.

 

Andrzej Duda w piątek późnym wieczorem podpisał ustawę przeznaczającą prawie 2 mld na finansowanie publicznej telewizji oraz radia, których stacje stały się rzecznikiem prawicowego rządu oraz zapewniły prezydentowi pozytywny odbiór w mediach podczas kampanii wyborczej

 

-czytamy w artykule Vanessy Gery.

 

Tymczasem prezydent uważa, że podjął słuszną decyzję. Choć podkreślił, że podpisze ustawę pod pewnymi warunkami.

 

– Nie miałem wątpliwości, że pieniądze są niezbędne do funkcjonowania mediów publicznych

 

– poinformował Andrzej Duda.

 

W artykule tygodnika „Time” pojawiła się też wzmianka o śmierci prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza. Według autora tekstu winne jego śmierci były media, które przedstawiały go w negatywnym świetle.

 

Źródło: wp.pl / foto zrzut ekranu Youtube.com

Prezydent DUDA przyszedł na pogrzeb Królikowskiego! W kościele wykonał TEN gest!

Paweł Królikowski to znany aktor, który odszedł od nas w zeszłym tygodniu po wielu latach zmagań z chorobą neurologiczną. Jego pogrzeb odbył się wczoraj.

Paweł Królikowski był jednym z najbardziej sławnych polskich aktorów. Urodził w 1961 r. i zmarł 27 lutego tego roku. Żył 58 lat. Zmagał się z długoletnią poważną chorobą neurologiczną. Znany był m.in. z roli Kusego w serialu emitowanym przez stację TVP1 pt. „Ranczo”.

 

Pogrzeb Pawła Królikowskiego odbył się w kościele pw. Wniebowzięcia NMP i Świętego Józefa w Warszawie. Ciało aktora pochowano na cmentarzu na Powązkach także w Warszawie. Uroczystości pogrzebowe miały charakter państwowy i przybyło na nie wiele znanych osobistości.

 

CZYTAJ TAKŻE: Mocne słowa ministra zdrowia o koronawirusie! „To na 99% będzie…”

 

Na pogrzeb cenionego aktora, Pawła Królikowskiego, przybyli nie tylko najbliżsi przyjaciele i rodzina, ale także współpracownicy, znane osobistości, a także osoby publiczne. Wielkim zaskoczeniem mogło być pojawienie się w kościele prezydenta Andrzeja Dudy, a także wicepremiera Rady Ministrów Piotra Glińskiego.

 

-Dwa lata temu Paweł Królikowski został wybrany prezesem ZASP, obchodzącego wówczas stulecie istnienia. Na stanowisku tym wykazał się charakterystycznym dla niego zaangażowaniem oraz troską o sprawy środowiska artystycznego

 

– powiedział minister.

 

Prezydent Andrzej Duda wręczył żonie Pawła Królikowskiego Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski dla jej zmarłego męża.

 

Na uroczystości pojawiły się także takie znane osoby jak  Krzysztof Ibisz, Rafał Zawierucha, Artur Żmijewski, Radosław Pazura czy Ilona Ostrowska.

 

 

Źródło: lelum.pl / foto Pixabay.com

 

Jest NOWY SONDAŻ! Nie uwierzycie, który jest DUDA!

Duda

Najnowszy sondaż prezydenki zapowiada niespodziewane zmiany. Jak wynika z sondażu Instytutu Badań Pollster prezydent Andrzej Duda…

Badanie zostało przeprowadzone w dniach 14-16 stycznia 2020 roku na próbie 1075 dorosłych Polaków.

 

„Obecnie urzędujący prezydent może liczyć na 44,96 proc. poparcia”– tak wynika z sondażu Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu”.

 

Tak więc pierwsze miejsce jest stale zajęte, ponieważ znajduje się na nim niezmiennie Andrzej Duda. Obecny prezydent ma największe szanse, aby ponownie wygrać wybory. Od wygrania w pierwszej turze dzieli go zaledwie kilka punktów procentowych.

 

Drugie miejsce, bez zaskoczenia, przypadło kandydatce Platformy Obywatelskiej Małgorzacie Kidawie-Błońskiej. Na nią swój głos chce oddać 23,11 proc. badanych. Nieoczekiwanym zwrotem akcji okazała się pozycja Szymona Hołowni, który zajął trzecie miejsce z 9,86 proc. głosów.

 

Poza podium znaleźli się: Robert Biedroń, Władysław Kosiniak-Kamysz i Krzysztof Bosak. Zdobyli kolejno: 9,09 proc., 7,86 proc. i 5,12 proc. głosów.

 

Przypomnijmy, że Szymon Hołownia ogłosił 8 grudnia 2018 roku, że będzie kandydował w wyborach prezydenckich w 2020 roku. Hołownia jest dziennikarzem i publicystą. Za swoją pracę został uhonorowany nagrodami Grand Press. Napisał kilkanaście książek i jest głównie znany jako prowadzacy z programu „Mam Talent”.

 

ZOBACZ TEŻ:KINGA DUDA wytatuowała sobie TWARZ?! Tata się wścieknie!

 

 

„Marzę o Polsce solidarnej, Polsce zdrowiejącego środowiska, Polsce samorządnej i obywatelskiej. Chcę kraju, gdzie bardziej niż o strzelnice dba się o wykluczonych komunikacyjnie, o dzieci pozbawione opieki psychiatrycznej, o transseksualną dziewczynę, która skoczyła z mostu, bo czuła się zaszczuta” – mówi Hołownia.

 

 

ZOBACZ TEŻ:PRZYKRA wiadomość! Królikowski miał wyjść ze szpitala! „Niestety NAGLE…

 

Źródło:wpwiadomości

Źródło zdjęcia:Instagram

Będzie WOJNA z Rosją?! Prezydent Andrzej Duda 6 stycznia…

putina, putin

W polskiej polityce jest bardzo napięta atmosfera. A wszystko przez skandaliczne słowa Władimira Władimirowicza Putina o Polsce. Czy czeka nas wojna?

 

Nasze relacje z Rosją tak złe chyba jeszcze nie były. Od 1945 do 1989 nasz kraj znajdował się pod ścisłą kontrolą Związku Radzieckiego, nie mówiąc już o zsyłkach, katorgach, łagrach, Katyniu. A nie tak dawno prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Władimirowicz Putin wypowiedział skandaliczne słowa na temat naszego kraju. Wielu pyta: czy z tego może być wojna?

 

Przypomnijmy o co poszło. Jego Ekscelencja Władimir Władimirowicz Putin powiedział, że Polska jest współodpowiedzialna za wybuch II wojny światowej. Wskazał również, że nasz przedwojenny ambasador w Berlinie był antysemitą, a konkretnie: „bydlakiem i antysemicką świnią”. Co ciekawe, Putin wypowiedział te haniebne słowa w Wigilię tj. 24 grudnia, a reakcja naszych władz była nieco opóźniona. Choć i tak pasek w TVP INFO mówił o „błyskawicznej i ostrej reakcji premiera”.

 

Co właściwie powiedział premier Mateusz Morawiecki i jaka to była owa „błyskawiczna i ostra reakcja? Premier polskiego rządu wydał oświadczenie: „Prezydent Putin wielokrotnie kłamał na temat Polski. Zawsze robił to w pełni świadomie. Zwykle dzieje się to w sytuacji, gdy władza w Moskwie czuje międzynarodową presję związaną ze swoimi działaniami (…)Słowa Prezydenta Putina traktuję jako próbę ukrycia tych problemów. Rosyjski przywódca doskonale zdaje sobie sprawę, że jego zarzuty nie mają nic wspólnego z rzeczywistością – i że w Polsce nie ma pomników Hitlera ani Stalina.

 

Choć w programach na temat słów Putina zabierają głos politycy, dziennikarze, publicyści to i tak opinia publiczna czeka na głos naszego prezydenta Andrzeja Dudy w tej sprawie. Adam Bielan z Kancelarii Prezydenta RP na antenie Polsat News powiedział: „Jestem przekonany, że po tradycyjnej przerwie, okresie świąteczno-noworocznym, która w Polsce kończy się 6 stycznia, pan prezydent zabierze głos”

 

ZOBACZ: Fani serialu „Gra o tron” są załamani! Zmarł ich ulubieniec

 

Wielu komentatorów twierdzi, że Duda powinien już teraz w jakiś sposób zareagować. Chyba wystarczy tego antypolonizmu. Szkoda tylko, że gdy Żydzi stwierdzili, że „Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki”, rząd nawet nie ukrywał, że ktoś im narobił na dywan. Może w zamian za oskarżanie nas o antysemityzm, to my w końcu będziemy mówić o antypolonizmie? Ale „kurica – nie ptica, Polsza nie zagranica”.

 

Źródło: Polsat News, Wirtualna Polska

Wódka, wino, piwo… jeszcze droższe!

Alkohol etylowy, piwo, wino, wyroby tytoniowe, susz tytoniowy oraz płyn do papierosów elektronicznych od 1 stycznia 2020 roku droższe o 10%.

Wszystko dzięki właśnie podpisanej przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę ustawie.

W ostatni piątek tego roku, 27 grudnia Prezydent RP Andrzej Duda podpisał nowelę dot.10% podwyżek akcyzy na wyroby tytoniowe i alkoholowe.

Uchwalona ustawa ma na celu realizację działań w obszarze podatków, dotyczy indeksacji stawek podatku akcyzowego na wyroby akcyzowe będące używkami, tj. alkohol etylowy, piwo, wino, wyroby winiarskie, wyroby pośrednie, wyroby tytoniowe, susz tytoniowy, wyroby nowatorskie oraz płyn do papierosów elektronicznych. Zgodnie art. 1 ustawy nowelizującej, stawki podatku akcyzowego będą wyższe o około 10% w stosunku do dotychczas obowiązujących – podano w komunikacie Kancelarii Prezydenta RP.

Wcześniej, 14 listopada, nowelę ustawy akcyzowej zakładającą wzrost stawek o 10 proc. na alkohole i tytoń przyjął Rząd.

W trosce o nasze zdrowie?

Podczas pierwszego czytania projektu w Sejmie wiceminister finansów Leszek Skiba podkreślił, że zmiana

„z całą pewnością wpłynie pozytywnie na politykę prozdrowotną i ograniczy negatywne skutki spożywania napojów alkoholowych I palenia wyrobów tytoniowych”.

Kwestie zdrowotne w społeczeństwie przemawiają za podwyższaniem cen alkoholu i papierosów. Tak podnosił w swoich wypowiedziach również rzecznik rządu Piotr Müller.

Co to jednak oznacza dla przeciętnego Kowalskiego?

Realne podwyżki od 1 stycznia 2020 roku:

– 0,5 litra wódki 40 proc. vol. o 1,40 zł

– 0,5 litra piwa (o zawartości 12 stopni Plato) o 0,06 zł

– butelka 0,75 litra wina i napoju fermentowanego o 0,15 zł

– paczka 20 sztuk papierosów o 1,02 zł

– 50 gramów tytoniu do palenia o 1,69 zł

Jak podano na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów – zakładane dodatkowe wpływy z tego tytułu w 2020 roku wyniosą 1,7 mld zł. Warto w tym miejscu wspomnieć, że podwyżka akcyzy na alkohol i papierosy jest ponad trzy razy wyższa, niż mówiono w kampanii wyborczej. Nowa akcyza zasili państwowy budżet. Pomoże rządowi w realizacji obietnicy zbilansowanego budżetu. Poprzez wzrost wpływów uzyskanych… z portfeli samych Polaków.

Andrzej Marczuk

Fot. Adam Guz KPRM

Beata Szydło wypłakuje się Andrzejowi Dudzie! Szokujące doniesienia z Pałacu!

Szydło Duda

Beata Szydło i jej „tłuste lata” minęły. Nie jest już premierem polskiego rządu, ani nawet ministrem w rządzie Morawieckiego. Teraz jest jedynie szeregowym europosłem.

 

Beata Szydło, twarz „dobrej zmiany” przeżywa teraz niewesołe chwile. Jej pięć minut bezpowrotnie minęły. Przez tylko dwa lata piastowała urząd premiera polskiego rządu (2015-2017), by później objąć, umówmy się, małoważne ministerstwo. Wielu komentatorów życia politycznego uważa, że to Jarosław Kaczyński stoi za jej „degradacją” z funkcji premiera kraju na szeregowego europosła.

 

Można zatem powiedzieć, że Jarosław Kaczyński „wysiudał” wielkie nazwiska, ważne osoby z Prawa i Sprawiedliwości. Wspomnijmy tutaj jedynie pięć nazwisk: Patryk Jaki – ówczesny wiceminister sprawiedliwości i przewodniczący sejmowej komisji reprywatyzacyjnej. Dalej: Anna Zalewska – minister edukacji narodowej, która przeprowadziła reformę szkolnictwa. To na jej barkach spoczywała odpowiedzialność „przenosin” gimnazjów do podstawówek.

 

No i nie zapominajmy o Elżbiecie Rafalskiej, która pożegnała się z ministerialną teką. Przypomnijmy, że to kobieta była odpowiedzialna za 500+, kiedy piastowała funkcję minister rodziny, pracy i polityki społecznej. No i Beata Kempa członek Rady Ministrów, ogromnie zaangażowana w pomaganie innym. Na koniec listy – Beata Szydło, która, umówmy się, najwięcej straciła „dla dobra Polski”.

 

 

Jak podaje portal Wirtualna Polska miała się spotkać z prezydentem Andrzejem Dudą. Jak mówi ich informator: „To było towarzyskie spotkanie, przy lampce wina (…)żaliła się, jak źle czuje się w Parlamencie Europejskim, jak daleko jest od krajowej polityki. Mówiła, że chciałaby wrócić, znowu mieć kontakt z wyborcami, jeździć po całej Polsce

 

 

ZOBACZ TEŻ: Ujawniamy, kto stał za „satyrą” Klaudii Jachiry!

 

 

„Narzekała, że w Brukseli ma do dyspozycji mały pokój, na końcu korytarza, na którym znajdują się pomieszczenia europosłów PiS. Ona nie może tego przeboleć. Jeszcze do niedawna była szefową rządu, miała ogromny gabinet w Kancelarii Premiera. W Parlamencie Europejskim czuje się zagubiona, nawet niespecjalnie robi na niej wrażenie europoselska pensja, jest tylko jednym z kilkuset europarlamentarzystów. Nikt tam nie zwraca uwagi na to, że jeszcze niedawno temu była premierem polskiego rządu. Dla niej to degradacja” – czytamy na portalu „Wirtualna Polska”

 

 

Źródło: Wirtualna Polska

 

Duda o sędziach! Padły bardzo mocne słowa

Prezydent Andrzej Duda wyraził słowa krytyki wobec środowiska sędziowskiego.

13 grudnia Duda odwiedził Krystyną Barchańską, matkę niespełna 17-letniego Emila Barchańskiego, zamordowanego w 1982 r.

 

10 lutego 1982 r. Emil wraz z kolegami obrzucił pomnik Feliksa Dzierżyńskiego w Warszawie białą i czerwoną farbą, a także koktajlami Mołotowa. Po zatrzymaniu miesiąc później nastolatek był brutalnie bity przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa.

 

Zapytany w sądzie, czy może podać nazwiska funkcjonariuszy, którzy go bili, odpowiedział: „Ci panowie, kiedy biją, nie przedstawiają się, ale jestem gotów w każdej chwili ich rozpoznać”. Te słowa prawdopodobnie przyczyniły się do śmierci młodego chłopaka. 3 czerwca 1982 jego ciało wyłowiono z Wisły. Sprawców nigdy nie znaleziono.

 

Rozmowa prezydenta Andrzeja Dudy z matką Emila dotyczyła między innymi wymiaru sprawiedliwości. Matka popiera prezydenta za „mówienie prawdy o polskich sędziach”.

Sam Duda przyznaje: „poziom zakłamania tego towarzystwa i jego hipokryzji mnie osłabia” – odparł prezydent.

 

Andrzej Duda przypominał, że praca sędziów powinna być służbą dla Rzeczpospolitej i obywateli, a nie obroną przywilejów i władzy nad ludźmi. Podkreślał, że żadna władza nie jest nietykalna. Przyznał jednak, że reforma sądów napotyka na silny opór.

 

 

ZOBACZ TEŻ:TEN sondaż nie pozostawia wątpliwości! Andrzej Duda jednoznacznie!

 

 

„Przywrócenie w Polsce sprawiedliwości w znaczeniu przywrócenia sprawiedliwych sądów jest bardzo trudne, ponieważ stary układ w sądownictwie bardzo mocno się trzyma i nie chce pozwolić na to, aby zabrać im przywileje i tę władzę nad ludźmi, do której doszli”-mówi Andrzej Duda.

 

„Muszą zrozumieć, że ich praca to także służba dla Rzeczypospolitej i przede wszystkim dla polskich obywateli. I że to jest najważniejsze. I że nie obywatel jest dla sądu, ale sąd jest dla obywatela. I że sędzia służy ludziom i służy Rzeczypospolitej”dodał prezydent.

 

 

 

Źródło:tvpinfo

Źródło zdjęcia:Instagram

Dramat Andrzeja Dudy! Przez to może przegrać wybory prezydenckie?!

andrzej duda

Do wyborów prezydenckich pozostało kilka miesięcy. Kampania lada moment się rozpocznie. PiS chce przedłużenia kadencji Andrzeja Dudy, ale jak się okazało…

 

Druga prezydentura Andrzeja Dudy dla większości wyborców jest niemal przesądzona. Dotychczasowa głowa państwa nie ma sobie równego. Z jednej strony jest Szymon Hołownia – kandydat „obywatelski”, Władysław Kosiniak-Kamysz z Polskiego Stronnictwa Ludowego. Z Konfederacji trzeba się spodziewać Krzysztofa Bosaka albo Grzegorza Brauna. A Lewica?

 

Nieco ciekawiej przedstawia się  sytuacja w Platformie Obywatelskiej – Kolacji Obywatelskiej. Przypomnijmy, że są dwie kandydatury z tej partii: Małgorzata Kidawa-Błońska oraz obecny prezydent Poznania – Jacek Jaśkowiak. No i jak się okazuje, Jacek Jaśkowiak może pokrzyżować plany Andrzejowi Dudzie. Prezydent Poznania opublikował sondaż, wedle którego….

 

Sondaż Kantar jest miażdżący dla obecnego prezydenta! W badaniu  wzięto pod uwagę szanse na zwycięstwo tylko wśród osób, które go rozpoznają Jacka Jaśkowiaka (głównie mieszkańców Wielkopolski).  I okazało się, że w II turze – według sondażu Kantar – Jaśkowiak ma przewagę 1 punktu procentowego. Zdobyłby 48 proc. głosów, zostawiając w tyle Andrzeja Dudę (z 47 proc.).

 

Jaśkowiak napisał na swoim profilu w mediach społecznościowych: „Na ten moment jestem mniej rozpoznawalnym kandydatem w tych prawyborach, ale badania pokazują, że to ja jestem tym kandydatem, który wygrywa wybory w maju z Andrzejem Dudą – Jacek Jaśkowiak
#PrezydentJJ #Zmiana2020 #Prezydent2020”

 

ZOBACZ TEŻ: To DLATEGO Marta Manowska prowadzi „The Voice Senior”!

 

Czy fakt, że Jacek Jaśkowiak jest coraz częściej pokazywany w mediach sprawi, że popularność sprawi odwrócenie sytuacji? Przypomnijmy, że w Koalicji Obywatelskiej trwają cały czas prawybory! Dopiero czekamy na oficjalnego kandydata największej siły opozycyjnej Prawa i Sprawiedliwości. Ciekawe, czy przez rosnącą popularność Duda może przegrać wybory. Na pewno o tym zdecydują wyborcy wiosną.

 

Źródło: „Super Express”

Piotrowicz i Pawłowicz złożyli ślubowanie w tajemnicy!

wyrok

Wczoraj wieczorem Krystyna Pawłowicz, Stanisław Piotrowicz oraz Jakub Stelina bez obecności mediów złożyli ślubowanie przed prezydentem Dudą!

 

Wczoraj w Belwederze prezydent Andrzej Duda odebrał ślubowanie od trójki nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Zostali nimi: Krystyna Pawłowicz, Stanisław Piotrowicz oraz Jakub Stelina. Bez mediów, blasków fleszy, obecności dziennikarzy. Przedstawiciele opozycji są zdruzgotani takim obiegiem sprawy.

 

Pawłowicz na swoim profilu na Twitterze napisała: „ Dziś, 5 XII po płd., w rocznicę urodzin Marsz. J.Piłsudskiego – więc w Belwederze Prezydent A. Duda przyjął ślubowanie od wskazanych przez Sejm trzech nowych sędziów TK. Było ważne przemówienie Prezydenta nt wymiaru sprawiedliwości. Były media i błysk fleszy A teraz służba Polsce!”

 

Z kolei na oficjalnej stronie internetowej Andrzeja Dudy czytamy: „Nowo wybrani przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uchwałami z dnia 21 listopada 2019 r. sędziowie Trybunału Konstytucyjnego Pani Krystyna Pawłowicz, Pan Stanisław Piotrowicz i Pan Jakub Stelina, złożyli wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ślubowanie”.

 

ZOBACZ TEŻ: Ile zarobi Pawłowicz w TK? SZOK – niejeden może jej zazdrościć!

 

Co na to posłowie z opozycji? Małgorzata Kidawa-Błońska powiedziała, że Andrzej Duda wstydzi się swoich wyborców i wszystkich obywateli. Jej zdaniem „nie chciał wytłumaczyć im, dlaczego przyjmuje to ślubowanie, boi się Polaków, natomiast jeszcze bardziej boi się prezesa Kaczyńskiego”. Z kolei Władysław Kosiniak-Kamysz zwraca uwagę na to, że „Widać, że prezydentowi to ciąży, ale nie na tyle, żeby wypowiedzieć jakieś słowo przeciwko temu”.

 

Źródło: TVN 24