Świadczenie 500+ dla obu rodziców? Jest decyzja rządu!

świadczenie

Czy oboje rodziców mogą w tym samym czasie pobierać świadczenie 500+? Naczelny Sąd Administracyjny podjął decyzję.

Świadczenie 500+ przyczyniło się do poprawy jakości życia w wielu rodzinach w Polsce. Weszło w życie z dniem 1 kwietnia 2016 roku. Głównymi założeniami w przyznawaniu świadczenia jest to, by sprawić aby większa ilość kobiet decydowała się na potomstwo. Jest to także szeroko rozumiana inwestycja w rodzinę. Początkowo rodzice otrzymywali 500 plus na drugie i kolejne dziecko. 1 lipca 2019 r. rząd wprowadził zmianę dzięki której świadczenie wychowawcze przysługuje na każde dziecko. Do tej pory także tylko jeden z rodziców mógł pobierać świadczenie 500 plus, czy istnieje możliwość pobierania 500 plus przez oboje rodziców?

„Rzeczpospolita” opisała sprawę sądową ojca dwóch córek. Po rozwodzie z żoną opiekę nad ich córkami ustalono za pomocą umowy słownej. Jednocześnie sąd nie sprecyzował, jak ma dokładnie wyglądać opieka rodzicielska nad dziećmi. Tata dziewczynek miał brać aktywny udział w wychowywaniu córek – odbierał je ze szkoły, spędzał z nimi ferie i wakacje. Mimo tego, rząd nie przyznał mu 500 plus na co zezwalają przepisy w sytuacji naprzemiennej opieki nad dziećmi przez rodziców w separacji lub po rozwodzie.

ZOBACZ TAKŻE: ZMIANY w cenach paliw! Wszystko przez koronawirusa?

 

Sprawę zakończył Naczelny Sąd Administracyjny i zdecydował o nie przyznawaniu świadczenia ojcu. NSA stwierdził, że 500 plus dla obojga rodziców może być przyznane jedynie poprzez orzeczenie sądu rodzinnego bądź w przypadku porozumienia pomiędzy obojgiem rodziców. Czyli wyłącznie w szczególnych przypadkach.

 

źródło: rzeczpospolita

fot. pixabay

 

 

Rewolucja w emeryturach? „Każde dziecko jest zobowiązane przekazać…”

staruszka

Jak informuje „Gazeta Wyborcza” rząd ma szykować kolejne cudowne rozwiązania w systemie emerytalnym. Niektórzy mówią że to wprost istna rewolucja.

 

Rewolucja w emeryturach? Nie jest żadną tajemnicą, że program 500 plus miał być lekarstwem na kryzys demograficzny. Dzięki tym pieniądzom na świat miało przyjść więcej Polaków. Lecz jednak z roku na rok sytuacja urodzeń jest coraz bardziej tragiczna. Przybywa emerytów a coraz mniej dzieci się w naszym kraju rodzi. To może oznaczać krach dla ZUS-u. Może być tak, że w pewnym momencie zabraknie pieniędzy na świadczenia emerytalne, bo nie będzie miał kto płacić coraz wyższych składek.

 

Jak pisze Michał Olszewski – redaktor naczelny krakowskiego wydania „Gazety Wyborczej„: Według rządu trzeba powiązać system emerytalny z liczbą posiadanych dzieci. – Zupełnie spokojnie można sobie wyobrazić sytuację, w której pracujące dzieci przekazują cześć swoich dochodów rodzicom. Np. każde dziecko jest zobowiązane przekazać 1 proc. swojej pensji na rzecz każdego z rodziców – mówi „Wyborczej” osoba związana z rządem. 

 

Dziennikarz dodaje:

 

Dlaczego ojciec, który spłodził dwójkę dzieci, ma dostawać z tego tytułu większą emeryturę niż ciężko pracujący przez całe życie mężczyzna bezdzietny? A jeśli, co jest częstym przypadkiem, ojciec okazał się marynarzem słodkich wód, który spłodzić, owszem, potrafił, ale już zająć się utrzymaniem rodziny nie miał zamiaru? Dlaczego karać pary, które, mimo wysiłków, nie doczekały się potomstwa?

 

ZOBACZ: Wielka wpadka pani minister! Wygadała się, że program 500 plus …

 

Jeśli ta informacja jest prawdą, to mamy do czynienia z poważnym kryzysem gospodarczym oraz demograficznym. Bo za parę lat w Polsce będą sami starzy ludzie, którzy często nie oszczędzali w nadziei, że czeka ich państwowa emerytura.

Rząd ma nowy pomysł na emerytury! Czeka nas (…)!

na emerytury

Rząd Prawa i Sprawiedliwości ma nową propozycję dla przyszłych emerytów, o którym na razie mówi się tylko w kuluarach. Emerytura miałaby być zależna od liczby dzieci. Co to oznacza w praktyce nic innego jak to, że osoby bezdzietne musiałyby pogodzić się z niższymi świadczeniami niż ci, którzy są rodzicami. Czy taki pomysł na emerytury ma szansę na wejście w życie?

Według ekspertów taki pomysł na emerytury ma małe szanse na wejście w życie i większość z nich patrzy na niego z dużą dozą rezerwy. System emerytalny z dzietnością nie jest niczym nowym i mamy z nim do czynienia choćby w Czechach, jednak w przypadku tego kraju emerytura nie zależy do liczby dzieci, a odnosi się do wieku emerytalnego. Kobiety, które mają dzieci mogą przechodzić na emeryturę o 3 lata wcześniej od tych, które ich nie mają. Zdaniem ekspertów teoretycznie taki pomysł mógłby być dobrym bodźcem demograficznym i motywacją do tego, by mieć więcej dzieci w Polsce, jednak jest to tylko teoria.

 

 

ZOBACZ:Tyle wynosi najniższa emerytura w Polsce! Suma jest tak śmieszna, że aż trudno w nią uwierzyć!

W jego realizację nie wierzą również ekonomiści, którzy są pewni, że nigdy nie wejdzie on w życie, ponieważ przyniósłby więcej problemów niż korzyści. Ponadto taki pomysł byłby niezgodny z konstytucją, ponieważ rząd musiałby zabrać wypracowane składki osobom bezdzietnym, by spłacić tych, którzy je posiadają. Eksperci uważają, że bardziej realna reforma systemu emerytalnego to ta zmierzająca w kierunku emerytury obywatelskiej.

 

ZOBACZ  TAKŻE:Znowu będziemy DOKŁADAĆ ZE SWOICH PIENIĘDZY? Od marca rusza program „Mama plus”

 

 

źródła: o2.pl, foto: pixabay.com

 

 

 

DOPŁATA do zakupu samochodu! Można dostać nawet kilkadziesiąt tysięcy.

zakupu

Wiemy jak uzyskać dopłatę do zakupu samochodu. Można dostać nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.

W Polsce, na drogach można spotkać aktualnie ok. 5000 samochodów elektrycznych. Już niedługo liczba ta może zdecydowanie wzrosnąć. Dlaczego? Mianowicie poprzez zaplanowane przez rząd dopłaty do zakupu samochodu elektrycznego. 28 listopada zeszłego roku w życie weszło rozporządzenie Ministerstwa Transportu. Środki pieniężne będą pochodziły z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu.

 

ZOBACZ TAKŻE: ZAKAZ handlu na stacjach benzynowych – przekazano oficjalne informacje.

 

Jak się okazuje, urzędnicy w swoim rozporządzeniu nie uwzględnili, że każda osoba otrzymująca dotację musiałaby odprowadzić podatek dochodowy od 18 do 32% dopłaty od państwa. Wówczas dopłata zmniejszyłaby się a NFOŚiGW byłby zobowiązany do wystawienia tym, którzy ją otrzymali PIT-ów. W tej chwili rząd pracuje nad ustawą dzięki której z podatku dochodowego od odpłat do samochodów elektrycznych będą zwolnione osoby fizyczne. Dopłata może wynosić maksymalnie 37500 zł brutto a kwota auta objętego dopłatą nie może przekroczyć 125 000 zł brutto.

 

Które samochody elektryczne spełniają rządowe kryteria dofinansowania w ramach Funduszu Niskoemisyjnego Transportu? Oto kilka z nich:

  • Elektryczny Opel Corsa-e Edition kosztuje 124 490 zł. Przy uwzględnieniu 30 procentowej rządowej dotacji cena spada o 37 347 zł czyli kierowca zapłaci 87 143 zł.
  • Elektryczny Peugeot e-208 w wersji Active to wydatek 124 900 zł, więc także spełnia kryteria dofinansowania. Po uwzględnieniu 30 proc. wsparcia model powinien kosztować 87 430 zł to o 37 470 zł mniej niż pierwotnie.
  • Volkswagen e-up! kosztuje od 96 290 zł. Po uwzględnieniu 30 proc. rządowego wsparcia model będzie ostatecznie kosztować 67 403 zł, to o 28 887 zł mniej niż pierwotnie.

 

Jak otrzymać dofinansowanie?

Aby uzyskać dopłatę klient musi spełnić kilka niezbędnych warunków. Kierowcy muszą kupić samochód za gotówkę lub w kredycie. Auta wzięte w leasing ani wynajęte długoterminowo nie będą objęte dofinansowaniem. Samochód musi być nowy. Po zakupie należy wysłać wypełniony i wydrukowany wniosek o dofinansowanie pocztą do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Wniosek powinien wkrótce pojawić się na oficjalnej stronie funduszu.

 

fot. pexels,

źródło: auto.dziennik

Powrót starego PODATKU! Zobacz czy zapłacisz!

starego podatku

Według założeń rządu dochody podatkowe na przyszły rok wyniosą 390,04 mld złotych. To trochę mniej niż zakładał wrześniowy projekt (392,51 mld zł). Skąd taka zmiana? Okazało się, że w grudniowym dokumencie pojawiła się nowa pozycja dochodowa i powrót starego podatku od sprzedaży detalicznej, który ma przynieść 600 mln złotych wpływów do kasy państwa.

Projekt budżetu państwa zakłada, że w 2020 roku podatek od sprzedaży detalicznej (handlowy) przyniesie wpływy rzędu 662,37 mln złotych. Jest to powrót starego podatku, który do tej pory był zawieszony na co wpływ miało postępowanie Trybunału Sprawiedliwości UE, które ma obowiązywać do końca czerwca przyszłego roku. Rząd PiS wprowadził podatek handlowy w 2016 roku. Zakładał on wprowadzenie dwóch stawek podatkowych dla przedsiębiorców z sektora handlowego. Początkowo miał dotyczyć tylko dużych sieci handlowych, jednak objął wszystkich.

 

ZOBACZ:Podwyższenie kwoty wolnej od podatku dopiero w 2018 roku. Tyszka: Co za arogancja!

 

 

Mniejsze firmy o obrotach sięgających od 17 do 170 milionów złotych obejmie stawka 0,8 proc. Firmy, których obroty sięgają więcej niż 170 milionów złotych obejmie druga stawka. Kwotą wolną od podatku będzie 204 mln złotych. Grudniowy projekt budżetu państwa na rok 2020 wprowadził również inne zmiany w stosunku do tego co proponowano we wrześniu. Podatek od towarów i usług, czyli VAT przyniesie 196. 5 mld zł (we wrześniu planowano, że da on 200,15 mld zł). Ograniczono również wykonanie VAT dla 2019 roku do 182 mld zł ze 185,4 mld zł.

ZOBACZ TAKŻE:POLSCE grozi KATASTROFA! Nie pomógł nawet PROGRAM 500+?!

 

 

źródła: buisnessinsider.co.pl, foto pixabay.com

Wódka, wino, piwo… jeszcze droższe!

Alkohol etylowy, piwo, wino, wyroby tytoniowe, susz tytoniowy oraz płyn do papierosów elektronicznych od 1 stycznia 2020 roku droższe o 10%.

Wszystko dzięki właśnie podpisanej przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę ustawie.

W ostatni piątek tego roku, 27 grudnia Prezydent RP Andrzej Duda podpisał nowelę dot.10% podwyżek akcyzy na wyroby tytoniowe i alkoholowe.

Uchwalona ustawa ma na celu realizację działań w obszarze podatków, dotyczy indeksacji stawek podatku akcyzowego na wyroby akcyzowe będące używkami, tj. alkohol etylowy, piwo, wino, wyroby winiarskie, wyroby pośrednie, wyroby tytoniowe, susz tytoniowy, wyroby nowatorskie oraz płyn do papierosów elektronicznych. Zgodnie art. 1 ustawy nowelizującej, stawki podatku akcyzowego będą wyższe o około 10% w stosunku do dotychczas obowiązujących – podano w komunikacie Kancelarii Prezydenta RP.

Wcześniej, 14 listopada, nowelę ustawy akcyzowej zakładającą wzrost stawek o 10 proc. na alkohole i tytoń przyjął Rząd.

W trosce o nasze zdrowie?

Podczas pierwszego czytania projektu w Sejmie wiceminister finansów Leszek Skiba podkreślił, że zmiana

„z całą pewnością wpłynie pozytywnie na politykę prozdrowotną i ograniczy negatywne skutki spożywania napojów alkoholowych I palenia wyrobów tytoniowych”.

Kwestie zdrowotne w społeczeństwie przemawiają za podwyższaniem cen alkoholu i papierosów. Tak podnosił w swoich wypowiedziach również rzecznik rządu Piotr Müller.

Co to jednak oznacza dla przeciętnego Kowalskiego?

Realne podwyżki od 1 stycznia 2020 roku:

– 0,5 litra wódki 40 proc. vol. o 1,40 zł

– 0,5 litra piwa (o zawartości 12 stopni Plato) o 0,06 zł

– butelka 0,75 litra wina i napoju fermentowanego o 0,15 zł

– paczka 20 sztuk papierosów o 1,02 zł

– 50 gramów tytoniu do palenia o 1,69 zł

Jak podano na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów – zakładane dodatkowe wpływy z tego tytułu w 2020 roku wyniosą 1,7 mld zł. Warto w tym miejscu wspomnieć, że podwyżka akcyzy na alkohol i papierosy jest ponad trzy razy wyższa, niż mówiono w kampanii wyborczej. Nowa akcyza zasili państwowy budżet. Pomoże rządowi w realizacji obietnicy zbilansowanego budżetu. Poprzez wzrost wpływów uzyskanych… z portfeli samych Polaków.

Andrzej Marczuk

Fot. Adam Guz KPRM

Tusk CHWALI rząd Morawieckiego! Chodzi o sprawę…

Tusk

Rząd kierowany przez premiera Mateusza Morawieckiego zbiera sporo pozytywnych recenzji, jednak słowa uznania z ust Donalda Tuska były zaskoczeniem dla polityków obozu rządzącego, jak i ich oponentów. Tusk mówił, w parlamencie europejskim, że nie powinno krytykować się polskiego rządu.

Były premier nawiązał do tematu uzależnienia energetycznego Polski od węgla i kar jakie Unia Europejska nakłada na kraje, które nie przestrzegają celów klimatycznych dotyczących emisji CO 2 do atmosfery. Donald Tusk nie widzi nic nagannego w tym, że polski rząd pod wodzą Mateusza Morawieckiego „liczy na ekskluzywne warunki” i wyrozumiałość Unii Europejskiej w tym temacie względem naszego kraju. Polityk podkreślił, że potrzeba na to czasu, ponieważ nie wszystkie kraje są w stanie, w bardzo krótkim czasie zrezygnować z węgla.

 

 

ZOBACZ:Tusk pokazuje zdjęcie wnuków! Od razu widać do kogo są podobni! [FOTO]

 

 

Donald Tusk do miodu dorzucił jednak łyżkę dziegciu mówiąc, że dramatem według niego była treść tego co premier Morawiecki załatwił w Brukseli. Według niego Polska powinna walczyć o zdecydowanie większą ilość pieniędzy na redukcję CO 2 i ograniczenie spalania węgla, a nie odsunięcie w czasie tego, co i tak jest nieuniknione. Według niego ta decyzja jest bezprecedensowa i w razie niedotrzymania terminów Polsce grozi nawet usunięcie ze struktur UE. Donald Tusk podkreślił, że UE zależy na jednolitości, a rząd Polski nie może robić na przekór Brukseli, ponieważ będzie to miało zgubne konsekwencje nie tylko dla nas, ale innych krajów wspólnoty.

 

 

ZOBACZ TAKŻE:Tak Donald TUSK wyglądał jako DZIECKO! “Świetna STYLÓWKA od małego”

 

 

źródła: wiadomosci.wp.pl

Możesz STRACIĆ 6 TYSIĘCY ZŁOTYCH! Rząd przyjął ustawę, MASZ MIESIĄC na…

rząd

Rząd przyjął ustawę, która pomoże rozwinąć skrzydła tzw. małym firmom. Wprowadzony będzie tzw. „Mały ZUS”. Dzięki temu, małe przedsiębiorstwa będą w stanie zaoszczędzić nawet 500zł miesięcznie.  Aby skorzystać z ulgi należy w ciągu miesiąca złożyć wniosek umożliwiający skorzystanie z tej preferencji.

 

Projekt zakłada obniżenie wysokości składek dla najmniejszych przedsiębiorstw i uzależnienie ich od dochodów z roku poprzedniego. Do projektu zakwalfikują się firmy, których dochód nie przekracza 6 tysięcy złotych oraz przychód nie przekracza 10 tysięcy złotych. Przepisy mają wejść w życie z początkiem przyszłego roku. Czas na złożenie wniosku będzie wynosił jeden miesiąc, dlatego właściciele firm muszą się pośpieszyć. Podczas gdy przedsiębiorcy nie złozwniosek nie złożony, przedsiębiorcy stracą 6 tysięcy złotych w skali roku.

 

 

ZOBACZ TAKŻE: Mordercza bakteria w Rzeszowie. Przybyła z Ukrainy

 

fot. pixabay

Zmiany w sprzedaży! ALKOHOL i PAPIEROSY w sklepach mają być…

Kancelaria premiera poinformowała, że rząd przyjął nowy projekt! Dowiedz się, czego będzie dotyczyć!

Jeżeli rządowy projekt wejdzie w życie, od 1 stycznia 2020 roku, możemy spodziewać się, że w sklepach zaistnieją zmiany odnośnie cen na alkohol i papierosy.

 

„Rząd zaakceptował projekt, który przewiduje 10-proc. wzrost akcyzy na alkohole i wyroby tytoniowe. Za sprawą podwyżki budżet państwa ma zyskać w 2020 r. ok. 1,7 mld zł. To pierwsza rządowa ustawa, która wpłynęła do Sejmu nowej kadencji. Z kolei cena płynów do e-papierosów (tzw. liquidów) od lipca może wzrosnąć nawet dwukrotnie”- poinformowała kancelaria premiera.

 

W związku z nowymi decyzjami w sklepach spożywczych mają ulec zmianie ceny m.in. wódki, wina, piwa.

 

 

ZOBACZ TEŻ:Tak wygląda NAJWIĘKSZY PITBULL NA ŚWIECIE! Waży aż … KILOGRAMÓW

 

Jeśli rządowy projekt wejdzie w życie, od 1 stycznia w sklepach następująco zmienią się ceny tych produktów:

 

– półlitrowej butelki wódki o mocy 40 proc. o około 1,40 zł,

– półlitrowej puszki piwa o ok. 0,10 zł,

– 0,75-litrowa butelka wina o ok. 0,15-0,20 zł,

– paczki papierosów (20 sztuk) o ok. 1,10 zł,

– paczki tytoniu do palenia (50 gramów) o ok. 1,70 zł,

– cygar o ok. 0,40 zł za sztukę,

– kilograma suszu tytoniowego o ok. 23 zł

 

Od 1 lipca 2020 r. wzrośnie akcyza na e-papierosy i płyny do nich (liquidy). Obecnie obowiązuje na nie zerowa akcyza, a po tej dacie ma wynosić 50 groszy za mililitr.

 

 

 

Źródło:newspolsat/pixabay