Syn Zamachowskiej poszedł do pracy! Nie zgadniesz, co robi!

pracy

Syn Moniki Zamachowskiej poszedł do pracy. Nastolatek dorabia sobie w weekendy, jako…

Tomasz Malcolm ma 18 lat i jest najstarszym synem Moniki Zamachowskiej. Chłopak. poszedł właśnie do pracy. Tomek już wcześniej podejmował drobne prace – m.in. pojawił się w serialu TVN „Szkoła”. Teraz poszedł do kolejnej pracy i postanowił zacząć na siebie zarabiać. Tomasz został… [CZYTAJ DALEJ!]

Niepokojące DONIESIENIA nt. Kingi Dudy! Chodzi o jej…

Kingi

W ostatnim czasie w mediach pojawiły się niepokojące doniesienia na temat Kingi Dudy. Chodzi o jej…

Kinga Duda ma bardzo wiele na głowie, a w nowej pracy daje z siebie wszystko. Zapewne jej kariera prawnicza wymaga dużego wysiłku psychicznego, co niekoniecznie przekłada się na dobrą formę fizyczną.

Kinga Duda, jedyne dziecko pary prezydenckiej, została ostatnio zauważona w raczej kiepskim stanie. Dziewczyna nie wyglądała najlepiej.

 

Kinga Duda została przyłapana kiedy w ciągu dnia wyszła przed kancelarię prawniczą, w której pracuje. Dziewczyna wyszła zapalić papierosa. Miała rzucić wyniszczający zdrowie nałóg, ale przerzuciła się jedynie na elektryczną wersję. Jednak to nie jedyny powód do zmartwień.

 

Jak zauważono Kinga Duda wyglądała na wyraźnie przemęczoną. Miała bladą cerę, sińce pod oczami, zmęczone spojrzenie i markotną minę. Miała na sobie luźny sweter, spodnie i zmechacony szal, a do tego włosy upięte w niechlujny kok. Zupełnie inaczej można sobie wyobrazić młodą, odnoszącą sukcesy kobietę.

Biuro kancelarii, w którym dziewczyna podjęła pracę jest czynne od 8 do 18.30. To pierwsza praca Kingi Dudy po ukończeniu studiów, dlatego dziewczyna wkłada w nią tyle wysiłku.

 

ZOBACZ TEŻ:Przerażające przemówienie prezydenta! Duda wstrząsnął światem z Auschwitz

 

Kinga Duda to absolwentka prawa na Uniwersytetcie Jagiellońskim. Córka prezydenckiej pary jest zaręczona z Bartłomiejem Staszczakiem- absolwentem medycyny. Matką narzeczonego córki prezydenta jest dyrektorka jednego z krakowskich szpitali.

 

ZOBACZ TEŻ:Pilne: KORONAWIRUS DOTARŁ DO NIEMIEC! Umarła…

 

Źródło:popularne.pl

Źródło zdjęcia:Instagram

 

 

LIDL szuka pracowników! Możesz zarobić 50 zł za godzinę pracy

szuka

Sieć sklepów Lidl szuka pracowników. Dyskont zaoferował bardzo wysoką stawkę za godzinę pracy.

W wybranych sklepach sieci Lidl w Polsce pojawiły się ogłoszenia o pracę. I to nie na pełen etat. Dyskont spożywczy szuka osób, które będą pracować w sobotę od 8 do 12. W skali miesiąca będzie można przepracować od 16 do 20 godzin, co daje wynagrodzenie wynoszące 48,13 zł brutto, albo 38,50 zł za godzinę.

 

ZOBACZ TAKŻE: WYPŁATA 13. emerytury! Wiemy kiedy dostaniesz pieniądze.

 

Skąd tak wysoka kwota na stanowisku kasjera? Od marca 2019 roku nowi pracownicy sieci Lidl mogą liczyć na wynagrodzenia od 3100 do 3850 zł brutto miesięcznie. 770 zł to 20 proc. wyższej z ww. kwot. Sprzedawcy-kasjerzy sieci Lidl z rocznym stażem pracy dostają obecnie pensje w wysokości 3250-4050 zł brutto. Osoby które pracują już ponad dwa lata – 3450 zł do 4350 zł brutto. Wynagrodzenie może się różnić w zależności od lokalizacji sklepu.

 

Portal “Wiadomości Handlowe” przypomina, że dyskont spożywczy Lidl po raz pierwszy szukał pracowników na same soboty już w zeszłym roku. Wynikało to z sytuacji na rynku pracy w Polsce, ale też ze względu na zakaz handlu w niedziele przez który ruch w sklepach w soboty znacznie wzrastał. Najwidoczniej taka forma zatrudnienia się sprawdza, skoro sieć sklepów zdecydowała się ją kontynuować.

 

ZOBACZ TAKŻE: WYMIANA prawa jazdy! Musi to zrobić właściwie KAŻDY!

 

źródło: wiadomości handlowe, fot. pixabay

Nowa praca? Obowiązek informowania o wynagrodzeniu już niedługo

Wysokość wynagrodzeń w naszym kraju to temat, o którym wciąż nikt nie chce rozmawiać. Nowe przepisy w prawie pracy będą musiały to jednak zmienić.

Rząd pracuje nad nowymi przepisami, które regulowałyby kwestię umieszczania informacji o wysokości wynagrodzenia w ofertach pracy. Jak mówią dane statystyczne, zaledwie niecałe 20% przedsiębiorców ujawnia tego rodzaju dane w przedstawianych ofertach. Któż z nas ubiegając się o jakieś stanowisko, nie chciałby znać wysokości przyszłych zarobków? Prawie 80% osób poszukujących pracy uważa, że pracodawca powinien mieć obowiązek umieszczania w ogłoszeniu danych o możliwych zarobkach. 

Czytaj także: Katecheta uczy, że Owsiak to… złodziej

Często mamy do czynienia również z sytuacją, kiedy pracodawcy zawyżają kwoty wynagrodzeń. Nieraz dosyć znacznie. Takie przypadki też mają być ujęte w ustawie. Wszystkie sytuacje, kiedy przedsiębiorca nie wywiąże się z obowiązku podania widełek, będą karane grzywną.,a pracownik będzie mógł negocjować wysokość wynagrodzenia.

Czytaj także: Śmiertelny wirus już za granicami Chin. Kolejne osoby zmarły w wyniku zarażenia

Warto jednak pamiętać, że nowe przepisy mogą nieść ze sobą również zagrożenia dla pracodawców. Już zatrudnieni mogą poczuć się w jakiś sposób dyskryminowani, jeśli na dane stanowisko podczas rekrutacji oferowana będzie większa kwota. Z drugiej strony, jasność w kwestii finansów będzie mieć też pozytywne skutki. Usprawni sam proces rekrutacji i wyeliminuje problem dyskryminacji płacowej. 

Czytaj także: Kaczyński dzieli kasę! Ziobro i Gowin uwzględnieni w planie

Projekt miałby wejść w życie w drugiej połowie 2020 roku. 

Praca marzeń na tej WYSPIE do wzięcia! Jest tylko JEDEN problem!

wyspie

Życie na wyspie, dla wielu z nas wydaje się być świetną przygodą.

Jeszcze lepiej, gdy za przebywanie na tej wyspie będą nam płacić. I taka właśnie oferta pojawiła się w internecie.

Bezludna wyspa

Chodzi o irlandzką wyspę Great Blasket. Wysepka jest niewielka bo ma niewiele ponad 4 kilometry kwadratowe powierzchni. Najbliższe miasto na kontynencie to Dunquin, skąd kursuje prom ale tylko w miesiącach letnich.

Wyspa jest właściwie bezludna, bo na stałe mieszkają tu tylko osoby prowadzące hostel. Latem na Great Blasket pojawiają się turyści.

Oferta pracy

8 stycznia na facebookowym profilu wyspy pojawiło się ogłoszenie:

„Unikalna pozycja pracy – poszukujemy osoby do długoterminowego zarządzania Island Accommodation i Coffee Shop. Może to być para lub dwoje przyjaciół.
Od 1 kwietnia 2020 r. – zapewnione zakwaterowanie i wyżywienie.”

Właściciele kafejki i trzech domków – Billy O’Connor i Alice Hayes – stanowiących hostel szukają osób, które zajmą się obiektem w miesiącach letnich, gdy pojawiają się turyści.

Choć Great Blasket oferuje piękne widoki, to jednak warunki życia są skromne. Brak tu elektryczności, a gotuje się na przenośnych kuchenkach. Mimo to dla wielu osób ta oferta wydała się bardzo atrakcyjna.

Jest tylko jeden problem!

Praca na wyspie wzbudziła zainteresowanie wielu osób, co Billy O’Connor tak tłumaczy:

„Przypuszczam, że ludzie chcą po prostu oderwać się od zgiełku codziennego życia i sieci. Tu rzeczy są naprawdę podstawowe. Nie ma prądu. Gotowanie odbywa się na kuchenkach gazowych. Świece zapewniają światło, ogrzewamy piecem na paliwo stałe Nie ma udogodnień, nie ma gorących pryszniców. ”

Z kolei AliceHayes dodaje:

„Myślę, że romantyczne jest to poczucie braku połączenia z kontynentem”.

Osoby, które chcą dostać tę pracę powinny zgłosić swoją kandydaturę na maila: info@greatblasketisland.net

Jest tylko jeden problem. To wielka konkurencja! W tym momencie przesłano już ponad 23 tysiące aplikacji na to stanowisko!

Zobacz też: Rafał Maślak pokazał, CO robi w łazience!

Zaskoczenie na wyspie

Na profilu Great Basket napisano:

„Jesteśmy przytłoczeni ilością odpowiedzi na stanowisko pracy na Great Basket Island.
Publikując ogłoszenie obawialiśmy się, że nie znajdziemy nikogo, kto byłby skłonny porzucić pracę, spakować torby i przenieść się na wyspę bez prądu i gorącej wody, na środkowej części Atlantyku, u wybrzeży Półwyspu Dingle na aż 6 miesięcy!

Do tej pory otrzymaliśmy ponad 23 000 zgłoszeń.”

Jak widać wielu współczesnych ludzi chciałoby rzucić wszystko i pojechać… na bezludną wyspę!

* Job Update * We are beyond overwhelmed at the response for the Great Blasket Island coffee shop and accommodation…

Gepostet von Great Blasket Island am Sonntag, 19. Januar 2020

 

fot. zdjęcia wyspy zobacz tutaj

 

Myślał, że jego siostra JEST BOGATA, BO PRACUJE W BANKU! Gdy poznał prawdę… PRAWIE ZEMDLAŁ!

Myślał, że jego siostra JEST BOGATA, BO PRACUJE W BANKU! Gdy poznał prawdę… PRAWIE ZEMDLAŁ!

Paweł postanowił podzielić się szokującą sytuacją, która spotkała go kilka miesięcy temu. Mężczyzna został zaproszony na wieczór kawalerski. Nie przypuszczał, że ten dzień będzie… najgorszym w jego życiu.

Parę lat temu trafiłem na potężny wieczór kawalerski mojego nieco dalszego kolegi. Towarzystwo było mieszane – było kilka osób, których w ogóle nie znałem i gromadka ludzi, których skądś tam kojarzyłem. Koło północy jeden z organizatorów powiedział, że nadszedł czas na niespodziankę. Otworzyły się drzwi do lokalu i wkroczyła moja siostra – relacjonuje Paweł. 

Mężczyzna poczuł się zszokowany, ponieważ jego siostra była ubrana w strój harcerski. Czuł się skonsternowany i nie znał powodu, dla którego siostra miałaby być zaproszona na wieczór panieński.

Asia w stroju harcerki. Zanim zdążyłem okazać zdziwienie i zapytać o powód jej obecności na męskiej imprezie, ta szarpnęła za swoje szorty i jednym ruchem zerwała z siebie mundurek, zostając w samych stringach i staniku. Nie wiedziałem, że moja siostrzyczka pracuje jako striptizerka. Mówiła mi i mojej rodzinie, że ma dobrą fuchę w banku… – kontynuuje wypowiedź Paweł. 

Chłopak zrozumiał wówczas, że zarobki siostry nie wynikają z jej stanowiska w banku. Kobieta pracowała jako… striptizerka. 

Nikt nie znał jej, bo też i mnie mało kto tam kojarzył. Nie miałem pojęcia, co mam robić, więc siedziałem blady starając się nie rzucać w oczy, wmieszany w tłum przynajmniej dwudziestu napalonych i spoconych facetów. Robiło mi się słabo, gdy goście, z którymi przed chwilą piłem wódkę, wkładali mojej siostrze 10-złotowe banknoty w majtki i rzucali w jej stronę sprośne komentarze. 

Chłopak przyznaje, że to była najgorsza impreza w jego życiu. Nigdy nie czuł się bardziej zdegustowany i zdenerwowany zarazem. Był zszokowany, że jego ukochana siostra rozbiera się przed obcymi facetami! 

Dopiero po rozebraniu się do rosołu i wykonaniu erotycznego tańca zwieńczonego wyjątkowo ordynarnym „numerem z piłeczkami ping-pongowymi” Asia zorientowała się, że jestem obecny na imprezie. To pewnie dlatego, że zrobiło mi się niedobrze i puściłem pawia-giganta – mówi Paweł. 

No cóż… współczujemy. To musiało być dla niego dość bolesne przeżycie.

Źródło: Facebook

Zobacz również: Siostry Szydłowskie z The Voice Senior mają teraz przechlapane!

Zdjęcie: Pixabay

Król polskiego cukiernictwa: „Premia to korupcja!” Szokujące wyznania biznesmana

Andrzej Blikle udzielił ostatnio wywiadu, w którym odniósł się do polityki prowadzenia firmy. Król polskiego cukiernictwa powiedział, że premie to rodzaj korupcji!

 

 

Na Andrzeja Blikle mówi się często „król polskiego cukiernictwa” czy „słodkości”. Przez dwadzieścia lat był prezesem warszawskiej sieci cukierni A. Blikle. Ale od 2010 roku zajął się karierą dydaktyczną i prowadzi przedmioty na wyższych uczelniach w obszarze zarządzania, kierowania biznesem. Kilka dni temu udzielił wywiadu, w którym powiedział wiele niepopularnych rzeczy.

 

W rozmowie z dziennikarzem biznesman stwierdził, że premie finansowe uczą pracowników krętactwa i nie są w ogóle motywujące. Jego zdaniem: „Dodatkowe pieniądze zawsze cieszą, a jeżeli są wypłacane za dodatkową pracę, to się po prostu należą. Ja jednak mam na myśli tzw. „systemy motywacyjne”. One prawie zawsze prowadzą nie do lepszej pracy, ale do kombinowania „jak zarobić, ale się nie narobić”.

 

Blikle uważa, że to nie tylko kwestie finansowe liczą się w firmie, ale przede wszystkich dobra atmosfera, brak apodyktycznych szefów, kwestie socjalne, godność pracownika. Według niego każdy pracownik musi mieć odwagę podejmowania decyzji i brania za nią odpowiedzialność. I to, dla biznesmena, jest najważniejszą formą motywacji. Za pracę należą się zawsze pieniądze, ale odwaga w podejmowaniu decyzji jest równie ważna.

 

ZOBACZ TEŻ: Ta Wigilia była wyjątkowa. Przyszło na nią aż…

 

Według polskiego biznesmena, aby osiągnąć sukces musi być dobra komunikacja na linii pracownik – pracodawca. Bez zaangażowania się w pracę pracowników żadna firma nie może liczyć na jakikolwiek sukces. Praca w jednym zespole, jakim jest firma, musi być wspólnym wysiłkiem wszystkich zatrudnionych, a nie tylko kierownictwa. Jak dodaje Blikle:

 

 

Żeby było jasne, uważam, że pieniądze są ważne, bo jeść trzeba, a głodowa pensja jest niezwykle demotywująca. Warunki powinny więc być dobre, zarówno pod względem finansowym, ale też socjalnym, społecznym i godnościowym. Bardzo ważne jest poczucie, że gram w jednej drużynie i że mogę być dumny lub dumna z tego co robię i jak robię

 

 

 

Źródło: money.pl

Wyszło na JAW jak zarabiała na życie matka Zenka Martyniuka!

mama

Okazuje się, że mama Zenka Martyniuka choć jest na emeryturze to cały czas jest aktywna zawodowo.

Przypominamy, że powstaje filmowa biografia Zenka Martyniuka. Za reżyserię filmu o gwiazdorze disco polo odpowiada Jan Hryniak, zięć Krzysztofa Kieślowskiego. Do głównej roli w filmie „Zenek” wybrano dwóch aktorów. Gwiazdora disco polo w młodości gra Jakub Zając, natomiast starszym Zenkiem został Krzysztof Czeczot. Premiera filmu odbędzie się w 2020 roku.

 

Tymczasem Zenek Martyniuk w tym roku obchodzi 30-lecie działalności artystycznej. Z tej okazji w Operze i Filharmonii Podlaskiej w Białymstoku odbył się benefis. Na scenie wystąpili między innymi Lombard, Izabela Trojanowska, Ich Troje, Savage i Mig. Bez wątpienia show skradła przede wszystkim mama Martyniuka, która opowiedziała o młodości swojego syna.

 

Dziś wiemy już, gdzie pracuje mama słynnego muzyka. Od 40 lat pracuję w skupie mleka. Lubię swoją pracę. Nie mam czasu na odpoczynek”-zdradziła kobieta.

 

 

ZOBACZ TEŻ:Wojewódzki ZROBIŁ TO przy kieliszku KONIAKU! Fani komentują!

 

 

 

„Zenek jest bardzo dobrym synem i wspaniałym człowiekiem. Nigdy o mnie nie zapomina i zawsze mogę na niego liczyć. Cieszę się, że spełnia swoje marzenia na scenie, bo muzyka zawsze grała w jego duszy” dodała wzruszona mama znanego artysty disco polo.

 

 

 

ZOBACZ TEŻ:Magda Gessler ujawniła RECEPTURĘ! Oto świąteczny przepis na FAWORKI z…

 

 

 

Źródło:wpgwiazdy

Źródło zdjęcia:Instagram

To NAJFAJNIEJSZA PRACA NA ŚWIECIE! Jest związana z Instagramem!

praca

Instagram cieszy się ogromnym powodzeniem, a ludzie za jego pośrednictwem dzielą się tam głównie odbytymi podróżami. W związku z tym istnieje praca, która… 

Przedstawiamy pracę związaną z Insagramem, która łączy w sobie przyjemne z pożytecznym. Wszystko wynika z coraz większego zapotrzebowania także z rozpowszechnianych reklam za pośrednictwem tego typu mediów. Prowadzenie Instagramu stanowi dziś źródło dochodów dla niejednego gwiazdora. Poszukiwani są więc ludzie, do zarządzania kontem na Instagramie!

 

Australijski milioner, który dopiero co zatrudnił osobistego asystenta do „najfajniejszej pracy na świecie” pragnie powiększyć swój zespół. Poszukuje nowego osobistego fotografa. W zamian za piękne zdjęcia oferuje pensję w wysokości 37 600 USD!

 

Matthew Lepre, założyciel Ecom Warrior Academy, potrzebuje kogoś, kto będzie mu towarzyszył w trakcie podróży po Europie i Stanach Zjednoczonych, jednocześnie robiąc zdjęcia i publikując je w mediach społecznościowych. 

 

 

ZOBACZ TEŻ:Przemyt HEROINY na lotnisku Chopina! Wpadł, bo zapomniał…

 

 

 

„Tylko w ciągu ostatniego roku udało mi się rozwinąć biznes podczas podróży do ZEA, Indonezji, USA, Nowej Zelandii, Włoch, Francji, Hiszpanii, Szwajcarii i Tajlandii. Do tej pory polegałem na swoim najlepszym przyjacielu, który zawsze był ze mną, aby robić zdjęcia telefonem– mówi milioner.

 

Ostatnio moja firma bardzo szybko się rozwinęła i teraz potrzebuję, aby mój kolega, Mitch pracował w nieco innych obszarach. Dlatego, dodaję to ogłoszenie, aby znaleźć kogoś, kto zastąpi go w dotychczasowych obowiązkach fotografa”– dodaje Matthew Lepre.

 

 

 

Zapewne taka praca to świetne rozwiązanie dla ludzi niezależnych i elastycznych, którzy pragną poznawać świat i nie boją się nowych wyzwań.

 

 

 

Źródło:populare.pl

Źródło zdjęcia:Instagram