20 państw do odwiedzenia w ramach world life experience

PRACA MARZEŃ: podróż przez 20 PAŃSTW i wysokie kieszonkowe – nietypowa oferta czeka na 11 śmiałków!

Osoby, które kochają podróżować i pomagać innym mogą być bardzo zainteresowane. Właśnie ruszają zapisy na kolejną edycję projektu World Life Experience. Do odwiedzenia jest 20 państw, wysokie kieszonkowe i pokrycie wszystkich innych kosztów przez organizatorów!

Projekt zakłada jedenastomiesięczną podróż przez 20 państw, m.in. Portugalię, Hiszpanię, Chile, Peru, Grecję, Japonię, Australię, Tajlandię czy Brazylię. W każdym z krajów uczestnik będzie musiał wybrać jedną z organizacji charytatywnych, z którymi nawiąże współpracę.

 

Jest to druga edycja programu, który adresowany jest do ludzi w wieku 21-39 lat. Jednak od razu uściślijmy – nie jest to wyjazd turystyczny. Jeśli chcecie leżeć na plaży i pić drinki na czyjś koszt, to raczej nie będzie na to czasu!

 

Obowiązkiem uczestnika, poza wykonywaniem zleconych zadań, będzie publikacja efektów i dzielenie się wrażeniami na portalach społecznościowych. Celem projektu jest bowiem rozpropagowanie działalności organizacji charytatywnych.

 

Organizator pokrywa koszty podróży, zakwaterowania i wyżywienia, a poza tym przekazuje każdemu śmiałkowi 2500 euro na miesiąc! Wspaniała przygoda potrwa od stycznia do listopada 2019 roku.

 

Chcemy rozwijać u naszych uczestników poczucie świadomości tego, jak różnorodny jest świat. Chcemy, aby zwiedzali, pomagali, zbierali doświadczenia, a po powrocie do kraju dzielili się nimi z innymi

– mówią organizatorzy.

 

Zaaplikować możecie TUTAJ

praca, rejs, rodzina, niania, karaiby, przygoda

Praca marzeń i PRZYGODA ŻYCIA czeka – polska para poszukuje niani na roczny rejs po egzotycznych zakątkach!

Ania i Bartek Dawidowscy to bardzo specyficzne małżeństwo. Przynajmniej z perspektywy zwykłego zjadacza chleba. Od trzech lat mieszkają bowiem na łodzi, wraz z dwójką dzieci i spełniają marzenia podróżując po różnych egzotycznych zakątkach. Teraz postanowili poszukać opiekuna, który ruszy z nimi w roczny rejs.

 

Ania i Bartek planują początek rocznego rejsu na wrzesień lub październik tego roku. W zamian za pomoc przy dzieciach i na łodzi oferują wyżywienie, kieszonkowe no i oczywiście możliwość przeżycia wspaniałej przygody!

 

Do głównych zadań niani będzie należało opiekowanie się dwójką chłopców, gotowanie i sprzątanie, ale także szeroko pojęta opieka nad jachtem. Rodzice mile widzą znajomość języków obcych, szczególnie angielskiego. Nie jest za to potrzebna wiedza z zakresu żeglarstwa.

 

Kogo potrzeba? Osoby otwartej, kreatywnej, tolerancyjnej, gotowej na poznanie nowych kultur. No i przede wszystkim – gotowej na porzucenie swojego dotychczasowego życia na okres co najmniej 10 miesięcy!

 

Osoby chętne mogą zgłaszać się poprzez wysłanie do Dawidowskich filmu, w którym opowiedzą o sobie. Szczęśliwiec, który zostanie wybrany może liczyć na opłacenie kosztów przelotu, kieszonkowe w wysokości 150 euro na miesiąc i przeżycie przygody życia na Karaibach i u wybrzeży Ameryki Południowej!

 

Więcej szczegółów możecie poznać na stronie Facebook, którą prowadzą Dawidowscy, oraz w wideo, które umieścili przed trzema dniami:

 

To co, znajdą się jacyś chętni? Może to właśnie na Ciebie czeka ta intrygująca oferta?

szukali go na dnie jeziora

Przez 3 dni szukali go na dnie jeziora. Finał akcji TOTALNIE ZASKOCZYŁ wszystkich!

Ta historia nadaje się na film – piszemy to z całą odpowiedzialnością i pewnością. Tymczasem wydarzyła się naprawdę i co ważniejsze – w Polsce! Gdy nad brzegiem Jeziora Olecko Wielkie na Mazurach odnaleziono ubranie i buty należące do 54-letniego mężczyzny, spodziewano się najgorszego. Strażacy rozpoczęli poszukiwania topielca.

 

Strażaccy płetwonurkowie przeczesywali dno jeziora, podczas gdy policja prowadziła poszukiwania w innych kierunkach – zawsze istniał cień szansy, że mężczyzna wcale nie utonął. I co najlepsze – to ten trop okazał się prawdziwy!

 

Po trzech dniach poszukiwań strażacy nie znaleźli ani śladu zwłok w jeziorze. Tymczasem do policji dotarła informacja, że poszukiwany człowiek znajduje się w… Niemczech! Nie został tam jednak porwany, ani sam nie zamierzał fingować swojej śmierci.

 

54-latek był prawdopodobnie na bardzo dużym życiowym zakręcie. Nieopodal jeziora Olecko Wielkie w akcie desperacji zatrzymał samochód pewnego ełczanina. Poprosił go, aby ten pomógł mu wyprostować życiowe ścieżki. I co ciekawe – nieznajomy zgodził się!

 

Poszukiwany mężczyzna zatrzymał przejeżdżającego przez Olecko ełczanina z prośbą o pomoc w „doprowadzeniu jego życia do porządku”. Nieznajomy nieoczekiwanie wyciągnął do niego pomocną dłoń i postanowił zabrać go ze sobą do Niemiec

 

– napisała policja w komunikacie

 

A ponieważ 54-letni mężczyzna miał bardzo brudną odzież, nieznajomy podarował mu ubrania, które miał przy sobie, a starą garderobę pozostawili nad brzegiem jeziora.

 

Obecnie mężczyzna przebywa w Niemczech, gdzie podjął pracę i prawdopodobnie dochodzi do siebie. Skontaktował się z krewnymi, których poinformował, że nic mu nie jest i zamierza na razie pozostać za zachodnią granicą.

 

Jak widać tym razem skończyło się dobrze. Trzymamy kciuki, żeby ta niesamowita historia była faktycznie początkiem dużej przemiany dla opisywanego przez nas mężczyzny!

 

 

o2.pl/pixabay

 

 

praca, dzieci

Co to znaczy PRACA i DOROSŁOŚĆ? Te odpowiedzi ROZŁOŻĄ CIĘ NA ŁOPATKI! [VIDEO]

Mają po 5 lat, jednak temat pracy nie jest im obcy. Grupa dzieciaków z przedszkola AQQ zmierzyła się z pytaniami na temat pracy. Jaki zawód jest najlepszy i co to znaczy „bez pracy nie ma kołaczy”. Na te i inne pytania odpowiadają przedszkolaki.

 

Tematyka jest idealna, biorąc pod uwagę zbliżające się święto pracy. Kto to jest pracoholik? Kogo nazwiemy dorosłym i co można robić będąc dorosłym? A do tego jak pięciolatek rozumie znane powiedzonka dotyczące pracy – wszystko to możecie zobaczyć poniżej, ale ostrzegamy – duża dawka śmiechu gwarantowana!

 

 

youtube.com

grypa, przeziębiony, choroba

Przeziębiony chodzisz do pracy? Przy takiej pogodzie ŚMIERTELNIE się narażasz! Lekarz ma ci tylko jedno do powiedzenia [VIDEO]

Z nosa kapie, w gardle pożar, a głowa ciężka jak z ołowiu. W pracy nawał zadań, szef chodzi wkurzony i żąda nadgodzin. Każdy rozsądny człowiek poważnie się zastanowi – iść do pracy, czy wziąć L4 nawet kosztem gniewu przełożonego? Nasze obawy, ambicje, a czasem pracoholizm często podpowiadają ta pierwsza opcję. A to zdaniem specjalisty bardzo zły wybór.

 

Doktor Łukasz Wysieński niejednokrotnie w swej karierze medycznej leczył osoby, którym niezaleczone przeziębienia i inne infekcje wirusowe powodowały ostre i niebezpieczne powikłania. Bardzo często ludzie doprowadzali się do takiego stanu nie przykładając wagi do choroby w jej pierwszym stadium.

 

Oczywiście możemy analizować nasz stan zdrowia i rozważać dokładnie wszystkie za i przeciw pójścia do pracy. Ale wizja, którą lekarz snuje przed nami w poniższym nagraniu skłania za każdym razem do jednoznacznej  odpowiedzi na pytanie: czy warto pojawiać się w pracy będąc chorym?

 

Obejrzyjcie i sami jeszcze raz zastanówcie się, czy pensja bez potrąconej premii jest warta ryzyka – szczególnie teraz, niemalże u szczytu sezonu grypowego!

 

REWOLUCJA na rynku pracy! Nadchodzą ZŁOTE CZASY dla tych pracowników, którzy dotychczas mieli największe problemy ze znalezieniem zatrudnienia

Do tej pory znalezienie pracy po pięćdziesiątce graniczyło z cudem. Ten trend zaczyna się odwracać. Nie jest to tylko zasługa niedoboru rąk do pracy. Zmienia się też punkt widzenia pracodawców!

 

 

Na naszym rynku pokutuje stereotyp, że utrata pracy po 40-50 roku życia jest niemal jak wyrok skazujący na bezrobocie i brak perspektyw. Faktycznie, do tej pory pracodawcy byli niechętni zatrudnianiu dojrzałych osób. Uznawali je za niedynamiczne, nieuczące się nowych umiejętności i nieprzystające do  potrzeb nowoczesnego rynku pracy. W prywatnych rozmowach z pracodawcami można było usłyszeć stwierdzenia, że jak widzą CV z datą urodzenia poniżej pewnego roku nie czytają go dalej.

 

Czas na zmiany

 

Sytuacja gospodarcza Polski zmusza pracodawców do sięgania po pracowników, którzy do tej pory nie cieszyli się ich uznaniem. Niskie bezrobocie, migracja młodych ludzi do dużych miast i na Zachód powodują, że często tak naprawdę nie ma w kim wybierać . Zatrudnienie znajdują osoby po czterdziestce i pięćdziesiątce, a dzięki temu pracodawcy na nowo odkrywają ich zalety.

 

Pracownik starszy to osoba doświadczona, sumienna i lojalna. Posiada ogromną wiedzę, którą chętnie dzieli się z młodszymi pracownikami, a przy tym bardzo zależy mu na stabilizacji – w związku z czym jego przełożony może liczyć na długą współpracę. Do tego dochodzą benefity z Urzędów Pracy, które zaczynają premiować zatrudnianie ludzi, którzy przekroczyli pewną granicę wieku.

 

Jak dotąd zaledwie 3% pracodawców brało pod uwagę zatrudnianie osób po pięćdziesiątce. Teraz coraz więcej z nich znajduje zatrudnienie w branży budowlanej – często na stanowiskach kierowniczych średniego i wyższego szczebla, gdzie niezbędne jest posiadanie umiejętności i doświadczenia, cech nieosiągalnych dla świeżych absolwentów nawet najlepszych uczelni.

 

Dojrzali pracownicy mogą też liczyć na pracę w handlu i logistyce, ale tutaj już na niższych stanowiskach. Wkrótce zapewne sięgną po nich inne branże.

 

Starzejące się społeczeństwo, niskie bezrobocie, niedobór kadr – te wszystkie zjawiska pozytywnie wpływają na zatrudnianie osób dojrzałych. I bardzo dobrze – na dzisiejszym, coraz bardziej zautomatyzowanym rynku pracy, niewymagającym aż tylu czynności fizycznych starszy pracownik to często wyśmienity kandydat deklasujący młodych. Tendencja ta zapewne będzie się utrzymywać i złote czasy dla pracowników 50+ dopiero przed nami.

KONIEC POBŁAŻLIWOŚCI! Powstanie wielkie więzienie-fabryka, gdzie osadzeni sami na siebie zarobią! Znamy szczegóły i LOKALIZACJĘ!

Budowę wielkiego kompleksu zapowiedział Patryk Jaki.

 

Zgodnie z planami Ministerstwa Sprawiedliwości w 2018 roku ma ruszyć przetarg na budowę zakładu, ten zaś ma zostać ukończony do 2021 roku. Na jego lokalizację wybrano Brzeg w woj. opolskim. Na 10-hektarowej działce powstaną hale fabryczne, pawilony dla więźniów i być może szpital.

 

W zakładzie znajdzie się miejsce dla 1500 przestępców, a 400 z nich będzie mogło pracować na terenie zakładu. W ten sposób część osadzonych zarobi na swoje utrzymanie, spłaci ciążące na nich zobowiązania, ale jak zapowiada Jaki, to także duże korzyści gospodarcze dla całego regionu:

 

„W zależności od ostatecznej opcji, na terenie zakładu w Brzegu, w miejsce szpitala może powstać dodatkowa hala produkcyjna lub pawilon dla osadzonych. To kilkaset dobrze płatnych i stabilnych miejsc pracy dla funkcjonariuszy i pracowników szpitala oraz dodatkowe miejsca pracy, które powstaną w firmach obsługujących jednostkę”

– powiedział wiceminister.

 

Koszt tego najnowocześniejszego więzienia w Europie wyniesie 500 milionów złotych. To już kolejny krok resortu sprawiedliwości na drodze do aktywizacji więźniów. Wzrasta liczba osadzonych, którzy pracują, w czasie odbywania kary. Teraz jak widać będą to mogli robić bez opuszczania murów zakładu karnego. Tylko czy naprawdę warto wydawać na to pół miliarda złotych?

Nie musisz wyjeżdżać z Polski by GODNIE ZARABIAĆ! Ta branża oferuje nawet 50 TYSIĘCY wolnych miejsc pracy i POTĘŻNE ZAROBKI!

Zarazem jest to rynek, któremu nie grozi upadek, a raczej czekają go wciąż złote lata!

 

W Polsce mamy około 250 tysięcy pracowników branży IT. To niemal 25% wszystkich programistów z rejonu Europy Środkowej. Choć liczba wydaje się duża, to wciąż jest miejsce dla co najmniej 30 tysięcy nowych pracowników, a niektóre szacunki mówią nawet o 50 tysiącach wolnych miejsc pracy!

 

Branża IT bardzo prężnie się rozwija. Coraz więcej firm potrzebuje własnych specjalistów. Z drugiej strony, najlepsi chętnie emigrują na Zachód gdzie mogą zarobić jeszcze lepsze pieniądze. Ten niedobór kadr i trudności ze znalezieniem odpowiednich pracowników prowadzą do wzrostu pensji w całej branży.

 

Według badań, co trzecie polskie przedsiębiorstwo ma problem ze znalezieniem specjalistów w branży IT. Rok 2017 zapisze się wzrostem rynku o 2,7%. Tymczasem na rok 2018 prognozowany jest aż 6% wzrost! To pokazuje jak bardzo potrzebni będą nowi programiści.

 

Wszystkich rozważających przekwalifikowanie z pewnością najbardziej zachęcą do tego zarobki. Mediana tychże dla starszych programistów pracujących w województwie mazowieckim to aż 11,9 tys. złotych miesięcznie. Mediana zarobków dla młodszych programistów w skali ogólnopolskiej to z kolei 4,9 tys. złotych. Zarazem wciąż jest to branża, w której bardziej od formalnego wykształcenia ceni się posiadane umiejętności i doświadczenie. Innymi słowy – dla zmotywowanych, zdolnych i pracowitych wciąż znajdzie się tam miejsce, nawet jeśli nie posiadają dyplomu renomowanej uczelni.

 

Do 2020 roku w krajach Unii Europejskiej ma brakować nawet 800 tysięcy specjalistów IT. Nie dziwota, że pojawiają się nowe programy mające pomóc w przekwalifikowaniu do tej branży. Summa summarum – większość pracowników i tak będzie musiała z biegiem lat opanowywać coraz więcej nowych technologii i umiejętności informatycznych. Może warto więc więcej uwagi poświęcać takim zagadnieniom, żeby w pewnym momencie nie zostać daleko w tyle?

Będzie ŁAPANKA DO PRACY W POLICJI? Bezrobotni już dostają WEZWANIA!

Rynek pracownika robi swoje – już nawet budżetówka zaczyna odczuwać brak rąk do pracy.

 

Przez wiele lat praca w służbach mundurowych była marzeniem wielu – stabilne zatrudnienie, jasno określone przywileje i opcja wcześniejszej emerytury. W czasach gorszej koniunktury gospodarczej na jedno miejsce w policji było nawet kilkudziesięciu chętnych. Te czasy odeszły w niepamięć.

 

Ogromne zdziwienie przeżyli bezrobotni z Brzegu, którzy dostali wezwania do przyjęcia pracy w policji. Powiatowy Urząd Pracy poszukuje bowiem kandydatów do lokalnej komendy! I choć stawiennictwo jest dobrowolne, to w tym samym piśmie straszy się, że nieusprawiedliwiona nieobecność i niepodjęcie pracy bez powodu będzie skutkować skreśleniem z listy bezrobotnych.

 

„Próbujemy docierać do ludzi w różny sposób. To nie znaczy, że przyjmujemy wszystkich, kryteria nadal są bardzo wysokie.”

– powiedział mł. Insp. Mateusz Ciarka, rzecznik Komendy Głównej.

 

Zgodnie z tym stanowiskiem Komenda w Brzegu po prostu poprosiła o pomoc w poszukiwaniu kandydatów UP. A ten potraktował wezwanie zgodnie z obowiązującymi procedurami i rozesłał informację o naborze do zarejestrowanych osób bez pracy.

 

Aby dostać się do policji trzeba przejść testy sprawnościowe, psychologiczne, być niekaranym i mieć co najmniej 175cm wzrostu. Ciekawe ilu z bezrobotnych spełni te wymagania? I czy faktycznie, za jakiś czas nie ulegną one obniżeniu z braku rąk do ochrony naszego bezpieczeństwa?

 

Praca w policji powinna być traktowana jako służba obywatelom. Czy ktoś przymuszony do pracy, bądź co bądź bardzo niewdzięcznej, będzie dobrym stróżem prawa? Szczerze w to wątpimy, dlatego pomysł policji z Brzegu chyba trzeba potraktować jako jednorazowy wybryk. Miejmy nadzieję, że znajdą się skuteczniejsze sposoby na zachęcenie do pracy w mundurówce. W przeciwnym razie za kilka lat możemy mieć nie lada kłopoty.

 

Buissnesinsider.pl