Cała klasa zrezygnowała z religii! Powód was zaszokuje!

chóru niewiarygodne, książka, uprawiali seks przed dzieckiem z autyzmem

Coraz częściej słyszy się, że kolejne osoby rezygnują z zajęć religii. Zajęcia katechetyczne po upadku komuny odbywają się w szkołach, a nie w salkach parafialnych. Lecz od paru lat coraz więcej uczniów rezygnuje z religii. A dziś nawet rezygnowała już cała klasa!

 

Kwestia religii jest dla wielu sprawą intymną, prywatną. Niektórzy po prostu nie chcą o niej mówić, ani publicznie okazywać swoich postaw religijnych poza obiektami do tego stworzonymi (np. kościół). Wielu biskupom zależało na tym, aby lekcje religii odbywały się w szkole jako przedmiot – po dwie godziny tygodniowo. Wówczas cała klasa była zobowiązana do spędzania 2 x 45 minut w szkole.

 

Niekiedy też było i tak, że uczniowie prosili, aby lekcje religii były albo na początku dnia albo na sam koniec. Dzięki temu uczniowie mogliby spędzić ten czas poza szkołą. Jednak częściej jest tak, że plan zajęć lekcyjnych jest tak ułożony, że zajęcia religii są w ciągu dnia. Niewątpliwie byłoby to bardzo trudne dostosować plan, tak aby religia była albo na początku albo na końcu. Wiążę się z tym, że katecheci mieliby wielkie okienka.

 

Trzeba również stwierdzić, że fakt, że uczniowie rezygnują z zajęć katechezy to również wynik ogromnej nagonki na księży i Kościół. Co chwila media podają kolejne afery (głównie seksualne) z udziałem księży. Ta sytuacja może być bardzo bulwersująca dla młodych, którzy szukają w tym czasie ideałów.

 

Sosnowiec. To właśnie w tym mieście cała klasa z liceum ogólnokształcącego powzięła decyzję o rezygnacji z udziału w lekcjach religii. Jak tłumaczą to młodzi uczniowie: chodzi o to, że nie można wiary oceniać! Wedle ich rozumienia wiary nie da się przełożyć na oceny jak np. wiedzy  z matematyki, fizyki czy chemii. Dodatkowo poruszono kwestię promowania tylko jednej religii (katolicyzmu) i pomijaniu innych (islam).

 

ZOBACZ: Ostre słowa Lecha Wałęsy! Co na to prezydent Duda?

 

Na razie to pierwsza taka sytuacja, w której wszyscy uczniowie z danej klasy zrezygnowali z religii. A według Was religia powinna się odbywać w szkole czy w salach parafialnych?

 

Źródło: WP

Ferie zimowe 2020. Kiedy Twoje województwo ma wolne? [TERMINY]

chóru niewiarygodne, książka, uprawiali seks przed dzieckiem z autyzmem

Za nami już święta Bożego Narodzenia, Sylwester, Nowy Rok. Za kilka dni jedno z ostatnich świąt – Trzech Króli. I wreszcie czas na ferie zimowe 2020. Poznaj termin dla swojego województwa.

 

Zbliża się koniec pierwszego semestru – semestru zimowego. Koniec półrocza wiąże się z kolejnymi wolnymi dniami. Czas zacząć ferie zimowe 2020! Ale kiedy Twoja szkoła będzie miała dwa tygodniego wolnego? Musisz koniecznie się dowiedzieć!

 

Jak czytamy na oficjalnej stronie rządowej Minister Edukacji Narodowej podjął już decyzję o tym, kiedy poszczególne województwo będzie miało wolne! Jak zwykle będą to cztery tury i potrwają ogólnie od 13 stycznia do 23 lutego.

 

Jako pierwsi od 13 stycznia do 26 stycznia ferie mają województwa: lubelskie, łódzkie, podkarpackie, pomorskie i śląskie.

 

Następnie od 20 stycznia do 2 lutego wolne mają województwa: podlaskie i warmińsko-mazurskie.

 

Kolejno od 27 stycznia do 9 lutego: kujawsko-pomorskie, lubuskie, małopolskie, świętokrzyskie, wielkopolskie.

 

Na samym końcu czyli w okresie od 10 lutego do 23 lutego ferie mają: dolnośląskie, mazowieckie, opolskie, zachodniopomorskie.

 

Wszystkim, którzy w tym czasie będą wypoczywać życzymy udanego wypoczynku. A studentom, którzy przygotowują się egzaminów udanej sesji bez żadnych poprawek.

 

ZOBACZ: Krzysztof Krawczyk PIJANY na Sylwestrze? „…spadłem z krzesła”. SZOKUJĄCE nagranie! [WIDEO]

 

Źródło: gov.pl

 

Harry Potter ostatecznie ZAKAZANY! Wycofali go z…

Harry Potter to lektura, którą niektóre klasy szkoły podstawowej przerabiały. Po ostrych protestach rodziców wpisali tę książkę do Indeksu Ksiąg Zakazanych!

 

Harry Potter – to seria siedmiu książek autorstwa autorstwa brytyjskiej pisarki J.K. Rowling, wydawanych od 1997 do 2007 roku. Przypomnijmy, że cykl przedstawia Świat Magii, czyli społeczność czarodziejów, istniejącą równolegle do świata niemagicznego. Sukces pisarki sprawił, że dziś nie ma osoby która by nie słyszała o czarowniku Harrym.

 

Dyrekcja szkoły w Lisowie na Śląsku po olbrzymich protestach ze strony rodziców wycofała książkę o Harrym Potterze  z listy lektur omawianych na języku polskim. Oburzeni rodzice wystosowali petycję do dyrekcji, w której wyrażają zaniepokojenie okultyzmem, czarną magią, wróżbami i szatanem. Pisali:

 

„Opisywane są praktyki okultystyczne, inicjacyjne, ezoteryczne a nawet satanistyczne. Są to opinie wielu hierarchów kościelnych, takich jak ks. egzorcysty Aleksandra Posackiego, papieża Benedykta XVI czy rzymskiego egzorcysty Ojca Gabriela Amorta”

 

Rodzice obawiali się zainteresowaniem dzieci szatanem, praktykami okultystycznymi, czarną magią. W petycji napisali, że książka o młodym czarodzieju to przejaw satanizmu, a oni chcą chronić swoje pociechy od złych duchów. Dyrekcja nie miała wyboru i przystała na apel rodziców. Dyrektorka jednocześnie zaznaczyła, że:

 

Jesteśmy przerażeni tym, w jakie dyskusje (które w ogóle nie powinny być ich udziałem) zostały wciągnięte dzieci. W związku z tym, mając na uwadze tylko i wyłącznie dobro dzieci, nauczyciele poloniści zdecydowali się na nieomawianie książki: “Harry Potter i Kamień Filozoficzny

 

ZOBACZ: Szokujące słowa znanej tenisistki: „Mediami rządzi DIABEŁ!”

 

Chyba rodzice zapomnieli o „Dziadach” Adama Mickiewicz czy „Akademii Pana Kleksa” Jana Brzechwy, w której aż roi się od magii. Co na to internet? W komentarzach można przeczytać, że: „Ludzie, co się z wami dzieje? Jakaś histeria, zidiocenie. Kiedyś były bajki i legendy. Były w nich czary i smoki, złe czarownice i dobre wróżki. Nikt nie wydziwiał na ten temat. Teraz doszukują się zła w „Harrym Potterze”. Wychowałam troje dzieci, wszystkie czytały i oglądały opowieści o Harrym. Żadne nie jest skrzywione psychicznie”.

Skandal w niemieckiej szkole! Młode Niemki-ekolożki śpiewały: „moja babcia jest starą świnią”

chóru niewiarygodne, książka, uprawiali seks przed dzieckiem z autyzmem

To już przechodzi ludzkie pojęcie. Światowe media mówią wprost: to jest po prostu skandal. Chór dziecięcy zaśpiewał obraźliwą piosenkę o osobach starszych.

 

W naszym kraju dzieci do swoich dziadków odnoszą się z jak najwyższym szacunkiem, cała nasza kultura szanuje osoby starsze. Wystarczy sobie przypomnieć, że za trzy tygodnie tj. 21 stycznia obchodzimy Dzień Babci. No ale to w końcu „zacofany ciemnogród”, a nie postępowy kraj taki jak Niemcy, w którym przez jedną piosenkę wybuchł ogromny skandal.

 

Dzieci mają to do siebie, że są niewinne, prawdomówne itd. Ale chyba nikt nie przypuszczał, że przejdzie im przez gardło takie obraźliwe sformułowania. Porównanie babci do świni! I to wszystko poprzez górnolotne intencje. Trzeba pamiętać, że nad wszystkim czuwał duch Grety Thunberg – szwedzkiej aktywistki ekologicznej, wagarowiczki z Aspergerem, ADHD, mutyzmem wybiórczym i innymi zaburzeniami.

 

Niemieckie dzieci, które chyba nie do końca były świadome tego co śpiewają. Publiczna stacja radiowo-telewizyjna Westdeutscher Rundfunk wyemitowała wulgarną piosenkę, która szkaluje osoby w podeszłym wieku, bo … nie prowadzą ekologicznego trybu życia lub nie są wyznawcami ekologizmu.

 

W tekście piosenki słyszymy: „Moja babcia jeździ motocyklem w kurniku. To tysiąc litrów benzyny każdego miesiąca. (…) jest starą świnią ekologiczną. (…) jeździ SUV-em do lekarza i przejeżdża dwie babcie z chodzikiem. Moja babcia codziennie smaży kotlety z mięsa z dyskontu, które nie kosztuje prawie nic. (…) to stara świnia ekologiczna”.

 

ZOBACZ: Nie żyje znana piosenkarka! Miała tylko 26 lat!

 

Na koniec utworu padają słowa panny Thunberżanki: „nie darujemy ci tego!”. Sprawa była tak często komentowała, że stała się numerem jeden na niemieckim Twitterze. Tym bardziej, że niemieckie słowo „świnia” jest nad wyraz obraźliwe. Ostatecznie stacja radiowo-telewizyjna Westdeutscher Rundfunk usunęła materiał chóru niemieckich dzieci.

 

Proszę państwa, lewica ma to do siebie, że nie trzeba jej błaźnić, gdyż sama to robi. Ekologizm potrafi być prawdziwym opium dla ludzi. Szkoda tylko, że atakowane są osoby starsze, od których te dzieci powinny się uczyć!

 

Źródło: TVP INFO

Wigilia 2019 – czy to dzień wolny od pracy? Czy w Wigilię trzeba iść do szkoły?

wigilia

Święta Bożego Narodzenia to jedne z najważniejszych świąt w roku. Poprzedzają je zawsze długie i dokładne porządki oraz wiele godzin w kuchni nad garnkami z pysznymi, tradycyjnymi potrawami. Czy w Wigilię będziemy mieli czas aby to wszystko zrobić? Czy Wigilia to dzień wolny od pracy i zajęć w szkole?

Wigilia 2019 nie jest dniem wolnym od pracy na mocy ustawy. Dlatego tego dnia wiele sklepów, punktów usługowych i innych miejsc jest otwartych jak co dzień. Jednak pracodawca może wprowadzić pewne zmiany w godzinach pracy tego dnia. Niektóre supermarkety są więc czynne nieco krócej, niektóre mniejsze sklepy i usługi są całkowicie zamknięte. Jeśli jednak nasz pracodawca nie przewiduje żadnych ułatwień dla pracowników, po prostu musimy do pracy pójść. Wolne uzyskamy tylko po złożeniu wniosku o urlop.

 

ZOBACZ TEŻ: Adwent 2019 – oto, co możesz wtedy robić. Co z seksem, alkoholem i zabawami?

 

Skrócenie czasu pracy supermarketów i sklepów wynika z zapisów Ustawy z dnia 10 stycznia 2018 roku o ograniczeniu handlu w niedziele, święta i niektóre dni. W Wigilię i sobotę poprzedzającą niedzielę Wielkanocną sklepy mogą być otwarte tylko do 14:00.

 

Inaczej ma się sytuacja uczniów. W Wigilię wszystkie szkoły nie prowadzą zajęć, choć w wielu będą specjalne dyżury dla dzieci, których rodzice muszą pracować i nie mogą zapewnić opieki w Wigilię przed południem.

 

Lekcji nie będzie też 23 grudnia w poniedziałek,  a w wielu szkołach już w piątek 20 grudnia zamiast zajęć będą przeprowadzane klasowe i szkolne wigilie. Uczniowie wrócą do szkół dopiero 2 stycznia w czwartek. Jednak dyrektorzy mają prawo przedłużyć przerwę świąteczną aż do poniedziałku 6 stycznia. W takiej sytuacji pierwsze lekcje odbędą się dopiero we wtorek 7 stycznia.

A więc jednak, będzie nowy przedmiot w szkole! Chodzi o edukację…

chóru niewiarygodne, książka, uprawiali seks przed dzieckiem z autyzmem

Sejmowa Komisja chce jak najszybciej wprowadzić nowy przedmiot do podstawy programowej. Z tego co wiemy, większość posłów wyraziło akceptację. Nawet PiS! Chodzi o edukację…

 

 

Jak się okazało Sejmowa Komisja Sportu i Turystyki chce po raz kolejny namieszać w podstawie programowej. Teraz nowy przedmiot ma nosić nazwę edukacja turystyczna. Dzięki temu przedmiotowi uczniowie nauczą się bezpieczeństwa nad wodą, morzem oraz w górach. Chodzi przede wszystkim o zwrócenie uwagi na kwestie zagrożeń, jakie niosą ze sobą te miejsca.

 

 

 

Pomysł na nowy przedmiot – edukacja turystyczna powstał przez tragiczny sierpniowy wypadek Tatrach. Przypomnijmy, w wyniku uderzenia piorunem zginęło czterech turystów, w tym dwoje dzieci, a prawie 160 osób zostało rannych. Jak mówi Ireneusz Raś, polityk i poseł KO, a także przewodniczący sejmowej Komisji Sportu i Turystyki: Po dramatycznych wydarzeniach latem na Giewoncie, gdy uderzył piorun i wielu ludzi ucierpiało, usiedliśmy jako zespół i zastanawialiśmy się, co nie zadziałało. Mam nadzieję, że Ministerstwo Edukacji przedstawi nam wkrótce plan działania

 

 

ZOBACZ TEŻ: Z Tomaszem LISEM jest bardzo ŹLE! Choruje na…

 

Przedmiot miałby być realizowany w ramach godzin wychowawczych. W ramach przedmiotu uczniowie mają się zapoznać z tym jak bezpiecznie podróżować i zachowywać się w trakcie podróży. Lecz największy nacisk ma być położony na bezpieczną turystyką w górach i nad morze. Jak pisze czasopismo „Głos Nauczycielski”, pomysł wprowadzenia edukacji turystycznej został już zaakceptowany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Co ciekawe, znalazł poparcie dwóch największych partii: PiS i PO.

 

Źródło: „Podróże / Super Express”

Nauczycielka historii BARASZKOWAŁA z pięcioma uczniami! „Nie pozwoliła mu…”

nauczycielka historii

30-letnia nauczycielka historii z elitarnej szkoły nie wyglądała na osobę o takich skłonnościach. Rok temu wzięła ślub i nic nie wskazywało na to, że może prowadzić podwójne życie. Okazało się, że nauczycielka była nadmiernie zainteresowana swoimi uczniami… 

30-letnia Fiona Viotti pracowała jako nauczycielka historii w elitarnej szkole Bishops Diocesan College w Kapsztadzie w RPA od 2013 roku. Jak się okazało, przez ten czas miała romanse aż z pięcioma swoimi uczniami! 

 

ZOBACZ TEŻ: To dlatego wyginęli NEANDERTALCZYCY? Sensacyjna teoria

 

Wszystko wyszło za sprawą ostatniego z jej młodocianych kochanków. 18-latek opowiedział o wszystkim swoim rodzicom, bowiem chciał już zakończyć chorą relację, a nauczycielka nie chciała mu na to pozwolić! Kobieta pod koniec października odeszła z pracy, a kilka dni później prawda na jej temat wyszła na jaw.

 

Nauczycielka zaczęła pisać do niego, żeby przyszedł do jej pokoju na kampusie i tak to się zaczęło. Zabrnęło to jednak do etapu, w którym miał już dość. Ale ona nie pozwoliła mu odejść i poprosił nas o pomoc, a my poszliśmy do dyrektora

– powiedział jeden z rodziców chłopaka

 

Dochodzenie, które rozpoczęło się po doniesieniu rodziców 18-latka wykazało, że pani Viotti współżyła jeszcze z 4 innymi chłopakami na przestrzeni lat 2013-2019. Poza tym nauczycielka kręciła pikantne filmy, które zaczęli rozpowszechniać między sobą uczniowie.

 

W 2018 roku Fiona Viotti wyszła za mąż. Teraz jej partner poinformował, że znajduje się z nią w separacji. W przeciwieństwie do spraw ze Stanów Zjednoczonych, władze szkoły i instytucje państwowe Republiki Południowej Afryki zajmujące się szkolnictwem, nie ukarzą kobiety. Może ona liczyć się tylko z zakazem wykonywania zawodu nauczyciela.

 

Uczeń rzucił w niego krzesłem. Nauczyciel zmarł po kilku dniach

nauczyciel

Miał 31 lat, troje dzieci i całe życie przed sobą. W minioną niedzielę został znaleziony martwy w swoim domu. Nauczyciel szkoły specjalnej zmarł kilka dni po tym, jak został uderzony krzesłem przez jednego z wychowanków. 

Do zdarzenia doszło w południowej Walii,  w szkole Ysgol Bryn Castell w Bridgend. Jest to szkoła specjalna, w której uczy się 147 uczniów w wieku od 7 do 19 lat. Kilka dni przed feralnym zgonem, 31-letni nauczyciel Lee Sims został uderzony krzesłem przez jednego ze swoich podopiecznych. Początkowo nic nie zapowiadało tragedii.

 

ZOBACZ TEŻ: Wysłała mu 47 TYSIĘCY sms-ów. Młody mężczyzna tego nie wytrzymał

 

Kilka dni później bliscy Lee znaleźli go martwego w jego domu w niedzielny poranek. Na miejsce przybyła policja, która wszczęła śledztwo mające wyjaśnić, czy uderzenie krzesłem miało wpływ na zgon pedagoga. Szkoła na czas trwania śledztwa została zamknięta.

 

Policja nabrała wody w usta i nie informuje o kierunkach śledztwa i jego postępach. Wiemy jedynie, że na ciele Simsa nie odnaleziono żadnych śladów obrażeń.

 

Rodzice dzieci, które uczył Lee Sims oraz jego bliscy i przyjaciele nie mogą uwierzyć w to, co się stało. Wszyscy podkreślają, że był świetnym pedagogiem i człowiekiem.

 

Czy to możliwe, że uderzenie krzesłem, które nie zostawiło nawet widocznych śladów na ciele mogło spowodować śmierć? Być może 31-latek cierpiał na jakąś chorobę, z której istnienia nawet nie zdawał sobie sprawy i to ona wywołała nagły zgon? Ustalić to pomoże sekcja zwłok.

Była Najlepszą Nauczycielką Roku. Po lekcjach zapewniała uczniom bezwstydne „rozrywki”…

nauczycielką

36-letnia Randi Chaverria pracowała w wielu szkołach na terenie Teksasu. Przełożeni i uczniowie bardzo ją lubili i chwalili za metody nauczania i osiągane wyniki. Kobieta uzyskała nawet tytuł Nauczyciela Roku. Tymczasem jak się okazuje ma za sobą dość wstydliwe epizody…

Randi Chaverria nie jest osobą anonimową. Nauczycielka przedmiotów ścisłych ma na koncie wiele sukcesów, pracowała w wielu placówkach i w związku z tym jest kojarzona wśród osób związanych ze szkolnictwem, dzieci oraz rodziców.

 

ZOBACZ TEŻ: Oto rekordzista z WORD. Egzaminatorzy nie wierzą, że nadal próbuje zdać!

 

Kobieta uzyskała nawet w 2018 roku tytuł Nauczyciela Roku! To musi świadczyć o tym, że była naprawdę świetnym pedagogiem. A jednak poza umiejętnościami dydaktycznymi, kryła w sobie też zboczone fantazje. Jeden z jej uczniów przyznał, że dochodziło pomiędzy nim, a 36-latką do seksu oralnego. Działo się to co najmniej dwa razy w jednej z sal lekcyjnych, po skończonych zajęciach!

 

Wieść gruchnęła jak grom z jasnego nieba, a szkoła od razu wystosowała oświadczenie opisujące oskarżenia względem Chavierry i informujące rodziców o toczącym się postępowaniu. Kobieta poszła na urlop, a z końcem listopada zakończyła współpracę z placówką.

 

Lokalna społeczność jest w szoku. Wielu przyznaje, że Chavierra to ostatnia osoba, którą podejrzewaliby o coś takiego. Dyrektor szkoły zapewnia, że przed zatrudnieniem przeszła stosowną weryfikację, tak samo jak w poprzednich placówkach. Czy chore fascynacje nauczycielki ujawniły się dopiero teraz, czy może w poprzednich miejscach zatrudnienia tez zdarzało jej się romansować z uczniami, tylko żaden nie puścił pary z ust?