nauczycielka historii

Nauczycielka historii BARASZKOWAŁA z pięcioma uczniami! „Nie pozwoliła mu…”

30-letnia nauczycielka historii z elitarnej szkoły nie wyglądała na osobę o takich skłonnościach. Rok temu wzięła ślub i nic nie wskazywało na to, że może prowadzić podwójne życie. Okazało się, że nauczycielka była nadmiernie zainteresowana swoimi uczniami… 

30-letnia Fiona Viotti pracowała jako nauczycielka historii w elitarnej szkole Bishops Diocesan College w Kapsztadzie w RPA od 2013 roku. Jak się okazało, przez ten czas miała romanse aż z pięcioma swoimi uczniami! 

 

ZOBACZ TEŻ: To dlatego wyginęli NEANDERTALCZYCY? Sensacyjna teoria

 

Wszystko wyszło za sprawą ostatniego z jej młodocianych kochanków. 18-latek opowiedział o wszystkim swoim rodzicom, bowiem chciał już zakończyć chorą relację, a nauczycielka nie chciała mu na to pozwolić! Kobieta pod koniec października odeszła z pracy, a kilka dni później prawda na jej temat wyszła na jaw.

 

Nauczycielka zaczęła pisać do niego, żeby przyszedł do jej pokoju na kampusie i tak to się zaczęło. Zabrnęło to jednak do etapu, w którym miał już dość. Ale ona nie pozwoliła mu odejść i poprosił nas o pomoc, a my poszliśmy do dyrektora

– powiedział jeden z rodziców chłopaka

 

Dochodzenie, które rozpoczęło się po doniesieniu rodziców 18-latka wykazało, że pani Viotti współżyła jeszcze z 4 innymi chłopakami na przestrzeni lat 2013-2019. Poza tym nauczycielka kręciła pikantne filmy, które zaczęli rozpowszechniać między sobą uczniowie.

 

W 2018 roku Fiona Viotti wyszła za mąż. Teraz jej partner poinformował, że znajduje się z nią w separacji. W przeciwieństwie do spraw ze Stanów Zjednoczonych, władze szkoły i instytucje państwowe Republiki Południowej Afryki zajmujące się szkolnictwem, nie ukarzą kobiety. Może ona liczyć się tylko z zakazem wykonywania zawodu nauczyciela.

 

nauczyciel

Uczeń rzucił w niego krzesłem. Nauczyciel zmarł po kilku dniach

Miał 31 lat, troje dzieci i całe życie przed sobą. W minioną niedzielę został znaleziony martwy w swoim domu. Nauczyciel szkoły specjalnej zmarł kilka dni po tym, jak został uderzony krzesłem przez jednego z wychowanków. 

Do zdarzenia doszło w południowej Walii,  w szkole Ysgol Bryn Castell w Bridgend. Jest to szkoła specjalna, w której uczy się 147 uczniów w wieku od 7 do 19 lat. Kilka dni przed feralnym zgonem, 31-letni nauczyciel Lee Sims został uderzony krzesłem przez jednego ze swoich podopiecznych. Początkowo nic nie zapowiadało tragedii.

 

ZOBACZ TEŻ: Wysłała mu 47 TYSIĘCY sms-ów. Młody mężczyzna tego nie wytrzymał

 

Kilka dni później bliscy Lee znaleźli go martwego w jego domu w niedzielny poranek. Na miejsce przybyła policja, która wszczęła śledztwo mające wyjaśnić, czy uderzenie krzesłem miało wpływ na zgon pedagoga. Szkoła na czas trwania śledztwa została zamknięta.

 

Policja nabrała wody w usta i nie informuje o kierunkach śledztwa i jego postępach. Wiemy jedynie, że na ciele Simsa nie odnaleziono żadnych śladów obrażeń.

 

Rodzice dzieci, które uczył Lee Sims oraz jego bliscy i przyjaciele nie mogą uwierzyć w to, co się stało. Wszyscy podkreślają, że był świetnym pedagogiem i człowiekiem.

 

Czy to możliwe, że uderzenie krzesłem, które nie zostawiło nawet widocznych śladów na ciele mogło spowodować śmierć? Być może 31-latek cierpiał na jakąś chorobę, z której istnienia nawet nie zdawał sobie sprawy i to ona wywołała nagły zgon? Ustalić to pomoże sekcja zwłok.

nauczycielką

Była Najlepszą Nauczycielką Roku. Po lekcjach zapewniała uczniom bezwstydne „rozrywki”…

36-letnia Randi Chaverria pracowała w wielu szkołach na terenie Teksasu. Przełożeni i uczniowie bardzo ją lubili i chwalili za metody nauczania i osiągane wyniki. Kobieta uzyskała nawet tytuł Nauczyciela Roku. Tymczasem jak się okazuje ma za sobą dość wstydliwe epizody…

Randi Chaverria nie jest osobą anonimową. Nauczycielka przedmiotów ścisłych ma na koncie wiele sukcesów, pracowała w wielu placówkach i w związku z tym jest kojarzona wśród osób związanych ze szkolnictwem, dzieci oraz rodziców.

 

ZOBACZ TEŻ: Oto rekordzista z WORD. Egzaminatorzy nie wierzą, że nadal próbuje zdać!

 

Kobieta uzyskała nawet w 2018 roku tytuł Nauczyciela Roku! To musi świadczyć o tym, że była naprawdę świetnym pedagogiem. A jednak poza umiejętnościami dydaktycznymi, kryła w sobie też zboczone fantazje. Jeden z jej uczniów przyznał, że dochodziło pomiędzy nim, a 36-latką do seksu oralnego. Działo się to co najmniej dwa razy w jednej z sal lekcyjnych, po skończonych zajęciach!

 

Wieść gruchnęła jak grom z jasnego nieba, a szkoła od razu wystosowała oświadczenie opisujące oskarżenia względem Chavierry i informujące rodziców o toczącym się postępowaniu. Kobieta poszła na urlop, a z końcem listopada zakończyła współpracę z placówką.

 

Lokalna społeczność jest w szoku. Wielu przyznaje, że Chavierra to ostatnia osoba, którą podejrzewaliby o coś takiego. Dyrektor szkoły zapewnia, że przed zatrudnieniem przeszła stosowną weryfikację, tak samo jak w poprzednich placówkach. Czy chore fascynacje nauczycielki ujawniły się dopiero teraz, czy może w poprzednich miejscach zatrudnienia tez zdarzało jej się romansować z uczniami, tylko żaden nie puścił pary z ust?

Viki

Gwiazda? Wiemy JAK Viki GABOR jest traktowana w SZKOLE!

Życie Viki zmieniło się z dnia na dzień.

Wygrywając Eurowizję Junior Viki jednego dnia zyskała miano gwiazdy. Co prawda już wcześniej jej życie różniło się od typowego dla nastolatki w jej wieku. Gabor bowiem brała udział w programie The Voice of Poland, gdzie znalazła się w finale. Ma też za sobą trasę koncertową w Wielkiej Brytanii. Tam występowała jako support zespołu Bars and Melody. Tego typu projekty z pewnością wymagały wielu przygotowań, pracy nad piosenkami i oczywiście czasu.

Jak to wszystko wpłynęło na naukę 12-letniej Wiktorii? Sama Viki w rozmowie z serwisem Pudelek mówi że:

„Nadal mam ze sobą książki i pilnuję edukacji, bo ona jest dla mnie najważniejsza. Ale mam też bardzo fajna szkołę, która mi we wszystkim pomaga. Przyjaciół, którzy mi wysyłają na bieżąco wszystkie rzeczy. Jestem na bieżąco, nie tracę niczego teraz.”

 

Na pytanie, czy zdecyduje się na nauczanie indywidualne młoda gwiazda odpowiada:

Bardzo bym chciała chodzić do szkoły, bo kocham tą szkołę. Jest naprawdę taka super, że chyba nie dam rady być na tych zajęciach indywidualnych i nie widywać się z przyjaciółmi z koleżankami.”

 

Dalej Viki mówi, że zobaczy, czy nie będzie zmuszona do przejścia na indywidualne nauczanie. Chociaż wolałaby uczyć się z innymi w klasie. A rozmowę kończy dość zaskakującym jak na nastolatkę stwierdzeniem:

„Bardzo kocham swoją szkołę.”

 

Wygląda więc na to, że Wiktoria Gabor w swojej szkole traktowana jest zupełnie normalnie. Choć z wielką dozą sympatii i życzliwości. To zapewne dobrze rokuje na przyszłość młodej wokalistki, bo wciąż będzie pozostawała w gronie rówieśników. Będzie też miała zwyczajne, szkolne obowiązki i zadania.

Zobacz też: To ONA wygrała The Voice of Poland! KIM JEST Alicja SZEMPLIŃSKA?!

 

 

 

fot. instagram.com/vikigaborofficial/

dyrektor, mrowin, ukryć się, prostytutki, interpol, oczy, nożem, wykorzystywał, gehennę, dziecko, dziecka, niemowlę,

17-latek zabił ojca. Dyrektor szkoły zrobił dla niego coś niesamowitego!

17-latek nie mógł znieść gehenny jaką od wielu lat zapewniał mu i jego matce ojciec. Pewnego sierpniowego dnia nie wytrzymał i kilka razy dźgnął go nożem. Sąd postanowił umieścić go w tymczasowym areszcie, ale bliscy nie zapomnieli o nim i wielu uważa, że nie powinien ponosić kary. Dyrektor szkoły, do której uczęszczał zrobił dla niego coś niezwykłego. 

Do tragicznego zdarzenia doszło w Międzyrzecu Podlaskim na Lubelszczyźnie 23 sierpnia bieżącego roku. W tej rodzinie źle się działo. 40-letnia głowa rodziny brutalnie znęcała się nad bliskimi. 17-letni syn kilka dni przed feralnym zdarzeniem widział jak ojciec dusi jego matkę. Groził, że ich oboje zabije. Rodzina miała założoną niebieską kartę, ale nie wiemy czy fakt ten poznał dyrektor placówki, do której chodził 17-latek.

 

ZOBACZ TEŻ: Ten NOWOTWÓR coraz częściej atakuje MĘŻCZYZN. Można się przed nim uchronić

 

Krótki czas spokoju zakończyła nagle i boleśnie kolejna awantura. Gdy 17-latek usłyszał wołanie o pomoc swojej matki, od razu pobiegł do drugiego pokoju. Coś w nim pękło, chwycił po drodze nóż i wbił go dwa razy w szyję i kark szarpiącego się z matką ojca. Mężczyzna mimo reanimacji swojej żony i syna, który go zranił, a potem ratowników, zmarł.

 

Jak podają lokalne media, zabity przez syna 40-latek był znany policji. Kilkukrotnie trafiał na odwyk, był także skazywany za kradzieże, siedział w więzieniu. Tymczasem prokuratura postawiła 17-latkowi zarzut zabójstwa, za który grozi mu dożywocie. 

 

Obrona Michała P. chce zmiany kwalifikacji czynu na zabójstwo w afekcie, za które grozi do 10 lat i maksymalnego złagodzenia kary. Chłopak przyznał się do winy, zaś sąd na 2 miesiące umieścił go w areszcie.

 

Właśnie zbliżał się termin przedłużenia aresztu, o co wnioskowała prokuratura, gdy do akcji wkroczył dyrektor technikum, do którego chodził 17-latek. Postanowił on poręczyć za nastolatka, że zadba o to by chodził do szkoły i meldował się na policji, w zamian za odstąpienie sądu od aresztu! 

 

Jak powiedział dyrektor szkoły, działał w porozumieniu z matką chłopca. Oboje chcieli, by wrócił do szkoły i normalnego środowiska. Oboje też będą teraz dbać by się uczył i meldował na policji oraz w sądzie. Ma także zakaz opuszczania kraju. Wydaje nam się, że w tej sprawie sąd powinien pójść na rękę chłopaka i miejmy nadzieję, że ostateczny wyrok w sprawie nie będzie surowy.

 

 

19

19-latek wszedł na lekcję z karabinem! Chwilę później zaczął strzelać do swoich kolegów!

Do wstrząsającego ataku doszło w szkole gospodarki komunalnej w miejscowości Błagowieszczeńsk w Rosji. 19-letni uczeń przyszedł na lekcję z bronią myśliwską na dużego zwierza, którą zabrał swojemu ojcu. Chwilę później zaczął strzelać do przerażonych kolegów!

Między napastnikiem, a mundurowymi doszło do wymiany ognia. Jedna z kul poważnie raniła nastolatka, który widząc, że znalazł się w sytuacji bez wyjścia popełnił samobójstwo strzelając sobie w brzuch. Incydent odbił się szerokim echem w rosyjskich mediach. Według świadków zdarzenia gdyby nie szybka reakcja innych uczniów i nauczycieli w szkole mogło dojść do prawdziwej masakry. Szaleniec ranił tylko trzech uczniów w wieku do 17 do 20 lat. Młodzi mężczyźni zostali przewiezieni do miejscowego szpitala. Stan jednego z nich określany jest jako krytyczny. Według śledczych nieoficjalnym powodem ataku 19-latka był konflikt z kolegami z klasy.
źródła: wprost.pl, foto youtube.com

 

 

 

na egzamin w kartonach

Kazali uczniom siedzieć w kartonach. Powód szokuje

Uczniowie mają naprawdę różne, karkołomne pomysły. Cóż, taki wiek! Ale jeśli to ich opiekunowie wpadają na durne i szalone pomysły, a co więcej, realizują je, to już jest coś nie tak. Uczniowie z Bhagath Pre-University College w stanie Karnataka w Indiach przekonali się o tym na własnej skórze i kartonach!

Młodzież uczęszczająca do pierwszej klasy tej placówki pisali egzamin semestralny z chemii. Ze względu na to, że sala nie była zbyt duża, a uczniów było naprawdę sporo, każda ławka była zajęta przez dwóch młodych ludzi. Istniała więc spora obawa, że młodzi cwaniacy zaczną ściągać!

 

ZOBACZ TEŻ: Szczere wyznanie Macieja STUHRA o alkoholu: „Swoje wypiłem, nabawiłem się…”

 

Aby temu zapobiec nauczyciele postanowili zaopatrzyć każdego z uczniów w specjalistyczny karton ochronny. Wybaczcie sarkazm, po prostu założyli im pudła na głowy. Spreparowane, niewielkie otwory pozwalały jedynie na patrzenie w swoją kartkę. Pomysł tyle szalony, co idealny w swej prostocie, nieprawdaż?

 

Problem w tym, że zdjęcie uczniów z pudełkami na głowach rozeszło się w internecie i wywołało spore kontrowersje. Mówiąc kolokwialnie – zrobił się raban!

 

 

 

Władze szkoły tłumaczą się, że żaden z uczniów nie był przymuszony do noszenia pudełka, a po godzinie testu kazano je wszystkim zdjąć.

 

Niektórzy ściągali je po 15 minutach, inni po 20 minutach, a my sami poprosiliśmy uczniów o zdjęcie kartonów po godzinie

– mówią przedstawiciele szkoły.

 

Władze wyższe zapowiedziały kontrolę w szkole i prawdopodobnie postępowanie dyscyplinarne wobec dyrekcji szkoły. Ta broni się, że o takiej praktyce nauczyciele dowiedzieli się z innej placówki, zaś uczniowie sami zgodzili się wziąć udział w takim „eksperymencie”. Co więcej, sami przynieśli stosowne pudła z domów! To chyba powinno zamknąć wszelką dyskusję na ten temat…

nauczycielka

[WIDEO] Nietypowa lekcja anatomii. Nauczycielka weszła na ławkę i się rozebrała

O ile każdy nauczyciel i nauczycielka mają swoje metody nauczania, o tyle niektóre są nie do zaakceptowania. Lekcja anatomii w jednej z holenderskich szkół potoczyła się w taki sposób, jakiego nikt się nie spodziewał. Pani weszła na ławkę i się rozebrała. Na sobie miała ubranie na którym widać narządy człowieka.

Z jednej strony sprytne, z drugiej niedopuszczalne. Wyobraźcie sobie, że Wasze dziecko idzie do szkoły i nauczycielka robi takie coś. Szczerze? To nie mieści się w głowie i nie powinno do czegoś takiego dochodzić. Kobieta zdjęła z siebie ubrania, a pod spodem miała strój na którym widać wszystkie narządy.

 

ZOBACZ:Żonę niepokoiło zachowanie męża. Zamontowała w kuchni ukryte kamery i zobaczyła coś strasznego

Metoda naprawdę bardzo nowoczesna. W Holandii można się spodziewać wiele rzeczy, ale czegoś takiego raczej nie przypuszczaliśmy. Ciekawe jak zareagowali rodzice, gdy chłopiec, który nagrał ten film pokazał im co pani robi na zajęciach. Dla niej zapewne też to się dobrze nie skończyło. Podejrzewamy, że po prostu straciła pracę.

W polskich szkołach również często dochodzi do dziwnych incydentów z udziałem nauczycieli, ale zazwyczaj wina jest po stronie ucznia. W tym przypadku wyczuwamy zdecydowane przegięcie i uważamy, że tak lekcji nie powinno się prowadzić. A Wy? Piszcie w komentarzach co o tym sądzicie.

źródło fot. i wideo: youtube.com

mężczyzna, 15-latek, skórę

Warszawa: 15-latek zadźgał kolegę. Nowe fakty o przerażającym zabójstwie

15-letni Emil B. będzie sądzony jak dorosły – taką decyzję wydał Sąd Okręgowy dla Pragi-Południe. 10 maja tego roku z zimną krwią zadźgał w czasie przerwy swojego rok starszego kolegę. 

Do zbrodni doszło w Szkole Podstawowej nr 196 w warszawskim Wawrze. Emil B. trafił do ośrodka dla nieletnich oraz przeprowadzono z nim obserwację psychiatryczną. Co istotne, w związku ze sprawą poza nim zatrzymano też czterech innych nieletnich, którzy także trafili do ośrodków zamkniętych.

 

ZOBACZ TEŻ: Rozczłonkowane ciało 18-latki pod blokiem. Głowa leżała kilkanaście metrów dalej

 

Sąd uznał, że chłopak za swój bestialski czyn powinien być sądzony jak dorosły. Wszystko wskazuje na to, że podczas mordu był pod wpływem amfetaminy.

 

Emil B. to dziecko całkowicie zdemoralizowane. Wszyscy uczniowie szkoły podkreślają zgodnie, że bali się go zarówno oni jak i nauczyciele. Wielokrotnie groził Kubie, lecz nikt nie zrobił z tym nic konkretnego. Feralnego dnia dźgnął 16-latka w plecy, a gdy ten uciekł do sali lekcyjnej wszedł za nim i zadał mu kolejne ciosy nożem. Po wszystkim  sam zranił się w rękę i jak gdyby nigdy nic poszedł do pielęgniarki i powiedział, że to Kuba go zaatakował.

 

fakt.pl/ foto: policja/ zdjęcie ilustracyjne