terroryzuje

[WIDEO] Patol w polskiej szkole terroryzuje nauczycielkę. Padają mocne słowa!

Momentami aż nie chce się wierzyć w to co się widzi. Dziś przedstawiamy Wam sytuację, w której uczeń terroryzuje nauczycielkę w polskiej szkole. Strach pomyśleć co będzie gdy już dorośnie. Czyżby kolejne stracone pokolenie? Słuchając tego co mówi i jaki ma stosunek do swojej nauczycielki włosy aż się jeżą na głowie. Dawniej też byli niegrzeczni uczniowie, ale czy aż tak?

Młody łebek terroryzuje i wyzywa swoją nauczycielkę. Ma zupełnie gdzieś to, co ona do niego mówi i że zwraca mu uwagę. Przede wszystkim, niszczy również książki, które dla wielu ludzi są bardzo cenne. To pewnego rodzaju dziedzictwo kulturowe, którego zasad trzeba przestrzegać. Przykro się patrzy na to, jak zachowuje się dziecko. Bo trzeba nazywać rzeczy po imieniu – to po prostu dzieciak.

ZOBACZ:W łazience były ukryte tajemne drzwi. Gdy zobaczyli co za nimi jest to oniemieli

I jak się tak na to wszystko patrzy, to nie ma się co dziwić, że nauczyciele chcą podwyżki. Jeżeli trafiają się im tacy uczniowie, to może zagrażać nawet ich życiu. Kto wie, co następnym razem zrobi młodociany patol? Powinien być od razu poprawczak i kurator dla takiego delikwenta. Mamy nadzieję, że tak się właśnie zakończyła ta historia. On definitywnie wymaga resocjalizacji.

źródło fot. i wideo: youtube.com

bibliotekarka, biblioteka, pieniądze, koperta, kopertę

Nietypowa zakładka do książki. Bibliotekarka z Ciechanowa znalazła KOPERTĘ PEŁNĄ PIENIĘDZY! Należała do…

Kartka papieru, długopis, zagięta strona – każdy ma inny sposób by zaznaczyć, w którym miejscu skończył czytać książkę. Czasem takie zakładki wraz z nią wędrują do kolejnego właściciela lub są zwracane do biblioteki. Jednak w Ciechanowie, ktoś do książki włożył kopertę pełną pieniędzy! Odnalazła ją uczciwa bibliotekarka. 

 

Pani Małgorzata układała książki zwrócone do biblioteki na półkach. W jednej z nich, autorstwa Diany Palmer, popularnej autorki tzw. „Harlequinów” znalazła kopertę. Okazało się, że w środku jest aż 8 tysięcy złotych!

 

Biblioteka pracowała w tzw. systemie kopertkowym, nie była skomputeryzowana. W związku z tym nie było możliwości aby sprawdzić, kto ostatnio wypożyczył daną książkę. Bibliotekarka postanowiła zawiadomić policję.

 

Mundurowi rozpoczęli poszukiwania, a na drzwiach placówki pojawiło się ogłoszenie o nietypowej zgubie. Przez miesiąc wisiało bez żadnego odzewu. Dopiero po tym czasie w bibliotece pojawiła się stała czytelniczka, emerytka, która powiedziała, że zguba należy do niej.

 

Kobieta dokładnie opisała wygląd koperty, ilość gotówki w niej schowanej i nominały banknotów. Co ciekawsze, staruszka w międzyczasie kilkukrotnie odwiedzała bibliotekę, ale… nie zwróciła uwagi na ogłoszenie! Sama też nie zauważyła braku pieniędzy.

 

W jaki sposób koperta zawędrowała do książki – nie wiadomo. Wiemy jednak, że pani Małgorzata, uczciwa bibliotekarka, otrzymała w nagrodę od przełożonych podwyżkę. Jak widać po tej historii – pieniądze można znaleźć i zgubić wszędzie. I co ciekawsze, wcale nie trzeba w tym celu wychodzić z domu!

 

wprost.pl