Był najgorszym pedofilem w dziejach. Ujawniono co zrobili mu inni więźniowie!

pedofilem, pedofil, gang, pedofilów, więzienie, zgwałcił 12-dniowe dziecko

Richard Huckle był bodaj najgorszym pedofilem w Europie. Skala jego ohydnego procederu przeraża nawet po jego śmierci. Za to, co zrobił sąd wymierzył mu 22 dożywocia. Jednak w więzieniu przeżył niespełna trzy lata. 

Richard Huckle został znaleziony martwy w swojej celi 13 października ubiegłego roku. Do więzienia trafił w 2016, po zakończeniu śledztwa w sprawie molestowania seksualnego dzieci, którego dopuszczał się w latach 2006-2014. Od początku było wiadomo, że tak straszny pedofil nie może liczyć na żadną litość ze strony więźniów, którzy od samego początku jego odsiadki starali się go dorwać w swoje ręce. W końcu im się to udało, a teraz poznaliśmy szczegóły „kary”, którą zboczeńcowi wymierzyli inni więźniowie. A ci obeszli się z pedofilem bezlitośnie.

Continue reading „Był najgorszym pedofilem w dziejach. Ujawniono co zrobili mu inni więźniowie!”

Ruszył proces księdza pedofila! Dopuścił się NAJGORSZEGO!

ksiądz

Ruszył długo oczekiwany proces księdza pedofila, który ma na swoim sumieniu aż 70 ofiar.

Śledczy zarzucają mu molestowanie ponad 70 dzieci. Za tuszowanie przestępstw został skazany jego b. przełożony, kardynał Philippe Barbarin. Na przestrzeni lat zbrodnie duchownego były ukrywane, a on sam przenoszony z parafii do parafii stając się potencjalnym zagrożeniem dla nowych wiernych.

 

Ksiądz pochodził z parafii Sainte-Foy-les-Lyon, która mieści się w jednym z francuskich miast.

75-letni duchowny odpowie za wykorzystywanie ponad 70 swoich podopiecznych, harcerzy i dzieci. Do pedofilii miało dochodzić w latach 1980-1991. Większość ofiar miała wówczas od siedmiu do dziesięciu lat.

Duchownemu grozi 10 lat więzienia oraz grzywna w wysokości 150 tys. euro. Oskarżony powiedział dziś w sądzie w Lyonie, że przyznaje się do winy. Cały proces ma trwać tydzień czasu, a na salę przybyło dziesięć poszkodowanych ofiar.

W procesie biorą udział adwokaci oraz organizacje broniące praw dzieci.

Jeszcze przed jego rozpoczęciem skazano przełożonego Preynata, biskupa Lyonu kardynała Barbarina. Za niezgłaszanie napaści seksualnych na nieletnich i tuszowanie pedofilii Preynata został w marcu 2019 roku skazany na pół roku więzienia w zawieszeniu.

 

ZOBACZ TEŻ:NIE żyje młody aktor! Oglądaliśmy go w Polsacie i TVN

 

Część zarzutów wobec Preynata uległa jednak przedawnieniu. Został wydalony ze stanu duchownego w 2019 roku po procesie kanonicznym.

Jak się okazało od 1991 roku francuski kościół skrupulatnie tuszował sprawę, aby nic nie wyszło na jaw, a ksiądz bezkarnie sprawował posługę od parafii do parafii.

 

 

ZOBACZ TEŻ:Nikt nie może uwierzyć! NIE ŻYJE znany polski ksiądz!

 

 

Źródło:radiozetwiadomości/pixabay

 

Jarosław Bieniuk odpowie za przestępstwo! Grozi mu…

Bieniuk

Zakończono śledztwo w sprawie Jarosława Bieniuka. Piłkarz trafi przed sąd i nie będzie odpowiadać za napaść o charakterze seksualnym, ale o…

Jarosław Bieniuk to piłkarz Amici Wronki i reprezentacji Polski oraz partner aktorki – Anny Przybylskiej, która umarła na nowotwór trzustki. Z tego związku Bieniuk samotnie wychowuje trójkę dzieci: Oliwię, Jana oraz Szymona.

 

Piłkarz zdecydował się zakończyć karierę piłkarską 29 października 2014 i powrócił do Lechii stając się dyrektorem sportowym.

 

Tymczasem Jarosław Bieniuk trafi przed sąd i odpowie za przestępstwo jakiego się dopuścił. Chodzi o podanie narkotyków. Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku potwierdziła, że do sądu trafił akt oskarżenia dotyczący udzielenia narkotyków.

W toku postępowania nie znaleziono dowodów potwierdzających słowa Sylwii Sz. w sprawie gwałtu. Byłemu piłkarzowi grozi maksymalnie do trzech lat pozbawienia wolności.

 

W kwietniu 2019 r. Jarosław Bieniuk został oskarżony o gwałt przez 28-letnią modelkę Sylwię Sz. Kobieta twierdziła, że były piłkarz w nocy z 13 na 14 kwietnia miał spędzić z nią noc w hotelu w Sopocie. Miało tam dojść do aktu seksualnego wbrew modelce.

 

Bieniuk, po wniesieniu oskarżenia przez modelkę, trafił do aresztu. Wyszedł jednak za kaucją w wysokości 20 tys.zł.

 

 

ZOBACZ TEŻ:Lewandowska BEZ MAKIJAŻU! Wygląda jakby…

 

 

Prokuratura nie przedstawiła Bieniukowi zarzutów dotyczących gwałtu. Oskarżyła go o podanie modelce kokainy, ponieważ śledczy znaleźli we krwi kobiety narkotyki. Tę informację podano do opinii publicznej w przeciwieństwie do wyników badań toksykologicznych piłkarza, które zostały utajnione ze względu na dobro śledztwa.

 

 

 

Źródło:wpgwiazdy

Źródło zdjęcia:Facebook

Profesor obraził islam. Muzułmanie mu nie darowali i skazali go na śmierć

islam

To już regularny terror i brak wolności słowa. Takiego wyroku nikt się nie mógł spodziewać. Szczególnie w XXI wieku. Jeden profesor, który publicznie piętnował…

 

Muzułmanie żyją swoim światem, który nie dopuszcza głosu krytyki. Wolność słowa jest tam tak często widywana jak śnieg na Boże Narodzenie. Niektórzy mówią, że kara śmierci za krytykowanie religii to już za dużo. Profesor musiał pożałować swoich słów.

 

Profesor z Pakistanu używał swoich mediów społecznościowych, by krytykować fundamentalizm islamski. Wielokrotnie wskazywał za zagrożenia płynące z terroryzmu, fundamentalizmu. Pojawił się nawet wpis, który był wymierzony przeciw Mahometowi. No i wtedy miarka się przebrała. Muzułmanie tak się wściekli, że postanowili profesora postawić pod sąd.

 

A islamskie sądy, są takie, a nie inne. Nic więc dziwnego, że sędziowie zasądzili dla „niepokornego profesorka” karę śmierci. Uzasadnili, że to jedyna sprawiedliwa kara za takie przestępstwo. Co prawda egzekucji jeszcze nie wykonano. Adwokat uczonego cały czas pisze apelacje o złagodzenie wyroku. Sprawa jeszcze jest w toku.

 

ZOBACZ TEŻ: Wielka AFERA w „The Voice Senior”! Urszula Dudziak nieoczekiwanie…

 

Naturalnie Amnesty International jedynie tupnęła nogą i wyraziła potępienie. Przyznali w specjalnym komunikacie, że wyrok pakistańskiego sądu jest „wyraźnym poronieniem sprawiedliwości”. Ano, po tak ostrych słowach i zdecydowanym stanowisku islamscy sędziowie na pewno się przestraszyli. Z podkulonym ogonem przeproszą wszystkich, zrobią siusiu, umyją ząbki, zmówią paciorek i pójdą grzecznie spać. No i przestaną strzelać do naszych bocianów na wiosnę.

 

Źródło: o2.pl

Nastolatek krzywdził dzikiego jelenia, a jego koledzy to nagrywali! Spotkała go zasłużona kara!

jelenia

18-letni chłopak z Riley w stanie Oregon przez głupią zabawę narobił sobie ogromnych problemów. Nastolatek wraz z grupą kolegów nagrał film, na którym widać jak wskakuje na grzbiet dzikiego jelenia i zaczyna go ujeżdżać. Chłopcy mieli ogromną radochę, ale zwierzę bardzo cierpiało.

Młody mężczyzna, który jeździł na grzbiecie jelenia został szybko namierzony i zatrzymany przez policję. 18-latek to mieszkaniec miejscowości Riley w Oregonie. Chłopak przyznał się do winy i ze szczegółami opowiedział, jak wraz z kolegami osaczył bezbronne zwierzę i postanowił się na nim przejechać. Całą sytuację nagrywali jego koledzy, którzy dobrze się przy tym bawili. Niestety teraz nie będzie już im do śmiechu, ponieważ ich rodzice zapłacą spore grzywny. Strażnicy leśni przyznali, że młody samiec mógł nawet później paść ze stresu.

źródła: wprost.pl, foto facebook.com

 

 

 

Kraków: Palił w piecu węglem i drewnem. Pójdzie za to siedzieć?!

Kraków, była stolica Polski, drugie największe miasto w naszym kraju od dłuższego czasu boryka się z problemami ekologicznymi. Największym wyzwaniem dla włodarzy miasta jest walka ze smogiem. Zabronili więc zwykłym ludziom palić w piecu węglem i drewnem.

 

 

Kraków rządzi się swoimi prawami. Ustalili w zeszłym miesiącu nowe przepisy, w myśl których węgiel i drewno są to paliwa zabronione. Ustawa antysmogowa mówi, że pod żadnym pozorem nie wolno ich wsadzać do pieca. Niestety jeden mieszkaniec tego miasta postąpił inaczej. I spotkała go za to kara.

 

Sąd rejonowy w Krakowie skazał na miesiąc ograniczenia wolności mężczyznę, który palił w piecu centralnego ogrzewania drewnem i węglem. Mężczyzna ma też wykonać nieodpłatną pracę na cele społeczne, w wymiarze 20 godzin.

 

Sąd uznał, że okoliczności zdarzenia i wina obwinionego nie budzą wątpliwości, i uznał ten czyn za wykroczenie w związku z Uchwałą Sejmiku Województwa Małopolskiego z dnia 15 stycznia 2016r. w sprawie wprowadzenia na obszarze Gminy Miejskiej Kraków ograniczeń w zakresie eksploatacji instalacji, w których następuje spalanie paliw – mówi rzecznik straży miejskiej w Krakowie Marek Anioł. Zakaz dotyczy nie tylko domowych pieców i palenisk węglowych, ale też kominków i ciężkich, stacjonarnych grillów.

 

 

 

ZOBACZ TEŻ: Tyle zarabia Kim Kardashian na Instagramie! Jeden jej post jest warty…

 

A krakowska straż miejska przypomina: „Wobec osób ignorujących przepisy uchwały antysmogowej wyciągane są konsekwencje wynikające z przepisów prawa. Ujawniane wykroczenia mogą zakończyć się pouczeniem, mandatem karnym od 20 zł do 500 zł lub skierowaniem wniosku o ukaranie do sądu (grzywna nawet do 5 tys. zł.)”.

 

Źródło: RMF FM oraz FB

 

Spalili ją żywcem, bo oskarżyła dyrektora szkoły o molestowanie. Sąd bez litości dla sprawców

dyrektora oskarżyła, młodzież ją spaliła

Ta zbrodnia wstrząsnęła Bangladeszem, ale też rozniosła się szerokim echem po środkach masowego przekazu na całym świecie. 19-letnia Nusrat Jahan Rafi  została spalona żywcem za swoje oskarżenia względem dyrektora szkoły. 

Do linczu doszło 6 kwietnia 2019 roku. 11 dni wcześniej Nusrat publicznie oskarżyła dyrektora szkoły o nieobyczajne zachowanie względem niej i molestowanie. Nie chciała wycofać oskarżeń mimo nacisków z zewnątrz. Feralnego dnia została zwabiona na dach szkoły, gdzie czekało na nią kilkunastu uczniów ukrytych za burkami.

 

ZOBACZ TEŻ: Słynny seryjny zabójca nie żyje. Umierał przez kilka godzin w katuszach

 

Napastnicy chcieli zmusić dziewczynę do wycofania oskarżeń. Gdy to się nie udało, oblali ją naftą i podpalili. Jak dowiodło śledztwo, liczyli, że uda im się upozorować samobójstwo dziewczyny. 

 

Nusrat z 80% poparzonego ciała trafiła nieprzytomna do szpitala. Gdy odzyskała przytomność nagrała oświadczenie, w którym jeszcze raz podtrzymała swoje oskarżenia, a także podała nazwiska osób biorących udział w podpaleniu. Zmarła po czterech dniach z powodu powikłań.

 

Sprawa wywołała serię masowych protestów, które rozlały się po całym Bangladeszu. Prokuratura tego kraju potraktowała sprawę priorytetowo i choć zwykle takie sprawy się przewlekają, tym razem w kilka miesięcy zakończyła wraz z sądem postępowanie. Szesnaście osób skazano na karę śmierci. 

 

Wyroki te zapewne mają stać się straszakiem dla kolejnych chętnych, by ograniczać możliwości kobiet do walki o sprawiedliwość. Jednak jeden wyrok nie czyni znaczącej zmiany – ten rejon świata jest wciąż bardzo nieprzyjazny dla kobiet i wszelkie oskarżenia o przestępstwa seksualne mogą obrócić się na niekorzyść pań.

 

Pedofil przeszedł 500 kilometrów do swojej OFIARY. Tam czekała na niego NIESPODZIANKA!

ofiary

Pedofilów stać naprawdę na wiele, żeby tylko dotrzeć do swojej ofiary. 32-letni Tommy Lee Jenkins wymieniał korespondencję ze swoją 14-letnią wybranką. Zaprosił ją nawet do swojego domu, jednak dziewczynka odmówiła. Postanowił zatem pójść do niej na piechotę. Trasa liczyła sobie około 560 kilometrów… Co za desperacja!

Tommy Lee Jenkins to obleśny facet, który za cel obrał sobie dzieci. Postanowił nawet przejść ponad 500 kilometrów do Wisconsin, żeby tylko dotrzeć do swojej 14-letniej ofiary. Od czasu do czasu natomiast korzystał z autobusów i rowerów. Wypisywał do dziewczynki obleśne wiadomości, w których pisał między innymi o tym, że chce mieć 500 dzieci, zanim „spotkamy się z Bogiem”.

Pisał również do 14-letniej Kylie o szczegółach swojej męczącej wędrówki. Jednak na zakończeniu trasy czekała na niego ciekawa niespodzianka przygotowana przez policjanta z hrabstwa Winnebago. Stworzył on konto fikcyjne na Facebooku i w ten sposób spławił pedofila do klatki. Od razu go zaaresztował.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Prowadziła tramwaj i używała telefonu. Przez to doszło do dramatu!

 

Tommy Lee Jenkins będzie miał dużo czasu, żeby usiąść i zastanowić się nad drogą, która go zaprowadziła w to miejsce, tj. za kratki. Za próbę wykorzystania dziecka mężczyźnie grozi minimum 10 lat więzienia, a maksimum dożywocie. W przeszłości został on już skazany za wykorzystywanie dzieci. W 2012 roku ukarano go z tego powodu 4-letnią kuratelą – słyszymy w NBC News.

źródło: o2.pl fot. screenshot

Węgierska KARA dla COCA COLA! Jest tak …….. że PĘKNIESZ ze ŚMIECHU!

kara

Każda kara powinna być tak uciążliwa, aby zniechęcać do ponownego popełnienia czynu zabronionego.

Jednak z węgierskiej kara dla Coca Cola sprawia, że możemy się tylko pośmiać.

 

Love is Love

Węgrom nie spodobała się niedawna kampania giganta pod hasłem „Love is Love” (ang. miłość to miłość). Na plakatach przedstawiano osoby zarówno płci przeciwnej, jak i jedno płciowe.

W reklamach pokazano pary kobieta i kobieta oraz mężczyzna i mężczyzna. Wszystko w imię „miłości”.

Na Coli Zero pojawił się także slogan: „Zero Cukru. Zero Uprzedzeń”.

 

lesbijki
dwie kobiety – fot. instagram.com/cocacolamagyarorszag/?hl=en

 

Nie wezmę tego do ust!

István Boldog polityk z partii Fidesz był oburzony kampanią promującą homoseksualizm i ruchy LGBT. Złożył zatem deklarację, że nie wypije Coca-Coli, dopóki firma nie usunie przyjaznych gejom plakatów z Węgier.

 

geje
geje z Colą – fot. instagram.com/cocacolamagyarorszag/?hl=en

Uruchomiono także petycję online w celu usunięcia reklam. Finalnie koncern uległ, ale tylko pozornie. Plakaty z parami jednopłciowymi zostały zdjęte, ale ich wizerunki zastąpiono butelkami w kolorze tęczy.

 

Tęczowa ideologia

Według firmy celem kampanii #loveislove było przekazanie wartości, które od dawna utrzymują: wiary w różnorodność i równość ludzi. Jak podaje jeden z węgierskich serwisów koncern wydał oświadczenie:

 

lgbt
„kompromisowe” butelki – fot. instagram.com/cocacolamagyarorszag/?hl=en

 

„Coca-Cola nadal wierzy, że wszyscy jesteśmy równi bez względu na narodowość, religię, płeć, wiek, pochodzenie etniczne, język mówiony, hobby i opinie. Wartości, które reprezentujemy, są wyrażone w naszych reklamach, postach i wiadomościach.”

Czytaj także: Dominika Chorosińska dementuje! Nie sikam po…

 

Śmieszna kara

Węgierski urząd ochrony konsumentów uznał, że prowadzona przez Coca Cola kampania: „może zaburzać fizyczny, psychiczny, emocjonalny i moralny rozwój dzieci i nieletnich”.

Jednak węgierska kara dla koncernu jest tak niska, że można pęknąć ze śmiechu. A może raczej powinniśmy zapłakać…?

Biorąc pod uwagę ideologiczne „pranie mózgu”, jakie Coca Cola zafundowała młodym Węgrom, wysokość grzywny jest – delikatnie mówiąc – symboliczna. Producent kultowego napoju ma zapłacić 500 tys. forintów tj. ok. 6400 zł.

 

fot. instagram.com/cocacolamagyarorszag/?hl=en

na podst. 24.hu