chłopiec, gwałt, plac zabaw

11-letni chłopiec POTWORNIE SKRZYWDZIŁ swoją młodszą koleżankę! Dziewczynkę uratowała sąsiadka

Nieprawdopodobna wręcz historia wydarzyła się w irlandzkim mieście Gardai. 11-letni chłopiec zgwałcił swoją 9-letnią koleżankę. Całe zdarzenie zobaczyła sąsiadka, która przerwała tą wstrząsającą scenę. Miejscowa policja niechętnie udziela jakichkolwiek informacji.

 

Nie znamy więc dokładnego przebiegu zdarzenia, np. czy chłopiec zmusił dziewczynkę do czynności seksualnej. Według irlandzkiego prawa nie ma to jednak znaczenia, bowiem każdy stosunek seksualny z osobą poniżej 16 roku życia traktowany jest jak gwałt.

 

Z drugiej strony chłopiec najprawdopodobniej nie poniesie żadnej odpowiedzialności, ponieważ to samo irlandzkie prawo nie przewiduje stawiania przed sądem dzieci poniżej 12 roku życia. Z drugiej jednak strony jest możliwość postawienia zarzutów młodszym dzieciom, jeśli dotyczą najgorszych przestępstw. A do nich właśnie należy gwałt.

 

Wydaje nam się jednak, że chłopcu zamiast sprawy sądowej warto zapewnić kompleksową opiekę psychologiczną. Zresztą, tak samo zgwałconej dziewczynce. Prawdopodobnie ani ona ani on nie mieli nawet pełnej świadomości tego, co się dzieje. Dlatego tym bardziej trzeba popracować nad ich psychiką. Ewidentnie widać, że rodzice i bliscy zaniedbali te aspekty.

 

sąd

Irlandzki sąd nie zgodził się na ekstradycję polskiego przestępcy. Argumenty są SZOKUJĄCE!

To było tylko kwestią czasu, aż sytuację Polski na arenie międzynarodowej zaczną wykorzystywać oskarżeni i podejrzani o różne przestępstwa. Okazuje się, że można to być bardzo dobra linia obrony. Tak zrobił polski przestępca, którego irlandzki sąd nie pozwolił ekstradować do kraju.

 

Artur C. jest podejrzewany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i handel narkotykami. Z tego powodu strona polska wydała wniosek o ekstradycję przebywającego w Irlandii mężczyzny.

 

Obrońcy Artura C. postawili na intrygującą linię obrony. Rozgłosili bowiem wszem i wobec, że trwająca w Polsce reforma sądownictwa może… uniemożliwić sprawiedliwy i bezstronny proces bandyty!

 

Tą argumentację poparła sędzia Wysokiego Trybunału Aileen Donnely i skierowała sprawę do Trybunału Sprawiedliwości UE!

 

Sędzia orzekła, że zmiany legislacyjne w Polsce zaszły tak daleko, że nie ma pewności, czy rządy prawa w naszym kraju nie zostały poważnie naruszone. W związku z tym nie chce ona wydać Polaka w ręce naszego wymiaru sprawiedliwości. O praworządności w Polsce będzie się musiał wypowiedzieć Trybunał Sprawiedliwości, który rozsądzi, czy nasz system prawny zapewni przeprowadzenie procesu na odpowiednim poziomie, czy nie.

 

„Polska wydaje się już nie akceptować, że istnieją wspólne europejskie wartości, które należy szanować. Ostatnie zmiany w Polsce były tak szkodliwe dla rządów prawa, że Trybunał musi stwierdzić, czy naruszono zasady demokracji w Polsce”

– powiedziała sędzia.

 

Obrońcy Polaka przyznają, że jest to bezprecedensowa decyzja w skali całej UE. A skoro była jedna – to można się spodziewać, że wkrótce pojawią się kolejne. Miejmy nadzieję, że stronie polskiej uda się przekonać do swoich racji, bo jak widać na razie większość Starego Kontynentu zupełnie nie rozumie zmian wprowadzanych w sądownictwie.

 

interia.pl foto/ pixabay

koparką w lidla, lidl, kradzież, atak, śnieżyca, irlandia

Szturm kradzioną KOPARKĄ na Lidla – młodociany gang ZDEMOLOWAŁ pół sklepu! [VIDEO]

Jeśli myślicie, że nic już Was nie zdziwi – oto podrzucamy coś, co może wywołać uniesienie brwi. Szajka kilkunastu młodych ludzi z Dublina skradzioną koparką rozbiła ścianę supermarketu Lidl i zaczęli go plądrować. Liczyli, że w wielkiej śnieżycy jaka paraliżuje Irlandię nikt nie zauważy i nie zainteresuje się ich działaniem…

 

Atak śniegu, który zasypał Irlandię otrzymał wdzięczne imię Emma. Mieszkańcy Zielonej Wyspy mieli problemy aby wyjść z domu, dostać się do pracy, czy kupić produkty w sklepach. Jak donoszą nasi korespondenci – w sklepach brakuje już chleba.

 

Tą sytuację postanowiła wykorzystać dublińska młodzież. Ukradli koparkę, którą wykorzystali do szturmu na supermarket przy Fortunestown Lane. Liczyli, że służby zajęte walką z żywiołem nie przeszkodzą im. Do pewnego momentu ich plan się realizował.

 

Przy pomocy koparki zburzyli jedną ze ścian sklepu, poczym jak szarańcza wpadli do wnętrza wynosząc towary. Tu jednak szczęście ich opuściło. Video z ich wyczynów wręcz na żywo zaczęło obiegać sieć, a to wraz ze zgłoszeniami zmobilizowało służby do akcji.

 

Jak informują przedstawiciele irlandzkiej policji, do tej pory zatrzymano dziewięć osób. Pojawiały się też doniesienia o pożarze, który wybuchł we wnętrzu rozszabrowanego sklepu. Nawet jeśli obyło się bez niego, to na pierwszy rzut oka widać, że straty są niezwykle poważne.

 

 

Zastanawiamy się jak zakwalifikowany zostanie występek młodych złodziei. Kradzież z włamaniem, to trochę za mało patrząc jak wygląda Lidl po ich ataku. Tak czy siak podsumować można krótko – kopara opada…

 

o2.pl/youtube.com

Polak bohaterem w Irlandii! „Chłopcy drapali w okna…” Uratował kobietę i dzieci w opałach

Do zdarzenia doszło w sobotę (17 czerwca) po godzinie 19:20 w Cork. Piotr Smoleński nie zastanawiał się długo. Natychmiast rzucił się na ratunek kobiecie i dwójce dzieci znajdujących się w tonącym samochodzie.

 

Samochód stał przed domem, w środku znajdował się matka z dwójką synów i pies. Ojciec, kierowca samochodu prawdopodobnie wrócił się na chwilę do domu. Jedno z pasażerów, prawdopodobnie któryś chłopiec zwolnił hamulec.

 

Samochód stoczył się do pobliskiej rzeki Lee. Przez uchylone okna pojazd szybko nabierał wody. Kiedy kierowca, Bartłomiej Waszczewski wyszedł z domu samochód był już w znacznej części zanurzony. Natychmiast wskoczył do wody, żeby ratować rodzinę. Jego działania okazały się jednak bezskuteczne.

 

 

W pobliżu przejeżdżał Piotr Smoleński. Polak bez wahania rzucił się na pomoc rodakom. Po ratunku relacjonował:

„Widziałem w środku małe dzieci, ich oczy. Chłopcy drapali w okna. Wszyscy płakali i krzyczeli.”

 

 

Smoleńskiemu udało dostać się do wnętrza pojazdu i wyciągnąć jednego chłopca. Kiedy zostawił go na lądzie popłynął po drugiego. Matka dzieci została uwolniona na chwilę przed całkowitym zanurzeniem pojazdu. Po chwili wypłynął również pies.

 

Podczas akcji ratunkowej zarówno Samoleński, jak i Waszczewski doznali lekkich obrażeń ciała. Irlandzkie media okrzyknęły Polaka bohaterem! Ten jednak skromnie twierdzi, że każdy na jego miejscu postąpiłby tak samo.

 

kd, źródło: polsatnews

BRUTALNA NAPAŚĆ NA POLAKA! NIE MIAŁ SZANS. Najpierw dostał kamieniem w plecy, a potem…

Polak Leon R. padł ofiarą brutalnego pobicia w Dublinie. Został zaatakowany przez siedmiu nastolatków, którzy ukradli mu rower i portfel.

Do napaści doszło w poniedziałek 19 czerwca nad ranem, przed godziną trzecią, kiedy to Polak wracał z festiwalu kulinarnego Taste of Dublin. Jechał na rowerze i był już niedaleko domu, kiedy to został zaczepiony  przez grupę wyrostków. Siedmiu nastolatków w wieku od 14 do 17 lat wyraźnie szukało zwady. Zapytali o papierosy, ale to był tylko pretekst.

Kiedy Polak mijał ich, pierwszy z napastników trafił go kamieniem w plecy, a kolejny próbował powalić na ziemię. Reszta zgrai szybko się dołączyła, a jeden z nich zabrał mężczyźnie rower i zaczął uciekać. Właściciel roweru niewiele myśląc rzucił się za nim i po przebiegnięciu jakichś dwudziestu metrów udało mu się go dopaść. Powalił chłopaka na ziemię, ale wtedy za jego plecami pojawiła się reszta bandy. Otoczyli Polaka i zaczęli go  okładać pięściami i kopniakami. Widząc, że Leon R. leży bez sił, zabrali mu rower i portfel, i zostawili go na ziemi.

Polakowi udało się wezwać pogotowie, które zabrało go do Matter Hospital. Szczęśliwie skończyło się na licznych siniakach, rozcięciach i otarciach. Konieczne było też szycie.

Dziś ofiara brutalnego pobicia czuje się lepiej i nadal uważa, że Irlandia to jego drugi dom. Przez ostatnie 15 lat nic podobnego mu się nie przytrafiło, co nie oznacza, że tego typu napaści nie mają miejsca, w ostatnim czasie jest ich coraz więcej.

Sprawcy ataku nie zostali jeszcze ujęciu!

Źródło Polish Express

MM

Wiktoriańska SEX-ZABAWKA do kupienia! (Foto 18+)

Zbliżająca się aukcja Matthews Auctioneers w Oldcastle wzbudza wielkie zainteresowanie a to za sprawą… wibratora z czasów wiktoriańskich.

 

Wibrator w eleganckiej kasetce został opisany jako:

 

Wykonany z kości słoniowej, rzeźbiony towarzysz dam.

 

Jak mówi mówi sprzedawca z domu aukcyjnego Damien Matthews, wibrator to piękny przedmiot pozyskany od jednej z dobrze znanych rodzin anglo-irlandzkich. Pierwszy właściciel tej seksualnej zabawki był w Indiach w 1840 r., gdzie sam zastrzelił słonia, z którego kości wykonano wibrator. Powstał on najprawdopodobniej w 1899 lub 1901 r. w Chinach, bo tam właściciel walczył w Powstaniu Bokserskim.

 

 

Warto przypomnieć, że chociaż zabawki erotyczne i seksualne występują w tej czy innej formie od czasów wiktoriańskich, to irlandzkie przykłady są rzadkie. Wibratory uważano raczej za urządzenie medyczne, jak np. stetoskop a nie jako erotyczne. W erze wiktoriańskiej idea kobiecego podniecenia seksualnego była nie do pomyślenia.

 

Z tego względu Damien Matthews uważa, że wystawiony na aukcję wibrator:

 

To nie tylko kawałek erotyki – to dzieło sztuki i fascynujący fragment historii społecznej.

 

Cenę wiktoriańskiego wibratora oszacowano na 500-800 euro.

 

ms, źródło: irishtimes.com

 

Pół miliona polskich dzieci żyje za granicą

W ubiegłym roku wzrosła liczba polskich dzieci urodzonych za granicą i zgłoszonych w naszych USC. Zarejestrowano 43 tysięcy dzieci, czyli o 13 procent więcej niż przed rokiem i najwięcej od 2009 roku, za granicą żyje pół miliona dzieci – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.

Jak pisze „DGP”, wiedza na temat liczby polskich dzieci, które przebywają poza Polską, jest niepełna. Emigranci nie mają obowiązku zgłaszania potomstwa do ewidencji urzędów stanu cywilnego. Notowany ostatnio wzrost może wynikać z osiadłego charakteru emigracji Polaków, Wielka Brytania – średnio 9 lat, Irlandia – 7 lat, Niemcy – 11 lat i struktury wiekowej emigrantów – zaznacza gazeta. Ze spisu powszechnego wynika, że w 2011 roku, za granicą przebywało około 250 tysięcy kobiet w wieku 35-49 lat, które mogły się zdecydować na macierzyństwo ze względu na tykający zegar biologiczny.

Do zwiększenia liczby dzieci urodzonych za granicą i zarejestrowanych w Polsce mogła się przyczynić także tocząca się w wielu krajach dyskusja o ograniczeniu zasiłków wypłacanych na dzieci i potrzeba utrzymania więzi z krajem, bo a nuż się tu wróci – zauważa dziennik.

Może wrócą rodziny po obietnicach szefowej rządu?  PREMIER SZYDŁO: NIE SPOCZNIEMY, PÓKI DO POLSKI NIE WRÓCI KAŻDY POLAK

BR

Kinder-niespodzianka pełna metamfetaminy trafiła do 6-latka

W Limavady w Irlandii Północnej 6-letni chłopiec w czasie zabawy na podwórku znalazł kinder-niespodziankę. Po odpakowaniu okazało się, że wewnątrz, zamiast zabawki, znajduje się torebka z metamfetaminą – informuje portal wprost.pl.

— Sądzimy, że w woreczku znalezionym wewnątrz jajka-niespodzianki znajduje się metamfetamina – przyznał Colin Shaw inspektor z policji. — Walka z narkomanią i handlarzami narkotyków jest dla nas priorytetem i możliwość, że coś tak potencjalnie niebezpiecznego zostało porzucone w miejscu, gdzie z łatwością mogło zostać znalezione przez dzieci, jest głęboko niepokojąca – podkreślił funkcjonariusz.

Chłopiec po znalezieniu woreczka z tajemniczą zawartością powiedział o tym ojcu, a ten zawiadomił policję. Już na początku tego roku pojawiły się w brytyjskich mediach doniesienia, jakoby funkcjonariusze Metropolitan Police znaleźli kinder-niespodziankę wypełnioną kokainą.

Katarzyna B.