irlandzkie

[WIDEO] Jedna wielka bijatyka i latające krzesła. Tak wygląda irlandzkie wesele!

Irlandzkie wesele charakterem zachowania ludzi łudząco przypomina Rosję. Wydawałoby się, że w Polsce się dużo pije i awanturuje. Nic bardziej mylnego. Na pewno nie dochodzi do takich sytuacji, jak ta. Latające krzesła, bijatyka i goście biorący udział w jednej wielkiej awanturze. Dla pary młodej na pewno jest to ogromny cios, bo przecież nie tak chcieliby zapamiętać najważniejszy dzień w swoim życiu.

Szok – to jedyne słowo, które dokładnie opisuje to co się tam działo. Irlandzkie wesele, a jednak wydawać by się mogło, że wszystko dzieje się w Rosji. Cóż, w tym wszystkim najbardziej szkoda pary młodej, która ucierpiała na tym najbardziej.

ZOBACZ:Ranking najdłuższych penisów na świecie. Sprawdź, gdzie w tym zestawieniu jest Polska!

źródło fot. i wideo: youtube.com

Spodobała mu się więc „klepnął ją w tyłek”. Boleśnie przekonał się, że nie jest to zbyt dobry sposób na podryw!

Wielu facetom wydaje się, że świetnym sposobem na poderwanie dziewczyny jest złapanie jej za pupę. Niestety nie jest to zbyt dobra metoda o czym przekonał się na własnej skórze pewien mężczyzna. Sytuacja miała miejsce na jednej z ulic stolicy Irlandii, Dublina. 26-letnia Leanna Carr spacerowała po mieście i wykorzystywała wolny czas ciesząc się piękną pogodą. Traf chciał, że na jej drodze stanął facet, który znienacka klepnął ją w pupę. Kobieta nie zawahała się nawet chwili i dała mu prawdziwy wycisk.

 

 

 

Zaskoczony dowcipniś zupełnie nie przewidział takiej reakcji. Niestety traf chciał, że na jego drodze stanęła kobieta, która od lat chodzi na siłownię. Leanna  zawodowo zajmuje się kulturystyką  i jak sama przyznała nie zastanawiała się nawet chwili kiedy jej pięść wylądowała na szczęce zaskoczonego Irlandczyka. Młoda kobieta o zdarzeniu napisała na Twitterze, na dowód opublikowała zdjęcia zaczerwienionej po uderzeniu ręki.

 

 

 

26-latka dała jasno do zrozumienia, że taka forma amorów zupełnie nie podoba się kobietom, a mężczyźni nie powinni traktować ich jak zabawek. Dziewczyna napisała również, że jeżeli spotkałoby ją to po raz kolejny zrobiłaby to samo co z tamtym facetem. Mimo tego, że towarzyszyło jej wtedy lekkie poczucie winy postanowiła dać mu nauczkę i zupełnie tego nie żałuje.

 

 

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com

już

Modelka poskarżyła się w internecie na hejt. Po paru godzinach już nie żyła!

Irlandzka modelka Alli McDonnell pożaliła się na swoim Facebooku na hejt. Widać było, że ktoś sprawił jej ogromną przykrość. Po paru godzinach już nie żyła. Zmarła nagle w swoim domu w Dublinie. Sprawą zajęła się policja.

Dlaczego to jest w porządku, żeby mężczyzna nazywał dziewczynę grubą, brzydką c**ą? Jest to nowy sposób pchania kogoś do ostateczności – tak brzmiał ostatni post Alli. Parę godzin po tym już nie żyła. Przyczyny póki co nie są znane. Modelka angażowała się w kampanie społeczne powiększające wiedzę ludzi na temat autyzmu. Sama osierociła czwórkę dzieci. Absolutnie druzgocąca wiadomość. Niezależnie od tego jak wiele piękna w tobie widzieliśmy, liczy się tylko to, jak się czułaś w środku. Byłaś dumną mamą, a twoje dzieci dorosną, wiedząc, jaka byłaś silna. Odpoczywaj w pokoju, piękna – napisała Stephanie Whelan. Najbliżsi zastanawiają się, czy ostatni post Alli, tak smutny, mógł mieć związek z jej śmiercią.

 

ZOBACZ:Nauczyciel z Wielkopolski uprawiał seks z… 14-latką. Grozi mu wiele lat za kratkami!

 

Piękna i wspaniała kobieta, która najwidoczniej stała się ofiarą wszechobecnego hejtu, już nie będzie olśniewać ludzi na pokazach mody. Cześć jej pamięci.

już

źródło: o2.pl 

fot. facebook.com

szacunku

[WIDEO] Tak się kończy brak szacunku dla przeciwnika. Cwaniaczek dostaje nauczkę!

Brak szacunku dla przeciwnika, to najgorsze co może być. Należy się on każdemu. Gdy kogoś ignorujemy i drwimy z niego publicznie, musimy się liczyć z tym, że prędzej, czy później, dostaniemy nauczkę. W tym przypadku – prędzej. James Gallagher upokarzał na każdym kroku przed walką swojego przeciwnika. Skończyło się to dla niego bardzo, ale to bardzo źle.

MMA to sport nieprzewidywalny, czasem wystarczy zadać jeden konkretny cios i jest po przeciwniku. Nie ma on wtedy odwrotu i nie może naprawić swojego błędu. Nie postawi gardy drugi raz, jest już po prostu znokautowany. Cwaniaczek, który nie okazał szacunku przed pojedynkiem swojemu przeciwnikowi, stał się pośmiewiskiem w sieci, a jego oponent pokazał, że nie liczą się słowa, a czyny!

ZOBACZ:Makabra w kostnicy: „zmarła” wróciła do życia. Ale to dopiero początek koszmaru…

źródło: swiatfilmikow.pl , youtube.com

POLAK dokonał masakry w Irlandii. Użył do tego SIEKIERY!

Irlandzka policja w Ardee, dokonała makabrycznego odkrycia. W jednym z domów, funkcjonariusze znaleźli pozbawione głowy zwłoki 57-letniej Polki. Jedynym podejrzanym w tej sprawie jest jej 32-letni syn. Najprawdopodobniej, do zbrodni użył siekiery. Irlandczycy są w szoku.

O całej sytuacji, irlandzka policja została poinformowana ok. godz. 11:30 we wtorek, kiedy to otrzymali zgłoszenie o niepokojących wydarzeniach. Sąsiadka Polki, twierdziła, że słyszy krzyki kobiety, dobiegające z jej mieszkania. Po przyjeździe policjanci odkryli okaleczone zwłoki kobiety. Zabezpieczyli również narzędzie zbrodni. Uważają, że 32-latek, użył siekiery. Jak ustalili śledczy, ofiarą jest 57-letnia Polka, która w Irlandii przebywa od 10 lat. W chwili popełnienia zbrodni jej mąż przebywał w pracy, a córka w Polsce.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Rozmawiała z MARYJĄ na oczach kamer w MEDJUGORIE! Znamy treść ORĘDZIA!

 

Funkcjonariusze ustalili, że po ucieczce z miejsca zbrodni podejrzany pojechał taksówką do oddalonego o około 8 km miejsca, w okolice Drumconrath, gdzie próbował pozbyć się dowodów przestępstwa. – Aresztowaliśmy jedną osobę i nie szukamy nikogo innego – powiedział w rozmowie z „The Irish Times” jeden z funkcjonariuszy prowadzących śledztwo Des McTiernan.

źródło: wp.pl

fot. youtube.com

lotnisko, ufo

Piloci pasażerscy spotkali UFO? Urząd Lotnictwa wszczyna śledztwo w tej sprawie

Piloci latający 9 listopada nad południowo-zachodnim wybrzeżem Irlandii  zetknęli się z niewyjaśnionym jak dotąd zjawiskiem. Twierdzą, że na ich oczach przemieszczał się z ogromną prędkością świetlisty obiekt. Oficjalne śledztwo w tej spawie rozpoczyna Irlandzki Urząd Lotnictwa.

Pierwszym świadkiem niezidentyfikowanych obiektów latających była pilotka linii British Airways, która o 6:47 rano leciała z Montrealu na lotnisko Heatrow. Jak opisuje, dostrzegła „bardzo jasne światło”, które poruszało się z ogromną prędkością.

 

Postanowiła skontaktować się z najbliższą wieżą kontroli lotów z pytaniem, czy w okolicy nie odbywają się ćwiczenia wojskowe. Kontroler zaprzeczył. W tym czasie obiekt skręcił ku północy i zniknął. Jak twierdzi pilotka, nie istniało zagrożenie dla jej maszyny.

 

Kolejnymi świadkami są piloci linii Virgin Atlantic Airways. Jeden z nich opowiedział, że widział dwa jasne światła, które mogły być meteorami, lub innymi obiektami, które wchodziły w ziemską atmosferę.

 

Irlandzki Urząd Lotnictwa wszczął w tej spawie śledztwo. Na razie jednak nikt nie chce tej sprawy komentować. Co tak naprawdę widzieli piloci przelatujący nad Irlandią 9 listopada? Meteory, spadające satelity, a może… to po prostu zwykłe optyczne złudzenie? Musimy poczekać na ustalenia raportu.

 

wprost.pl/ pixabay

 

wykorzystywał, gehennę, dziecko, dziecka, niemowlę,

Irlandia: trzy dni torturowali Polaka, na koniec próbowali zabić go w makabryczny sposób

W wigilię Bożego Narodzenia 37-letni Krzysztof N. i 34-letni Kamil L. zaprosili do swojego domu znajomego. Podejrzewali, że ma informacje na temat zniknięcia sadzonek konopi indyjskich, które do nich należały. Niewinne zaproszenie przerodziło się w 3-dniowy koszmar ofiary. Napastnicy bezwzględnie ją torturowali. 

Mężczyźni od razu wzięli swojego kolegę w obroty. Torturowali go kijem bejsbolowym, osłoniętym mieczem samurajskim, pięściami. Wywieźli go nad rzekę i trzymając za jedną nogę grozili zrzuceniem do wody. Razili go prądem, aż wreszcie wywieźli do lasu i usiłowali spalić zamkniętego w bagażniku. Gdy to się nie udało, zabrali go z powrotem do domu. Na szczęście ofiara uciekła przez okno oprawcom i zaalarmowała sąsiadów.

 

Początkowo sąd skazał obydwu zwyrodnialców na 6 lat pozbawienia wolności, jednak prokurator wniósł apelację, która została rozpatrzona pozytywnie. Kary podwyższono do 9 lat dla Kamila L. i 10 lat dla Krzysztofa N.

 

 

ZOBACZ: TORTUROWALI małe dziecko, zwłoki wyrzucili na pobocze. Wpadli przypadkiem po 31 LATACH!

 

 

Ten drugi dostał wyższy wyrok, bo irlandzka policja… warunkowo zwolniła go po pierwszym zatrzymaniu! Wtedy mężczyzna udał się do domu ofiary i po raz kolejny dotkliwie ją pobił m.in. przy użyciu hantli. Sędzia ocenił to jako działanie zbliżone do próby zabójstwa.

 

Jak widać rodak rodakowi potrafi zgotować straszny los. Ale może to lepiej, że tego typu ludzie wyjechali z naszego kraju?

 

wp.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne 

piaskownicy, chłopiec, gwałt, plac zabaw

11-letni chłopiec POTWORNIE SKRZYWDZIŁ swoją młodszą koleżankę! Dziewczynkę uratowała sąsiadka

Nieprawdopodobna wręcz historia wydarzyła się w irlandzkim mieście Gardai. 11-letni chłopiec zgwałcił swoją 9-letnią koleżankę. Całe zdarzenie zobaczyła sąsiadka, która przerwała tą wstrząsającą scenę. Miejscowa policja niechętnie udziela jakichkolwiek informacji.

 

Nie znamy więc dokładnego przebiegu zdarzenia, np. czy chłopiec zmusił dziewczynkę do czynności seksualnej. Według irlandzkiego prawa nie ma to jednak znaczenia, bowiem każdy stosunek seksualny z osobą poniżej 16 roku życia traktowany jest jak gwałt.

 

Z drugiej strony chłopiec najprawdopodobniej nie poniesie żadnej odpowiedzialności, ponieważ to samo irlandzkie prawo nie przewiduje stawiania przed sądem dzieci poniżej 12 roku życia. Z drugiej jednak strony jest możliwość postawienia zarzutów młodszym dzieciom, jeśli dotyczą najgorszych przestępstw. A do nich właśnie należy gwałt.

 

Wydaje nam się jednak, że chłopcu zamiast sprawy sądowej warto zapewnić kompleksową opiekę psychologiczną. Zresztą, tak samo zgwałconej dziewczynce. Prawdopodobnie ani ona ani on nie mieli nawet pełnej świadomości tego, co się dzieje. Dlatego tym bardziej trzeba popracować nad ich psychiką. Ewidentnie widać, że rodzice i bliscy zaniedbali te aspekty.

 

sąd

Irlandzki sąd nie zgodził się na ekstradycję polskiego przestępcy. Argumenty są SZOKUJĄCE!

To było tylko kwestią czasu, aż sytuację Polski na arenie międzynarodowej zaczną wykorzystywać oskarżeni i podejrzani o różne przestępstwa. Okazuje się, że można to być bardzo dobra linia obrony. Tak zrobił polski przestępca, którego irlandzki sąd nie pozwolił ekstradować do kraju.

 

Artur C. jest podejrzewany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i handel narkotykami. Z tego powodu strona polska wydała wniosek o ekstradycję przebywającego w Irlandii mężczyzny.

 

Obrońcy Artura C. postawili na intrygującą linię obrony. Rozgłosili bowiem wszem i wobec, że trwająca w Polsce reforma sądownictwa może… uniemożliwić sprawiedliwy i bezstronny proces bandyty!

 

Tą argumentację poparła sędzia Wysokiego Trybunału Aileen Donnely i skierowała sprawę do Trybunału Sprawiedliwości UE!

 

Sędzia orzekła, że zmiany legislacyjne w Polsce zaszły tak daleko, że nie ma pewności, czy rządy prawa w naszym kraju nie zostały poważnie naruszone. W związku z tym nie chce ona wydać Polaka w ręce naszego wymiaru sprawiedliwości. O praworządności w Polsce będzie się musiał wypowiedzieć Trybunał Sprawiedliwości, który rozsądzi, czy nasz system prawny zapewni przeprowadzenie procesu na odpowiednim poziomie, czy nie.

 

„Polska wydaje się już nie akceptować, że istnieją wspólne europejskie wartości, które należy szanować. Ostatnie zmiany w Polsce były tak szkodliwe dla rządów prawa, że Trybunał musi stwierdzić, czy naruszono zasady demokracji w Polsce”

– powiedziała sędzia.

 

Obrońcy Polaka przyznają, że jest to bezprecedensowa decyzja w skali całej UE. A skoro była jedna – to można się spodziewać, że wkrótce pojawią się kolejne. Miejmy nadzieję, że stronie polskiej uda się przekonać do swoich racji, bo jak widać na razie większość Starego Kontynentu zupełnie nie rozumie zmian wprowadzanych w sądownictwie.

 

interia.pl foto/ pixabay