superbakterie, hiv

Lekarze ULECZYLI pacjenta z HIV! Medycyna poszła kolejny krok do…

Jak dobrze wiemy, wirus HIV należy do nieuleczalnych chorób świata. Nie ma na niego konkretnego lekarstwa. Natomiast jest terapia, która spowalnia jego rozwój, lecz nie daje ona świetnych efektów. Mężczyzna, który na co dzień mieszka w Londynie był nosicielem – był, bo od 19 miesięcy nie zdiagnozowano u niego żadnych objawów. Dodatkowo, nie kontynuuje on terapii związanej z braniem leków antyretrowirusowych.

Osiągając remisję HIV u drugiego pacjenta, wykazaliśmy, że pacjent z Berlina nie był anomalią – stwierdził profesor Ravindra Gupta z Uniwersytetu Cambridge. Lekarze opisali przypadek w prestiżowym czasopiśmie „Nature”. Wirus HIV całkowicie zniknął z organizmu mężczyzny. Zdiagnozowano go u niego w 2003 roku, a od 2012 zaczął przyjmować leki antyretrowirusowe. Dodatkowo, jakby tego było mało – wykryto drugą poważną chorobę – chłoniaka Hodgkina. Po czterech latach przeprowadzono u niego przeszczep szpiku kostnego. Dawca szpiku miał mutację genu CCR5. To receptor wykorzystywany przez wirusa HIV w zakażonym organizmie. Efekt był taki, że 16 miesięcy po przeszczepie pacjent z Londynu przestał przyjmować leki antyretrowirusowe, bo nie były już potrzebne. Od 19 miesięcy jest zdrowym, szczęśliwym człowiekiem.

 

ZOBACZ:Klientka sklepu w Busku-Zdroju zrobiła test sedesu. Kamery nagrały jak do niego…

 

Chcielibyśmy słyszeć częściej o takich przypadkach. Jest to bardzo budujące, gdy widzimy jak medycyna idzie do przodu.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

vitro

IN VITRO było dla nich jedyną nadzieją na dziecko. Skończyło się na rozpaczy i…

In vitro to w Polsce temat, który jak zawsze dzieli ludzi. Jedni są jak najbardziej „za” i rozumieją, że dla wielu jest to jedyna szansa na dziecko, drudzy natomiast (w szczególności osoby zbliżone do kręgów kościelnych) twierdzą, że jest to sprzeczne z Katechizmem Kościoła Katolickiego. Chcemy Wam przedstawić historię, która wydarzyła się ostatnio i dotknęła pewną parę z Nowego Jorku.

Para postanowiła wydać majątek na zabieg in vitro, który miał im gwarantować upragnione dzieci (konkretnie dwie córeczki). Poród odbył się bez żadnych problemów, lecz wszystko zaczęło się psuć gdy maleństwa przyszły na świat. Co się okazało? Mianowicie, że kobieta urodziła dzieci (dwóch chłopców)… innej pary. W pozwie sądowym można przeczytać, że doszło do niewyobrażalnej pomyłki, która kosztowała parę 100 tysięcy dolarów. Podobną historię przeżyli Carolyn i Sean Savage w 2009 roku. Człowiek tak się cieszy, że w końcu przyszła ta chwila, i wtedy dzieje się coś takiego. To bardzo bolesne. Brak mi słów, żeby opisać, jak bardzo nieakceptowalna jest ta sytuacja. Temu da się zapobiec, trzeba tylko przestrzegać protokołów i traktować je poważnie – powiedziała Carolyn Savage. Podobne zdanie ma również ekspert Jake Anderson, który twierdzi, że czasami brakuje ostrożności w działaniach lekarzy.

 

ZOBACZ:Panie spod tych znaków zodiaku to najgorsze żony. Badania nie pozostawiają złudzeń

 

Co sądzicie o in vitro? Czekamy na Wasze opinie.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

potrącił

[WIDEO] Potrącił matkę z dzieckiem w Olsztynie. Gdzie on miał głowę?!

Monitoring nagrał sytuację jak kierowca potrącił matkę z dzieckiem na pasach w Olsztynie. Na ulicy Limanowskiego doszło do bardzo groźnie wyglądającej sytuacji i aż nie chce się wierzyć, że nikomu nic poważnego się nie stało. Tylko jak do tego doszło, że mężczyzna nie zauważył dwóch, a tak naprawdę trzech osób na pasach? (Jednej jak widać udało się uciec). Nie wiadomo przez co doszło do tego wypadku.

Czy przez złe samopoczucie lub rozkojarzenie mogło dojść do tragedii? Zapewne. Mężczyzna potrącił matkę z synkiem gdy ci przechodzili przez pasy. Apelujemy do Was o więcej rozwagi w te upalne dni, gdyż często zdarza się tak, że przez warunki atmosferyczne nie myślimy o tym co robimy. Takie są tego skutki.

ZOBACZ:Mała dziewczynka była przetrzymywana przez ISIS. Zaszła w ciążę w wieku…

źródło fot. i wideo: youtube.com

psa,

Psy potrafią wyczuć u człowieka RAKA? 97 procent skuteczności mówi samo za siebie

Naukowcy zbadali trzy małe beagle, a te udowodniły, że spokojnie mogą wykryć u człowieka raka. Całość badań skupiona była przede wszystkim na nowotworze płuc. Osoby przeprowadzające badania twierdzą, że może być to ogromny przełom w walce z tą jakże groźną chorobą. Pozwoliłoby to na stworzenie skutecznych i tanich testów, które wskazywałyby czy dana osoba jest chora czy też nie.

Całość szkolenia trwała 8 tygodni. Psy po tym czasie zaczęły odróżniać zdrowe płytki krwi od tych zakażonych z 97-procentową skutecznością. To niesamowite odkrycie zdumiało naukowców. Czy pies może stwierdzić, że masz raka płuc? Absurdalne.

 

ZOBACZ:Wody wyrzuciły koszmarne zwierzę na plażę. Co to może być?

 

Psy gdy nie wyczuwały nowotworu, to omijały próbkę z płytką krwi osoby zdrowej. Natomiast bardzo lgnęły do tych zakażonych i od razu je wyłapywały. Naukowcy zapowiadają, że kończą kolejny etap badań, w którym psy wykrywają nowotwory płuc, piersi oraz jelita grubego przy pomocy próbek z powietrzem wydychanym przez pacjentów. Sugerują, że przy tej metodzie czworonogi są równie skuteczne. Dzięki temu można by za pośrednictwem zwierzaków określać czy dana osoba jest zdrowa, a może chora właśnie na raka płuc lub innych narządów. Niesamowite…

Jeżeli nauka jest już tak rozwinięta, a dalej nikt nie wymyślił leku na raka, to czy zwykły pies okaże się znakomitym wykrywaczem choroby, która zabiła już miliardy osób?

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

pociąg

Ekstremalny poród w pociągu. Na pomoc, potrzebny lekarz!

Pociąg jechał swoją zwyczajną trasą jak każdego dnia z Galway do Dublina w Irlandii. Nagle z toalety dobiegł krzyk kobiety. W WC zamknęła się ciężarna kobieta i zaczęła rodzić! Przechodząca obok pracownica cateringu, Emma Tote, zaniepokoiła się krzykiem i otworzyła drzwi łazienki. Zobaczyła rodzącą kobietę.

Pierwszym, co zrobiła było powiadomienie maszynisty i wezwanie karetki. Następnie liczyła na łut szczęścia i spytała pasażerów, czy ktoś jest może przypadkiem lekarzem. Okazało się, że tak. W pociągu był obecny lekarz i dwie pielęgniarki, które, słysząc krzyk, jako pierwsze dotarły do ciężarnej kobiety, zapewniły jej wsparcie i zadbały, żeby miała jak najlepsze warunki. Później doktor Alan Devine przybył do rodzącej. Co prawda ostatnio  zajmował się porodami w czasie asystowania, zanim został lekarzem, ale wiedział co robić.

 

Odbywało się to w szpitalu, przy pomocy położnych i w miłym, sterylnym środowisku. Tutaj natomiast był zupełny chaos. Czy nam się to podobało, czy nie, poród trwał, musieliśmy więc sobie z tym poradzić najlepiej jak potrafiliśmy – oznajmił.

 

Kobieta urodziła córkę i obie mają się świetnie. Ze względu na ekstremalne okoliczności porodu przewoźnik zdecydował, że przyzna dziewczynce darmowe przejazdy do 25 roku życia.

 

ZOBACZ:15-letnia dziewczyna zgwałcona w szpitalu psychiatrycznym. Winny jest…

 

 

Źródło: o2.pl

dość

Miała dość swojej 2-letniej córeczki. Zdecydowała się na ostateczny krok…

I po raz kolejny smutna i straszna za razem historia z Rosji. Maria Rudnitska miała dość opiekowania się swoją 2-letnią córeczką. Postanowiła zatem się jej pozbyć. Nie wpadła na w miarę humanitarny pomysł oddania dziecka do odpowiedniego ośrodka lub znalezienia mu rodziny zastępczej. Jak tłumaczyła się policji, chciała spędzać więcej czasu ze swoim chłopakiem, a przy dziecku nie było to możliwe… Zrobiła coś strasznego.

16 maja w Moskwie Maria Rudnitska postanowiła zostawić dziewczynkę w ośrodku zdrowia pod gabinetem lekarskim. 2-latka nie umiała jeszcze mówić i osoby które ją znalazły nie mogły się od niej nic dowiedzieć. Okazało się, że kobieta miała dość dziecka i zdecydowała się na taki krok. Ciężko było ją zidentyfikować, gdyż na nagraniach z monitoringu widać, że ma maskę która zasłania jej twarz. Wyemitowano zatem program w którym pokazano podobizny kobiety i dziecka. Odezwała się z Ukrainy oburzona babcia dziewczynki i zdradziła dane wyrodnej matki. Nie wiadomo co będzie dalej z 2-latką. Póki co przebywa w szpitalu, gdyż ma zapalenie i infekcję górnych dróg oddechowych.

 

ZOBACZ:Ludzie słyszeli ze ściany bardzo dziwne dźwięki. To co tam odkryli ich sparaliżowało

 

Skąd się takie kobiety biorą na świecie? Jak można porzucić swoje dziecko? Niektórzy latami starają się o to, żeby zajść w ciążę i założyć rodzinę, a są tacy, którzy potrafią wyrzucić maleństwo na śmietnik lub zostawić gdzieś skazane na śmierć lub chorobę… Straszne!

źródło: fakt.pl fot. screenshot.pl

uchu

Czuł nieprzyjemne swędzenie w uchu. Kiedy lekarz zajrzał do środka był przerażony tym co tam zobaczył!

O prawdziwym pechu mógł mówić 40-letni Chińczyk z prowincji Jingsu. Mężczyzna skarżył się od jakiegoś czasu swojej żonie, że coś bardzo swędzi go w prawym uchu. Miał wrażenie jakby w środku coś się poruszało. Zdenerwowany mężczyzna w końcu postanowił odwiedzić lekarza, ponieważ ból nie pozwalał mu na normalne funkcjonowanie. Kiedy lekarz zajrzał do jego ucha był zszokowany tym co zobaczył w środku.

O przypadku mężczyzny z Chin zrobiło się głośno na całym świecie. Obywatel Państwa Środka od jakiegoś czasu zmagał się z nieprzyjemnym swędzeniem w uchu. 40-latek miał wrażenie jakby w środku co się znajdowało i wcale się nie pomylił. Mężczyzna zgłosił się do szpitala w Yangzhou, prowincja Jiangsu, gdzie zajął się nim laryngolog, doktor Zhang Pan. Lekarz dzięki endoskopowi zdiagnozował problem. Okazało się, że uchu pacjenta zagnieździł się pająk, który uwił w nim sieć!

 

 

ZOBACZ:Przyczyna śmierci tego mężczyzny jest przerażająca! Zabolało go gardło, kilka godzin później już nie żył, bo (…)

 

Lekarz przyznał, że początkowo nie potrafił zdiagnozować problemu, dlatego wykonał badanie endoskopem. Dzięki temu szybko zorientował się, że w przewodzie słuchowym Chińczyka zamieszkał maleńki pajączek. Niechciany lokator nie dał się wykurzyć tak łatwo. Kiedy wyciąganie pęsetą nie przyniosło rezultatu lekarz postanowił wstrzyknąć w ucho pacjenta kropelkę roztworu fizjologicznego. Przyniosło to zamierzony skutek, ponieważ pająk został zmuszony do ucieczki.

 

 

źródła: o2.pl, youtube.com, foto youtube.com

 

 

24

Tragedia podczas porodu. Lekarz urwał dziecku główkę – sprawę umorzono

Każda tragedia jest czymś bardzo ciężkim, zarówno dla najbliższej rodziny, jak i wrażliwych na krzywdę innych ludzi. Najgorsze są jednak tragiczne zdarzenia z udziałem małych dzieci. I właśnie takie miało miejsce w dolnośląskich Świebodzicach. Lekarz podczas porodu urwał dziecku główkę. Dolnośląski Rzecznik Izby Dyscyplinarnej umorzył jednak sprawę przeciwko Krzysztofowi S. Zajmuje się nią jednak prokuratura.

Ginekolog Krzysztof S. nie poniesie żadnych odpowiedzialności za zdarzenie z 18 stycznia 2017 roku. Właśnie wtedy na oddział w Świebodzicach trafiła kobieta w 22. tygodniu ciąży. Lekarz miał tłumaczyć, że ciąża jest bardzo zagrożona. Wyskoczyły nóżki dziecka. Poczułam, jak lekarz z dużą siłą ciągnie to dziecko za nogi. Powiedziałam, że strasznie mnie to boli. Żeby przestał tak robić, bo nawet zwierząt się tak nie traktuje. Wtedy cała sala zamarła. Wszyscy przestali się odzywać – mówiła dla TVP Wrocław matka dziecka. Tragedia była nieunikniona, dziecko straciło główkę. Do tej pory nikomu nie postawiono żadnych zarzutów. Śledztwo prowadzi Prokuratura Regionalna we Wrocławiu. Szpital tłumaczy, że zrobił wszystko co w swojej mocy w tej sprawie.

 

ZOBACZ:Był przekonany, że wygrał na loterii, więc wykupił rodzinie egzotyczne wakacje. Prawda okazała się bardzo bolesna…

 

Póki co nikomu nie postawiono zarzutów. Nie można również od razu skazywać lekarza, gdyż dla niego też jest to zapewne bardzo ciężka sytuacja, w której nikt by się nie chciał znaleźć. Pozostaje współczuć matce dziecka, gdyż jest to niewyobrażalna tragedia na którą nikt nie zasługuje.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

Otwocku, cieszanowa, pracownka, żniwa, potrąciły go trzy samochody

Kobieta na izbie przyjęć w Otwocku miała udar. Przez lekarza może nie udać uratować się jej życia

Polskie izby przyjęć i szpitalne oddziały ratunkowe są bohaterami nagłówków gazet już od wielu lat. Kobieta na jednej z izb w Otwocku miała udar. Lekarz jednak wszystkie objawy zbagatelizował i stwierdził, że 27-letnia Sylwia jest pod wpływem narkotyków i zaczął szprycować ją paracetamolem. Cała sytuacja miała miejsce wieczorem, z rana natomiast kobieta dostała wylewu krwi do mózgu i znajduje się w śpiączce.

Załamany mąż 27-letniej Sylwii powiadomił o zaistniałej sytuacji prokuraturę.  Żonę bolała głowa, mówiła, że sztywnieje je kark, robiło jej się ciemno przed oczami, miała problemy z mówieniem i chodzeniem – mówi dla „Super Expressu” pan Jacek. Lekarz z izby przyjęć w Otwocku stwierdził u niej obecność narkotyków i powiedział, że to właśnie tym spowodowane jest złe samopoczucie. Kazał podać kobiecie kroplówki z paracetamolem. Szybko się jednak okazało, że w badaniach nie wyszło nic. Pani Sylwia była czysta i nie stwierdzono u niej obecności narkotyków. Gdyby lekarz od razu udzielił jej właściwej pomocy dziś nie byłaby w śpiączce… – dodaje załamany mąż. Prokuratura została już zawiadomiona i najprawdopodobniej zostanie wszczęte postępowanie o naruszenie zdrowia lub doprowadzenie do zagrożenia życia pacjentki. Jeśli lekarz nie wykonał należycie swoich obowiązków, natychmiast zostaną wyciągnięte konsekwencje – deklaruje wsparcie dla rodziny wicestarosta otwocki Krzysztof Kłósek.

 

ZOBACZ:Gdy zobaczyła TO w swojej łazience od razu wezwała pomoc. Przerażające odkrycie w Warszawie!

 

Jest to problem wielu lekarzy. Często mylą objawy poważnej choroby z tym, że człowiek jest po spożyciu alkoholu lub pod wpływem substancji psychoaktywnych. Niestety, równie często doprowadza to do tragedii…

źródło: se.pl fot. ilustracyjne